Nie ulec szantażowi

Nie ulec szantażowi

Powstanie pokazuje nam, do czego doprowadza patriotyzm nieprzefiltrowany przez głowę – mówi minister Radosław Sikorski.
ALEKSANDRA PAWLICKA: Po co to panu było?

RADOSŁAW SIKORSKI: Uważam, że sprawa powstania warszawskiego to nie tylko kwestia historyczna, ale także jak najbardziej aktualna. Chodzi o filozofię rządzenia, sposób, w jaki przywódcy państwa podejmują decyzje, o to, czy podejmując je, kierują się racjonalną oceną możliwości. Według mnie – i to napisałem w moim internetowym blogu – podejmowanie decyzji to ważenie ryzyka. Nie znam nikogo, kto ujmowałby cokolwiek powstańcom. Jednocześnie uważam, że z takich tragedii jak powstanie warszawskie trzeba wyciągnąć wnioski. Bo jeśli tego nie zrobimy, to takie decyzje się powtórzą.

1 sierpnia to ważna data polskiej historii? Arcyważna, właśnie dlatego, że dramatycznie pokazuje nam, do czego prowadzi patriotyzm nieprzefiltrowany przez kalkulację.

Arcyważna, właśnie dlatego, że dramatycznie pokazuje nam, do czego prowadzi patriotyzm nieprzefiltrowany przez kalkulację.

Może jednak czas na wygłaszanie tej słusznej racji wybrał pan zły? Nawet Wiesław Chrzanowski, który zgadza się z pana oceną powstania, uważa, że 1 sierpnia to nie była dobra data. Władysław Bartoszewski mówi o wszczynaniu kłótni nad grobem...

Uważam, że o spornych ocenach danego wydarzenia należy rozmawiać wtedy, gdy to wydarzenie skupia zainteresowanie opinii publicznej. Pompatyczne obchody powstania stanowią dla młodego pokolenia przekaz, że tak właśnie należy robić. Oczywiście w sensie działań patriotycznych – rzeczywiście tak należy, ale w sensie podejmowania decyzji przez przywódców – nie, bo ryzyko było zbyt wielkie. Tragedia była przewidywalna i wielu ją przewidziało.

Minister Bartoszewski, powstaniec, upiera się jednak, że na takie nauki mamy 365 dni w roku, a ten jeden powinien być dniem szacunku, hołdu, wspomnień i czczenia pamięci tysięcy ludzi poległych w powstaniu.

Nie zgadzam się z tym, że trzeba w rocznicę budować mit powstania, a wątpliwościami dzielić się pokątnie. Mit powstania rośnie z roku na rok, nie maleje. Co roku dostaję coraz więcej zaproszeń na coraz większą liczbę uroczystości związanych z powstaniem, i to nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Skoro tak, to tym ważniejsze, by naświetlić także okoliczności podjęcia decyzji o powstaniu. Hołd powstańcom i uszanowanie ich nie podlegają jakiejkolwiek dyskusji, ale jeśli mamy wyciągnąć wnioski z błędu, to trzeba o nim dyskutować właśnie wtedy.

Pisząc w blogu, że powstanie to katastrofa narodowa, zdawał pan sobie sprawę, że to woda na młyn PiS, że tylko sprawi pan, iż ataki i gwizdy podczas obchodów będą jeszcze silniejsze?

Gwizdy to nic nowego. Już jakiś czas temu sformułowałem tezę, że dla niektórych w naszym kraju najwyższą formą patriotyzmu jest zohydzanie Polakom obecnej Polski i oskarżanie demokratycznego rządu o zdradę i zaprzaństwo.

Tyle że wsadzanie kija w mrowisko tylko podniosło temperaturę sporu.

Ci, którzy gwiżdżą i atakują, pogardzają opinią publiczną, sądząc, że ludzie nie są w stanie odróżnić szacunku dla powstańców od zadumy nad sensem podjęcia decyzji o powstaniu. I bez mojego głosu w dyskusji prawdziwi patrioci tupaliby nogą na cmentarzu.

PiS próbuje zawłaszczyć powstanie?

PiS szantażuje nas emocjonalnie, dokładnie tak jak szantażowani byli ci, którzy podejmowali decyzję o powstaniu. To znaczy: jeśli nie chcesz skoczyć z nami w przepaść, toś tchórz i zdrajca.

Są jednak w historii świata takie dramatyczne wydarzenia, straceńczo-bohaterskie, które stają się fundamentami państwowości. Mitem założycielskim państwa Izrael była samobójcza śmierć obrońców Masady. Czy powstanie warszawskie nie może być postrzegane w ten sposób? Jako mit założycielski niepodległej Polski?

Ale nam przegranych powstań nie brakło i przed 1944 r., kolejne nie było potrzebne. Dla mnie inspiracją jest powstanie wielkopolskie.

Gdyby był 1 sierpnia 1944 r. – poszedłby pan do powstania? Nawet wiedząc, że nie ma ono militarnego sensu? Że jest skazane na klęskę?

Gdybym był młodym chłopakiem, który ufa swoim dowódcom, to na pewno bym poszedł. Co innego, gdybym był blisko kręgu decyzyjnego. Proszę pamiętać, że tam była dyskusja, w której rozsądni ludzie mówili, iż losy Polski już są niestety na naszą niekorzyść rozstrzygnięte. I że nie wolno rzucać wszystkiego na jedną szalę. Od pięciu lat przekonuję dyrektora Ołdakowskiego, żeby zrobił salę poświęconą naradzie decyzyjnej o powstaniu, która jest dobrze udokumentowana. Żeby muzeum uczyło, a nie tylko uświęcało.

Rozumiem, że gdyby był pan blisko kręgów decyzyjnych, byłby pan tym, który sprzeciwiłby się wybuchowi powstania.

Powiedziałbym: panowie, nie możemy rzucać wyzwania całemu światu, mając tak mikroskopijne zasoby. Że jeśli naprawdę uważamy Stalina za zbrodniarza, nie możemy liczyć, że nam pomoże. Mam nadzieję, że miałbym siłę przekonywania, aby zapobiec tragicznej decyzji.

Które święto narodowe należy więc pana zdaniem czcić najhuczniej?

Oczywiście 15 sierpnia. Rocznica zwycięstwa zwykłego, a nie moralnego, czyli klęski. Nie mówiąc już o zwycięstwach dyplomatycznych. W 1918 r. Polska oswobodziła się dlatego, że znający język niemiecki socjalista Piłsudski wynegocjował z garnizonem niemieckim nie tylko wyjazd z Warszawy, ale i pozostawienie całej broni w cytadeli. Jak pisał klasyk wojskowości Sun Tzu, najlepsze zwycięstwa to te, które odnosi się bez bitwy.

Dostał pan burę od kolegów z partii za wszczęcie awantury wokół powstania warszawskiego?

Nie. Otrzymałem dziesiątki wyrazów poparcia, także od kolegów z PO. Ujawniła się rzesza osób uważających tak jak ja, że rzeczywistość oficjalna nie odzwierciedla gamy uczuć, jaką mamy jako obywatele wobec powstania warszawskiego.

Może jednak pora skończyć z tym Twitterem? Ma pan przez to same kłopoty.

Prezydentowi Obamie też by pani to doradziła? Kampanię o wzrost pułapu zadłużenia USA prowadził właśnie tym nowoczesnym narzędziem. Z sukcesem. Jego blog czyta 10 mln ludzi.

Co nie znaczy, że szef polskiej dyplomacji powinien wdawać się w słowne bójki.

Wy, dziennikarze, jesteście po prostu zazdrośni, że wreszcie możemy was ominąć i dotrzeć do rodaków bezpośrednio. Albo natychmiast zareagować na wasze pomyłki. Przyzwyczajcie się, że politycy budują własne sieci dialogu. Jako szef MSZ jestem współodpowiedzialny za strategię narodową, a więc za to, aby decyzje polskiego rządu brały pod uwagę układ sił. I za tłumaczenie naszych decyzji społeczeństwu. A tragedia powstania warszawskiego była wynikiem właśnie tego, że jego dowódcy tego skrajnie niesprzyjającego kontekstu międzynarodowego nie wzięli pod uwagę.

Okładka tygodnika WPROST: 32/2011
Więcej możesz przeczytać w 32/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2011 (1487)

  • Nieoczywista oczywistość 7 sie 2011, 12:00 Czy Polacy musieli stracić stolicę i najlepszych ludzi, żeby przenieść nadzieję na wolność? A z żywymi w żywym mieście nie byłoby ciut łatwiej? 4
  • Na skróty 7 sie 2011, 12:00 Wielki Rów Grecki Sposób na nielegalnych imigrantów? Wykopanie głębokiego rowu na granicy. Tak przynajmniej uważają władze Grecji. Opłacona przez nie armia robotników – jak podał ateński dziennik „To Wima" –... 6
  • Buczący bez głowy 7 sie 2011, 12:00 W zeszłym tygodniu byłem na meczu pucharowym Legii Warszawa. Nie widziałem tam mojego naczelnego, znanego kibica, poruszałem się więc śmiało po różnych obszarach stadionu. Na stadionie jest światowo, czyli tak, jak powinno być, to... 9
  • Ulotki hipermarketów i horoskopy 7 sie 2011, 12:00 W przeciwieństwie do Gienka Loski Marek Dyjak nie potrzebował „X Factora", aby pokazać Polsce swoją muzykę i swój głos, które są gorzkie, ciężkie i prawdziwe jak seta taniej wódy. W październiku nowa płyta artysty,... 10
  • Agonia 7 sie 2011, 12:00 Wokół Andrzeja Leppera przez długie lata było głośno. Potem, cztery lata temu, nastał czas tylko niekiedy przerywanej ciszy. Lepper powoli gasł. 12
  • Z PGR na salony 7 sie 2011, 12:00 Od zapoconego buntownika w podkoszulce po wicepremiera w butach robionych na miarę. Od awanturującego się posła po gabinet marszałka Sejmu. Tak wyglądała pierwsza część kariery Andrzeja Leppera. 16
  • Powalony 7 sie 2011, 12:00 Wiele razy mówił ze łzami w oczach, że nie wie, jak spojrzy w oczy żonie i dzieciom. Jak się z tej seksafery wytłumaczy, co powie sąsiadom – wspomina Artur Balazs. 20
  • Polskie tabu, czyli o czym się nie rozmawia 7 sie 2011, 12:00 Szacunek dla prawdy jest w Polsce mniej ważny niż szacunek dla tabu. To w PRL naruszano różne tabu i dlatego sam PRL stał się tabu. 23
  • Nie ulec szantażowi 7 sie 2011, 12:00 Powstanie pokazuje nam, do czego doprowadza patriotyzm nieprzefiltrowany przez głowę – mówi minister Radosław Sikorski. 28
  • Zawsze wierny 7 sie 2011, 12:00 Ludzie mają prawo dyskutować o powstaniu warszawskim. Tylko nie nad grobami w dzień święta. Minister Sikorski jest młody, z Bydgoszczy i w swoim kręgu kulturowym ma prawo mieć poglądy, jakie ma – mówi prof. Władysław Bartoszewski. 30
  • Nic, tylko honor i honor 7 sie 2011, 12:00 – Często słyszę, że walki i tak musiały wybuchnąć. Nieprawda. Armia Krajowa nie była cywilbandą. Działała na rozkaz – mówi Wiesław Chrzanowski. 32
  • Synowie pułku 7 sie 2011, 12:00 Po Smoleńsku politycy i generałowie zaczęli nas traktować jak samobójców. Donald Tusk już rok temu przestraszył się i przesiadł się na embraera. A Waldemar Pawlak raz prawie uciekł nam z samolotu – opowiada pilot specpułku. Czy powinniśmy się dziwić, że po raporcie... 34
  • Jakiś numer jeszcze wywinę 7 sie 2011, 12:00 Tyle razy co on nie upadał w polskiej polityce żaden polityk. Stracił stanowiska premiera, marszałka Sejmu, szefa partii. Prawie zawsze się podnosił. Jak będzie teraz? 38
  • Nie-odpowiedzialność polityczna 7 sie 2011, 12:00 Jakkolwiek paskudny byłby Zbigniew Ziobro, i tak nie ponosi odpowiedzialności politycznej, jeśli jedynie wywierał naciski. 42
  • Czas wirtualnych płatności 7 sie 2011, 12:00 Handel w sieci kwitnie. Płacąc za towary i usługi, klienci coraz częściej i chętniej korzystają z różnych możliwości bezgotówkowego regulowania należności. Firmy oferujące takie usługi zapewniają: robimy to szybko i bezpiecznie. 44
  • Nowe asy w talii 7 sie 2011, 12:00 Mija właśnie 20 lat, od kiedy na polskim rynku pojawiła się pierwsza karta płatnicza. Te dzisiejsze są już zupełnie inne – lepsze, bezpieczniejsze i nowocześniejsze. 46
  • Trzeba pozbyć się gotówki 7 sie 2011, 12:00 O perspektywach obrotu bezgotówkowego, o tym, kto lubi gotówkę, a kto widzi korzyści z jej wyeliminowania, mówi prof. Remigiusz Kaszubski, dyrektor w Związku Banków Polskich. 48
  • Taniec z gwiazdami i kaczkami 7 sie 2011, 12:00 Twórca nieśmiertelnego „Metra” między dojeniem kóz a łowieniem ryb zastąpi nieśmiertelnego Zbigniewa Wodeckiego w jury show TVN. Janusz Józefowicz przyznaje, że robota będzie łatwa, przyjemna i dobrze płatna. 50
  • Całą dobę 7 sie 2011, 12:00 Z przybudówki „Faktów”, dziennika puszczanego na okrągło, TVN 24 wyrosła na stację demiurga. 54
  • Ciąża po polsku: opowieści grozy 7 sie 2011, 12:00 W telewizji i kolorowych pismach ciąża wygląda wspaniale. Celebrytki głaszczą się po krągłych brzuchach, przekonując o blaskach macierzyństwa. Dla przeciętnej Polki dziecko nie jest jednak tylko pasmem rodzicielskich uniesień. 59
  • Jesteśmy na wczasach... 7 sie 2011, 12:00 To nieprawda, że wakacje w zalanym deszczem polskim uzdrowisku muszą się zakończyć klapą. Wystarczy dzieciom odpalić laptopa, teściową wysłać do fryzjera, a samemu wybrać się do biblioteki. A potem łapczywie czytać: romansidła Danielle Steel albo kryminały. 61
  • Tylko jeden kupiony mecz 7 sie 2011, 12:00 Łukasz Piszczek, filar obrony piłkarskiej reprezentacji polski, został ukarany przez PZPN sześciomiesięczną dyskwalifikacją za ustawienie meczu w 2006 r. Czy powinien aż tak surowo płacić za jeden grzech młodości? 64
  • Diabelska kanapka Obamy 7 sie 2011, 12:00 Barack Obama przegrał negocjacje w sprawie cięć budżetowych i limitu zadłużenia usa. Czy na tej „polukrowanej diabelskiej kanapce” – jak określił układ z republikanami kongresman Emanuel Cleaver – prezydent nie połamie sobie zębów? 66
  • Podwójny blamaż USA 7 sie 2011, 12:00 Amerykanie awansowali do czołówki nacji o zapędach samobójczych: rutynową procedurę zamienili w przewlekły dreszczowiec, groźny dla nich i dla reszty świata. Epilog zaserwowali za pięć dwunasta: nie strzelili sobie w skroń, ale tylko w stopę. 69
  • Strzał w plecy 7 sie 2011, 12:00 Adrian Pracon był 22 lipca na wyspie UtØya. Cudem uratował się z krwawej rzezi urządzonej przez Andersa Breivika. 72
  • Jak pan antyrak mierzył się z rakiem 7 sie 2011, 12:00 Człowiek, który udowadniał, że z rakiem można wygrać, umarł z powodu choroby nowotworowej. przegrał czy może wygrał? Lekarze dawali mu tylko sześć lat życia, a dr David Servan-Schreiber przetrwał aż dwie dekady. 74
  • Filozof spekulacji 7 sie 2011, 12:00 Choć światowe media obwieściły, że George Soros, król globalnej spekulacji, odchodzi na emeryturę, to tropiciele spisków, którzy ochrzcili go mianem „wroga ludzkości”, nie stracą pożywki dla swych fantazji. 78
  • Szatan przed emeryturą 7 sie 2011, 12:00 Kiedyś uchodził za największego skandalistę rocka, dziś – za nieco zdziwaczałego staruszka. Ozzy Osbourne 9 sierpnia wystąpi w Ergo Arena w Sopocie. 82
  • Nowy król komedii 7 sie 2011, 12:00 Chłopaki płaczą, dziewczyny piją, wszyscy bez końca gadają o seksie. Tu każdy skrycie marzy o ślubie, lecz wymiotuje na myśl o dorosłym życiu. Witajcie w Apatown, świecie dla ludzi o mocnych… żołądkach. Traficie do niego, oglądając film „Druhny”. 82
  • PolskiObama.pl 7 sie 2011, 12:00 Polscy politycy, którzy zamierzają skopiować internetową kampanię Baracka Obamy sprzed czterech lat, muszą spełnić jeden warunek: cofnąć czas o kilka lat. Wtedy być może im się uda. Tego dnia siedzieliśmy w kawiarni Szparka z panem... 94
  • My, włoska brygada! 7 sie 2011, 12:00 w czasie wędrówek po ojczyźnie uderzyło mnie, że prapolskie krasnale ogrodowe doczekały się godnego rywala. Kraj podbijają dinozaury. A konkretnie parki tematyczne poświęcone tymże. Jedzie człowiek przez Wielkopolskę czy Pomorze, a tu... 95
  • Szanowny Panie Prezydencie 7 sie 2011, 12:00 opowiem panu pewną historię. niedawno przeprowadzałam kolejną rewolucję, tym razem w okolicach mojego ukochanego Nałęczowa. Bajeczna okolica. Wyjątkowa rzeźba terenu połączona z bliskością Wisły wyzwala tęsknotę za nieskażoną... 96
  • Fizyka Nova* 7 sie 2011, 12:00 PRZYZNAJĘ, NIGDY NIE BYŁEM DOBRY Z FIZYKI. Mogę się, owszem, zasłaniać stresem, bo mój nauczyciel nie budował – mówiąc najogólniej – sprzyjających warunków do przyswajania wiedzy. Rzut gąbką o odpowiedniej wilgotności,... 97
  • Warszawskie dzieci idziemy w buu 7 sie 2011, 12:00 WARSZAWIAKU WARSZAWIANKO Jeżeli nie wziąłeś udziału w wojnie polsko-bolszewickiej, powstaniu warszawskim, wojnie obronnej w 1939 r. czy chociażby w strajkach w 1980 r. etc., ale chciałbyś się odznaczyć podczas obchodów polskich rocznic,... 97
  • Pod prysznicem 7 sie 2011, 12:00 Nieodżałowany Zygmunt Kałużyński, zakała polskiego światka filmowego, pogromca nabzdyczonych reżyserów, wiecznie drapiący się po głowie krytyk, złośliwy prowokator i intelektualny muszkieter, cykl swoich felietonów zatytułował... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany