Strzał w plecy

Strzał w plecy

Adrian Pracon był 22 lipca na wyspie UtØya. Cudem uratował się z krwawej rzezi urządzonej przez Andersa Breivika.
WALDEMAR PIASECKI: Cudem ocalałeś, bo postrzelony udawałeś, że nie żyjesz, a wcześniej zamachowiec posłuchał twojej prośby, żeby cię nie zabijać. Jak myślisz, dlaczego?

ADRIAN PRACON: Nie wiem. Sam chciałbym to wiedzieć...

Może pod względem etnicznym miałeś lepszy wygląd niż zastrzeleni koledzy. Byłeś biały i nie wyglądałeś na syna polskich imigrantów.

Być może... Być może wziął mnie za rdzennego Norwega i odłożył wyrok. Za jakiś czas jednak wrócił i mógł mnie rozwalić, kiedy leżałem i udawałem trupa. Jednak nie strzelił mi w głowę, tylko w ramię. Może nie trafił, może chciał sprawdzić, czy żyję, a gdy nie zareagowałem na trafienie, odpuścił...

Może chciał, żebyś to przeżył i opowiadał, jak było.

Kto wie... Ale ja już nie chciałbym się zastanawiać nad sobą, kiedy tylu kolegów zginęło.

Ale zastanawiasz się chyba, dlaczego on to zrobił?

To była kwestia wiary, którą wyznawał. Miał swój pogląd na temat, jak świat powinien wyglądać, a przede wszystkim Europa i Norwegia. On nie jest człowiekiem psychicznie chorym. Jest inteligentny. Ma wszystko poukładane w głowie. Patologicznie.

Czyli jak?

Breivik zaatakował porządek społeczny proponowany przez norweskich socjaldemokratów. Przez naszą Partię Pracy i jej młodzieżówkę, do której należę. To był atak na podstawową wartość, w jaką wierzymy: że wszyscy ludzie są sobie równi niezależnie od narodowości, religii, statusu społecznego, ekonomicznego. Dla niego nasza polityka wieloetniczności i wielokulturowości oznaczała islamizację kraju, rzekome preferowanie muzułmańskich imigrantów. Z tym chciał walczyć. Jest nacjonalistą i chrześcijańskim suprematystą.

Okazał się Norwegiem...

To szczęście w nieszczęściu! Od eksplozji w Oslo wszyscy zadawali sobie pytanie, czy to zrobił imigrant, i drugie – czy to zrobił muzułmanin. Gdyby to się okazało prawdą, zawaliłaby się polityka wielonarodowości i wielokulturowości Norwegii.

Norwegia dostała strzał w plecy?

To był strzał w plecy od swojego. Ale tak jest lepiej...

Jesteś przekonany, że cała Norwegia spontanicznie pragnie rozwijającej się wieloetniczności i wieloreligijności?

Za takim rozwiązaniem stoją nie tylko racje etyczne, ale także demograficzne i ekonomiczne. Za osiem lat na naszym rynku pracy zabraknie około ćwierć miliona ludzi. Przy populacji niespełna pięciomilionowej to dużo. Norwegia, jak wiele społeczeństw europejskich, szybko się starzeje. Stąd otwarcie na inne opcje, w tym uzupełnienie niedoboru rąk do pracy przez cudzoziemców. To jest nieuchronnie związane ze zmianami etnicznymi i kulturowymi, bo przecież deficytu nie zlikwiduje jakiś magiczny napływ luterańskich protestantów norweskich...

Mówi o tym polski Norweg... Kim bardziej się czujesz?

Urodziłem się w Norwegii. Wychowywałem w polskiej rodzinie i tradycji. Wykształcenie i formację społeczną mam norweską. Tu staram się także robić coś więcej, niż tylko chodzić do szkoły i korzystać z dobrodziejstw państwa. Jestem dumnym Norwegiem i świadomym swych korzeni Polakiem.

Podobno to w Norwegii wymyślono termin „islamofobia", który miał opisywać i piętnować europejski strach przed muzułmanami.

Nie jestem pewien, czy „islamofobia" ma pochodzenie norweskie. Ale jeśli tak – to wielki paradoks, że 22 lipca to Norweg zabijał z nienawiści do islamu i to on może być symbolem islamofobii.

W rozumowaniu zamachowca była jednak pewna patologiczna logika. Norwegia jest wyjątkowo promuzułmańska. Między innymi wspiera Palestynę w konflikcie z Izraelem. Nawet dzień przed zamachem na wyspie Utøya odbyła się demonstracja domagająca się bojkotu Izraela, określająca Żydów jako morderców. Uczestniczył w niej szef norweskiej dyplomacji Jonas Gahr Støre.

Tak, to prawda. Była taka demonstracja w obozie. Popieramy Palestynę w konflikcie, jaki się toczy na Bliskim Wschodzie. Chcemy, by Palestyńczycy mieli własne państwo. Uważamy, że Izrael źle postępuje z Palestyńczykami. Taką mamy politykę. Minister był z nami, słuchał, co mówią uczestnicy, sam też zabierał głos, ale to nie on organizował demonstrację, ale nasza młodzieżówka.

Zwolennicy teorii spiskowych piszą w internecie, że zamach mógł być jakąś „zemstą żydowską"...

To bzdura. Zbrodnia na wyspie Utøya jest produktem całkowicie norweskim.

Owszem, ale pokazuje, jakimi drogami chadza antysemityzm. Czy uważasz, że jest takie zjawisko w Norwegii? W końcu czerwca norweska minister edukacji Kristin Halvorsen zapowiedziała, że przeznaczy 6 mln koron na szkolenie nauczycieli w zakresie zwalczania antysemityzmu. Stało się to po upublicznieniu wyników badania nad rasizmem wśród młodzieży. Co drugi uczeń norweski używa słowa „Żyd" w negatywnym kontekście, a co trzeci uczeń pochodzenia żydowskiego czuje się zagrożony.

Gdybym powiedział, że w Norwegii antysemityzm jest nieznany, nie byłaby to prawda. Ale dla antysemityzmu nie powinno być miejsca. W Norwegii to szczególnie ważne ze względu na przeszłość II wojny i tego, co się tu działo z Żydami. Badanie, o jakim mowa, i reakcja minister Halvorsen pokazują, że kraj chce coś z tym zrobić. Analizując nastroje antyżydowskie, trzeba jednak zwrócić uwagę raczej na źródła zewnętrzne, a nie wewnętrzne. Przeciętny Norweg raczej nie ma problemu z tym, że jego sąsiad chodzi do synagogi i jest Żydem. Ma natomiast problem z sytuacją na Bliskim Wschodzie i oceną Izraela w jego relacjach z Palestyńczykami...

Czy w Norwegii uczy się w szkole o Vidkunie Quislingu, szefie rządu kolaborującego z hitlerowskimi Niemcami?

Tak. Uczy się o nim i w podstawówce, i w szkole średniej dużo. Jest prezentowany jako nacjonalista, zbrodniarz i zdrajca Norwegii, który poniósł z rąk Norwegów zasłużoną karę.

A jak wygląda nauka o Holocauście w Norwegii? Jesienią 1942 r. Norwegowie wyłapali 532 Żydów, jedną czwartą wszystkich, jacy żyli w Norwegii, zapakowali Czy w Norwegii uczy się w szkole o Vidkunie Quislingu, szefie rządu kolaborującego z hitlerowskimi Niemcami?

Tak. Uczy się o nim i w podstawówce, i w szkole średniej dużo. Jest prezentowany jako nacjonalista, zbrodniarz i zdrajca Norwegii, który poniósł z rąk Norwegów zasłużoną karę. A jak wygląda nauka o Holocauście w Norwegii? Jesienią 1942 r. Norwegowie wyłapali 532 Żydów, jedną czwartą wszystkich, jacy żyli w Norwegii, zapakowali na niemiecki statek, który zabrał ich do Auschwitz. Operacją kierował szef norweskiej policji Knut Rod, który po wojnie został uniewinniony i zmarł w 1986 r. jako szanowany obywatel... O nim też się uczy. To mroczna postać norweskiej historii. W Oslo w dawnej rezydencji Quislinga, Villa Grande, funkcjonuje centrum zajmujące się edukacją na temat Holocaustu. W szkołach średnich organizowane są wyjazdy edukacyjne młodzieży do Auschwitz.

Holocaust bywa wykorzystywany w dowcipach prasy norweskiej do krytyki antyżydowskiej. Urzędującego premiera Izraela przedstawia się np. jako komendanta obozu koncentracyjnego, który strzela dla zabawy do palestyńskich więźniów. Bawi cię ten rodzaj dowcipu?

Zdecydowanie nie. Są jednak gazety żywiące się bzdurami, a czasami obrażające innych. Nie chcę tego tłumaczyć, ale to jest w jakimś sensie efekt wolności słowa, jaką mamy w Norwegii. Tu każdy może praktycznie bez ograniczeń prezentować swoje poglądy. Ale nie musi to od razu trafiać do gazet.

Co teraz, po zamachu, zmieni się w Norwegii? Jaka będzie?

Na pewno coś się zmieni. Już widać, że ludzie zaczynają się bardziej interesować polityką. Wielu zapisuje się do partii politycznych. Na pewno czeka nas debata, jak do tego mogło dojść. Zapewne zwiększą się środki bezpieczeństwa i obecność policji w przestrzeni publicznej. Nie przypuszczam jednak, by nastąpiły jakieś duże zmiany w polityce wieloetniczności i wielokulturowości. To byłby sukces zamachowca.

W Norwegii rozpoczęły się pogrzeby ofiar. Dwa pierwsze z udziałem premiera były pogrzebami muzułmanów...

Zapewne to rodzaj gestu. Chęć oddania hołdu ludziom, którzy szukali w Norwegii schronienia i nowego życia, a znaleźli śmierć.

A co z samym zamachowcem? Jaką karę wymierzy mu Norwegia?

W Norwegii formalnie nie ma dożywocia, ale praktycznie orzekana może być, po odbyciu najwyższego wymiaru kary 21 lat, dalsza izolacja. Zbrodniarz swoje dalsze życie spędzi w więzieniu. Normalnego kontaktu z innymi więźniami mieć nie będzie, bo by go zabili. Na wolność nigdy nie wyjdzie, bo ludzie zabiliby go na ulicy. Umrze w samotności. To najgorsza kara.

Co z nim i tobą?

Nie chcę się nim więcej zajmować. Nie chcę tracić na to energii. Nie chcę nawet wymieniać jego imienia.

Jak ręka?

Goi się. Przeszedłem trzy operacje. Pousuwano mi odłamki. Czeka mnie rehabilitacja. Być może kolejne operacje.

A co dalej?

Mam 21 lat. W czerwcu zostałem wybrany na sekretarza młodzieżówki AUF w województwie Telemark. Byłem jednym z organizatorów obozu na wyspie Utøya. Przekonywałem kolegów, że powinni jechać. Wielu z nich zginęło. Muszę teraz być na ich pogrzebach, to najważniejsze. W miniony czwartek byłem na pogrzebie koleżanki. W piątek pojechałem na pogrzeb kolegi. Będą następne. Kiedy ich pożegnam, muszę się skoncentrować na pracy w organizacji. Musimy za wszelką cenę pokazać, że śmierć kolegów nie poszła na marne. Z pewnością nie zostawię tego, co robię. Być może niedługo podejmę studia. To wszystko.

Okładka tygodnika WPROST: 32/2011
Więcej możesz przeczytać w 32/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2011 (1487)

  • Nieoczywista oczywistość 7 sie 2011, 12:00 Czy Polacy musieli stracić stolicę i najlepszych ludzi, żeby przenieść nadzieję na wolność? A z żywymi w żywym mieście nie byłoby ciut łatwiej? 4
  • Na skróty 7 sie 2011, 12:00 Wielki Rów Grecki Sposób na nielegalnych imigrantów? Wykopanie głębokiego rowu na granicy. Tak przynajmniej uważają władze Grecji. Opłacona przez nie armia robotników – jak podał ateński dziennik „To Wima" –... 6
  • Buczący bez głowy 7 sie 2011, 12:00 W zeszłym tygodniu byłem na meczu pucharowym Legii Warszawa. Nie widziałem tam mojego naczelnego, znanego kibica, poruszałem się więc śmiało po różnych obszarach stadionu. Na stadionie jest światowo, czyli tak, jak powinno być, to... 9
  • Ulotki hipermarketów i horoskopy 7 sie 2011, 12:00 W przeciwieństwie do Gienka Loski Marek Dyjak nie potrzebował „X Factora", aby pokazać Polsce swoją muzykę i swój głos, które są gorzkie, ciężkie i prawdziwe jak seta taniej wódy. W październiku nowa płyta artysty,... 10
  • Agonia 7 sie 2011, 12:00 Wokół Andrzeja Leppera przez długie lata było głośno. Potem, cztery lata temu, nastał czas tylko niekiedy przerywanej ciszy. Lepper powoli gasł. 12
  • Z PGR na salony 7 sie 2011, 12:00 Od zapoconego buntownika w podkoszulce po wicepremiera w butach robionych na miarę. Od awanturującego się posła po gabinet marszałka Sejmu. Tak wyglądała pierwsza część kariery Andrzeja Leppera. 16
  • Powalony 7 sie 2011, 12:00 Wiele razy mówił ze łzami w oczach, że nie wie, jak spojrzy w oczy żonie i dzieciom. Jak się z tej seksafery wytłumaczy, co powie sąsiadom – wspomina Artur Balazs. 20
  • Polskie tabu, czyli o czym się nie rozmawia 7 sie 2011, 12:00 Szacunek dla prawdy jest w Polsce mniej ważny niż szacunek dla tabu. To w PRL naruszano różne tabu i dlatego sam PRL stał się tabu. 23
  • Nie ulec szantażowi 7 sie 2011, 12:00 Powstanie pokazuje nam, do czego doprowadza patriotyzm nieprzefiltrowany przez głowę – mówi minister Radosław Sikorski. 28
  • Zawsze wierny 7 sie 2011, 12:00 Ludzie mają prawo dyskutować o powstaniu warszawskim. Tylko nie nad grobami w dzień święta. Minister Sikorski jest młody, z Bydgoszczy i w swoim kręgu kulturowym ma prawo mieć poglądy, jakie ma – mówi prof. Władysław Bartoszewski. 30
  • Nic, tylko honor i honor 7 sie 2011, 12:00 – Często słyszę, że walki i tak musiały wybuchnąć. Nieprawda. Armia Krajowa nie była cywilbandą. Działała na rozkaz – mówi Wiesław Chrzanowski. 32
  • Synowie pułku 7 sie 2011, 12:00 Po Smoleńsku politycy i generałowie zaczęli nas traktować jak samobójców. Donald Tusk już rok temu przestraszył się i przesiadł się na embraera. A Waldemar Pawlak raz prawie uciekł nam z samolotu – opowiada pilot specpułku. Czy powinniśmy się dziwić, że po raporcie... 34
  • Jakiś numer jeszcze wywinę 7 sie 2011, 12:00 Tyle razy co on nie upadał w polskiej polityce żaden polityk. Stracił stanowiska premiera, marszałka Sejmu, szefa partii. Prawie zawsze się podnosił. Jak będzie teraz? 38
  • Nie-odpowiedzialność polityczna 7 sie 2011, 12:00 Jakkolwiek paskudny byłby Zbigniew Ziobro, i tak nie ponosi odpowiedzialności politycznej, jeśli jedynie wywierał naciski. 42
  • Czas wirtualnych płatności 7 sie 2011, 12:00 Handel w sieci kwitnie. Płacąc za towary i usługi, klienci coraz częściej i chętniej korzystają z różnych możliwości bezgotówkowego regulowania należności. Firmy oferujące takie usługi zapewniają: robimy to szybko i bezpiecznie. 44
  • Nowe asy w talii 7 sie 2011, 12:00 Mija właśnie 20 lat, od kiedy na polskim rynku pojawiła się pierwsza karta płatnicza. Te dzisiejsze są już zupełnie inne – lepsze, bezpieczniejsze i nowocześniejsze. 46
  • Trzeba pozbyć się gotówki 7 sie 2011, 12:00 O perspektywach obrotu bezgotówkowego, o tym, kto lubi gotówkę, a kto widzi korzyści z jej wyeliminowania, mówi prof. Remigiusz Kaszubski, dyrektor w Związku Banków Polskich. 48
  • Taniec z gwiazdami i kaczkami 7 sie 2011, 12:00 Twórca nieśmiertelnego „Metra” między dojeniem kóz a łowieniem ryb zastąpi nieśmiertelnego Zbigniewa Wodeckiego w jury show TVN. Janusz Józefowicz przyznaje, że robota będzie łatwa, przyjemna i dobrze płatna. 50
  • Całą dobę 7 sie 2011, 12:00 Z przybudówki „Faktów”, dziennika puszczanego na okrągło, TVN 24 wyrosła na stację demiurga. 54
  • Ciąża po polsku: opowieści grozy 7 sie 2011, 12:00 W telewizji i kolorowych pismach ciąża wygląda wspaniale. Celebrytki głaszczą się po krągłych brzuchach, przekonując o blaskach macierzyństwa. Dla przeciętnej Polki dziecko nie jest jednak tylko pasmem rodzicielskich uniesień. 59
  • Jesteśmy na wczasach... 7 sie 2011, 12:00 To nieprawda, że wakacje w zalanym deszczem polskim uzdrowisku muszą się zakończyć klapą. Wystarczy dzieciom odpalić laptopa, teściową wysłać do fryzjera, a samemu wybrać się do biblioteki. A potem łapczywie czytać: romansidła Danielle Steel albo kryminały. 61
  • Tylko jeden kupiony mecz 7 sie 2011, 12:00 Łukasz Piszczek, filar obrony piłkarskiej reprezentacji polski, został ukarany przez PZPN sześciomiesięczną dyskwalifikacją za ustawienie meczu w 2006 r. Czy powinien aż tak surowo płacić za jeden grzech młodości? 64
  • Diabelska kanapka Obamy 7 sie 2011, 12:00 Barack Obama przegrał negocjacje w sprawie cięć budżetowych i limitu zadłużenia usa. Czy na tej „polukrowanej diabelskiej kanapce” – jak określił układ z republikanami kongresman Emanuel Cleaver – prezydent nie połamie sobie zębów? 66
  • Podwójny blamaż USA 7 sie 2011, 12:00 Amerykanie awansowali do czołówki nacji o zapędach samobójczych: rutynową procedurę zamienili w przewlekły dreszczowiec, groźny dla nich i dla reszty świata. Epilog zaserwowali za pięć dwunasta: nie strzelili sobie w skroń, ale tylko w stopę. 69
  • Strzał w plecy 7 sie 2011, 12:00 Adrian Pracon był 22 lipca na wyspie UtØya. Cudem uratował się z krwawej rzezi urządzonej przez Andersa Breivika. 72
  • Jak pan antyrak mierzył się z rakiem 7 sie 2011, 12:00 Człowiek, który udowadniał, że z rakiem można wygrać, umarł z powodu choroby nowotworowej. przegrał czy może wygrał? Lekarze dawali mu tylko sześć lat życia, a dr David Servan-Schreiber przetrwał aż dwie dekady. 74
  • Filozof spekulacji 7 sie 2011, 12:00 Choć światowe media obwieściły, że George Soros, król globalnej spekulacji, odchodzi na emeryturę, to tropiciele spisków, którzy ochrzcili go mianem „wroga ludzkości”, nie stracą pożywki dla swych fantazji. 78
  • Szatan przed emeryturą 7 sie 2011, 12:00 Kiedyś uchodził za największego skandalistę rocka, dziś – za nieco zdziwaczałego staruszka. Ozzy Osbourne 9 sierpnia wystąpi w Ergo Arena w Sopocie. 82
  • Nowy król komedii 7 sie 2011, 12:00 Chłopaki płaczą, dziewczyny piją, wszyscy bez końca gadają o seksie. Tu każdy skrycie marzy o ślubie, lecz wymiotuje na myśl o dorosłym życiu. Witajcie w Apatown, świecie dla ludzi o mocnych… żołądkach. Traficie do niego, oglądając film „Druhny”. 82
  • PolskiObama.pl 7 sie 2011, 12:00 Polscy politycy, którzy zamierzają skopiować internetową kampanię Baracka Obamy sprzed czterech lat, muszą spełnić jeden warunek: cofnąć czas o kilka lat. Wtedy być może im się uda. Tego dnia siedzieliśmy w kawiarni Szparka z panem... 94
  • My, włoska brygada! 7 sie 2011, 12:00 w czasie wędrówek po ojczyźnie uderzyło mnie, że prapolskie krasnale ogrodowe doczekały się godnego rywala. Kraj podbijają dinozaury. A konkretnie parki tematyczne poświęcone tymże. Jedzie człowiek przez Wielkopolskę czy Pomorze, a tu... 95
  • Szanowny Panie Prezydencie 7 sie 2011, 12:00 opowiem panu pewną historię. niedawno przeprowadzałam kolejną rewolucję, tym razem w okolicach mojego ukochanego Nałęczowa. Bajeczna okolica. Wyjątkowa rzeźba terenu połączona z bliskością Wisły wyzwala tęsknotę za nieskażoną... 96
  • Fizyka Nova* 7 sie 2011, 12:00 PRZYZNAJĘ, NIGDY NIE BYŁEM DOBRY Z FIZYKI. Mogę się, owszem, zasłaniać stresem, bo mój nauczyciel nie budował – mówiąc najogólniej – sprzyjających warunków do przyswajania wiedzy. Rzut gąbką o odpowiedniej wilgotności,... 97
  • Warszawskie dzieci idziemy w buu 7 sie 2011, 12:00 WARSZAWIAKU WARSZAWIANKO Jeżeli nie wziąłeś udziału w wojnie polsko-bolszewickiej, powstaniu warszawskim, wojnie obronnej w 1939 r. czy chociażby w strajkach w 1980 r. etc., ale chciałbyś się odznaczyć podczas obchodów polskich rocznic,... 97
  • Pod prysznicem 7 sie 2011, 12:00 Nieodżałowany Zygmunt Kałużyński, zakała polskiego światka filmowego, pogromca nabzdyczonych reżyserów, wiecznie drapiący się po głowie krytyk, złośliwy prowokator i intelektualny muszkieter, cykl swoich felietonów zatytułował... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany