Gest Schrödera

Gest Schrödera

Przeprosiny Niemców będą coś warte dopiero wtedy, gdy RFN zapłaci odszkodowania swoim uciekinierom Zdumiewający jest optymizm, z jakim polscy politycy i komentatorzy powitali zapewnienia Gerharda Schrödera o sprzeciwie jego rządu wobec roszczeń odszkodowawczych wypędzonych i planów budowy Centrum przeciw Wypędzeniom w Berlinie. Kanclerza to nic nie kosztowało. Rodzina Schröderów nie ma roszczeń wobec Polaków, a propagandowe gesty nie mają żadnej mocy prawnej. Jedynym rozwiązaniem zadowalającym Polaków byłoby przejęcie zobowiązań odszkodowawczych przez rząd federalny, co zresztą zaproponowała Schröderowi Erika Steinbach. Byłoby to możliwe poprzez uchwalenie przez Bundestag stosownej ustawy. Bez takiej ustawy piękny gest Schrödera wart jest tyle, ile może być wart gest - i nic więcej.
Pojednanie na fali pozwów
Następnego dnia po wygłoszeniu przez Schrödera mowy na uroczystościach z okazji 60. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego Pruskie Powiernictwo, dowodzone przez przewodniczącego Ziomkostwa Śląskiego Rudiego Pawelkę, zapowiedziało wystąpienie jeszcze w tym roku z serią pozwów odszkodowawczych do sądów polskich i jednocześnie - chyba wbrew procedurom - do trybunałów europejskich. Pawelka twierdzi, że nie chodzi o pieniądze, tylko o sprawiedliwość, i domaga się od Polski przeprosin za wypędzenia Niemców. Erika Steinbach dystansuje się wobec żądań powiernictwa, choć razem z Pawelką, jako wiceprzewodniczącym, kierują Związkiem Wypędzonych. Pani Steinbach nie zamierza też rezygnować z utworzenia w Berlinie Centrum przeciw Wypędzeniom mimo ogłoszonego w Warszawie sprzeciwu rządu. Niedawno poinformowała, że na konto związku wpływają duże sumy od osób prywatnych pragnących wesprzeć jej ideę.
Erika Steinbach zrezygnowała ostatnio z agresywnego tonu wobec Polski i uderzyła w nutę sentymentalną. Chodzi jej o współczucie, o trochę serca dla wypędzonych, dla ofiar niewinnych i pozbawionych ojczyzny. Nie jest jednak wykluczone, że jeśli będzie jej to pasowało, wróci do znanego nam tonu aroganckiej mentorki. Teraz gra rolę Matki Niemki, do której zresztą pasuje jak ulał. Cokolwiek jednak by powiedzieli Pawelka, Steinbach czy broniący ich politycy chadeccy, nadchodzą w stosunkach niemiecko-polskich ponure dni nienawiści, przed czym Polacy bronili się przez ostatnie 15 lat w imię chrześcijańskiego przebaczenia i tolerancji.

Pętla czasu
Mieszkałam w Republice Federalnej Niemiec dostatecznie długo, by stwierdzić, iż znam ten kraj, tych ludzi, i mogę uznać ponury rozdział historii Niemiec za zamknięty. Po latach wracałam do Polski przekonana o nastaniu ery pojednania i wzajemnego zrozumienia, jeśli nie między narodami, to z pewnością między elitami władzy i elitami intelektualnymi - bez względu na ich preferencje polityczne. To pojednanie i zrozumienie miało promieniować na szerokie rzesze obywateli.
Czy Niemcy nigdy się nie zmienią? Mimo bezbłędnie działającej demokracji parlamentarnej i głoszonego na cały świat oraz wpajanego niemieckim obywatelom od niemowlęcia umiłowania pokoju, nie tylko ja, ale wielu innych Polaków, spoglądając dziś w kierunku Odry, odczuwa niepokój. Choć od zakończenia wojny upłynęło 60 lat, upiory nie znikły. Pojawiły się znowu w osobie Eriki Steinbach i jej towarzyszy. Nasz wybitny felietonista Stefan Kisielewski napisał kiedyś, że Niemcom odbija mniej więcej co 50 lat. I to się chyba zgadza. Nastał ten czas. Trochę większy kryzys wewnętrzny w Niemczech, nieco więcej zapotrzebowania niemieckich polityków na tematy zastępcze, odwracające uwagę od ich własnych błędów i zaniechań, i będziemy mieli stan wojny nerwów z Niemcami. Zimnej i cynicznej wojny.

Wykreowani bohaterowie
Pod koniec lat 90. skrzypaczkę Erikę Steinbach wybrano na przewodniczącą Związku Wypędzonych (Bund der Vertriebenen - BdV). Nikt nie brał jej poważnie, nikt też się nie spodziewał, że odegra ona w stosunkach niemiecko-polskich tak dużą i tak negatywną rolę. Pomogli jej w tym niemieccy politycy, z socjaldemokratycznym kanclerzem Gerhardem Schröderem (o czym nie chce on dziś pamiętać) i chadeckim premierem Bawarii Edmundem Stoiberem na czele. Niemieccy intelektualiści i, niestety, Polacy. Polacy, bo wpuścili ją na salony. Najpierw poprzez zaproszenie do Sejmu, później, organizując z nią medialną dyskusję, w której wzięli udział również poważni i szanowani przedstawiciele polskiego świata nauki i mediów. W czasach Herberta Czai tłumaczono nam, Polakom, że to margines, folklor polityczny bez większego znaczenia i bez szerszego poparcia. I była to prawda. Gdy w 1983 r. Czaja chciał założyć w Lubece pierwowzór Powiernictwa Pruskiego z Centrum Wypędzonych, tej idei nie poparła żadna partia polityczna i nie dano na ten cel ani jednej marki z funduszy publicznych. Dziś panią Steinbach i jej centrum popierają ludzie powszechnie szanowani, pieniądze płyną, a nam nadal tłumaczy się, że nie ma to najmniejszego znaczenia.
Jest fenomenem, iż poglądy Eriki Steinbach podzielają w Niemczech zarówno ludzie prawicy, jak i lewicy, zmęczeni pokutą za poprzednie generacje. Ludzie spragnieni jak powietrza poczucia własnej wartości, dumy z niemieckości, co nazywają zamiennie patriotyzmem. Niemcy potrzebują postaci, na których mogą się wesprzeć, przywołać jako wzór do naśladowania. Nie mają jednak szczęścia do bohaterów i dlatego postanowili ich sztucznie wykreować. Stali się nimi Niemcy wysiedleni z dawnych ziem wschodnich, zwykli uciekinierzy i ofiary nalotów alianckich na Drezno i inne miasta. Bohaterowie, którzy wołali "Heil Hitler!" i z entuzjazmem dawali się wykorzystywać jako mięso armatnie albo oprawcy w obozach koncentracyjnych. Kiedy przegrali wojnę, zamienili się w ofiary łaknące współczucia.

Dziwny patriotyzm
Kanclerz Helmut Kohl zwracał uwagę, że Niemcy nie potrafią być patriotami, że to, co nazywają patriotyzmem, ociera się o nacjonalizm albo jest nacjonalizmem. Taki właśnie patriotyzm odkryła Erika Steinbach, wskazując w jednym ze swoich artykułów na wzniosłość ofiar bombardowań, na tragedię byłych mieszkańców ziem wschodnich, celowo zapominając, że zostali oni wysiedleni do Niemiec, a nie na Kołymę. Do demokratycznego państwa niemieckiego, w którym cieszyli się i cieszą nadal dobrobytem i wolnością. Te ofiary mają równoważyć ofiary napaści hitlerowskiej na Polskę i pozostałe państwa Europy. Erika Stei-nbach, cynicznie koncentrując się na niemieckich cierpieniach, próbuje napisać na nowo historię naszych dwóch narodów. Organizując obchody 60. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, ta niemiecka patriotka wykazała się rzadko spotykanym brakiem wyczucia i taktu. Przykre, że do tej manipulacji dali się wciągnąć ludzie zasługujący na szacunek, jak żydowski pisarz Ralph Giordano czy przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich kardynał Karl Lehmann. Niemiecki Kościół katolicki miał wiele lepszych okazji do zamanifestowania swego współczucia dla polskich ofiar zbrodni niemieckich.

Niemcom chodzi o odwet
Do czasu upadku komunizmu RFN była oddzielona od Polski NRD i żelazną kurtyną gwarantującą stosowny dystans wobec dramatów będących udziałem innych. Jeśli trzeba było coś uzgodnić w sprawach związanych z Polską, uzgadniano to w pierwszej kolejności z Moskwą. Jedynym wyjątkiem było wysłanie przez Konrada Adenauera w 1956 r. swego doradcy do Gomułki i Wyszyńskiego z zapewnieniem, że RFN nie jest zainteresowana oddaniem Szczecina NRD, czym groził nam wówczas Chruszczow.
Dopóki dzieliła nas żelazna kurtyna, współczucie było bardziej autentyczne, bo nic nie kosztowało. Odzyskanie niezawisłości i wejście Polski do struktur transatlantyckich i europejskich postawiło Niemców i nas w nowej sytuacji. Stanęliśmy oko w oko z twardą rzeczywistością, a jest nią rola zjednoczonych Niemiec w Europie i ich wielkomocarstwowe aspiracje. I nasze aspiracje do pełnienia ważnej funkcji w Europie i na świecie, co stało się solą w oku Berlina. Poza tym jako pełnoprawny członek Unii Europejskiej nie zasługujemy w oczach Berlina na żadne taryfy ulgowe. Pruskie Powiernictwo postanowiło nas potraktować po europejsku, skoro jesteśmy na powrót w Europie.
Będą się z nami sądzić jak z Europejczykami - przed europejskim trybunałem. A my musimy się tłumaczyć, że to wielkie mocarstwa ustaliły przebieg granic w powojennej Europie i że jako naród okupowany przez Sowietów nie mieliśmy nic do gadania. Wypędzonym istotnie nie chodzi o pieniądze ani o pozostawione chałupy. Im chodzi przede wszystkim o odwet. Nie waham się użyć tego słowa. Członkowie i działacze BdV są przecież autorami artykułów zamieszczanych na stronach internetowych i w różnych drukach, z których jasno wynika, że to Polacy wywołali drugą wojnę światową i zamykali Niemców w obozach koncentracyjnych oraz gwałcili niemieckie dziewczyny.
Nie słyszałam, by jakiś liczący się polityk dał odpór tym oszczerstwom, żeby ktoś podał tych autorów do sądu z artykułu o podjudzanie do nienawiści rasowej i narodowej. Ci faceci piszą i mówią, co chcą. A nie są to starzy hitlerowcy, ale ludzie w średnim wieku, których nie dotknęły ani naloty na Drezno, ani wypędzenie z Heimatu. Ten jad się sączy i rozlewa. Taki sposób przedstawiania historii pada na podatny grunt, podnosi na duchu ludzi sfrustrowanych, cierpiących na kompleks Niemca - sprawcy, z którym nie sposób się uporać od dziesięcioleci.
A przecież było to możliwe. Po 1989 r., po oficjalnych gestach pojednania, w Polsce nastał okres dobrej nadziei na prawdziwe pojednanie i przyjaźń. Ukazało się wiele artykułów opisujących to, co w Niemczech jest pozytywne i czego możemy i powinniśmy się od Niemców uczyć. Wsparliśmy zjednoczenie z nadzieją, że Niemcy demokratyczne to gwarancja spokoju i dobrego sąsiedztwa. Niemcy stali się dla młodego pokolenia wzorem do naśladowania. Po tamtej stronie również nie brakowało życzliwych opinii o Polakach i ich zasługach dla Europy. Niestety, nic z tego nie pozostało. Poza "współczuciem" Eriki Steinbach, roszczeniami majątkowymi wypędzonych, żądaniem podniesienia podatków i panicznym strachem przed polską konkurencją na europejskich rynkach. I stosunkami między obu państwami - wymuszonymi i pozbawionymi empatii (tego współodczuwania, o którym tak chętnie mówi Erika Steinbach).

Mali karierowicze
Ludzie, którzy rządzą dziś w Niemczech, nie są wielkimi mężami stanu. Nie są wizjonerami, tylko drobnomieszczańskimi karierowiczami. Zresztą nie tylko w Niemczech. W całej Europie. Takie nadeszły czasy. I musimy się z tym pogodzić, ale nie możemy się zgodzić na empatię, jaką nam proponuje Erika Steinbach i inni politycy niemieccy. Na to, aby ci, którym wytłuczono całą rodzinę, współczuli tym, którym wytłuczono zastawę stołową.
Skoro wypędzeni tak bardzo tego pragną, mam propozycję. Niech każda polska rodzina, która doznała krzywd w czasie wojny, sporządzi wykaz strat i wystąpi z nimi do niemieckiego sądu, a jak będzie trzeba - do trybunału europejskiego. Trzeba skarżyć za wypędzenie z własnego domu, do którego wprowadzili się hitlerowscy żołnierze, za zbombardowane kamienice i warsztaty. Za zagrabione i obrabowane gospodarstwa. Za spalony dobytek. Żyją jeszcze ci, którzy są odpowiedzialni za to wszystko, a jeśli nie oni, to ich spadkobiercy.
I albo władze niemieckie wypłacą wypędzonym odszkodowania, albo będziemy się sądzić. Jeżeli zwykłe poczucie przyzwoitości nie powstrzymuje wypędzonych przed występowaniem na drogę sądową przeciwko ofiarom niemieckiego barbarzyństwa, pora skończyć z udawaniem. Mówmy sobie to, co myślimy. Może w ten sposób dojdziemy do wyrównania rachunków.

Język realpolitik
  • XI 1989 r. - pamiętna msza pojednania w Krzyżowej. Kanclerz Helmut Kohl wymienia znak pokoju z premierem Tadeuszem Mazowieckim.
  • 17 VI 1991 r. - w Bonn zostaje podpisany traktat polsko-niemiecki. Dokument milczy o kwestiach majątkowych.
  • 1 VIII 1994 r. - prezydent Niemiec Roman Herzog oddaje hołd powstańcom warszawskim.
  • VII 2001 r. - Niemcy odmawiają przyznania powstańcom warszawskim - wbrew postanowieniom konwencji genewskiej - odszkodowań za pracę przymusową. Dopiero naciski międzynarodowe sprawiły, że parę miesięcy później odszkodowania zostały jednak przyznane.
  • VII 2003 r. - "Serdecznie witamy nowe państwa członkowskie jako równoprawnych członków UE!" - powiedział podczas debaty nad ratyfikacją traktatu o rozszerzeniu Unii Europejskiej szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer.
  • V 2004 r. - kanclerz Gerhard Schröder wkrótce po wstąpieniu Polski do UE zaczyna się dopominać harmonizacji podatków, czyli - innymi słowy - podniesienia ich w Polsce.
  • 1 VIII 2004 r. - Schröder składa hołd powstańcom warszawskim. Zapewnia, że rząd niemiecki nie będzie popierał roszczeń wypędzonych przed sądami.
  • 2 VIII 2004 r. - Rudi Pawelka, szef Powiernictwa Pruskiego zapowiada złożenie pierwszych pozwów przeciw Polsce.
Okładka tygodnika WPROST: 33/2004
Więcej możesz przeczytać w 33/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2004 (1133)

  • Wprost od czytelników 15 sie 2004 Kompleks Kotańskiego Model terapii wymyślony przez Marka Kotańskiego być może nie jest doskonały, ale trudno jest wskazać skuteczniejsze metody leczenia narkomanów ("Kompleks Kotańskiego", nr 25). Według mnie, jedyną... 3
  • Na stronie - Drogopol 15 sie 2004 Jeśli można coś kupić tanio, dlaczego nie kupić tego drożej albo nawet jeszcze drożej? Nie ma takiej usługi, która nie mogłaby być jeszcze tańsza - mawia Grek Stelios Haji-Ioannou, szef koncernu easyGroup (właściciela taniej linii lotniczej easyJet), i bez przerwy wymyśla... 3
  • Skaner 15 sie 2004 Gra hańby Dokładnie w 65. rocznicę rozpoczęcia II wojny światowej niemiecki producent gier komputerowych zaplanował premierę gry "Codename: Panzers". Zaczyna się ona od napaści... Polski na hitlerowskie Niemcy. A obrońcy... 6
  • Dossier 15 sie 2004 ANDRZEJ KAJETAN WRÓBLEWSKI fizyk "Nasi politycy wciąż od głowy wyżej cenią sobie muskuły. Nauka, ich zdaniem, to luksus" "Gazeta Wyborcza" AGATA WRÓBEL sztangistka "Chciałabym mieć dwoje dzieci.... 7
  • Kadry 15 sie 2004 8
  • Sawka 15 sie 2004 8
  • Licznik 15 sie 2004 1 cel mają letnie pielgrzymki - Jasną Górę 8 grup przybiegło w tym roku na Jasną Górę 19 dni trwa najdłuższa pielgrzymka piesza (koszalińsko-kołobrzeska) 49 grup przyjechało na Jasną Górę na rowerach 50... 9
  • Playback 15 sie 2004 11
  • M&M 15 sie 2004  KRAJOBRAZ PO ROCZNICY Pytano po rocznicy człowieka młodego, czy zna datę powstania. Rzekł, zezując bacznie: - O powstaniu warszawskim nie wiem nic pewnego. Lecz jak tak będą rządzić, to wkrótce się zacznie. 11
  • Poczta 15 sie 2004 Sitwokracja W ramce "Sitwokracja", zamieszczonej w artykule "Ruch Oporu Obywatelskiego" (nr 24), pojawiła się nieprawdziwa informacja - której źródłem była "Gazeta w Opolu" - o tym, iż w... 11
  • Ryba po polsku - Czy kosmos jest lewicowy 15 sie 2004 Lewicowy analfabeta po lewicowej szkole to ideał współczesności Żyjemy w dziwnym świecie rozpadającym się na część lewicową i prawicową. Wszystko, co tylko istnieje, jest albo lewicowe, albo prawicowe. Nawet skłonności seksualne. Prowadzi to czasem do ideologicznego... 13
  • Z życia koalicji 15 sie 2004 Oburzył się Piaskowy Dziadek za posądzenia, że Leszek Miller kupił jego zeznania przed rywinową komisją śledczą za specjalną emeryturę 1600 zł miesięcznie. W jednym się z Bolesławem Sulikiem zgadzamy - kwota jest nieodpowiednia.... 14
  • Z życia opozycji 15 sie 2004 Jakiś czas temu pisaliśmy, że Jan Krzysztof Bielecki wraca do polityki i kręci się koło Platformy Obywatelskiej. Tymczasem prezes Pekao SA wcale się nie kręci, tylko jest przez środowisko Donalda Tuska najnormalniej w świecie lansowany... 15
  • Fotoplastykon 15 sie 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 16
  • Polnisch verboten! 15 sie 2004 Cóż to byłby za skandal, gdyby Niemcom na Śląsku zabroniono rozmawiać z dziećmi po niemiecku Prawo do "swobodnego posługiwania się językiem ojczystym w życiu prywatnym i publicznym", zapisane w traktacie polsko-niemieckim z 1991 r., jest w Republice Federalnej Niemiec - w... 18
  • Gest Schrödera 15 sie 2004 Przeprosiny Niemców będą coś warte dopiero wtedy, gdy RFN zapłaci odszkodowania swoim uciekinierom Zdumiewający jest optymizm, z jakim polscy politycy i komentatorzy powitali zapewnienia Gerharda Schrödera o sprzeciwie jego rządu wobec roszczeń odszkodowawczych wypędzonych i... 22
  • Unia Sprawiedliwości 15 sie 2004 Prawo i Sprawiedliwość stało się Unią Wolności bis Te same wady i te same zalety, ten sam elektorat, te same metody uprawiania polityki, podobnie nieomylni liderzy - Prawo i Sprawiedliwość stało się nieoczekiwanie Unią Wolności bis. I... 26
  • Wiadomości kontra Informacje 15 sie 2004 SLD przegrywa wojnę o telewizję Szykuje się wielka wojna między stacjami telewizyjnymi. Ale tym razem nie będzie to młócka na "Bary" i "Big Brothery" - telewizja publiczna, Polsat i TVN powalczą o widza publicystyką i informacją. Konkurencja wymusi kres telewizji lizusowskich... 28
  • Nałęcz - Trzy sierpnie 15 sie 2004 Powstańcy warszawscy mieli swych poprzedników w sierpniu 1914 r. i naśladowców w sierpniu 1980 r. Sześćdziesiąta rocznica wybuchu powstania warszawskiego obchodzona była z takim rozmachem, że zupełnie przesłoniła dziewięćdziesiątą rocznicę niepodległościowego czynu Józefa... 31
  • Giełda 15 sie 2004 Hossa Świat Globalna fuzja UFJ Holdings Inc., czwarty co do wielkości bank Japonii, stoi przed wyborem partnera, z którym przeprowadzi fuzję. Konkurentami do połączenia są Sumitomo Mitsui oraz Mitsubishi Tokyo. Niezależnie od tego,... 32
  • Petroharacz 15 sie 2004 300 zł dopłacił każdy polski kierowca do firmy dwóch Ukraińców z Cypru 34
  • Orlen wzięty! 15 sie 2004 Minister skarbu Jacek Socha odzyskał kontrolę nad samym sobą Zmieniając 5 sierpnia cały skład rady nadzorczej PKN Orlen, przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa triumfalnie obwieścili, że skarb państwa "odzyskał kontrolę na Orlenem". Dość dziwne to oświadczenie, bo... 40
  • Zielona książeczka czekowa 15 sie 2004 Największy kapitał na wojnie w Iraku zbija Muammar Kaddafi Wściekły pies pustyni" - jak nazwał Kaddafiego były prezydent USA Ronald Reagan - nie mógł wybrać lepszego momentu, by dokonać wolty i ogłosić, że zrywa z awanturniczą polityką wspierania międzynarodowego terroryzmu.... 42
  • Akcja Sochy 15 sie 2004 Ministerstwo Skarbu przygotowuje zamach na wolny rynek Władza lubi ciasteczka, którymi są dla niej agencje, fundusze, spółki skarbu państwa, środki budżetowe wydawane na zamówienia publiczne, czyli wszelkie możliwości pozyskiwania dochodów i przywilejów. Władza... 46
  • Balcerowicz wprost - Antyrodzinne pułapki 15 sie 2004 Rozbudowane systemy świadczeń socjalnych grożą ubożeniem społeczeństwa Na rzeczywistość społeczną warto patrzeć z punktu widzenia występujących w niej bodźców, w tym bodźców patologicznych. Bodźce patologiczne powodują, że zachowania mało produktywne lub wręcz szkodliwe są w... 48
  • 2 x 2 = 4 - Skutki upływu krwi 15 sie 2004 Komunizm zdegradował inteligencję do "inteligencji pracującej" Obchody rocznicy powstania warszawskiego przywołują tragizm tego narodowego zrywu, zdradę i cynizm Stalina, zimne wyrachowanie Zachodu, bezbrzeżną głupotę Franklina (nie Theodore'a) Roosevelta, okrucieństwo... 49
  • Supersam 15 sie 2004 Opiekuńcze volvo Nowe kombi volvo V50 jest nie tylko przestronne, ale i szybkie. W modelu T5 silnik ma pojemność 2521 cm3, osiąga moc 220 KM i pozwala na rozpędzenie auta do 240 km/h; przyspieszenie do 100 km/h zabiera mu jedynie 6,9 s. W... 50
  • Igrzyska megagwiazd 15 sie 2004 Amerykańscy sportowcy jadą do Aten po sukces, polscy - by wziąć udział Michael Phelps ma tylko 19 lat, a już jest milionerem i kandydatem na gwiazdę igrzysk olimpijskich w Atenach. Jako jedyny pływak w historii pobił pięć rekordów świata podczas tej samej imprezy - na... 52
  • Kasa na medal 15 sie 2004 Café Wprost - czat "Wprost", Polsatu i radiowej Trójki 58
  • Mity greckie 15 sie 2004 Szlachetna rywalizacja antycznych olimpijczyków to wyłącznie złudzenie barona de Coubertina Pięć kół olimpijskich, starożytne rzekomo graffiti "odkryte" na kamiennym bloku w Delfach przez Lynn i Graya Poole'ów, w rzeczywistości wyryto dopiero w 1936 r. na potrzeby słynnego... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Pizza po kaszubsku 15 sie 2004 Piotrusiu! Jeżdżę właśnie po Polsce wzdłuż i wszerz, wypatrując lokalnych zakorzenionych w historii specjałów. Słowa te kreślę akurat z Kaszub. Nie znad morza, a z jezior i lasów. Szyldów kaszubskich, nawet dwujęzycznych (bo chyba zgodzisz się, że kaszubski to nie gwara, lecz... 63
  • Piłka w koronie 15 sie 2004 Futbol totalny Realu Madryt Real Madryt, najsłynniejszy klub świata, a może raczej największy piłkarsko-medialno-popkulturowy cyrk kontynentu, zawita w tym tygodniu do Polski, by w meczu o awans do Ligi Mistrzów zmierzyć się z Wisłą Kraków. Do Krakowa przyjadą wielkie... 64
  • Druga płeć - Dziwna książka w słusznej sprawie 15 sie 2004 Za aborcją prawie zawsze stoi mężczyzna W sporze o aborcję jestem po stronie kobiet - pisze w "Milczeniu owieczek" Kazimiera Szczuka, aby za chwilę postawić pytanie: kto jest naszym adwersarzem? I bez wahania odpowiedzieć - patriarchat. Przyznam, że bardzo pojemne i... 66
  • Know-how 15 sie 2004 Ultradźwiękowe gryzonie Nie tylko nietoperze i delfiny posługują się ultradźwiękami. Badania kanadyjskich zoologów z University of Manitoba w Winnipeg wykazały, że potrafią to także wiewiórki ziemne (Spermophilus... 67
  • Leczenie lekarza rynkiem 15 sie 2004 Najwyżej 5 proc. polskich lekarzy ma szansę na pracę za granicą Absolwenci polskich akademii medycznych i ich starsi koledzy po fachu muszą się wyleczyć z mitu profesjonalizmu zdobytego względnie tanim kosztem. - Niestety, większość z nich, nawet na skalę europejską, potrafi... 68
  • Apetyt na człowieka 15 sie 2004 Kanibalizm zakodowany w ludzkich genach? W Niemczech mieszka dziś ponad 800 kanibali porozumiewających się przez Internet - zapewnił policję Armin Meiwes, technik komputerowy z Rotenburga pod Fuldą, który zamordował i częściowo zjadł 42-letniego berlińczyka Bernda Jurgena... 72
  • Giganty oceanów 15 sie 2004 Ważąca kilkanaście ton kałamarnica potrafi zatopić duży jacht Ocean bez potworów jest jak spanie bez snów - twierdził amerykański pisarz John Steinbeck. W dawnych czasach żeglarze opowiadali mrożące krew w żyłach historie o strasznych stworzeniach z morskich głębin,... 74
  • Bez granic 15 sie 2004 Twierdza Wolności Nowojorczykom zwrócono symbol ich miasta - Statuę Wolności. Od ubiegłego tygodnia pierwszy raz od zamachów 11 września 2001 r. mogą ją zwiedzać. Wysoki na 107 m posąg, wzniesiony z okazji setnej rocznicy... 76
  • Amnezja Putina 15 sie 2004 Dlaczego Rosjanie mordują pamięć o zbrodni katyńskiej Wielki bal zdobywców Kremla mógłby być imprezą ciekawą, ale na pewno nie masową. Zaproszenia trafiłyby do przedstawicieli zaledwie trzech narodów - Francuzów, Tatarów i Polaków. Nikomu innemu nie udało się zdobyć twierdzy... 78
  • Upokorzenie w kłamstwie 15 sie 2004 Silni nie obawiają się prawdy, nawet gdy świadczy o ich winie Zachodzę w głowę, co przeszkodziło Rosji dać Polakom należną satysfakcję w sprawie tak bolesnej i znamiennej jak zbrodnia katyńska. Łatwe do przewidzenia umorzenie sprawy przez moskiewski sąd uznane będzie... 80
  • Góra nienawiści 15 sie 2004 Wzgórze Świątynne w Jerozolimie przypomina wulkan przed wybuchem Cachi Hanegbi, minister bezpieczeństwa wewnętrznego Izraela, długo ociągał się z udzieleniem wywiadu telewizyjnej Dwójce. Słusznie podejrzewał, że dziennikarze dowiedzieli się już o nocnych aresztowaniach... 83
  • Allah pod kościołem 15 sie 2004 Liczba muzułmanów w Europie będzie coraz szybciej rosnąć Żołnierze Allaha, powstańcie i walczcie! Nadchodzą trudne czasy, bądźcie więc twardzi. I wiedzcie, że wasza solidarność i współpraca zmierzające do wyzwolenia świętości islamskich stanowią słuszny krok na drodze ku... 84
  • Menu 15 sie 2004 Europa Architektura 2 kwietnia - 29 sierpnia. Retrospektywa Jorna Utzona, Kopenhaga (Dania). Wystawa szkiców i makiet oraz fotografii prezentujących zrealizowane projekty (m.in. słynny gmach opery w Sydney) światowej sławy architekta.... 86
  • 10 tysięcy w jednym 15 sie 2004 Umarł walkman, niech żyje iPod! Christina ma 21 lat i studiuje na Uniwersytecie Stanforda, co w oczywisty sposób czyni ją miłośniczką iPodów. iPody podbijają bowiem całe Stany Zjednoczone, ale najpierw szturmem wzięły uniwersyteckie kampusy. - Mając iPod, możesz nosić z sobą... 88
  • Medytacje na trąbce 15 sie 2004 Stańko uwodzi jazzową Amerykę Gdyby Tomasz Stańko był Amerykaninem i miał ciemny kolor skóry, to z pewnością on, a nie Wynton Marsalis prowadziłby od lat w corocznych prestiżowych ankietach "Down Beatu" czy "Playboya" na najlepszego trębacza świata. W przeciwieństwie do wielu... 92
  • Morderca obrazów 15 sie 2004 Jest większy niż Dali i Picasso razem wzięci - mówią Hiszpanie o Joanie Miró Zapowiadał, że zamorduje malarstwo, a stał się jednym z największych XX-wiecznych odnowicieli tej dziedziny sztuki. Joan Miró (1893-1983) połączył surrealizm z malarstwem starych mistrzów... 93
  • Bóg fotografii 15 sie 2004 Bresson uczynił więcej dla fotografii niż Andy Warhol dla popkultury Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty" - napisał o Henri Cartier-Bressonie wydawca i krytyk fotografii Roger Therond. Tuż po zakończeniu II wojny światowej, w obozie dla tzw. dipisów w Dessau, ofiara nazizmu nagle... 94
  • Sława i chała 15 sie 2004 Film Osada z puentą Mija już pięć lat od momentu, gdy urodzony w Indiach scenarzysta i reżyser M. Night Shyamalan wstrząsnął światowym kinem. Wystarczyło niewiele - nakręcić dobry horror ("Szósty zmysł") z... 96
  • Ueorgan Ludu 15 sie 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 33 (98) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 9 sierpnia 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Warszawski Sierpień W tym trudnym dla Warszawy czasie Rosjanie nie przeprawiają się przez Wisłę - na... 97
  • Skibą w mur - Zaparcie Czarneckiego 15 sie 2004 Pisarze do śmietników! Politycy do pamiętników! W przyrodzie funkcjonują różne sposoby czytania książek. Jedne powieści czyta się z zapartym tchem, inne z zatkanym nosem. Są takie, które czyta się z wypiekami na twarzy lub z kobietą na plecach. Bywają lektury, które czyta się... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany