Twarz bez twarzy

Twarz bez twarzy

Coraz więcej osób uzależnia się od botoxu jak od pornografii i hazardu
Opadające powieki, uniesione brwi i twarz bez wyrazu – tak można wyglądać po zastrzyku z botoksu. Do niedawna uważano, że za pomocą tej substancji nawet podczas przerwy na lunch bez obaw można ująć sobie lat. Była o tym przekonana m.in. Anjelica Huston. Aktorka podczas zabiegu skręcała się z bólu, nie mogła złapać tchu, a przez następne cztery dni męczył ją ból głowy. Huston nadal cierpi, bo nie jest zadowolona z wyglądu swej twarzy sprawiającej wrażenie „zamrożonej". Zawiedziona jest też aktorka Courtney Cox, która narzeka na nienaturalną mimikę. Choć po zastrzykach z botoksu wygląda młodziej, nie może unieść brwi, by wyrazić zdziwienie, ani zmarszczyć czoła w gniewie.
Okładka tygodnika WPROST: 46/2008
Artykuł jest zamknięty
Więcej możesz przeczytać w 46/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Sonia IP
    Sama przeszłam przez horror po zastosowaniu botoxu (po 8 latach co 9 miesięcznego ostrzykiwania twarzy). Prawdą jest, że ostrzykiwania powinny być przeprowadzane tylko przez lekarzy chirurgów, znających doskonale tajniki mięśni, ale ostrzyknięcia i tak są obarczone wysokim ryzykiem tym bardziej, że przeciętny lekarz nie powie Wam o prawdziwych, realnych zagrożeniach toksyny m.in. że nawet dawki minimalne mogą wywołać zagrażające życiu objawy, tym bardziej trudne do powiązania z samym zabiegiem ostrzyknięcia, bo występujące od kilku do nawet kilku tygodni po zabiegu... Moja przygoda zakończyła się porażeniem nerwów obwodowych...

    Czytaj także