Spokojny wojownik

Spokojny wojownik

Wyborcy Baracka Obamy chcą odpowiedzi na pytanie, co Ameryka może wreszcie zrobić dla nich
Kiedy w 1981 r. spacerowałem po głównej ulicy Waszyngtonu z czarną dziewczyną, spotykały nas zaczepki, drwiny i kąśliwe uwagi. Dekadę później szeroki rozgłos zdobyła historia dziesięciu agentów Secret Service, którzy zatrzymali się na lunch w podstołecznej Wirginii. Pięciu białych oficerów usiadło przy jednym stoliku, gdzie szybko podano im zamówione hamburgery. Od pięciu czarnych agentów zażądano uregulowania rachunku z góry, a posiłek otrzymali dopiero po godzinie, gdy skończyła się pora lunchu spieszących się białych urzędników.
Ani na początku lat 80., ani w kolejnej dekadzie XX wieku nikt nie mógł się spodziewać, że pierwszym prezydentem USA wybranym w XXI wieku będzie polityk o czarnym kolorze skóry. I że wygra też w Wirginii, kwintesencji „starego Południa", gdzie pojawili się pierwsi w Ameryce niewolnicy i gdzie mieściła się stolica zbuntowanych stanów niewolniczych w czasie wojny secesyjnej. Front czarnych
Zwycięstwo Obamy ma przynajmniej dwa różne oblicza: triumfu czarnoskórego polityka i sukcesu kolejnego kandydata Partii Demokratycznej. Nie ulega też wątpliwości, że przy wszystkich zastrzeżeniach do rządów Busha o wyniku wyborów przesądziło nie rozczarowanie jego administracją, lecz względy rasowe. Na McCaina oddało swe głosy 55 proc. białych Amerykanów. Pośród mniejszości latynoskiej, azjatyckiej i innych dwie trzecie głosów przypadło Obamie. Gdyby czarni wyborcy oddali na Obamę nawet nie 55 proc., ale 67 proc. procent głosów, zwycięzcą wyborów okazałby się McCain. Na kandydata demokratów głosowało nie mniej niż 95 proc. czarnych wyborców i ta swoista anomalia zadecydowała, że to Obama wprowadzi się w styczniu 2009 r. do Białego Domu.
Z punktu widzenia sprawiedliwości historycznej, wyrównywania szans i kompensowania krzywd triumf Obamy jest zasłużonym symbolem zmian, jakie zaszły w amerykańskim społeczeństwie. Oczekiwania związane z wyborem Baracka Obamy mają w istocie większe znaczenie i zasięg niż odkładana w czasie i połowiczna w gruncie rzeczy deklaracja emancypacyjna Abrahama Lincolna. A entuzjazm podczas powyborczej nocy stanowi wyraźną zapowiedź wielkich nadziei, że „ostatni będą pierwszymi". Czy Barack Obama jest w stanie sprostać temu wyzwaniu?

Wyborczy dług
Obdarzony niezwykłą charyzmą Obama przyjął w trakcie kampanii wyborczej postawę trybuna ludowego, niecofającego się nawet przed najbardziej kiczowatymi przejawami koncepcji namaszczonego przywódcy czy wręcz mesjasza. Czyniąc to, ukrył swą prawdziwą osobowość, która dla większości jego wyborców byłaby znacznie mniej pociągająca: świetnie wykształconego prawnika z najwyższej półki, absolwenta elitarnych uczelni, redaktora prestiżowego periodyku prawniczego, który w poprzednich elekcjach eliminował swych przeciwników nie w wyborach, lecz poprzez sprytne sztuczki sądowe.
To właśnie wyrafinowany intelekt pozwolił Obamie zrozumieć, kim są wyborcy na początku XXI wieku praktycznie realizujący założenie, że przekazem jest samo medium. Przemawia obraz i jego minimalistyczna zapowiedź w stylistyce współczesnych dyskdżokejów, a starannie przygotowane przemówienia programowe spoczywają dziś w kwaterze poległych polityków. I dlatego przekazem był sam elektryzujący Obama i ciemny kolor jego skóry, a całym tekstem: „Zmiana", „Teraz" i „Możemy". Dlatego mógł wzbudzić entuzjazm 200 tys. ludzi w Berlinie, do których przemawiał po angielsku, choć większość z nich nie znała tego języka. I dlatego nie wahał się przed posłużeniem się zrozumiałym dla wszystkich kiczem, jakim było przyjęcie nominacji swej partii na stadionie, wystylizowanym z tej okazji na rzymską budowlę, czy półgodzinna reklamówka emitowana jednocześnie we wszystkich głównych kanałach telewizyjnych.
Ukoronowaniem spektaklu będzie zapewne przemówienie inauguracyjne nowego prezydenta 20 stycznia 2009 r. To przy takiej okazji John F. Kennedy wezwał Amerykanów, by „nie pytali, co ich kraj może zrobić dla nich, lecz, co oni mogą zrobić dla swego kraju". 64 miliony mieszkańców Stanów Zjednoczonych, którzy głosowali na Obamę, oczekuje, że nowy prezydent wskaże im drogę do odzyskania nadziei, wiary w siłę Nowego Świata i w możliwość powrotu ery szczęśliwości. Wyzwanie, przed jakim stanie, będzie znacznie trudniejsze niż wygrana w wyborach. Tym razem bowiem wyborcy nie chcą, by mówił im, co jeszcze mogą zrobić dla Ameryki, lecz co Ameryka może wreszcie zrobić dla nich.
Obama zaciągnął wielki dług u swoich wyborców, w tym u 95 proc. czarnoskórych Amerykanów, którzy zaufali mu, jak dotąd żadnemu innemu politykowi. Jak wszystkie elekcje, tak i wybory amerykańskie 2008 r. są transakcją wymienną: wyborcy wynieśli Obamę, a sami oczekują wynikających z tego łupów: pracy, wyższych zarobków, a przede wszystkim powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych. Ten ostatni element będzie szczególnym wyzwaniem, bo stanowił podstawowy element programu wyborczego nowego prezydenta.

Kumpel Europy
Kwestie polityki wewnętrznej będą stanowiły dla Obamy oczywisty priorytet. Jeżeli jednak niezbyt jeszcze interesuje go świat, to świat już od dawna interesuje się Obamą. Hasło zmiany trafia przy tym na bardzo podatny grunt, gdyż wszyscy są zmęczeni nieudolnością Busha i oczywistymi błędami jego doradców. Problem w tym, że podobnie jak wśród wyborców amerykańskich pod pojęciem change każdy rozumie to, na czym zależy jemu samemu. W tradycji poczesne miejsce zajmuje obraz Ameryki jako „miasta na wzgórzu", na które patrzy cały świat. Ta sformułowana przez purytańskiego kaznodzieję Johna Winthropa metafora ma jednak i drugą, znacznie rzadziej cytowaną część: „lecz gdy zawiedziemy, staniemy się pośmiewiskiem całego świata". Sprawiedliwie czy nie, w powszechnym mniemaniu Bush ośmieszył Amerykę i poważnie ją osłabił, a pierwszym zadaniem nowego prezydenta musi być odbudowa wizerunku i prestiżu państwa za granicą, bez czego amerykańskie przywództwo będzie mrzonką. Obama ma możliwość przywrócenia ducha współpracy na świecie, ale znacznie mniej wiadomo, z kim i na jakich zasadach miałaby się ta współpraca realizować.
Ameryka Obamy ma sympatyczną twarz, a on sam jest przez Sarkozy’ego nazywany kumplem (skądinąd podobne uczucia prezydent Francji żywi i do Busha). Złudzeniem byłoby jednak oczekiwać powrotu „starych, dobrych czasów", gdy między Europą a Ameryką nie istniały żadne zasadnicze problemy. Znacznie bardziej realistyczne jest stanowisko Niemiec, które nie oczekują od Ameryki uczuć, lecz efektywnego przywództwa. Co więcej, nawet jeśli Europę i Amerykę łączy pewna wspólnota wartości, to już niekoniecznie wspólnota interesów. Dla Europy NATO stanowi podstawowy system bezpieczeństwa, dla Stanów Zjednoczonych natomiast po okresie zimnej wojny pakt stanowił i stanowi nadal sposób na zapewnienie stabilności relacji między członkami. Dlatego przeforsowały kolejne rozszerzenia sojuszu, a teraz poważnie biorą pod uwagę kandydatury zarówno Gruzji, jak i Ukrainy. Nie wolno zapominać o bezwzględnie pragmatycznym, jak zawsze, stanowisku samego Obamy: „nadszedł czas, by wzmocnić NATO przez większy udział jego członków". Czy Europa jest gotowa pokrywać większą część kosztów sojuszu
i wysyłać więcej żołnierzy na operacje pod jego egidą? Od odpowiedzi na to pytanie i ich rzeczywistej implementacji zależy gotowość uwzględniania oczekiwań Europy przez prezydenta Obamę.
Prezydent elekt nie jest pacyfistą i nie zrezygnuje z dążeń do wpływania na losy kryzysów w świecie. Jak sam powiedział jeszcze w 2002 r., nie jest „przeciwnikiem wszystkich wojen, lecz jedynie głupich wojen". Co więcej, będzie chciał udowodnić, że jest silnym prezydentem. Obama nie rozważał do tej pory innej możliwości wycofania się z Afganistanu niż w wyniku zwycięstwa militarnego. Wyraźnie chce, by dotychczasowa ofiara 600 żołnierzy amerykańskich i koszt sięgający prawie 150 mld dolarów nie poszły na marne. Deklaruje też przyjęcie postawy wojownika: wysłanie wzmocnienia w postaci przynajmniej dwóch nowych brygad i traktowanie pogranicza afgańsko-pakistańskiego jako obszaru swobodnego działania wojsk amerykańskich.
Sprawdzianem wielu elementów polityki zagranicznej Obamy jest oczekiwanie, że europejscy sojusznicy wzmocnią kontyngenty i zdejmą z nich ograniczenia dotyczące czasu i obszaru prowadzenia działań bojowych. Wyrażenie takiej zgody będzie poważnym odstępstwem od dotychczasowego sposobu postępowania większości państw europejskich, ale jej brak będzie dla Obamy znakiem, że Europie zależy nie tyle na współdziałaniu, ile na prawie do krępowania działań Ameryki w świecie.

Ani wróg, ani przyjaciel
Obama chce uczynić Afganistan swoją wojną z równym przekonaniem, jak odżegnuje się od wojny w Iraku. Dzięki szczęściu późnego pojawienia się w Senacie nie miał okazji głosować nad rozpoczęciem tego konfliktu i może twierdzić, że „nigdy go nie popierał". Głosował natomiast przeciwko najnowszej koncepcji ostrego uderzenia, która zdaje się przynosić dobre rezultaty. Obama ma szanse odnieść swój pierwszy wielki sukces, gdyby to na początku jego kadencji w Iraku ustały amerykańskie działania militarne, bez względu na to, jak dalej potoczyłyby się losy tego państwa. Ponieważ wyjście Amerykanów jest także na rękę lokalnym watażkom, prezydent elekt może mieć nadzieję na zrealizowanie starej recepty na sukces: odtrąbić odwrót i nazwać go zwycięstwem.
Takiej taktyki Obama nie może natomiast zastosować w Iranie. Żadna chyba jego wypowiedź w trakcie kampanii nie dała McCainowi tyle amunicji, ile deklaracja chęci prowadzenia rozmów „z każdym, i to bez żadnych warunków wstępnych". Ostatecznie był zmuszony przyznać, że rozmów nie można podjąć z prezydentem Ahmadineżadem, ale wiara, że konflikty światowe można rozwiązać odpowiednio długimi negocjacjami, jest dowodem tyle dobrego przygotowania prawniczego, ile jego naiwności w kwestiach międzynarodowych. Nie może on też pozwolić sobie na lekceważenie obaw Izraela. Jednocześnie, choć jego kandydatura wzbudziła nader mieszane reakcje tego państwa, pojawiają się głosy, że właśnie dzięki swej historii życia Obama byłby wiarygodnym i skutecznym negocjatorem w rozmowach z Palestyńczykami. Jeśli gdzieś, zgodnie z churchillowską maksymą, ruszanie szczęką mogłoby zastąpić ruszanie na wojnę, to właśnie na Bliskim Wschodzie i pod egidą Baracka Obamy. Problem jednak nie w tym, jak wynegocjować porozumienie, co udało się już dwóm poprzednim prezydentom demokratom, Jimmy’emu Carterowi i Billowi Clintonowi, ale jak sprawić, by drastyczne różnice w poziomie życia Palestyńczyków i Izraelczyków nie stanowiły zachęty do wznowienia konfliktu.
Plany gospodarcze Obamy i tak już zakładają tak wysoką nadwyżkę wydatków nad dochodami, że jakiekolwiek zwiększanie deficytu nie jest możliwe. Deficytu finansowanego oczywiście przez Chiny dzięki środkom pozyskanym ze sprzedaży ich towarów w Stanach Zjednoczonych. Naruszenie równowagi interesów między tymi dwoma państwami miałoby katastrofalne skutki dla nich obu. Obama wie, że zastosowanie reguły protekcjonizmu wobec Chin zniszczyłoby skarb państwa. Z powodu presji związków zawodowych nie może się jednak wyrzec nacisków na Pekin, by ten urealnił kurs juana dający produktom chińskim ogromną przewagę na amerykańskim rynku. Obama nie określa Chin jako wroga czy przyjaciela, lecz mówi o nich po prostu „konkurent", ale praktycznie nic więcej nie jest w stanie uczynić. Dla Chin ważne też będzie upewnienie się, że Stany Zjednoczone nie popierają zbytnio Indii w ich rywalizacji z Państwem Środka. Indie są jednak w pełni usatysfakcjonowane uznaniem ich przez Busha za mocarstwo atomowe i faktem, że senator Obama głosował za ratyfikacją tego porozumienia. O ile zatem Chiny nie zechcą wypróbować stanowczości nowego prezydenta USA, co byłoby z ich strony posunięciem irracjonalnym, wzajemne stosunki polityczne tych państw pozostaną zapewne więcej niż poprawne.

Rosyjska ruletka
Siłę Obamy może chcieć sprawdzić Rosja. Dzień po ogłoszeniu zwycięstwa prezydent Miedwiediew jednoznacznie zapowiedział podjęcie ostrych kroków wobec planowanego rozmieszczenia w Polsce i Czechach elementów tarczy antyrakietowej. Wielu obserwatorów jest zdania, że Obama może opóźnić instalację tarczy, jeśli nie wręcz odstąpić od tej koncepcji. Nawet gdyby stało się inaczej, Rosja miałaby dostatecznie wiele czasu na ogłoszenie i zrealizowanie kontrposunięć. Czyniąc to już teraz, Miedwiediew wymusza na Obamie korzystną dla siebie „transakcję". Rakiety SS-26 Iskander, które mają być zainstalowane w obwodzie kaliningradzkim, mogą atakować cele naziemne odległe o 50-400 km, czyli praktycznie całe terytorium Polski wraz z wszelkimi znajdującymi się na nim instalacjami natowskimi, co nie pozostaje w żadnej relacji do możliwości amerykańskich antyrakiet. Gdyby natomiast Obama podjął decyzję odstąpienia od instalacji pod Słupskiem, zrobiłby wrażenie słabego prezydenta, cofającego się pod naciskiem Rosjan. Byłoby to powtórzeniem manewru zastosowanego swego czasu przez Chruszczona wobec równie jak Obama mało doświadczonego prezydenta Johna F. Kennedy’ego.
Postępowanie Rosji jest o tyle zaskakujące, że w porównaniu z McCainem Obama nie zareagował wojowniczo na agresję w Gruzji i postulował pozostawienie Rosji w składzie G8. Być może sytuacja finansowa Rosji w efekcie spadających cen ropy i gazu pogorszyła się na tyle, że Miedwiediew czuje się zobligowany do pokazu siły na użytek wewnętrzny. Możliwe też, że jest to w istocie gambit ostrzegający Waszyngton przed aktywnością na Ukrainie. Takie postępowanie ewidentnie utrudnia jednak Obamie realizację polityki, do której zdawał się skłaniać, czyli do utrwalania bliskiej współpracy z Moskwą w celu uzyskania jej przyjaznej neutralności wobec amerykańskich planów w Afganistanie i Korei, a w przyszłości także wobec Iranu.
Gdy George W. Bush obejmował urząd prezydenta, kraj miał ogromną nadwyżkę budżetową, a jego przywództwo w świecie nie ulegało wątpliwości. Bez względu na to, ile jest w tym winy samego Busha, ile jego doradców, a ile obiektywnej sytuacji, wojny w Iraku i Afganistanie sprawiły, że nowy prezydent obejmuje swój urząd
w dramatycznie odmiennych warunkach. Przywództwo Ameryki jest kwestionowane we wszystkich częściach świata, a jej system wartości i wiara w samą siebie są kwestionowane przez samych Amerykanów na skalę porównywalną z okresem traumy po wojnie wietnamskiej.
Barack Obama został wybrany na prezydenta, gdyż uosabia nadzieję na wielkie narodowe odkupienie grzechów, w tym szczególnie grzechu zniewolenia. Jeśli nawet nie uda mu się wygoić tej rany, może ją przynajmniej zasklepić. Ale działając nieroztropnie i nie spełniając wielkich obietnic, jakie poczynił, może też tę ranę rozjątrzyć. Marzenia i modlitwy wielu osób zostaną spełnione, gdy Barack Obama obejmie 20 stycznia 2009 r. urząd prezydenta. Pozostaje kwestią otwartą, czy będziemy ze spełnienia tych życzeń zadowoleni w listopadzie 2012 r.

Prof. Richard Pipes
Historyk, sowietolog, doradca prezydenta Ronalda Reagana

Kierunek polityki zagranicznej nowego prezydenta pozostaje wielką zagadką. Zwłaszcza że Obama w kampanii wyborczej raczej uciekał od spraw międzynarodowych, koncentrując się na problemach wewnętrznych. Nie pamiętam kandydata na prezydenta, który w tak małym stopniu interesowałby się polityką zagraniczną i miał w tej kwestii równie mglistą wizję jak Obama. Wiemy tylko jedno: Obama chce szybko wycofać amerykańskie wojska z Iraku. Problem w tym, że ta decyzja nie będzie prosta, bo prezydent musi się liczyć ze zdaniem wpływowych kręgów wojskowych. Obamę może też czekać poważny sprawdzian na arenie międzynarodowej. Rosja może się uciec do różnych prowokacji w polityce zagranicznej, chcąc sprawdzić reakcję nowego gospodarza Białego Domu. W polityce wewnętrznej prezydentura Obamy zwiastuje wyraźny zwrot w lewo – będzie on wywierał nacisk na zwiększenie fiskalizmu i podniesienie obciążeń podatkowych dla najlepiej zarabiających.

Prof. Da vid Jackson
Politolog z Bowling Green State University w Ohio

40 lat temu zamordowano Martina Luthera Kinga, walczącego o prawa ludności afroamerykańskiej, a teraz większość społeczeństwa USA wybrała czarnoskórego polityka na prezydenta. To naprawdę przełom. Ale Obama wywindował oczekiwania wyborców wyjątkowo wysoko. Mimo zdobycia Białego Domu i powiększenia przewagi demokratów w Kongresie zapowiadane zmiany nie będą mogły być zrealizowane tak szybko, jakby sobie życzyli jego wyborcy. Obama będzie musiał rzetelnie poinformować społeczeństwo, które pomysły będzie w stanie szybko wdrożyć, a które trzeba będzie rozłożyć w czasie. Można się też spodziewać, że opozycja konserwatywnej części amerykańskiego społeczeństwa wobec Baracka Obamy będzie dużo silniejsza aniżeli opór liberałów względem polityki George’a W. Busha. Im bardziej bowiem brutalna jest walka wyborcza, tym trudniej jest potem rządzić, a przecież ostatnie wybory były historyczne również pod względem swojej brutalności.

Margot Wa llström
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej

Zwycięstwo Obamy to początek nowej ery w relacjach transatlantyckich. Europa i Ameryka mają ten sam system wartości i zbliżone cele. Teraz połączyły je też wspólne problemy – kryzys finansowy i jego konsekwencje, ale także walka z ubóstwem i ochrona klimatu. Na tym ostatnim polu widzę najwięcej nadziei na zmianę – Unia Europejska wyznaczyła sobie ambitny plan redukcji emisji gazów cieplarnianych i zużycia energii o 20 proc. Mam nadzieję, że nowy prezydent pójdzie naszym śladem. Mamy sobie wiele do zaoferowania: Europa może się uczyć od USA stosowania innowacyjnych projektów w przemyśle i tworzenia nowych miejsc pracy, z kolei USA mogą się przyjrzeć np. skandynawskiemu modelowi społecznemu. Mam nadzieję, że dla Baracka Obamy to Europa będzie najważniejszym partnerem, a relacje transatlantyckie nie zostaną zdominowane przez amerykański unilateralizm, lecz staną się prawdziwie partnerskie.

Daniel Gros
Dyrektor Centrum Studiów nad Polityką Europejską (CEPS) w Brukseli

Wybór Obamy nie zmieni w sposób radykalny amerykańskiej polityki zagranicznej i relacji między USA a Starym Kontynentem. Jedyne, czego można się spodziewać, to ocieplenie klimatu w stosunkach między Ameryką a Unią Europejską. Obamie z pewnością będzie zależało na większej życzliwości w kontaktach z europejskimi partnerami. Nie do końca wiadomo, jak te relacje będą wyglądać w praktyce. Obama zapowiada np. stopniowe wycofywanie amerykańskich wojsk z Iraku i zwiększenie zaangażowania w cywilną misję odbudowy kraju oraz pomoc dla władz w Bagdadzie. Amerykanie na pewno będą przy realizacji tego zadania potrzebowali wsparcia Europy. Problem w tym, że nie wiadomo, czy z tą propozycją zwrócą się do całej unii, czy tylko do wybranych krajów. Złożenie oferty tylko niektórym państwom, a nie unii jako całości mogłoby źle wpłynąć na jedność wspólnoty, przyczyniając się do niesnasek na tle różnic w podejściu do polityki
zagranicznej Białego Domu. Wybór Baracka Obamy niewiele zmieni też w relacjach między Kremlem a Białym Domem. USA prawdopodobnie nie będą już tak intensywnie naciskać na objęcie Gruzji czy Ukrainy przygotowaniami do członkostwa w NATO, ale wobec generalnie niechętnego i konfrontacyjnego nastawienia Moskwy nie wpłynie to realnie na poprawę relacji między Rosją a USA. Tym bardziej że nic nie zapowiada, iż USA miałyby zrezygnować z programu rozmieszczenia w Polsce i Czechach elementów tarczy antyrakietowej. Obama zdaje sobie bowiem sprawę, że w sytuacji ciągłego zagrożenia ze strony Iranu tarcza jest po prostu Ameryce potrzebna.

Ewa Thompson
Literaturoznawca, sowietolog, profesor Rice University

Obama jest człowiekiem wielkiej charyzmy, przyrównywanym często do Johna F. Kennedy’ego. Najpilniejszym jego zadaniem będzie wyprowadzenie amerykańskich wojsk z Iraku. W sprawach ekonomicznych opcje Obamy są nie do pozazdroszczenia. Jak mówią analitycy, albo podwyższy on podatki w okresie recesji (co zwykle prowadzi do jej pogłębienia), albo zaryzykuje inflację przez nieodpowiedzialne drukowanie pieniędzy bez pokrycia. Wybór Obamy to wielkie zwycięstwo Afroamerykanów. Może doprowadzić
do większej harmonii rasowej w USA, jak również pobudzić Amerykanów afrykańskiego pochodzenia do większej wiary w siebie. Jednym ze stereotypów jest to, że w przeciwieństwie do Meksykanów Afroamerykanie są leniwi i wolą pobierać zasiłek dla bezrobotnych, niż pracować. Już od lat Afrykańczycy mają uprzywilejowany dostęp do najlepszych uczelni, stypendiów, a nawet miejsc pracy. Amerykanie polskiego pochodzenia nigdy takich przywilejów nie mieli. Ale większość Afroamerykanów z tych przywilejów nie korzysta, bo nie potrafią się zmobilizować do ukończenia szkoły czy studiów.

Prof. Szewach Weiss
Były ambasador Izraela w Polsce, współpracownik „Wprost"

Po raz pierwszy przywódcą USA został polityk wywodzący się z mniejszościowej grupy etnicznej. Podobne wydarzenia nie mają precedensu w historii USA, ale zdarzały się niejednokrotnie w dziejach Starego Kontynentu. Wystarczy wspomnieć, że w XIX wieku premierem Wielkiej Brytanii został polityk żydowskiego pochodzenia Benjamin Disraeli, a we Francji do tej pory Żydzi sześciokrotnie stawali na czele rządu. Wybór Obamy świadczy o tym, że amerykańskie społeczeństwo jest już wyraźnie rozczarowane obecnymi liderami. Trudno przewidzieć, czy Obamie uda się spełnić oczekiwania Amerykanów. Pod dużym znakiem zapytania stoi także reakcja Europy. Niewykluczone, że jego wybór uruchomi w europejskich społeczeństwach swoistą reakcję obronną w postaci niechęci wobec mniejszości etnicznych. Jeżeli Obama będzie kontynuował prowadzoną przez poprzedników wojnę z terroryzmem, może zniechęcić do siebie cały świat muzułmański, który z entuzjazmem przyjął jego wybór. Obama musi też pokazać światu, że wbrew obiegowym opiniom nie jest politykiem miękkim, ale przywódcą wielkiego formatu.

Prof. Arnulf Baring
Historyk, politolog, autor książek o polityce międzynarodowej

Możliwe, że Obama zapoczątkuje przełom i okaże się dla Ameryki dobrym prezydentem. Niemiecki jubel przed i po jego wyborze może jednak szybko się przekształcić w pomstowanie, gdy tylko zacznie stawiać nam konkretne wymagania. W przeciwieństwie do wielu moich rodaków uważam, że nam, Niemcom, nie było z Bushem źle. Może był niesympatyczny, ale niczego od nas nie chciał i o nic nas nie prosił. Sądzę też, niezależnie od kryzysu panującego w USA, że rządy Busha będą w przyszłości lepiej oceniane, tak jak w wypadku prezydenta Trumana, docenionego dopiero po latach. Obama stoi przed poważnymi wyzwaniami w kraju i w polityce międzynarodowej, a jego dotychczasowa determinacja wskazuje, że miękki nie będzie. Już w przedwyborczym przemówieniu w Berlinie zażądał np. większego zaangażowania Niemiec w Afganistanie i na innych frontach. Porównywanie go do Kennedy’ego jest tyle efektowne, co wywołujące mieszane odczucia. JFK nie był wielkim prezydentem, jedynie mógłby nim być. Oby tak się nie stało w wypadku Obamy.




Okładka tygodnika WPROST: 46/2008
Więcej możesz przeczytać w 46/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2008 (1351)

  • Na stronie - Choroba sieroca 9 lis 2008, 22:00 W Ameryce rozgrywa się dziś mecz o przyszłość świata 3
  • Skaner 9 lis 2008, 22:00 6
  • Czas patriotów 9 lis 2008, 22:00 Patriotyzm jest jedną z ważniejszych cech przywódcy - wynika z badań. Między innymi dlatego w Polsce od kilku miesięcy trwa już kampania wyborcza, w której główną płaszczyzną walki jest właśnie patriotyzm. 6
  • Murdoch marnotrawny 9 lis 2008, 22:00 Leniami unikającymi ciężkiej pracy nazwał Australijczyków Rupert Murdoch, magnat medialny. Zdaniem właściciela koncernu News Corporation, który przed laty zrzekł się australijskiego obywatelstwa, państwo dobrobytu sprawia, że... 6
  • Obama boom 9 lis 2008, 22:00 Dzień po wyborach prezydenckich w USA szpitale w Kenii odnotowały rosnącą liczbę noworodków, które matki nazwały Barack lub Michelle. W ten sposób chciały uhonorować historyczne zwycięstwo Baracka Obamy, którego ojciec urodził się w... 6
  • Spod kosza na burmistrza 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama nie jest jedynym Afroamerykaninem, który w ubiegłym tygodniu odniósł spektakularny sukces wyborczy w USA. Pierwszym czarnoskórym burmistrzem Sacramento, stolicy Kalifornii, został były koszykarz NBA Kevin Johnson. Podczas... 6
  • Dossier 9 lis 2008, 22:00 „Jeśli ktoś jeszcze wątpi, że Ameryka to miejsce, gdzie wszystko jest możliwe, dzisiaj macie odpowiedź"Barack Obama po wygraniu wyborów„Niech Bóg prowadzi człowieka, który był moim rywalem, a będzie moim... 8
  • PYTANIA NIEPOLITYCZNE - Martwię się o zbawienie Kurskiego 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Jarosławem Gowinem, posłem PO, byłym piłkarzem 8
  • Ludzie 9 lis 2008, 22:00 Spears kontra paparazziBritney Spears, przez lata nękana przez paparazzich, postanowiła przyznawać im nagrody. Co tydzień na swojej oficjalnej stronie internetowej będzie umieszczała nowy filmik z udziałem fotografów. Ośmieszające... 8
  • Moda na kolorowe dzieci 9 lis 2008, 22:00 „Gdy byłam w Afryce, chciałam zabrać z sobą wszystkie dzieci. Były takie słodkie" – tak Leona Lewis w rozmowie z dziennikarzami uzasadniła chęć adoptowania afrykańskiej sieroty. Wokalistka nie rozpoczęła jeszcze... 8
  • Nieznany Mazurek Dąbrowskiego 9 lis 2008, 22:00 Politycy mają kłopoty z poprawnym podaniem daty powstania, imienia i nazwiska autora oraz tytułu hymnu Polski (1797 r., Józef Wybicki, „Mazurek Dąbrowskiego") – wynika z sondażu przeprowadzonego przez „Wprost”.... 10
  • Wykrywacz kłamstw 9 lis 2008, 22:00 „Jeżeli ktoś mówi, że połowę pieniędzy przeznaczonych na rolników konsumuje się na urzędników, to kłamie" – powiedział Eugeniusz Kłopotek, komentując raport Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej... 10
  • Mniej państwa 9 lis 2008, 22:00 Na prezydenckie pytanie referendalne w sprawie szpitali większość przedsiębiorców i menedżerów odpowiada „tak". Chcą komercjalizacji szpitali i ich prywatyzacji. Bardziej spolaryzowane są opinie w sprawie emerytur pomostowych.... 12
  • Ogórek ocalony 9 lis 2008, 22:00 Unijni komisarze chcą przywrócić wolność w świecie warzyw i owoców. Mają doświadczenie, bo wcześniej uznali marchewkę za owoc. Krzywe ogórki, do niedawna dyskryminowane ze względu na kształt, będą mogły wrócić na półki... 12
  • ZAPYTAJ WPROST - Komorowski był moim kolegą 9 lis 2008, 22:00 Na pytania czytelników internetowego wydania tygodnika „Wprost” odpowiada Romuald Szeremietiew. 14
  • Poczta 9 lis 2008, 22:00 Sieć zakupówW związku z artykułem „Sieć zakupów" (nr 44) chcielibyśmy zwrócić uwagę na brak sklepu Komputronik.pl w rankingu najlepszych sklepów internetowych, który został przygotowany przez „Wprost” i Money.pl... 16
  • Playback 9 lis 2008, 22:00 Prezydent elekt USA Barack Obama i kandydat republikanów John McCain 16
  • Wprost Przeciwnie - Zawsze Nowak 9 lis 2008, 22:00 Czy z polityką kramarza, jaką nasz rząd prowadzi wobec Kremla, można mieć wpływy w Waszyngtonie? 17
  • Wydarzenia Tygodnia - Kraj 9 lis 2008, 22:00 Sejm uchwalił ustawę o emeryturach pomostowych. Zgodnie z nią prawo do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę utrzyma niecałe 250 tys. osób z około miliona, które obecnie mają taką możliwość. Prawo to straci m.in. większość... 18
  • Wydarzenia Tygodnia - Świat 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama zwyciężył w wyborach prezydenckich w USA, zdobywając dwukrotnie więcej głosów elektorskich od Johna McCaina. Obama wygrał w stanach tradycyjnie uznawanych za bastiony demokratów, a także niemal we wszystkich tzw.... 20
  • Z życia koalicji 9 lis 2008, 22:00 „Wiedzą państwo, że Barack Obama ma polskie korzenie? Tak, jego dziadek zjadł polskiego misjonarza". A wiedzą państwo, kto publicznie opowiada tak fantastyczne dowcipy? Jego Ekscelencja Radosław Sikorski, minister spraw... 22
  • Z życia opozycji 9 lis 2008, 22:00 Zbigniew Ziobro nie przestaje intrygować. W wielu sensach tego słowa. Efektem jego intryg jest to, że to on, a nie Adam Bielan będzie numerem jeden na liście PiS w Małopolsce w wyborach do europarlamentu. Intrygujące jest natomiast to, czy... 23
  • Ile II RP w III RP 9 lis 2008, 22:00 To, że Polska nie przetrwała w 1939 r., zaważyło na tym, jak wykorzystaliśmy szansę jej odrodzenia w 1989 r. 26
  • Gen niepodległości 9 lis 2008, 22:00 Wychodzący z PRL półinteligent nie potrzebował i nie rozumiał pojęcia niepodległości 30
  • Młoda Rzeczpospolita 9 lis 2008, 22:00 Rola armii odróżnia II RP od współczesnej Polski znacznie bardziej niż łagodny autorytaryzm sanacyjnych rządów 34
  • Legenda wolnej Polski 9 lis 2008, 22:00 Nie wystarczy dostać niepodległość, trzeba jeszcze być niepodległym 36
  • Elity i elitki 9 lis 2008, 22:00 Budowniczowie II RP ukształtowali się we wrogiej, ale dającej świetny efekt szkole zaborczej. Twórcy III RP uczyli się w systematycznie psutym systemie szkolnym PRL 38
  • Doktryna Tuska 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Markiem Jurkiem, byłym marszałkiem Sejmu 42
  • Buldogi polityki 9 lis 2008, 22:00 Sławomir Nowak kontra Michał Kamiński 46
  • Sejm się śmieje 9 lis 2008, 22:00 Czy następne wybory prezydenckie w Polsce wygra kandydat z największym poczuciem humoru? 50
  • Wprost z Blogu 9 lis 2008, 22:00 Unia EuropejskaDlaczego trzeba odrzucić traktat lizbońskiWojciech Jakóbik www.kcmatrix.blogspot.comJak ogólnie wiadomo, naród irlandzki nie zgodził się na ratyfikację tego dokumentu. Powszechnie wiadomo też, że europejska administracja,... 54
  • Trójka bez sternika 9 lis 2008, 22:00 55
  • Niebezpieczny pomost 9 lis 2008, 22:00 Emerytury pomostowe zamieniają się w konflikt polityczny „kto kogo"To, że mamy najmłodszych emerytów świata i wydajemy na emerytury więcej, niż pozyskujemy ze składek, wiadomo od dawna. Od dawna wiadomo także, że trzeba tę... 55
  • Stocznie zwodowane 9 lis 2008, 22:00 Polska porażka w sprawie stoczni to sukces ich niemieckich konkurentów W sprawie polskich stoczni są wygrani. To Komisja Europejska, która osiągnęła cel: nakazała stoczniom zwrot pomocy publicznej (nominalnie około 8,6 mld zł). Zgodziła... 55
  • Oczy Putina 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama jeszcze nie zaczął urzędowania, a już dostał pierwszą lekcję z Moskwy „To zły sygnał w nieodpowiednim czasie" – skrytykował oświadczenie prezydenta Miedwiediewa o rozmieszczeniu iskanderów w... 55
  • Ryba po polsku - Eurozbawienie 9 lis 2008, 22:00 Przeciwnikiem euro był wzorowy Europejczyk Gerhard Schröder 56
  • Ostatnia kiwka Bolka - Grzegorz Lato 9 lis 2008, 22:00 Wygrywał na boisku piłkarskim, przegrywał wiele poza nim 58
  • Giełda 9 lis 2008, 22:00 62
  • Wódczane nouveau 9 lis 2008, 22:00 Degustacja pierwszych butelek wódki z tegorocznych ziemniaków wzorowana na francuskim święcie młodego wina beaujolais nouveau? Na taki pomysł wpadł Tadeusz Dorda, prezes Podlaskiej Wytwórni Wódek Polmos. – Światowy rynek wódek... 62
  • Pogróżki fiskusa 9 lis 2008, 22:00 Nieprawidłowości podatkowe na kwotę 600 mln zł ujawniono podczas 5 tys. kontroli przeprowadzonych w pierwszej połowie 2008 r. Ministerstwo Finansów informuje, że chce sprawniej odzyskiwać należności od podatników, aby wyeliminować z... 62
  • Bez ukrytych opłat 9 lis 2008, 22:00 Koniec z biletami lotniczymi za złotówkę. W listopadzie 2008 r. weszło w życie unijne rozporządzenie nakazujące liniom lotniczym informować pasażera o pełnej cenie przelotu. Cena biletu musi zawierać wszystkie podatki i opłaty... 62
  • Ubranie kryzysowe 9 lis 2008, 22:00 W pierwszym półroczu 2008 r. wartość sprzedanej produkcji branży odzieżowej wyniosła 3,3 mld zł, co oznacza spadek o 3 proc. w porównaniu z 2007 r. – podaje Polski Związek Pracodawców Prywatnych Producentów Odzieży i Tkanin.... 62
  • Fotel po ambasadorze 9 lis 2008, 22:00 Budynek ambasady USA przy placu Grosvenor w londyńskiej dzielnicy Mayfair, tło niezliczonej liczby filmów szpiegowskich, idzie pod młotek. Nie jest to jednak efekt kryzysu finansowego. Amerykanie przeprowadzają się po prostu do nowego... 62
  • Zasiłek jak pensja 9 lis 2008, 22:00 Jeśli powracający z emigracji Polacy zarejestrują się jako bezrobotni, przyznany im zasiłek będzie wynosił tyle samo co w kraju, z którego przyjechali. Umożliwiają to unijne przepisy dotyczące „transferu zasiłku". Bezrobotny... 62
  • Mikrozawał 9 lis 2008, 22:00 Kryzys już uderza w małe i średnie polskie firmy 64
  • Podróż za jedno euro 9 lis 2008, 22:00 Traktat wspólnotowy pozwala, by przyjęcie do strefy euro odbyło się nawet wbrew zainteresowanemu 70
  • Domowe Słońce 9 lis 2008, 22:00 Budujmy słoneczne minielektrownie, bo zwracają się już po 4-6 latach 72
  • 2+2=4 - Jaśniej o katastrofie 9 lis 2008, 22:00 To nie pogrzeb neoliberalizmu i gospodarki rynkowej, lecz ich powtórne narodziny 74
  • Beckham Formuły 1 9 lis 2008, 22:00 Lewis Hamilton pobił już liczne rekordy w F1, ale najważniejszy wciąż przed nim – zarobienie miliarda dolarów 91
  • Tata opóźniony o lata 9 lis 2008, 22:00 Z daleka indikę można pomylić z oplem corsą poprzedniej generacji. Przy bliższym poznaniu czar pryska 94
  • Papierowy smok 9 lis 2008, 22:00 Wartość chińskich samochodów zmniejsza się po trzech latach aż o 70 proc. 96
  • Know - How 9 lis 2008, 22:00 98
  • Człowiek lodu jak mamut 9 lis 2008, 22:00 Człowiek lodu nie ma żadnych żyjących potomków. Badanie pobranego z jego zmumifikowanego ciała DNA i wykazało, że genetyczna grupa, do której należał, jest dziś niezwykle rzadka lub, co bardziej prawdopodobne, całkowicie wymarła.... 98
  • Zakaz wstępu 9 lis 2008, 22:00 Puchacze w Hiszpanii odstraszają intruzów, znacząc skały na swoim terytorium strugą ekskrementów. To ostrzeżenie stosują tylko w porze lęgów. Gdy zajmują się rodziną, każdy obcy ptak naraża się na bezpardonową walkę, która może... 98
  • Hawking na emeryturze 9 lis 2008, 22:00 Słynny kosmolog prof. Steven Hawking w 2009 r. ustąpi ze stanowiska profesora matematyki w katedrze Lucasa na Uniwersytecie Cambridge. 8 stycznia 2009 r. Hawking skończy 67 lat i zgodnie z panującym w Cambridge zwyczajem przejdzie na... 98
  • Fala alergii 9 lis 2008, 22:00 W 2007 r. w Stanach Zjednoczonych 3 mln dzieci poniżej 18. roku życia miało alergię pokarmową. To oznacza, że w ostatniej dekadzie liczba przypadków tego schorzenia wzrosła o 18 proc. Najbardziej uczulającymi produktami są mleko, jaja,... 98
  • Ciało z ciała 9 lis 2008, 22:00 „Jeśli nie oddasz komuś nerki, będziesz mordercą" – stwierdził Zell Kravinsky, milioner z Filadelfii. Kravinsky może sobie pozwolić na takie stwierdzenie, bo oddał nerkę Donell Reid, 29-letniej czarnoskórej kobiecie. Dla... 98
  • Men-o-pauza 9 lis 2008, 22:00 Kryzys wieku średniego? A cóż to takiego? 100
  • Twarz bez twarzy 9 lis 2008, 22:00 Coraz więcej osób uzależnia się od botoxu jak od pornografii i hazardu 106
  • Więźniowie czasu 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z prof. Philipem Zimbardo, psychologiem z Uniwersytetu Stanforda 110
  • Spa pod czerwoną latarnią 9 lis 2008, 22:00 Za kilka lat w Pompejach zniknie unikatowa kolekcja starożytnych erotyków 112
  • Żal po Austro-Węgrzech 9 lis 2008, 22:00 Korzenie dzisiejszych problemów Europy Środkowej tkwią w traktacie sprzed 90 lat 116
  • Górna półka - Polskość po polsku 9 lis 2008, 22:00 "Kinderszenen" Jarosława Marka Rymkiewicza i „Żywina" Rafała Ziemkiewicza, choć są dziełami odmiennymi literacko, powinny być czytane razem. W obu chodzi bowiem o określenie, co dla tożsamości narodu, który wyszedł... 119
  • Bez granic 9 lis 2008, 22:00   120
  • Krezus Blair 9 lis 2008, 22:00 Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii, jest najlepiej opłacanym mówcą na świecie. Jak ocenia brytyjska prasa, Blair, który wkrótce po odejściu z urzędu rozpoczął serię wykładów na całym świecie, w ciągu roku zarobił prawie... 120
  • Pałeczki z Obamą 9 lis 2008, 22:00 Wynik wyborów prezydenckich w USA szczególnie ucieszył mieszkańców japońskiego miasteczka rybackiego o nazwie Obama. Władze miejscowości dotychczas żyjącej głównie z rybołówstwa mają nadzieję, że dzięki amerykańskiemu... 120
  • Cytat Tygodnia 9 lis 2008, 22:00  „Moglibyśmy to puścić w obozie dla jeńców wojennych, ale byłoby to naruszenie konwencji genewskich" John McCain, komentując telewizyjny spot wyborczy Baracka Obamy.   120
  • Kurs na Europę 9 lis 2008, 22:00 Jakie jest nastawienie do Brukseli i zacieś-niania integracji najważniejszych graczy na unijnej scenie oraz wybranych krajów Europy Środkowej (Czechy i Słowacja)? Tego dotyczy seria analiz opracowana przez zespół ekspertów Polskiego... 120
  • Luksus po Saddamie 9 lis 2008, 22:00 „Ocean Breeze", 82-metrowy jacht należący wcześniej do Saddama Husajna, został wystawiony na sprzedaż przez iracki rząd. Luksusowy kolos dyktatora jest wyposażony m.in. w lądowisko dla helikoptera, kilka basenów, kino i tunel... 120
  • Spokojny wojownik 9 lis 2008, 22:00 Wyborcy Baracka Obamy chcą odpowiedzi na pytanie, co Ameryka może wreszcie zrobić dla nich 122
  • Czeski film w Brukseli 9 lis 2008, 22:00 Dlaczego Europa wątpi w zdolność Pragi do przewodniczenia unii 128
  • Złodzieje dzieci 9 lis 2008, 22:00 Niemieckie sądy i urzędy stosują swoisty apartheid wobec polskich rodziców urodzonych w Niemczech dzieci 130
  • Pasaż 9 lis 2008, 22:00 132
  • Na przekór kryzysowi 9 lis 2008, 22:00 Amerykanie coraz bardziej doceniają auta europejskie. Widać to m.in. w kultowym serialu „Gotowe na wszystko". W tej produkcji pojawiają się m.in. niemieckie BMW i audi oraz włoskie maserati. Globalny kryzys finansowy poważnie dał... 132
  • Order za postępy 9 lis 2008, 22:00  „Insignia" to z łacińskiego „odznaczenie". Opel rzeczywiście zasługuje na uznanie za to, jak dopracował następcę Vectry. Samochód w niczym nie przypomina swojego poprzednika – ani z wyglądu, ani pod... 132
  • Czeski żart na poważnie 9 lis 2008, 22:00 Škoda Octavia, najpopularniejszy samochód w Polsce, doczekała się wizyty u wizażystów. Zmienili jej reflektory, nieco pomajstrowali przy atrapie chłodnicy, zderzaku, lusterkach i kilku elementach we wnętrzu. Silnik 1.6 FSI zastąpiony... 132
  • Bangle na emeryturze 9 lis 2008, 22:00 Miłośnicy BMW, którzy poczuli się oburzeni tym, co Chris Bangle zrobił z poprzednią generacją serii 7, mogą odetchnąć z ulgą. Najnowsze wcielenie limuzyny z Monachium wreszcie wygląda jak luksusowe auto, a nie skrzyżowanie lokomotywy... 132
  • Bunkier samohamujący 9 lis 2008, 22:00 Volvo XC60, czyli gorąca nowość z zimnej Szwecji, zaskakuje finezją, z czym do tej pory potomkowie wikingów byli na bakier. Napęd na cztery koła da sobie radę podczas jazdy na przełaj i wtedy, gdy zima zaskoczy drogowców. Kto nie... 132
  • Szóstka po liftingu 9 lis 2008, 22:00 Audi A6 zyskało nową twarz. No, może nie nową, bo samochód przeszedł tylko przez ręce motoryzacyjnych „kosmetyczek". Zmieniono mu tylne lampy, nieco przestylizowano zderzaki i kilka innych elementów. Znacznie większą ewolucję... 132
  • Laser 9 lis 2008, 22:00 136
  • Wydarzenie: książka 9 lis 2008, 22:00 Piłsudski i jego Polacy Instytucja bohatera narodowego to głęboko skomplikowany mechanizm zbiorowej pamięci. Nie jest bowiem tak, że wystarczy być, żyć i czegoś wiekopomnego dokonać. Zadania bohatera narodowego w historii, a w polskiej... 136
  • Premiera: płyta 9 lis 2008, 22:00 Było cymbalistów wielu…Nagranie tego krążka zakrawało na absurd. Polski zespół Bracia chwycił za największe przeboje zespołu Queen, ale metodą „nuta po nucie". Po jasną cholerę, skoro istnieje wersja oryginalna i... 136
  • Glątwa III RP 9 lis 2008, 22:00 Krótka historia obciachu w polskiej prozie 138
  • Dobrze, że Wajda zrobił "Katyń" 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Nikitą Michałkowem, rosyjskim reżyserem, aktorem i producentem filmowym 144
  • Cyrkowcy kortu 9 lis 2008, 22:00 Ośmiu wspaniałych, czyli najbardziej barwni tenisiści świata 146
  • Wencel gordyjski - Bal przebierańców 9 lis 2008, 22:00 Kumple Baracka Obamy zaczynają dzień od modlitwy „Boże, przeklnij Amerykę” 152
  • Krótko po wolsku - Kameleon 9 lis 2008, 22:00 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:"Arial Unicode MS"; panose-1:2 11 6 4 2 2 2 2 2 4; mso-font-charset:128; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-1 -369098753 63 0 4129023 0;}... 153
  • UEorgan Ludu 9 lis 2008, 22:00 Europa na kokainie, choć w Polsce szkodzi kawa, ale nie Kaczory. 153
  • Skibą w mur - Hurtownia młodzieży używanej 9 lis 2008, 22:00 Po lekkim wytarciu kolan polityk, podobnie jak gacie, nadaje się do ponownego użycia 154

ZKDP - Nakład kontrolowany