Glątwa III RP

Glątwa III RP

Krótka historia obciachu w polskiej prozie
U schyłku lat 80. literatura wytypowała jednego bohatera, którego zawzięcie molestowała. Był nim ówczesny zwycięzca rynkowego wyścigu, czyli drobny cwaniaczek, nadwiślański kapitalista, pośpiesznie i nieudolnie zacierający ślady swojego plebejskiego pochodzenia. Jego ubiór, wygląd, zachowanie, maniery i gust były przedstawiane jako obciachowe, a więc kulturowo napiętnowane.
Chwilę później, na początku lat 90., dołączył do niego drugi typ – PRL-owiec. Często przedstawiano go jako tego samego biznesmena, który – zgodnie ze wzorcem konformizmu – dopiero po 1989 r. zmienił swój wygląd. Określało go w tamtych czasach ograniczenie własnego życia do celów osiągalnych w państwie socjalistycznym: mieszkanie w blokach, komplet wypoczynkowy w salonie, mały fiat, wczasy w Kołobrzegu. Mieszanka tandety i bezguścia, kupowana za ciężko zarobione pieniądze i postrzegana przez szczęśliwych właścicieli jako szczyt marzeń. Wszystko to było przedmiotem literackiej kpiny. Tym samym codzienność PRL-owska i dorobek wyniesiony z tamtych czasów stawały się doświadczeniem wstydliwym. Typowy Polak
Mniej więcej od drugiej połowy lat 90. dołączył do powyższej dwójki trzeci bohater obciachowy – „typowy Polak". Nietolerancyjny, myślący o społeczeństwie raczej w kategoriach jedności niż wielości, upatrujący w pluralizmie przyczyny rozmaitych nieszczęść – był ów bohater pokazywany jako reprezentant zapiekłego i wąskiego konserwatyzmu. Zamiast poglądów i racji nosił w sobie frustracje. Jego katolicyzm był zaściankowy, jego patriotyzm pełen nienawiści do sfingowanych obcych, a jego horyzonty myślowe wyznaczało przeświadczenie o naturalności płci, pochodzenia etnicznego i seksualności. Wszelka odmienność była dla „wstecznika" niemoralna i nienaturalna, on sam zaś w krótkim czasie został wykreowany na ciemnogrodzianina – reprezentanta zaściankowej polskości.
Właśnie dlatego, że literatura i media stworzyły trzech „wstydliwych" bohaterów polskiej kultury, obciachem została zagrożona normalność. Razem z tą wytypowaną i typową trójką zepchnięciu na margines społeczny ulegały trzy rozległe doświadczenia i stojące za nimi formy społecznego bycia: okres PRL, narodziny kapitalizmu i tradycjonalistyczna tożsamość zbiorowa. Gdyby udało się utrzymać je na pozycji obciachowej, znaczyłoby to, że jesteśmy zaangażowani w rzeczywistość kapitalistyczną, lecz zarazem nie dysponujemy żadną swoistą estetyką, w której moglibyśmy mówić o naszym nowym życiu. Moglibyśmy pamiętać o naszych biografiach zanurzonych w PRL, lecz zarazem nie moglibyśmy o tym opowiadać bez utraty prestiżu. Moglibyśmy, po trzecie, nadal chodzić do kościoła, uznawać wartość naszej obyczajowości, akceptować polską tradycję, lecz nie mielibyśmy żadnych środków komunikacji, które pozwalałyby to wyrazić w sposób zasługujący na szacunek. Właśnie dlatego w drugiej połowie lat 90. byliśmy zagrożeni obciachem – my, normalni, przeciętni, zwyczajni.

Homo Polonicus
Przedstawianie kapitalizmu zaczynało się na początku lat 90. od powiastek, które ukazywały nadwiślańskich cwaniaczków bogacących się dzięki niestabilnemu prawu i nieszczelnym granicom (Marek Nowakowski, „Homo Polonicus", „Grecki bożek", „Prawo prerii"; Piotr Wojciechowski, „Szkoła wdzięku i przetrwania"). Homo Polonicus z powiastki Marka Nowakowskiego to plebejusz, który dobrowolnie się wykorzeniwszy, nie ma własnej tradycji kulturowej.
Ostatni, który „polską drogę do kapitalizmu" rozpisał na fabułę, był Piotr Siemion. W powieści „Niskie łąki" (2000) skonstruował on mit łączący zbiorową historię i kapitalizm. Jego bohaterowie, urodzeni około roku 1960, czynnie kontestowali socjalizm PRL-owski, ale nie należeli do „Solidarności"; gonili się z milicją po ulicach miasta, ale nie internowano ich w stanie wojennym; wyjechali za granicę, ale nie przywieźli stamtąd pieniędzy; po powrocie do Polski na początku lat 90. założyli małą firmę, ale nie należeli do beneficjentów nowego okresu. W ujęciu Siemiona bohaterowie reprezentowali tę część społeczeństwa, która w nowym ustroju odnosiła sukcesy dzięki własnej zaradności, nie zaś dzięki drobnej przestępczości, koneksjom z aparatem komunistycznym (jak w opowiadaniach Marka Nowakowskiego) czy dzięki inwestowaniu w nowej Polsce kapitału zagrabionego w czasach PRL (jak w powieści Gabriela Meretika „Kryptonim »Luksemburg«").
Mniej więcej około roku 2000 na jednym biegunie pojawiły się teksty sprzeciwiające się kapitalizmowi, korporacjom, globalizacji i konsumpcji („Tequila" Krzysztofa Vargi, 2001; „Zwał" Sławomira Shutego, 2004; „Paris London Dachau" Agnieszki Drotkiewicz, 2004). Na drugim skrzydle ustawiły się powieści ukazujące kapitalizm korporacyjny jako kolejny rozbiór Polski: „Transformejszen" (2002) Edwarda Redlińskiego, „Ciało obce” (2005) Rafała Ziemkiewicza, „Człowiek w cieniu” Eustachego Rylskiego (2004) czy „Nic” Dawida Bieńkowskiego. Zasadniczy nurt biegł w kierunku radykalizacji konfliktu między polskością i kapitalizmem. Lament nacjonalistyczny stał się zamiennikiem powieściowej diagnozy rynku.

Kapitalizm tak,wypaczenia nie
W pierwszej dekadzie czasoprzestrzenią reprezentującą dzikość kapitalizmu był bazar, w drugiej dekadzie miejsce to zajmuje McDonald’s – realny symbol procesów globalizacyjnych. Pociągnęło to za sobą wiele zmian w świecie przedstawionym literatury: „Ruska" zastąpił Francuz, Amerykanin albo Niemiec, towary nielegalnie szmuglowane przez polsko-rosyjską granicę (wódka, futra, papierosy) zmieniły się w całkowicie legalnie sprowadzane produkty markowe; „oszukańczość" towarów szmuglowanych, wynikająca z nielegalności produkcji i omijania urzędów podatkowych, w drugiej fazie ustępuje miejsca całkowicie legalnej inwazji ponadnarodowej, sformatowanej tandety, która wypiera produkty rodzime. Podobny transfer dostrzegamy wśród typów polskich: rodzimego cwaniaczka (Stasia Bombiaka z opowiadania Marka Nowakowskiego „Homo Polonicus") pracującego nielegalnie na własną rękę zastępuje funkcjonariusz sieci (bohater powieści Bieńkowskiego „Nic") wysługujący się zagranicznej korporacji i reprezentujący bezwzględność wymuszaną przez obcy kapitał.
Społeczeństwo zbyt późno – według prozaików – dostrzegło sprzeczność między interesem narodowym i ponadpaństwowym działaniem rynku, więc stoimy w obliczu postępującego wynarodowienia, któremu nikt nie potrafi się przeciwstawić. Mimo rozlicznych różnic powieści z pierwszej i drugiej fazy kapitalizmu łączy jedno: przeświadczenie o rosnącym i destrukcyjnym wpływie nowego ustroju na życie społeczne. Według Nowakowskiego, kapitalizm niszczy więzi międzyludzkie, według Redlińskiego – polską tradycję, a według Bieńkowskiego – patriotyzm i rodzimą inicjatywę.
Antyglobalistyczny wydźwięk tych powieści jest niekwestionowany, podobnie jak zajadłość skierowana przeciw polskiej transformacji i skutkom liberalnej oschłości państwa wobec społeczeństwa. Żadna z nich nie kwestionuje jednak fundamentów kapitalizmu – własności prywatnej, prawa do rynkowego ryzyka, równości wobec reguł ekonomii. Postulują one nie tyle świat bez kapitału, ile świat bez skutków jego działania. Globalizacji, korporacjom, pieniądzowi spuszczonemu z łańcucha przeciwstawiały wartości rodem z „Lalki": cnoty powściągliwości, uczciwości, pracowitości. Wmawiając etos protestancki polskiemu społeczeństwu nowych czasów, mówiły: „Kapitalizm tak, wypaczenia nie". Uznaliśmy, że kapitał można zaakceptować, pod warunkiem że będzie polski – a więc mały, prospołeczny, ludzki, uczciwy.

Obciachowy katolicyzm
Polska obyczajowość nie była przedstawiana w prozie lat 90. zbyt często. A kiedy już się to działo (Gretkowska, Filipiak, Tryzna), obraz nie był korzystny. Widzieliśmy na tym obrazie przede wszystkim społeczeństwo bezmyślne i dlatego konserwatywne. Przedstawiciele tego społeczeństwa niemal we wszystkich grupach, przekrojach czy klasach nawet nie próbują wyobrazić sobie innego życia, więc akceptują to, co jest, i niemal automatycznie powielają dotychczasowe wzorce: kobieta jest od rodzenia dzieci i opieki nad nimi, mąż jest od zarabiania, dzieci od posłuszeństwa, a Kościół niech temu błogosławi. Tak mniej więcej wyglądały najczęstsze zalążki fabuł emancypacyjnych ukazujących, jak jeden z członków rodziny – najczęściej dziecko – nagle zaczyna myśleć, a myślenie to zapoczątkowuje wyprowadzkę z obskuranckiego (i często przypominającego więzienie) świata polskiej rodziny bądź polskiego społeczeństwa. Bohater wkraczający na ścieżkę emancypacji stawiał najprostsze pytania (Jeśli pranie, sprzątanie, gotowanie spada w całości na matkę, to co jest zadaniem ojca? Czy córka nigdy nie osiągnie więcej niż matka? Jeśli płeć to tylko kwestia anatomii, to dlaczego dziewczynki są traktowane jako gorsze? Czy rozwód oznacza, że dziecko też ma prawo odejść z rodziny?), zdzierając dekoracje „naturalności" i odsłaniając całą obciachowość naszego życia.
Na przełomie XX i XXI wieku do tekstów ukazujących tożsamość zbiorową zagrożoną przez nową politykę i nową gospodarkę dołączyły książki, które w zjednoczeniu z Europą i ponowoczesności dostrzegały zagrożenie dla polskiej tożsamości. Autorzy tych tekstów pokazywali, jak upłynnienie kategorii moralnych ciągnie za sobą permisywizm, demoralizację, rozmiękczanie religijności, rozwiązłość obyczajową. Chrystus przebaczający, Chrystus posoborowy okazuje się tu (Andrzej Horubała „Farciarz"; Rafał Ziemkiewicz „Ciało obce") nieledwie nieprawym synem prawdziwego Boga. Surowy Bóg domaga się surowej moralności i tylko „prawdziwie wierzącym" zsyła łaskę grzechu. To nie odnowa polskiej religijności, jej pogłębienie czy urefleksyjnienie wyłania się z tych powieści, lecz coś wręcz przeciwnego – przeświadczenie, że najlepszą odpowiedzią na nowe czasy jest religijność nieledwie tradycjonalistyczna.

Kłopoty z PRL
Na początku lat 90. w komunikacji społecznej istniały dwa wyraziste stereotypy przedstawiania PRL. Pierwszy z nich, proweniencji prawicowej, przekonywał, że cała PRL była państwem zbrodniczym – zabijającym swoich przeciwników, niszczycielskim gospodarczo, opartym na kłamstwie, korumpującym każdego obywatela. Drugi, pochodzący z retoryki postkomunistycznej, wyrażony najpełniej w powieści Redlińskiego „Krfotok", oparty był na argumentach relatywizujących przeszłość: w wersji tej PRL miała swoje wady i błędy, miała jednak również rozliczne zalety – awans społeczny chłopstwa i robotników, powszechną edukację, opiekę socjalną…
W powieści Marka Sieprawskiego „Miasteczko z ludzką twarzą" PRL nabierała charakteru obciachowego: kolejki przed sklepami, braki w zaopatrzeniu, niszczejące ulice i domy, wzajemne relacje oparte na podejrzliwości – wszystko to, jak pokazywał Sieprawski, nie dlatego powinno zniknąć, że było złe, lecz dlatego, że było głupie, nieestetyczne, żenujące. W połowie lat 90. zaczęły się jednak pojawiać powieści, które usiłowały stawić opór stereotypom i spychaniu PRL do obszaru zbiorowego wstydu. Najważniejsze książki należące do tego sposobu przedstawiania PRL – napisane przez Pilcha („Tysiąc spokojnych miast", 1997), Włodzimierza Kowalewskiego („Powrót do Breitenheide", 1997; „Bóg zapłacz!" 2000), Tadeusza Sobolewskiego („Dziecko Peerelu”, 2000), Włodzimierza Paźniewskiego („Skoro świt” 1997), Andrzeja Stasiuka („Biały kruk”, 1995; „Jak zostałem pisarzem”, 1998) – miały charakter nostalgiczny.
Skonfliktowanym wersjom ideologicznym (prawica – lewica) proza nostalgiczna przeciwstawiała narracje, które nie pasowały do klucza „całkowite zło" i „względne dobro". Stereotypowi prawicowemu proza mówiła, że PRL nie była ani tak silna, ani tak wszechogarniająca – że istnieli ludzie, którzy, nie należąc do walczącej opozycji, potrafili zachować niezależność i stworzyli wolne życie. Równocześnie nostalgicy zachowywali podobny dystans wobec stereotypu lewicowego, pokazując, że dobro, które udało się stworzyć ludziom – wartości rodzinne, sąsiedzkie czy przyjacielskie, wychowanie, domowa edukacja, solidarność międzyludzka, azyl małoojczyźniany – nie było darem państwa, lecz zdobyczą wywalczoną pomimo państwa.
W powieściach tych PRL nie traci swoich cech obciachowych: widzimy siermiężne kawiarnie okresu gierkowskiego (Witold Horwath, „Seans", 1997), wyprawy do „enerdówka" (Kowalewski, „Powrót do Breitenheide"), zapyziały świat PRL-owskiej prowincji (Ryszard Sadaj, „Ławka pod kasztanem", 2000; Marek Ławrynowicz, „Kino »Szpak«”, 2000), rzeczywistość pełną brudu i syfu, w której wolność można było znaleźć wyłącznie na peryferyjnych ścieżkach (Stasiuk, „Jak zostałem pisarzem”). W nostalgicznej oprawie wracała syfiasta oranżada, obciach PRL-owskich wczasów, „guma balonówa” z Peweksu, dziecięce zabawy na blokowisku (Michał Witkowski, „Copyright”). Autorzy tych fabularyzowanych wspomnień ubierali więc swoich bohaterów w rozmaite wstydy czasów PRL i z ironicznym uśmiechem, w którym tkwiła jakaś dawka masochizmu, snuli swoje opowieści.

Kamp nasz narodowy
Katolicyzm okazywał się przeciwstawny RPL lub nowoczesności, kapitalizm wygrywał kosztem PRL, PRL odzyskiwano kosztem kapitalizmu. Za każdym więc razem, co prawda, odzyskiwaliśmy prawo do mówienia o jakimś wstydliwym doświadczeniu zbiorowym, ale natychmiast traciliśmy język potrzebny do opowiadania o doświadczeniu innym. Właśnie w tym momencie na polską scenę komunikacyjną wkroczył kamp. Kamp – estetyka mniejszościowa, wyspecjalizowana w podkopywaniu heteroseksualnych aspektów kultury dominującej (kultury głównego nurtu) – narodził się na przełomie XIX i XX wieku jako strategia radzenia sobie z odmiennością seksualną.
Kampowiec to ktoś, kto sam siebie parodiuje – czyni to jednak przy użyciu negatywnych wyobrażeń, które pożycza od normalnego społeczeństwa. Jego występ jest zatem parodią do kwadratu, cytatem cytatu, wypowiedzią, w której nie sposób oddzielić ekspresji własnej od stylu społecznego. Kampowiec po części funkcjonuje jak lustro: zamiast ugiąć się pod ciężarem społecznej obelgi (pedał, ciota, lesba, żyd, czarnuch), ubiera się w obelgę i „przestraja" ją tak, aby uczynić z tego ubiór własny. Zwraca więc, w postaci przesadzonej, wizerunek, który otrzymał od zbiorowości, ukazując, jak wyglądają wyobrażenia na temat odmieńców spoczywające w świadomości społecznej.
W kontekście polskich kłopotów z tradycją, PRL i kapitalizmem słowo „kamp" brzmi dziwnie. Weźmy pod uwagę, na przykład, najwyrazistszy konstrukt kulturowy lat 90. opozycyjny względem nowoczesności, czyli – wykreowany przez „Frondę", podchwycony przez Wojciecha Cejrowskiego, później zaś podtrzymywany przez partie prawicowe i konserwatywne – neosarmatyzm. Czy sarmatyzm jest kampowy? Jacek Kowalski, jeden z największych apologetów (i ciekawszych badaczy) polskiej tradycji szlacheckiej, stwierdza, że sarmatyzm nosi w sobie – z ducha barokowe, choć od baroku wcześniejsze – „wielorakie piętno": „grandilokwencji, dziwolągowatości, cudowności, pobożności i prostactwa – dlatego zyskało miano „pawia i papugi narodów" i „czerepu rubasznego”. „Wielorakie piętno” jest tym samym co „negatywny stereotyp” w publicystyce „Frondy” – to uwewnętrznione przez kogoś poczucie gorszości.
Najciekawszym spełnieniem kampowego podejścia do sarmackiej tradycji wprowadzanej w późną nowoczesność okazała się powieść Michała Witkowskiego „Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej". Witkowski napisał powieść przegiętą i przewrotną: parweniusz snuje gawędę szlachecką, homoseksualista opowiada o męskim zwycięstwie w bezwzględnym świecie kapitalizmu, wyznawca katolicyzmu wpisuje religię w krąg obowiązków mafijnych. Witkowski zebrał w tej powieści fantazmaty narodowe, które pozostały nam po przełomie ustrojowym i które przetrwały czas karnawałowej zapaści: są tu romantyczne i mesjanistyczne wyobrażenia o polskości, fantazmaty Matki Boskiej sprawującej opiekę nad naszym narodem, modernistyczne rojenia o pięknie kapitału, o naturalnej w kapitalizmie hierarchii społecznej, o imperialnej teraźniejszości, która objawia się pod postacią ukraińskich ochroniarzy. Autor znalazł dla tych fantazmatów wspólną formę – gawędę szlachecką. Sarmatyzm posłużył homoseksualiście do umiejscowienia się w środku normalności, choć równocześnie odsłonił tkwiące w centrum naszej kultury wielorakie piętno.

Przesunięty wstyd
Po przemieszaniu katolicyzmu z kapitalizmem i PRL-owskim socjalizmem powstało społeczeństwo zamazane. Trochę wszystkiego, nic w całości. Nasze ubrania, nasze miejsca pracy, nasze samochody, wizyty w kościele, PRL-owska przeszłość, udział w tradycyjnych obrzędach, nasze ambicje kulturowe i materialne – wszystko to nie zostało poddane rzetelnej refleksji i zmieniło się w narodową glątwę. Osiągnęliśmy to, co wydawało się prawie niemożliwe: nasz udział w PRL udało nam się zredukować do kwestii nostalgicznych (wszystko inne podlega lustracji), kapitalizm zaakceptowaliśmy na warunkach dyktowanych przez Wokulskiego i Rzeckiego (kapitał korporacyjny i ponadnarodowy podlega demonizacji), zaś katolicyzm uznaliśmy za boskie i kościelne błogosławieństwo dla podwyższonych apetytów konsumpcyjnych. Wszystkie te twory kulturowe weszły do wspólnego tygla i nabrały postaci łagodnej. Osiągnęliśmy zatem kosztowny kompromis między tradycjonalizmem i późną nowoczesnością. Cena, jaką płacimy, jest jednak dość wysoka. Staliśmy się przezroczyści.
Przenikając wzrokiem naszą normalność, pomijamy samych siebie i zauważamy to, co wyraźne, bo odmienne od nas: Dodę, boys-bandy, Kubę Wojewódzkiego, dziwacznie ufryzowanych młodzieńców, dziewczyny z przesadnym makijażem, moherowe berety, PiS-owskie wojny przeciw permisywnej nowoczesności, Giertychowy atak na niepatriotyczne lektury szkolne. Oni noszą na sobie cząstkę naszego obciachu, ponieważ nie zdecydowali się na kompromisowy strój, który my nosimy. Ich bezkompromisowość bywa groźna – jak w wypadku ludzi, którzy chcieliby pedałów wysłać do gazu, kobiety do kuchni, a dzieci w mundurkach do szkoły – ale nie powinna stanowić powodu dla naszego samozadowolenia. Nasza zwyczajność jest bowiem nijaka, przezroczysta, niczyja i tylko dlatego nieobciachowa; z kolei ich obciachowość jest widzialna, bo oparta na silnych wyborach.
Być może dzięki przemyśleniu krótkiej historii obciachu w polskiej kulturze ostatnich 20 lat zyskujemy szansę zrozumienia fenomenu społecznego podziału. Oto zawsze, ilekroć usiłujemy znaleźć dla siebie wyrazistą tożsamość zbiorową, popadamy w niechciane sojusze z radykalnymi ugrupowaniami politycznymi lub budzimy się na scenie w towarzystwie najbardziej obciachowych artystów kultury popularnej. Późna nowoczesność, jak z tego wynika, nie akceptuje innych tożsamości zbiorowych niż przezroczyste.
Dopóki kategoria obciachu istnieje, zawsze ktoś udaje wstyd za innego, aby ten inny wstydził się za siebie. Zawsze też jakaś grupa społeczna naturalizuje własną tożsamość, aby inna grupa tłumiła doświadczenia własne. Tak długo zatem, jak kategoria obciachu istnieje, należy uważnie patrzeć nie na tych, którzy są obciachowi, lecz na procesy, które służą budowaniu nieobciachowej tożsamości zbiorowej. Obciach i brak obciachu należy traktować z tą samą nieufnością, bo oba te zjawiska mówią nam coś o nas samych.



Okładka tygodnika WPROST: 46/2008
Więcej możesz przeczytać w 46/2008 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • mimoz IP
    Z niecierpliwością czekam na Pana - Kamp. Niemożliwy projekt nowoczesności.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 46/2008 (1351)

    • Na stronie - Choroba sieroca 9 lis 2008, 22:00 W Ameryce rozgrywa się dziś mecz o przyszłość świata 3
    • Skaner 9 lis 2008, 22:00 6
    • Czas patriotów 9 lis 2008, 22:00 Patriotyzm jest jedną z ważniejszych cech przywódcy - wynika z badań. Między innymi dlatego w Polsce od kilku miesięcy trwa już kampania wyborcza, w której główną płaszczyzną walki jest właśnie patriotyzm. 6
    • Murdoch marnotrawny 9 lis 2008, 22:00 Leniami unikającymi ciężkiej pracy nazwał Australijczyków Rupert Murdoch, magnat medialny. Zdaniem właściciela koncernu News Corporation, który przed laty zrzekł się australijskiego obywatelstwa, państwo dobrobytu sprawia, że... 6
    • Obama boom 9 lis 2008, 22:00 Dzień po wyborach prezydenckich w USA szpitale w Kenii odnotowały rosnącą liczbę noworodków, które matki nazwały Barack lub Michelle. W ten sposób chciały uhonorować historyczne zwycięstwo Baracka Obamy, którego ojciec urodził się w... 6
    • Spod kosza na burmistrza 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama nie jest jedynym Afroamerykaninem, który w ubiegłym tygodniu odniósł spektakularny sukces wyborczy w USA. Pierwszym czarnoskórym burmistrzem Sacramento, stolicy Kalifornii, został były koszykarz NBA Kevin Johnson. Podczas... 6
    • Dossier 9 lis 2008, 22:00 „Jeśli ktoś jeszcze wątpi, że Ameryka to miejsce, gdzie wszystko jest możliwe, dzisiaj macie odpowiedź"Barack Obama po wygraniu wyborów„Niech Bóg prowadzi człowieka, który był moim rywalem, a będzie moim... 8
    • PYTANIA NIEPOLITYCZNE - Martwię się o zbawienie Kurskiego 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Jarosławem Gowinem, posłem PO, byłym piłkarzem 8
    • Ludzie 9 lis 2008, 22:00 Spears kontra paparazziBritney Spears, przez lata nękana przez paparazzich, postanowiła przyznawać im nagrody. Co tydzień na swojej oficjalnej stronie internetowej będzie umieszczała nowy filmik z udziałem fotografów. Ośmieszające... 8
    • Moda na kolorowe dzieci 9 lis 2008, 22:00 „Gdy byłam w Afryce, chciałam zabrać z sobą wszystkie dzieci. Były takie słodkie" – tak Leona Lewis w rozmowie z dziennikarzami uzasadniła chęć adoptowania afrykańskiej sieroty. Wokalistka nie rozpoczęła jeszcze... 8
    • Nieznany Mazurek Dąbrowskiego 9 lis 2008, 22:00 Politycy mają kłopoty z poprawnym podaniem daty powstania, imienia i nazwiska autora oraz tytułu hymnu Polski (1797 r., Józef Wybicki, „Mazurek Dąbrowskiego") – wynika z sondażu przeprowadzonego przez „Wprost”.... 10
    • Wykrywacz kłamstw 9 lis 2008, 22:00 „Jeżeli ktoś mówi, że połowę pieniędzy przeznaczonych na rolników konsumuje się na urzędników, to kłamie" – powiedział Eugeniusz Kłopotek, komentując raport Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej... 10
    • Mniej państwa 9 lis 2008, 22:00 Na prezydenckie pytanie referendalne w sprawie szpitali większość przedsiębiorców i menedżerów odpowiada „tak". Chcą komercjalizacji szpitali i ich prywatyzacji. Bardziej spolaryzowane są opinie w sprawie emerytur pomostowych.... 12
    • Ogórek ocalony 9 lis 2008, 22:00 Unijni komisarze chcą przywrócić wolność w świecie warzyw i owoców. Mają doświadczenie, bo wcześniej uznali marchewkę za owoc. Krzywe ogórki, do niedawna dyskryminowane ze względu na kształt, będą mogły wrócić na półki... 12
    • ZAPYTAJ WPROST - Komorowski był moim kolegą 9 lis 2008, 22:00 Na pytania czytelników internetowego wydania tygodnika „Wprost” odpowiada Romuald Szeremietiew. 14
    • Poczta 9 lis 2008, 22:00 Sieć zakupówW związku z artykułem „Sieć zakupów" (nr 44) chcielibyśmy zwrócić uwagę na brak sklepu Komputronik.pl w rankingu najlepszych sklepów internetowych, który został przygotowany przez „Wprost” i Money.pl... 16
    • Playback 9 lis 2008, 22:00 Prezydent elekt USA Barack Obama i kandydat republikanów John McCain 16
    • Wprost Przeciwnie - Zawsze Nowak 9 lis 2008, 22:00 Czy z polityką kramarza, jaką nasz rząd prowadzi wobec Kremla, można mieć wpływy w Waszyngtonie? 17
    • Wydarzenia Tygodnia - Kraj 9 lis 2008, 22:00 Sejm uchwalił ustawę o emeryturach pomostowych. Zgodnie z nią prawo do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę utrzyma niecałe 250 tys. osób z około miliona, które obecnie mają taką możliwość. Prawo to straci m.in. większość... 18
    • Wydarzenia Tygodnia - Świat 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama zwyciężył w wyborach prezydenckich w USA, zdobywając dwukrotnie więcej głosów elektorskich od Johna McCaina. Obama wygrał w stanach tradycyjnie uznawanych za bastiony demokratów, a także niemal we wszystkich tzw.... 20
    • Z życia koalicji 9 lis 2008, 22:00 „Wiedzą państwo, że Barack Obama ma polskie korzenie? Tak, jego dziadek zjadł polskiego misjonarza". A wiedzą państwo, kto publicznie opowiada tak fantastyczne dowcipy? Jego Ekscelencja Radosław Sikorski, minister spraw... 22
    • Z życia opozycji 9 lis 2008, 22:00 Zbigniew Ziobro nie przestaje intrygować. W wielu sensach tego słowa. Efektem jego intryg jest to, że to on, a nie Adam Bielan będzie numerem jeden na liście PiS w Małopolsce w wyborach do europarlamentu. Intrygujące jest natomiast to, czy... 23
    • Ile II RP w III RP 9 lis 2008, 22:00 To, że Polska nie przetrwała w 1939 r., zaważyło na tym, jak wykorzystaliśmy szansę jej odrodzenia w 1989 r. 26
    • Gen niepodległości 9 lis 2008, 22:00 Wychodzący z PRL półinteligent nie potrzebował i nie rozumiał pojęcia niepodległości 30
    • Młoda Rzeczpospolita 9 lis 2008, 22:00 Rola armii odróżnia II RP od współczesnej Polski znacznie bardziej niż łagodny autorytaryzm sanacyjnych rządów 34
    • Legenda wolnej Polski 9 lis 2008, 22:00 Nie wystarczy dostać niepodległość, trzeba jeszcze być niepodległym 36
    • Elity i elitki 9 lis 2008, 22:00 Budowniczowie II RP ukształtowali się we wrogiej, ale dającej świetny efekt szkole zaborczej. Twórcy III RP uczyli się w systematycznie psutym systemie szkolnym PRL 38
    • Doktryna Tuska 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Markiem Jurkiem, byłym marszałkiem Sejmu 42
    • Buldogi polityki 9 lis 2008, 22:00 Sławomir Nowak kontra Michał Kamiński 46
    • Sejm się śmieje 9 lis 2008, 22:00 Czy następne wybory prezydenckie w Polsce wygra kandydat z największym poczuciem humoru? 50
    • Wprost z Blogu 9 lis 2008, 22:00 Unia EuropejskaDlaczego trzeba odrzucić traktat lizbońskiWojciech Jakóbik www.kcmatrix.blogspot.comJak ogólnie wiadomo, naród irlandzki nie zgodził się na ratyfikację tego dokumentu. Powszechnie wiadomo też, że europejska administracja,... 54
    • Trójka bez sternika 9 lis 2008, 22:00 55
    • Niebezpieczny pomost 9 lis 2008, 22:00 Emerytury pomostowe zamieniają się w konflikt polityczny „kto kogo"To, że mamy najmłodszych emerytów świata i wydajemy na emerytury więcej, niż pozyskujemy ze składek, wiadomo od dawna. Od dawna wiadomo także, że trzeba tę... 55
    • Stocznie zwodowane 9 lis 2008, 22:00 Polska porażka w sprawie stoczni to sukces ich niemieckich konkurentów W sprawie polskich stoczni są wygrani. To Komisja Europejska, która osiągnęła cel: nakazała stoczniom zwrot pomocy publicznej (nominalnie około 8,6 mld zł). Zgodziła... 55
    • Oczy Putina 9 lis 2008, 22:00 Barack Obama jeszcze nie zaczął urzędowania, a już dostał pierwszą lekcję z Moskwy „To zły sygnał w nieodpowiednim czasie" – skrytykował oświadczenie prezydenta Miedwiediewa o rozmieszczeniu iskanderów w... 55
    • Ryba po polsku - Eurozbawienie 9 lis 2008, 22:00 Przeciwnikiem euro był wzorowy Europejczyk Gerhard Schröder 56
    • Ostatnia kiwka Bolka - Grzegorz Lato 9 lis 2008, 22:00 Wygrywał na boisku piłkarskim, przegrywał wiele poza nim 58
    • Giełda 9 lis 2008, 22:00 62
    • Wódczane nouveau 9 lis 2008, 22:00 Degustacja pierwszych butelek wódki z tegorocznych ziemniaków wzorowana na francuskim święcie młodego wina beaujolais nouveau? Na taki pomysł wpadł Tadeusz Dorda, prezes Podlaskiej Wytwórni Wódek Polmos. – Światowy rynek wódek... 62
    • Pogróżki fiskusa 9 lis 2008, 22:00 Nieprawidłowości podatkowe na kwotę 600 mln zł ujawniono podczas 5 tys. kontroli przeprowadzonych w pierwszej połowie 2008 r. Ministerstwo Finansów informuje, że chce sprawniej odzyskiwać należności od podatników, aby wyeliminować z... 62
    • Bez ukrytych opłat 9 lis 2008, 22:00 Koniec z biletami lotniczymi za złotówkę. W listopadzie 2008 r. weszło w życie unijne rozporządzenie nakazujące liniom lotniczym informować pasażera o pełnej cenie przelotu. Cena biletu musi zawierać wszystkie podatki i opłaty... 62
    • Ubranie kryzysowe 9 lis 2008, 22:00 W pierwszym półroczu 2008 r. wartość sprzedanej produkcji branży odzieżowej wyniosła 3,3 mld zł, co oznacza spadek o 3 proc. w porównaniu z 2007 r. – podaje Polski Związek Pracodawców Prywatnych Producentów Odzieży i Tkanin.... 62
    • Fotel po ambasadorze 9 lis 2008, 22:00 Budynek ambasady USA przy placu Grosvenor w londyńskiej dzielnicy Mayfair, tło niezliczonej liczby filmów szpiegowskich, idzie pod młotek. Nie jest to jednak efekt kryzysu finansowego. Amerykanie przeprowadzają się po prostu do nowego... 62
    • Zasiłek jak pensja 9 lis 2008, 22:00 Jeśli powracający z emigracji Polacy zarejestrują się jako bezrobotni, przyznany im zasiłek będzie wynosił tyle samo co w kraju, z którego przyjechali. Umożliwiają to unijne przepisy dotyczące „transferu zasiłku". Bezrobotny... 62
    • Mikrozawał 9 lis 2008, 22:00 Kryzys już uderza w małe i średnie polskie firmy 64
    • Podróż za jedno euro 9 lis 2008, 22:00 Traktat wspólnotowy pozwala, by przyjęcie do strefy euro odbyło się nawet wbrew zainteresowanemu 70
    • Domowe Słońce 9 lis 2008, 22:00 Budujmy słoneczne minielektrownie, bo zwracają się już po 4-6 latach 72
    • 2+2=4 - Jaśniej o katastrofie 9 lis 2008, 22:00 To nie pogrzeb neoliberalizmu i gospodarki rynkowej, lecz ich powtórne narodziny 74
    • Beckham Formuły 1 9 lis 2008, 22:00 Lewis Hamilton pobił już liczne rekordy w F1, ale najważniejszy wciąż przed nim – zarobienie miliarda dolarów 91
    • Tata opóźniony o lata 9 lis 2008, 22:00 Z daleka indikę można pomylić z oplem corsą poprzedniej generacji. Przy bliższym poznaniu czar pryska 94
    • Papierowy smok 9 lis 2008, 22:00 Wartość chińskich samochodów zmniejsza się po trzech latach aż o 70 proc. 96
    • Know - How 9 lis 2008, 22:00 98
    • Człowiek lodu jak mamut 9 lis 2008, 22:00 Człowiek lodu nie ma żadnych żyjących potomków. Badanie pobranego z jego zmumifikowanego ciała DNA i wykazało, że genetyczna grupa, do której należał, jest dziś niezwykle rzadka lub, co bardziej prawdopodobne, całkowicie wymarła.... 98
    • Zakaz wstępu 9 lis 2008, 22:00 Puchacze w Hiszpanii odstraszają intruzów, znacząc skały na swoim terytorium strugą ekskrementów. To ostrzeżenie stosują tylko w porze lęgów. Gdy zajmują się rodziną, każdy obcy ptak naraża się na bezpardonową walkę, która może... 98
    • Hawking na emeryturze 9 lis 2008, 22:00 Słynny kosmolog prof. Steven Hawking w 2009 r. ustąpi ze stanowiska profesora matematyki w katedrze Lucasa na Uniwersytecie Cambridge. 8 stycznia 2009 r. Hawking skończy 67 lat i zgodnie z panującym w Cambridge zwyczajem przejdzie na... 98
    • Fala alergii 9 lis 2008, 22:00 W 2007 r. w Stanach Zjednoczonych 3 mln dzieci poniżej 18. roku życia miało alergię pokarmową. To oznacza, że w ostatniej dekadzie liczba przypadków tego schorzenia wzrosła o 18 proc. Najbardziej uczulającymi produktami są mleko, jaja,... 98
    • Ciało z ciała 9 lis 2008, 22:00 „Jeśli nie oddasz komuś nerki, będziesz mordercą" – stwierdził Zell Kravinsky, milioner z Filadelfii. Kravinsky może sobie pozwolić na takie stwierdzenie, bo oddał nerkę Donell Reid, 29-letniej czarnoskórej kobiecie. Dla... 98
    • Men-o-pauza 9 lis 2008, 22:00 Kryzys wieku średniego? A cóż to takiego? 100
    • Twarz bez twarzy 9 lis 2008, 22:00 Coraz więcej osób uzależnia się od botoxu jak od pornografii i hazardu 106
    • Więźniowie czasu 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z prof. Philipem Zimbardo, psychologiem z Uniwersytetu Stanforda 110
    • Spa pod czerwoną latarnią 9 lis 2008, 22:00 Za kilka lat w Pompejach zniknie unikatowa kolekcja starożytnych erotyków 112
    • Żal po Austro-Węgrzech 9 lis 2008, 22:00 Korzenie dzisiejszych problemów Europy Środkowej tkwią w traktacie sprzed 90 lat 116
    • Górna półka - Polskość po polsku 9 lis 2008, 22:00 "Kinderszenen" Jarosława Marka Rymkiewicza i „Żywina" Rafała Ziemkiewicza, choć są dziełami odmiennymi literacko, powinny być czytane razem. W obu chodzi bowiem o określenie, co dla tożsamości narodu, który wyszedł... 119
    • Bez granic 9 lis 2008, 22:00   120
    • Krezus Blair 9 lis 2008, 22:00 Tony Blair, były premier Wielkiej Brytanii, jest najlepiej opłacanym mówcą na świecie. Jak ocenia brytyjska prasa, Blair, który wkrótce po odejściu z urzędu rozpoczął serię wykładów na całym świecie, w ciągu roku zarobił prawie... 120
    • Pałeczki z Obamą 9 lis 2008, 22:00 Wynik wyborów prezydenckich w USA szczególnie ucieszył mieszkańców japońskiego miasteczka rybackiego o nazwie Obama. Władze miejscowości dotychczas żyjącej głównie z rybołówstwa mają nadzieję, że dzięki amerykańskiemu... 120
    • Cytat Tygodnia 9 lis 2008, 22:00  „Moglibyśmy to puścić w obozie dla jeńców wojennych, ale byłoby to naruszenie konwencji genewskich" John McCain, komentując telewizyjny spot wyborczy Baracka Obamy.   120
    • Kurs na Europę 9 lis 2008, 22:00 Jakie jest nastawienie do Brukseli i zacieś-niania integracji najważniejszych graczy na unijnej scenie oraz wybranych krajów Europy Środkowej (Czechy i Słowacja)? Tego dotyczy seria analiz opracowana przez zespół ekspertów Polskiego... 120
    • Luksus po Saddamie 9 lis 2008, 22:00 „Ocean Breeze", 82-metrowy jacht należący wcześniej do Saddama Husajna, został wystawiony na sprzedaż przez iracki rząd. Luksusowy kolos dyktatora jest wyposażony m.in. w lądowisko dla helikoptera, kilka basenów, kino i tunel... 120
    • Spokojny wojownik 9 lis 2008, 22:00 Wyborcy Baracka Obamy chcą odpowiedzi na pytanie, co Ameryka może wreszcie zrobić dla nich 122
    • Czeski film w Brukseli 9 lis 2008, 22:00 Dlaczego Europa wątpi w zdolność Pragi do przewodniczenia unii 128
    • Złodzieje dzieci 9 lis 2008, 22:00 Niemieckie sądy i urzędy stosują swoisty apartheid wobec polskich rodziców urodzonych w Niemczech dzieci 130
    • Pasaż 9 lis 2008, 22:00 132
    • Na przekór kryzysowi 9 lis 2008, 22:00 Amerykanie coraz bardziej doceniają auta europejskie. Widać to m.in. w kultowym serialu „Gotowe na wszystko". W tej produkcji pojawiają się m.in. niemieckie BMW i audi oraz włoskie maserati. Globalny kryzys finansowy poważnie dał... 132
    • Order za postępy 9 lis 2008, 22:00  „Insignia" to z łacińskiego „odznaczenie". Opel rzeczywiście zasługuje na uznanie za to, jak dopracował następcę Vectry. Samochód w niczym nie przypomina swojego poprzednika – ani z wyglądu, ani pod... 132
    • Czeski żart na poważnie 9 lis 2008, 22:00 Škoda Octavia, najpopularniejszy samochód w Polsce, doczekała się wizyty u wizażystów. Zmienili jej reflektory, nieco pomajstrowali przy atrapie chłodnicy, zderzaku, lusterkach i kilku elementach we wnętrzu. Silnik 1.6 FSI zastąpiony... 132
    • Bangle na emeryturze 9 lis 2008, 22:00 Miłośnicy BMW, którzy poczuli się oburzeni tym, co Chris Bangle zrobił z poprzednią generacją serii 7, mogą odetchnąć z ulgą. Najnowsze wcielenie limuzyny z Monachium wreszcie wygląda jak luksusowe auto, a nie skrzyżowanie lokomotywy... 132
    • Bunkier samohamujący 9 lis 2008, 22:00 Volvo XC60, czyli gorąca nowość z zimnej Szwecji, zaskakuje finezją, z czym do tej pory potomkowie wikingów byli na bakier. Napęd na cztery koła da sobie radę podczas jazdy na przełaj i wtedy, gdy zima zaskoczy drogowców. Kto nie... 132
    • Szóstka po liftingu 9 lis 2008, 22:00 Audi A6 zyskało nową twarz. No, może nie nową, bo samochód przeszedł tylko przez ręce motoryzacyjnych „kosmetyczek". Zmieniono mu tylne lampy, nieco przestylizowano zderzaki i kilka innych elementów. Znacznie większą ewolucję... 132
    • Laser 9 lis 2008, 22:00 136
    • Wydarzenie: książka 9 lis 2008, 22:00 Piłsudski i jego Polacy Instytucja bohatera narodowego to głęboko skomplikowany mechanizm zbiorowej pamięci. Nie jest bowiem tak, że wystarczy być, żyć i czegoś wiekopomnego dokonać. Zadania bohatera narodowego w historii, a w polskiej... 136
    • Premiera: płyta 9 lis 2008, 22:00 Było cymbalistów wielu…Nagranie tego krążka zakrawało na absurd. Polski zespół Bracia chwycił za największe przeboje zespołu Queen, ale metodą „nuta po nucie". Po jasną cholerę, skoro istnieje wersja oryginalna i... 136
    • Glątwa III RP 9 lis 2008, 22:00 Krótka historia obciachu w polskiej prozie 138
    • Dobrze, że Wajda zrobił "Katyń" 9 lis 2008, 22:00 Rozmowa z Nikitą Michałkowem, rosyjskim reżyserem, aktorem i producentem filmowym 144
    • Cyrkowcy kortu 9 lis 2008, 22:00 Ośmiu wspaniałych, czyli najbardziej barwni tenisiści świata 146
    • Wencel gordyjski - Bal przebierańców 9 lis 2008, 22:00 Kumple Baracka Obamy zaczynają dzień od modlitwy „Boże, przeklnij Amerykę” 152
    • Krótko po wolsku - Kameleon 9 lis 2008, 22:00 <!-- /* Font Definitions */ @font-face {font-family:"Arial Unicode MS"; panose-1:2 11 6 4 2 2 2 2 2 4; mso-font-charset:128; mso-generic-font-family:swiss; mso-font-pitch:variable; mso-font-signature:-1 -369098753 63 0 4129023 0;}... 153
    • UEorgan Ludu 9 lis 2008, 22:00 Europa na kokainie, choć w Polsce szkodzi kawa, ale nie Kaczory. 153
    • Skibą w mur - Hurtownia młodzieży używanej 9 lis 2008, 22:00 Po lekkim wytarciu kolan polityk, podobnie jak gacie, nadaje się do ponownego użycia 154

    ZKDP - Nakład kontrolowany