Czarnoksiężnik z Lipska

Czarnoksiężnik z Lipska

Wielkie przemysłowe przestrzenie, wycieczki w świat wyobraźni, dużo poenerdowskiej melancholii – tak wygląda malarstwo Neo Raucha. Świetne i bardzo drogie. Właśnie pokazuje je warszawska Zachęta.
Trzej mężczyźni w myśliwskich strojach suną po tafli lodu. Każdy z nich trzyma kij hokejowy Na lodowisku widać kawałki kry. Gdy przyjrzeć się im uważniej, widać, że w lodzie zatopione są sylwetki ludzi oraz wielka gąsienica. Nad nimi powiewają zielone proporce. Przedziwne przedstawienie sportowej katastrofy nosi tytuł „Polowanie z psami" (2002). Niemiecki malarz Neo Rauch zawarł w nim wszystko, za co widzowie go kochają: fantastyczną opowieść, poczucie oderwania od czasu i miejsca, symbole historyczne. Takie jak zgrabny myśliwski kapelusik, popularny atrybut sportowy z Prus lat 30.Inna scena łowów: Lipsk, 2006 r. Rynek sztuki jest w absolutnym rozkwicie, nic nie zapowiada przebicia spekulacyjnej bańki oraz spadku cen, który ma nadejść za dwa lata. Płótno Raucha można kupić za drobne kilkadziesiąt tysięcy dolarów, na aukcjach ceny za najlepsze prace dochodzą do miliona dolarów (rekord ma paść już w czasie kryzysu, w 2009 r., kiedy w domu aukcyjnym Christie’s kolekcjoner zapłaci za obraz artysty półtora miliona). Sprzedawane są głównie do wielkich kolekcji. Dziennikarz Holger Liebs wspomina, że to czas dantejskich scen w lipskiej galerii Eigen + Art, która reprezentuje Raucha. Jeden z klientów ma podobno rzucać się na kolana, mówiąc, że próbuje kupić płótno Raucha już od 10 lat i nikt nie chce mu go sprzedać. „Chcę Raucha. Nie ma znaczenia, z którego roku i co dokładnie przedstawia". Gerd Harry Lybke, właściciel galerii, odbiera ponoć kilka telefonów z podobnymi propozycjami tygodniowo. Wszystkie przerywa.

Wyścig z czasem Fenomen malarstwa Raucha nie narodziłby się, gdyby nie konkretny geograficzny punkt: Lipsk. Wschodnia aglomeracja doświadczona odbudową w socrealistycznym duchu, jeden z najstarszych węzłów kolejowych w Europie, miasto pełne poprzemysłowych obiektów, dziś z jednym z najwyższych w Niemczech współczynników poparcia dla ruchów neonazistowskich. Tutejsza akademia sztuk pięknych w latach 60. uznawana była za ostoję akademizmu, gdzie młodzi malarze uczyli się, jak taśmowo produkować kolejne propagandowe obrazki o życiu w bloku wschodnim.

A po upadku żelaznej kurtyny? Długo nie dzieje się nic, a potem wybucha bomba. W 2003 r. prace średniego pokolenia wykształconych tam malarzy pokazane zostają na wystawie o tytule przypominającym dziecięcą rymowankę – „Sieben mal Malerei", „Siedem razy malarstwo”. Jednym z prezentowanych artystów jest 43-letni Rauch, który zadebiutował już wcześniej. Ale to właśnie ta zbiorowa wystawa była potrzebna, by znaleźć klucz do jego malarstwa. Rauch zostaje uznany za głos nowej formacji – tzw. Nowej Szkoły Lipskiej, grupy artystów operujących historycznymi sentymentami i brawurowym, lekko surrealistycznym stylem malarskim. Sam Rauch zdaje sobie sprawę, że jego obrazów nie byłoby bez tego zakorzenienia w Lipsku. Od 2005 r. jest dziekanem wydziału malarstwa na lokalnej uczelni. Mieszka tuż pod miastem, w zabytkowym młynie, który zajmuje razem z żoną.

By postenerdowska metka na sztuce Neo Raucha naprawdę zadziałała, potrzebny był jeszcze jeden element: uznanie zewnętrznego eksperta. Dla obrazów lipskiego artysty takimi arbitrami byli Amerykanie Mera i Don Rubllowie – jedni z najbardziej znanych na świecie kolekcjonerów sztuki współczesnej. W ich zbiorach znalazło się kilkadziesiąt prac Raucha i jego lipskich kolegów. Rubllowie nie poprzestali na wcieleniu ich do kolekcji – puścili je również w obieg. Wystawa „Life after Death" (Życie po śmierci) objechała w 2008 r. sześć muzeów w USA. „Dlaczego zbieramy Neo Raucha? To proste – jest świetnym artystą” – mówił Don Rubell w wywiadzie dla „Deutsche Welle”. „Jego obrazy mają wszystkie cechy dobrego malarstwa – są pełne magii i tajemnicy. Odwołują się do najdalszy zakątków wyobraźni i nie dają żadnych jasnych odpowiedzi”.

Pierwsze spotkanie Rubllów i Raucha odbyło się jeszcze w połowie lat 90. Mur był świeżym wspomnieniem, a podróż na wschód od niego obowiązkowym punktem Grand Tour kolekcjonerskich elit. Don i Mera trafili do Lipska. Mera Rubell: „Już w 1996 r. spodobały nam się prace Raucha. Jednak to było to, co Włosi nazywają »ani mięso, ani ryba«. Już nie poziom studencki, jeszcze nie mistrzowski. Dlatego trzymaliśmy rękę na pulsie. Zdecydowaliśmy się na zakupy, gdy znaczenie jego malarstwa zaczęło rosnąć. To był rok 2000. Zobaczyliśmy supermocne prace: flirtujące z malarstwem historycznym, jednocześnie współczesne, o ogromnej psychologicznej sile oddziaływania".

Oprócz Rubllów stempel wierzytelności malarstwu Raucha przybili też inni kolekcjonerzy. Susan i Michael Hortowie z Nowego Jorku w wywiadzie dla Artbazaar.blogspot. com mówili: „W przypadku Neo Raucha – to był już wyścig z czasem. Pierwszego Neo Raucha kupiliśmy za 6 tys. dolarów, drugiego i trzeciego za 8 tys., czwartego za 20 tys., a ile kosztował piąty i szósty obraz Neo Raucha, tego już nie powiem".

Malarstwo jak strumień

Sam Rauch zdaje się nie zważać na swój spektakularny sukces. Nie gwiazdorzy, chętnie udziela wywiadów. Na konferencjach prasowych stawia się w garniturze i pełnymi zdaniami opowiada o malarstwie. Tylko o malarstwie. Podczas otwarcia indywidualnej wystawy w Museum der bildenden Künste w rodzinnym Lipsku – pretekstem dla niej były 50. urodziny malarza – tak podsumowywał swoją sztukę: „Chciałbym wszystkie swoje obrazy zgromadzić w jednym pomieszczeniu. Wtedy widać byłoby jak na dłoni, że każdy jest konsekwencją poprzedniego, że wszystkie opowiadają jedną historię, są jak strumień, który dość dowolnie poszatkowałem na sceny i płótna".

Obrazy malarza rzeczywiście są zaludnione przez postaci niczym z jednej patologicznej rodziny: groźni kontrolerzy biletów, dyrektorzy cyrków, cherlawe pomoce domowe. Wszystkie wyróżnia charakterystyczna fizjonomia oraz stroje z lat 30. lub 50. Na płótnach malarza odnaleźć można znajome elementy codzienności zza żelaznej kurtyny. To fragmenty neonów, krat i ogrodzeń z metalopastyki, fabryczne kominy, wielkie szpule, na które nawinięte są przewody elektryczne.

Niewiele brakowało, żeby malarstwo Raucha wyglądało inaczej. „Mój wewnętrzny kompas długo wahał się, czy obrać abstrakcję, czy figurację. W zasadzie mogłem skończyć, malując dekoracyjne esy-floresy, ale z pomocą przyszedł mi jeden ze snów, który zdecydowałem się przenieść na płótno. I to był początek tego strumienia…". Malarstwo Raucha jest narracyjne, nastawione na opowieści. Malarz chętnie opowiada o tym, że jego ulubiony widz to taki, który będzie w stanie odczytać z przedstawienia prasującej kobiety ckliwą nowelkę o domowym ognisku, a jednocześnie – metaforę dwudziestowiecznego zła i wyzysku.

Neo Rauch utrzymuje, że opowieść, którą snuje na płótnach, dopiero się rozkręca. „Das Beste kommt noch" (Najlepsze jeszcze przed nami) – taki napis widnieje nad drzwiami jego pracowni. Sztuka Raucha jest jak świetny serial. Dlatego warto uwierzyć w te deklaracje i czekać na kolejne odcinki.

Okładka tygodnika WPROST: 11/2011
Więcej możesz przeczytać w 11/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 11/2011 (1466)

  • Dwie opozycje, jednak debata 13 mar 2011, 12:00 W decydującą fazę wchodzi debata na temat OFE, najważniejsza w Polsce debata ostatniej dekady. Najważniejsza, bo chodzi w niej nie tylko i nie przede wszystkim o OFE, lecz o zdolność naszej klasy politycznej do zajęcia się Polską na serio. 4
  • Na skróty 13 mar 2011, 12:00 Sondaże? Łgarze! Skandal we Francji. Instytuty badania opinii płacą ankietowanym za to, że potwierdzą jakąś tezę. Niedawny sondaż Instytutu Harrisa na zamówienie dziennika „Le Parisien" wykazał, że gdyby wybory prezydenckie... 6
  • Internet w pudełeczku 13 mar 2011, 12:00 „Panie premierze, za idiotę robię tu ja" – wypalił do rozpoczynającego swoje wystąpienie premiera Tuska Krzysztof Globisz. Chwilę wcześniej znany aktor w bardzo osobliwy sposób powitał gości na uroczystym otwarciu... 10
  • Zabić, zginąć, czy zaginąć 13 mar 2011, 12:00 Bartek Obuchowicz, aktor polski i specjalista od ról wyluzowanych, młodych ludzi, zawsze chciał być raperem, a marzenia, niestety, czasami się spełniają. Obuchowicz zagra w serialu „Prosto w serce" niejakiego MC Jagódkę.... 12
  • Bezpieczny kraj 13 mar 2011, 12:00 Katastrofalne trzęsienie ziemi nie rzuci Japonii na kolana. Jeśli jest jakiś naród przygotowany, by stawić czoła największym katastrofom, to są to właśnie Japończycy. 17
  • Skąd się bierze tsunami? 13 mar 2011, 12:00 Mieszkać na japońskich wyspach to mniej więcej tak, jak zbudować państwo na krze. Trudno sobie wyobrazić mniej spokojne geologicznie miejsce. 22
  • Zięć marnotrawny 13 mar 2011, 12:00 Były wczasy z prezydentem w Juracie i regularne wizyty w pałacu. Były obiady z Jarosławem Kaczyńskim i plan, by zostać premierem. Marcin Dubieniecki szybował wysoko. Teraz błyskawicznie spada. 26
  • Minimalna cena życia 13 mar 2011, 12:00 Dla wielu Polaków korzyści natury gospodarczej były wystarczającym argumentem, by zarąbać żydowską rodzinę siekierą albo wydać Niemcom ukrywającego się Żyda na pewną śmierć za kilogram cukru – mówi prof. Jan Tomasz Gross, współautor wydanej właśnie książki „Złote... 30
  • Światło z ciemności 13 mar 2011, 12:00 CZTERNAŚCIE MIESIĘCY ŻYCIA W KANAŁACH LWOWA. Wśród wszy, szczurów, w smrodzie i wilgoci. Przeżyła, tak jak jej cała rodzina, wyłącznie dzięki Polakowi, który choć był wcześniej zwykłym złodziejem, okazał się nieustraszonym wybawicielem. 35
  • Ruch pod żyrandolem 13 mar 2011, 12:00 Prezydent Komorowski zarzucił sieć i cierpliwie czeka. Kłopoty i pech innych rybaków dają nadzieję na niezły połów. 41
  • Panika we mgle 13 mar 2011, 12:00 Kto po katastrofie chciał uciekać z Rosji? Czy kapitan Protasiuk wiedział, że w Smoleńsku będzie mgła? Dlaczego politycy PiS sądzili, że rząd chce ich internować? Przedstawiamy nieznane fakty związane z katastrofą smoleńską. 44
  • Tusk jak Grobelny 13 mar 2011, 12:00 Tworzymy z ZUS coś na kształt bezpiecznej kasy oszczędności Lecha Grobelnego. To taka piramida finansowa, za którą zapłacimy wielką cenę – mówi prof. Krzysztof Rybiński, ekonomista, były wiceprezes NBP, jeden z głównych krytyków rządu. 50
  • Feministki, beneficjentki i śpioszki 13 mar 2011, 12:00 Z radością trzeba zwrócić uwagę na fakt, że tradycyjne święto kobiet nie ograniczyło się do kwiatka na 8 marca, ale rozlało się po Polsce i mediach, trwając dłużej niż tydzień. 56
  • Bezradność czy zmierzch Zachodu 13 mar 2011, 12:00 Sprawa Libii pokazuje, że zachód sam rezygnuje z przywództwa. Ale w jego miejsce pojawią się inni. Już czeka Iran, już czekają Chiny, już czeka Rosja. 58
  • Między księdzem a aktorem 13 mar 2011, 12:00 Kiedy przed tygodniem rekordowe 8,5 mln widzów zasiadło przed telewizorami, żeby obejrzeć serial o fikcyjnej wsi Wilkowyje, prawdziwa wieś Jeruzal puchła z dumy. Przecież „Ranczo” jest jakby o nich. 60
  • Wychowani na Facebooku 13 mar 2011, 12:00 Rodzice z niepokojem obserwują, jak ich dzieci, zamiast odrabiać lekcje i czytać, spędzają długie godziny na Facebooku. Ostatnio przybył im nowy powód do niepokoju – z filmu „Sala samobójców” dowiedzieli się, że internet to dla ich dzieci śmiertelne... 64
  • Polska Partia Myśliwych 13 mar 2011, 12:00 Poluje cała lewica, PSL poluje wręcz namiętnie, z PO – m.in. Radosław Sikorski i Elżbieta Radziszewska. Wygląda na to, że strzelanie do zwierząt to jedna z ulubionych rozrywek naszych polityków. 68
  • Pretendenci 13 mar 2011, 12:00 Półtora roku przed wyborami prezydenckimi w Ameryce startuje kampania. Republikanie ruszają do boju. Wszyscy oprócz Sarah Palin, według ostatniego sondażu jednej z najbardziej nielubianych postaci amerykańskiej polityki. 70
  • Tygrys pod półksiężycem 13 mar 2011, 12:00 Wielka rewolta w krajach arabskich sprawiła, że świat z jeszcze większą uwagą patrzy na Turcję. Ona daje odpowiedź na kluczowe pytanie – czy islam da się pożenić z modernizacją? 72
  • Europa jak muzeum 13 mar 2011, 12:00 Czym będzie za pół wieku Europa? Mocarstwem czy muzeum? Gdy Azja gna do przodu, a Europa przypatruje się bezradnie tsunami na Bliskim Wschodzie, coraz częściej odpowiedź brzmi: muzeum. 74
  • Samochód wyjechał z kryzysu 13 mar 2011, 12:00 Auta zużywają coraz mniej paliwa, ale na szczęście nie zaczęły przypominać rowerów. Są jeszcze szybsze i jeszcze ładniejsze. To było widać na targach w Genewie. 77
  • Zabierz babci waloryzację 13 mar 2011, 12:00 Elementarna sprawiedliwość wymaga, by także dzisiejszych emerytów obciążyć skutkami kryzysu w systemie emerytalnym. Bo to, że świadczenia przyszłych emerytów będą dużo niższe, już wiadomo. Ten problem też powinien się pojawić w debacie Balcerowicza i Rostowskiego o OFE i... 80
  • Profesor cyborg 13 mar 2011, 12:00 Przekonuje, że przyszłość należy do cyborgów – ludzi udoskonalanych za sprawą technologii. Zamiast zaczytywać się powieściami SF, równie dobrze można porozmawiać z profesorem Kevinem Warwickiem, światowej sławy cybernetykiem z brytyjskiego University of Reading. 82
  • Uciekinier z Hollywood 13 mar 2011, 12:00 Na świecie jest gwiazdą. W Polsce uważa się go za ekscentryka balansującego na krawędzi kiczu. Do kin wchodzi właśnie najnowszy film Lecha Majewskiego „Młyn i krzyż”, a pod koniec marca Muzeum Narodowe w Krakowie zaprezentuje retrospektywę jego twórczości. 84
  • Czarnoksiężnik z Lipska 13 mar 2011, 12:00 Wielkie przemysłowe przestrzenie, wycieczki w świat wyobraźni, dużo poenerdowskiej melancholii – tak wygląda malarstwo Neo Raucha. Świetne i bardzo drogie. Właśnie pokazuje je warszawska Zachęta. 88
  • Zapomniani buntownicy 13 mar 2011, 12:00 Bawili się świetnie, w latach 80. zmienili polską popkulturę, dziś niemal nikt o nich nie pamięta. Twórcy Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej. 90
  • Powieść z dymkiem 13 mar 2011, 12:00 Czytasz komiksy? Polski stereotyp podpowiada, że w takim razie jesteś dzieckiem albo jesteś zdziecinniałym facetem koło trzydziestki. Tymczasem na świecie tzw. powieść graficzna została uznana za pełnoprawny gatunek literacki. 92
  • Ropa spekulantów 13 mar 2011, 12:00 Dziś ropa drożeje w szaleńczym tempie, a już jutro jej cena może spaść na łeb na szyję. Wszystko zależy od nerwów spekulantów, bo według ekonomistów to oni rządzą cenami „czarnego złota” i odpowiadają za drożyznę na naszych stacjach. 97
  • Wątpliwy plan Orbana 13 mar 2011, 12:00 Węgierski Fidesz doszedł do władzy, opowiadając się przeciw zaciskaniu pasa. Czy centroprawicowej partii starczy woli politycznej, by wdrożyć proponowane przez siebie działania? 100
  • Przez politykę do fortun 13 mar 2011, 12:00 Nowe rządy na Bliskim Wschodzie będą musiały ocenić, czy za korupcję na szczytach władzy odpowiada sam model gospodarczego liberalizmu, czy też sposób jego wdrażania. 102
  • Hodowanie głodu 13 mar 2011, 12:00 Weszliśmy w okres postu. Okres pożądany, zdrowy i jak najbardziej zgodny z naszym naturalnym rytmem. 104
  • Jak dobry Chuck niedobrego Dubienieckiego nie pokona 13 mar 2011, 12:00 Opis: Na tyłach Krakowskiego Przedmieścia, na ulicy Karowej skrada się dwóch mężczyzn. Ponieważ każdy z nich cofa się ostrożnie, nie patrząc, co za plecami, wpadają na siebie. W momencie zderzenia każdy wykrzykuje bardzo brzydkie... 105
  • O pedOFEilii i politykofobii. Na marginesie debaty 13 mar 2011, 12:00 Dzień bez pochwalenia premiera uważam, przeciwnie do tylu tak zwanych celebrytów, za dzień stracony. Szukam, za co by tak, pochwalić, szukam… szukam… szukam… O! Znalazłem. Ale przygadał temu Rybińskiemu! 105
  • Wielkie chcenie i niechcenie 13 mar 2011, 12:00 Demokracja jest tak urządzona, że obywatele stale czegoś żądają od władzy, a władza od obywateli, i w związku z tym rośnie poziom niepożądania jednych przez drugich. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany