Ropa spekulantów

Ropa spekulantów

Dziś ropa drożeje w szaleńczym tempie, a już jutro jej cena może spaść na łeb na szyję. Wszystko zależy od nerwów spekulantów, bo według ekonomistów to oni rządzą cenami „czarnego złota” i odpowiadają za drożyznę na naszych stacjach.
Gospodarki Chin i Indii są głodne energii. Stąd te ceny. – Nie  zapominajmy o malejących złożach w Iraku i Nigerii! – A spekulacja? –  Spekulacja? Jest faktem, ale nie przeceniajmy jej.

Ta rozmowa zasłyszana w gronie ekonomistów idealnie oddaje nastroje, które panowały na  światowych rynkach w piątek 11 lipca 2008 r. Tego dnia ceny ropy osiągnęły rekordowy poziom 147 dolarów za baryłkę. Niemal nikomu nie  przychodziło do głowy, że przyczyną tego nie jest gra popytu i podaży. Prawdę znali menedżerowie wielkich instytucji finansowych. To oni zatwierdzali tysiące zlecanych przez inwestorów transakcji na rynku instrumentów pochodnych.

W grudniu 2008 r., gdy ceny ropy spadły poniżej 40 dolarów, sytuacja stała się jasna – rynek ropy stał się siedliskiem spekulantów. W pierwszych miesiącach 2011 r. w wyniku niepokojów w  krajach arabskich ceny ropy znów zbliżają się do historycznych rekordów. W lutym pokonały granicę 115 dolarów za baryłkę. W efekcie drożeją paliwa, a wraz z nimi żywność. Ekonomiści twierdzą, że droga ropa spowolni globalny wzrost gospodarczy, a firma konsultingowa Ernst & Young przewiduje nawet, że jeśli cena baryłki wzrośnie do 150 dolarów, to zbankrutuje co najmniej jedno państwo eurolandu. Chyba że spekulanci zdecydują, że już wystarczająco dużo zarobili, i wycofają z rynku ropy kapitał. A wtedy ceny spadną. Kiedy to nastąpi?

Każdy pretekst jest dobry

– Niedługo – Waldemar Pawlak jest pełen optymizmu. Wicepremier i  minister gospodarki uważa, że przewroty polityczne w Egipcie czy Tunezji i wojna domowa w Libii nie uzasadniają tak wysokich cen ropy. Obawy o  to, że Libia przestanie produkować i eksportować ropę, uważa za  przesadzone. – Przecież pozostałe kraje kartelu OPEC z powodzeniem mogą zastąpić Libię – mówi.

Teoretycznie Pawlak ma rację. Gdyby libijski dyktator, pułkownik Muammar Kaddafi, w bitewnym szale podpalił wszystkie libijskie pola naftowe, OPEC bez większego wysiłku mogłaby rzucić interwencyjnie na rynek ok. 7 mln baryłek dziennie. To cztery razy więcej, niż produkuje Libia. Skutki zniszczenia tamtejszych szybów byłyby tragiczne raczej dla tego północnoafrykańskiego kraju niż dla  świata. Eksport ropy to aż 95 proc. wpływów budżetowych Libii, ale już udział libijskiego surowca w globalnej konsumpcji wynosi niecałe 2 proc.

– Inwestorzy często jednak nie słuchają głosu rozsądku. O wiele chętniej wsłuchują się w apokaliptyczne prognozy niekończącego się wzrostu cen ropy. Tyle że ich autorami są przedstawiciele instytucji finansowych, a  więc ludzie zainteresowani tym, aby ceny rosły. Napędzają w ten sposób spekulacyjną spiralę strachu – uważa Michael Lynch, niezależny analityk rynku paliw z USA. Tak było w wypadku Libii. Gdy tylko Kaddafi zagroził pod koniec lutego, że zakręci kurek z ropą, w mediach pojawiły się ostrzeżenia przed skokiem cen ze 110 do nawet 220 dolarów za baryłkę jeszcze w tym roku. Głosił je m.in. japoński bank inwestycyjny Nomura.

– Rynkiem paliw zajmuję się od ponad 30 lat i straszenie astronomicznymi cenami zawsze było tu na porządku dziennym. Nasilało się pod byle pretekstem. Tymczasem gdy badałem trafność prognoz z lat 90., okazało się, że były one zawyżane przeciętnie o 200 proc. – przekonuje Lynch. Uważa, że  spekulanci ponoszą przynajmniej połowę winy za wzrosty cen ropy. Dodaje, że ich działania wynikają z czystej ekonomicznej kalkulacji.

Emeryt spekulant

Ekonomiści twierdzą, że gdyby nie spekulanci, realne ceny ropy, czyli oparte na faktycznej grze popytu i podaży, wahałyby się w przedziale 60-90 dolarów.

– I tak będzie, tyle że w perspektywie trzech, pięciu lat – uważa Adam Czyżewski, główny ekonomista PKN Orlen, największego polskiego producenta paliw. Wbrew pozorom jego firma na wysokich cenach ropy nie zbija majątku, lecz wręcz traci. Dlaczego? PKN Orlen nie  wydobywa ropy, ale ją importuje. Koszty zakupu zależne są od bieżących cen ropy notowanych na światowych giełdach. Jeśli rosną zbyt szybko, Orlen musi obniżyć marże, żeby nie stracić odbiorców hurtowych i  klientów detalicznych. Co innego koncerny, które wydobywają własną ropę. Bank Citigroup wycenił, że w wyniku ostatnich podwyżek cen ropy zyski takich firm, jak kanadyjska CDN Natural Resources, rosyjska Alliance Oil czy południowoafrykański Sasol, wzrosną nawet o 20-30 proc. Zarobią również kraje OPEC.

Wielcy producenci ropy również grają na  spekulacyjnym rynku. Zarabiają w ten sposób podwójnie: na sprzedanej po  wyższych cenach ropie i dobrze obstawionych zakładach, czyli na  skomplikowanych instrumentach pochodnych (najprostsze to kontrakty terminowe, czyli takie, w których dziś płacimy za możliwość zakupu ropy w określonym terminie po z góry ustalonej cenie). Właśnie te instrumenty wykorzystują do paliwowych spekulacji takie instytucje, jak banki inwestycyjne Goldman Sachs czy Morgan Stanley, fundusze hedgingowe, a  nawet wielkie amerykańskie fundusze emerytalne. Większość spekulantów nie zna nawet zapachu ropy.

– Będę inwestował w ropę, jeśli globalna sytuacja gospodarcza się poprawi. Będę inwestował w nią również, jeśli się pogorszy – przekonuje Jim Rogers, jeden ze spekulantów, a prywatnie dawny bliski współpracownik George’a Sorosa. On jednak nie straszy wojną w krajach arabskich, ale bankami centralnymi. Twierdzi, że za paliwową drożyznę odpowiada głównie amerykańska Rezerwa Federalna drukująca bez opamiętania „zielone", żeby stymulować gospodarkę (w ubiegłym roku dodatkowe 600 mld dolarów). Nic dziwnego, że gdy w rezultacie tego dolar traci na wartości, inwestorzy wolą zamieniać papierowe pieniądze na coś trwałego. Ropę, złoto, srebro, miedź, platynę czy pallad. Wszystkie te  metale obecnie drożeją, bijąc cenowe rekordy.

Okiem pesymistów

A może zasoby ropy po prostu się kończą i stąd wzrost cen? Tak twierdzą pesymiści albo zwolennicy teorii „peak oil". Ich zdaniem „szczyt” wydobycia mamy już za sobą i z roku na rok będzie ono malało. Choć dotychczas te katastroficzne zapowiedzi się nie sprawdzają, to od niemal pół wieku ich autorzy co jakiś czas przesuwają datę, kiedy mają się one ziścić. Upierają się, że ropa zaczyna się kończyć, a gdy firmy wydobywcze stracą zdolność zaspokajania światowego popytu, świat pogrąży się w kryzysie. Intuicyjnie to twierdzenie wydaje się oczywiste, zwłaszcza że cena ropy w ostatnich latach faktycznie idzie w górę, jej produkcja nieco spadła, a popyt rośnie. Szacuje się, że w 2030 r. będzie nawet dwukrotnie większy niż obecnie. Zwolennicy teorii „peak oil” podpierają prognozy zeszłorocznymi rewelacjami dr. Davida Kinga z  Oksfordu. Ujawnił on, że światowe rozpoznane rezerwy ropy są mniejsze, niż sądzono. Zamiast ponad 1,1 bln baryłek wynoszą ok. 900 mld baryłek. Tajne dokumenty OPEC ujawnione przez WikiLeaks potwierdzają, że dr King ma rację. „Jeśli ropa skończy się w OPEC, skończy się wkrótce na całym świecie. Gospodarka oparta na paliwach kopalnych przeżyje kryzys. Najpierw upadną linie lotnicze” – wróżbici wygłaszający takie przepowiednie („The New York Times”, 2005 r.) złapali wiatr w żagle.

Optymiści: nowych złóż mamy w bród!

„Nie istnieje coś takiego, jak ustalone zasoby ropy, które się wyczerpują. W rzeczywistości ilość dostępnej ropy zależy od kosztu odkrycia danego złoża, jej wydobycia i przetworzenia" – pisze w  klasycznej książce „Ekonomia dla każdego” amerykański ekonomista prof. Thomas Sowell, który twierdzi, że teorie o końcu ropy to bujdy. – Wraz z  rosnącą ceną ropy opłaca się sięgać do coraz droższych jej zasobów. W  Arabii Saudyjskiej wydobycie ropy jest opłacalne już przy 20 dolarach za  baryłkę, w Libii przy 30 dolarach za baryłkę, a w Rosji przy 50. Natomiast wydobycie tzw. ciężkiej ropy naftowej (heavy oil) w Wenezueli jest opłacalne przy cenie 80 dolarów za baryłkę – potwierdza jego słowa Adam Czyżewski z Orlenu. Optymistyczni ekonomiści tłumaczą, że jeśli nawet w perspektywie kilkuset lat ropa się skończy, to i tak z pewnością ludzkość o wiele wcześniej wynajdzie alternatywne paliwo. Tymczasem zaś  w miarę wyczerpywania się starych złóż będziemy wyszukiwać i  eksploatować nowe. Faktycznie, wbrew zwolennikom teorii „peak oil” odkryć nowych złóż nie brakuje. W ostatnich latach 180 km od  brazylijskiego wybrzeża odkryto złoża ropy szacowane na ok. 15 mld baryłek. Złoża ropy odkryto też niedawno w Indiach, Ugandzie, Izraelu czy Meksyku. Z kolei Norwegia przygotowuje się do odwiertów w Arktyce (w Oceanie Arktycznym znajduje się do 400 mld baryłek ropy!), a Kanada może wykorzystać największe na świecie złoża ropy w piaskach bitumicznych. Szacuje się, że wystarczą one ludzkości na ponad 100 lat. – Teorie głoszące koniec ropy pomagają spekulantom podnosić ceny surowców –  zauważa Michael Lynch.

O 20 gr za wiele Ekonomiści obliczają, że wzrost cen ropy o 10 proc. przekłada się na  spadek globalnego PKB nawet o 1 proc. Maleje poziom inwestycji i  konsumpcja. Rosnące ceny ropy windują ceny paliw, a to z kolei sprawia, że ludzie ograniczają wyjścia do kin, restauracji, na zakupy i wyjazdy na wczasy. Na polskich stacjach ceny oscylują wokół psychologicznej bariery 5 zł. Wzrost cen ropy odczuwają też producenci żywności – od  piekarzy po wytwórnie wód mineralnych. Na przykład firma Cisowianka zapowiada, że jej wody, które trzeba rozwieźć po całym kraju, mogą zdrożeć nawet o kilkanaście procent. Ceny w Polsce może byłyby trochę niższe, gdyby nie fakt, że na rynku paliw mamy ograniczoną konkurencję. 76 proc. stacji benzynowych zaopatrywanych jest przez koncerny Lotos i  Orlen. W efekcie, według Andrzeja Szcześniaka, analityka rynku paliw, za  litr benzyny płacimy o jakieś 20 gr więcej, niż płacilibyśmy w warunkach pełnej konkurencji. Wysokie ceny nie wynikają wyłącznie z ograniczonej konkurencji i rosnących cen ropy. Około 50 proc. ceny paliwa stanowią podatki: VAT, opłata paliwowa i akcyza, która daje państwu ok. 22 mld zł rocznie. To dużo?

Wybaczyć spekulantom

Podatki od benzyny to istotne źródło dochodów budżetów wszystkich państw europejskich. Polska w tym towarzystwie i tak nie wypada najgorzej –  proporcjonalnie wyższe podatki mają Czesi, Francuzi czy Niemcy. Nie  dziwi więc, że Komisja Europejska zamiast zalecić obniżkę podatków, woli pracować nad zmianami prawnymi, które ukrócą spekulacje na rynku surowców. Chodzi o wprowadzenie regulacji na rynku instrumentów pochodnych. Nie należy się jednak spodziewać, że będą przesadnie restrykcyjne. Jest też raczej pewne, że nie będzie ingerencji w sprzedaż detaliczną benzyny. Politycy pamiętają lekcję z 1973 i 1974 r., kiedy w  trakcie kryzysu paliwowego w USA prezydent Richard Nixon postanowił ograniczyć wzrost cen benzyny (poszły w górę w kilka miesięcy o ponad 40 proc.) i ustalił ceny maksymalne na stacjach. Wkrótce zabrakło jej całkowicie. Thomas Sowell twierdzi, że spekulacyjne bańki cenowe nie są obiektywnym złem. Wzrost cen ropy to sygnał, że rynek obawia się wyczerpania się znanych zasobów i daje impuls do poszukiwania nowych.

– Ceny przewodzą ludzkim decyzjom w trudnym i spontanicznym procesie znajdowania równowagi między tym, co ludzie mogą za dane dobro zapłacić, a tym, w jakiej ilości inni ludzie mogą im to dobro zaoferować –  przekonuje Sowell. Pytanie tylko, czy ktokolwiek, kto na własnej skórze odczuwa paliwową drożyznę, zaakceptuje chłodne akademickie argumenty?

Okładka tygodnika WPROST: 11/2011
Więcej możesz przeczytać w 11/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 11/2011 (1466)

  • Dwie opozycje, jednak debata 13 mar 2011, 12:00 W decydującą fazę wchodzi debata na temat OFE, najważniejsza w Polsce debata ostatniej dekady. Najważniejsza, bo chodzi w niej nie tylko i nie przede wszystkim o OFE, lecz o zdolność naszej klasy politycznej do zajęcia się Polską na serio. 4
  • Na skróty 13 mar 2011, 12:00 Sondaże? Łgarze! Skandal we Francji. Instytuty badania opinii płacą ankietowanym za to, że potwierdzą jakąś tezę. Niedawny sondaż Instytutu Harrisa na zamówienie dziennika „Le Parisien" wykazał, że gdyby wybory prezydenckie... 6
  • Internet w pudełeczku 13 mar 2011, 12:00 „Panie premierze, za idiotę robię tu ja" – wypalił do rozpoczynającego swoje wystąpienie premiera Tuska Krzysztof Globisz. Chwilę wcześniej znany aktor w bardzo osobliwy sposób powitał gości na uroczystym otwarciu... 10
  • Zabić, zginąć, czy zaginąć 13 mar 2011, 12:00 Bartek Obuchowicz, aktor polski i specjalista od ról wyluzowanych, młodych ludzi, zawsze chciał być raperem, a marzenia, niestety, czasami się spełniają. Obuchowicz zagra w serialu „Prosto w serce" niejakiego MC Jagódkę.... 12
  • Bezpieczny kraj 13 mar 2011, 12:00 Katastrofalne trzęsienie ziemi nie rzuci Japonii na kolana. Jeśli jest jakiś naród przygotowany, by stawić czoła największym katastrofom, to są to właśnie Japończycy. 17
  • Skąd się bierze tsunami? 13 mar 2011, 12:00 Mieszkać na japońskich wyspach to mniej więcej tak, jak zbudować państwo na krze. Trudno sobie wyobrazić mniej spokojne geologicznie miejsce. 22
  • Zięć marnotrawny 13 mar 2011, 12:00 Były wczasy z prezydentem w Juracie i regularne wizyty w pałacu. Były obiady z Jarosławem Kaczyńskim i plan, by zostać premierem. Marcin Dubieniecki szybował wysoko. Teraz błyskawicznie spada. 26
  • Minimalna cena życia 13 mar 2011, 12:00 Dla wielu Polaków korzyści natury gospodarczej były wystarczającym argumentem, by zarąbać żydowską rodzinę siekierą albo wydać Niemcom ukrywającego się Żyda na pewną śmierć za kilogram cukru – mówi prof. Jan Tomasz Gross, współautor wydanej właśnie książki „Złote... 30
  • Światło z ciemności 13 mar 2011, 12:00 CZTERNAŚCIE MIESIĘCY ŻYCIA W KANAŁACH LWOWA. Wśród wszy, szczurów, w smrodzie i wilgoci. Przeżyła, tak jak jej cała rodzina, wyłącznie dzięki Polakowi, który choć był wcześniej zwykłym złodziejem, okazał się nieustraszonym wybawicielem. 35
  • Ruch pod żyrandolem 13 mar 2011, 12:00 Prezydent Komorowski zarzucił sieć i cierpliwie czeka. Kłopoty i pech innych rybaków dają nadzieję na niezły połów. 41
  • Panika we mgle 13 mar 2011, 12:00 Kto po katastrofie chciał uciekać z Rosji? Czy kapitan Protasiuk wiedział, że w Smoleńsku będzie mgła? Dlaczego politycy PiS sądzili, że rząd chce ich internować? Przedstawiamy nieznane fakty związane z katastrofą smoleńską. 44
  • Tusk jak Grobelny 13 mar 2011, 12:00 Tworzymy z ZUS coś na kształt bezpiecznej kasy oszczędności Lecha Grobelnego. To taka piramida finansowa, za którą zapłacimy wielką cenę – mówi prof. Krzysztof Rybiński, ekonomista, były wiceprezes NBP, jeden z głównych krytyków rządu. 50
  • Feministki, beneficjentki i śpioszki 13 mar 2011, 12:00 Z radością trzeba zwrócić uwagę na fakt, że tradycyjne święto kobiet nie ograniczyło się do kwiatka na 8 marca, ale rozlało się po Polsce i mediach, trwając dłużej niż tydzień. 56
  • Bezradność czy zmierzch Zachodu 13 mar 2011, 12:00 Sprawa Libii pokazuje, że zachód sam rezygnuje z przywództwa. Ale w jego miejsce pojawią się inni. Już czeka Iran, już czekają Chiny, już czeka Rosja. 58
  • Między księdzem a aktorem 13 mar 2011, 12:00 Kiedy przed tygodniem rekordowe 8,5 mln widzów zasiadło przed telewizorami, żeby obejrzeć serial o fikcyjnej wsi Wilkowyje, prawdziwa wieś Jeruzal puchła z dumy. Przecież „Ranczo” jest jakby o nich. 60
  • Wychowani na Facebooku 13 mar 2011, 12:00 Rodzice z niepokojem obserwują, jak ich dzieci, zamiast odrabiać lekcje i czytać, spędzają długie godziny na Facebooku. Ostatnio przybył im nowy powód do niepokoju – z filmu „Sala samobójców” dowiedzieli się, że internet to dla ich dzieci śmiertelne... 64
  • Polska Partia Myśliwych 13 mar 2011, 12:00 Poluje cała lewica, PSL poluje wręcz namiętnie, z PO – m.in. Radosław Sikorski i Elżbieta Radziszewska. Wygląda na to, że strzelanie do zwierząt to jedna z ulubionych rozrywek naszych polityków. 68
  • Pretendenci 13 mar 2011, 12:00 Półtora roku przed wyborami prezydenckimi w Ameryce startuje kampania. Republikanie ruszają do boju. Wszyscy oprócz Sarah Palin, według ostatniego sondażu jednej z najbardziej nielubianych postaci amerykańskiej polityki. 70
  • Tygrys pod półksiężycem 13 mar 2011, 12:00 Wielka rewolta w krajach arabskich sprawiła, że świat z jeszcze większą uwagą patrzy na Turcję. Ona daje odpowiedź na kluczowe pytanie – czy islam da się pożenić z modernizacją? 72
  • Europa jak muzeum 13 mar 2011, 12:00 Czym będzie za pół wieku Europa? Mocarstwem czy muzeum? Gdy Azja gna do przodu, a Europa przypatruje się bezradnie tsunami na Bliskim Wschodzie, coraz częściej odpowiedź brzmi: muzeum. 74
  • Samochód wyjechał z kryzysu 13 mar 2011, 12:00 Auta zużywają coraz mniej paliwa, ale na szczęście nie zaczęły przypominać rowerów. Są jeszcze szybsze i jeszcze ładniejsze. To było widać na targach w Genewie. 77
  • Zabierz babci waloryzację 13 mar 2011, 12:00 Elementarna sprawiedliwość wymaga, by także dzisiejszych emerytów obciążyć skutkami kryzysu w systemie emerytalnym. Bo to, że świadczenia przyszłych emerytów będą dużo niższe, już wiadomo. Ten problem też powinien się pojawić w debacie Balcerowicza i Rostowskiego o OFE i... 80
  • Profesor cyborg 13 mar 2011, 12:00 Przekonuje, że przyszłość należy do cyborgów – ludzi udoskonalanych za sprawą technologii. Zamiast zaczytywać się powieściami SF, równie dobrze można porozmawiać z profesorem Kevinem Warwickiem, światowej sławy cybernetykiem z brytyjskiego University of Reading. 82
  • Uciekinier z Hollywood 13 mar 2011, 12:00 Na świecie jest gwiazdą. W Polsce uważa się go za ekscentryka balansującego na krawędzi kiczu. Do kin wchodzi właśnie najnowszy film Lecha Majewskiego „Młyn i krzyż”, a pod koniec marca Muzeum Narodowe w Krakowie zaprezentuje retrospektywę jego twórczości. 84
  • Czarnoksiężnik z Lipska 13 mar 2011, 12:00 Wielkie przemysłowe przestrzenie, wycieczki w świat wyobraźni, dużo poenerdowskiej melancholii – tak wygląda malarstwo Neo Raucha. Świetne i bardzo drogie. Właśnie pokazuje je warszawska Zachęta. 88
  • Zapomniani buntownicy 13 mar 2011, 12:00 Bawili się świetnie, w latach 80. zmienili polską popkulturę, dziś niemal nikt o nich nie pamięta. Twórcy Trójmiejskiej Sceny Alternatywnej. 90
  • Powieść z dymkiem 13 mar 2011, 12:00 Czytasz komiksy? Polski stereotyp podpowiada, że w takim razie jesteś dzieckiem albo jesteś zdziecinniałym facetem koło trzydziestki. Tymczasem na świecie tzw. powieść graficzna została uznana za pełnoprawny gatunek literacki. 92
  • Ropa spekulantów 13 mar 2011, 12:00 Dziś ropa drożeje w szaleńczym tempie, a już jutro jej cena może spaść na łeb na szyję. Wszystko zależy od nerwów spekulantów, bo według ekonomistów to oni rządzą cenami „czarnego złota” i odpowiadają za drożyznę na naszych stacjach. 97
  • Wątpliwy plan Orbana 13 mar 2011, 12:00 Węgierski Fidesz doszedł do władzy, opowiadając się przeciw zaciskaniu pasa. Czy centroprawicowej partii starczy woli politycznej, by wdrożyć proponowane przez siebie działania? 100
  • Przez politykę do fortun 13 mar 2011, 12:00 Nowe rządy na Bliskim Wschodzie będą musiały ocenić, czy za korupcję na szczytach władzy odpowiada sam model gospodarczego liberalizmu, czy też sposób jego wdrażania. 102
  • Hodowanie głodu 13 mar 2011, 12:00 Weszliśmy w okres postu. Okres pożądany, zdrowy i jak najbardziej zgodny z naszym naturalnym rytmem. 104
  • Jak dobry Chuck niedobrego Dubienieckiego nie pokona 13 mar 2011, 12:00 Opis: Na tyłach Krakowskiego Przedmieścia, na ulicy Karowej skrada się dwóch mężczyzn. Ponieważ każdy z nich cofa się ostrożnie, nie patrząc, co za plecami, wpadają na siebie. W momencie zderzenia każdy wykrzykuje bardzo brzydkie... 105
  • O pedOFEilii i politykofobii. Na marginesie debaty 13 mar 2011, 12:00 Dzień bez pochwalenia premiera uważam, przeciwnie do tylu tak zwanych celebrytów, za dzień stracony. Szukam, za co by tak, pochwalić, szukam… szukam… szukam… O! Znalazłem. Ale przygadał temu Rybińskiemu! 105
  • Wielkie chcenie i niechcenie 13 mar 2011, 12:00 Demokracja jest tak urządzona, że obywatele stale czegoś żądają od władzy, a władza od obywateli, i w związku z tym rośnie poziom niepożądania jednych przez drugich. 106

ZKDP - Nakład kontrolowany