PSL to marka w Europie

PSL to marka w Europie

Wszystkim się podobało, gdy wygrywałem – nie chciałbym zniszczyć twarzy tą pracą w sejmie – mówi słynny tyczkarz, który ma startować w wyborach z listy PSL.
Tomasz Machała: Po co panu polityka?

Władysław Kozakiewicz – sportowiec, mistrz olimpijski w skoku o tyczce z 1980 r.: Ludzie mnie kojarzą ze sportem. I dobrze, bo tak akurat wyszło w życiu. Ale sportowcem przestałem być, gdy skończyłem 37 lat. Dziś mam 60, interesuję się wieloma sprawami. Jedną z nich jest sprawa Polski na świecie.

Mieszka pan w Niemczech, pod Hanowerem.

Polska to moje rodzinne strony, dla Polski robiłem wszystko. I teraz chcę pomóc. Z siwą głową, ale i z ideą. Dojrzałem do wielu spraw, zdążyłem zobaczyć, co jest dobre, co jest złe. I komu bym o tym opowiedział? Dzieciom w szkole, gdzie jestem nauczycielem? To nie wystarcza.

Wcześniej był pan radnym AWS w Gdyni.

To był pierwszy test. Gdynia to moje miasto. Tam mnie wszyscy znali. Wiedzieli, gdzie mieszkam, jaki mam dom, jak się nazywa mój pies. Dostałem się do rady bez problemu. Kampania ograniczyła się do pokazania mojego zdjęcia na plakatach. Ale wiele rzeczy mi się nie podobało. Wykorzystywano moją twarz, płaciłem frycowe w polityce. Była reprezentacja AWS, która miała zarząd i w zarządzie było paru ludzi, którzy dostawali wszystko.

Coś się w pana życiu wydarzyło, że postanowił teraz wystartować?

Ja mam do pana pytanie – na kogo pan zagłosuje jesienią? Za jednym, czy za drugim, którzy się kłócą? Ja nie chcę się kłócić. Ja chciałbym spróbować coś zrobić. Oczywiście lubię walczyć, ale fair play. W moim sporcie – skok o tyczce, nie mogłem nikomu nogi podłożyć. Ale walczyłem i chcę walczyć z przeciwnościami, jak z gwizdami w Moskwie.

I tym mnie, wyborcę, chce pan przekonać?

Mieszkając w Niemczech, mogę dużo pomóc. Na przykład Polakom, którzy mieszkają za granicą. Mogę działać w tematach sportowych, edukacyjnych, młodzieżowych.

Śledzi pan, co się w Polsce dzieje? Ogląda pan telewizję? Czyta gazety?

Rok szkolny właśnie się skończył, więc mam więcej czasu, by myśleć o Polsce. Oczywiście – codziennie jest polska telewizja i gazeta. Mój szwagier jest też alfą i omegą, jeśli chodzi o polską politykę. Jeśli z nim siądę, to dyskusje są bardzo długie.

Do jakich wniosków dochodzicie?

Polska stoi nieźle. Polska polityka zrobiła się bardzo nowoczesna. Każdy Europejczyk już wie, że jesteśmy w środku Europy. Ale do zrobienia jest jeszcze dużo.

Pan chce, żeby pana było zawsze na wierzchu czy jest gotowy do kompromisu?

Wyszedłem z biednej rodziny. Moja mama i mój ojciec musieli pracować, żeby zarobić na naszą trójkę. Później zacząłem trenować, byłem coraz lepszy. I nie poszedłem do dyskoteki, nie wypiłem, nie zagwiazdorzyłem gdzieś. Trenowałem przed południem i po południu. Pracowałem i zostałem najlepszy na świecie.

Ta pracowitość została?

Została. Pracuję w szkole, mogę podać adres. Zapytajcie, jak mnie oceniają.

Nie szuka pan w Sejmie wygodnej emeryturki?

Skąd! Ja zaraz wsiadam w samochód, jadę z moimi zawodnikami na zawody. Wracam po 22. Jak jest szkoła, to pracuję od 8 do 16. Potem mam trening z chłopakami. Jestem aktywnym człowiekiem, który chciałby jeszcze coś zrobić w życiu. Mam medal olimpijski. Leży elegancko na półce. I co? Przecież nie będę cały czas patrzył i myślał o tym, że kiedyś coś zrobiłem. Ludzie, którzy tak myślą i siedzą, to kończą w rynsztokach i czekają, żeby ktoś rzucił im złotówkę na piwo.

Pan uprawiał dyscyplinę indywidualną. Czy poradzi sobie w zespołowej, jaką jest polityka?

Skoczkowie to indywidualiści, ale przecież każdy ma trenera. W reprezentacji wszyscy startują razem. Jest sztab ludzi: masażyści, lekarze, prezesi.

Ale wszyscy w sporcie słuchali pana. W Sejmie to pan będzie musiał słuchać szefa klubu, szefa partii.

Nie mam z tym problemu. W szkole też mam przełożonych. Mówi pan drużyna? Mam bardzo dobrą drużynę z charakterem, czyli PSL.

Zadzwonił do pana Waldemar Pawlak i dlatego pan wystartuje?

Jeden z polityków PSL. Znam się z nim długo, namawiał mnie, pytał, czy bym chciał. Długo się zastanawiałem, ale od razu mi się to strasznie podobało. W Polsce, jak spotykam ludzi, to mówią: „Panie Władku, fajnie, że pan to kiedyś zrobił". Tego mi w Niemczech brakuje.

Dostał pan telefon z PSL. A gdyby zadzwoniono z PiS, Platformy albo SLD, to z każdej z tych partii by pan wystartował?

Nie.

Z której nie?

Z PiS nie. Kiedyś byłem na spotkaniu ze świętej pamięci Lechem Kaczyńskim. Spotykał się ze sportowcami. Potem został prezydentem, a ja nie dostałem nawet kartki z podziękowaniem za to spotkanie. Jestem człowiekiem i lubię, jak mi ktoś powie: „dziękuję bardzo". Dlatego PiS w ogóle nie wchodzi w rachubę.

Jakie ma pan poglądy? Prawicowe, lewicowe, konserwatywne, liberalne?

Zdecydowanie liberalne. Jestem otwarty na świat. Jestem liberalny i gospodarczo, i światopoglądowo.

Pana pogląd na ustawę o przerywaniu ciąży?

Mamy dobrą ustawę, więc po co ją zmieniać?

To o czym pana zdaniem w kampanii warto rozmawiać?

Gdybym został posłem, zajmowałbym się sportem, edukacją, turystyką i Polonią.

Jak pan godzi liberalne poglądy z raczej socjalnym i religijnym PSL?

PSL jest marką w Europie, to ponad 100 lat tradycji. Ludzie wierzą w tę partię.

Zagłosowałby pan za likwidacją KRUS?

KRUS powinno się jakoś sensownie przekształcić: większość rolników w ZUS, a ci biedniejsi w KRUS. Likwidować kasy nie można.

Jest pan za podatkiem liniowym?

Musiałbym się dokładniej zapoznać. Muszę wyrobić sobie pogląd.

Jak pan będzie prowadził z Hanoweru kampanię wyborczą?

Jestem na liście warszawskiej, na którą mogą głosować Polacy za granicą. Chciałbym zainteresować sobą Polonię nie tylko niemiecką, ale też we Francji, Wielkiej Brytanii, w USA. Będę też prowadził kampanię w Warszawie. Byłem przed tygodniem w Polsce. Wyszedłem z hotelu, spojrzałem na prawo, na lewo, nie wiedziałem, w którą stronę pójść, żeby czegoś zimnego się napić, bo były ciepłe dni. W tych pięciu minutach stało obok mnie czterech ludzi. „Panie Władku, co pan robi?", „Panie Władku, dokąd pan idzie?". Skąd ci ludzie mnie znają?

Od skoku w Moskwie minęło 30 lat.

Mimo to na ulicy w Warszawie zaczepiło mnie dziesięciu ludzi. I kilka razy usłyszałem: „Panie Władku, będziemy głosować". Wszystkim się podobało, gdy wygrywałem – nie chciałbym siebie zniszczyć tą pracą w Sejmie.

Co znaczy zniszczyć?

Zniszczyć swojej twarzy. Chciałbym zajmować się rzeczami, na których się znam. Nie chcę rozmawiać na przykład o służbie zdrowia. Na niej się nie znam.

Jeśli zostanie pan wybrany, będzie pan przylatywał na każde posiedzenie Sejmu?

Obiecuję. Otworzę też biuro poselskie w Warszawie.

W 1985 r. wyjechał pan do Niemiec. Boi się pan pytań „dlaczego"? Dlaczego nie został pan w kraju? Po słynnym geście z olimipiady w Moskwie był pan jednym z symboli oporu.

Miałem 33 lata. Wsadziłem żonę i dzieci do samochodu, wziąłem tyczki na dach i pojechałem do Niemiec. Wystartowałem na jednych zawodach, na drugich i dostałem informację, że zostałem zdyskwalifikowany przez polski związek. Bo niby pojechałem bez pozwolenia. Zabrali mi mieszkanie, wyrzucili ojca na ulicę. Zrobili z tego sprawę polityczną. Mojej rodzinie zabrali paszporty, skonfiskowali wszystko, co miałem w bankach. Do czego miałem wrócić? Do więzienia?

Myślał pan wtedy o sobie jako o sportowcu czy opozycjoniście?

Byłem sportowcem, który wygrał dla Polski olimpiadę, pobił trzy rekordy świata, osiem rekordów Europy, był 25 razy mistrzem kraju i pięćdziesiąt parę razy startował dla polskiej reprezentacji. A Polska mnie nie chciała przyjąć. Nie pozwolono mi wrócić. Mogłem jeszcze skakać, bo to był mój zawód. Startowałem w niemieckim klubie na polskim paszporcie. Moja rodzina w Polsce mówiła: „Władek nie wracaj, bo cię zamkną".

Ma pan jakieś hasło wyborcze?

Na razie nie. Ale mam dużo do poopowiadania. Ja jestem gaduła.

Czas wystąpień w Sejmie jest limitowany.

Dam sobie z tym radę. Gdy po 1990 roku wróciłem do Gdyni, zapytałem o moje mieszkanie zabrane przez komunistów. Okazało się, że urząd miasta zameldował tam ośmioosobową rodzinę biednych ludzi. Powiedzieli mi: „Możesz je odzyskać. Ale musisz tych ludzi wyrzucić na bruk". Nie wyrzuciłem tych ludzi. Nawet do nich nie poszedłem powiedzieć, że to moje mieszkanie.

Okładka tygodnika WPROST: 28/2011
Więcej możesz przeczytać w 28/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2011 (1483)

  • Leczenie Kononowiczem 10 lip 2011, 12:00 Słyszę, że mamy podobno dwie polski i dwa narody. Błąd! Mamy jedną Polskę i jeden naród, ale w tej Polsce mamy dwa światy. 4
  • Na skróty 10 lip 2011, 12:00 PO ma z kim przegrać „Wprost" dotarł do wyników sondażu zleconego przez ruch Obywatele do Senatu założony przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Jego wyniki są zaskakujące: inicjatywa prezydentów w wyborach do Senatu... 6
  • Wdzięk, masowość, bezpretensjonalność 10 lip 2011, 12:00 Sezon wakacyjny nazywany jest w polityce sezonem ogórkowym. Za sprawą polskiej prezydencji jest o czym pisać, a jak dołożymy do tego problemy z eksportem ogórków, to jak znam życie, mój redaktor naczelny zaciera zadowolony ręce, bo są... 9
  • Piekielny kocioł Nergala 10 lip 2011, 12:00 Marcin Miller z Boysów udzielił wywiadu pismu „Takie Jest Życie". Życie Marcina jest rzeczywiście ciężkie. Car disco polo zarabia miesięcznie niewiele ponad ćwierć bańki na koncertach, a ze sprzedaży płyt nie dostaje od... 10
  • Cała Polska się gotuje 10 lip 2011, 12:00 Grille są już passe. Teraz ma być entuzjastycznie i ekstrawagancko. Zamiast smętnych nasiadówek przy stole – wypady do knajp albo wspólne gotowanie. Zabawy z jedzeniem to nasza nowa rozrywka narodowa. 12
  • Przepieprzeni komuną, samotni w susharniach 10 lip 2011, 12:00 Choć milczą o tym prawicowe media, naprawdę daliśmy się wynarodowić. Polska zniknęła z talerza ok. 20 lat temu. Archeolog Magda Gessler opowiada o swoich wykopaliskach. 16
  • O dwóch takich, co bardzo chcą 10 lip 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski chcą, by prezes przestał być prezesem. Ale widzą, że obalić go nie mogą. Muszą czekać. 22
  • PSL to marka w Europie 10 lip 2011, 12:00 Wszystkim się podobało, gdy wygrywałem – nie chciałbym zniszczyć twarzy tą pracą w sejmie – mówi słynny tyczkarz, który ma startować w wyborach z listy PSL. 26
  • Z motyką na Senat 10 lip 2011, 12:00 Rafał Dutkiewicz do wielkiej polityki nie musi się wybierać, ale bardzo chce. Na razie próbuje jednak na pół gwizdka, a tak się nie da. 28
  • Dzieje Grzecha 10 lip 2011, 12:00 Podpalił polewaczkę, zarobił miliony. Położył lewicowy tygodnik, kupił prawicowy dziennik. Z biznesów najbliższe są mu teraz media. Oraz Brazylia. 32
  • Jeśli nie teraz, to kiedy? 10 lip 2011, 12:00 Molestowanie seksualne ma niewiele wspólnego z seksem. Jest związane z tradycyjną władzą mężczyzn nad kobietami. 35
  • Odczepcie się od naszej wolności 10 lip 2011, 12:00 Wystąpienie Zbigniewa Ziobry w europarlamencie było nie tylko nieprzyzwoite, ale także obrzydliwe. 36
  • Szybko i bezpiecznie 10 lip 2011, 12:00 Lubimy gotówkę i chętnie się nią posługujemy. Ale systematycznie rośnie udział różnych instrumentów obrotu bezgotówkowego. Przełom podobno tuż przed nami. 39
  • Ile kosztuje gotówka 10 lip 2011, 12:00 Najprawdopodobniej wcześniej czy później Polska wejdzie do strefy euro. W takiej sytuacji im mniej będzie na rynku gotówki do wymiany, tym mniejsze będą koszty zmiany waluty – uważa Adam Tochmański, dyrektor Departamentu Systemu Płatniczego w Narodowym Banku Polskim. 43
  • Boom erotyczny 10 lip 2011, 12:00 Statystyczna większość nadal robi to w pozycji klasycznej, przy zgaszonym świetle i najchętniej w weekendy. Choć rośnie grupa Polaków, którzy nie boją się erotycznych eksperymentów. Ale także tych, którym seks nie jest do niczego potrzebny. 44
  • Mam problem, jestem dziewicą 10 lip 2011, 12:00 14-latki planują swój „pierwszy raz” na wakacje. 17-latki mają go już za sobą, za to wypytują o „najskuteczniejsze” pozycje. Lato to czas seksualnej burzy. 48
  • Starość radość (erotyczna) 10 lip 2011, 12:00 Polscy seniorzy nie zamierzają przechodzić na seksualną emeryturę. Chętnie nawiązują romanse, nie wstydzą się leczyć impotencji, a życie erotyczne urozmaicają gadżetami z sex-shopów. I tylko przed swoimi dorosłymi dziećmi ukrywają, że w podeszłym wieku nadal uprawiają seks. 50
  • Kulisy maturalnej katastrofy 10 lip 2011, 12:00 To była prawdziwa edukacyjna klęska: w tym roku maturę oblał prawie co czwarty uczeń. Większość poległa na matematyce. Winni są nie tylko niedouczeni maturzyści, nauczyciele i reformatorzy polskiej szkoły. Także politycy, którzy zamienili egzamin w równanie z wieloma... 52
  • Nieposkromione złośnice 10 lip 2011, 12:00 „Szczepkowska i Janda urządziły sobie piekło” – donosiły brukowce, informując, że wielkie aktorki miały pokłócić się o rolę Marii Skłodowskiej-Curie. Czy to prawda? Nie do końca. Ale pewne jest, że na oczach spragnionej sensacji gawiedzi rozgrywa się dziwny... 54
  • Strzał w serce 10 lip 2011, 12:00 Krakowscy kardiolodzy odetchnęli z ulgą, bo prokuratura oczyściła ich z zarzutów o spowodowanie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Ale rodzina Ziobrów nie składa broni. Chce dochodzić sprawiedliwości na własną rękę. 56
  • Powrót "Czarneckiego" 10 lip 2011, 12:00 Podbił nasze serca, gdy doprowadził piłkarską reprezentację na mundial. Później Emmanuel Olisadebe „zaginął” w Chinach, dziś wraca do Polski. Czy znów stanie się gwiazdą? Szanse ma raczej marne. 58
  • Życie i śmierć na podsłuchu 10 lip 2011, 12:00 Poszkodowani: członkowie rodziny królewskiej, słynni celebryci, nawet rodziny ofiar zamachów terrorystycznych. Oskarżeni: były doradca brytyjskiego premiera i szefowie ogromnej korporacji medialnej. Po aferze z nielegalnymi podsłuchami właśnie zamknięto należący do potężnego... 60
  • Mrugacze i mormoni 10 lip 2011, 12:00 Kiedy Mitt Romney przymierzał się cztery lata temu do fotela w białym domu, komentatorzy twierdzili, że zaszkodzi mu mormonizm. Teraz o nominację Partii Republikańskiej walczy dwóch mormonów. Drugi to eksgubernator Utah Jon Huntsman. 63
  • Wizja na sprzedaż 10 lip 2011, 12:00 Chcieli wielkiego sukcesu i wielki sukces odnieśli. Ale go nie unieśli. TVN jest na sprzedaż. 66
  • TVN - koniec pięknego snu 10 lip 2011, 12:00 To smutne, że ta piękna historia tak się kończy. TVN była ukochanym dzieckiem Mariusza Waltera i Jana Wejcherta. Dla nich to była życiowa misja – mówi Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OmnicomMediaGroup. 70
  • Kokosy z wirtualnej farmy 10 lip 2011, 12:00 Nakłonić internautów, by zagrali w beznadziejnie nudną grę i zarobić na tym miliardy dolarów – coś takiego udało się Markowi Pincusowi, twórcy „FarmVille”. 72
  • Żegnajcie Harry-mary 10 lip 2011, 12:00 To już koniec. 15 lipca, w dniu premiery "Harry'ego Pottera i Insygniów śmierci 2" zakończy się trwająca kilkanaście lat epoka najsłynniejszego czarodzieja świata Ale będzie to długie pożegnanie, bo z tym akurat bohaterem trudno rozstać się i widzom, i aktorom, i samej... 74
  • Masy, masy! 10 lip 2011, 12:00 Wojownik, który uderzeniem pięści wyczarowuje stadion na euro, albo polski rycerz stający przeciw krzyżackiemu Mordorowi – Tomasz Bagiński chce nas porywać do patriotycznych uniesień. Twórca animacji rzeczywiście zjednoczył rodaków. Zgodnie krytykują jego najnowszy spot. 77
  • Wciąż nie daje nam spać 10 lip 2011, 12:00 Rozpalała wyobraźnię mieszkańców socjalistycznej polski, dziś jest diwą gejów. W Instytucie Teatralnym w Warszawie można oglądać pokazywane po raz pierwszy pamiątki po Kalinie Jędrusik. Wystawę „Kalina Jędrusik w podróży” otwarto w 20. rocznicę śmierci i 80.... 80
  • Leonardo i jego zbawiciel 10 lip 2011, 12:00 Niespodziewane odnalezienie nieznanego obrazu Leonarda da Vinci dowiodło, że świat sztuki wciąż ma swoje tajemnice. I swoich żądnych chwały odkrywców. 82
  • Witajcie w TimberSpace 10 lip 2011, 12:00 Justin Timberlake został dyrektore kreatywnym podupadającego serwisu myspace. Zdoła przywrócić mu dawny blask? 84
  • Kolaboruję, bo jestem podły 10 lip 2011, 12:00 Kierując się logiką, ten rząd nie ma prawa wygrać wyborów. Czegokolwiek się tknie, spartoli. Miały być autostrady, jest kretowisko. Miało być jedno okienko, jest tuzin labiryntów. Miały być reformy, a przytulili nasze pieniądze z... 93
  • Bez matury 10 lip 2011, 12:00 Pewnego dnia mój syn Tytus, który był wówczas uczniem renomowanego społecznego gimnazjum, przyszedł na zajęcia w T-shircie z dziwacznym nadrukiem. Widnieli na nim Michał Wiśniewski, Marylin Manson, utleniony raper Eminem i Britney Spears.... 94
  • Prawie jak... 10 lip 2011, 12:00 wszyscy już wiemy, jak jeść bezę. Dzięki pani Jolancie Kwaśniewskiej nikt nie ma z tym problemu, wręcz przeciwnie, bezy zajadamy coraz chętniej i coraz bardziej masowo. Szczególnie teraz, latem, gdy wokół zatrzęsienie cudownie... 104
  • Nie Dżedaj Zbigniew 10 lip 2011, 12:00 OPIS: Na małej scenie stoi Zbigniew Ziobro i jego Prezes. Ubrani są odpowiednio w biały i czarny strój. Pierwszy ma przypominać Luke’a Skywalkera, drugi Lorda Vadera. Panowie nieporadnie machają dobrze zrobionymi imitacjami mieczy... 105
  • Potter a sprawa polska 10 lip 2011, 12:00 TYLKO TEN KTO NIE CHCE WIDZIEĆ NIE WIDZI ŻE PREMIERA OSTATNIEJ CZĘŚCI FILMOWYCH SZALEŃSTW HARRY'EGO POTTERA MA KONTEKST POLSKI. JA CHCE1. Co rusz w tych filmach ktoś lata. Zazwyczaj ze złym skutkiem. 2. Tylko jeden... 105
  • Wielkie wiązanie 10 lip 2011, 12:00 Wiązać można się na różne sposoby. Dawno temu chłop był przywiązany do ziemi, dziś do tego, że nie płaci podatków. Zakochani wiążą się w stałe związki, niekoniecznie partnerskie. Jak wykazuje praktyka dnia codziennego, nawet... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany