Masy, masy!

Masy, masy!

Wojownik, który uderzeniem pięści wyczarowuje stadion na euro, albo polski rycerz stający przeciw krzyżackiemu Mordorowi – Tomasz Bagiński chce nas porywać do patriotycznych uniesień. Twórca animacji rzeczywiście zjednoczył rodaków. Zgodnie krytykują jego najnowszy spot.
Film promujący Euro 2012; spoty z okazji rocznicy bitwy pod Grunwaldem, ośmiominutowa „Animowana historia Polski" na Expo 2010 w Szanghaju. Współpraca przy „Mieście ruin” rekonstruującym zburzoną po powstaniu Warszawę oraz przy przenosinach Matejkowskiej „Bitwy pod Grunwaldem” w trójwymiar. Filmowa oprawa dla „Siedmiu bram Jerozolimy” Pendereckiego pokazywanych na targach MIDEM w Cannes. Jeżeli dodamy do tego fakt, że właśnie jego filmy („Katedra” i „Animowana historia Polski”) dostał w prezencie od polskiego rządu prezydent USA Barack Obama, stanie się jasne, że Tomasz Bagiński stał się jednoosobową instytucją odpowiedzialną za wizerunek Polski na świecie. Jak niewdzięczna to rola, przekonał się po premierze zrealizowanego we współpracy z tancerzem Agustinem Egurrolą – i powszechnie krytykowanego – spotu promującego polską prezydencję w Radzie UE. Symbolizowana przez mężczyznę w czerwonej koszuli Polska porywa w nim do tańca smutną Europę (kobieta w niebieskiej sukni), podczas gdy budynki wokół nich rozsypują się (ponoć chodziło o transformację). Jeśli ktoś jeszcze nie widział najgłośniejszej premiery ostatnich tygodni, znajdzie ją choćby na stronie www.pl2011.eu.

MAŁGORZATA SADOWSKA: Reklama nieznanej szkoły tańca, ostrzeżenie, że Europa, której przewodniczy Polska, zmieni się w ruinę, kicz i nieczytelne skojarzenia – to tylko niektóre z argumentów wytaczanych przez krytyków pańskiego spotu. Po raz pierwszy pańska praca spotkała się z tak chłodnym przyjęciem.

TOMASZ BAGIŃSKI: Aż tak złego zdania o tym filmiku ani moja firma Platige Image, ani MSZ nie mają, ale rzeczywiście dotychczas opinia publiczna mnie oszczędzała, a dziś przechodzę przyspieszony kurs zbierania batów. Przez pewien czas śledziłem zresztą internetowe dyskusje i wiem, że nawet krytycy byli mocno podzieleni: jednym nie podobało się wykonanie, za to pomysł wydawał się fajny; inni pisali, że pomysł jest do niczego, za to film ładny. Z pewnością coś poszło nie tak, jak zamierzaliśmy. Ale jedyne, co mogę teraz zrobić, to stworzyć kolejny projekt, który po prostu będzie lepszy.

Pan sam jest zadowolony z tego spotu?

Znając warunki, w jakich film powstawał – a o wielu sprawach nie mogę publicznie mówić – uważam, że jakoś z tego wybrnęliśmy. Nie mam pretensji ani do siebie, ani do zespołu, a naszą sytuację porównałbym do sytuacji lekarza, który spędził dwadzieścia godzin na sali operacyjnej, lecz nie uratował pacjenta. Takie rzeczy czasem się zdarzają. Jeszcze kilka miesięcy temu wiązałem z tym projektem ogromne nadzieje. Ten spot jest jednym z najambitniejszych wyzwań, z jakimi się mierzyłem. Po drodze napotkaliśmy jednak sporo przeszkód, także technologicznych – przede wszystkim w scenach tańca. Poza tym mam do tego projektu wiele dystansu. Trudno go nie mieć, jeśli spędza się nad jednym filmem dziewięć miesięcy i po drodze ogląda się go jakieś sto pięćdziesiąt razy. Na koniec nie wiesz już, czy jest dobry, czy zły, pozostaje tylko wysłać go w świat i czekać na reakcję – w tym przypadku rzeczywiście po raz pierwszy w mojej karierze tak chłodną. Przeczytałem gdzieś nawet, że Bagińskiemu trzeba zabrać nominację do Oscara. Teraz wiem, jak czuł się Małysz, kiedy przestał wygrywać.

Grunwald, Expo 2010, polska prezydencja, powstanie warszawskie – można odnieść wrażenie, że wyspecjalizował się pan w projektach historycznych robionych na zamówienie państwowych instytucji.

Może i jest tego sporo, ale z mojej perspektywy to jedynie – nie tak znów wielka – część projektów, jakimi się zajmuję. Gdyby było inaczej, pewnie bym z głodu umarł…

To państwowe zamówienia są aż tak źle płatne?

Zarobkowo pracuję w reklamie, w przypadku projektów, które nazywam marketingiem narodowym, za każdym razem walczymy, aby się zmieścić w budżetach. Spot promujący prezydencję kosztował około 550 tys. zł i za te pieniądze dało się oczywiście stworzyć to, co widać. W znajomej firmie w Stanach, do której często jeżdżę, a która robi czołówki do gier komputerowych, średnia cena minuty w kilkuminutowym filmiku dochodzi do 400 tys. dolarów. Podaję ten przykład, żeby było jasne, o jakich kwotach mówimy, kiedy chodzi o skomplikowaną animację 3D. Oczywiście uproszczeniem byłoby sprowadzenie wszystkiego do pieniędzy, ale one też są ważne. Animacja po prostu jest droga.

Skoro nie dla pieniędzy, to z jakiego powodu przyjmuje pan państwowe zlecenia na patriotyczne filmy?

To prestiżowe projekty, przy ich realizacji uczę się nowych rzeczy, odkrywam nowe narzędzia. Ale podkreślam: to tylko część mojej pracy i gdyby zebrać te wszystkie promocyjne filmy, okazałoby się pewnie, że razem nie trwają nawet pół godziny.

Jednak to właśnie marketing narodowy jest tą częścią pańskiej działalności, która krąży na pokazach, w sieci, jest komentowana. Zastanawiam się, czy jest pan po prostu jedyną w Polsce osobą, która umie sprostać prestiżowym zamówieniom, czy też instytucje idą po linii najmniejszego oporu i jeśli trzeba zrobić promocyjny spot, ich pracownikom do głowy przychodzi tylko jedno nazwisko: Tomasz Bagiński.

Oczywiście nie znam odpowiedzi, mogę się jej jedynie domyślać. Na pewno nie jestem jedyną osobą w Polsce, która umie robić animacje, a moje animacje nie są jedynymi spotami promocyjnymi, jakie powstają. Choć jedynymi, które budzą emocje. Nie wiem, czy to kwestia mojego rozpoznawalnego nazwiska, czy faktu, że rzeczy, które robię, trafiają do ludzi. Bo cokolwiek by mówić o spocie dotyczącym prezydencji – mogą o nim dyskutować naprawdę wszyscy, nawet jeśli chcą powiedzieć: „Nie rozumiem, skąd taki pomysł". Nie jest to żaden abstrakcyjny kolaż kolorowych strzałek.

Martwi się pan tym, jak pański spot zostanie oceniony za granicą?

Nie sądzę, by na Zachodzie uznano, że nasz film kompromituje Polskę. Można się zastanawiać, czy ta stylistyka jest ładna, czy kiczowata, ale nawet przeciwnicy tego filmu nie mogą powiedzieć, że to ohydne czy zrobione amatorsko. Mój amerykański producent był zachwycony: „O, jaki ładny filmik, z domkami jak z Tetrisa". W Polsce chyba zabrakło dystansu. Ludzie, to przecież tylko trzyminutowy filmik!

Z którego wynika, że jak przejmiemy przewodnictwo w Unii, to Europa legnie w gruzach.

Chodziło nam o przebudowę, ale dziś ludzie oglądają ten film przez pryzmat aktualnych wydarzeń, choćby kryzysu w Grecji i groźby rozpadu Unii. To było by zabawne, gdyby nasz spot okazał się proroczy – ale proszę pamiętać, że na końcu jest happy end!

Jeśli bierze pan na warsztat polskie dzieje, to co pana interesuje najbardziej: możliwości techniczne czy możliwość zaproponowania swojej interpretacji historii?

Kiedy robiliśmy „Animowaną historię Polski", konieczność zawarcia jej w ośmiu minutach była fantastycznym wyzwaniem, także czysto reżyserskim. No, ale dla mnie wyzwania reżyserskie są właśnie wyzwaniami technicznymi. To zawsze jest zagadka: mamy 600. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Jak zawrzeć w 90-sekundowym filmie istotę tego wydarzenia? Trzeba się zastanowić, jak poukładać wszystkie puzzle, żeby zmieścić się w budżecie, w zadanym czasie i jeszcze coś pokazać. W tym wypadku chciałem użyć hollywoodzkiego stylu do opowiedzenia o naszej historii, praca nad tym projektem to był prawdziwy fun.

Widziałam niedawno kapitalną reklamówkę festiwalu filmowego w Melbourne, który jest żartem z polskiego kina (czytelnicy znajdą go choćby na YouTube, wpisując „potato peelers") i z jego pseudoartystowskiej powagi…

To genialny spot!

No i tego mi właśnie brakuje w pańskim spocie promującym polską prezydencję: poczucia humoru.

W moim wypadku działa prawo serii: Bagiński robi patetyczne, smutne filmy z wybuchami, to dajmy mu kolejny smutny, patetyczny film z wybuchami. Ale też mam taką, a nie inną wrażliwość. Bardzo sobie cenię dobre był geniuszem dowcipu we własnych produkcjach. Skupiam się na języku wizualnym, by to było zrobione z rozmachem, by się działo. Taki mam styl. Nie wiem, dlaczego w naszym marketingu narodowym tak mało jest dowcipu, wiem za to, dlaczego brakuje go w moich filmach – bo nigdy nie miało go tam być. Zresztą jestem zdania, że w Polsce brakuje takiego dobrze zrobionego żołnierskiego patosu.

Brakuje???

Tak, brakuje. Niedawno oglądałem reklamy amerykańskiej armii. To są po prostu fantastyczne filmy akcji, które ogląda się jak produkcje Michaela Baya. I nikt mi nie powie, że takich rzeczy nie można nakręcić w Polsce. Marketing instytucji takich jak wojsko do niedawna jeszcze był bardzo siermiężny. I ja to próbuję zmieniać – po swojemu. A podoba mi się taki patriotyczny, podniosły język. Dość często jeżdżę do Stanów w związku z projektami fabularnymi i niedawno mój przyjaciel zabrał mnie na stadion Dodgersów, na mecz bejsbolowy. Na początku wszyscy na stojąco, machając flagami, odśpiewali hymn amerykański i nie było w tym nic obciachowego. W połowie meczu stadion gremialnie odśpiewał zaś „God Save America", czyli w naszym wydaniu – „Boże, coś Polskę”. Wyobraża sobie pani, żeby u nas, w przerwie meczu, wszyscy wstali i śpiewali „Boże, coś Polskę”?! Właśnie na bazie podobnych doświadczeń zakiełkował we mnie pomysł, by w Polsce promować taki rodzaj – może napuszonego – patriotyzmu.

Czyli to, co pana interesuje…

…to są masy, masy! (śmiech) Poruszanie mas i zbiorowe wzruszenia. Dlatego nie traktuję zamieszania ze spotem promującym prezydencję jako wyłącznie negatywnego doświadczenia. Bo znowu udało się poruszyć mnóstwo ludzi – nawet jeśli nie tak, jakbym chciał.

Tylko że masowe wzruszenia kojarzą się w Polsce z jedną opcją polityczną. I kiedy ogląda się pańskie filmy heroizujące naszą historię, można dojść do wniosku, że w następnej kolejności Tomasz Bagiński nakręci reklamówkę PiS.

To by było ciekawe wyzwanie. Ale nie wiem, czyby się do mnie zgłosili.

Podjąłby się pan zrobienia reklamówki politycznej?

To trudne pytanie. Wszystko jest kwestią ceny. No to partie już wiedzą – pytanie, kto da więcej.

Sprostujmy: kiedy mówię o cenie, nie mam na myśli tylko pieniędzy, jest cała masa innych rzeczy, które mają wartość w życiu, i je także biorę pod uwagę. Wracając do tematu: rzeczywiście tak jest, że dziś masowe wzruszenia zostały zajęte przez jedną opcję polityczną. Być może dlatego, że tylko ona starała się budzić je w ludziach. Moim zdaniem w samym przeżywaniu zbiorowych emocji nie ma nic politycznego, nie rozumiem, dlaczego patriotyczne uczucia muszą być kojarzone tylko z jedną grupą Polaków. Jeśli chodzi o moje sympatie, staram się poruszać pośrodku, co jest łatwiejsze, gdy człowiek zajmuje się kulturą, bo w tej kwestii potrafią się dogadać nawet ludzie z PiS i PO.

Może dlatego, że kultura nie ma dla żadnej z tych partii większego znaczenia.

Może. Ale nawet w pani pytaniu wyczułem rodzaj stygmatyzacji, że jeśli zależy mi na budzeniu patriotycznych uczuć, to znaczy, że skręcam w stronę PiS.

Nie takie są moje intencje, nie chciałabym po prostu, by naszym jedynym towarem eksportowym były opowieści „o rycerzach znad kresowych stanic /O obrońcach naszych polskich granic".

Jeśli ktoś przychodzi z zamówieniem do mnie, musi się spodziewać, że dostanie miecze, ociekających potem ponurych rycerzy i że film nie będzie w estetyce awangardowej, bo takiej nie lubię. Wolę styl hollywoodzki. Wiadomo więc, czego się po mnie spodziewać, że są rzeczy, których nie zrobię, i rejony, w których nie umiem się poruszać – nigdy nie poradziłbym sobie z komedią romantyczną. Mam 35 lat i moja ścieżka jest już zamknięta.

Dużo projektów związanych z marketingiem narodowym odrzucacie?

Sporo. Zazwyczaj problemem jest czas i obłożenie studia. W tej chwili pracuję razem z Damianem Nenowem, nad tego typu spotem, ale nie mogę zdradzić dla kogo. Premierę planujemy na październik. Tam będzie znów trochę tańca, ale ujętego w zupełnie inny sposób, więc z góry uspokajam czytelników.

Okładka tygodnika WPROST: 28/2011
Więcej możesz przeczytać w 28/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2011 (1483)

  • Leczenie Kononowiczem 10 lip 2011, 12:00 Słyszę, że mamy podobno dwie polski i dwa narody. Błąd! Mamy jedną Polskę i jeden naród, ale w tej Polsce mamy dwa światy. 4
  • Na skróty 10 lip 2011, 12:00 PO ma z kim przegrać „Wprost" dotarł do wyników sondażu zleconego przez ruch Obywatele do Senatu założony przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Jego wyniki są zaskakujące: inicjatywa prezydentów w wyborach do Senatu... 6
  • Wdzięk, masowość, bezpretensjonalność 10 lip 2011, 12:00 Sezon wakacyjny nazywany jest w polityce sezonem ogórkowym. Za sprawą polskiej prezydencji jest o czym pisać, a jak dołożymy do tego problemy z eksportem ogórków, to jak znam życie, mój redaktor naczelny zaciera zadowolony ręce, bo są... 9
  • Piekielny kocioł Nergala 10 lip 2011, 12:00 Marcin Miller z Boysów udzielił wywiadu pismu „Takie Jest Życie". Życie Marcina jest rzeczywiście ciężkie. Car disco polo zarabia miesięcznie niewiele ponad ćwierć bańki na koncertach, a ze sprzedaży płyt nie dostaje od... 10
  • Cała Polska się gotuje 10 lip 2011, 12:00 Grille są już passe. Teraz ma być entuzjastycznie i ekstrawagancko. Zamiast smętnych nasiadówek przy stole – wypady do knajp albo wspólne gotowanie. Zabawy z jedzeniem to nasza nowa rozrywka narodowa. 12
  • Przepieprzeni komuną, samotni w susharniach 10 lip 2011, 12:00 Choć milczą o tym prawicowe media, naprawdę daliśmy się wynarodowić. Polska zniknęła z talerza ok. 20 lat temu. Archeolog Magda Gessler opowiada o swoich wykopaliskach. 16
  • O dwóch takich, co bardzo chcą 10 lip 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski chcą, by prezes przestał być prezesem. Ale widzą, że obalić go nie mogą. Muszą czekać. 22
  • PSL to marka w Europie 10 lip 2011, 12:00 Wszystkim się podobało, gdy wygrywałem – nie chciałbym zniszczyć twarzy tą pracą w sejmie – mówi słynny tyczkarz, który ma startować w wyborach z listy PSL. 26
  • Z motyką na Senat 10 lip 2011, 12:00 Rafał Dutkiewicz do wielkiej polityki nie musi się wybierać, ale bardzo chce. Na razie próbuje jednak na pół gwizdka, a tak się nie da. 28
  • Dzieje Grzecha 10 lip 2011, 12:00 Podpalił polewaczkę, zarobił miliony. Położył lewicowy tygodnik, kupił prawicowy dziennik. Z biznesów najbliższe są mu teraz media. Oraz Brazylia. 32
  • Jeśli nie teraz, to kiedy? 10 lip 2011, 12:00 Molestowanie seksualne ma niewiele wspólnego z seksem. Jest związane z tradycyjną władzą mężczyzn nad kobietami. 35
  • Odczepcie się od naszej wolności 10 lip 2011, 12:00 Wystąpienie Zbigniewa Ziobry w europarlamencie było nie tylko nieprzyzwoite, ale także obrzydliwe. 36
  • Szybko i bezpiecznie 10 lip 2011, 12:00 Lubimy gotówkę i chętnie się nią posługujemy. Ale systematycznie rośnie udział różnych instrumentów obrotu bezgotówkowego. Przełom podobno tuż przed nami. 39
  • Ile kosztuje gotówka 10 lip 2011, 12:00 Najprawdopodobniej wcześniej czy później Polska wejdzie do strefy euro. W takiej sytuacji im mniej będzie na rynku gotówki do wymiany, tym mniejsze będą koszty zmiany waluty – uważa Adam Tochmański, dyrektor Departamentu Systemu Płatniczego w Narodowym Banku Polskim. 43
  • Boom erotyczny 10 lip 2011, 12:00 Statystyczna większość nadal robi to w pozycji klasycznej, przy zgaszonym świetle i najchętniej w weekendy. Choć rośnie grupa Polaków, którzy nie boją się erotycznych eksperymentów. Ale także tych, którym seks nie jest do niczego potrzebny. 44
  • Mam problem, jestem dziewicą 10 lip 2011, 12:00 14-latki planują swój „pierwszy raz” na wakacje. 17-latki mają go już za sobą, za to wypytują o „najskuteczniejsze” pozycje. Lato to czas seksualnej burzy. 48
  • Starość radość (erotyczna) 10 lip 2011, 12:00 Polscy seniorzy nie zamierzają przechodzić na seksualną emeryturę. Chętnie nawiązują romanse, nie wstydzą się leczyć impotencji, a życie erotyczne urozmaicają gadżetami z sex-shopów. I tylko przed swoimi dorosłymi dziećmi ukrywają, że w podeszłym wieku nadal uprawiają seks. 50
  • Kulisy maturalnej katastrofy 10 lip 2011, 12:00 To była prawdziwa edukacyjna klęska: w tym roku maturę oblał prawie co czwarty uczeń. Większość poległa na matematyce. Winni są nie tylko niedouczeni maturzyści, nauczyciele i reformatorzy polskiej szkoły. Także politycy, którzy zamienili egzamin w równanie z wieloma... 52
  • Nieposkromione złośnice 10 lip 2011, 12:00 „Szczepkowska i Janda urządziły sobie piekło” – donosiły brukowce, informując, że wielkie aktorki miały pokłócić się o rolę Marii Skłodowskiej-Curie. Czy to prawda? Nie do końca. Ale pewne jest, że na oczach spragnionej sensacji gawiedzi rozgrywa się dziwny... 54
  • Strzał w serce 10 lip 2011, 12:00 Krakowscy kardiolodzy odetchnęli z ulgą, bo prokuratura oczyściła ich z zarzutów o spowodowanie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Ale rodzina Ziobrów nie składa broni. Chce dochodzić sprawiedliwości na własną rękę. 56
  • Powrót "Czarneckiego" 10 lip 2011, 12:00 Podbił nasze serca, gdy doprowadził piłkarską reprezentację na mundial. Później Emmanuel Olisadebe „zaginął” w Chinach, dziś wraca do Polski. Czy znów stanie się gwiazdą? Szanse ma raczej marne. 58
  • Życie i śmierć na podsłuchu 10 lip 2011, 12:00 Poszkodowani: członkowie rodziny królewskiej, słynni celebryci, nawet rodziny ofiar zamachów terrorystycznych. Oskarżeni: były doradca brytyjskiego premiera i szefowie ogromnej korporacji medialnej. Po aferze z nielegalnymi podsłuchami właśnie zamknięto należący do potężnego... 60
  • Mrugacze i mormoni 10 lip 2011, 12:00 Kiedy Mitt Romney przymierzał się cztery lata temu do fotela w białym domu, komentatorzy twierdzili, że zaszkodzi mu mormonizm. Teraz o nominację Partii Republikańskiej walczy dwóch mormonów. Drugi to eksgubernator Utah Jon Huntsman. 63
  • Wizja na sprzedaż 10 lip 2011, 12:00 Chcieli wielkiego sukcesu i wielki sukces odnieśli. Ale go nie unieśli. TVN jest na sprzedaż. 66
  • TVN - koniec pięknego snu 10 lip 2011, 12:00 To smutne, że ta piękna historia tak się kończy. TVN była ukochanym dzieckiem Mariusza Waltera i Jana Wejcherta. Dla nich to była życiowa misja – mówi Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OmnicomMediaGroup. 70
  • Kokosy z wirtualnej farmy 10 lip 2011, 12:00 Nakłonić internautów, by zagrali w beznadziejnie nudną grę i zarobić na tym miliardy dolarów – coś takiego udało się Markowi Pincusowi, twórcy „FarmVille”. 72
  • Żegnajcie Harry-mary 10 lip 2011, 12:00 To już koniec. 15 lipca, w dniu premiery "Harry'ego Pottera i Insygniów śmierci 2" zakończy się trwająca kilkanaście lat epoka najsłynniejszego czarodzieja świata Ale będzie to długie pożegnanie, bo z tym akurat bohaterem trudno rozstać się i widzom, i aktorom, i samej... 74
  • Masy, masy! 10 lip 2011, 12:00 Wojownik, który uderzeniem pięści wyczarowuje stadion na euro, albo polski rycerz stający przeciw krzyżackiemu Mordorowi – Tomasz Bagiński chce nas porywać do patriotycznych uniesień. Twórca animacji rzeczywiście zjednoczył rodaków. Zgodnie krytykują jego najnowszy spot. 77
  • Wciąż nie daje nam spać 10 lip 2011, 12:00 Rozpalała wyobraźnię mieszkańców socjalistycznej polski, dziś jest diwą gejów. W Instytucie Teatralnym w Warszawie można oglądać pokazywane po raz pierwszy pamiątki po Kalinie Jędrusik. Wystawę „Kalina Jędrusik w podróży” otwarto w 20. rocznicę śmierci i 80.... 80
  • Leonardo i jego zbawiciel 10 lip 2011, 12:00 Niespodziewane odnalezienie nieznanego obrazu Leonarda da Vinci dowiodło, że świat sztuki wciąż ma swoje tajemnice. I swoich żądnych chwały odkrywców. 82
  • Witajcie w TimberSpace 10 lip 2011, 12:00 Justin Timberlake został dyrektore kreatywnym podupadającego serwisu myspace. Zdoła przywrócić mu dawny blask? 84
  • Kolaboruję, bo jestem podły 10 lip 2011, 12:00 Kierując się logiką, ten rząd nie ma prawa wygrać wyborów. Czegokolwiek się tknie, spartoli. Miały być autostrady, jest kretowisko. Miało być jedno okienko, jest tuzin labiryntów. Miały być reformy, a przytulili nasze pieniądze z... 93
  • Bez matury 10 lip 2011, 12:00 Pewnego dnia mój syn Tytus, który był wówczas uczniem renomowanego społecznego gimnazjum, przyszedł na zajęcia w T-shircie z dziwacznym nadrukiem. Widnieli na nim Michał Wiśniewski, Marylin Manson, utleniony raper Eminem i Britney Spears.... 94
  • Prawie jak... 10 lip 2011, 12:00 wszyscy już wiemy, jak jeść bezę. Dzięki pani Jolancie Kwaśniewskiej nikt nie ma z tym problemu, wręcz przeciwnie, bezy zajadamy coraz chętniej i coraz bardziej masowo. Szczególnie teraz, latem, gdy wokół zatrzęsienie cudownie... 104
  • Nie Dżedaj Zbigniew 10 lip 2011, 12:00 OPIS: Na małej scenie stoi Zbigniew Ziobro i jego Prezes. Ubrani są odpowiednio w biały i czarny strój. Pierwszy ma przypominać Luke’a Skywalkera, drugi Lorda Vadera. Panowie nieporadnie machają dobrze zrobionymi imitacjami mieczy... 105
  • Potter a sprawa polska 10 lip 2011, 12:00 TYLKO TEN KTO NIE CHCE WIDZIEĆ NIE WIDZI ŻE PREMIERA OSTATNIEJ CZĘŚCI FILMOWYCH SZALEŃSTW HARRY'EGO POTTERA MA KONTEKST POLSKI. JA CHCE1. Co rusz w tych filmach ktoś lata. Zazwyczaj ze złym skutkiem. 2. Tylko jeden... 105
  • Wielkie wiązanie 10 lip 2011, 12:00 Wiązać można się na różne sposoby. Dawno temu chłop był przywiązany do ziemi, dziś do tego, że nie płaci podatków. Zakochani wiążą się w stałe związki, niekoniecznie partnerskie. Jak wykazuje praktyka dnia codziennego, nawet... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany