Mrugacze i mormoni

Mrugacze i mormoni

Kiedy Mitt Romney przymierzał się cztery lata temu do fotela w białym domu, komentatorzy twierdzili, że zaszkodzi mu mormonizm. Teraz o nominację Partii Republikańskiej walczy dwóch mormonów. Drugi to eksgubernator Utah Jon Huntsman.
W USA tolerancja religijna jest znacznie większa niż w Europie. Mało kto patrzy krzywo na scjentologów, wyznawcy Santerii mają ustawowe prawo składać ofiary ze zwierząt, Indianie zażywać święty pejotl. Inne standardy obowiązują jednak gubernatorów z prowincji, a inne kandydatów do Białego Domu. Ostatni gwóźdź do trumny

 Dla protestantów i ewangelików, którzy stanowią 78 proc. elektoratu, religia Romneya i Huntsmana jest – mówiąc delikatnie – egzotyczna. Największy niepokój budzi wymóg lojalności wobec starszych kościoła. Popularności nie przysparza mormonom również wielożeństwo, wbrew oficjalnej doktrynie powszechnie praktykowane w stanie Utah. Choć społeczeństwo jest coraz bardziej otwarte na rozwodników, kobiety i Murzynów, niechęć do mormonów pozostaje równie silna jak w roku 2008.

Badania wskazywały wówczas, że na kobietę nie zagłosowałoby 13 proc. Amerykanów, na Murzyna – 6, a na mormona (w domyśle Romneya) – aż 25 proc. Według najnowszego sondażu Gallupa wskaźnik ten wynosi 22 proc., czyli praktycznie się nie zmienił. Gorzej wypadają tylko geje i lesbijki (32 proc.) oraz ateiści (49 proc.).

Co więcej, w tego typu sondażach Amerykanie, którym tolerancję wobec odmienności wpaja się od kołyski, często kłamią, bo wstyd im powiedzieć, co czują naprawdę. Rację więc mają zapewne analitycy Gallupa, według których wyborców niechętnych mormonom jest więcej. Poza tym niebanalne wyznanie może stanowić ostatni gwóźdź do trumny kandydata, który ma inne wady. A tych nie brak ani Romneyowi, ani Huntsmanowi.

Pupa i nowomowa

Zacznijmy jednak od zalet. Mitt Romney, były gubernator stanu Massachusetts, zlikwidował w nim deficyt budżetowy w wysokości 3 mld dolarów, i to mimo obcięcia podatków. Lubią go biznesmeni, zwolennicy dyscypliny fiskalnej i elektorat środka. Dysponuje potężnym zapleczem politycznym i finansowym. Jest znany poza własnym podwórkiem, ambitny i uparty, ale w miarę rozkręcania się kampanii coraz częściej popełnia gafy. Niedawno, fotografując się z kelnerkami, po śniadaniu w klasycznym amerykańskim dinerze (przydrożna knajpa dla kierowców), udał, że jedna uszczypnęła go w pupę.

Podskok kandydata i jego rzekome przerażenie nie rozbawiły miejscowych, bo talentu aktorskiego nie ma za grosz. Uczestnicy spotkania mówili mediom, że są zażenowani jego głupawym i mało śmiesznym dowcipem. Rozmawiając z wyborcami, Romney używa technokratycznej nowomowy. Zamiast pytać, czy dzieci zdrowe, a kukurydza obrodziła, potrafi strzelić: „Jakie jest pańskie zdanie na temat długofalowych konsekwencji ustawy H.R. 757 dla progów amortyzacyjnych drobnej przedsiębiorczości?". Często zmienia stanowisko w ważnych kwestiach, Amerykanie zaś cenią u polityków zdecydowanie i wierność własnym przekonaniom.

Przede wszystkim jednak, jako gubernator, Romney zatwierdził reformę systemu opieki zdrowotnej uderzająco podobną do reform prezydenta Obamy. Teraz, tłumacząc się z tego niepopularnego w Partii Republikańskiej podobieństwa, przekonuje, że inaczej leczy się 6,5 mln ludzi, a inaczej 300 mln i nigdy nie narzuciłby jednolitego, federalnego przymusu ubezpieczeniowego wszystkim stanom. Może mówić, co chce – wielu zwolenników Partii Republikańskiej nigdy nie wybaczy mu „socjalistycznych" ciągotek. Jego rywale zaś nie zapomną, by o owych ciągotkach opowiadać wyborcom.

Szatan i ocieplenie

Jon Huntsman jako gubernator Utah, tak jak Romney w Massachusetts, obciął podatki. I to o rekordowe w historii tego stanu 400 mln, utrzymując jednocześnie nadwyżkę budżetową. Ma doświadczenie w polityce zagranicznej, a jego specjalność to problemy Azji – regionu kluczowego dla dobrobytu i bezpieczeństwa USA. Ma sześć doktoratów honoris causa prestiżowych uczelni i jest członkiem opiniotwórczych think tanków. Tyle że poza Waszyngtonem mało kto o nim słyszał. Partyjne doły sarkają, że przyjął od Obamy nominację na ambasadora w Chinach. Jak Romney jest politykiem centroprawicowym, zatem musi ostro lawirować, by niezależny elektorat środka był syty i konserwatywna baza cała.

W przeciwieństwie do sztywnego współwyznawcy, potrafi nawiązać kontakt z każdym. Najlepiej czuje się w skórzanej kurtce, na motorze. Nim wydoroślał i skończył studia, przerwał naukę, by grać w rockowej kapeli. Popiera związki cywilne gejów. Proponował reformę służby zdrowia, ale znacznie mniej kontrowersyjną niż Romney, opartą w pełni na prywatnych ubezpieczeniach. Wierzy natomiast w globalne ocieplenie, co dla konserwatywnych republikanów jest gorsze, niż gdyby czcił szatana. Włączył nawet Utah do Zachodniej Inicjatywy Klimatycznej (Western Climate Initiative), w ramach której stany ograniczają emisję gazów cieplarnianych, nie oglądając się na rząd federalny. Przeciwnicy nie omieszkają również przypomnieć, że wpłacał pieniądze na konto kampanii demokratycznego senatora Harry’ego Reida. Złośliwi już teraz mówią, że Huntsman jest pierwszym demokratą zabiegającym o nominację Partii Republikańskiej.

Z telewizji twój prezydent

Czy tak nieortodoksyjni kandydaci mają szanse na nominację? Owszem. Są bardzo mili, bardzo przystojni i mają solidnie wyglądające rodziny: Huntsman – siedmioro dzieci, w tym dwoje adoptowanych, Romney – pięciu synów i czternaścioro wnucząt. Amerykanie wartości rodzinne cenią. Lubią też przywódców wyglądających jak hollywoodzcy gwiazdorzy. I nie jest to wcale skutek eksplozji reality show. W USA telewizja kreuje prezydentów od pół wieku. O ile zawodowi obserwatorzy polityczni biorą pod uwagę inteligencję, wiedzę, wiarygodność i zdolności taktyczne pretendentów, zwykły obywatel zapamiętuje głównie wrażenia wzrokowe. „Wygląd kandydata ma decydujący wpływ na opinie 50-70 proc. elektoratu" – twierdzi konsultant polityczny Steven Lombardo.

Choć pierwsza telewizyjna debata kandydatów do Białego Domu odbyła się 51 lat temu, pamięć o niej jest żywa. Przystojny, opalony John F. Kennedy zmierzył się z Richardem Nixonem – bladym, niedogolonym, zroszonym potem. Amerykanie, którzy słuchali transmisji radiowej, w większości przyznali zwycięstwo Nixonowi. 70 mln telewidzów uznało, że wygrał JFK. W 1976 r. doradcom Geralda Forda nie udało się rozjaśnić w ostatniej chwili tła, na którym występował szef. Uwagę widzów przyciągała czaszka prześwitująca spod siwej i rzadkiej czupryny. Wygrał Carter.

Sztabowcy próbują zmieniać nie tylko tło: w 1988 r., podczas prawyborów, rudowłosy Richard Gebhardt domalowywał sobie ciemne brwi, Bruce Babbit ćwiczył mięśnie powiek, a Bush senior płynność gestów (z miernym skutkiem). Bez powodzenia trenował uśmiech rywal Billa Clintona Bob Dole. Dziś telewizja transmituje nie tylko debaty „ostatniej szansy", ale też dyskusje prawyborcze. Panie mają czas, by się zakochać, panowie – polubić kandydatów o najlepszej aparycji.

Profesor neuropsychologii Joseph Tecce z Boston College twierdzi, że zaufanie do polityka jest ściśle związane z częstotliwością jego mrugania. Niedowiarkom poleca obejrzenie dawnych debat. Obliczenia, które może przeprowadzić każdy, dowodzą, że szybciej mrugający kandydat nie wygrał żadnych wyborów prezydenckich od 1980 r. Zdaniem behawiorystów „mrugaczy" instynktownie postrzegamy jako słabeuszy, „niemrugaczy" jako twardzieli. Podobno wiąże się to z faktem, że zwierzęta mięsożerne mrugają rzadziej niż roślinożerne. Zjadany wypatruje zagrożeń, zjadający koncentruje wzrok na posiłku. A przystojniacy są z reguły bardziej pewni siebie niż brzydale, mniej się stresują, więc mrugają rzadziej.

Z drugiej strony, telewidz XXI w. jest bardziej wyrobiony niż obserwatorzy debaty Nixona z Kennedym. Wie, że to, co widzi na ekranie, stanowi tylko wariację na temat rzeczywistości. Niedostatki urody mogą być nawet interpretowane jako oznaka autentyczności. „Żyjemy w epoce ekshibicjonizmu – podkreśla politolog Darrel West. – Brak zahamowań w ujawnianiu słabości wynagradzany jest społeczną aprobatą". Na zatwardziałych niedowiarkach powierzchowne zalety wywierają, zdaniem Westa, gorsze wrażenie niż wady. Wielu wyborców uważa na przykład Obamę za zbyt telegenicznego i gładkiego. Zbyt pięknego, by był prawdziwy. To samo może czekać Romneya i Huntsmana. Zwłaszcza jeśli ten pierwszy spyta telewidzów, co sądzą na temat długofalowych konsekwencji ustawy H.R. 757 dla progów amortyzacyjnych etc..., a drugi zacznie wychwalać samochody na prąd.

Na razie w wypadku obu kandydatów mamy więc rywalizację, którą można by scharakteryzować hasłem – mormonizm kontra telegeniczność. Czy aparycja i odpowiedni wzrost zrównoważą ujemny efekt niezbyt lubianego w Ameryce wyznania? Historia przystojnego Johna Kennedy’ego, pierwszego w amerykańskiej historii prezydenta katolika, podpowiada, że tak. Ale to było 50 lat temu. Trudno powiedzieć, jak to wtedy było z tym mruganiem.

Okładka tygodnika WPROST: 28/2011
Więcej możesz przeczytać w 28/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2011 (1483)

  • Leczenie Kononowiczem 10 lip 2011, 12:00 Słyszę, że mamy podobno dwie polski i dwa narody. Błąd! Mamy jedną Polskę i jeden naród, ale w tej Polsce mamy dwa światy. 4
  • Na skróty 10 lip 2011, 12:00 PO ma z kim przegrać „Wprost" dotarł do wyników sondażu zleconego przez ruch Obywatele do Senatu założony przez prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Jego wyniki są zaskakujące: inicjatywa prezydentów w wyborach do Senatu... 6
  • Wdzięk, masowość, bezpretensjonalność 10 lip 2011, 12:00 Sezon wakacyjny nazywany jest w polityce sezonem ogórkowym. Za sprawą polskiej prezydencji jest o czym pisać, a jak dołożymy do tego problemy z eksportem ogórków, to jak znam życie, mój redaktor naczelny zaciera zadowolony ręce, bo są... 9
  • Piekielny kocioł Nergala 10 lip 2011, 12:00 Marcin Miller z Boysów udzielił wywiadu pismu „Takie Jest Życie". Życie Marcina jest rzeczywiście ciężkie. Car disco polo zarabia miesięcznie niewiele ponad ćwierć bańki na koncertach, a ze sprzedaży płyt nie dostaje od... 10
  • Cała Polska się gotuje 10 lip 2011, 12:00 Grille są już passe. Teraz ma być entuzjastycznie i ekstrawagancko. Zamiast smętnych nasiadówek przy stole – wypady do knajp albo wspólne gotowanie. Zabawy z jedzeniem to nasza nowa rozrywka narodowa. 12
  • Przepieprzeni komuną, samotni w susharniach 10 lip 2011, 12:00 Choć milczą o tym prawicowe media, naprawdę daliśmy się wynarodowić. Polska zniknęła z talerza ok. 20 lat temu. Archeolog Magda Gessler opowiada o swoich wykopaliskach. 16
  • O dwóch takich, co bardzo chcą 10 lip 2011, 12:00 Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski chcą, by prezes przestał być prezesem. Ale widzą, że obalić go nie mogą. Muszą czekać. 22
  • PSL to marka w Europie 10 lip 2011, 12:00 Wszystkim się podobało, gdy wygrywałem – nie chciałbym zniszczyć twarzy tą pracą w sejmie – mówi słynny tyczkarz, który ma startować w wyborach z listy PSL. 26
  • Z motyką na Senat 10 lip 2011, 12:00 Rafał Dutkiewicz do wielkiej polityki nie musi się wybierać, ale bardzo chce. Na razie próbuje jednak na pół gwizdka, a tak się nie da. 28
  • Dzieje Grzecha 10 lip 2011, 12:00 Podpalił polewaczkę, zarobił miliony. Położył lewicowy tygodnik, kupił prawicowy dziennik. Z biznesów najbliższe są mu teraz media. Oraz Brazylia. 32
  • Jeśli nie teraz, to kiedy? 10 lip 2011, 12:00 Molestowanie seksualne ma niewiele wspólnego z seksem. Jest związane z tradycyjną władzą mężczyzn nad kobietami. 35
  • Odczepcie się od naszej wolności 10 lip 2011, 12:00 Wystąpienie Zbigniewa Ziobry w europarlamencie było nie tylko nieprzyzwoite, ale także obrzydliwe. 36
  • Szybko i bezpiecznie 10 lip 2011, 12:00 Lubimy gotówkę i chętnie się nią posługujemy. Ale systematycznie rośnie udział różnych instrumentów obrotu bezgotówkowego. Przełom podobno tuż przed nami. 39
  • Ile kosztuje gotówka 10 lip 2011, 12:00 Najprawdopodobniej wcześniej czy później Polska wejdzie do strefy euro. W takiej sytuacji im mniej będzie na rynku gotówki do wymiany, tym mniejsze będą koszty zmiany waluty – uważa Adam Tochmański, dyrektor Departamentu Systemu Płatniczego w Narodowym Banku Polskim. 43
  • Boom erotyczny 10 lip 2011, 12:00 Statystyczna większość nadal robi to w pozycji klasycznej, przy zgaszonym świetle i najchętniej w weekendy. Choć rośnie grupa Polaków, którzy nie boją się erotycznych eksperymentów. Ale także tych, którym seks nie jest do niczego potrzebny. 44
  • Mam problem, jestem dziewicą 10 lip 2011, 12:00 14-latki planują swój „pierwszy raz” na wakacje. 17-latki mają go już za sobą, za to wypytują o „najskuteczniejsze” pozycje. Lato to czas seksualnej burzy. 48
  • Starość radość (erotyczna) 10 lip 2011, 12:00 Polscy seniorzy nie zamierzają przechodzić na seksualną emeryturę. Chętnie nawiązują romanse, nie wstydzą się leczyć impotencji, a życie erotyczne urozmaicają gadżetami z sex-shopów. I tylko przed swoimi dorosłymi dziećmi ukrywają, że w podeszłym wieku nadal uprawiają seks. 50
  • Kulisy maturalnej katastrofy 10 lip 2011, 12:00 To była prawdziwa edukacyjna klęska: w tym roku maturę oblał prawie co czwarty uczeń. Większość poległa na matematyce. Winni są nie tylko niedouczeni maturzyści, nauczyciele i reformatorzy polskiej szkoły. Także politycy, którzy zamienili egzamin w równanie z wieloma... 52
  • Nieposkromione złośnice 10 lip 2011, 12:00 „Szczepkowska i Janda urządziły sobie piekło” – donosiły brukowce, informując, że wielkie aktorki miały pokłócić się o rolę Marii Skłodowskiej-Curie. Czy to prawda? Nie do końca. Ale pewne jest, że na oczach spragnionej sensacji gawiedzi rozgrywa się dziwny... 54
  • Strzał w serce 10 lip 2011, 12:00 Krakowscy kardiolodzy odetchnęli z ulgą, bo prokuratura oczyściła ich z zarzutów o spowodowanie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry. Ale rodzina Ziobrów nie składa broni. Chce dochodzić sprawiedliwości na własną rękę. 56
  • Powrót "Czarneckiego" 10 lip 2011, 12:00 Podbił nasze serca, gdy doprowadził piłkarską reprezentację na mundial. Później Emmanuel Olisadebe „zaginął” w Chinach, dziś wraca do Polski. Czy znów stanie się gwiazdą? Szanse ma raczej marne. 58
  • Życie i śmierć na podsłuchu 10 lip 2011, 12:00 Poszkodowani: członkowie rodziny królewskiej, słynni celebryci, nawet rodziny ofiar zamachów terrorystycznych. Oskarżeni: były doradca brytyjskiego premiera i szefowie ogromnej korporacji medialnej. Po aferze z nielegalnymi podsłuchami właśnie zamknięto należący do potężnego... 60
  • Mrugacze i mormoni 10 lip 2011, 12:00 Kiedy Mitt Romney przymierzał się cztery lata temu do fotela w białym domu, komentatorzy twierdzili, że zaszkodzi mu mormonizm. Teraz o nominację Partii Republikańskiej walczy dwóch mormonów. Drugi to eksgubernator Utah Jon Huntsman. 63
  • Wizja na sprzedaż 10 lip 2011, 12:00 Chcieli wielkiego sukcesu i wielki sukces odnieśli. Ale go nie unieśli. TVN jest na sprzedaż. 66
  • TVN - koniec pięknego snu 10 lip 2011, 12:00 To smutne, że ta piękna historia tak się kończy. TVN była ukochanym dzieckiem Mariusza Waltera i Jana Wejcherta. Dla nich to była życiowa misja – mówi Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OmnicomMediaGroup. 70
  • Kokosy z wirtualnej farmy 10 lip 2011, 12:00 Nakłonić internautów, by zagrali w beznadziejnie nudną grę i zarobić na tym miliardy dolarów – coś takiego udało się Markowi Pincusowi, twórcy „FarmVille”. 72
  • Żegnajcie Harry-mary 10 lip 2011, 12:00 To już koniec. 15 lipca, w dniu premiery "Harry'ego Pottera i Insygniów śmierci 2" zakończy się trwająca kilkanaście lat epoka najsłynniejszego czarodzieja świata Ale będzie to długie pożegnanie, bo z tym akurat bohaterem trudno rozstać się i widzom, i aktorom, i samej... 74
  • Masy, masy! 10 lip 2011, 12:00 Wojownik, który uderzeniem pięści wyczarowuje stadion na euro, albo polski rycerz stający przeciw krzyżackiemu Mordorowi – Tomasz Bagiński chce nas porywać do patriotycznych uniesień. Twórca animacji rzeczywiście zjednoczył rodaków. Zgodnie krytykują jego najnowszy spot. 77
  • Wciąż nie daje nam spać 10 lip 2011, 12:00 Rozpalała wyobraźnię mieszkańców socjalistycznej polski, dziś jest diwą gejów. W Instytucie Teatralnym w Warszawie można oglądać pokazywane po raz pierwszy pamiątki po Kalinie Jędrusik. Wystawę „Kalina Jędrusik w podróży” otwarto w 20. rocznicę śmierci i 80.... 80
  • Leonardo i jego zbawiciel 10 lip 2011, 12:00 Niespodziewane odnalezienie nieznanego obrazu Leonarda da Vinci dowiodło, że świat sztuki wciąż ma swoje tajemnice. I swoich żądnych chwały odkrywców. 82
  • Witajcie w TimberSpace 10 lip 2011, 12:00 Justin Timberlake został dyrektore kreatywnym podupadającego serwisu myspace. Zdoła przywrócić mu dawny blask? 84
  • Kolaboruję, bo jestem podły 10 lip 2011, 12:00 Kierując się logiką, ten rząd nie ma prawa wygrać wyborów. Czegokolwiek się tknie, spartoli. Miały być autostrady, jest kretowisko. Miało być jedno okienko, jest tuzin labiryntów. Miały być reformy, a przytulili nasze pieniądze z... 93
  • Bez matury 10 lip 2011, 12:00 Pewnego dnia mój syn Tytus, który był wówczas uczniem renomowanego społecznego gimnazjum, przyszedł na zajęcia w T-shircie z dziwacznym nadrukiem. Widnieli na nim Michał Wiśniewski, Marylin Manson, utleniony raper Eminem i Britney Spears.... 94
  • Prawie jak... 10 lip 2011, 12:00 wszyscy już wiemy, jak jeść bezę. Dzięki pani Jolancie Kwaśniewskiej nikt nie ma z tym problemu, wręcz przeciwnie, bezy zajadamy coraz chętniej i coraz bardziej masowo. Szczególnie teraz, latem, gdy wokół zatrzęsienie cudownie... 104
  • Nie Dżedaj Zbigniew 10 lip 2011, 12:00 OPIS: Na małej scenie stoi Zbigniew Ziobro i jego Prezes. Ubrani są odpowiednio w biały i czarny strój. Pierwszy ma przypominać Luke’a Skywalkera, drugi Lorda Vadera. Panowie nieporadnie machają dobrze zrobionymi imitacjami mieczy... 105
  • Potter a sprawa polska 10 lip 2011, 12:00 TYLKO TEN KTO NIE CHCE WIDZIEĆ NIE WIDZI ŻE PREMIERA OSTATNIEJ CZĘŚCI FILMOWYCH SZALEŃSTW HARRY'EGO POTTERA MA KONTEKST POLSKI. JA CHCE1. Co rusz w tych filmach ktoś lata. Zazwyczaj ze złym skutkiem. 2. Tylko jeden... 105
  • Wielkie wiązanie 10 lip 2011, 12:00 Wiązać można się na różne sposoby. Dawno temu chłop był przywiązany do ziemi, dziś do tego, że nie płaci podatków. Zakochani wiążą się w stałe związki, niekoniecznie partnerskie. Jak wykazuje praktyka dnia codziennego, nawet... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany