Unia negocjatorów

Unia negocjatorów

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Unii Europejskiej nie ma przyjaźni, jest tylko gra interesów
Liczę, że po wstąpieniu do unii przyłączycie się do bandy czworga i razem z nami rozwalicie wspólną politykę rolną - mówił Jack Straw, brytyjski minister spraw zagranicznych, do członków polskiej delegacji tuż po zakończeniu rozmów w Kopenhadze. Banda czworga to Wielka Brytania, Holandia, Szwecja i Dania. Państwa te szukają sprzymierzeńców, by zlikwidować bezpośrednie dopłaty dla rolników. Podczas kopenhaskiego szczytu także Francuzi, Niemcy, Hiszpanie, Portugalczycy i Irlandczycy sondowali, w jakie układy i koalicje można wciągnąć Polaków. W Unii Europejskiej żadne kwoty, limity, okresy ochronne i przeliczniki nie są dane na zawsze. Wszystko można zmienić, jeśli ma się dostateczne poparcie.

Nie ma przyjaźni między narodami. Są tylko zbieżne lub przeciwstawne interesy" - mawiał Charles de Gaulle. Ta zasada jest istotą funkcjonowania Unii Europejskiej. - Unia powstała, by ścieranie się interesów gospodarczych przenieść z pól bitewnych do sal negocjacyjnych - uważa prof. Wojciech Roszkowski, historyk. Negocjacje akcesyjne to przedszkole przy debatach i sporach, które toczą członkowie unii. - Unia to partia pokera: wygrywa ten, kto potrafi ostro grać, blefować, udawać raz mięczaka, a innym razem twardziela. W unii pieniądze nie leżą na stole. Trzeba je wydzierać z gardła - mówi Jan Krzysztof Bielecki, były premier RP. - Od 40 lat unia przeżywa nieustanne wstrząsy spowodowane konfliktami interesów. Gdy będzie miała 25 członków, tych konfliktów przybędzie. Jeśli negocjacje akcesyjne uznać za czyściec, to negocjacje wewnątrz unii są prawdziwym piekłem - tłumaczy Philippe Lemaître, korespondent dziennika "Le Monde" w Brukseli. Polska będzie w tym piekle ważnym graczem, bo ma 27 głosów w Radzie Europejskiej oraz 57 głosów w Parlamencie Europejskim.

Unia interesów
Ideały i wizje są w unii ważne na oficjalnych konferencjach. Przy stole negocjacyjnym liczą się jedynie interesy. Gdy w 1999 r. Francuzi sprzeciwiali się przyznaniu Wielkiej Brytanii ponad 3 mld euro na zabicie 2,6 mln krów zagrożonych BSE oraz rekompensaty dla brytyjskich farmerów, premier Blair zagroził, że zablokuje import żywności z Francji. Ostatecznie premier Francji Lionel Jospin zgodził się na dopłaty. Wbrew unijnemu prawu rząd kanclerza Gerharda Schrödera sprzeciwiał się przejęciu przez brytyjski Vodafone AirTouch koncernu Mannesmanna i nie dopuszczał do tzw. wrogiego przejmowania niemieckich koncernów przez obce podmioty gospodarcze. Gdy Tony Blair zagroził, że niemieckie firmy będą tak samo traktowane w Wielkiej Brytanii, Schröder uległ. Niedawno koalicja krajów z Francją i Niemcami sprzeciwiła się projektowi Brytyjczyka Neila Kinnocka, aby nad dokumentami unii pracowano tylko w językach angielskim, francuskim i niemieckim, a dopiero ostateczne wersje tłumaczono na pozostałe języki. Ten pomysł przyniósłby kilkadziesiąt milionów euro oszczędności rocznie. Przeciwnicy pomysłu Kinnocka twierdzili jednak, że następnym krokiem będzie pozostawienie tylko języka angielskiego. Włosi przez prawie rok toczyli z innymi krajami wojnę o wyłączność na używanie nazwy parmezan dla produkowanego u siebie sera. Podobnie Grecy walczyli o ser feta. Najdłużej nie godzili się na to Duńczycy: produkowany w Danii ser będzie się ostatecznie nazywał fetiva.
Polska i inne nowe kraje członkowskie będą w unii uwikłane w liczne konflikty choćby ze względu na klauzule wymuszone w ostatniej fazie negocjacji przez Holandię. Polegają one na tym, że jeśli nie będziemy się stosować do zasad obowiązujących na określonym rynku (rolnym, wyrobów hutniczych, odzieżowym itp.), możemy zostać pozbawieni przywilejów, czyli na przykład dopłat. Wystarczy wniosek jednego kraju, by zawiesić korzystanie z nich. Nasi negocjatorzy muszą mieć możliwość blokowania takiego pomysłu. Często strategia postępowania w takich sytuacjach sprowadza się do posiadania "haka" na potencjalnego wnioskodawcę.

Czym warto handlować?
Mimo że budżet unii jest uchwalany na 7 lat, cały czas trwa walka o przesunięcie różnych funduszy. Następny budżet będzie przyjmowany w 2006 r., lecz już w 2003 r. polscy negocjatorzy będą walczyć o dodatkowe środki na hutnictwo, bo w naszym budżecie nie ma na to pieniędzy. Polska chce pieniędzy na reformę hutnictwa z góry, a unia najpierw domaga się zamknięcia części hut i redukcji zatrudnienia. Unia nie dotuje hutnictwa, więc uczynienie dla nas wyjątku trzeba kupić, na przykład za poparcie w sprawie zlikwidowania wspólnej polityki rolnej.
Tuż po przyjęciu do UE będziemy musieli rozstrzygnąć, czy opłaca się nam targować o przedłużenie okresu ochronnego dla mleczarni, które przerabiają mleko gorszej jakości, czy też lepiej zgodzić się na ich zamknięcie, na przykład w zamian za większą kwotę eksportową dla naszych jogurtów. Pierwsza decyzja oznacza utrzymanie 100 tys. kiepskich gospodarstw, druga - wsparcie najszybciej rozwijającego się sektora przetwórstwa mleka.
Wiele wskazuje na to, że Polska przehandluje dopłaty bezpośrednie dla rolników. Po wstąpieniu do unii polskiemu rządowi trudno byłoby zrezygnować z dopłat (z politycznych względów), które de facto pełnią funkcję renty socjalnej, czyli konserwują strukturę wsi na lata. Tego kłopotu będzie się można pozbyć, likwidując dopłaty bezpośrednie w całej unii. Realny termin, by tego dokonać, to 2006 r., kiedy rozpocznie się debata nad nowym budżetem. Polska mogłaby w tej sprawie liczyć na poparcie Słowenii, Czech, Węgier, Łotwy, Estonii, Luksemburga, Cypru, Malty. Nasi negocjatorzy muszą tylko znaleźć towar, którym zapłacimy za poparcie. Heather Grabbe, zastępca dyrektora Centrum ds. Reformy Europejskiej w Londynie, uważa, że musimy też zneutralizować polskie rolnicze lobby, które nauczyło się bić o własne interesy i może się sprzymierzać z przeciwnikami likwidacji dopłat bezpośrednich ponad głowami naszych negocjatorów.

O co się targować?
Po decyzji Wielkiej Brytanii, Holandii, Szwecji, Danii i Irlandii o otwarciu rynków pracy dla polskich pracowników (od pierwszego dnia po akcesji) Polska raczej nie będzie się targować o taką samą decyzję rządów Niemiec, Francji czy Austrii. Rządy tych krajów same otworzą rynki dla Polaków, bo będą do tego zmuszone choćby starzeniem się społeczeństw. Romano Prodi, szef Komisji Europejskiej, twierdzi, że unia potrzebuje ponad 1,7 mln specjalistów, by uzupełnić luki w zatrudnieniu i skutecznie konkurować z gospodarką USA.
Przekonanie o tym, że polscy pracownicy zaleją Zachód, jest mitem. Pielęgniarkom z wrocławskiego szpitala Rydygiera, które od miesięcy nie otrzymują pensji, holenderscy pracodawcy zaoferowali 100 miejsc pracy. Chcieli nawet opłacić kursy językowe. Zgłosiło się tylko sześć osób. Ofertę pracy dla 2 tys. Polaków z wykształceniem pomaturalnym i wyższym złożyli Hiszpanie. Zgłosiło się 220 osób. Polscy lekarze, którzy wyjechali do Szwecji, po kilku miesiącach zerwali roczne kontrakty i wrócili do kraju. Norwegia zaoferowała 4 tys. miejsc pracy w służbie zdrowia. Wyjechało tam zaledwie 140 Polaków, mimo że oferowano 11 tys. zł miesięcznie. Polacy nie zaleją europejskich rynków pracy. To Polska po wstąpieniu do unii będzie potrzebować ponad 200 tys. fachowców z Zachodu.
W unii negocjuje się przede wszystkim rozdział dotacji: od dopłat dla rolników i rybaków, po dotowanie kinematografii czy zanikających dziedzin sztuki ludowej. W UE funkcjonuje niemal 500 różnych rodzajów dopłat i dotacji, obliczanych za pomocą skomplikowanych przeliczników. Od pomysłowości negocjatorów zależy, ile z tych dopłat wywalczymy.
W unii warto negocjować różne wyjątki i zwolnienia. Możemy brać przykład z Portugalczyków, którzy toczyli długie boje, by marchewka była owocem, a nie warzywem. Dzięki temu mogą produkować, a także eksportować do dawnych kolonii dżem marchewkowy. Ponieważ Hiszpanie i Portugalczycy wywalczyli zmniejszone normy bezpieczeństwa dla operatorów maszyn budowlanych, ich obywatele są zatrudniani na budowach w innych krajach piętnastki, bo są po prostu tańsi.


Liberałowie kontra socjałowie
Najwięcej Polska może wygrać na toczącym się od lat sporze między Wielką Brytanią, Irlandią i krajami skandynawskimi a Francją i Niemcami. Ci pierwsi opowiadają się m.in. za zmniejszeniem świadczeń socjalnych zapisanych w Europejskiej Karcie Socjalnej. - Brytyjczycy chcą też ograniczyć rolę unijnych urzędów, by jedynie zapobiegały łamaniu zasad równej konkurencji i tworzeniu się monopoli - mówi Marcin Kwasowski z Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej. Francuzi i Niemcy są przeciwni ograniczeniom, bo wydatki socjalne finansują głównie z własnych budżetów. Gdyby przeforsowali swoje projekty, część tych wydatków (10 mld euro rocznie) obciążyłaby budżet unijny. Jeśli Polska poprze Francję i Niemcy, z unijnych środków możemy uzyskać 300-400 mln euro na świadczenia socjalne. Jeśli poprzemy Brytyjczyków, to pieniądze popłyną na restrukturyzację i modernizację gospodarki.
Politycy z Niemiec i Francji już namawiają polski rząd, by poparł koalicję, która próbuje zmusić niektóre państwa unii, na przykład Irlandię, do podwyższenia podatków. Chodzi o opłacalność inwestycji w tych krajach. Liberalne gospodarki są bardziej kuszące niż rynek niemiecki czy francuski. Ale jeśli Polska sprzymierzy się z państwami liberalnymi, możemy przyciągać inwestycje, a wręcz zachęcać niemieckie i francuskie firmy do przenoszenia produkcji do naszego kraju.

Jak się nie dać wykiwać?
Dzięki 27 głosom w Radzie Europejskiej możemy się w najważniejszych sprawach sprzymierzać z tzw. dyrektoriatem, czyli największymi państwami, albo przeciwnie - zostać liderem w koalicji małych państw. Możemy się też przyłączyć do liberalnej koalicji brytyjsko-irlandzkiej przeciwko socjalnej koalicji niemiecko-francuskiej. "Wstępując do Unii Europejskiej, trzeba założyć, że nie ma tam przyjaciół, tylko sami wrogowie. Zanim zawrze się jakiś sojusz, warto dziesięć razy sprawdzić, czy nie kryje się za nim podstęp. W unii wygrywa ten, kto najrzadziej daje się wykiwać" - podkreśla Margaret Thatcher, była brytyjska premier.

Sławomir Sieradzki
Krzysztof Trębski


Polak w Unii
Już 1 maja 2004 r. Polaków obejmie większość obowiązujących w Unii Europejskiej uregulowań, co uzgodniono podczas zakończonych w Kopenhadze negocjacji. Do wynegocjowania pozostaje jeszcze data przystąpienia Polski do grupy Schengen oraz do strefy euro.
  • Po przyjęciu Polski do grupy Schengen (2006-2007) wracając do kraju, na przykład z Ukrainy, będziemy mogli przejść bramką graniczną oznakowaną napisem: "EU citizen only" (tylko dla obywateli Unii Europejskiej). Do krajów wspólnoty będziemy mogli wjechać za okazaniem dowodu osobistego.
  • Na lewej części tablicy rejestracyjnej samochodu pod symbolem polskiej flagi pojawi się symbol unii (białe gwiazdki na niebieskim tle). Taki sam symbol będziemy mogli nakleić na samochodzie zamiast liter "PL".
  • W krajach UE Polacy nie będą musieli mieć międzynarodowego prawa jazdy.
  • Gdy popadniemy w kłopoty w kraju, w którym nie ma polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego, będziemy się mogli udać po pomoc do placówki innego państwa należącego do UE.
  • Do naszych mieszkań będzie płynął prąd o napięciu 230 V, a nie jak obecnie 220 V. Żarówki będą jaśniej świecić, ale trochę więcej zapłacimy za prąd.
  • Wyjeżdżając do kraju UE, nie będziemy musieli się dodatkowo ubezpieczać. Będzie tam obowiązywało krajowe ubezpieczenie.
  • Pracując legalnie w krajach UE, będziemy mogli zbierać tam na emeryturę, której wypłaty możemy żądać w każdym kraju wspólnoty.
  • Z chwilą wejścia do Unii Europejskiej będziemy pić mleko tylko klasy ekstra, czyli zawierające mniej niż 100 tys. bakterii w litrze. 1 maja 2004 r. nasze mleczarnie przestaną skupować mleko klasy II, a trzy lata później pierwszej.
  • Jabłka sprzedawane w sklepach będą musiały mieć średnicę co najmniej 55 mm.
  • Za pełnowartościowe będą uznawane tylko rzodkiewki i ziemniaki zbliżone kształtem do kuli.
  • Aby móc pracować na drabinie, trzeba będzie przejść przeszkolenie.
  • Ze słoików z ogórkami zniknie napis "ekstra". W UE to oznaczenie jest zarezerwowane dla ogórków w słoikach większych niż 150-gramowe, a nie jak w Polsce - dla dobrych jakościowo.
  • Śledzia a' la łosoś nie będzie można barwić na różowo.
  • Podczas pracy na pokładzie rybacy będą musieli nosić siatki na włosy lub inne nakrycia głowy.
  • Z ulic znikną motorowery o mocy silnika przekraczającej 74 kW.
  • Nie będzie wolno sprzedawać pojedynczych papierosów, ale można będzie sprzedawać pojedyncze cygara opakowane w celofan.
  • Kosiarki do trawy będą mogły hałasować tylko na określonym poziomie.
  • Marchew będzie można znaleźć jedynie między bananami i jabłkami, a nie obok buraków i ziemniaków. To skutek dyrektywy z 1979 r. uznającej, że marchewka jest w unii owocem.


Janina Blikowska
Więcej możesz przeczytać w 1/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 1/2003 (1049)

  • 2003!5 sty 2003O roku 2003 dla Wprost: Leszek Balcerowicz, Bill Clinton, Jan Winiecki i James Woolsey (b. dyrektor CIA). Co wydarzy się w Polsce w ostatnim roku przed akcesją do Unii Europejskiej? Co zmieni? Czy słaby wzrost gospodarczy to rezultat, czy...1
  • Stwórz się!5 sty 2003Tuż za granicą zachodniej cywilizacji rozpościera się kraj pogrążony w gospodarczym i politycznym chaosie.3
  • Peryskop5 sty 2003Wszystkie drzwi wiodą do Sejmu 107 funkcjonariuszy straży marszałkowskiej wspieranych przez grupę pirotechników z BOR nie jest w stanie uchronić posłów przed niepożądanymi gośćmi. Do parlamentu prowadzi kilkanaście...8
  • Barometr wprost5 sty 2003Pesymistyczni optymiści8
  • Dossier5 sty 2003ANDRZEJ LEPPER przewodniczący Samoobrony "Pan przywiózł z Kopenhagi millerowskie euro dla prezydenta Kwaśniewskiego, 50 euro pan mu wręczył. Czy za tyle kazał panu prezydent sprzedać Polskę i Polaków?" W Sejmie do...9
  • 5 stycznia 20035 sty 2003Kilka dni przed terminem (ach, to zamiłowanie do przekraczania planów!) państwo Aleksandra i Leszek Millerowie podjęli na wieczerzy wigilijnej Gerharda Schrödera i Güntera Verheugena. Była choinka, prezenty, a na stole - jak w...10
  • 5 stycznia 20035 sty 2003Prawicowe sieroty po AWS skrzyknęły się jeszcze raz i wespół poparły Europę. Kogóż tam nie było! I premier Buzek, i Krzysztof Piesiewicz, a nawet Andrzej Anusz. Notowania unii w Polsce natychmiast poprawiły się o 0,000004...11
  • O prowadzeniu w trzeźwości5 sty 2003  Cztery i pół procent alkoholu w paliwie! Że prezydent się waha, ja się wcale nie dziwię, bo już słyszę rozmowę całkiem prawdopodobną: - Proszę biopaliwo. - Zmieszać? - Nie, nie. Osobno.12
  • Playback5 sty 200312
  • Scenariusz "Wprost"5 sty 2003KGB zatrzymało polskiego obywatela Tadeusza S., oskarżając go o próbę wręczenia łapówki pogranicznikom.12
  • Fotoplastykon5 sty 200314
  • Poczta5 sty 2003Skazani na siebie W numerze 50. tygodnika "Wprost" przeczytaliśmy dwa różne artykuły dwóch członków izraelskiej partii pracy ("Skazani na siebie", "Dawid i Goliat przy murze" nr 50). Jednym z...16
  • Kadry5 sty 200317
  • Unia negocjatorów5 sty 2003W Unii Europejskiej nie ma przyjaźni, jest tylko gra interesów18
  • Bomba w teczce5 sty 2003Kto się boi Instytutu Pamięci Narodowej?24
  • Szok przyszłości5 sty 2003Dziesięć dylematów XXI wieku26
  • Ryby na lekarstwo5 sty 2003Połowa ryb morskich łowionych w 2020 r. będzie pochodziła z hodowli28
  • Rzeczpospolita Góralska5 sty 2003Czy górale to Polacy?30
  • Zimowe uderzenie5 sty 2003Ostra zima może nas kosztować dodatkowe pięć miliardów złotych34
  • Śledziennicy5 sty 2003Stosownie do apelu Piłsudskiego lepiej się wsłuchać w śmiech naszych dzieci niż w narzekania i kwasy35
  • Giełda i wektory5 sty 2003Hossa Świat Prodi zredukuje Kalinowskiego? Komisja Europejska wezwała do szerszego otwarcia w światowym handlu produktami rolnymi, ograniczenia dotacji eksportowych i wprowadzenia nowych koncesji wobec krajów rozwijających się....36
  • Urwanie głowy5 sty 2003Problemem roku 2003 nie jest - jak uważa wielu komentatorów - niskie tempo wzrostu gospodarczego.38
  • Dyktator z Woronicza5 sty 2003Zaniżając ceny reklam, TVP zabija prywatne media42
  • Dezinflacja i dezinformacja5 sty 2003Nie mamy deflacji, mamy cudownie niską inflację!48
  • Kopenhaga5 sty 2003Już przygotowanie się do wejścia do strefy euro może przyspieszyć nasz rozwój50
  • Mrzonki i życzenia5 sty 2003W nowym roku życzmy sobie jak najszybszego odejścia od socjalistycznych iluzji51
  • Supersam5 sty 2003Romantyczna uwodzicielka Kobieta w bieliźnie "Atlantic Elite" ma - według projektantów firmy Atlantic - czarować i kokietować. Uwodzicielski efekt pozwalają osiągnąć odpinane ramiączka biustonoszy oraz romantyczne...52
  • Uśmiech na sprzedaż5 sty 2003Kryzys zmusił Polaków do częstszego54
  • Paparazzi show5 sty 2003200 tysięcy dolarów można dostać za zdjęcie gwiazdy w nietypowej sytuacji58
  • Nieostre zdjęcia5 sty 2003Zawód paparazzi w Polsce się nie przyjął58
  • Cafe Wprost5 sty 2003Spotkanie z PAWŁEM JANASEM, selekcjonerem piłkarskiej reprezentacji Polski61
  • Bikont do Makłowicza, Makłowicz do Bikonta - Kolacja z wampirem5 sty 2003Drogi Robercie! Prawda, Że pierogi z kaszankĄ zakrawają na kulinarną perwersję? A już zwłaszcza na stole wytwornej restauracji! I wcale nie brzmi dobrze, trochę jak "rosół z ziemniakami" albo nawet "pączki z...62
  • Ciekawe życie5 sty 2003Książki i ludzie, ogniwa w łańcuchu przemian, tworzą historię naszego życia wewnętrznego63
  • Kanibal z Bundeswehry5 sty 2003Armin M. zabił i zjadł partnera na jego życzenie64
  • 5 stycznia 20035 sty 2003Uroki Kazimierza www.kazimierz.com W witrynie poświęconej krakowskiemu Kazimierzowi znajdziemy informacje o zabytkach (m.in. o słynnej Synagodze Wysokiej) i ludziach, którzy tu niegdyś żyli (mieszkańcami Kazimierza byli m.in. Esterka,...66
  • Wieczorki zapoznawcze5 sty 2003Nie wystarczy troska o dopłaty do mleka i o wpływy do budżetu. Trzeba będzie się zatroszczyć o własne marzenia i ambicje67
  • Wszystkie stany Szkocji5 sty 2003Osiemnastowieczni Szkoci stali się wzorem modernizacji Starego Kontynentu68
  • Know-how5 sty 2003Prąd z wodoru Jeden z pierwszych na świecie wodorowych systemów zasilania opracowano na Politechnice Warszawskiej. Inżynierowie z Instytutu Elektroenergetyki pod kierunkiem prof. Antoniego Dmowskiego skonstruowali tzw. ogniwo paliwowe...71
  • Drugi akt stworzenia5 sty 2003Największe spodziewane sensacje naukowe 2003 roku72
  • Morfeusz na drodze5 sty 2003Milion wypadków rocznie powodują w USA śpiący kierowcy78
  • Mózg na talerzu5 sty 2003Jak jeść z głową80
  • Bez granic5 sty 2003Sanktuarium WTC Amerykanie chcą zapełnić lukę po wieżach World Trade Center. Nowe budowle mają olśniewać rozmachem, udowadaniając wrogom wolnego świata, że nie da się zniszczyć jego ducha. Do konkursu stanęli najwięksi...82
  • Chłop ze złotym zębem5 sty 2003Face lifting III RP za 150 mln dolarów rocznie to wyrzucanie pieniędzy w błoto84
  • Nago, ale w muszce5 sty 2003Rozmowa z WALLYM OLINSEM,światowej sławy kreatorem marek86
  • Imperium dobra5 sty 2003Stany Zjednoczone powinny przewodzić, ale nie dominować w dzisiejszym świecie89
  • Strusia polityka5 sty 2003Saddam robi z nas idiotów!90
  • Licencja na zabijanie5 sty 2003Na kogo polują agenci CIA?92
  • Nowy rok bieży5 sty 2003"Żaden młody człowiek nie wierzy, że kiedyś umrze" Vaclav Havel95
  • Menu5 sty 2003Polska Olbiński na fali Syndrom van Gogha, czyli pośmiertna sława, nie dotyczy Rafała Olbińskiego, jednego z największych polskich grafików i malarzy. Ceny jego plakatów i obrazów sięgają w Nowym Jorku kilkudziesięciu...96
  • Czeski film5 sty 2003Czego możemy się nauczyć od naszych południowych sąsiadów?100
  • Kino Tomasza Raczka5 sty 2003Śnięty Mikołaj 2 - *** Reżyseria: Michael Lembeck W rolach głównych:Tim Allen, Judge Reinhold, Wendy Crewson, Elizabeth Mitchell USA 2002 Scott Calvin, pełniący od ośmiu lat rolę świętego Mikołaja, dowiaduje się, że...103
  • Bar Kiepskich5 sty 200310 lat telewizji Polsat104
  • Płyty 2002 Kuby Wojewódzkiego5 sty 2003RED HOT CHILI PEPPERS By The Way Tych młodzieńców przedstawiać nie trzeba. Obłęd i szaleństwo w modelowym wydaniu. Muzyczni chuligani spod znaku pieprznego funku-punku. Milionerzy w nakładach płyt i honorariach nie wyrastają z...105
  • Pokój emocji i desperacji5 sty 2003"Pokój syna" Nanni Morettiego to poruszający dramat rodzinny opowiedziany w konwencji serialu telewizyjnego106
  • Zaświadcza się5 sty 2003Opublikowany ostatnio raport OECD o polskiej szkole nie zostawia na niej suchej nitki. Główny wniosek jest taki, że nasza szkoła wprawdzie nie uczy, ale za to stawia surowe wymagania, a ponadto panuje w niej surowa dyscyplina.108
  • Karp na diecie5 sty 2003Jedzcie dorsze, gówno gorsze" - tak społeczeństwo po wojnie reklamowało owoce naszego morza, chociaż jednocześnie akceptowało śledzie jako symbol narodowej zagrychy.108
  • Organ Ludu5 sty 2003Od 2003 r. na wieki z bratnią UE Kaszanka dla wszystkich! TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 14 (14) Rok wyd. 1 WARSZAWA, poniedziałek 30 grudnia 2002 r. Cena + VAT + ZUS + winieta Przemówienie noworoczne I sekr. Partii i...109
  • Mikołaj jest czerwony5 sty 2003Skoro Mikołaj może być zielony, a tenisista ubrany na czarno, to znaczy, że tysiącletni porządek w świecie kolorów już nie istnieje110