Zwyciężyli

Zwyciężyli

Powstańcy przegrali bitwę o Warszawę, ale wygrali wojnę o Polskę Kto panuje nad teraźniejszością, ten ma również władzę nad przeszłością. To zdanie George'a Orwella z antyutopii "Rok 1984" jest wynikiem wnikliwej obserwacji komunistycznej rzeczywistości. Wydarzenia niewygodne były zsyłane do grobów pamięci, skąd wychodziły całkiem nowe i całkiem nieprawdziwe wersje historii. Nieprawdziwe, ale użyteczne: czasem w bieżącej polityce, czasem w długofalowym programie przekształcania narodu w miazgę, z której zamierzano ulepić nowego człowieka. Znakomicie operacja taka udawała się z fotografiami członków pierwszego politbiura sowieckiej partii komunistycznej. W miarę jak Stalin mordował starych bolszewików, z historycznych zdjęć byli wyretuszowywani Trocki, Kamieniew czy Zinowiew. I przestawali istnieć. To samo miało się stać z powstaniem warszawskim. Jednak wyretuszowanie zdarzenia, które ukształtowało biografie całego pokolenia Polaków i w którym uczestniczyły setki tysięcy osób, na szczęście dla prawdy wymagało zdecydowanie większej pracy.
Zdrada sojuszników
Gdyby komuniści zamierzali tylko wymazać powstanie z narodowej pamięci, nie byłoby pewnie tak długiej i ciężkiej wojny o powstanie. W rzeczywistości jednak w trwającej 21 851 dni batalii o upamiętnienie powstania jego uczestnicy byli równie osamotnieni jak podczas 63 dni walk w Warszawie. Dla naszych zachodnich sojuszników powstanie warszawskie, podobnie jak Katyń, było przykrą zadrą na obrazie przyjaznej koalicji w Wujkiem Joem (jak pieszczotliwie nazywała Stalina amerykańska prasa), a potem niemiłym przypomnieniem zdrady popełnionej wobec wiernego sojusznika. Każdy średnio inteligentny czytelnik po lekturze dokumentów z Teheranu, gdzie Polska została oddana Stalinowi, a potem po wysłuchaniu publicznych zapewnień Churchilla o pomocy udzielanej polskiemu powstaniu mógł dojść do wniosku, że była to zbrodnicza hipokryzja. A jeszcze można było przeczytać wspomnienia Polaków, w których przewijało się jedno - nie mamy broni, nie mamy żywności nie mamy amunicji, czekamy na Anglików i Amerykanów. Wystarczyło skojarzyć to z tysiącami liberatorów stojących na angielskich i włoskich lotniskach i milionami ton pomocy płynącej nieustannie do Rosji Sowieckiej.
Alianci mogli pomóc powstaniu zarówno technicznie, jak i politycznie i nie zrobili tego, a przez następne 60 lat robili wszystko, aby nie mówiono o ich odpowiedzialności. W Stanach Zjednoczonych do grobu pamięci wrzucono powstanie warszawskie z jeszcze jednego powodu: do Amerykanów dotarło po wojnie, czym był Holocaust. I poczuli się winni, że zrobili tak niewiele. Wobec tego II wojna światowa w Europie w publicznym dyskursie amerykańskim składała się z dwóch elementów: bohaterskiego Ike'a Eisenhowera, który ze swoimi chłopcami wyzwolił Europę, oraz z gnębionych i mordowanych Żydów. Powstanie w Warszawie to było dla Amerykanów powstanie w getcie w 1943 roku. Choć akurat w Waszyngtonie hipokryzji było najmniej. Kongres powołał specjalną komisję mającą zbadać sprawę katyńską. W odróżnieniu od Brytyjczyków Amerykanie nie starali się zamknąć ust ludziom mówiącym prawdę o powstaniu warszawskim. Tyle że nie robili nic, by ją upowszechnić.
Z oczywistych powodów o powstaniu nie mówili Francuzi, bo dla nich byłaby to konkurencja wobec jedynego godnego uwagi zrywu, jakim było wyzwolenie Paryża. Generał de Gaulle twardo obstawał bowiem przy wątpliwej historycznie tezie, że Paryż wyzwoliło zwycięskie powstanie. Na więcej powstań nie było już miejsca, zwłaszcza że Francja starała się pielęgnować jak najlepsze stosunki z Moskwą, a wspomnienie o powstaniu w Warszawie było dla Sowietów równie nie do przyjęcia jak mówienie o Katyniu. Słyszeliśmy więc prywatnie w Paryżu ubolewania w stylu "biedni, bohaterscy Polacy", a oficjalnie - niczym w słynnej depeszy ambasadora Francji z 1831 r. (po stłumieniu powstania) - mówiono: "spokój panuje w Warszawie.

Zagłada antysowieckiego gniazda os
Zupełnie inne motywy kierowały kłamstwem o powstaniu w wykonaniu sowieckiego hegemona. Moskwa uważała, że polityczne powstanie było skierowane przeciwko niej. Dowódcy, którzy stali z bronią u nogi w sierpniu i wrześniu 1944 r., dostali za to pochwały i medale. Gniazdo antysowieckich os zostało zniszczone rękami Niemców i był to polityczny majstersztyk. Oczywiście milczeniem okryto apele o wywołanie powstania, jakie do mieszkańców Warszawy kierowały sowieckie i sowiecko-polskie radiostacje. Jeszcze 30 lipca 1944 r. w eter szły apele: "Armia Czerwona stoi u bram Warszawy. Powstańcie. Wspólnie przepędzimy Niemców".
Sowiecki wywiad wiedział sporo o nastrojach wśród Polaków, wiedział też o przygotowaniach do akcji "Burza" i o ogromnych wątpliwościach wśród władz państwa podziemnego. Takie apele były świadomą prowokacją. Bo cele polityczne Moskwy były oczywiste: zniszczyć ośrodek kierowniczy Polski, a także doprowadzić do zagłady elity polskiego społeczeństwa. Nic nie zmieniło się w tym względzie od czasu paktu Ribbentrop - Mołotow i słynnej narady gestapo z NKWD w Zakopanem, podczas której zaplanowano wspólnie wyniszczenie polskiej inteligencji. Prowokowanie wybuchu powstania w Warszawie i polityka powiększania polskich strat były kontynuacją zbrodni katyńskiej.

Plama na honorze Armii Czerwonej
Po ustanowieniu rządów komunistycznych i ogłoszeniu się przez Stalina i jego następców największym przyjacielem Polaków szczera radość z powodu zrównania Warszawy z ziemią była jednak nie na miejscu. Produkowano więc masowo historyczne uzasadnienia tego, że Armia Czerwona nie pomogła walczącej Warszawie. Ich kłamliwość biła po oczach, tym bardziej jednak nie można było dopuścić do ujawnienia prawdy o tym, jak Polacy walczący w sierpniu i wrześniu 1944 r. czekali na każdy przejaw pomocy.
Ocena rosyjska nie zmieniła się do dziś. Kiedy w 1994 r. prezydent Lech Wałęsa zaprosił Borysa Jelcyna na uroczystości pięćdziesięciolecia powstania, rosyjski prezydent po początkowej zgodzie szybko się wycofał. Nie był zdolny do banalnego gestu przeprosin, jak w sprawie katyńskiej. Bo Warszawa pozostaje plamą na honorze Armii Czerwonej, a ten również w dzisiejszej Rosji jest wartością chronioną szczególnie.
Marnie przychodzi kajanie się za masakrowanie powstańców samym Niemcom. Bo obozy koncentracyjne można zwalić na Hitlera, zbrodnie na gestapo i SS, ale Warszawę pacyfikowała regularna armia. Co gorsza, potem ładując tysiące litrów deficytowego paliwa i materiałów wybuchowych, Niemcy metodycznie niszczyli opustoszałe miasto. I kiedy dzisiaj wylewają krokodyle łzy nad losem zniszczonego przez alianckie naloty Drezna, przypomnienie masakry w Warszawie jest niewygodne. Dlatego niemiecki kanclerz kilka dni przed wizytą w Warszawie w skandaliczny sposób porównuje powstanie i zamach na Hitlera. Nie chce pamiętać, że Stauffenberg chciał zabić Hitlera, bo uważał, że nieskutecznie prowadzi wojnę. Tymczasem powstanie warszawskie było narodowym zrywem, który niemiecka armia potraktowała w sposób niespotykany w cywilizowanym świecie. I była to ta sama armia, która wydała Stauffenberga.

Bohaterscy głupcy
Generał Jaruzelski na początku stanu wojennego obiecywał Polakom zbudowanie pomnika powstania, a potem cichaczem przemianowywał go na pomnik powstańców. Ustami majora Wiesława Górnickiego dowodził, że powstańcom pomnik się należy, gdyż byli głupkami omamionymi przez niedobry londyński rząd, ale powstanie samo w sobie było wielce kontrowersyjne. W tłumaczeniu na normalny język miało to znaczyć, że powstanie było złe, ale wszystkich jego uczestników nie udało się wymordować. A w podtekście można było odczytać i to: "Nie bądźcie tacy durni jak oni, nie konspirujcie przeciwko stanowi wojennemu".
Jaruzelski, drapujący się w patriotyczne szaty, wpisywał się w długi korowód swoich poprzedników, mówiących o powstaniu z nie ukrywaną nienawiścią. Armia Krajowa i rząd na uchodźstwie byli głównymi wrogami reżimu Bieruta i Gomułki. Powstańcy przynoszący dziś pamiątki do Muzeum Powstania Warszawskiego opowiadają zgodnie, że dokumenty, plakaty i inne drobiazgi były pochowane w latach 50. na dnie szaf lub w skrytkach, bo łatwo mogły zaprowadzić do kazamatów UB. O udziale w powstaniu lepiej było nie pisać w oficjalnych życiorysach, chyba że miał to być udział w patriotycznych formacjach Armii Ludowej. W pracach dyspozycyjnych historyków ta formacja rozrosła się do rozmiarów nieomal równych Armii Krajowej.
W czasach Gierka powstańcza przeszłość nie była już tak obciążająca. Władza przeciwstawiała wówczas zwycięskie powstanie wielkopolskie "niepotrzebnemu i przegranemu" zrywowi w Warszawie. Opisywano straty wojenne i powtarzano formułkę prof. Stanisława Pigonia o "strzelaniu do wroga z diamentów" (w związku ze śmiercią Krzysztofa Kamila Baczyńskiego).

Święto wolności
Po drugiej stronie wojny o pamięć powstania znalazła się grupa ludzi żyjących w totalitarnym państwie i zarażonych chorobą pamięci oraz garstka emigrantów. Dzięki osobistemu zaangażowaniu kilku ludzi, takich jak Jan Nowak-Jeziorański, mieli oni szansę usłyszeć trochę prawdy o powstaniu dzięki Wolnej Europie. Na co dzień pozostawały jednak gesty proste i oczywiste: podanie ręki koledze z oddziału, nawet gdy był śledzony przez UB, zapalenie znicza w miejscu, gdzie stała barykada, czy pójście 1 sierpnia na Powązki. No i pozostało przekazywanie prawdy o powstaniu dzieciom, a potem wnukom. Była to prawda o święcie wolności, podobnym do tego, które nastąpiło po roku 1980.
Komuniści mieli rację, mówiąc o powstaniu z nienawiścią. Jego tradycja wzmacniała wartości przeciwne tym, które usiłowano na rozkaz i modłę sowiecką wcielić w życie po roku 1945. Powstanie politycznie
było skierowane przeciwko ZSRR: było ostatnią beznadziejną próbą stworzenia faktu dokonanego w postaci objęcia części terytorium przez legalne władze Rzeczypospolitej. Miały one przywitać Armię Czerwoną jako prawowity gospodarz. Zachowały się notatki sztabowe przewidujące, że gdyby Sowieci nie uznali powstańczej władzy i chcieli ją aresztować, Komenda Główna AK wraz z oddziałami Kedywu miała się bronić przed Sowietami na terenie zakładów Norblina przy Żelaznej.
Powstanie było też manifestacją narodowego marzenia o wolności, polegającej na swobodzie wypowiedzi (stąd rozkwit podziemnych gazetek) i wolności ekonomicznej (stąd rozkwitający pod ostrzałem quasi-normalny handel). I oczywiście wolności od obcej okupacji. Wreszcie, powstanie było zrywem Warszawy - miasta zdominowanego przez młodą, wychowaną w II Rzeczypospolitej inteligencję, dumną ze swojego państwa i nie zamierzającą z niego rezygnować.
Po powstaniu zostało morze zniszczeń, zbudowany na podobieństwo soboru na placu Saskim Pałac Kultury i Nauki - dar Stalina. Została też pamięć zimnej wojny z powstaniem. Ta wojna symbolicznie zakończy się z chwilą otwarcia muzeum powstania, którego budowy większość powstańców nie dożyła. To muzeum - podobnie jak waszyngtoński pomnik wietnamski, a jeszcze bardziej jerozolimski Instytut Yad Vashem - ma przechować pamięć wartości, dla których powstańcy walczyli w sierpniu i wrześniu 1944 r.
Okładka tygodnika WPROST: 31/2004
Więcej możesz przeczytać w 31/2004 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2004 (1131)

  • Wprost od czytelników 1 sie 2004 Fenomen Czech Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł "Fenomen Czech" (nr 28) oraz teksty do niego nawiązujące, które dotyczyły Republiki Czeskiej, jej historii, kultury i gospodarki. Przyznaję, że czytałem je z... 3
  • Na stronie - Kły IV Rzeszy 1 sie 2004 Steinbach wyceniła w historycznej skali złote zęby zgładzonych w Oświęcimiu Miłujący pokój naród niemiecki wybrał w 1933 r. malarza pokojowego na kanclerza. Potem autor "Mein Kampf" zmusił pacyfistów znad Łaby do utopienia połowy Europy we krwi. Następnie Bogu ducha winnych... 3
  • Skaner 1 sie 2004 Chochlik w mózgu Gdy amerykański Kongres w ubiegłym tygodniu specjalną rezolucją upamiętnił 60. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, agencja fotograficzna obsługująca to wydarzenie pod zdjęciami napisała, że obrady... 6
  • Dossier 1 sie 2004 JAN MARIA ROKITA lider PO Polityki tak się nie prowadzi, że ktoś na nas pluje, a udajemy, że kropi deszczyk" "Gazeta Wyborcza" ROBERT KORZENIOWSKI mistrz olimpijski i świata w chodzie Moi młodsi koledzy zwracają się do mnie... 7
  • Sawka 1 sie 2004 8
  • Kadry 1 sie 2004 9
  • Licznik 1 sie 2004 0 Polaków spacerowało po Księżycu 1 najsłynniejszy krok ludzkości to krok Neila Armstronga 2,2 godziny trwał najkrótszy spacer po powierzchni Księżyca 12 astronautów postawiło stopę na Księżycu 22 godziny trwał... 9
  • Playback 1 sie 2004 11
  • M&M 1 sie 2004  DIALOG W DAWNEJ MOWIE Radził się echa premier z upartem obliczem: - Na czem spełzną protesty w związku z Ananiczem? Odrzekło w dawnej mowie echo: - A na niczem! 11
  • Poczta 1 sie 2004 Wroga przyjażń Z winy redakcji w artykule Stefana Bratkowskiego "Wroga przyjaźń" (nr 30) powstała zbitka, z której wynikało, że Gdańsk, Szczecin i Kołobrzeg nie zostały podczas wojny zniszczone. Było dokładnie... 11
  • Nałęcz - Sukces Hübner 1 sie 2004 Starzy członkowie unii jeszcze nieraz będą usiłowali przeciągnąć kołdrę na swoją stronę Ulubionym zarzutem przeciwników Unii Europejskiej jest uznawanie jej za uniwersalistycznego potwora karmiącego się � niczym smok dziewicami � interesami narodowymi... 12
  • Ryba po polsku - Zwycięstwo moralne Chrystusa 1 sie 2004 Nikolski ma ustalić, co będzie w roku 2012. Ja wiem, czego wtedy nie będzie: Nikolskiego, rządu Belki, a nawet SLD Więc cóż jest prawda?! - zawołał patetycznie Poncjusz Piłat i poszedł umyć ręce. Dziś powołałby komisję śledczą w celu ustalenia prawdy. W skład takiej komisji... 13
  • Z życia koalicji 1 sie 2004 SLD kłamie! Rzecznik tej partii zapowiedział wyjazdowe posiedzenie klubu sojuszu. Wyjadą postkomuniści aż do Miedzeszyna. A to nie żaden wojaż, tylko drobny skok na przedmieście Warszawy, więc nie ma co szpanować. Ale się nie gniewamy i... 14
  • Z życia opozycji 1 sie 2004 Moralnym obowiązkiem polskich posłów w Parlamencie Europejskim było głosowanie po linii narodowej, na Profesora - oznajmili nadwiślańscy intelektualiści. I lekcje odrobili wszyscy (swoją drogą, jaki to uroczy widok: Rysio Czarnecki... 15
  • Fotoplastykon 1 sie 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 16
  • Zwyciężyli 1 sie 2004 Powstańcy przegrali bitwę o Warszawę, ale wygrali wojnę o Polskę Kto panuje nad teraźniejszością, ten ma również władzę nad przeszłością. To zdanie George'a Orwella z antyutopii "Rok 1984" jest wynikiem wnikliwej obserwacji komunistycznej rzeczywistości. Wydarzenia niewygodne... 18
  • Chwała niezwyciężonym 1 sie 2004 Rwaliśmy się do powstania i jesteśmy z niego dumni - wspominają warszawscy powstańcy Od lewej: DANUTA SARNECKA-STEFANOWICZ - pseudonim Magdalena; OLGIERD BUDREWICZ - Konrad; ANDRZEJ STEFANOWICZ - Józef; STANISŁAW BONTEMPS - Boruta; WACŁAW GLUTH-NOWOWIEJSKI - Wacek; Po pięciu... 20
  • Muzeum wnuków 1 sie 2004 Cudzoziemcy przestaną wreszcie mylić powstanie warszawskie z powstaniem w getcie Tabliczki są przeznaczone do Muzeum Powstania Warszawskiego, którego nie ma, ale które na pewno będzie". Pożółkła kartka tej treści była dołączona do niewielkiej paczki z dwiema drewnianymi... 24
  • Powstanie cichociemnych 1 sie 2004 112 cichociemnych zgładzili hitlerowcy, dziewięciu - władze PRL Podpalcie Europę!" - miał nakazać dowódcom osławionych polskich cichociemnych, elicie elit wśród pierwszych komandosów Starego Kontynentu, Winston Churchill. W sierpniu 1944 r. cichociemni byli już obecni w... 26
  • Hipis z konserwy 1 sie 2004 Owsiak próbuje ożywić trupa, czyli atmosferę anarchii, wolnej miłości i nieodpowiedzialności Jerzy Owsiak to polski John Slyth Pemberton. Owsiak, podobnie jak słynny aptekarz z Atlanty, który stworzył recepturę coca-coli, całe dorosłe życie opracowywał i testował jeden patent... 30
  • Polak na księżycu 1 sie 2004 Dobrej nauki nie zastąpią innowacje na zamówienie, takie jak sławna żyroskopowa hulajnoga Ginger Nawet z Księżyca polska rzeczywistość wygląda dziwnie. 31 lipca będzie można obejrzeć dodatkową pełnię Księżyca, zwaną niebieskim Księżycem. W poświacie niebieskiego Księżyca... 34
  • Giełda 1 sie 2004 Hossa Świat Gates płaci 75 mld USD dywidendy wypłaci swoim akcjonariuszom w ciągu czterech najbliższych lat Microsoft. Jest to największy zwrot kapitału, jakiego kiedykolwiek dokonała jakakolwiek firma. Microsoft podjął decyzję o... 36
  • Tabliczka odejmowania 1 sie 2004 Obdzierając ze skóry najzamożniejszych, skazujemy się na równość w nędzy Steven Forbes ocenia, że tylko 10 proc. osób, które znalazły się na liście najbogatszych Amerykanów magazynu "Forbes", odczuwa z tego powodu dyskomfort. Dla pozostałych bogactwo to powód do dumy. Dumnych... 38
  • Ręka na stopach 1 sie 2004 Wzrost inflacji zdusi inwestycje Podniesienie stóp procentowych przez bank centralny w reakcji na wzrost inflacji może "schłodzić" gospodarkę i zdusić inwestycje - straszą niektórzy polscy ekonomiści. To bardzo kontrowersyjna teza. Istotniejsze jest, aby do podniesienia... 42
  • Conan republikanin 1 sie 2004 Arnold Schwarzenegger chce być prezydentem USA Miliard dolarów na plusie zamiast 15 mld USD deficytu w stanowym budżecie! - to efekt dziewięciu miesięcy rządów Arnolda Schwarzeneggera w Kalifornii. Dzięki liberalnej polityce słynnego hollywoodzkiego aktora Kalifornia wkrótce... 44
  • Ja, Ronald II 1 sie 2004 Rozerwę pajęczynę oplatającą biznes Rozmowa z ARNOLDEM SCHWARZENEGGEREM, gubernatorem Kalifornii 45
  • Mistrzostwa świata biznesu 1 sie 2004 Ranking najcenniejszych firm globu według magazynu "BusinessWeek" Cztery z pierwszych dwudziestu najcenniejszych firm świata to firmy brytyjskie - wynika z tegorocznej edycji rankingu Global 1000 magazynu "BusinessWeek". Do brytyjskich liderów należą paliwowe giganty BP i... 47
  • 2 x 2 = 4 - Nieuczciwe obietnice 1 sie 2004 Gospodarka rynkowa integruje obywateli bardziej niż "trzecia droga" Nawiązując do Boya, powiedzmy na początku, że populizm - jak "paraliż postępowy - najzacniejsze chwyta głowy". Pokusa składania mniej lub bardziej cynicznych obietnic bez pokrycia obliczonych na naiwność... 48
  • Balcerowicz wprost 1 sie 2004 Polski system socjalny podważa stabilność finansów państwa Bodźce są najpotężniejszym czynnikiem różnicującym zachowania i warunki życia społeczeństw. Prawidłowe bodźce pobudzają ludzi do porządnej i twórczej pracy, a dzięki temu przyczyniają się do dobrobytu. Bodźce... 50
  • Supersam 1 sie 2004 Czas kompetentnych Competence Original Automatic - kolejny z serii mechanicznych zegarków - pokazała na Międzynarodowych Targach w Bazylei szwajcarska firma Roamer. Nowy model wyróżnia się przede wszystkim automatycznym... 52
  • Czakram Mazury 1 sie 2004 Czy Wilczy Szaniec jest miejscem skupienia wielkiej mocy? To nie Adolf Hitler i sztabowcy Wehrmachtu pierwsi wpadli na pomysł, by z Mazur uczynić twierdzę. Na Mazurach powstało aż 700 obiektów ufortyfikowanych, ale tylko jedna trzecia z nich pochodzi z czasów II wojny... 54
  • Martha Show 1 sie 2004 Martha Stewart przegrała batalię w sądzie, ale wygrywa wojnę o serca Amerykanów Tylko Oprah Winfrey cieszy się w USA większą popularnością niż Martha Stewart. Tę popularność może jeszcze wzmocnić wtrącenie Stewart za kraty. Bo Martha, najbardziej znana Amerykanka polskiego... 58
  • Nuda nudyzmu 1 sie 2004 Zdejmowania majtek i biustonoszy nikt już nie utożsamia z wolnościowymi ideałami Normalnie wygląda się tylko nago" - powiedział kiedyś Czesław Niemen. Naturyści natychmiast okrzyknęli go swoim guru, choć muzyk nie miał z golasami nic wspólnego. Dzięki temu, że nudystów... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Spory o przetwory 1 sie 2004 Piotrusiu! Moją dobrą mamę od kilku dni ogarnął szał. Szał cudowny, bo niezwykle pożyteczny i smaczny. Szał robienia przetworów. Moja dobra mama zawsze robiła przetwory, lecz tym razem z niezwykłym ogniem w oczach rzuciła się na owoce, by zamieniać je w soki, dżemy i... 62
  • Druga płeć - Instruktorzy nauki pływania 1 sie 2004 U nas artystyczny monolit budzi chęć, by w nim destrukcyjnie podłubać. Jeśli nawet nie zniszczyć, to opluć Albo płyniesz dalej, albo idziesz na dno - nie ma złudzeń co do swojej pozycji w show-biznesie Elizabeth Hurley, gwiazda światowych mediów, przyzwyczajona, że na jej... 63
  • Know-how 1 sie 2004 Cyfrowy szachista Aktualny cyfrowy mistrz świata w szachach nosi nazwę Junior i jest dziełem dwóch izraelskich programistów. W zakończonych niedawno zawodach komputerów okazał się lepszy od obrońcy tytułu Shreddera.... 64
  • Prorok kataklizmów 1 sie 2004 Rosyjski geofizyk przewiduje trzęsienia ziemi z dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem Psy zaczynają wyć, konie rozbiegają się na wszystkie strony, a ptaki niespokojnie krążą w powietrzu, gdy zbliża się trzęsienie ziemi - przekonują chińscy sejsmologowie. Niestety, mimo tych... 66
  • Pożegnanie ze skalpelem 1 sie 2004 Wątrobę można zoperować przez żołądek, a serce przez pachę Filipińscy uzdrowiciele zasłynęli z wykonywanych rzekomo gołymi rękami bezkrwawych operacji, po których nie zostają na ciele żadne blizny. Wiele osób nadal w to wierzy, choć dowiedziono, że ci uzdrowiciele -... 70
  • Kaczka wojenna 1 sie 2004 Pierwszy "niewidzialny" okręt wyszedł w morze Szwedzka marynarka przeprowadziła na Bałtyku próby pierwszego "niewidzialnego" okrętu wojennego. Korweta "Visby" powstała w stoczni Karlskrona, która w projektowaniu statków wykorzystuje technologię stealth, wcześniej zastosowaną... 72
  • Bez granic 1 sie 2004 Igrzyska elfów Czym się zajmuje Święty Mikołaj, gdy nie rozdaje prezentów? Zabiera elfy i jedzie na Międzynarodową Konwencję Mikołajów. Podczas lipcowego zjazdu w Kopenhadze 160 Mikołajów z 15 krajów... 74
  • Szkoła Busha 1 sie 2004 Obecny prezydent USA przepłynął dwa oceany Amerykanie przejawiają niechęć do polityki zagranicznej. Bierze się to ze zmysłu oszczędzania: po co nam ta polityka? Chronią nas przecież dwa wielkie oceany. Kontynent północnoamerykański praktycznie należy do nas i zajmujemy go... 76
  • Broń demokracji 1 sie 2004 Czy Stany Zjednoczone mogły liczyć na cudowną przemianę Husajna z krwiożerczego wilka w baranka? Komisja lorda Butlera przedstawiła dwa tygodnie temu raport w sprawie wykorzystania danych wywiadowczych w przededniu wojny z Irakiem. Jest to owoc najnowszego z serii dochodzeń w... 79
  • Śmierć w interesie 1 sie 2004 Pół kilograma złota oferuje dziś bin Laden za głowę Amerykanina bądź Polaka Panowie, mamy wybór: rozejść się do domów i żyć w strachu albo zacząć rozmowę o konkretach - w ten sposób w 1973 r. Henry Kissinger starał się przełamać impas w rozmowach izraelsko-egipskich. To samo... 80
  • Diabły w Darfurze 1 sie 2004 Masowe gwałty sudańscy żołnierze nazywają rozjaśnianiem czarnych dzieci 350 tys. ludzi wymordowano, a ponad milion musiało uciekać z domów w ostatnich miesiącach w sudańskiej prowincji Darfur. "To dramat porównywalny do tego, jaki przed dekadą rozegrał się w Ruandzie" - tak... 82
  • Klucz francuski - Granice Europy 1 sie 2004 Lepiej, by nieswojo poczuli się we Francji islamscy integryści niż Francuzi Brest, jak przystało na duże nowoczesne miasto francuskie, jest wyposażony m.in. w duży nowoczesny szpital. 7 marca tego roku przyjęto tam 23-letnią Leilę, ponieważ w czwartym miesiącu ciąży... 85
  • Menu 1 sie 2004 Europa Malarstwo, film 28 czerwca - 30 sierpnia, "Dali. Kultura masowa", Madryt (Hiszpania). Reprezentatywna ekspozycja dorobku genialnego szaleńca w setną rocznicę jego urodzin. Na wystawę złożyły się filmy Salvadora Dalego,... 86
  • Ostatnie kuszenie budżetu 1 sie 2004 Finansowanie kultury z publicznych pieniędzy jest tym, czym podłączanie prądu do martwej żaby Jaka jest różnica między produkcją kulturalną za pieniądze publiczne i prywatne? Za publiczne rzadko powstaje dobry produkt, za prywatne - rzadko zły. Tę różnicę można wyjaśnić na... 88
  • Rewia filmowa 1 sie 2004 Cała doba w kinie to nowy polski przepis na wakacje Gdyby ktoś mierzył stan polskiego kina liczbą festiwali filmowych, musiałby uznać, że jesteśmy supermocarstwem. W ciągu dwóch miesięcy wakacji w Polsce odbywa się dziesięć przeglądów filmowych oferujących nawet po dwieście,... 92
  • Weseli ponuracy 1 sie 2004 Literatura skandynawska bywa duszna, ale nigdy nie jest to zaduch zaścianka Listopad to taka ponura pora, jak ponura jest Norwe-gia - pisała Emily Dickinson. Słowa amerykańskiej poetki dobrze oddają obiegowe wyobrażenie Skandynawii jako ciemnej krainy zaludnionej przez... 94
  • Sława i chała 1 sie 2004 Kino Sarmaci Okrągłego Stołu Król Artur", starający się nawiązać równocześnie do tradycji klasycznego "Excalibura" i głośnego "Gladiatora", to kolejny okaz kina wykorzystujący popularność... 96
  • Ueorgan Ludu 1 sie 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 31 (96) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 26 lipca 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Dla uczczenia 22 lipca Święta Odrodzenia Prezydent oswobodził! Pamiętnego 22 lipca 1944 r. PKWN ogłosił... 97
  • Skibą w mur - Lato zmęczonych 1 sie 2004 W tym sezonie, aby być modnym i atrakcyjnym, trzeba być zmęczonym Reklamy wakacyjne pokazują nam uśmiechniętych i radosnych ludzi, którzy cieszą się z byle czego, czyli na przykład z kremu do opalania, loda na patyku czy nowej taryfy w sieci. Z każdej sekundy reklamy bije... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany