Powstanie cichociemnych

Powstanie cichociemnych

Dodano:   /  Zmieniono: 
112 cichociemnych zgładzili hitlerowcy, dziewięciu - władze PRL Podpalcie Europę!" - miał nakazać dowódcom osławionych polskich cichociemnych, elicie elit wśród pierwszych komandosów Starego Kontynentu, Winston Churchill. W sierpniu 1944 r. cichociemni byli już obecni w Warszawie. Czteroosobowy patrol dowodzony przez cichociemnego Stanisława Jankowskiego - Agatona wyszedł ze Starówki koło północy. Godzinę później powstańcy padli na ziemię i zaczęli się czołgać. Ciszę przerywały krzyki pacjentów szpitala Jana Bożego z Bonifraterskiej. Powoli forsowali krzaki na przedpolu Dworca Gdańskiego. Później chlupot wody spod ich nóg dotarł do uszu Niemców na posterunku kilkanaście kroków od nich. Po pojedynczych strzałach poszły serie z karabinów maszynowych i rakiety świetlne. I tylko dzięki nadzwyczajnej sprawności fizycznej udało im się schronić za pierwszą powstańczą barykadą, po drugiej stronie torów. To była zupełnie wyjątkowa, bo udana, próba przejścia ze Starówki na Żoliborz po powierzchni ziemi, a nie kanałami (z których korzystano później). Celem operacji było dotarcie do Puszczy Kampinoskiej. Należało przekazać stacjonującym tam oddziałom AK rozkazy pospieszenia z odsieczą Staremu Miastu. Powtórzyłem tu w skrócie opowieść Stefana Bałuka, uczestnika brawurowej akcji patrolu pod dowództwem sławnego porucznika Agatona. Bałuk, dziś 90-letni podpułkownik w stanie spoczynku, wspominał: "Czołgaliśmy się jak chłopcy małpujący Apaczy. Taka zabawa w Indian byłaby trochę nudna, gdyby nie chmary komarów, które siadały na twarzach i rękach. Na wojnie zdarzają się sytuacje pozornie nieważne, a nawet zabawne. Ból i swędzenie wskutek ukąszeń insektów tłumił nasz strach przed Niemcami, odciągał uwagę od niebezpieczeństwa".
Cały ten skok
Stefan Bałuk, ps. Starba i Kubuś (kawaler Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyża Walecznych), jest jednym z 316 cichociemnych, spadochroniarzy, którzy zostali przerzuceni do okupowanej Polski. Trzecia część z nich miała później zginąć (już w PRL dziewięciu tych dzielnych ludzi skazano na karę śmierci i stracono). Bałuk jest jednym z 89 cichociemnych, którzy uczestniczyli w powstaniu warszawskim; znaleźli się na pierwszej linii walk, dowodzili oddziałami, pracowali w sztabach, w komórkach łączności radiowej - 18 z nich zginęło.
Stefan Bałuk zgłosił się do wojska 6 września 1939 r. Po klęsce wrześniowej szedł i jechał przez kilka różnych państw, zaczynając od Węgier, a kończąc na Istambule. Przedostał się do Francji. Potem wylądował w Wielkiej Brytanii. Latem 1940 r. w brytyjskim ośrodku Central Landing School w Ringway pod Manchesterem został zorganizowany pierwszy kurs spadochronowy dla 12 polskich oficerów. Prawie dokładnie w tym samym czasie premier Winston Churchill powołał tajną organizację do współpracy z ruchem oporu w Europie: SOE (Special Operations Executive - Kierownictwo Operacji Specjalnych). Na jej czele stanęli Hugh Dalton i wielki przyjaciel Polski, brygadier Colin Gubbins.
W marcu 1941 r. powstał słynny ośrodek szkolenia spadochronowego w Largo House, tzw. Małpi Gaj. To tam - pod dowództwem oficerów pułkownika Stanisława Sosabowskiego - opracowano ów "tor przeszkód", który jedni chwalili, a inni przeklinali. Każdy ćwiczący musiał się czołgać przez zasieki, przechodzić po równoważni, wspinać się po linie, forsować pięciometrowe płoty, skakać z wieży, korzystać z huśtawek, z których spadało się w nieprzewidzianym momencie, co umożliwiało później wykonywanie odpowiednich ewolucji przy lądowaniu ze spadochronem. Wielki sprawdzian możliwości fizycznych, ale i egzamin z szybkiego podejmowania decyzji.
Zanim nadszedł dla Bałuka ów szczególny moment, gdy stanął na progu szumiącej wiatrem i hukiem silników czarnej dziury, i zanim skoczył w ciemność na spotkanie nieznanego - miał już za sobą całe przedpiekle ćwiczeń ciała i ducha. Jak to było, panie Stefanie, czy drżały panu łydki przed pierwszym skokiem w przepaść? Pytanie obcesowe, odpowiedź lapidarna: "Bałem się jak cholera. Tylko kłamczuchy zgrywają się na bohaterów". I uzupełnienie: "Wtedy na Dworcu Gdańskim truchlałem kilka razy. Wcześniej na Woli byliśmy szczelnie otoczeni przez Niemców i w ostatniej chwili nas wybawiono. Szedłem kiedyś kanałami z meldunkiem i musiałem przeskoczyć pod otwartym włazem, przy którym stali niemieccy żołnierze. Za każdym razem włos mi się jeżył na głowie. Wiem, że niemal wszyscy chłopcy i dziewczęta zmagali się wtedy z obezwładniającym ich strachem i że ten strach potrafili w sobie tłumić".
Samolot wystartował z Brindisi we Włoszech, Bałuk wyskoczył opodal Warszawy, koło Tłuszcza, w księżycową noc z 10 na 11 kwietnia 1944 r. Był przygotowany na wszystko, ale do "wszystkiego" nie doszło. W każdym razie jeszcze nie wtedy.
Po szczęśliwym wylądowaniu musiał dotrzeć pod wskazany adres, do jednej z ośmiu "ciotek", które oczekiwały na skoczków, by zapewnić im dach nad głową, a często i pożywny obiad. Były to łączniczki Armii Krajowej, które miały za zadanie wprowadzenie cichociemnego w warunki ponurej rzeczywistości okupacyjnej.

Superrodzina
Na długo przed lotem do Polski cichociemni gromadzili przedmioty ? la Generalna Gubernia. Systematycznie chodzili na pchle targi w brytyjskich miastach i dobierali używaną siermiężną garderobę. Odpruwali z marynarek i swetrów metki z napisami w języku angielskim. Dostosowywali się do przykazań prawa mimikry: upodobnić się do otoczenia. Mimo to zdarzały się wpadki. Krótko po wylądowaniu w Polsce Jankowski - Agaton załatwiał jakąś sprawę na Żoliborzu i na koniec zamiast słowa "dziękuję" powiedział "thank you"; na szczęście nikt nie zwrócił na to uwagi.
Wylądowanie w Polsce po latach pobytu na Zachodzie było dla cichociemnych prawdziwym szokiem. Należało przecież nieustannie pamiętać o odmienności życia w dwóch różnych światach. Chwila nieuwagi groziła śmiertelnym niebezpieczeństwem. Dobrze było mieć choć minimalne talenty aktorskie. Aż 112 członków tej niezwykłej formacji polskiej podziemnej armii zginęło w walce lub zostało zamordowanych przez gestapo, dziesięciu z nich zażyło truciznę, aby niczego nie zdradzić.
Kiedy na Wyspach Brytyjskich Polacy znaleźli się we "własnej rodzinie", bez ścisłej kurateli Brytyjczyków, to znaczy gdy w styczniu 1941 r. dowódca Brygady Kadrowej Strzelców płk Stanisław Sosabowski podjął inicjatywę przeformowania brygady w jednostkę spadochronową, a w październiku tegoż roku ukazał się rozkaz generała Sikorskiego powołujący do istnienia 1 Polską Samodzielną Brygadę Spadochronową, owa "rodzina" mogła zacząć funkcjonować. W maju 1942 r. został otwarty polski ośrodek szkoleniowy cichociemnych i stacja oczekiwania na lot do kraju w Audley End pod Londynem. Selekcja kandydatów na cichociemnych była bardzo surowa: przyjęto do szkolenia 2413 ludzi, ukończyło je 605 osób. Wytypowano do skoku 579, poleciało 315 mężczyzn i jedna kobieta (Elżbieta Zawacka) oraz 28 kurierów politycznych zwanych kotkami.

Krzyż Walecznych pośmiertnie
Co działo się ze Stefanem Bałukiem po przybyciu do Polski? Oczywiście, musiał się wtopić w warszawski krajobraz. Stał się prawie natychmiast ogniwem największej w Europie armii podziemnej. Jako wybitny specjalista fotografik miał za zadanie fotografowanie niemieckich fortyfikacji i rejestrowanie wydarzeń. Został przydzielony do Wydziału Legalizacji, na czele którego stał Stanisław Jankowski - Agaton; Jankowski kierował komórką wywiadu AK zajmującą się m.in. produkcją fałszywych dokumentów. Bałuk urządził laboratorium fotograficzne przy Chłodnej 20, transportując tam dorożką sprzęt z lokalu przy ulicy Dzikiej, gdzie przechowywano go po zrzutach, oraz aparaty i materiały, które przywiózł z Wielkiej Brytanii i Włoch. Pisze o tym Jankowski w swojej dwutomowej książce "Z fałszywym ausweisem w prawdziwej Warszawie". Aż 32 razy wymienia tam Bałuka, z którym związały go losy wspólnej walki i przyjaźni, opisuje z uznaniem jego działania (on także relacjonuje przejście przez tory na Dworcu Gdańskim), wspomina o wyczynie Kubusia po nieudanym ataku z Żoliborza na tereny dworcowe: "Chodził niemal pod sam dworzec po ranną 'Teresę' (Krystynę Heczko), łączniczkę, z którą przyszliśmy z Puszczy. Ktoś krzyknął, że 'Teresa' leży ranna na przedpolu. Nasze oddziały już się stamtąd wycofały. 'Kubuś' zdecydował, że po nią pójdzie. Gdy szukał kogoś do pomocy w niesieniu rannej, zgłosił się na ochotnika młody chłopiec, kapral. Czołgali się we wskazanym kierunku. Odnaleźli ją. Jęczała (...). Pod ostrzałem nie mogli jej podnieść. Udało się przewrócić ją na wznak i wyciągnąć. Opowiastki o spadochroniarzach, rozpoczętej w nocy na drodze do Wawrzyszewa, już 'Kubuś' nie dokończył. W dwa dni później on dostał Krzyż Walecznych po raz drugi, ona po raz pierwszy - pośmiertnie".

Godzina W
Cofnijmy się do dnia wybuchu powstania. O godzinie W, czyli o siedemnastej 1 sierpnia 1944 r. Agaton, Kubuś i koledzy z plutonu, a także inni żołnierze z Batalionu Pięść spotkali się na Cmentarzu Ewangelickim. Stanowili część Zgrupowania Radosław. Byli z nimi chłopcy z Czaty 49, Miotły, Parasola, Zośki. Wszyscy założyli biało-czerwone opaski, wyciągnęli broń. Pisze Jankowski: "Dokoła cmentarza był spokój. 'Kubuś' robił okolicznościowe zdjęcia. Siedzieliśmy wśród nagrobków. Major 'Okoń' pozował do zdjęcia (...). Wystawiliśmy czujkę na dachu sąsiedniego domku grabarza (...). Taki był początek fotograficznego reportażu porucznika 'Kubusia' z Powstania Warszawskiego. Fotografował przez 63 dni. O swoją leikę i zapas filmów dbał równie troskliwie jak o stena i magazynki". Większość plonu fotograficznego pochłonął ogień na ulicy Koszykowej, gdzie były ukryte materiały.
Starówka. Każdy cichociemny wiedział od razu, że to jest pole zażartej walki, warszawskie oko cyklonu, więc właśnie tutaj jest ich miejsce. Agaton i Kubuś musieli tu spotkać takich jak oni, m.in. majora Tadeusza Rungego - Witolda. Przeżyli wybuch goliata (czołgu-pułapki), przetrwali ataki sztukasów, zajmowali pozycje bojowe na Stawkach, Muranowskiej. Uczestniczyli w wysiłkach połączenia sił Starówki z Żoliborzem. Dotarli przez Bielany do Puszczy Kampinoskiej i - po wielu problemach - spowodowali wymarsz oddziałów partyzanckich z odsieczą dla Starego Miasta. W puszczy też spotkali "swojego człowieka": był to porucznik Adolf Pilch - cichociemny Dolina. Dwukrotne natarcia na Dworzec Gdański, przeprowadzane przez majora Alfonsa Kotowskiego - Okonia z 20 na 21 sierpnia i z 21 na 22 sierpnia, zakończyły się klęską i pochłonęły kilkaset ofiar. Po krwawych bitwach przy Dworcu Gdańskim Agaton i Kubuś wrócili kanałami na Starówkę, włączając się do walk na ulicach Kanonia i Dziekania.

U boku Bora
Pluton Agatona, wzmocniony grupą żołnierzy Kompanii Zemsta, został wkrótce mianowany oddziałem osłony dowództwa AK pod kryptonimem Oddział Łączności 59. Komenda AK znajdowała się w budynku centrali telefonicznej przy ul. Piusa 12. Ich obowiązkiem było utrzymywanie łączności między generałem Monterem (Antonim Chruścielem) a delegaturą rządu oraz całodobowe patrolowanie rejonu ulicy Piusa (obecnie Pięknej). Niewiele dni później nastąpiła kapitulacja. Kariera wojskowa Agatona, który został mianowany kapitanem i adiutantem generała Bora, zakończyła się w obozie oficerskim nr 73, Langwasser, Kubusia - w oflagu II D, Grossborn. Przedtem Stefana Bałuka awansowano na dowódcę Oddziału Ochrony Sztabu Głównego AK, miał on więc także okazję do kontaktu z najwyższymi dowódcami powstania, w tym z generałem Borem (Tadeuszem Komorowskim). Jak wspomina te kontakty? "To byli wszystko oddani sprawie i dzielni ludzie. Bór był świetnie wychowany, zawsze uprzejmy, ciągle trochę zmęczony i przygnębiony. Kiedy Agaton wszedł do niego z meldunkiem, że nadeszła wiadomość z Londynu o mianowaniu go naczelnym wodzem armii polskiej, generał akurat jadł zupę z nie oczyszczonej kaszy; wstał, spojrzał przed siebie i powiedział 'No to mnie urządzili' - i usiadł".

Czapki z głów!
Stefan Bałuk spędził prawie dwa lata za kratami na Mokotowie, gdzie z poczuciem humoru nie było najlepiej. Mówi: "Gdy mnie posadzono, Różański był kapitanem, kiedy mnie wypuszczano, miał już rangę pułkownika". Przez trzy kolejne lata wolno mu było być tylko taksówkarzem.
Żaden z cichociemnych nie mógł się w latach wojny uskarżać na bezczynność. Byli komandosami, a równocześnie tajnymi agentami. Działali przeważnie z niezwykłą brawurą. Batalion Jamesów Bondów! Wielu miało - jak Bałuk - sensacyjne, choć rzadko równie szczęśliwe przygody. Pozostało ich teraz przy życiu zaledwie 24 (włączając Jana Nowaka-Jeziorańskiego); 13 mieszka w Polsce, 11 za granicą. Należałoby na koniec powiedzieć tylko: chapeau bas! Panowie, czapki z głów!
Więcej możesz przeczytać w 31/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2004 (1131)

  • Wprost od czytelników 1 sie 2004 Fenomen Czech Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł "Fenomen Czech" (nr 28) oraz teksty do niego nawiązujące, które dotyczyły Republiki Czeskiej, jej historii, kultury i gospodarki. Przyznaję, że czytałem je z... 3
  • Na stronie - Kły IV Rzeszy 1 sie 2004 Steinbach wyceniła w historycznej skali złote zęby zgładzonych w Oświęcimiu Miłujący pokój naród niemiecki wybrał w 1933 r. malarza pokojowego na kanclerza. Potem autor "Mein Kampf" zmusił pacyfistów znad Łaby do utopienia połowy Europy we krwi. Następnie Bogu ducha winnych... 3
  • Skaner 1 sie 2004 Chochlik w mózgu Gdy amerykański Kongres w ubiegłym tygodniu specjalną rezolucją upamiętnił 60. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, agencja fotograficzna obsługująca to wydarzenie pod zdjęciami napisała, że obrady... 6
  • Dossier 1 sie 2004 JAN MARIA ROKITA lider PO Polityki tak się nie prowadzi, że ktoś na nas pluje, a udajemy, że kropi deszczyk" "Gazeta Wyborcza" ROBERT KORZENIOWSKI mistrz olimpijski i świata w chodzie Moi młodsi koledzy zwracają się do mnie... 7
  • Sawka 1 sie 2004 8
  • Kadry 1 sie 2004 9
  • Licznik 1 sie 2004 0 Polaków spacerowało po Księżycu 1 najsłynniejszy krok ludzkości to krok Neila Armstronga 2,2 godziny trwał najkrótszy spacer po powierzchni Księżyca 12 astronautów postawiło stopę na Księżycu 22 godziny trwał... 9
  • Playback 1 sie 2004 11
  • M&M 1 sie 2004  DIALOG W DAWNEJ MOWIE Radził się echa premier z upartem obliczem: - Na czem spełzną protesty w związku z Ananiczem? Odrzekło w dawnej mowie echo: - A na niczem! 11
  • Poczta 1 sie 2004 Wroga przyjażń Z winy redakcji w artykule Stefana Bratkowskiego "Wroga przyjaźń" (nr 30) powstała zbitka, z której wynikało, że Gdańsk, Szczecin i Kołobrzeg nie zostały podczas wojny zniszczone. Było dokładnie... 11
  • Nałęcz - Sukces Hübner 1 sie 2004 Starzy członkowie unii jeszcze nieraz będą usiłowali przeciągnąć kołdrę na swoją stronę Ulubionym zarzutem przeciwników Unii Europejskiej jest uznawanie jej za uniwersalistycznego potwora karmiącego się � niczym smok dziewicami � interesami narodowymi... 12
  • Ryba po polsku - Zwycięstwo moralne Chrystusa 1 sie 2004 Nikolski ma ustalić, co będzie w roku 2012. Ja wiem, czego wtedy nie będzie: Nikolskiego, rządu Belki, a nawet SLD Więc cóż jest prawda?! - zawołał patetycznie Poncjusz Piłat i poszedł umyć ręce. Dziś powołałby komisję śledczą w celu ustalenia prawdy. W skład takiej komisji... 13
  • Z życia koalicji 1 sie 2004 SLD kłamie! Rzecznik tej partii zapowiedział wyjazdowe posiedzenie klubu sojuszu. Wyjadą postkomuniści aż do Miedzeszyna. A to nie żaden wojaż, tylko drobny skok na przedmieście Warszawy, więc nie ma co szpanować. Ale się nie gniewamy i... 14
  • Z życia opozycji 1 sie 2004 Moralnym obowiązkiem polskich posłów w Parlamencie Europejskim było głosowanie po linii narodowej, na Profesora - oznajmili nadwiślańscy intelektualiści. I lekcje odrobili wszyscy (swoją drogą, jaki to uroczy widok: Rysio Czarnecki... 15
  • Fotoplastykon 1 sie 2004 Henryk Sawka www.przyssawka.pl 16
  • Zwyciężyli 1 sie 2004 Powstańcy przegrali bitwę o Warszawę, ale wygrali wojnę o Polskę Kto panuje nad teraźniejszością, ten ma również władzę nad przeszłością. To zdanie George'a Orwella z antyutopii "Rok 1984" jest wynikiem wnikliwej obserwacji komunistycznej rzeczywistości. Wydarzenia niewygodne... 18
  • Chwała niezwyciężonym 1 sie 2004 Rwaliśmy się do powstania i jesteśmy z niego dumni - wspominają warszawscy powstańcy Od lewej: DANUTA SARNECKA-STEFANOWICZ - pseudonim Magdalena; OLGIERD BUDREWICZ - Konrad; ANDRZEJ STEFANOWICZ - Józef; STANISŁAW BONTEMPS - Boruta; WACŁAW GLUTH-NOWOWIEJSKI - Wacek; Po pięciu... 20
  • Muzeum wnuków 1 sie 2004 Cudzoziemcy przestaną wreszcie mylić powstanie warszawskie z powstaniem w getcie Tabliczki są przeznaczone do Muzeum Powstania Warszawskiego, którego nie ma, ale które na pewno będzie". Pożółkła kartka tej treści była dołączona do niewielkiej paczki z dwiema drewnianymi... 24
  • Powstanie cichociemnych 1 sie 2004 112 cichociemnych zgładzili hitlerowcy, dziewięciu - władze PRL Podpalcie Europę!" - miał nakazać dowódcom osławionych polskich cichociemnych, elicie elit wśród pierwszych komandosów Starego Kontynentu, Winston Churchill. W sierpniu 1944 r. cichociemni byli już obecni w... 26
  • Hipis z konserwy 1 sie 2004 Owsiak próbuje ożywić trupa, czyli atmosferę anarchii, wolnej miłości i nieodpowiedzialności Jerzy Owsiak to polski John Slyth Pemberton. Owsiak, podobnie jak słynny aptekarz z Atlanty, który stworzył recepturę coca-coli, całe dorosłe życie opracowywał i testował jeden patent... 30
  • Polak na księżycu 1 sie 2004 Dobrej nauki nie zastąpią innowacje na zamówienie, takie jak sławna żyroskopowa hulajnoga Ginger Nawet z Księżyca polska rzeczywistość wygląda dziwnie. 31 lipca będzie można obejrzeć dodatkową pełnię Księżyca, zwaną niebieskim Księżycem. W poświacie niebieskiego Księżyca... 34
  • Giełda 1 sie 2004 Hossa Świat Gates płaci 75 mld USD dywidendy wypłaci swoim akcjonariuszom w ciągu czterech najbliższych lat Microsoft. Jest to największy zwrot kapitału, jakiego kiedykolwiek dokonała jakakolwiek firma. Microsoft podjął decyzję o... 36
  • Tabliczka odejmowania 1 sie 2004 Obdzierając ze skóry najzamożniejszych, skazujemy się na równość w nędzy Steven Forbes ocenia, że tylko 10 proc. osób, które znalazły się na liście najbogatszych Amerykanów magazynu "Forbes", odczuwa z tego powodu dyskomfort. Dla pozostałych bogactwo to powód do dumy. Dumnych... 38
  • Ręka na stopach 1 sie 2004 Wzrost inflacji zdusi inwestycje Podniesienie stóp procentowych przez bank centralny w reakcji na wzrost inflacji może "schłodzić" gospodarkę i zdusić inwestycje - straszą niektórzy polscy ekonomiści. To bardzo kontrowersyjna teza. Istotniejsze jest, aby do podniesienia... 42
  • Conan republikanin 1 sie 2004 Arnold Schwarzenegger chce być prezydentem USA Miliard dolarów na plusie zamiast 15 mld USD deficytu w stanowym budżecie! - to efekt dziewięciu miesięcy rządów Arnolda Schwarzeneggera w Kalifornii. Dzięki liberalnej polityce słynnego hollywoodzkiego aktora Kalifornia wkrótce... 44
  • Ja, Ronald II 1 sie 2004 Rozerwę pajęczynę oplatającą biznes Rozmowa z ARNOLDEM SCHWARZENEGGEREM, gubernatorem Kalifornii 45
  • Mistrzostwa świata biznesu 1 sie 2004 Ranking najcenniejszych firm globu według magazynu "BusinessWeek" Cztery z pierwszych dwudziestu najcenniejszych firm świata to firmy brytyjskie - wynika z tegorocznej edycji rankingu Global 1000 magazynu "BusinessWeek". Do brytyjskich liderów należą paliwowe giganty BP i... 47
  • 2 x 2 = 4 - Nieuczciwe obietnice 1 sie 2004 Gospodarka rynkowa integruje obywateli bardziej niż "trzecia droga" Nawiązując do Boya, powiedzmy na początku, że populizm - jak "paraliż postępowy - najzacniejsze chwyta głowy". Pokusa składania mniej lub bardziej cynicznych obietnic bez pokrycia obliczonych na naiwność... 48
  • Balcerowicz wprost 1 sie 2004 Polski system socjalny podważa stabilność finansów państwa Bodźce są najpotężniejszym czynnikiem różnicującym zachowania i warunki życia społeczeństw. Prawidłowe bodźce pobudzają ludzi do porządnej i twórczej pracy, a dzięki temu przyczyniają się do dobrobytu. Bodźce... 50
  • Supersam 1 sie 2004 Czas kompetentnych Competence Original Automatic - kolejny z serii mechanicznych zegarków - pokazała na Międzynarodowych Targach w Bazylei szwajcarska firma Roamer. Nowy model wyróżnia się przede wszystkim automatycznym... 52
  • Czakram Mazury 1 sie 2004 Czy Wilczy Szaniec jest miejscem skupienia wielkiej mocy? To nie Adolf Hitler i sztabowcy Wehrmachtu pierwsi wpadli na pomysł, by z Mazur uczynić twierdzę. Na Mazurach powstało aż 700 obiektów ufortyfikowanych, ale tylko jedna trzecia z nich pochodzi z czasów II wojny... 54
  • Martha Show 1 sie 2004 Martha Stewart przegrała batalię w sądzie, ale wygrywa wojnę o serca Amerykanów Tylko Oprah Winfrey cieszy się w USA większą popularnością niż Martha Stewart. Tę popularność może jeszcze wzmocnić wtrącenie Stewart za kraty. Bo Martha, najbardziej znana Amerykanka polskiego... 58
  • Nuda nudyzmu 1 sie 2004 Zdejmowania majtek i biustonoszy nikt już nie utożsamia z wolnościowymi ideałami Normalnie wygląda się tylko nago" - powiedział kiedyś Czesław Niemen. Naturyści natychmiast okrzyknęli go swoim guru, choć muzyk nie miał z golasami nic wspólnego. Dzięki temu, że nudystów... 60
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Spory o przetwory 1 sie 2004 Piotrusiu! Moją dobrą mamę od kilku dni ogarnął szał. Szał cudowny, bo niezwykle pożyteczny i smaczny. Szał robienia przetworów. Moja dobra mama zawsze robiła przetwory, lecz tym razem z niezwykłym ogniem w oczach rzuciła się na owoce, by zamieniać je w soki, dżemy i... 62
  • Druga płeć - Instruktorzy nauki pływania 1 sie 2004 U nas artystyczny monolit budzi chęć, by w nim destrukcyjnie podłubać. Jeśli nawet nie zniszczyć, to opluć Albo płyniesz dalej, albo idziesz na dno - nie ma złudzeń co do swojej pozycji w show-biznesie Elizabeth Hurley, gwiazda światowych mediów, przyzwyczajona, że na jej... 63
  • Know-how 1 sie 2004 Cyfrowy szachista Aktualny cyfrowy mistrz świata w szachach nosi nazwę Junior i jest dziełem dwóch izraelskich programistów. W zakończonych niedawno zawodach komputerów okazał się lepszy od obrońcy tytułu Shreddera.... 64
  • Prorok kataklizmów 1 sie 2004 Rosyjski geofizyk przewiduje trzęsienia ziemi z dziewięciomiesięcznym wyprzedzeniem Psy zaczynają wyć, konie rozbiegają się na wszystkie strony, a ptaki niespokojnie krążą w powietrzu, gdy zbliża się trzęsienie ziemi - przekonują chińscy sejsmologowie. Niestety, mimo tych... 66
  • Pożegnanie ze skalpelem 1 sie 2004 Wątrobę można zoperować przez żołądek, a serce przez pachę Filipińscy uzdrowiciele zasłynęli z wykonywanych rzekomo gołymi rękami bezkrwawych operacji, po których nie zostają na ciele żadne blizny. Wiele osób nadal w to wierzy, choć dowiedziono, że ci uzdrowiciele -... 70
  • Kaczka wojenna 1 sie 2004 Pierwszy "niewidzialny" okręt wyszedł w morze Szwedzka marynarka przeprowadziła na Bałtyku próby pierwszego "niewidzialnego" okrętu wojennego. Korweta "Visby" powstała w stoczni Karlskrona, która w projektowaniu statków wykorzystuje technologię stealth, wcześniej zastosowaną... 72
  • Bez granic 1 sie 2004 Igrzyska elfów Czym się zajmuje Święty Mikołaj, gdy nie rozdaje prezentów? Zabiera elfy i jedzie na Międzynarodową Konwencję Mikołajów. Podczas lipcowego zjazdu w Kopenhadze 160 Mikołajów z 15 krajów... 74
  • Szkoła Busha 1 sie 2004 Obecny prezydent USA przepłynął dwa oceany Amerykanie przejawiają niechęć do polityki zagranicznej. Bierze się to ze zmysłu oszczędzania: po co nam ta polityka? Chronią nas przecież dwa wielkie oceany. Kontynent północnoamerykański praktycznie należy do nas i zajmujemy go... 76
  • Broń demokracji 1 sie 2004 Czy Stany Zjednoczone mogły liczyć na cudowną przemianę Husajna z krwiożerczego wilka w baranka? Komisja lorda Butlera przedstawiła dwa tygodnie temu raport w sprawie wykorzystania danych wywiadowczych w przededniu wojny z Irakiem. Jest to owoc najnowszego z serii dochodzeń w... 79
  • Śmierć w interesie 1 sie 2004 Pół kilograma złota oferuje dziś bin Laden za głowę Amerykanina bądź Polaka Panowie, mamy wybór: rozejść się do domów i żyć w strachu albo zacząć rozmowę o konkretach - w ten sposób w 1973 r. Henry Kissinger starał się przełamać impas w rozmowach izraelsko-egipskich. To samo... 80
  • Diabły w Darfurze 1 sie 2004 Masowe gwałty sudańscy żołnierze nazywają rozjaśnianiem czarnych dzieci 350 tys. ludzi wymordowano, a ponad milion musiało uciekać z domów w ostatnich miesiącach w sudańskiej prowincji Darfur. "To dramat porównywalny do tego, jaki przed dekadą rozegrał się w Ruandzie" - tak... 82
  • Klucz francuski - Granice Europy 1 sie 2004 Lepiej, by nieswojo poczuli się we Francji islamscy integryści niż Francuzi Brest, jak przystało na duże nowoczesne miasto francuskie, jest wyposażony m.in. w duży nowoczesny szpital. 7 marca tego roku przyjęto tam 23-letnią Leilę, ponieważ w czwartym miesiącu ciąży... 85
  • Menu 1 sie 2004 Europa Malarstwo, film 28 czerwca - 30 sierpnia, "Dali. Kultura masowa", Madryt (Hiszpania). Reprezentatywna ekspozycja dorobku genialnego szaleńca w setną rocznicę jego urodzin. Na wystawę złożyły się filmy Salvadora Dalego,... 86
  • Ostatnie kuszenie budżetu 1 sie 2004 Finansowanie kultury z publicznych pieniędzy jest tym, czym podłączanie prądu do martwej żaby Jaka jest różnica między produkcją kulturalną za pieniądze publiczne i prywatne? Za publiczne rzadko powstaje dobry produkt, za prywatne - rzadko zły. Tę różnicę można wyjaśnić na... 88
  • Rewia filmowa 1 sie 2004 Cała doba w kinie to nowy polski przepis na wakacje Gdyby ktoś mierzył stan polskiego kina liczbą festiwali filmowych, musiałby uznać, że jesteśmy supermocarstwem. W ciągu dwóch miesięcy wakacji w Polsce odbywa się dziesięć przeglądów filmowych oferujących nawet po dwieście,... 92
  • Weseli ponuracy 1 sie 2004 Literatura skandynawska bywa duszna, ale nigdy nie jest to zaduch zaścianka Listopad to taka ponura pora, jak ponura jest Norwe-gia - pisała Emily Dickinson. Słowa amerykańskiej poetki dobrze oddają obiegowe wyobrażenie Skandynawii jako ciemnej krainy zaludnionej przez... 94
  • Sława i chała 1 sie 2004 Kino Sarmaci Okrągłego Stołu Król Artur", starający się nawiązać równocześnie do tradycji klasycznego "Excalibura" i głośnego "Gladiatora", to kolejny okaz kina wykorzystujący popularność... 96
  • Ueorgan Ludu 1 sie 2004 TRYBUNA PRZYMIERZA MIĘDZY DAWNYMI A MŁODYMI Nr 31 (96) Rok wyd. 3 WARSZAWA, poniedziałek 26 lipca 2004 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza Dla uczczenia 22 lipca Święta Odrodzenia Prezydent oswobodził! Pamiętnego 22 lipca 1944 r. PKWN ogłosił... 97
  • Skibą w mur - Lato zmęczonych 1 sie 2004 W tym sezonie, aby być modnym i atrakcyjnym, trzeba być zmęczonym Reklamy wakacyjne pokazują nam uśmiechniętych i radosnych ludzi, którzy cieszą się z byle czego, czyli na przykład z kremu do opalania, loda na patyku czy nowej taryfy w sieci. Z każdej sekundy reklamy bije... 98