Drugi skok tygrysa?

Drugi skok tygrysa?

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Możemy dogonić Hiszpanię lub dać się dogonić Ukrainie "Sunny prospects", czyli "Świetlana przyszłość" - tak korespondencję z Polski zatytułował "The Economist". Brytyjskich dziennikarzy wprawiły w podziw wskaźniki naszej gospodarki: 6,9 proc. wzrostu w pierwszym kwartale i 6,1 proc. w drugim! To trzy razy wyższa dynamika wzrostu PKB niż w większości krajów unii. To samo, co wzbudziło podziw Brytyjczyków, wywołało popłoch wśród szefów skostniałych gospodarek UE. Kanclerz Niemiec i prezydent Francji zaczęli oskarżać nas o dumping podatkowy i domagać się unifikacji stawek podatku dla firm (CIT). Popłoch jest uzasadniony: Polska jest w stanie wykonać drugi skok tygrysa, podobny do tego z połowy lat 90. - twierdzą ekonomiści. Ten skok zresztą już się zaczął. Jeśli się uda, za 10 lat osiągniemy poziom życia społeczeństw dzisiejszej Grecji, Portugalii, a nawet Hiszpanii. Jeśli nie - grozi nam, że doścignie nas Ukraina. Prezydent Chirac i kanclerz Schröder byliby zapewne znacznie spokojniejsi, gdyby śledzili plany obecnego polskiego rządu, który nie lubi zbyt daleko skakać. Kiedy premier Miller wypowiadał zaklęcia właściwe dla swojej formacji, czyli "sprawiedliwość społeczna" albo "potrzeby mniej zarabiających", dodawał zawsze słowa: rynek, ekonomia. Premier Belka, profesor ekonomii, już nawet nie ukrywa, że jest socjalistą z krwi i kości, któremu są obce nawet zasady "trzeciej drogi" sformułowane przez Blaira i Schrödera. - Jeżeli na początku października rząd Marka Belki uzyska w Sejmie wotum zaufania, Polska straci kolejny rok - uważa Rafał Antczak, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych. Kandydatów na tygrysa Europy jest przecież wielu. Na przykład centroprawicowy rząd Słowacji już planuje obniżkę wprowadzonego w tym roku podatku liniowego z 19 proc. do 16 proc. Podobne zmiany szykują się w Estonii, na Łotwie i Węgrzech.
Plan sześcioletni
W latach 1994-2000 Polska - obok Irlandii - była najszybciej rozwijającym się krajem Europy. To rezultat liberalnych reform Leszka Balcerowicza z 1989 r. Nasz produkt krajowy brutto powiększył się w ciągu tych sześciu lat prawie o połowę (45,6 proc.). Przybyło nam wtedy ponad pół miliona mieszkań, 3 mln samochodów (liczba zarejestrowanych pojazdów wzrosła z 7,5 mln do 10,5 mln), milion komputerów osobistych. Takie dobra, jak telewizory kolorowe i pralki automatyczne, stały się dostępne praktycznie dla każdej rodziny. Efektem ubocznym była stopniowa zmiana wizerunku Polski w świecie. Zaczęliśmy być nazywani tygrysem Europy. Cichły idiotyczne dowcipy Haralda Schmidta w niemieckiej telewizji, z użycia znikało polnische Wirtschaft - pogardliwe określenie polskiej gospodarki. Co roku w raportach komplementował nas Międzynarodowy Fundusz Walutowy, stwierdzając, że "Polska należy do krajów, które z największym sukcesem przebudowały system gospodarczy".

Pierwsza śmierć tygrysa
W czwartym kwartale 2000 r. tempo wzrostu polskiego PKB spadło jednak do 1 proc. i nad naszą gospodarką pojawiło się widmo stagnacji. Na domiar złego zaczęło rosnąć bezrobocie (z 10 proc. do 13 proc., potem do 15 proc., wreszcie do 20 proc.). Co takiego się stało? Kto zawinił? Odpowiedź jest prosta: tzw. dobrzy ludzie, którzy ciągle "pochylali się z troską" i "równo dzielili owoce wzrostu". To w następstwie ich działalności płace w Polsce rosły dużo szybciej niż w Czechach, na Węgrzech i Słowacji; w przeliczeniu na dolary osiąg-nęły wyższy poziom niż w tych krajach (mimo niższej o 10-20 proc. wydajności pracy). Miało to swoje dwa natychmiastowe skutki: zmniejszenie konkurencyjności polskich produktów i wzrost bezrobocia, przekładający się także na spadek inwestycji.
Jeszcze szybciej niż dochody osobiste rosły wydatki budżetu państwa, prowadząc w 2000 r. do powstania słynnej "czarnej dziury". Dodatkowo w latach 1997-1998, kiedy wyraźnie było widoczne przegrzanie gospodarki, zamiast hamować, dalej dopuszczano do wzrostu podaży pieniądza. Ów cudowny lek, wymyślony przez gospodarczych znachorów z SLD, PSL i AWS, zamiast pobudzać popyt krajowy, przyczyniał się niemal wyłącznie do wzrostu importu.

Miller ożywia kota
To, że gospodarka, która znalazła się na krawędzi, nie stoczyła się w przepaść, zawdzięczamy przedsiębiorcom. Część firm wprawdzie zbankrutowała, ale większość konsekwentnie obniżała koszty. Rosnące bezrobocie pomogło zahamować wzrost płac. Mimo administracyjnych udręk i manipulacji podatkowych gospodarka w okresie rządów Millera zaczęła odzyskiwać konkurencyjność. Dodatkowo pomógł słabnący złoty i związany z akcesją do Unii Europejskiej wzrost zainteresowania naszymi produktami.
Rządowi Millera udało się też zrobić coś dobrego. Mimo protestów "dobrych ludzi", głoszących, że jest to "wyzysk biednych i dotowanie bogatych" i że "rząd planowo niszczy budżet państwa", Miller obniżył podatek od dochodów firm (CIT). Po jego obniżeniu dochody państwa... wzrosły i w połowie 2004 r. wynoszą 6,7 mld zł, czyli o 2 mld zł albo - jak kto woli - o 40 proc. więcej, niż planowano. Niższy, 19-procentowy podatek mogą teraz płacić także osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą (PIT). Wcześniej oddawały fiskusowi do 40 proc. dochodów.

Europejska katapulta
Obniżka podatków dla przedsiębiorczych i integracja ze wspólnym rynkiem europejskim zaowocowała gigantycznym wzrostem eksportu naszych towarów. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, eksport w pierwszej połowie roku zwiększył się prawie o 40 proc. i wyniósł około 28 mld euro. Dzięki takiej dynamice eksportu po raz pierwszy od wielu lat doprowadziliśmy do zrównoważenia bilansu obrotów bieżących. Na sukces eksportu (i całej gospodarki) w znaczącym stopniu zapracowało rolnictwo. - Eksport mojej firmy wzrósł niemal od zera do 25 mln zł produkcji - opowiada Tadeusz Bartkowiak, prezes i właściciel Zakładów Mięsnych Bartek z Sierakowa. - To dzięki obniżce podatków miałem pieniądze na inwestycje i mogłem sprostać unijnej konkurencji - tłumaczy.
Polska żywność podbija rynki Unii Europejskiej i błyskawicznie z kopciuszka zamieniamy się w trzeciego (po Francji i Niemczech) jej eksportera. Zaraz po akcesji sprzedaż do krajów piętnastki osiągnęła ponad pół miliarda euro, czyli wzrosła aż o 77,5 proc.! Na przykład Mlekopol, największa w kraju spółdzielnia mleczarska, szacuje, że jej sprzedaż w tym roku będzie większa o 400 mln zł! Po raz pierwszy w ostatnich piętnastu latach osiągamy nadwyżkę także w handlu produktami rolnymi. Do Włoch eksportujemy nawet szynkę przypominającą parmeńską, do Holandii - sery typu gouda. Staliśmy się liczącym eksporterem kawy, zwłaszcza na rynek niemiecki. Jesteśmy potentatem w produkcji mebli i oklein meblowych, wyposażenia samochodów (również całych samochodów) i telewizorów.

30 lat do Portugalii
Pomysły "dobrych ludzi" prowadzą jednak do zamiany wzrostu gospodarczego na poparcie w najbliższych wyborach. Uzasadniając projekty powiększenia podatków, Krzysztof Janik, szef SLD, mówi: "Skoro wzrost jest tak szybki, chcemy tylko, by wszystkim w tym samym tempie rosły dochody". Tak się nie da i raz już się o tym przekonaliśmy - w latach 1998-2000. Jeżeli dochody natychmiast rosną każdemu, rosnąć przestaje gospodarka, a my potrzebujemy wielu lat szybkiego wzrostu gospodarczego. PKB w Polsce (w przeliczeniu na mieszkańca) to zaledwie 42 proc. średniej państw piętnastki. Oznacza to, że jeśli stare kraje unijne będą się rozwijać w umiarkowanym tempie 3 proc. rocznie, a Polska utrzyma długookresową dynamikę na poziomie 6 proc., to za 30 lat osiągniemy ową średnią.
Taki cud zdarzył się dotychczas tylko dwa razy. W latach 1962-2001 (czyli przez 39 lat) Korea rozwijała się w tempie 12 proc. rocznie; w latach 1953-1990, czyli przez 37 lat, Tajwan osiągnął średnioroczne tempo wzrostu równe 8,7 proc. Utrzymanie tylko przez 10 lat sześcioprocentowej dynamiki sprawiłoby, że w 2014 r. osiągnęlibyśmy 75 proc. unijnej średniej, czyli obecny standard Grecji czy Cypru. Takie cuda gospodarcze w świecie zdarzały się częściej. Japonia przez całe lata 60. rozwijała się w tempie prawie 10 proc. rocznie. Irlandia w latach 1990-1998 dogoniła unię, powiększając PKB o 53,5 proc. (średnioroczne tempo dla ośmiu lat to 5,5 proc.).
Jeśli Polska w najbliższej dekadzie będzie się rozwijać w tempie przynajmniej 6 proc. rocznie, bezrobocie spadnie do około 5 proc., średnia płaca ukształtuje się na poziomie 3 tys. euro, a autostrad będzie tyle, ile Marek Pol naobiecywał. - Niestety, według naszych analiz, już w przyszłym roku tempo wzrostu PKB spadnie do 4,2 proc. - ocenia Rafał Antczak. Szybki rozwój nie będzie możliwy bez nowego impulsu, bez drugiego po balcerowiczowskim liberalnego pchnięcia: uproszczenia i obniżenia podatków, zmniejszenia poziomu redystrybucji dochodu narodowego przez budżet, radykalnych cięć w wydatkach socjalnych, odbiurokratyzowania gospodarki i szybkiej prywatyzacji. Bez tego za 10 lat przeciętny Polak nie będzie zarabiał 3 tys. euro, ale najwyżej 1,5-2 tys. euro.
Więcej możesz przeczytać w 39/2004 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Spis treści tygodnika Wprost nr 39/2004 (1139)

  • Wprost od czytelników 26 wrz 2004 Lawina Steinbach W artykule "Lawina Steinbach" (nr 38) dotyczącym wypędzenia Polaków z ich gospodarstw na Wileńszczyźnie autor pisze: "(...)jesienią 1942, gdy współpracująca z Niemcami administracja litewska... 3
  • Na stronie - Afekt w efekcie 26 wrz 2004 Działanie w afekcie może spowodować złagodzenie kary w sądzie, w polityce podwaja karę dla przyszłych pokoleń Mój pies biega za wszystkimi samochodami - skarżył się pewien właściciel czworonoga weterynarzowi. - Ależ nie ma w tym nic nadzwyczajnego, wiele psów ugania się za... 3
  • Skaner 26 wrz 2004 GŁOSY NA WAGĘ WIZ Pierwszy raz od czasów Ronalda Reagana Polska pojawiła się w prezydenckiej kampanii wyborczej w USA. George Bush i John Kerry odpowiedzieli publicznie na listę pytań sformułowanych przez organizacje polonijne. Obaj... 6
  • Wydawca Roku 2004 26 wrz 2004 "WPROST" górą! Zostaliśmy Wydawcą Roku! Ten prestiżowy tytuł przyznało Agencji Wydawniczo-Reklamowej "Wprost" pismo "Media & Marketing". Zrobiliśmy wrażenie przede wszystkim rozmiarami naszych inwestycji - podczas gdy na rynku medialnym panuje bryndza, AWR "Wprost" jest wciąż... 6
  • Dossier 26 wrz 2004 "Nigdy nie tankowałam" na przesłuchaniu przed komisją ds. Orlenu BARBARA PIWNIK, była minister sprawiedliwości "Kiedyś bardzo chciałam być chłopcem, najlepiej Indianinem. Teraz cieszę się, że jestem kobietą"... 9
  • Kadry 26 wrz 2004 11
  • Playback 26 wrz 2004 13
  • M&M 26 wrz 2004 JEDNOSTKA AMNEZJI Można do pani sędzi mieć pytanie bystre, czy w ogóle pamięta, że była ministrem. Lecz członkowie komisji nie są tak naiwni, wszak jednostka amnezji to jest jeden Piwnik. 13
  • Poczta - Wariant grecki 26 wrz 2004 Robicie wiele szumu o nic. W Grecji, w której mieszkam od 16 lat, nie ma problemu ze ściągnięciem należności za korzystanie z radia i telewizora, bo rząd grecki uważa, że kto ma dostęp do energii elektrycznej, ten musi mieć radio... 13
  • Nałęcz - Dorabianie gęby 26 wrz 2004 Komisja śledcza chce upolować żonę prezydenta, więc sugeruje, że jest ona zamieszana w nieczyste interesy Sejmowa komisja śledcza ds. Orlenu postanowiła skontrolować przepływy finansowe w fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Fundację Porozumienie bez Barier żona prezydenta... 14
  • Ryba po polsku - Kościół z wyszynkiem 26 wrz 2004 Ciekawe, czy biznesmeni bawiący w salonach Pałacu Prezydenckiego wrzucali do kapelusza karty kredytowe Fundacja to jest bardzo dobry pomysł na życie. Można się wyżywić i jeszcze chodzić w glorii dobroczyńcy. Nic dziwnego, że zakładanie i prowadzenie fundacji cieszy się takim... 15
  • Z życia koalicji 26 wrz 2004 Żadnych reparacji od Niemców nie chcemy, żadnych odszkodowań, niczego i pokornie prosimy, coby się na nas nie obrażali za awanturnictwo tych oszołomów z Sejmu - ogłosił minister Cimoszewicz. Biorąc pod uwagę, że Sejm... 16
  • Z życia opozycji 26 wrz 2004 Przestroga dla tych, którzy chcą zdobyć łatwą popularność. Ledwo Janusz Wojciechowski wezwał do zabrania polskich żołnierzy z Iraku, a już PSL zniknęło. Chłopy jakby wyparowały, jeden Witos został na placu Trzech Krzyży. A... 17
  • Fotoplastykon 26 wrz 2004 18
  • Lawirynt polityczny 26 wrz 2004 Ranking polityków: Kwaśniewski przegrał z Religą Gdyby wyborcy głosowali tak, jak zapowiadają wrześniowe wyniki sondaży, Sejm będzie podzielony i niezdolny do wyłonienia mocnej, programowo klarownej większości. Każdy możliwy rząd byłby tworem tymczasowym. Każdy potencjalny... 20
  • Wojna obronna 2004 26 wrz 2004 Polski Sejm nie godzi się na rewizję historii korzystną dla katów i zbrodniarzy Politycznym awanturnictwem nazwał polski minister spraw zagranicznych uchwałę Sejmu w sprawie reparacji wojennych od Niemiec. Grzechem polskiego parlamentu ma być jasne stwierdzenie, że to nie... 26
  • Stolice energii 26 wrz 2004 Mieszkańcy stolic nowej Europy wybierają sobie lepszych zarządców niż w starej Europie Gigantyczne zadłużenie, wielokilometrowe korki, niesprawna administracja - taka jest rzeczywistość stolic starej Europy. Na ich tle Warszawa, mimo ogromnej różnicy w poziomie... 32
  • Zakon patriotyczny 26 wrz 2004 Korzenie polskiej inteligencji od ponad stu lat tkwią w Zecie Znak "Z" dla młodzieży, jeszcze tej po sześćdziesiątce, oznacza Zorro, obrońcę uciśnionych, i jego przygody. Przygody polskiego Zetu pozostają niemal całkowitą tajemnicą historyczną, prawie kompletnie obcą pamięci... 36
  • Marsz pojednania 26 wrz 2004 Im głębiej demokracja w Polsce zapuszcza korzenie, tym bliższe stają się sobie narody polski i żydowski Przez lata większość Izraelczyków nie miała możliwości odwiedzić Polski. PRL nie tylko bojkotowała państwo żydowskie po wojnie sześciodniowej, ale też celowo zaostrzyła... 40
  • Giełda 26 wrz 2004 Hossa Świat Miasto w podróży 1,1-1,7 mld euro będzie kosztowała przeprowadzka szwedzkiego miasta Kiruna. Górnicza osada ma zostać zburzona i odbudowana w innym miejscu, ponieważ eksperci obliczyli, że szkody górnicze w... 42
  • Drugi skok tygrysa? 26 wrz 2004 Możemy dogonić Hiszpanię lub dać się dogonić Ukrainie "Sunny prospects", czyli "Świetlana przyszłość" - tak korespondencję z Polski zatytułował "The Economist". Brytyjskich dziennikarzy wprawiły w podziw wskaźniki naszej gospodarki: 6,9 proc. wzrostu w pierwszym kwartale i... 44
  • Marka ze skazą 26 wrz 2004 XIV Forum Ekonomiczne w Krynicy: sukces półgębkiem Przestańmy mówić o sukcesie półgębkiem - nawoływał w Krynicy premier Marek Belka. Nie bez powodu. W sali Starego Domu Zdrojowego, w której zebrali się laureaci "Pereł polskiej gospodarki" (i w innych salach), na próżno było... 50
  • 20 lat do Ameryki 26 wrz 2004 Al Gore: Chcecie technorewolucji? Rozbijcie monopol telekomunikacyjny! Analitycy, zaślepieni znakomitymi wynikami spółek internetowych, twierdzili pod koniec lat 90., że dzięki globalnej sieci powstanie zupełnie nowa ekonomia. Nie powstała, a świat dotcomów zaczął popadać w... 52
  • Balcerowicz wprost - Sprawdzian z Lizbony 26 wrz 2004 Zamiast doganiać Stany Zjednoczone, Unia Europejska ciągle rozwija się wolniej niż amerykański olbrzym W 2000 r. w Lizbonie przywódcy Unii Europejskiej postawili przed nią ambitny cel: sprawić, by gospodarka unii stała się najbardziej konkurencyjna i dynamiczna na świecie,... 54
  • 2 x 2 = 4 - Prywatyzacja 26 wrz 2004 Wraca kult państwowej własności zakładów pracy Obrona państwowej własności zakładów pracy (na miano przedsiębiorstw zwykle nie zasługują) staje się znowu modna. By ją uzasadnić, używa się najbardziej karkołomnych argumentów. Jednym z nich - wysuwanym przez niektóre renomowane... 56
  • Supersam 26 wrz 2004 Oskary Mody 2004 Niezwykle kobiece i stylowe stroje z białych i różowych jedwabiów zdobyły Grand Prix drugiej edycji konkursu Oskary Mody New Look. Nagrodzone stroje zaprojektowała Agata Makowska, (z lewej) absolwentka... 58
  • Co Bóg rozłączy? 26 wrz 2004 Zbyt łatwo można unieważnić ślub kościelny - skarży się papież Jan Paweł II  Tylko Amerykanie i Włosi wyprzedzają Polaków pod względem liczby unieważnionych ślubów kościelnych. W 2001 r. złożono 3947 wniosków o unieważnienie małżeństwa. To dwukrotnie więcej niż w... 60
  • Korzeniada 26 wrz 2004 Robert Korzeniowski chce wychodzić wielkie pieniądze telewizji publicznej i polskiemu sportowi Korzeniowski na prezydenta!" - krzyknął w Atenach po ostatnim występie mistrza chodu Jacek Gmoch, attaché polskiej misji olimpijskiej. I przez chwilę w polskim obozie w stolicy... 66
  • Jawna tajność 26 wrz 2004 Ochrona prywatności zwyczajnych obywateli, ale nie osobistości publicznych, jest standardem w Europie Czy można publikować każde zdjęcie księżniczki Karoliny z Monako, mimo że jest ona osobą publiczną? Czy Naomi Campbell ma rację, pozywając do sądu bulwarówki za zamieszczenie... 68
  • Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza 26 wrz 2004 Lepszy rydz niż nic Piotrusiu Zupełnie nie wiem, co u Ciebie i w kraju słychać, bo od prawie dwóch tygodni przemierzam różne zakątki Węgier w poszukiwaniu dań i trunków, których sam widok spłoszyłby marsa z Twego oblicza, jeśli oczywiście takowy na nim gości. Prawie tydzień... 70
  • Druga płeć - Własna legenda 26 wrz 2004 Wiele feministek nie ma wątpliwości, że gdyby Marilyn Monroe przyszła na świat nieco później, zasiliłaby ich szeregi Kobieta, która nie ma swoich ulubionych perfum, to kobieta bez przyszłości. Autorstwo tego efektownego, a i w swej przewrotności wielce trafnego powiedzonka... 72
  • Światło z Zachodu 26 wrz 2004 Audycje Radia Wolna Europa przełamały wszechwładzę bezpieki Pogłoski krążące po kraju jesienią 1954 r. przedstawiały rozmaite wersje wydarzenia. Szeptano, że na Zachód uciekł minister obrony; że zabrał "walizkę złota" i "wszystkie tajne dokumenty z kasy". Niektórzy... 74
  • Know-how 26 wrz 2004 Robot na muchy Brytyjscy uczeni pracują nad pierwszym w pełni autonomicznym robotem, który ma się żywić... muchami. Owady są trawione i zamieniane na energię elektryczną w miniaturowych ogniwach paliwowych. Maszyna zwana EcoBot II... 78
  • Zwierzaki leczą 26 wrz 2004 Tłuszcz wołu, kozła czy gazeli jest najlepszym środkiem przyspieszającym gojenie się ran, a na zakażenia należy stosować miód pszczeli - przekonywał urodzony w 2650 r. p.n.e starożytny medyk egipski Imhoteb. Od tamtej pory minęło prawie 5 tys. lat, a leki naturalne - mimo... 80
  • Terapia złudzeń 26 wrz 2004 Optymizm i wiara w wyzdrowienie są równie skuteczne jak placebo Ponad 30 proc. Amerykanów regularnie modli się w intencji swego zdrowia, a wśród chorych ten odsetek rośnie do 85 proc. Także 80 proc. Polaków uważa, że modlitwa pomaga w walce z chorobą. Niestety, optymizm i... 86
  • Kosmoloty 26 wrz 2004 Wakacje na orbicie okołoziemskiej za 100 000 dolarów? W 1927 r. Karol Lindbergh przeleciał samolotem z Nowego Jorku do Paryża bez międzylądowania i wygrał 25 tys. dolarów nagrody Orteiga. Niewiele osób myślało wtedy o lotach pasażerskich przez Atlantyk, podobnie jak dziś mało... 90
  • Bez granic 26 wrz 2004 Iwan mniej groźny Floryda ma w tym roku pecha, ale i odrobinę szczęścia. Iwan, trzeci huragan, który w ostatnim miesiącu przeszedł nad tym stanem, a wcześniej na Karaibach zabił 70 osób, nagle wytracił impet. Siła wiatru... 92
  • Aleksander II Gnuśny 26 wrz 2004 Prezydent Kwaśniewski ponosi odpowiedzialność za większość błędów polskiej polityki zagranicznej Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy" - brzmiała dewiza byłego premiera. Jego finał już znamy. Teraz obserwujemy końcówkę kadencji prezydenta... 94
  • Cień wysadzonej góry 26 wrz 2004 Obie Koree prężą atomowe muskuły To nie był grzyb nuklearny. - Na razie... To był zaledwie test, jaki Phenian przeprowadził na reszcie świata - uważa Robert Gallucci, który 10 lat temu był szefem negocjatorów starających się zapobiec budowie bomby atomowej przez Koreę... 98
  • Triumwirat dezerterów 26 wrz 2004 Hiszpanie za zdradę sojuszników w Iraku nie dostali niczego poza protekcjonalnym klepaniem po plecach Dezerterzy moralni - to określenie autorstwa Giuliano Ferrary, włoskiego publicysty, jak ulał pasuje do uczestników poniedziałkowego (13 IX) spotkania w Madrycie. W pałacu... 102
  • Menu 26 wrz 2004 Krótko po Wolsku Propa-granda Czytam sobie tomiszcze "Dwór czerwonego cara". To o Stalinie, a nie o wnuczku jego kucharza Włodzimierzu P. Pewne różnice między nimi jednak są. Stalin na przykład miał lepszą... 104
  • Traktor do Hollywood 26 wrz 2004 W Gdyni zobaczyliśmy kino wewnętrznego obiegu, któremu widz w ogóle nie jest potrzebny Pomiędzy budynkami, gdzie odbywał się tegoroczny festiwal filmowy w Gdyni, krążyła kolejka. Napis na wagonikach głosił: "Pociąg do Hollywood". Po bliższym przyjrzeniu się lokomotywie dało... 106
  • Oko Gajosa 26 wrz 2004 Gajos fotograf narodził się podczas przygotowywania ról: wnikliwie obserwując ludzi i przyrodę Większość z nas w kieszeni nosi telefony komórkowe, Janusz Gajos zawsze ma przy sobie aparat fotograficzny. Kiedyś był z żoną i Magdą Umer na urlopie we Włoszech. Na ekranie laptopa... 110
  • Kalekie piękno 26 wrz 2004 Andrzej Wróblewski zginął opętany myślą o śmierci i winie Pozostawił po sobie tylko dzieła młodzieńcze, a mimo to przeszedł do historii jako jeden z najbardziej znaczących polskich malarzy po wojnie. Dla kolejnych pokoleń Andrzej Wróblewski był legendą: artystą zbuntowanym,... 112
  • Homo Hitler 26 wrz 2004 Film "Upadek" pokazuje naród niemiecki do końca tkwiący w hitlerowskim obłędzie Kręcenie w Niemczech fabularnego filmu o Adolfie Hitlerze odkładano latami, by nie być posądzonym o apoteozę Führera. Gdy reżyser Olivier Hirschbiegel się na to zdecydował, padł zarzut, że Hitler... 114
  • Nadzwyczajny zbrodniarz 26 wrz 2004 Rozmowa z Olivierem Hirschbieglem, reżyserem filmu "Upadek" 114
  • Sława i chała 26 wrz 2004 Nie ma dymu bez nikotyny W tym filmie rzuca się w oczy przede wszystkim mocno zadymiona fabuła. Zaczyna się od gangsterskiej wymiany: dane z kont w bankach szwajcarskich za dwadzieścia diamentów. Hakerowi Lolo bardziej niż na kasie i... 120
  • Ueorgan Ludu 26 wrz 2004 Tow. Red. Stanisław Klawe Przeciw prawicowym zagrożeniom Szansą - AWS W obliczu prawicowych zagrożeń dla Partii i społeczeństwa, co wykazał ostatni sondaż (zwyciężyła PO), tow. przewodniczący Janik zaproponował utworzenie Akcji... 121
  • Skibą w mur - Koguty, bażanty i pawie 26 wrz 2004 Jak ktoś zdobędzie władzę, od razu nabiera pewności, że mu słońce z tyłka świeci W Brunei odbył się ślub syna władcy, księcia Al-Muhtadi Billaha Bolkiaha. Wszystko, jak to w Azji, urządzone było z przepychem (w złocie tonęli nie tylko państwo młodzi, ale także opony limuzyny,... 122