Poczta

Poczta

Marsjanie atakują!
Zastanawiam się, skąd profesor Ryszard Legutko czerpał dane do swojego artykułu "Marsjanie atakują!" (nr 42). Czy zapoznał się z zawartością Zielonego Manifestu? Czy zna z imienia, nazwiska oraz życiorysu każdego z członków i sympatyków tego ugrupowania? Sądząc po odważnym założeniu, że "z partią Zieloni 2004 będzie głupiej, ale za to szykowniej", spodziewam się, że miał dostęp nie tylko do naszej garderoby, ale również do naszych ocen szkolnych.
Nie, nie jestem radykalną feministką. Nie jestem także lesbijką. Z ekologią mam tylko tyle wspólnego, że mam dwa psy i kłócę się ze strażą miejską o to, by je spuszczać w parku ze smyczy. Czasem zdarza mi się zbierać śmieci zostawione w lesie przez innych. Jestem jednakże członkinią Zielonych 2004, bo w programie tej europejskiej partii znajduje się wiele punktów, z którymi się zgadzam. Podoba mi się na przykład koncept społeczeństwa obywatelskiego jako podstawy demokracji, co oznacza więcej działań na szczeblu samorządowym i poprzez niezależne od rządu organizacje społeczne. Jako przedstawicielce "małej przedsiębiorczości" podoba mi się, że Zieloni żądają redukcji obciążeń związanych z zatrudnieniem, co zmniejszyłoby znacznie bezrobocie, oraz podwyższenia opodatkowania zasobów naturalnych, co ukróciłoby ich marnotrawienie.
Co jeszcze? No właśnie - owa tolerancja. Prof. Legutko pisze "Marzy się im zdecydowane przebudowanie naszej świadomości, a także skrupulatne sprawdzanie tego, co robimy w sypialni i w kuchni, jak się wyrażamy i co myślimy". Przecież to nie my zaglądamy do sypialni ludzi o innych preferencjach seksualnych i chcemy decydować, czy mogą po sobie dziedziczyć wspólnie wypracowane dobra. Nie my piszemy antyżydowskie hasła na ścianach domu Marka Edelmana i bijemy na zabawie mojego przyjaciela z Kongo; także nie my domagamy się odniesienia do chrześcijaństwa w europejskim traktacie konstytucyjnym, jakby społeczności innych religii nie miały żadnego wpływu na budowę naszej cywilizacji.
To tę naszą światopoglądową neutralność nazywa profesor obskurantyzmem? A nasz nacisk na społeczeństwo wiedzy i informacji - to prymitywizm? Hm, ciekawe!
AGNIESZKA DURA-COUDERQ

KONKURS na reportaż
Wydział Filologiczny Uniwersytetu Śląskiego i Studenckie Koło Naukowe Językoznawców ogłaszają konkurs na najlepszy reportaż prasowy, radiowy i telewizyjny "Reportaż na staż".
Konkurs przeznaczony jest dla wszystkich studentów uczelni państwowych i niepaństwowych znajdujących się na terenie województwa śląskiego, którzy chcieliby spróbować swoich sił na dziennikarskiej niwie. Nagrodą główną jest publikacja nagrodzonych reportaży oraz staż w katowickiej redakcji "Gazety Wyborczej", Polskim Radiu Katowice i katowickim oddziale TVP SA. Dla finalistów zostaną zorganizowane warsztaty dziennikarskie.
Prace oceniać będzie jury w składzie: Marek Zieleniewski, Michał Ogórek, Jacek Warchala - kategoria prasowa; Krystyna Bochenek, Beata Kasztelaniec, Jacek Kurkowski - kategoria radiowa; Barbara Czajkowska, Lidia Duda, Krzysztof Zanussi - kategoria telewizyjna.
Patronat nad przedsięwzięciem objęła senator RP Krystyna Doktorowicz. Termin nadsyłania prac upływa 31 grudnia 2003 r.
Dokładniejsze informacje na temat konkursu na stronie internetowej: www.reportaz.us.edu.pl.

Patronat medialny nad konkursem objęły tygodnik "Wprost", katowicka redakcja "Gazety Wyborczej", Polskie Radio Katowice, katowicki oddział TVP SA, Niezależna Gazeta Internetowa ZEWPRESS. COM.
Okładka tygodnika WPROST: 44/2003
Więcej możesz przeczytać w 44/2003 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także