Świat bez pilota

Świat bez pilota

Zachód nie może się zdecydować, czy chce przetrwać, czy nie
Świat cierpi na brak przywódców. Kiedy się pomyśli, że pijak Jelcyn był carem, a ignorant Wałęsa symbolem wolności, uginają się nogi pod człowiekiem" - napisała kilka lat temu Oriana Fallaci. Znając jej cięty język, nietrudno sobie wyobrazić, co powiedziałaby dziś, gdy w Europie nie tylko próżno szukać postaci formatu Churchilla, Thatcher czy Schumana, ale nawet nowego Jelcyna. Nie jest jednak prawdą, że cały świat cierpi na brak liderów. W mijającym roku Władimir Putin, Mahmud Ahmadineżad czy Kim Dzong Il udowodnili, że są zdolnymi graczami na międzynarodowej scenie
Kryzys przywództwa w Europie, gdy Ameryka traci rolę supermocarstwa, może sprawić, że zamiast w świat wielobiegunowy wkroczymy w rzeczywistość bezbiegunową, w nowy wiek ciemności.

Dobry, czyli zły
Zachód w latach 90. XX w. żył mitem końca historii. Z nadejściem nowego stulecia spodziewano się końca cyklów ekonomicznych, pracy, wojny. W świecie pozostawionym na automatycznym pilocie sprawiedliwość miała się rodzić spontanicznie, a demokracja szerzyć bez ograniczeń. Tyle że automatyczny pilot się zawiesił, a mit końca historii prysł, nim kolejny wiek na dobre się zaczął. I w tym nowym świecie czasem trudno rozpoznać, kto gra dla której drużyny. Władimir Putin, choć prowadzi politykę agresywną, twierdząc, że "doskonała demokracja jest aż tak dysfunkcyjna, że nikt więcej jej nie potrzebuje", jednocześnie puszcza oko do UE i Ameryki. Robi to na tyle umiejętnie, że nawet NATO dało się nabrać i dopiero po niedawnym szczycie w Rydze zaczyna ostrożnie rewidować stosunek do Moskwy. Podobnie prezydent Iranu, którego Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej oskarża o wzbogacanie uranu do budowy bomby nuklearnej, jest chwalony przez pół Europy za organizowanie konferencji, która ma pomóc w zakończeniu wojny w Iraku. W tym nowym świecie łatwo się pogubić także w ocenie prezydenta GeorgeŐa W. Busha, który iracką wojnę rozpętał, sekretarz stanu Condoleezzy Rice forsującej powrót do wyrachowanej realpolitik czy niemal powszechnie krytykowanego Ehuda Olmerta, którego "Time" uznał za najlepszego z dotychczasowych premierów Izraela.

Grzech Blaira
Chyba tylko w wypadku Starego Kontynentu ocena przywódców jest jasna. Tu po prostu ich nie ma. Niechęć Europy do charyzmatycznych liderów może być znakiem triumfu demokracji, w której z założenia władzę sprawuje społeczeństwo, a nie jednostki. Gdy Józef Piłsudski startował w wyborach, przegrywał je, podobnie jak Winston Churchill, któremu Brytyjczycy podziękowali w głosowaniu za dalsze rządzenie krajem, choć wygrał dla nich wojnę. Niechęć do silnych liderów może być też efektem odrobienia przez Europejczyków lekcji z historii. W XX w. przywódcami charyzmatycznymi par excellence byli Hitler, Mussolini i gen. Franco. Tyle że taka interpretacja sytuacji na Starym Kontynencie nie jest prawdziwa, bo nawet tu przywódcy, przede wszystkim ci pozytywni: od Churchilla, Adenauera, Thatcher aż po Wałęsę, pojawiali się w czasach kryzysów. Teoretycznie więc właśnie teraz nastał czas na pojawienie się kolejnego europejskiego lidera. Dziś unia, pogrążona w kryzysie tożsamości, z gasnącą gospodarką i starzejącymi się społeczeństwami, straciła raison dŐtre, powód, by podążać drogą wytyczoną pół wieku temu, gdy się rodziła.
Jedynym politykiem, który próbował w ostatnich latach stać się przywódcą całej UE, był premier Tony Blair. Łączył cechy showmana i pragmatycznego polityka. Niewątpliwie jego zasługą jest stworzenie podstaw europejskiego systemu obrony i promowanie polityki "otwartych drzwi" w unii. Tylko że z powodu niepopularnych decyzji rok 2006 był dla niego czasem przegranej we własnej partii. Zresztą nawet gdyby Blair nie zamierzał się podać do dymisji w nadchodzącym roku, nie miał szans stać się przywódcą Europy z powodu "grzechu pierworodnego", którym są obarczeni Brytyjczycy. Sam Blair tak to podsumował: "Europejski dylemat brytyjskich premierów jest bolesny, by nie powiedzieć - zabawny. Mają do wyboru: współdziałać z Europą, zdradzając swój kraj, albo robić głupoty na kontynencie, tracąc tam wpływy, w zamian zbierając pochwały u siebie. Mówiąc krótko: izolacja albo zdrada".
Kandydatką na przywódcę Europy była kanclerz Angela Merkel, nazywana "jedynym prawdziwym mężczyzną wśród polityków starej Europy". Ostatnio pani kanclerz rozczarowuje jednak brakiem odwagi. Zresztą sama nie ma szans podźwignąć unii. Potrzebuje przynajmniej jednego wspólnika - przywódcy Francji. U zachodniego sąsiada, który stał się "chorym człowiekiem Europy", panuje tymczasem klęska urodzaju liderów. W maju w wyborach zetrą się Nicolas Sarkozy i Ségolne Royal. Sarkozy wydawał się politykiem odważnie realizującym własne wizje, ale im bliżej wyborów, tym bardziej traci azymut. Tyle że on ma jednak przynajmniej jakąś wizję, podczas gdy głównymi atutami Ro-yal są piękny uśmiech i poglądy, które można podsumować: "dla każdego coś miłego".
W tej sytuacji Europejczycy przypominają bohaterów sztuki Becketta "Czekając na Godota". Nie wiadomo, kim Godot miałby być, co miałby zmienić lub choćby co miałby wiedzieć. I tak jak widownia w teatrze europejska publika dochodzi do wniosku, że Godot po prostu nie istnieje. Zresztą lekceważenie słów Benedykta XVI dość dobrze świadczy o tym, że Europejczycy, tak jak Vladimir i Estragon, i tak nie uwierzą, gdy Godot prześle tak wyczekiwaną wiadomość.
Możliwe, że właśnie tu tkwi przyczyna triumfu europejskich populistów pokroju Jean-Marie Le Pena czy Alessandry Mussolini, którzy nie mają wizji, lecz jedynie umiejętność wsłuchiwania się w pragnienia publiki i udawania, że się z nią utożsamiają. Ci mistrzowie pragmatyzmu wygrywają z filozofami polityki i strategami, których pomysły nie mają szans w konfrontacji z oczekiwaniami wyborców głodnych szybkiej poprawy losu. - Problem kryje się w wizji i celach. To one czynią z polityka przywódcę. Gdy ich brakuje, na efekty nie trzeba długo czekać - mówi Ruth Lea, szefowa londyńskiego Center for European Studies.

Inny koniec historii
Samuel Huntington w "The Lonely Superpower" napisał: "Obecnie istnieje tylko jedno supermocarstwo. Ale to nie znaczy, że świat jest jednobiegunowy. W jednobiegunowym systemie może istnieć jedno supermocarstwo, wiele mniejszych mocarstw i może nie być żadnego dużego mocarstwa. W rezultacie supermocarstwo samo może efektywnie rozwiązywać ważne międzynarodowe sprawy". System dwubiegunowy opiera się na wpływach dwóch supermocarstw, których relacje wpływają zarówno na politykę wewnętrzną państw, jak i na sprawy międzynarodowe. W systemie wielobiegunowym zaś "jest wiele dużych mocarstw o podobnej sile, które współpracują lub walczą z sobą na podstawie określonych wzorów". Do którego z tych modeli może prowadzić dzisiejszy marazm? Ameryka od kilku lat powoli traci pozycję hegemona, Chiny typowane do tej roli nie zamierzają jej grać, a Europa z powodu własnej słabości do takiego zadania nawet nie pretenduje. W tej sytuacji świat niekoniecznie będzie zmierzał ku porządkowi wielobiegunowości. Ostatnio podobna sytuacja, w której została zachwiana równowaga i zabrakło chętnych do światowego przywództwa, zaistniała w latach 20. XX wieku. Po upadku Romanowów, Habsburgów, Hohenzollernów i państwa otomańskiego oraz zarzuceniu przez prezydenta Wilsona projektu demokratyzacji świata próżnię wypełnili bolszewicy i Niemcy marzący o odzyskaniu potęgi. Przez pół wieku świat ponosił konsekwencje tamtej indolencji i nie można powiedzieć, że uporał się ze wszystkimi.
Historyk Niall Ferguson uważa, że epoką bezbiegunowości był przełom IX i X w., gdy Rzym, Bizancjum, kalifat Abbasydów i Imperium Niebios zaczęły słabnąć lub zgasły. Znamienny dla tamtej epoki był brak silnych ośrodków władzy świeckiej, przez co rodzącymi się państwami wstrząsały krwawe wojny religijne. Ferguson podkreśla, że dla świata bezbiegunowego charakterystyczne są najazdy na miejskie ośrodki dokonywane przez zacofane ludy z dalekich krain. Jego zdaniem, możliwa jest powtórka tamtej sytuacji. "Dziś wiek ciemności byłby nieporównanie groźniejszy niż w IX wieku. Od tego czasu liczba mieszkańców ziemi wzrosła niemal dwudziestokrotnie, więc starcia między "plemionami" musiałyby być częstsze. (...) Rozwinęły się także techniki niszczenia. Miasto można już nie tylko splądrować, ale zrównać z ziemią" - zauważa Ferguson.

Barbarzyńcy u bram
Hans Morgenthau, jeden z najwybitniejszych teoretyków stosunków międzynarodowych, twierdził, że polityka to "walka o potęgę. Dlatego przywódca musi myśleć i działać tak, by cały czas służył interesowi narodowemu, umacniając potęgę państwa, dominację i przewagę nad innymi krajami". Ta zasada odnosi się również do polityków UE. Dziś, po klęsce referendów konstytucyjnych, problemach z określeniem, jak ma wyglądać wspólna polityka UE, pewne jest, że unię trzeba wymyślić od nowa. W innym wypadku współczesny Rzym, nie widzący powodu własnego istnienia, rozsypie się nawet bez najazdu barbarzyńców. A ci ostatni, wyjątkowo ośmieleni słabością Europy i Ameryki, z pewnością nie będą czekać, aż Zachód się zdecyduje, czy chce przetrwać, czy nie.

BIAŁE GWIAZDY

Rottweiler Pana Boga
Benedykt XVI na początku pontyfikatu oświadczył, że Kościół trzeba oczyścić z brudu, którym obrósł. Choć brak mu charyzmy poprzednika, niewątpliwie jest wielkim filozofem naszych czasów. Jak zauważa John Allen z "National Catholic Reporter", wierni podczas modlitwy "Anioł Pański" nie przychodzą oglądać papieża, ale słuchać tego, co ma do powiedzenia.

Gasnąca gwiazda szeryfa
George W. Bush powinien, jak jego poprzednicy, podczas ostatnich lat drugiej kadencji zacząć najważniejszy okres swej prezydentury. Tymczasem poparcie dla niego jest dziś niższe niż dla Richarda Nixona, gdy zmuszono go do rezygnacji. Prezydent ma trzy problemy do rozwiązania: imigrację w kraju, zbrojenia irańskie i wojnę w Iraku. Od tego, jak je rozwiąże, zależy to, jak będzie oceniany.

Azjatycki jastrząb
Shinzo Abe, najmłodszy premier Japonii po II wojnie światowej i pierwszy urodzony po wojnie, jest symbolem i twórcą japońskich przemian. By zaistnieć na scenie międzynarodowej, musi zmienić pacyfistyczną konstytucję Japonii i zwiększyć rolę polityczno-militarną kraju, tak by odpowiadała jego potencjałowi gospodarczemu i demograficznemu.

Niko czyściciel
Nicolas Sarkozy obiecuje, że gdy zdobędzie prezydenturę, odnowi życie polityczne Francji, odsuwając od władzy rządzące dotychczas elity. Najwięcej zwolenników zyskał dzięki ustawie antyimigracyjnej. Zamiast do mężów stanu Francji coraz częściej jest jednak porównywany do populisty Jean-Marie Le Pena. Im bliżej wyborów, tym mniej spójny staje się jego program, a poglądy łagodnieją.

Pierwszy mężczyzna Europy - Angela Merkel
Uznano ją za "właściwego człowieka na właściwym miejscu", jeszcze zanim na dobre zaczęła rządzić. Udało jej się odbudować przyjaźń z Waszyngtonem, ale zapowiadanego ochłodzenia stosunków z Kremlem nie ma. Sen z powiek mogą jej spędzać problemy gospodarcze i wschodni sąsiad. "Time" uznał ją za Europejkę aż po czubki palców: "Dosłownie aż po czubki palców; zwykle porozumiewa się z ministrami, wysyłając im SMS-y".

Kandydat do mission impossible
Ban Ki-moon w styczniu ma objąć stanowisko uważane za najtrudniejsze na świecie - sekretarza generalnego ONZ. Tak jak poprzednik zapowiada, że chce zreformować organizację. Do niedawna podkreślano, że jednym z głównych atutów Ki-moona są owocne negocjacje rozbrojeniowe z Koreą Północną. Kilka tygodni po tym, jak został wybrany, Phenian przeprowadził pierwszy test nuklearny.


CZARNE GWIAZDY

Długi cień terrorysty
Osama bin Laden podobno ukrywa się na pograniczu Afganistanu i Pakistanu. Możliwe, że organizuje kolejne zamachy. Możliwe, że jest socjopatą, którego od zastępów podobnych mu schorowanych ludzi różni to, iż miał więcej pieniędzy. A być może jest, jak twierdzi Peter Bergen, charyzmatycznym przywódcą, który z konsekwencją realizuje swój plan. Nawet jednak gdyby okazało się, że przywódca Al-Kaidy już nie żyje albo - jak podała Al-Dżazira - nawet pod koniec lat 90. współpracował z CIA - i tak pozostanie symbolem jednoczącym dżihadystów.

Dyktator z przypadku - Baszar al-Asad
Z wykształcenia okulista, nie chciał obejmować schedy po ojcu Hafizie al-Asadzie. Nim został prezydentem, nie pełnił żadnych funkcji, choć podobno nadzorował politykę Syrii w Libanie. Teraz niewiele się zmieniło, z wyjątkiem konsekwentnej polityki zbliżenia z Rosją i Iranem. Dzięki tym zabiegom Syria zyskuje na arenie międzynarodowej. Nawet Europa patrzy na Asada życzliwiej, szczególnie po tym, jak podczas pogrzebu Jana Pawła II podał rękę prezydentowi Izraela.


Irański szach Mohamed Ahmadineżad
- jak pisał "Time" - jest prezydentem, jakiego Iran nie zaznał: wojowniczy, a innym razem naiwny, fundamentalista i nacjonalista. Podczas negocjacji w sprawie prawa Teheranu do wzbogacania uranu udowadnia, że jest mistrzem wodzenia Zachodu za nos. Jeśli mu się uda dopiąć swego, może doprowadzić do wyścigu zbrojeń nuklearnych na Bliskim Wschodzie.

Wybuchowy Kim
Kim Dzong Il zabłysnął brakiem taktu, wpraszając się do salonu mocarstw nuklearnych. Politykom na ratunek przyszli naukowcy, którzy orzekli, że koreańska bomba była niewypałem. W efekcie Kim czeka w przedsionku. Gdy w 1994 r. zmarł jego ojciec, Kim Dzong Il został przywódcą Korei Północnej. Fakt, że nie przyjął oficjalnych tytułów ojca, może świadczyć o tym, że ma problem z umocnieniem swej władzy.

Car na zakręcie
Władimir Putin to ideał mężczyzny - wynika z jego oficjalnych biografii. Przystojny, nie nadużywa alkoholu, lubi sport (od dzieciństwa ćwiczy sambo), jest praktykującym członkiem Kościoła prawosławnego. Tylko w polityce mu ostatnio nie idzie - po zabójstwie Anny Politkowskiej i Aleksandra Litwinienki jego akcje na Zachodzie stoją niżej niż kiedykolwiek wcześniej.

Nowy Saddam - Muktada as-Sadr
W sierpniu 2004 r., po nieudanej próbie powstania, wydawał się politycznym trupem. Przyłączył się jednak do kierowanego przez USA procesu przekazywania władzy, choć jest zajadłym przeciwnikiem Ameryki. Dzięki temu sześcioma ministerstwami kierują zwolennicy As-Sadra, a od jego poparcia zależy przetrwanie rządu. Jeśli jest w Iraku kandydat na dyktatora, to właśnie niedouczony szyicki duchowny, o którym trzy lata temu prawie nikt nie słyszał.
Okładka tygodnika WPROST: 51/52/2006
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2006 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2006 (1253)

  • Na stronie - Na opak 1 sty 2007, 16:00 Święta to dobry czas, żeby sobie wszystko poprzestawiać w głowie 3
  • Skaner 1 sty 2007, 16:00 Merry Boże Narodzenie Choinki, renifery, Święty Mikołaj, prezenty, rozbawione dzieci, spadające płatki śniegu, zewsząd dochodzące dźwięki "White Christmas" czy "Jingle Bells" - tak wyglądają święta prawie na... 8
  • Sawka czatuje 1 sty 2007, 16:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 12
  • Playback 1 sty 2007, 16:00 Premier Jarosław Kaczyński © P. NOWAK/FOTORZEPA 18
  • Poczta 1 sty 2007, 16:00 POWRÓT KOBIETY Cieszę się, że w Polsce zaczyna się szerzej pisać na temat "nowego feminizmu", który uwzględnia naturalne różnice, jakie istnieją między kobietą a mężczyzną, i wynikające stąd role społeczne, nie... 18
  • Ryba po polsku - Rok 1984 1 sty 2007, 16:00 W Polsce rok orwellowski nie skończył się nawet w 1989 r., a jego odpryski trafiają się i dziś 19
  • Fotoplastykon 1 sty 2007, 16:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 20
  • Wprost przeciwnie - Ość w gardle 1 sty 2007, 16:00 Radość ze świąt psuje nam natrętne biadolenie dziennikarzy 22
  • Kutia po kulebiaku 1 sty 2007, 16:00 Rozmowa z Marią i Lechem Kaczyńskimi 24
  • Cenzor Lepper 1 sty 2007, 16:00 Zapiszmy w konstytucji - wzorem Amerykanów - zakaz uchwalania ustaw ograniczających wolność słowa 30
  • Co ty wiesz o IV Rzeczypospolitej? 1 sty 2007, 16:00 KWIZ "WPROST" 34
  • Marszałkowie Kościoła 1 sty 2007, 16:00 Ranking najbardziej wpływowych osobistości polskiego Kościoła: 1. Dziwisz, 2. Michalik, 3. Isakowicz-Zaleski 38
  • Alfabet koalicji 1 sty 2007, 16:00 Beata - czytaj Zyta. Proces inkarnacji Gilowskiej w TW Beatę śledziła z zapartym tchem cała Polska. Wicepremier mdlała na wezwanie i wywracała oczami niczym studenci podczas procesu w "Lalce". Ostatecznie sąd wydał wyrok... 44
  • Alfabet opozycji 1 sty 2007, 16:00 Bufetowa - tym sympatycznym mianem określają Hannę Gronkiewicz-Waltz jej koledzy z Platformy Obywatelskiej. Ponieważ platformą rządzi frakcja gdańsko-wrocławska, nic dziwnego, że postanowili pognębić stolicę. I z Bufetowej zrobili... 46
  • Wydarzenia - Polska 1 sty 2007, 16:00 WYDARZENIA POLSKA 28 STYCZNIA Śmiertelne przeciążenie Pod ciężarem śniegu zawaliła się hala wystawowa w Katowicach: zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych 5 MARCA Ptasi strach W Toruniu wykryto wirusa ptasiej grypy u łabędzia -... 48
  • Wydarzenia - Świat 1 sty 2007, 16:00 WYDARZENIA ŚWIAT 4 STYCZNIA Długi sen Szarona Premier Izraela zapada w śpiączkę. Po kilku miesiącach Kneset uznaje go za niezdolnego do pełnienia funkcji 14 MARCA Wiosenka Ludów Fala gwałtownych protestów studentów francuskich przeciw... 50
  • Lista nieobecności 1 sty 2007, 16:00 LISTA NIEOBECNOŚCI - POLSKA HANKA BIELICKA Żyła 91 lat Aktorka. W teatrze debiutowała tuż przed II wojną, ale widzowie pamiętają ją głównie z kabaretów. Postać Dziuni Pietrusińskiej, stworzona dla niej w latach 50., towarzyszyła jej... 52
  • Giełda 1 sty 2007, 16:00 GIEŁDA - BIZNES DZIESIĘCIU WSPANIAŁYCH       Udział PKB najbogatszych krajów świata w światowej gospodarce (w proc.) Nominalny produkt krajowy brutto Polski per capita wynosi 7946 USD. To dziesięć razy mniej niż PKB na... 54
  • Nowy Londyn 1 sty 2007, 16:00 Londyn wygrywa z Nowym Jorkiem w walce o miano stolicy świata 58
  • Lista Bernankego 1 sty 2007, 16:00 Ben Bernanke, szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej, dla "Wprost" 62
  • Plan Aznara 1 sty 2007, 16:00 Sześć bardzo dobrych rad dla Europy 66
  • Miliarder w kasynie 1 sty 2007, 16:00 Sheldon Adelson to najszybciej bogacący się człowiek świata: w godzinę zarabia milion dolarów 70
  • Skrzydlaty maybach 1 sty 2007, 16:00 Biznesmeni przesiadają się z first class do własnych odrzutowców 74
  • 2x2=4 - Wolność czy dowolność? 1 sty 2007, 16:00 Siedemnaście lat to taki kawał czasu, że wielu Polaków zapomniało, o co walczyliśmy. Oczywiście, niemal każdy (?) bez wahania odpowie, że o wolność. Zawsze mieliśmy ją wypisaną na sztandarach i gotowi byliśmy oddawać za nią... 78
  • Supersam 1 sty 2007, 16:00 80
  • Pachnąca podróż 1 sty 2007, 16:00 Madonna, Sting, Cherie Blair, a w Polsce Kayah upodobali sobie aromaty Lorenzo Villoresiego. Villoresi zaczął tworzyć swoje zapachy 16 lat temu. Był wtedy studentem psychologii i filozofii. Podczas wyjazdu naukowego na Bliski Wschód... 80
  • Dzwoniące studio urody 1 sty 2007, 16:00 Nareszcie pojawiła się komórka stworzona z myślą o kobietach. Wśród gwiazdkowych propozycji firmy Samsung znajduje się model E500 - telefon wyjątkowo przyjazny płci pięknej. Kobietom spodoba się już jego design. Komórka, której... 80
  • Szorty na zimę 1 sty 2007, 16:00 Synoptycy wątpią, by w tym roku na święta spadł śnieg, dlatego duet projektantów Dolce & Gabbana postanowił wynagrodzić kaprysy pogody i na wybiegach w Mediolanie w prawdziwie zimowej scenografii pokazał śnieżnobiałą kolekcję... 80
  • Różowa skóra laptopa 1 sty 2007, 16:00 Nowoczesna technika nie musi się kojarzyć wyłącznie z chłodną stalą. Laptopy Asus z serii S6 to połączenie najnowszej technologii z rzemiosłem - ich aluminiowe obudowy zostały obszyte wysokogatunkową, ręcznie nakładaną skórą. Asus... 80
  • Patelnie od gwiazd 1 sty 2007, 16:00 Jamie Oliver i Nigella Lawson, czołowe telewizyjne gwiazdy kulinarne Wielkiej Brytanii, podbijają serca polskich amatorów gotowania. Program Jamiego Olivera to największy hit kanału Kuchnia.tv, a Nigella Lawson ustępuje popularnością tylko... 80
  • Kucyk do domu 1 sty 2007, 16:00 Interaktywny kucyk szetlandzki firmy FurReal Friends nie jest żywy, ale i tak trzeba mu poświęcać dużo uwagi. Należy go czyścić, karmić i obdarzać pieszczotami. Konik, jak na interaktywną zabawkę przystało, reaguje na wszystkie te... 80
  • Karp od Hindusa 1 sty 2007, 16:00 Polska Wigilia w Wielkiej Brytanii - reportaż "Wprost", TVP 2 i I Programu Polskiego Radia 82
  • Z archiwum paranoi 1 sty 2007, 16:00 Czy za wszystkim, co się dzieje, stoi spisek Coca-Coli, Watykanu i UE? 86
  • Skarb generałów 1 sty 2007, 16:00 Skarb ukryty przez nazistów na Dolnym Śląsku rozpalał wyobraźnię generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka oraz premierów Kołodki i Oleksego 90
  • Butelka luksusu 1 sty 2007, 16:00 Poczet win, które choć raz w życiu powinien skosztować każdy miłośnik tego napoju 92
  • Establishment Jezusa 1 sty 2007, 16:00 Odzyskanie niepodległości w roku 1918 i 1989 nie byłoby możliwe bez polskiej religii obywatelskiej 96
  • Pazurem - Żłobek popkultury 1 sty 2007, 16:00 Obfotografowana, obtańczona i obśpiewana cicha szopka przestaje być cicha 100
  • Polska femme fatale 1 sty 2007, 16:00 Wdowę po Rydzu-Śmigłym zamordowano i okradziono z pamiętników jej męża, które mogłyby zmienić historiografię Polski 102
  • Know-how 1 sty 2007, 16:00 Tlen z choinki Kupując żywą choinkę, nie szkodzimy przyrodzie. Eksperci z Francuskiego Stowarzyszenia Naturalnych Choinek przekonują, że choinki hodowane na plantacjach służą środowisku naturalnemu. Na plantacjach drzewko rośnie... 106
  • Mania sukcesu 1 sty 2007, 16:00 Ameryka wygrywa, bo emigrują do niej głównie ludzie ambitni, wytrwali i skłonni do rywalizacji 108
  • Projekt Chrystusa 1 sty 2007, 16:00 Krew na chuście z Manoppello ma taką samą grupę co krew z całunu turyńskiego 112
  • Mądre giganty 1 sty 2007, 16:00 Dinozaury były ruchliwymi i inteligentnymi istotami, a nie głupimi i niedostosowanymi do życia olbrzymami 115
  • Kapitał rodziny 1 sty 2007, 16:00 Osoby pielęgnujące więzi i tradycje rodzinne cieszą się lepszym zdrowiem niż inni i częściej osiągają sukcesy 118
  • Żywica w cenie złota 1 sty 2007, 16:00 Kadzidłowiec nadal rośnie tylko w tych miejscach, które sam wybierze 122
  • Bez granic 1 sty 2007, 16:00 Frustracja Mikołaja Praca Mikołajów w USA urąga wszelkim standardom socjalnym. Klienci Mikołajów, najczęściej kilkuletnie dzieci, bezlitośnie i często wbrew prawu wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję. Według badań... 124
  • Świat bez pilota 1 sty 2007, 16:00 Zachód nie może się zdecydować, czy chce przetrwać, czy nie 126
  • Drugie zderzenie cywilizacji 1 sty 2007, 16:00 Rozmowa z Samuelem P. Huntingtonem, amerykańskim politologiem 132
  • Nieznośnie bliska zagranica 1 sty 2007, 16:00 Rosyjski imperializm żywi się kompleksami i poczuciem braku bezpieczeństwa 134
  • Listonosz śmierci 1 sty 2007, 16:00 Wiktor But potrafi dostarczyć każdy rodzaj broni w dowolne miejsce na świecie 138
  • Wyspa pod choinkę 1 sty 2007, 16:00 Prywatny raj na oceanie kosztuje mniej niż kawalerka w Warszawie 142
  • Grzaniec z gwiazdami 1 sty 2007, 16:00 "Wprost" ujawnia, kto w 2006 r. wywołał największy ferment w kulturze (po nazwisku) 148
  • Apokalipsa według Mela Gibsona 1 sty 2007, 16:00 Imperium Majów - jak wcześniej rzymskie, a później sowieckie - rozpadło się pod ciężarem własnej nieprawości 152
  • Wyjście smoka 1 sty 2007, 16:00 Chiny przegrywają walkę o pozycję kulturalnego lidera na Dalekim Wschodzie 156
  • Hitu narodzenie 1 sty 2007, 16:00 Im mniej świąt, tym lepiej - to prosty przepis na gwiazdkowy przebój 160
  • Wykształciuchowszczyzna 1 sty 2007, 16:00 Rafał Ziemkiewicz "Michnikowszczyzna. Zapis choroby" Red Horse, Lublin 2006 Partie miewają swoje organy prasowe, ale tylko "Gazeta Wyborcza" ma swoją partię - mawiano w czasach, gdy istniały ścisłe związki między... 164
  • Wencel gordyjski - Andersen miał rację 1 sty 2007, 16:00 Czescy copywrighterzy i katoliccy skrupulanci - ręce precz od św. Mikołaja! 165
  • Ueorgan Ludu 1 sty 2007, 16:00 POLECAMY MIŁE PREZENTY ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE CD CHOPIN PEŁNĄ PIERSIĄ Subtelność (Doda) i seksapil (Blechacz)- murowany hit! ZAPROSZENIE DO NOWEGO KABARETU Zaproszenia na inaugurację nowego kabaretu Jana Pietrzaka. Prezent dla tych,... 166
  • Wprost plus 1 sty 2007, 16:00 Miś ratunkowy - Widzę pędzący na mnie samochód. I trach. I koniec - tak swój wypadek opisuje 13-letni Krzyś. Co roku 12 tys. dzieci ulega wypadkom. W 2007 r. w Dźwirzynie koło Kołobrzegu rozpocznie się budowa ośrodka terapeutycznego... 167
  • Kalendarz Sawki 2006 1 sty 2007, 16:00 168
  • Skibą w mur - Nagły Brak 1 sty 2007, 16:00 Bez Nadmiaru święta nie są świętami. Ma być bogato, by nikt sobie przypadkiem nie pomyślał, że nas nie stać 170

ZKDP - Nakład kontrolowany