Listonosz śmierci

Listonosz śmierci

Dodano:   /  Zmieniono: 
Wiktor But potrafi dostarczyć każdy rodzaj broni w dowolne miejsce na świecie
Nazywają go listonoszem. Nawet trochę go przypomina. Na jednym z kilku zdjęć, które mu zrobiono, stoi w sportowych butach i bawełnianej koszulce. Otaczają go żołnierze kongijskiej armii. Znaki charakterystyczne: wąsy i lekka nadwaga. Wiktor Anatolijewicz But nie jest jednak zwykłym listonoszem. Dostarcza śmierć: karabiny AK-47, moździerze, wyrzutnie rakiet, miny, amunicję, czołgi. Zaopatrywał angolskich rebeliantów z UNITA, ekstremistów Hutu z Rwandy. W Kongu wspomagał oddziały Laurenta Kabili i walczącą z nim partyzantkę. Jego odbiorcami byli objęci embargiem przywódcy Libii Muammar Kaddafi, Burkiny Faso - Blaise Compaoré i Liberii - Charles Taylor. Woził francuskich spadochroniarzy do Rwandy, Amerykanów do Iraku, dostarczał pomoc UNAID do Sudanu. Trudno go namierzyć. Ma zarejestrowanych kilkanaście linii lotniczych, korzysta z sieci pośredników i dystrybutorów. Lata tam, gdzie inni boją się zapuszczać. 39-letni Wiktor But jest największym handlarzem bronią na świecie.
W marcu 2002 r. spotkali się z nim dziennikarze "Komsomolskiej Prawdy". "- Wiktorze Anatolijewiczu, na Zachodzie mówią, że ukradł pan samolot, którym latał Wiktor Koroliow, ojciec radzieckiej kosmonautyki. - Bzdura. Nie ukradłem, tylko kupiłem. Oto dokumenty. - Ale za 150 tys. dolarów to trochę tanio. - Zapłaciłem więcej, ale nie w pieniądzach. - Na Zachodzie mówią, że handluje pan bronią w całej Afryce, od Angoli po Sierra Leone. - Jeszcze większa bzdura! Ktoś chce mi po prostu zniszczyć interes. Od czterech lat toczy się śledztwo. Nie ma wobec mnie żadnych zarzutów - odpowiada Wiktor But i lekko się uśmiecha". To prawda. Śledztwo w sprawie działalności listonosza Buta stoi w miejscu. W Rosji nikomu nie zależy, by cokolwiek wyjaśnić. Podobnie na Zachodzie. Wiktor But zapadł się pod ziemię (udzielił tylko jednego wywiadu dla "The New York Times"). Zgodnie z zasadą "tisze jediesz, dalsze budiesz". - Nikt przecież nie będzie strzelał do listonosza. Z jego usług korzystają dziś wszyscy, od skorumpowanych watażków Trzeciego Świata po amerykańskie i brytyjskie agencje odbudowujące Irak. Jest niezastąpiony - mówi "Wprost" Douglas Farah, były dziennikarz "Washington Post", współautor książki o Wiktorze Bucie.

Pięć paszportów i pieniądze
Wiktor But podobno ma pięć paszportów i włada pięcioma językami. Ukończył Wojskowy Instytut Języków Obcych, na który dostał się dzięki koneksjom teścia, ważnego urzędnika w tadżyckim MSZ. Potem trafił do pułku lotnictwa transportowego w białoruskim Witebsku. Stamtąd wysyłano go do Angoli, Etiopii i Mozambiku, gdzie tłumaczył instrukcje radzieckich doradców wojskowych. But zarzeka się, że nie ma nic wspólnego ze służbami specjalnymi. "Nie byłem ani w KGB, ani w GRU, ani w FSB" - mówił dziennikarzom "Komsomołki". W czasach ZSRR trudno było jednak wyjechać bez zgody służb. Takich tajemnic jest więcej. Wedle oficjalnego rosyjskiego paszportu, urodził się w Duszanbe w Tadżykistanie. W wywiadzie dla Echa Moskwy stwierdził jednak, że przyszedł na świat w Aszchabadzie w Turkmenii. Służby specjalne RPA podają, że jest Ukraińcem. Nawet różnie się go nazywa. Raz jest Wadimem Aminowem, raz Wiktorem Bulakinem, raz amerykańskim Victorem Boutem.
Największą tajemnicą Wiktora Buta jest jednak to, skąd wziął pieniądze na rozkręcenie interesu. Na Zachodzie padał mur berliński, radzieckie imperium się trzęsło, a 25-letni Wiktor But za 130 tys. dolarów kupował trzy samoloty Antonow. Według jednej z wersji, samoloty Butowi dała GRU po to, by rozkręcił biznes i zajął się rdzewiejącymi na lotniskach imperium iłuszynami i antonowami. But samoloty wziął i dzięki temu, że miał kontakty w wojsku, zaczął wozić broń.
Kluczem do sukcesu Buta było także to, że nie przypominał przemytnika broni. Kulturalny, wygadany wyglądał raczej na yuppie z londyńskiego City. - But ma po prostu pewien rodzaj charyzmy - mówi Douglas Farah. Wielu współpracowników Buta wspomina, jak spędzili z nim długie godziny na rozmowach o afrykańskiej przyrodzie i zabijających ją turystach.

Róże i talibowie
Tam gdzie choćby tliła się wojna, tam latały samoloty Buta. Krążyły między Afryką, Europą a Azją. Na swoją bazę But wybrał Zjednoczone Emiraty Arabskie i lotnisko w Szarjah. Dzięki przyjaźni z Charlsem Taylorem rejestrował maszyny pod flagą Liberii. Tamtejsze biuro rejestracyjne znajdowało się w Kent w Anglii i nigdy nie prowadziło inspekcji. Wszystkie samoloty miały jednego właściciela, firmę Air Cess, której siedziba mieściła się w Szarjah w Emiratach.
But nie osiągnąłby takiego sukcesu tylko dzięki przemytowi broni. Prawdopodobnie szybko trafiłby na konkurencję. Młody handlarz przyjął zasadę, że samolot nie może latać pusty. Woził arabskim szejkom świeżo cięte róże i mieczyki (kupował je po 2 dolary w Johannesburgu i sprzedawał po 100 dolarów w Dubaju) i transportował mrożone kurczaki do środkowej Afryki (w Johannesburgu postawił chłodnię). Szybko też zdobył zlecenia z organizacji międzynarodowych. W 1993 r. przewiózł do Somalii belgijskich żołnierzy jadących tam w ramach operacji "Przywrócić nadzieję". Rok później przerzucił do Rwandy oddziały francuskie. W 2000 r. zawiózł na Filipiny negocjatorów, którzy mieli uzgodnić warunki uwolnienia europejskich turystów przetrzymywanych przez grupę Abu Sajef. To on dostarczył pomoc dla ofiar tsunami na Sri Lance.
But najwięcej jednak zarobił na talibach. Co ciekawe, jeszcze zanim doszli do władzy w Kabulu, But uzbrajał oddziały Ahmada Szaha Massuda z Sojuszu Północnego, z którym zresztą się przyjaźnił. W 1995 r. myśliwiec talibów przejął jedną z dostaw Buta dla rządu w Kabulu. Samolot ściągnięto do Kandaharu, stolicy talibów, a załogę uwięziono. But kilkakrotnie latał na negocjacje do Kandaharu. Rok później - wedle oficjalnej wersji wydarzeń - uwięziona załoga cudem umknęła talibom. Później But temu zaprzeczył. "Czy uważacie, że można tak po roku postoju uruchomić samolot i uciec?" - pytał. Od tamtej pory dozbrajał nie uznawanych na świecie talibów (ZEA jako jedne z trzech państw na świecie uznały talibów). Zarabiał na tym 50 mln dolarów rocznie. Z handlarza bronią stał się magnatem. - But już nie tylko dowoził broń. Załatwiał sprzedających, szukał odbiorców, organizował finansowanie, a broń dostarczana była od drzwi do drzwi - mówi Johan Peleman, belgijski śledczy, który badał powiązania Buta.

Głowy hydry
Świat się dowiedział o Wiktorze Bucie, kiedy ten chciał zalegalizować swoją działalność. "Marzy mi się wielka linia pasażerska, taka jak Virgin Atlantic" - stwierdził w jednym z wywiadów. Otworzył biuro w Ostendzie w Belgii. Pracą w ZEA kierował jego brat Siergiej, interesami w USA zajął się Richard Chichakli, urodzony w Syrii mieszkaniec Dallas. Wówczas jego interesy zaczęła śledzić CIA, MI5 oraz władze Belgii.
Efektem tego ostatniego śledztwa był międzynarodowy nakaz aresztowania wydany w lutym 2002 r. Zarzut: w latach 1994-2001 Wiktor But wyprał w Belgii 325 mln dolarów. 28 lutego 2006 r. rosyjska agencja Interfax informowała, że prokuratura i wszelkie służby szukają Wiktora Buta. Sam zainteresowany właśnie siadał w studiu radia Echo Moskwy przy Nowym Arbacie 19, by wystąpić w audycji na żywo. Gdy opowiadał o swoich interesach, przedstawiciel Interpolu przy rosyjskim MSW Igor Cyrulnikow na specjalnej konferencji tłumaczył, że od trzech lat prowadzone są poszukiwania Buta. "Można z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Buta nie ma w Rosji" - zapewniał. Belgijscy śledczy już się domyślali, że nigdy nie dostaną Wiktora Buta.
Interes rosyjskiego przedsiębiorcy przetrwał, bo Amerykanie rozpoczynali właśnie operacje w Afganistanie i Iraku. By przerzucić tam pomoc, potrzebowali setkę pośredników i operatorów. Wiktor But miał wszystko, co jest potrzebne w tym interesie: kontakty. - Paradoks polega na tym - mówi Douglas Farah - że w USA Buta jedna agencja ścigała, a druga dawała mu kontrakty. Jedni ścinali hydrze głowę, a drudzy ją karmili.
Belgijskie śledztwo i dochodzenie Departamentu Skarbu USA spowodowały, że But stał się ostrożniejszy. Częściej zmieniał nazwy swoich linii lotniczych (Air Cess zamieniły się w Air Bas), ciągle przerejestrowywał firmy, tworzył spółki, które właścicieli miały w odległych częściach świata.
W grudniu 2004 r. Farah ujawnił, że samoloty Buta lądowały w Iraku w bazach amerykańskich. Z dokumentów, które zdobył, wynikało, że w najgorętszym okresie samoloty te lądowały w Iraku pięć razy w tygodniu. - To trochę dziwne, by lądować tak często po to, aby tylko tankować - mówi Farah. Kilka tygodni później "Los Angeles Times" napisał, że samoloty Buta linii Falcon Express i Irbis Air lądowały w bazie Balad w Iraku. "The Times" z kolei pisał o brytyjskiej organizacji charytatywnej Oxfam i firmie budowlanej Kellogg Brown & Root, które korzystały z transportu Buta. Według źródeł wywiadowczych, samoloty związane z handlarzem lądowały w Iraku ponad 195 razy. Dopiero po kilku miesiącach Departament Stanu wciągnął firmy Buta na listę przedsiębiorstw, z którymi państwo nie może robić interesów.

Telefon od Jezusa
Kim jest więc Wiktor But? Geniuszem hand-lu czy cwanym przemytnikiem umiejącym złamać każde embargo? Nie jest wyłącznie zaopatrzeniowcem Trzeciego Świata. But, który nie zadaje wielu pytań, jest wygodnym narzędziem w rękach dużych państw. Dzięki potężnej siatce kontaktów potrafi dostarczyć wszystko i jednocześnie zachować milczenie. Kiedy "Wprost" próbował skontaktować się handlarzem, jego partner w USA Richard Chichakli stwierdził, że to raczej niemożliwe: pan But jest niedostępny. Kazał powiedzieć, że nie ma go, nawet gdyby dzwonił sam Jezus. - W tej branży to on cię znajduje - mówi Douglas Farah.
W filmie "Pan życia i śmierci" z Nicolasem Cage'em, niejaki Jurij Orłow jest handlarzem bronią, który krok po kroku wspina się na "zbrojny Olimp". Nie interesuje go, komu sprzedaje broń, często sprzedaje ją obu stronom konfliktu. Największe zyski czerpie ze współpracy z krwawymi dyktaturami w Afryce. W rozkręcaniu biznesu pomaga mu brat Witalij i wujek - generał ukraińskiej armii. Im bardziej Orłow staję się znany, tym w większym niebezpieczeństwie się znajduje. "Najważniejsza zasada handlu bronią? Nigdy nie daj się zabić własnym towarem" - mówi. W końcu Jurij, przyzwyczajony do luksusu, pięknych kobiet i adrenaliny, musi stawić czoło największemu z wrogów - własnemu sumieniu.
Więcej możesz przeczytać w 51/52/2006 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 51/52/2006 (1253)

  • Na stronie – Na opak1 sty 2007, 16:00Święta to dobry czas, żeby sobie wszystko poprzestawiać w głowie3
  • Skaner1 sty 2007, 16:00Merry Boże Narodzenie Choinki, renifery, Święty Mikołaj, prezenty, rozbawione dzieci, spadające płatki śniegu, zewsząd dochodzące dźwięki "White Christmas" czy "Jingle Bells" - tak wyglądają święta prawie na...8
  • Sawka czatuje1 sty 2007, 16:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)12
  • Playback1 sty 2007, 16:00Premier Jarosław Kaczyński © P. NOWAK/FOTORZEPA18
  • Poczta1 sty 2007, 16:00POWRÓT KOBIETY Cieszę się, że w Polsce zaczyna się szerzej pisać na temat "nowego feminizmu", który uwzględnia naturalne różnice, jakie istnieją między kobietą a mężczyzną, i wynikające stąd role społeczne, nie...18
  • Ryba po polsku - Rok 19841 sty 2007, 16:00W Polsce rok orwellowski nie skończył się nawet w 1989 r., a jego odpryski trafiają się i dziś19
  • Fotoplastykon1 sty 2007, 16:00Henryk Sawka (www.przyssawka.pl)20
  • Wprost przeciwnie - Ość w gardle1 sty 2007, 16:00Radość ze świąt psuje nam natrętne biadolenie dziennikarzy22
  • Kutia po kulebiaku1 sty 2007, 16:00Rozmowa z Marią i Lechem Kaczyńskimi24
  • Cenzor Lepper1 sty 2007, 16:00Zapiszmy w konstytucji - wzorem Amerykanów - zakaz uchwalania ustaw ograniczających wolność słowa30
  • Co ty wiesz o IV Rzeczypospolitej?1 sty 2007, 16:00KWIZ "WPROST"34
  • Marszałkowie Kościoła1 sty 2007, 16:00Ranking najbardziej wpływowych osobistości polskiego Kościoła: 1. Dziwisz, 2. Michalik, 3. Isakowicz-Zaleski38
  • Alfabet koalicji1 sty 2007, 16:00Beata - czytaj Zyta. Proces inkarnacji Gilowskiej w TW Beatę śledziła z zapartym tchem cała Polska. Wicepremier mdlała na wezwanie i wywracała oczami niczym studenci podczas procesu w "Lalce". Ostatecznie sąd wydał wyrok...44
  • Alfabet opozycji1 sty 2007, 16:00Bufetowa - tym sympatycznym mianem określają Hannę Gronkiewicz-Waltz jej koledzy z Platformy Obywatelskiej. Ponieważ platformą rządzi frakcja gdańsko-wrocławska, nic dziwnego, że postanowili pognębić stolicę. I z Bufetowej zrobili...46
  • Wydarzenia - Polska1 sty 2007, 16:00WYDARZENIA POLSKA 28 STYCZNIA Śmiertelne przeciążenie Pod ciężarem śniegu zawaliła się hala wystawowa w Katowicach: zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych 5 MARCA Ptasi strach W Toruniu wykryto wirusa ptasiej grypy u łabędzia -...48
  • Wydarzenia - Świat1 sty 2007, 16:00WYDARZENIA ŚWIAT 4 STYCZNIA Długi sen Szarona Premier Izraela zapada w śpiączkę. Po kilku miesiącach Kneset uznaje go za niezdolnego do pełnienia funkcji 14 MARCA Wiosenka Ludów Fala gwałtownych protestów studentów francuskich przeciw...50
  • Lista nieobecności1 sty 2007, 16:00LISTA NIEOBECNOŚCI - POLSKA HANKA BIELICKA Żyła 91 lat Aktorka. W teatrze debiutowała tuż przed II wojną, ale widzowie pamiętają ją głównie z kabaretów. Postać Dziuni Pietrusińskiej, stworzona dla niej w latach 50., towarzyszyła jej...52
  • Giełda1 sty 2007, 16:00GIEŁDA - BIZNES DZIESIĘCIU WSPANIAŁYCH       Udział PKB najbogatszych krajów świata w światowej gospodarce (w proc.) Nominalny produkt krajowy brutto Polski per capita wynosi 7946 USD. To dziesięć razy mniej niż PKB na...54
  • Nowy Londyn1 sty 2007, 16:00Londyn wygrywa z Nowym Jorkiem w walce o miano stolicy świata58
  • Lista Bernankego1 sty 2007, 16:00Ben Bernanke, szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej, dla "Wprost"62
  • Plan Aznara1 sty 2007, 16:00Sześć bardzo dobrych rad dla Europy66
  • Miliarder w kasynie1 sty 2007, 16:00Sheldon Adelson to najszybciej bogacący się człowiek świata: w godzinę zarabia milion dolarów70
  • Skrzydlaty maybach1 sty 2007, 16:00Biznesmeni przesiadają się z first class do własnych odrzutowców74
  • 2x2=4 - Wolność czy dowolność?1 sty 2007, 16:00Siedemnaście lat to taki kawał czasu, że wielu Polaków zapomniało, o co walczyliśmy. Oczywiście, niemal każdy (?) bez wahania odpowie, że o wolność. Zawsze mieliśmy ją wypisaną na sztandarach i gotowi byliśmy oddawać za nią...78
  • Supersam1 sty 2007, 16:0080
  • Pachnąca podróż1 sty 2007, 16:00Madonna, Sting, Cherie Blair, a w Polsce Kayah upodobali sobie aromaty Lorenzo Villoresiego. Villoresi zaczął tworzyć swoje zapachy 16 lat temu. Był wtedy studentem psychologii i filozofii. Podczas wyjazdu naukowego na Bliski Wschód...80
  • Dzwoniące studio urody1 sty 2007, 16:00Nareszcie pojawiła się komórka stworzona z myślą o kobietach. Wśród gwiazdkowych propozycji firmy Samsung znajduje się model E500 - telefon wyjątkowo przyjazny płci pięknej. Kobietom spodoba się już jego design. Komórka, której...80
  • Szorty na zimę1 sty 2007, 16:00Synoptycy wątpią, by w tym roku na święta spadł śnieg, dlatego duet projektantów Dolce & Gabbana postanowił wynagrodzić kaprysy pogody i na wybiegach w Mediolanie w prawdziwie zimowej scenografii pokazał śnieżnobiałą kolekcję...80
  • Różowa skóra laptopa1 sty 2007, 16:00Nowoczesna technika nie musi się kojarzyć wyłącznie z chłodną stalą. Laptopy Asus z serii S6 to połączenie najnowszej technologii z rzemiosłem - ich aluminiowe obudowy zostały obszyte wysokogatunkową, ręcznie nakładaną skórą. Asus...80
  • Patelnie od gwiazd1 sty 2007, 16:00Jamie Oliver i Nigella Lawson, czołowe telewizyjne gwiazdy kulinarne Wielkiej Brytanii, podbijają serca polskich amatorów gotowania. Program Jamiego Olivera to największy hit kanału Kuchnia.tv, a Nigella Lawson ustępuje popularnością tylko...80
  • Kucyk do domu1 sty 2007, 16:00Interaktywny kucyk szetlandzki firmy FurReal Friends nie jest żywy, ale i tak trzeba mu poświęcać dużo uwagi. Należy go czyścić, karmić i obdarzać pieszczotami. Konik, jak na interaktywną zabawkę przystało, reaguje na wszystkie te...80
  • Karp od Hindusa1 sty 2007, 16:00Polska Wigilia w Wielkiej Brytanii - reportaż "Wprost", TVP 2 i I Programu Polskiego Radia82
  • Z archiwum paranoi1 sty 2007, 16:00Czy za wszystkim, co się dzieje, stoi spisek Coca-Coli, Watykanu i UE?86
  • Skarb generałów1 sty 2007, 16:00Skarb ukryty przez nazistów na Dolnym Śląsku rozpalał wyobraźnię generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka oraz premierów Kołodki i Oleksego90
  • Butelka luksusu1 sty 2007, 16:00Poczet win, które choć raz w życiu powinien skosztować każdy miłośnik tego napoju92
  • Establishment Jezusa1 sty 2007, 16:00Odzyskanie niepodległości w roku 1918 i 1989 nie byłoby możliwe bez polskiej religii obywatelskiej96
  • Pazurem - Żłobek popkultury1 sty 2007, 16:00Obfotografowana, obtańczona i obśpiewana cicha szopka przestaje być cicha100
  • Polska femme fatale1 sty 2007, 16:00Wdowę po Rydzu-Śmigłym zamordowano i okradziono z pamiętników jej męża, które mogłyby zmienić historiografię Polski102
  • Know-how1 sty 2007, 16:00Tlen z choinki Kupując żywą choinkę, nie szkodzimy przyrodzie. Eksperci z Francuskiego Stowarzyszenia Naturalnych Choinek przekonują, że choinki hodowane na plantacjach służą środowisku naturalnemu. Na plantacjach drzewko rośnie...106
  • Mania sukcesu1 sty 2007, 16:00Ameryka wygrywa, bo emigrują do niej głównie ludzie ambitni, wytrwali i skłonni do rywalizacji108
  • Projekt Chrystusa1 sty 2007, 16:00Krew na chuście z Manoppello ma taką samą grupę co krew z całunu turyńskiego112
  • Mądre giganty1 sty 2007, 16:00Dinozaury były ruchliwymi i inteligentnymi istotami, a nie głupimi i niedostosowanymi do życia olbrzymami115
  • Kapitał rodziny1 sty 2007, 16:00Osoby pielęgnujące więzi i tradycje rodzinne cieszą się lepszym zdrowiem niż inni i częściej osiągają sukcesy118
  • Żywica w cenie złota1 sty 2007, 16:00Kadzidłowiec nadal rośnie tylko w tych miejscach, które sam wybierze122
  • Bez granic1 sty 2007, 16:00Frustracja Mikołaja Praca Mikołajów w USA urąga wszelkim standardom socjalnym. Klienci Mikołajów, najczęściej kilkuletnie dzieci, bezlitośnie i często wbrew prawu wykorzystują swoją uprzywilejowaną pozycję. Według badań...124
  • Świat bez pilota1 sty 2007, 16:00Zachód nie może się zdecydować, czy chce przetrwać, czy nie126
  • Drugie zderzenie cywilizacji1 sty 2007, 16:00Rozmowa z Samuelem P. Huntingtonem, amerykańskim politologiem132
  • Nieznośnie bliska zagranica1 sty 2007, 16:00Rosyjski imperializm żywi się kompleksami i poczuciem braku bezpieczeństwa134
  • Listonosz śmierci1 sty 2007, 16:00Wiktor But potrafi dostarczyć każdy rodzaj broni w dowolne miejsce na świecie138
  • Wyspa pod choinkę1 sty 2007, 16:00Prywatny raj na oceanie kosztuje mniej niż kawalerka w Warszawie142
  • Grzaniec z gwiazdami1 sty 2007, 16:00"Wprost" ujawnia, kto w 2006 r. wywołał największy ferment w kulturze (po nazwisku)148
  • Apokalipsa według Mela Gibsona1 sty 2007, 16:00Imperium Majów - jak wcześniej rzymskie, a później sowieckie - rozpadło się pod ciężarem własnej nieprawości152
  • Wyjście smoka1 sty 2007, 16:00Chiny przegrywają walkę o pozycję kulturalnego lidera na Dalekim Wschodzie156
  • Hitu narodzenie1 sty 2007, 16:00Im mniej świąt, tym lepiej - to prosty przepis na gwiazdkowy przebój160
  • Wykształciuchowszczyzna1 sty 2007, 16:00Rafał Ziemkiewicz "Michnikowszczyzna. Zapis choroby" Red Horse, Lublin 2006 Partie miewają swoje organy prasowe, ale tylko "Gazeta Wyborcza" ma swoją partię - mawiano w czasach, gdy istniały ścisłe związki między...164
  • Wencel gordyjski - Andersen miał rację1 sty 2007, 16:00Czescy copywrighterzy i katoliccy skrupulanci - ręce precz od św. Mikołaja!165
  • Ueorgan Ludu1 sty 2007, 16:00POLECAMY MIŁE PREZENTY ŚWIĄTECZNO-NOWOROCZNE CD CHOPIN PEŁNĄ PIERSIĄ Subtelność (Doda) i seksapil (Blechacz)- murowany hit! ZAPROSZENIE DO NOWEGO KABARETU Zaproszenia na inaugurację nowego kabaretu Jana Pietrzaka. Prezent dla tych,...166
  • Wprost plus1 sty 2007, 16:00Miś ratunkowy - Widzę pędzący na mnie samochód. I trach. I koniec - tak swój wypadek opisuje 13-letni Krzyś. Co roku 12 tys. dzieci ulega wypadkom. W 2007 r. w Dźwirzynie koło Kołobrzegu rozpocznie się budowa ośrodka terapeutycznego...167
  • Kalendarz Sawki 20061 sty 2007, 16:00168
  • Skibą w mur - Nagły Brak1 sty 2007, 16:00Bez Nadmiaru święta nie są świętami. Ma być bogato, by nikt sobie przypadkiem nie pomyślał, że nas nie stać170