Infekcja duszy narodowej

Infekcja duszy narodowej

– Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. – Spalimy krzyż! I was też! – Dziwki! Pod krzyżem trwa wojna smoleńska. Jedna z wielu.
Jakub, 34-letni przedsiębiorca z Warszawy: – Powiem wprost, jestem zwolennikiem teorii spiskowej. Uważam, że w Smoleńsku doszło do zamachu. Nie jestem ekspertem, ale śledzę prasę. Nie jestem też jakimś zatwardziałym pisowcem. Ale widzę, co się dzieje. Czy to nie jest niesamowite, że nagle Rosja tak szybko się zorganizowała? Że Putin taki miły się zrobił? No więc, jak mój wujek powiedział, że Smoleńsk to  zwykły wypadek, nerwy mi puściły. Jak można nie kojarzyć oczywistych faktów?! Powiedziałem wujkowi, że jest pier..., że nie umie racjonalnie myśleć. On powiedział, że w mózgu mi się popieprzyło i że nie wytrzyma ze mną ani minuty dłużej pod jednym dachem. Wziął jakieś rzeczy w torbę, trzasnął drzwiami i wyszedł.

Wujek Robert, 56-letni reżyser: – Jak można wierzyć, w te wszystkie głupoty, co ludzie na temat Smoleńska wygadują? To było wielkie nieszczęście, ale że zaraz zamach? Kuba na siłę chciał mnie przekonać, że ma rację. Krzyczał, wymachiwał rękami. Tak mnie wyprowadził z równowagi, że poszedłem spać do brata. Ten nie chciał uwierzyć, że pokłóciliśmy się o coś takiego. Jak ochłonąłem, to wróciłem do domu. Z racji wieku ustępuję teraz Kubie. Jak mówią coś w telewizji o  Smoleńsku, wychodzę.

Zakażenie nieufnością

– Katastrofa smoleńska okazała się silniejszym bodźcem niż śmierć Jana Pawła II. Zginęli w niej politycy, którzy byli nam bliscy, bo na co  dzień widzieliśmy ich w telewizji – tłumaczy 28 w rozmowie z „Wprost" dr Rafał Chwedoruk, socjolog i politolog z  Uniwersytetu Warszawskiego. Podobnego zdania jest szczeciński psycholog Michał J. Kawecki. – Ludzka psychika jest przygotowana na bodźce o  niedużym stopniu nasilenia – tłumaczy. Katastrofa prezydenckiego tupolewa była silnym bodźcem negatywnym. – Przy tak dużym nasileniu złości, gniewu i nienawiści sfera intelektualna ludzi ulega znacznemu osłabieniu, a krytycyzm zostaje zniesiony. Wtedy dochodzi do czegoś, co  można nazwać infekcją duszy narodowej. Po smoleńskiej katastrofie zostaliśmy zakażeni podejrzliwością, nieufnością, poczuciem żalu. Podziały biegną w poprzek społeczeństwa i dlatego rozpadają się rodziny, a wieloletni przyjaciele zaczynają się kłócić – wylicza psycholog.

40-letni Artur, informatyk z Krakowa, w połowie kwietnia wyrzucił z  listy znajomych na Facebooku dwie osoby: – Przez cały dzień bombardowali mnie głupimi wpisami o tym, jak Tusk w porozumieniu z Rosjanami zabił prezydenta. Ekscytowali się tymi wszystkimi filmikami, gdzie niby słychać strzały, snuli tak absurdalne wywody, że czytać się tego nie  dało. Człowiek rano wstaje, chce zobaczyć, co u znajomych słychać, a tu takie bzdury!

Potem ze zgrozą patrzył tylko, jak na portalu ludzie dzielą się na dwa fronty. Z jednej strony stanęli zwolennicy grup typu: „Smoleńskie kłamstwo – żądamy prawdy" czy „Dlaczego Tusk i Komorowski przekazali śledztwo Rosji?", a po drugiej ci, którym bliższe są hasła: „Zdecydowane NIE dla nazwania nowego ronda im. Ofiar Katastrofy Smoleńskiej” oraz „Nie dla pochówku Kaczyńskich na Wawelu”. – Ludzie, którzy wcześniej nie pokazywali, jakie mają poglądy polityczne, nagle zaczęli je demonstrować – dziwi się Artur.

Tomasz Rakowski, 28-latek z Gdańska, konto na Facebooku założył dopiero po 10 kwietnia. Tylko po to, żeby promować projekt WybieramJarka.pl. –  Wydarzenia smoleńskie dały mi niesamowitą moc. Do tej pory byłem raczej bierny, teraz poczułem, że muszę coś robić i robię to. To, co wydarzyło się 10 kwietnia, jest dla mnie tak niesamowite, że czasem odnoszę wrażenie, że właśnie zaczął się najważniejszy okres mojego żywota. Wiem, że brzmi to trochę naiwnie, ale cóż – tak się czuję!

Szekspir po smoleńsku

Elżbieta i Karol z Wrocławia przez chwilę poczuli się niczym bohaterowie szekspirowskiego dramatu „Romeo i Julia". Ich ślub odbył się tydzień po  prezydenckich wyborach. Rodzina panny młodej to zwolennicy Platformy Obywatelskiej. Pan młody i jego bliscy są zdecydowanymi zwolennikami PiS i twardo stoją na stanowisku, że katastrofa w Smoleńsku nie musiała być przypadkiem. Do pierwszego starcia doszło podczas wieczoru kawalerskiego, między pierwszą a drugą turą wyborów.

– Z dziesięciu osób zaproszonych przez pana młodego osiem głosowało na Kaczyńskiego. Zaczęli mnie pytać, jak mogłem głosować na Komorowskiego. Sugerowali, że Karol ma jeszcze trochę czasu na przekonanie Eli do swoich racji – opowiada Tadeusz, brat panny młodej. Ona sama w czasie weselnych przygotowań odbijała się od ściany do ściany. – Od mamy i brata słyszałam, że trzeba głosować na Komorowskiego. Ale wiedziałam, że popierając kandydata PO, podpadnę na starcie rodzinie męża. Czułam się rozdarta między dwiema rodzinami. Nie było to dla mnie łatwe – wspomina dziś 30-latka.

Pani Maria była na rodzinnych imieninach zaraz po pierwszej turze wyborów. –  Atmosfera była miła, ale tylko do chwili, gdy wszyscy zaczęli mówić, na  kogo oddali głos. Okazało się, że wszyscy poza mną głosowali na  Bronisława Komorowskiego. Skąd ci to przyszło do głowy? Nie chcę cię znać! – krzyczał na mnie starszy brat, z wykształcenia prawnik. Nie dał mi dojść do słowa. Zresztą wszyscy mnie równo ochrzaniali. Przekonywałam, że wygrana kandydata PO oznaczałoby przekazanie całej władzy jednej partii, co byłoby niebezpieczne. W środku nocy zadzwoniła szwagierka, która oświadczyła, że robię bzdury. I zapowiedziała, że przed drugą turą wytłumaczy mi, dlaczego Komorowski jest lepszy.

Pokaż ryjek, prowokatorze!

– Takiego podziału wśród Polaków nie wywołało żadne wydarzenie po 1989 r. Nawet wojna na górze na początku lat 90., wtedy emocje ograniczyły się głównie do wąskiej grupy polityków. Teraz na obozy podzieliło się całe społeczeństwo – mówi doktor Anna Materska-Sosnowska, politolog z  Uniwersytetu Warszawskiego.

– Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. Nie zgodzimy się, by tu mieszkał Komorowski. Pójdę po kolegów z dzielnicy. Wrócimy z bagnetami – cedzi krępy mężczyzna, który od wielu dni pełni obywatelską wartę pod krzyżem stojącym przed Pałacem Prezydenckim. Tu emocje nie gasną nawet na chwilę, a informacja o porozumieniu między Kancelarią Prezydenta, warszawską kurią i  harcerzami o tym, że krzyż zostanie przeniesiony do pobliskiego kościoła św. Anny, tylko dolała oliwy do ognia. – Oddamy życie za ten krzyż! I za prawdę o Smoleńsku! – mówią obrońcy krzyża. – Spalimy krzyż! I was też! – krzyczy młoda dziewczyna idąca z grupą koleżanek Krakowskim Przedmieściem. – Dziwki! – odkrzykuje starsza kobieta sprzed Pałacu.

Edward Mizikowski jest tu codziennie. Skrupulatnie zapisuje w notesiku pytania przechodniów, którzy jego zdaniem są krzyżowi niechętni, a niektórych nawet fotografuje. Zrobił zdjęcie młodemu mężczyźnie, który głośno powiedział, że ustawiony tuż pod katastrofie pod Smoleńskiem symbol należałoby przenieść w inne miejsce. – Prowokator od Palikota, wstręciuch jeden. Wstydu nie ma – gorączkował się Mizikowski.

– Nie może uszanować miejsca męczeństwa – zgadza się z nim starsza pani z siwym kokiem. – Jakie miejsce? A czy oni tu zginęli? – pyta prowokacyjnie chłopak. – No, proszę mi powiedzieć, gdzie spadł prezydencki samolot? Bo ja myślałem, że pod Smoleńskiem – prowokuje.

Kobieta w średnim wieku, która zbiera podpisy pod wnioskiem o pozostawienie krzyża na miejscu, wywraca oczami ze zgrozą. – O mój Boże, ty się, dziecko, lecz u psychiatry. Idź stąd, nie denerwuj nas – radzi.

– Jak się krzyż nie podoba, to won stąd. Tu stoją patrioci, po drugiej stronie zomowcy – krzyczy Mizikowski. Próbuje chłopakowi zrobić zdjęcie, ale ten zasłania twarz. – Pokaż ryjek, prowokatorze – zachęca krewki fotograf. Do dyskusji włączają się koledzy młodego mężczyzny. – Wasz kandydat przegrał wybory, musicie się z tym pogodzić.

Pani zbierająca podpisy groźnym tonem oświadcza: – Nic nie wiesz o życiu, dziecko. Nie brakowało ci nigdy papieru toaletowego, nie poznałeś biedy. Więc się nie wypowiadaj.

W poszukiwaniu prawdziwych emocji

Zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego, zdjęcie sarkofagu pary prezydenckiej z Wawelu, polska flaga, a nad wszystkim portret Jezusa Miłosiernego – tak wygląda ołtarzyk w domu pani Marii. Ma 52 lata, pilnuje krzyża od prawie dwóch tygodni. Nie opuściła ani jednej nocy. – Jarosław Kaczyński kontynuuje dzieło swojego brata. Pan prezydent Lech Kaczyński kochał ludzi. Był tysiąc razy doskonalszy niż niejeden z nas. Był doskonalszy nawet niż niejeden duchowny. W pilnowaniu krzyża najbardziej uciążliwe są prowokacje i agresja ze strony zwolenników Platformy. Zdarzało się, że przychodziło ich kilkudziesięciu. Padały wyzwiska, obelgi. Próbowali gasić znicze piwem. Gdy o trzeciej w nocy pojawiała się kolejna grupa, pytając nas prowokacyjnie: „To był zamach?", nie mieliśmy już siły na dyskusję i odpowiadaliśmy: „Tak, to był zamach".

Socjolog i politolog Rafał Chwedoruk dostrzega w całej sytuacji również dobre strony. – Te zacięte kłótnie pokazały, że Polacy mają dość sztuczności i szukają w życiu publicznym prawdziwych emocji. Chcą się identyfikować z większą wspólnotą. Mają też dość politycznego wrestlingu, czyli walki na niby. Nie ma nic złego w tym, że osoby wcześniej niezainteresowane polityką zaczęły o niej dyskutować, a nawet się kłócić. Nawet obrzucania obelgami nie należy traktować jako zjawiska całkiem negatywnego. To jest również element budowy społeczeństwa obywatelskiego.


Okładka tygodnika WPROST: 31/2010
Więcej możesz przeczytać w 31/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 5
  • janek344 IP
    Wujek miał absolutną rację. Z tobą szkoda czasu na rozmawianie. To właśnie znaczy PiS. Wolter powiedział, że kłamstwo powtarzane uparcie staje się dla niektórych ludzi prawdą. Tak jest też prawdopodobnie z tobą.Zyczę ci wszystkiego dobrego w tym także by ci wrócił zdrowy rozsądek.
    • EVA IP
      Manipulacja narodu się nie udała ,ale żal.
      • elka IP
        szkoda, że ci wujek pałą jakąś przez łeb nie przywalił, to może by ci się jakiś czakran uruchomił,
        chociaż głupota made in polsza jest nie uleczalna
        • Rozetko IP
          Pozdrowienia dla Wujka. A co do ciebie to... hmm... A co na to lekarz??? tak tak. wiemy....
          • Wawsyl. IP
            Mądry człowiek powiedział,,,,każdy człowik ma w głowie
            swojego ptoka niektorzy po 2 (w polsce większość)
            i jest makabra jak zaczną się pieprzyć ...............

            Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2010 (1434)

            • Śmierć polityki 25 lip 2010, 12:00 Jak to śmierć polityki? Przecież ona, choć sezon mamy wakacyjny, toczy się w najlepsze. Nie, toczy się jedynie coś, co jest antypolityką, a w swej istocie jest wyłącznie marnym przedstawieniem, pokazem żałosnej błazenady i tandetnej groteski. 4
            • Na skróty 25 lip 2010, 12:00 Zabiła syna, błaga o litość Czy matka, która podała synowi śmiertelną dawkę heroiny, zasługuje na litość? Na to pytanie musi odpowiedzieć brytyjski sąd najwyższy, który właśnie zajął się prośbą londyńskiej pielęgniarki... 7
            • Rydzyk - podejrzany 25 lip 2010, 12:00 Donald Tusk powinien oficjalnie podziękować Palikotowi i Macierewiczowi. Ci dwaj panowie zapewniają rządowi absolutny komfort pracy, nikt nie pyta o reformy, ustawy itp. To się nazywa 500 dni spokoju! Jak co roku trwa wakacyjny horror na... 9
            • Czasem trzeba zdjąć majtki 25 lip 2010, 12:00 Od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje film o znanym celebrycie Przemysławie Salecie. Biograficzne dzieło ma nosić tytuł „Bokser", a samą siebie ma zagrać epizodycznie Jolanta „Uciekający Kurczak” Rutowicz. Do... 10
            • Czas talibanu 25 lip 2010, 12:00 Jeszcze miesiąc temu w pis brylowały gołębie: Paweł Poncyljusz i Joanna Kluzik-Rostkowska. Dziś wrócił taliban. 12
            • Terminator 25 lip 2010, 12:00 – Dawna działalność opozycyjna nie ma już żadnego znaczenia. Dużo ważniejsza walka trwa teraz – powtarza znajomym Antoni Macierewicz. 16
            • Protektorzy Palikota 25 lip 2010, 12:00 Uderzenie w kościół byłoby zwykłą polityczną głupotą. Wszyscy, którzy z nim walczyli, źle na tym wyszli – mówi Tomaszowi Machale poseł PO Jarosław Gowin. 20
            • Fatalne zauroczenie 25 lip 2010, 12:00 Już nawet zwolennicy kościoła dostrzegają, że jego wpływ na państwo jest zbyt duży. A Kościół przez lata przyzwyczaił się, że polska polityka uprawiana jest na klęczkach. 24
            • Infekcja duszy narodowej 25 lip 2010, 12:00 – Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. – Spalimy krzyż! I was też! – Dziwki! Pod krzyżem trwa wojna smoleńska. Jedna z wielu. 28
            • Rymkiewicza zemsta na Polakach 25 lip 2010, 12:00 Jarosław Marek Rymkiewicz skończył niedawno 75 lat. Genialny w literaturze, szalony w polityce. W ostatnich tygodniach znów przypomniał o swoim temperamencie. 33
            • Kuba na wojennej ścieżce 25 lip 2010, 12:00 Przewał wawelski i przewał krucyfiksowy pogrzał polskie zombie i człapiąc, podchodzą do kamer autopodnieconych tragedią dziennikarzy. Ale przyjdzie czas wyprowadzki świeżego sarkofagu z Wawelu – twierdzi Kuba Wojewódzki. 36
            • Mój PRL 25 lip 2010, 12:00 Emancypował kobiety, pozwalał na swobodne aborcje, a katolicy musieli chować się po kątach. 41
            • Biurokracja zżera demokrację 25 lip 2010, 12:00 Rząd chodzi na pasku ZUS, KRUS, PRFON, US, tylko jeszcze o tym nie wie. 42
            • Rok z turkusem 25 lip 2010, 12:00 Trendy kolorystyczne w aranżacji wnętrz zmieniają się co roku. Skąd wiadomo, jakie kolory będą modne w danym sezonie? 44
            • Siła koloru 25 lip 2010, 12:00 Błękitny Uspokaja, wycisza, wspomaga pracę twórczą. Sprawdza się więc w sypialniach i pokojach do pracy umysłowej. – Można go z powodzeniem zastosować również w domowej siłowni, bo podczas ćwiczeń nie potrzebujemy kolorów,... 46
            • Otwórz oczy! 25 lip 2010, 12:00 Wakacje sprzyjają temu, zeby spojrzeć na swój dom i jego urzĄdzenie z dystansem i poczuciem humoru. Przestańmy być tacy śmiertelnie poważni – mówią młodzi projektanci. I proponują nam meble i akcesoria, które opierają się schematom. 48
            • Meble spod igły 25 lip 2010, 12:00 Wielcy projektanci mody zajęli się projektowaniem wnętrz. Proponują kolekcje w charakterystycznym dla siebie stylu, sygnując swoim nazwiskiem sofy, stoły i porcelanę. Czy stworzą meble i dodatki na miarę kultowych torebek od Hermesa czy butów od Laboutina? 50
            • Powrót do korzeni 25 lip 2010, 12:00 Ekologiczny, organiczny i łatwy w uprawie, a przy tym niezwykle elegancki. Tak według najnowszych trendów ma wyglądać ogród. 54
            • Prawdziwe historie zmyślone 25 lip 2010, 12:00 Przepis na wydawniczy sukces jest prosty: kilkanaście opowieści o miłości, zdradzie, nieszczęściu, chorobie i seksie pod hasłem „z życia wzięte”. Pisma z kategorii true stories to hit rynku prasy. Z prawdą mają jednak niewiele wspólnego. 58
            • Fucking Polak robi show 25 lip 2010, 12:00 Duńskie dziennikarki nazwał „głupimi blondynkami”, Duńczyków – „tchórzami”. Obraził też tamtejszych gejów. Za bicie żony i grożenie jej śmiercią został skazany. Na piłkarską emeryturę wrócił do Polski i szybko wywołał kolejny skandal. Mimo to... 60
            • Maczeta po polsku 25 lip 2010, 12:00 Ma ponad 50 cm, przypomina tasak albo duży nóż. – W niej jest wszystko: egzotyczna, groźna, poręczna – zachwala 18-letni kibic Cracovii. Maczeta stała się w Polsce bronią kiboli. 62
            • Cesarz 25 lip 2010, 12:00 O sukcesie zdecydowało zdjęcie nagiej Marilyn Monroe. Twórca „playboya” kupił je za 200 dolarów i dał na rozkładówkę w pierwszym numerze. Dziś Hugh Hefner ma 83 lata i walczy o swoje imperium. 64
            • Kawa czy herbata 25 lip 2010, 12:00 Skrajna prawica z tzw. tea parties idzie w USA po władzę. Oficjalnie ich głównym celem jest sprawiedliwy, niemieszający się w sprawy obywateli rząd. Ale tak naprawdę zależy im na tym, żeby rządu nie było w ogóle. 68
            • Zły policjant Sarkozy 25 lip 2010, 12:00 Fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji. 70
            • Ucieczka z Afganistanu 25 lip 2010, 12:00 Rozpada się koalicja walcząca z terrorystami w afganistanie. Zmęczenie wojną zadeklarowali Niemcy, potem Kanadyjczycy, Polacy, wreszcie Brytyjczycy. Amerykanie pewnie w Kabulu zostaną, ale nawet oni przyznają: ta kampania jest już przegrana. 72
            • Kamień, który nie zabija od razu 25 lip 2010, 12:00 Dzięki wielkiej międzynarodowej akcji 43-letnia Iranka skazana na ukamienowanie niemal cudem uniknęła śmierci. Na razie. 74
            • Arcymistrz z epoki iPoda 25 lip 2010, 12:00 Ma 20 lat. zarabia miliony. Występuje w jednej kampanii reklamowej z Liv Tyler. I bije szachowe rekordy wszech czasów. 76
            • Zaczarowany empik 25 lip 2010, 12:00 Jeśli empik przejmie internetową księgarnię merlin.pl, to na naszym rynku powstanie nowy, potężny sklep internetowy, który będzie mógł dyktować warunki wydawcom oraz czytelnikom. Czy grozi nam książkowy oligopol? 78
            • Samolot ze snu 25 lip 2010, 12:00 Nie jest największym ani najszybszym samolotem, ale jednym z najbardziej ekologicznych. Boeing 787 Dreamliner po raz pierwszy przeleciał Atlantyk. 80
            • Elektryczny zawrót głowy 25 lip 2010, 12:00 Auta elektryczne są ciche, szybkie i oszczędne. Uznano je już za przyszłość motoryzacji. Powoli pojawiają się również na naszych ulicach. 82
            • Świat to za mało 25 lip 2010, 12:00 To ma być filmowe wydarzenie na miarę „Matrixa”. Reżyser Christopher Nolan, m.in. twórca ostatniego wcielenia Batmana, nie kryje swoich wielkich ambicji. W najbliższy weekend do naszych kin wchodzi „Incepcja”. 84
            • Powstanie przy grillu 25 lip 2010, 12:00 Marsze, akademie ku pamięci, zapalanie zniczy? To dobre dla kombatantów. Młodzież chce świętować rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, ale w wersji pop. Czy to upamiętnianie powstania, czy jego banalizowanie? 88
            • Poczytaj mi w lato 2 25 lip 2010, 12:00 Baśnie o królach i złudzeniach. Thriller o wielkim malarzu, który dotarł do piekieł. Sontag o fotografii, Oz o fanatykach. I owoc zakazany. Książki na wakacje poleca Roman Kurkiewicz. 90
            • Materializm mamy w kiełbasie 25 lip 2010, 12:00 Zgodnie ze stereotypem sztukę lat 80. tworzyli konformiści w państwowych galeriach i nudziarze w kruchtach. Oprócz nich funkcjonowało jednak coś jeszcze. Coś znacznie bardziej krnąbrnego i zwariowanego. 93
            • Interes życia 25 lip 2010, 12:00 Biznesmeni partyjni już chwycili za noże do krojenia medialnego tortu. 95
            • Czarna magia... porzeczkowa 25 lip 2010, 12:00 Czarna porzeczka znika z polskiego krajobrazu. Warto spojrzeć na nią nieco inaczej, szczególnie teraz, szczególnie latem. 96
            • Wpuszczeni w las 25 lip 2010, 12:00 Opis: Leśna polana. Wszystko, co kraj ma najlepszego, pięknie tu wyeksponowano – owoce leśne, umyta wcześniej dziczyzna, która po ostatnich zmianach odetchnęła, i polskie drzewa: sosna, brzoza, dąb (las mieszany). W rogu polanki... 97
            • 146 procent wyborców też ma powody 25 lip 2010, 12:00 Dopiero teraz analitycy z sondażowni złapali się za głowę. Ściśle tajne źródła, których nie mogę zdradzić nikomu (chyba że redaktorowi naczelnemu), informują o badaniach opinii publicznej… Trudnych w interpretacji... 97
            • Lato ruskich agentów 25 lip 2010, 12:00 Latem zwykle zalewały nas tematy ogórkowe. Wakacyjne romanse i miłości, tajemnicze odkrycia naukowców i przygody turystów zagubionych w górach czy lesie. Media pełne były tematów, od których nie bolała głowa. 98

            ZKDP - Nakład kontrolowany