Kawa czy herbata

Kawa czy herbata

Skrajna prawica z tzw. tea parties idzie w USA po władzę. Oficjalnie ich głównym celem jest sprawiedliwy, niemieszający się w sprawy obywateli rząd. Ale tak naprawdę zależy im na tym, żeby rządu nie było w ogóle.
Zaczęło się zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu Baracka Obamy na  prezydenta, 19 stycznia 2009 r. 44. gospodarz Białego Domu obejmował władzę w apogeum kryzysu, więc było oczywiste, że szybko ruszy z  kosztowaną akcją ratowania zagrożonych bankructwem banków i korporacji. A to nie mogło się spodobać przeciwnikom mieszania się państwa w  gospodarkę. – Ktoś, dzisiaj nikt nie pamięta kto, wpadł na pomysł, aby 1 lutego zorganizować w Bostonie wiec obywatelskiego nieposłuszeństwa. Wieść została przesłana online i w całej Ameryce zaczęły powstawać stowarzyszenia typu Tea Party (z ang. herbaciany podwieczorek, ale też herbaciana partia) – mówi nam Jeff Young z bostońskiej rozgłośni radia publicznego.

Skąd ta nazwa? Trzeba cofnąć się o prawie 240 lat. Niemal w  przededniu wybuchu wojny o niepodległość mieszkańcy Bostonu postanowili zaprotestować przeciw polityce podatkowej metropolii, czyli Londynu. 16 grudnia 1773 r. 60 członków sekretnego przymierza Synowie Wolności przebrało się za Indian i wkroczyło na trzy statki należące do Kompanii Wschodnioindyjskiej, a następnie wrzuciło do morza ładunek herbaty. Dlaczego? W drugiej połowie XVIII wieku światowe rynki były zasypane herbatą, jej ceny szybko spadały. Państwa chroniły producentów, nakładając cła na importerów. Tymczasem Wielka Brytania zwolniła Kompanię Wschodnioindyjską z takiego podatku w koloniach w Nowym Świecie, co niemal zrujnowało lokalnych handlarzy. Odtąd „herbatka bostońska" stała się symbolem walki z niesprawiedliwym systemem fiskalnym.

Dzisiaj też chodzi o podatki, bo TEA to skrót od Taxed Enough Already (Już Dość Podatków). Jednak oprócz tego działacze Tea Party protestują przeciwko dofinansowywaniu gigantów motoryzacji, reformowaniu systemu służby zdrowia, uległości Waszyngtonu w polityce międzynarodowej, słowem przeciwko wszystkiemu, co robi prezydent Barack Obama. – Tea Party nie ma stabilnej struktury, to mrowie małych organizacji. Oficjalnie to ruch obywatelski, ale nikt nie ma  wątpliwości, że miłośnicy herbaty to prawe skrzydło Partii Republikańskiej. Kibicuje im mniej więcej 18 proc. Amerykanów. Z sondażu zleconego przez „New York Timesa" wynika, że to niemal w całości zamożniejsi biali z prowincji, skłonni do wiary w spiski, często uważający Obamę za obcego agenta – tłumaczy Bryan Garsten, badacz współczesnej Ameryki z Uniwersytetu Yale. I choć w oficjalnych oświadczeniach herbacianym działaczom chodzi o sprawny rząd, to w  bardziej bezpośrednich wypowiedziach deklarują niechęć do jakiejkolwiek władzy. Dlatego tę ostatnią chcą przejąć, by wprowadzić swoje porządki.

Ze wszystkich republikańskich polityków głównego nurtu do Tea Party najbliżej jest byłej gubernator Alaski i kandydatce na wiceprezydenta Sarah Palin. Pojawia się ona niemal na każdym ważniejszym wiecu miłośników herbaty, udziela poparcia ich kandydatom. Zdania są podzielone, czy to zwykła próżność prowincjonalnej damy, która po opuszczeniu Alaski i zdobyciu popularności chce na swojej rozpoznawalności po prostu zarobić, czy też zbiera ona siły do walki o Biały Dom w 2012 r. – Ja bym się skłaniał ku wersji nr 2. Palin najwięcej czasu spędza w Iowa i New Hampshire, gdzie na początku 2012 r. odbędą się kluczowe prawybory, które zdecydują, kto będzie reprezentował republikanów w walce z Obamą – opowiada nam Wiliam Galston, doradca prezydenta Billa Clintona.

Prawicowe niedźwiedzice grizzly

Na razie liderzy herbacianych stowarzyszeń spędzają sen z powiek waszyngtońskim republikanom bardziej niż zapleczu Obamy. Najpotężniejszy cios zadali w senackich prawyborach republikanów w Utah, najbardziej konserwatywnym stanie USA. Demokraci w Utah prawie się nie  liczą, więc każdy polityk partii Reagana i Bushów pewnie kroczy do  wyborów. Dlatego spokojnie po czwartą kadencję szedł ultrakonserwatyny senator Bob Bennett, nie spodziewając się ataku z prawej strony. Ale na  stanowej konwencji w Salt Lake City w quasi-prawyborach zajął dopiero trzecie miejsce, za pozbawionymi doświadczenia politycznego herbacianymi aktywistami Mikiem Lee i Timem Bridgewaterem.

Kandydaci lokalnych Tea Party pokonali też republikańskich kandydatów establishmentu w Maine, gdzie Paul LePage powalczy w listopadzie o pałac gubernatora, i w Kentucky, gdzie w walce o prawo do reprezentowania prawicy w wyborach do  Senatu zwyciężył ekscentryczny Rand Paul, syn ikony ruchu libertariańskiego Rona Paula. I senior, i junior domagają się likwidacji większości instytucji, minimalnych podatków oraz prywatyzacji wszystkiego oprócz sądów.

Kłopoty ma w Arizonie John McCain, do niedawna lider i nadzieja republikanów. Walczy o polityczne życie z  przedstawicielem lokalnej Tea Party J.D. Hayworthem.

Najsilniejszymi liderami herbacianej armii okazały się kobiety, wszystkie drapieżne jak niedźwiedzice grizzly, namaszczone przez Sarah Palin, pieszczotliwie zwaną wielką mamą grizzly. Wystylizowane są według zbliżonego wzoru: garsonka, codziennie fryzjer, makijaż, całość w stylu Bree Van De Kamp z  serialu „Gotowe na wszystko". Do tego pozowanie fotografom z bronią. Tak wylansowane reprezentantki drużyny byłej gubernator Alaski wygrały prawybory w Karolinie Południowej (Nikki Haley walczy o posadę gubernatora), Georgii (Karen Handel na gubernatora) i Nevadzie (Sharron Angle do Senatu).

Ale Palin gra ostrożnie. Do zdobycia Białego Domu potrzebni są centrowi wyborcy, dlatego tam, gdzie się jej opłacało, np. w Kalifornii, poparła kandydatki umiarkowane.

Walka o dobry rząd

Dotychczas Tea Party organizowała nieszkodliwe happeningi. A to marsz milczenia, a to wiec ze zbiórką pieniędzy, a to wymowną akcję wysyłania w kopertach torebek z herbatą ekspresową do biur kongresmenów i  senatorów. Do czasu. W połowie lipca na przedmieściach Iowa City na  billboardzie pojawił się osobliwy plakat. Po lewej stronie podobizna Hitlera i podpis „socjalizm narodowy", po prawej zdjęcie Lenina i słowa „socjalizm marksistowski”. Obu dzielił portret… Obamy z hasłem „socjalizm demokratyczny”. Do tego symbole – swastyka, sierp, młot i  logo Obamy z kampanii sprzed dwóch lat. Poster ufundowała lokalna organizacja Tea Party.

Próbujemy dodzwonić się do ich siedziby w Iowa City. Nikt nie chce komentować sprawy. Wszyscy mówią, że plakatu już dawno nie ma. To prawda. Zamiast niego na billboardzie wisi hasło: „Radykalni liderzy pogrywają ludzką naiwnością i strachem", podobno za  pieniądze lokalnej wspólnoty.

Komentarz pod nazwiskiem udaje nam się zdobyć w bliźniaczej organizacji w Minnesocie. – Takie prowokacje to  strata pieniędzy, czasu i sił. To szkodzi idei Tea Party. Ludzie zaczynają kojarzyć nas ze skrajnie prawicową bojówką, która używa środków niemieszczących się w standardach demokracji – stwierdza Jill Bellows z tamtejszej partyjnej centrali. Sarah Palin stanowczo odcięła się od prowokacji, uznając ją za rasistowską.

„Pogrywanie naiwnością i  strachem" to jednak nie przypadek. – To świetnie zorganizowana kampania, która idzie dwoma torami. Liderzy ruchu będą dalej sypać czułe słówka, a  niemal niewidzialne bojówki zadbają o dosadniejsze przesłanie – tłumaczy Rui De Figueiredo, politolog z kalifornijskiego uniwersytetu Berkeley.

Tymczasem w kontrze do herbacianych stowarzyszeń powstają... kawowe. Ruch Coffee Party narodził się na Facebooku ponad pół roku temu. –  Zdenerwowało mnie, że media zaczęły nazywać Tea Party reprezentacją prawdziwej, obywatelskiej Ameryki. To przecież bzdura. Oni nie walczą o  dobry rząd, tylko o likwidację rządu – stwierdza Eric Byler, współzałożyciel kiełkującej na razie głównie w wirtualu organizacji, niezależny filmowiec z sukcesami na festiwalu w Sundance. Tym, którzy wolą kawę niż herbatę, chodzi o budzenie obywatelskiej i politycznej świadomości, o to, by ludzie brali sprawy w swoje ręce, ale w ramach możliwości, które daje im konstytucja. – W USA zaledwie połowa obywateli to zarejestrowani wyborcy. Nie ma co się wypinać na Waszyngton i tropić tam spisku. Trzeba po prostu walczyć o dobry rząd – dodaje Byler. Na  razie ma 200 tys. sprzymierzeńców, ale jeszcze nie myśli o wystawianiu kandydatów w wyborach.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2010
Więcej możesz przeczytać w 31/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • Krystian Legierski Mariusz.Cechowski IP
    CZY JEST JESZCZE SZANSA NA LEPSZE ŻYCIE? KRYSTIAN LEGIERSKI ODDAJ MOJE PIENIĄDZE ZAINWESTOWANE PRZEZE MNIE KLUB M25 NA MIŃSKIEJ W WARSZAWIE. WZIĄŁEM POŻYCZKĘ BANKOWĄ NA SWOJE MIESZKANIA,INWESTUJĄC JE W KLUB M25,TAKŻE I SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĘ FIZYCZNĄ. PO ZAINWESTOWANIU JUŻ WRZYSTKICH MOICH PIENIĘDZY ,LEGIERSKI MÓJ PRAWNY WSPÓLNIK ZA POMOCĄ SWOICH GORYLI I KRUCZKÓW PRAWNYCH,USUNĄ MNIE SIŁĄ ZE SPÓŁKI,BEZ GROSZA ZWROTU MOICH WKŁADÓW FINANSOWYCH.OBECNIE JESTEM CZŁOWIEKIEM BEZDOMNYM ,ZRUJNOWANYM PSYCHICZNIE I BEZ ŚRODKÓW DO ŻYCIA I Z DŁUGAMI . OBDUKCJE LEKARZA SĄDOWEGO ZAGINEŁY W SĄDZIE. CZY BĘDĄC BYŁYM WYCHOWANKIEM DOMU DZIECKA,MAM JAKĄKOLWIEK SZANSĘ W WALCE Z PRAWNIKIEM KRYSTIANEM LEGIERSKIM,KTÓRY MA ZNAJOMOŚCI WE WSZELKICH INSTYTUCJACH PRAWA?! CZY TAKA OSOBA JAK LEGIERSKI POWINNA SPRAWIAĆ FUNKCJE SPOŁECZNE? CZY LUDZIE KTÓRYM JEST CIĘŻKO UDOWODNIĆ ICH ZŁO,DALEJ BĘDĄ KORZYSTAĆ Z OWOCÓW NIEPRAWOŚCI KTÓRE POPEŁNILI? WCHODZI NOWAUSTAWA O NĘKANIU. CZY TO JEST NĘKANIE,CZY MOJE WOŁANIE O POMOC? DLA KAŻDEGO TO COŚ INNEGO ZNACZY. WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO JAKĄ MASZ POZYCJĘ SPOŁECZNĄ. KRYSTIAN LEGIERSKI ILE BĘDZIE JESZCZE OFIAR?! Podp. Mariusz Cechowski
    • Perelko IP
      Ale bzdury. WPROST to dno, niestety:(

      Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2010 (1434)

      • Śmierć polityki 25 lip 2010, 12:00 Jak to śmierć polityki? Przecież ona, choć sezon mamy wakacyjny, toczy się w najlepsze. Nie, toczy się jedynie coś, co jest antypolityką, a w swej istocie jest wyłącznie marnym przedstawieniem, pokazem żałosnej błazenady i tandetnej groteski. 4
      • Na skróty 25 lip 2010, 12:00 Zabiła syna, błaga o litość Czy matka, która podała synowi śmiertelną dawkę heroiny, zasługuje na litość? Na to pytanie musi odpowiedzieć brytyjski sąd najwyższy, który właśnie zajął się prośbą londyńskiej pielęgniarki... 7
      • Rydzyk - podejrzany 25 lip 2010, 12:00 Donald Tusk powinien oficjalnie podziękować Palikotowi i Macierewiczowi. Ci dwaj panowie zapewniają rządowi absolutny komfort pracy, nikt nie pyta o reformy, ustawy itp. To się nazywa 500 dni spokoju! Jak co roku trwa wakacyjny horror na... 9
      • Czasem trzeba zdjąć majtki 25 lip 2010, 12:00 Od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje film o znanym celebrycie Przemysławie Salecie. Biograficzne dzieło ma nosić tytuł „Bokser", a samą siebie ma zagrać epizodycznie Jolanta „Uciekający Kurczak” Rutowicz. Do... 10
      • Czas talibanu 25 lip 2010, 12:00 Jeszcze miesiąc temu w pis brylowały gołębie: Paweł Poncyljusz i Joanna Kluzik-Rostkowska. Dziś wrócił taliban. 12
      • Terminator 25 lip 2010, 12:00 – Dawna działalność opozycyjna nie ma już żadnego znaczenia. Dużo ważniejsza walka trwa teraz – powtarza znajomym Antoni Macierewicz. 16
      • Protektorzy Palikota 25 lip 2010, 12:00 Uderzenie w kościół byłoby zwykłą polityczną głupotą. Wszyscy, którzy z nim walczyli, źle na tym wyszli – mówi Tomaszowi Machale poseł PO Jarosław Gowin. 20
      • Fatalne zauroczenie 25 lip 2010, 12:00 Już nawet zwolennicy kościoła dostrzegają, że jego wpływ na państwo jest zbyt duży. A Kościół przez lata przyzwyczaił się, że polska polityka uprawiana jest na klęczkach. 24
      • Infekcja duszy narodowej 25 lip 2010, 12:00 – Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. – Spalimy krzyż! I was też! – Dziwki! Pod krzyżem trwa wojna smoleńska. Jedna z wielu. 28
      • Rymkiewicza zemsta na Polakach 25 lip 2010, 12:00 Jarosław Marek Rymkiewicz skończył niedawno 75 lat. Genialny w literaturze, szalony w polityce. W ostatnich tygodniach znów przypomniał o swoim temperamencie. 33
      • Kuba na wojennej ścieżce 25 lip 2010, 12:00 Przewał wawelski i przewał krucyfiksowy pogrzał polskie zombie i człapiąc, podchodzą do kamer autopodnieconych tragedią dziennikarzy. Ale przyjdzie czas wyprowadzki świeżego sarkofagu z Wawelu – twierdzi Kuba Wojewódzki. 36
      • Mój PRL 25 lip 2010, 12:00 Emancypował kobiety, pozwalał na swobodne aborcje, a katolicy musieli chować się po kątach. 41
      • Biurokracja zżera demokrację 25 lip 2010, 12:00 Rząd chodzi na pasku ZUS, KRUS, PRFON, US, tylko jeszcze o tym nie wie. 42
      • Rok z turkusem 25 lip 2010, 12:00 Trendy kolorystyczne w aranżacji wnętrz zmieniają się co roku. Skąd wiadomo, jakie kolory będą modne w danym sezonie? 44
      • Siła koloru 25 lip 2010, 12:00 Błękitny Uspokaja, wycisza, wspomaga pracę twórczą. Sprawdza się więc w sypialniach i pokojach do pracy umysłowej. – Można go z powodzeniem zastosować również w domowej siłowni, bo podczas ćwiczeń nie potrzebujemy kolorów,... 46
      • Otwórz oczy! 25 lip 2010, 12:00 Wakacje sprzyjają temu, zeby spojrzeć na swój dom i jego urzĄdzenie z dystansem i poczuciem humoru. Przestańmy być tacy śmiertelnie poważni – mówią młodzi projektanci. I proponują nam meble i akcesoria, które opierają się schematom. 48
      • Meble spod igły 25 lip 2010, 12:00 Wielcy projektanci mody zajęli się projektowaniem wnętrz. Proponują kolekcje w charakterystycznym dla siebie stylu, sygnując swoim nazwiskiem sofy, stoły i porcelanę. Czy stworzą meble i dodatki na miarę kultowych torebek od Hermesa czy butów od Laboutina? 50
      • Powrót do korzeni 25 lip 2010, 12:00 Ekologiczny, organiczny i łatwy w uprawie, a przy tym niezwykle elegancki. Tak według najnowszych trendów ma wyglądać ogród. 54
      • Prawdziwe historie zmyślone 25 lip 2010, 12:00 Przepis na wydawniczy sukces jest prosty: kilkanaście opowieści o miłości, zdradzie, nieszczęściu, chorobie i seksie pod hasłem „z życia wzięte”. Pisma z kategorii true stories to hit rynku prasy. Z prawdą mają jednak niewiele wspólnego. 58
      • Fucking Polak robi show 25 lip 2010, 12:00 Duńskie dziennikarki nazwał „głupimi blondynkami”, Duńczyków – „tchórzami”. Obraził też tamtejszych gejów. Za bicie żony i grożenie jej śmiercią został skazany. Na piłkarską emeryturę wrócił do Polski i szybko wywołał kolejny skandal. Mimo to... 60
      • Maczeta po polsku 25 lip 2010, 12:00 Ma ponad 50 cm, przypomina tasak albo duży nóż. – W niej jest wszystko: egzotyczna, groźna, poręczna – zachwala 18-letni kibic Cracovii. Maczeta stała się w Polsce bronią kiboli. 62
      • Cesarz 25 lip 2010, 12:00 O sukcesie zdecydowało zdjęcie nagiej Marilyn Monroe. Twórca „playboya” kupił je za 200 dolarów i dał na rozkładówkę w pierwszym numerze. Dziś Hugh Hefner ma 83 lata i walczy o swoje imperium. 64
      • Kawa czy herbata 25 lip 2010, 12:00 Skrajna prawica z tzw. tea parties idzie w USA po władzę. Oficjalnie ich głównym celem jest sprawiedliwy, niemieszający się w sprawy obywateli rząd. Ale tak naprawdę zależy im na tym, żeby rządu nie było w ogóle. 68
      • Zły policjant Sarkozy 25 lip 2010, 12:00 Fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji. 70
      • Ucieczka z Afganistanu 25 lip 2010, 12:00 Rozpada się koalicja walcząca z terrorystami w afganistanie. Zmęczenie wojną zadeklarowali Niemcy, potem Kanadyjczycy, Polacy, wreszcie Brytyjczycy. Amerykanie pewnie w Kabulu zostaną, ale nawet oni przyznają: ta kampania jest już przegrana. 72
      • Kamień, który nie zabija od razu 25 lip 2010, 12:00 Dzięki wielkiej międzynarodowej akcji 43-letnia Iranka skazana na ukamienowanie niemal cudem uniknęła śmierci. Na razie. 74
      • Arcymistrz z epoki iPoda 25 lip 2010, 12:00 Ma 20 lat. zarabia miliony. Występuje w jednej kampanii reklamowej z Liv Tyler. I bije szachowe rekordy wszech czasów. 76
      • Zaczarowany empik 25 lip 2010, 12:00 Jeśli empik przejmie internetową księgarnię merlin.pl, to na naszym rynku powstanie nowy, potężny sklep internetowy, który będzie mógł dyktować warunki wydawcom oraz czytelnikom. Czy grozi nam książkowy oligopol? 78
      • Samolot ze snu 25 lip 2010, 12:00 Nie jest największym ani najszybszym samolotem, ale jednym z najbardziej ekologicznych. Boeing 787 Dreamliner po raz pierwszy przeleciał Atlantyk. 80
      • Elektryczny zawrót głowy 25 lip 2010, 12:00 Auta elektryczne są ciche, szybkie i oszczędne. Uznano je już za przyszłość motoryzacji. Powoli pojawiają się również na naszych ulicach. 82
      • Świat to za mało 25 lip 2010, 12:00 To ma być filmowe wydarzenie na miarę „Matrixa”. Reżyser Christopher Nolan, m.in. twórca ostatniego wcielenia Batmana, nie kryje swoich wielkich ambicji. W najbliższy weekend do naszych kin wchodzi „Incepcja”. 84
      • Powstanie przy grillu 25 lip 2010, 12:00 Marsze, akademie ku pamięci, zapalanie zniczy? To dobre dla kombatantów. Młodzież chce świętować rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, ale w wersji pop. Czy to upamiętnianie powstania, czy jego banalizowanie? 88
      • Poczytaj mi w lato 2 25 lip 2010, 12:00 Baśnie o królach i złudzeniach. Thriller o wielkim malarzu, który dotarł do piekieł. Sontag o fotografii, Oz o fanatykach. I owoc zakazany. Książki na wakacje poleca Roman Kurkiewicz. 90
      • Materializm mamy w kiełbasie 25 lip 2010, 12:00 Zgodnie ze stereotypem sztukę lat 80. tworzyli konformiści w państwowych galeriach i nudziarze w kruchtach. Oprócz nich funkcjonowało jednak coś jeszcze. Coś znacznie bardziej krnąbrnego i zwariowanego. 93
      • Interes życia 25 lip 2010, 12:00 Biznesmeni partyjni już chwycili za noże do krojenia medialnego tortu. 95
      • Czarna magia... porzeczkowa 25 lip 2010, 12:00 Czarna porzeczka znika z polskiego krajobrazu. Warto spojrzeć na nią nieco inaczej, szczególnie teraz, szczególnie latem. 96
      • Wpuszczeni w las 25 lip 2010, 12:00 Opis: Leśna polana. Wszystko, co kraj ma najlepszego, pięknie tu wyeksponowano – owoce leśne, umyta wcześniej dziczyzna, która po ostatnich zmianach odetchnęła, i polskie drzewa: sosna, brzoza, dąb (las mieszany). W rogu polanki... 97
      • 146 procent wyborców też ma powody 25 lip 2010, 12:00 Dopiero teraz analitycy z sondażowni złapali się za głowę. Ściśle tajne źródła, których nie mogę zdradzić nikomu (chyba że redaktorowi naczelnemu), informują o badaniach opinii publicznej… Trudnych w interpretacji... 97
      • Lato ruskich agentów 25 lip 2010, 12:00 Latem zwykle zalewały nas tematy ogórkowe. Wakacyjne romanse i miłości, tajemnicze odkrycia naukowców i przygody turystów zagubionych w górach czy lesie. Media pełne były tematów, od których nie bolała głowa. 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany