Świat to za mało

Świat to za mało

To ma być filmowe wydarzenie na miarę „Matrixa”. Reżyser Christopher Nolan, m.in. twórca ostatniego wcielenia Batmana, nie kryje swoich wielkich ambicji. W najbliższy weekend do naszych kin wchodzi „Incepcja”.
Takie okazje zdarzają się tylko raz w życiu – mówił Nolan w jednym z  wywiadów poprzedzających amerykańską premierę „Incepcji". Sukces otoczonego legendą „Mrocznego rycerza” (2008), który na świecie zarobił ponad miliard dolarów, zapewnił reżyserowi pozycję pozwalającą mu na  całkowitą wolność artystyczną. Warner Bros., studio, z którym współpracuje od czasu pamiętnego „Memento” (2000), dało mu wolną rękę przy pracy nad następnym filmem. Filmem, który – jak zapewnia Nolan –  jest długo odkładaną realizacją marzenia i który ma ostatecznie przypieczętować jego opinię najbardziej ambitnego wśród komercyjnych reżyserów w Hollywood.

Kilka miesięcy po tym, jak szum wokół „Mrocznego rycerza" zaczął opadać, w świecie filmowców zrodziły się plotki. Wiedziano, że Nolan pracuje nad czymś wyjątkowym,że ma być to jego pierwszy film oparty na własnym scenariuszu, a w rolach głównych obok Leonardo DiCaprio wystąpią uznani aktorzy – Ellen Page, Marion Cotillard i Ken Watanabe. Pojawiały się pogłoski dotyczące fabuły, których nikt ze  stałych współpracowników reżysera nie chciał potwierdzić. – Próbowaliśmy utrzymać atmosferę tajemnicy – mówił Nolan tuż przed amerykańską premierą. – Chcieliśmy, by publiczność, która przyjdzie do kina, nie  wiedziała, czego może się spodziewać.

Scenariusz „Incepcji" powstawał równo dziesięć lat – w tym czasie z obiecującego młodego reżysera Nolan stał się jednym z głównych rozgrywających w Hollywood, a lista jego zawodowych planów wychodzi na kilka lat do przodu. – Zaczynałem pracę nad scenariuszem w czasach, w których nikt nie robił filmów takich jak choćby „Avatar”,gdzie większość rzeczy załatwiają komputery. To była era „Matrixa”, powstawały filmy takie jak „Mroczne miasto” Alexa Proyasa czy  „Trzynaste piętro” Josefa Rusnaka. Wszystkie one zadawały ważne pytania i wszystkie powstały wokół idei mówiącej, że świat, w którym żyjemy, wcale nie musi być realny – mówi Nolan.

Porównania z „Matrixem", do  których często uciekają się nad wyraz entuzjastyczni krytycy, dobrze wpisują się w ambicje reżysera. Nolan nie chciał zrobić kolejnego komercyjnego hitu. Chciał, by „Incepcja” stała się filmem, do którego wracać będą przyszłe pokolenia, by bardziej niż cokolwiek innego w jego karierze zapisała się w historii kina, stała się filmem kultowym, wymienianym jednym tchem obok produkcji takich jak „Obcy – ósmy pasażer Nostromo” i „Łowca androidów” Ridleya Scotta, „2001: Odyseja kosmiczna” Stanleya Kubricka czy właśnie „Matrix” Wachowskich. A jednak w swoim najnowszym filmie Nolan przekracza granice wyznaczone nawet przez najbardziej ambitne dzieła SF, tworząc uniwersalną historię osobistego dramatu i szaleństwa człowieka, którego obsesją stała się ucieczka od rzeczywistości.

Współśnienie

Scenariusz „Incepcji" mógłby posłużyć za początek czy inspirację przynajmniej kilku filmów. Na jednym z wielu poziomów dzieło Nolana jest utrzymanym w estetyce SF thrillerem. Grany przez znakomitego w tej roli Leonardo DiCaprio Dom Cobb to ekstraktor, czyli haker włamujący się do  podświadomości swoich ofiar za pośrednictwem ich snów i w ten sposób wykradający ich sekrety. Nagrodą za wykonanie ostatniego zlecenia ma być możliwość powrotu do dzieci, które zostawił, kiedy niesłusznie oskarżony o samobójczą śmierć żony zmuszony był uciekać z USA. Z czasem okazuje się, że Cobb w swojej działalności widzi przede wszystkim szansę na  ucieczkę od rzeczywistości do świata snu zbudowanego ze wspomnień. Świata, w którym jego żona wciąż żyje.

Już po kilkunastu minutach filmu nikt, również główny bohater, nie jest pewien, który ze światów jest bardziej prawdziwy – realny czy wewnątrz snów. Zatarcie granicy między dwiema rzeczywistościami przypomina fabułę „Vanilla Sky" w reżyserii Camerona Crowe’a (2001). Ale w „Incepcji” świat marzeń sennych staje się dla zdesperowanego i zniechęconego do „prawdziwego” życia Cobba alternatywą wyjątkowo atrakcyjną. Nolan z perwersyjną wręcz przewrotnością pokazuje świat, który może być piękniejszy od tego, w którym żyjemy, i zachęca, by wszyscy, od bohaterów filmu po  publiczność, dokonali wyboru.

Jednym z najważniejszych motywów filmu jest współśnienie – możliwość dzielenia tego samego snu przez wiele osób. Jedna z nich – architekt – tworzy do złudzenia przypominający rzeczywistość świat snu, w którym pozostali spotykają się z sobą. Problem w tym, że dla wielu staje się on bardziej prawdziwy, a przede wszystkim bardziej pociągający niż świat po przebudzeniu. Znamienna jest scena, w której w brudnej pekińskiej piwnicy leżą nieprzytomni ludzie, którzy każdego dnia przychodzą tam, by przez kilka godzin (które we śnie mogą być nawet latami) śnić lub – jak tłumaczy Cobbowi jeden z nich –  „by się przebudzić". To moment, w którym „Incepcja” ostatecznie przestaje być wyłącznie thrillerem SF, stając się przejmującym studium szaleństwa głównego bohatera.

W snach Cobba z czasem zaczynają dominować bolesne wspomnienia żony i dzieci, poczucie winy, potrzeba ucieczki i  zniechęcenie światem realnym. Jednak mimo to Cobb nie potrafi zapomnieć, że tylko we śnie miał pełny wpływ na bieg zdarzeń, był jednocześnie twórcą i uczestnikiem świata, w którym żył, świata, w którym nie było zawiedzionych nadziei. Jest przekonany, że tylko zupełne oderwanie od  rzeczywistości da mu szansę na odzyskanie spokoju. Nawet podróż po  realnym świecie, w którą w „Incepcji" zabiera widza Nolan, staje się pretekstem do tego, by pokazać, że świat to za mało, że wszystko, co ma  do zaoferowania, nie jest w stanie spełnić oczekiwań Cobba, nie jest w  stanie przywrócić przeszłości. Incepcja, oznaczająca źródło, początek, przyczynę, jest także techniką, za pomocą której poprzez sny Cobb potrafi wpływać na świadome działania swoich ofiar. Na swoje nieszczęście z czasem sam staje się ofiarą własnej manipulacji, a  zanurzenie w świecie snów doprowadza go do katastrofy.

Facet z zewnątrz

Twórcza droga Christophera Nolana może przypominać tę, którą przeszedł inny hollywoodzki reżyser, twórca „Spidermana" Sam Raimi. Obaj debiutowali filmami niskobudżetowymi, kręconymi przy pomocy przyjaciół i  za własne pieniądze. Raimi był jeszcze nastolatkiem, kiedy nakręcił „Martwe zło” nazwane przez Stephena Kinga „najstraszniejszym horrorem wszech czasów”. Nolan swój pełnometrażowy debiut „Śledząc” kręcił przez rok, pracując ze znajomymi z klubu filmowego University College London, na którym studiował literaturę angielską. O ile Raimi od początku kariery korzystał z estetyki komiksu, którą potem wykorzystywał przy kolejnych adaptacjach „Spidermana”, o tyle Nolan, zafascynowany kinem noir, stawiał na realizm. To dlatego nakręcone przez niego adaptacje „Batmana” wywoływały początkowo sprzeciw fanów przyzwyczajonych do  baśniowej estetyki filmów Tima Burtona czy groteskowych „Batman na  zawsze” i „Batman i Robin” Joela Schumachera. Nolan pozostaje blisko realizmu, stara się uwiarygodniać swoje historie poprzez osadzanie ich w  prawdziwym świecie, którym rządzą prawdziwe ludzkie dylematy. To  dlatego, przy wszystkich „fantastycznych” elementach „Incepcji”, pozostaje ona w gruncie rzeczy historią zdesperowanego człowieka poszukującego ucieczki od życia.

Tylko w pierwszym tygodniu po premierze w Stanach „Incepcja" zarobiła prawie 100 milionów dolarów, więcej niż  połowę jej budżetu, a w opinii zdecydowanej większości krytyków film jest największym osiągnięciem Nolana, który jako reżyser już otaczany jest kultem. Mimo podwójnego obywatelstwa dla Amerykanów zawsze będzie człowiekiem z zewnątrz, przez co porównuje się go do samego Stanleya Kubricka, a fani kameralnego kina autorskiego długo będą pamiętali artystyczne „Śledząc”. Nawet robiąc filmy mainstreamowe, pozostanie dla  nich reżyserem niezależnym. W wywiadzie dla „Los Angeles Times” Nolan zapewnia: – Sposób, w jaki pracuję, nie zmienił się od czasu artystycznych filmów, jakie robiłem na początku kariery. Różnica jest taka, że wtedy miałem do dyspozycji dziesięć tysięcy dolarów, teraz mam 150 milionów.

Być może właśnie w tym tkwi siła jego filmów. Nolan potrafi wykorzystać możliwości kina komercyjnego do realizacji swoich pomysłów i już dziś nazywany jest współczesnym czarodziejem kina. O ile pytanie o miejsce „Incepcji" w historii jest wciąż otwarte, o tyle już dziś wszystko wskazuje na to, że Nolanowi po raz kolejny udało się oczarować fanów, zapraszając ich do własnego snu.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2010
Więcej możesz przeczytać w 31/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • adam. IP
    żartując mógłbym napisać,że na pokazach prasowych krytykom wyświetla się jakąś inną wersję \'incepecji\',tyle nieporozumień na to wskazuje ;]

    a poważnie to, \'incepcja\' jest idealnym \'młotem na recenzentów prasowych\' to jeden z najjaskrawszych przejawów geniusza jakim jest Nolan,jego niechęć do prasy ;). w przypadku tego obrazu Recenzent skazany jest wyłącznie na wyliczenie ról i ekipy tworzącej film, i tyle.może po roku ,dwóch latach ,co bystrzejszy napisze jakiś nienapuszony tekst,ale warunek jest jeden ,to refleksyjna natura autora a nie pogoń za terminem oddania tekstu na wczoraj do drukowanego numeru.
    obawiam się,że będzie panu strasznie głupio,czytając własny tekst,pewnego słonecznego dnia w którym Nolan opowie coś o swoim filmie.jestem pewien ,że ani słowem nie wspomni o hm szaleństwie bohatera,wręcz przeciwnie .
    z wyrazami szacunku adam.

    Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2010 (1434)

    • Śmierć polityki 25 lip 2010, 12:00 Jak to śmierć polityki? Przecież ona, choć sezon mamy wakacyjny, toczy się w najlepsze. Nie, toczy się jedynie coś, co jest antypolityką, a w swej istocie jest wyłącznie marnym przedstawieniem, pokazem żałosnej błazenady i tandetnej groteski. 4
    • Na skróty 25 lip 2010, 12:00 Zabiła syna, błaga o litość Czy matka, która podała synowi śmiertelną dawkę heroiny, zasługuje na litość? Na to pytanie musi odpowiedzieć brytyjski sąd najwyższy, który właśnie zajął się prośbą londyńskiej pielęgniarki... 7
    • Rydzyk - podejrzany 25 lip 2010, 12:00 Donald Tusk powinien oficjalnie podziękować Palikotowi i Macierewiczowi. Ci dwaj panowie zapewniają rządowi absolutny komfort pracy, nikt nie pyta o reformy, ustawy itp. To się nazywa 500 dni spokoju! Jak co roku trwa wakacyjny horror na... 9
    • Czasem trzeba zdjąć majtki 25 lip 2010, 12:00 Od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje film o znanym celebrycie Przemysławie Salecie. Biograficzne dzieło ma nosić tytuł „Bokser", a samą siebie ma zagrać epizodycznie Jolanta „Uciekający Kurczak” Rutowicz. Do... 10
    • Czas talibanu 25 lip 2010, 12:00 Jeszcze miesiąc temu w pis brylowały gołębie: Paweł Poncyljusz i Joanna Kluzik-Rostkowska. Dziś wrócił taliban. 12
    • Terminator 25 lip 2010, 12:00 – Dawna działalność opozycyjna nie ma już żadnego znaczenia. Dużo ważniejsza walka trwa teraz – powtarza znajomym Antoni Macierewicz. 16
    • Protektorzy Palikota 25 lip 2010, 12:00 Uderzenie w kościół byłoby zwykłą polityczną głupotą. Wszyscy, którzy z nim walczyli, źle na tym wyszli – mówi Tomaszowi Machale poseł PO Jarosław Gowin. 20
    • Fatalne zauroczenie 25 lip 2010, 12:00 Już nawet zwolennicy kościoła dostrzegają, że jego wpływ na państwo jest zbyt duży. A Kościół przez lata przyzwyczaił się, że polska polityka uprawiana jest na klęczkach. 24
    • Infekcja duszy narodowej 25 lip 2010, 12:00 – Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. – Spalimy krzyż! I was też! – Dziwki! Pod krzyżem trwa wojna smoleńska. Jedna z wielu. 28
    • Rymkiewicza zemsta na Polakach 25 lip 2010, 12:00 Jarosław Marek Rymkiewicz skończył niedawno 75 lat. Genialny w literaturze, szalony w polityce. W ostatnich tygodniach znów przypomniał o swoim temperamencie. 33
    • Kuba na wojennej ścieżce 25 lip 2010, 12:00 Przewał wawelski i przewał krucyfiksowy pogrzał polskie zombie i człapiąc, podchodzą do kamer autopodnieconych tragedią dziennikarzy. Ale przyjdzie czas wyprowadzki świeżego sarkofagu z Wawelu – twierdzi Kuba Wojewódzki. 36
    • Mój PRL 25 lip 2010, 12:00 Emancypował kobiety, pozwalał na swobodne aborcje, a katolicy musieli chować się po kątach. 41
    • Biurokracja zżera demokrację 25 lip 2010, 12:00 Rząd chodzi na pasku ZUS, KRUS, PRFON, US, tylko jeszcze o tym nie wie. 42
    • Rok z turkusem 25 lip 2010, 12:00 Trendy kolorystyczne w aranżacji wnętrz zmieniają się co roku. Skąd wiadomo, jakie kolory będą modne w danym sezonie? 44
    • Siła koloru 25 lip 2010, 12:00 Błękitny Uspokaja, wycisza, wspomaga pracę twórczą. Sprawdza się więc w sypialniach i pokojach do pracy umysłowej. – Można go z powodzeniem zastosować również w domowej siłowni, bo podczas ćwiczeń nie potrzebujemy kolorów,... 46
    • Otwórz oczy! 25 lip 2010, 12:00 Wakacje sprzyjają temu, zeby spojrzeć na swój dom i jego urzĄdzenie z dystansem i poczuciem humoru. Przestańmy być tacy śmiertelnie poważni – mówią młodzi projektanci. I proponują nam meble i akcesoria, które opierają się schematom. 48
    • Meble spod igły 25 lip 2010, 12:00 Wielcy projektanci mody zajęli się projektowaniem wnętrz. Proponują kolekcje w charakterystycznym dla siebie stylu, sygnując swoim nazwiskiem sofy, stoły i porcelanę. Czy stworzą meble i dodatki na miarę kultowych torebek od Hermesa czy butów od Laboutina? 50
    • Powrót do korzeni 25 lip 2010, 12:00 Ekologiczny, organiczny i łatwy w uprawie, a przy tym niezwykle elegancki. Tak według najnowszych trendów ma wyglądać ogród. 54
    • Prawdziwe historie zmyślone 25 lip 2010, 12:00 Przepis na wydawniczy sukces jest prosty: kilkanaście opowieści o miłości, zdradzie, nieszczęściu, chorobie i seksie pod hasłem „z życia wzięte”. Pisma z kategorii true stories to hit rynku prasy. Z prawdą mają jednak niewiele wspólnego. 58
    • Fucking Polak robi show 25 lip 2010, 12:00 Duńskie dziennikarki nazwał „głupimi blondynkami”, Duńczyków – „tchórzami”. Obraził też tamtejszych gejów. Za bicie żony i grożenie jej śmiercią został skazany. Na piłkarską emeryturę wrócił do Polski i szybko wywołał kolejny skandal. Mimo to... 60
    • Maczeta po polsku 25 lip 2010, 12:00 Ma ponad 50 cm, przypomina tasak albo duży nóż. – W niej jest wszystko: egzotyczna, groźna, poręczna – zachwala 18-letni kibic Cracovii. Maczeta stała się w Polsce bronią kiboli. 62
    • Cesarz 25 lip 2010, 12:00 O sukcesie zdecydowało zdjęcie nagiej Marilyn Monroe. Twórca „playboya” kupił je za 200 dolarów i dał na rozkładówkę w pierwszym numerze. Dziś Hugh Hefner ma 83 lata i walczy o swoje imperium. 64
    • Kawa czy herbata 25 lip 2010, 12:00 Skrajna prawica z tzw. tea parties idzie w USA po władzę. Oficjalnie ich głównym celem jest sprawiedliwy, niemieszający się w sprawy obywateli rząd. Ale tak naprawdę zależy im na tym, żeby rządu nie było w ogóle. 68
    • Zły policjant Sarkozy 25 lip 2010, 12:00 Fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji. 70
    • Ucieczka z Afganistanu 25 lip 2010, 12:00 Rozpada się koalicja walcząca z terrorystami w afganistanie. Zmęczenie wojną zadeklarowali Niemcy, potem Kanadyjczycy, Polacy, wreszcie Brytyjczycy. Amerykanie pewnie w Kabulu zostaną, ale nawet oni przyznają: ta kampania jest już przegrana. 72
    • Kamień, który nie zabija od razu 25 lip 2010, 12:00 Dzięki wielkiej międzynarodowej akcji 43-letnia Iranka skazana na ukamienowanie niemal cudem uniknęła śmierci. Na razie. 74
    • Arcymistrz z epoki iPoda 25 lip 2010, 12:00 Ma 20 lat. zarabia miliony. Występuje w jednej kampanii reklamowej z Liv Tyler. I bije szachowe rekordy wszech czasów. 76
    • Zaczarowany empik 25 lip 2010, 12:00 Jeśli empik przejmie internetową księgarnię merlin.pl, to na naszym rynku powstanie nowy, potężny sklep internetowy, który będzie mógł dyktować warunki wydawcom oraz czytelnikom. Czy grozi nam książkowy oligopol? 78
    • Samolot ze snu 25 lip 2010, 12:00 Nie jest największym ani najszybszym samolotem, ale jednym z najbardziej ekologicznych. Boeing 787 Dreamliner po raz pierwszy przeleciał Atlantyk. 80
    • Elektryczny zawrót głowy 25 lip 2010, 12:00 Auta elektryczne są ciche, szybkie i oszczędne. Uznano je już za przyszłość motoryzacji. Powoli pojawiają się również na naszych ulicach. 82
    • Świat to za mało 25 lip 2010, 12:00 To ma być filmowe wydarzenie na miarę „Matrixa”. Reżyser Christopher Nolan, m.in. twórca ostatniego wcielenia Batmana, nie kryje swoich wielkich ambicji. W najbliższy weekend do naszych kin wchodzi „Incepcja”. 84
    • Powstanie przy grillu 25 lip 2010, 12:00 Marsze, akademie ku pamięci, zapalanie zniczy? To dobre dla kombatantów. Młodzież chce świętować rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, ale w wersji pop. Czy to upamiętnianie powstania, czy jego banalizowanie? 88
    • Poczytaj mi w lato 2 25 lip 2010, 12:00 Baśnie o królach i złudzeniach. Thriller o wielkim malarzu, który dotarł do piekieł. Sontag o fotografii, Oz o fanatykach. I owoc zakazany. Książki na wakacje poleca Roman Kurkiewicz. 90
    • Materializm mamy w kiełbasie 25 lip 2010, 12:00 Zgodnie ze stereotypem sztukę lat 80. tworzyli konformiści w państwowych galeriach i nudziarze w kruchtach. Oprócz nich funkcjonowało jednak coś jeszcze. Coś znacznie bardziej krnąbrnego i zwariowanego. 93
    • Interes życia 25 lip 2010, 12:00 Biznesmeni partyjni już chwycili za noże do krojenia medialnego tortu. 95
    • Czarna magia... porzeczkowa 25 lip 2010, 12:00 Czarna porzeczka znika z polskiego krajobrazu. Warto spojrzeć na nią nieco inaczej, szczególnie teraz, szczególnie latem. 96
    • Wpuszczeni w las 25 lip 2010, 12:00 Opis: Leśna polana. Wszystko, co kraj ma najlepszego, pięknie tu wyeksponowano – owoce leśne, umyta wcześniej dziczyzna, która po ostatnich zmianach odetchnęła, i polskie drzewa: sosna, brzoza, dąb (las mieszany). W rogu polanki... 97
    • 146 procent wyborców też ma powody 25 lip 2010, 12:00 Dopiero teraz analitycy z sondażowni złapali się za głowę. Ściśle tajne źródła, których nie mogę zdradzić nikomu (chyba że redaktorowi naczelnemu), informują o badaniach opinii publicznej… Trudnych w interpretacji... 97
    • Lato ruskich agentów 25 lip 2010, 12:00 Latem zwykle zalewały nas tematy ogórkowe. Wakacyjne romanse i miłości, tajemnicze odkrycia naukowców i przygody turystów zagubionych w górach czy lesie. Media pełne były tematów, od których nie bolała głowa. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany