Zły policjant Sarkozy

Zły policjant Sarkozy

Fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji.
Późni wnukowie Kartezjusza nadający ton francuskiej opinii albo wyrzekli się logiki, albo przestali dbać o wzrok. Prędzej dojrzą podpalacza w osobniku, który usiłuje ugasić pożar, niż w tym, który sam podłożył ogień. Kiedy wojna z policją znowu zatliła się na kolorowych przedmieściach francuskich miast, winnego wyznaczyli z urzędu. A teraz to urząd najwyższy: piromanem jest Nicolas Sarkozy. No, w najlepszym razie – strażakiem piromanem.

Eksplozja gniewu

Karima Boudoudę pochowano w muzułmańskiej części cmentarza Poisat pod  Grenoble. Żegnało go kilkuset mężczyzn z dzielnicy La Villeneuve. Kobiety, jak Allah przykazał, stały na uboczu. Imam odczytał stosowne wersety nad grobem poległego. Bo ich zdaniem Karim poległ: snajper wrogiej armii – rasistowskiej policji – z premedytacją przestrzelił na  wylot głowę Araba. Na wieść o tej śmierci w La Villeneuve eksplodował gniew. Walki uliczne trwały trzy noce. Spłonęły setka samochodów i  kilkadziesiąt sklepów. Rannych było ok. 20. Skonfiskowano wiele sztuk broni palnej. Była używana przeciwko siłom porządku, a wcześniej –  przec­iwko opornym dłużnikom i konkurencyjnym bandom.

W chwili śmierci uzbrojony był też Boudouda; strzelał do policjantów z kałasznikowa. Według ich relacji zginął w trakcie pościgu. Ze wspólnikiem (który zdołał zbiec z 40 tys. euro) napadł na kasyno niedaleko Grenoble. Policjanci sięgnęli po broń, dopiero gdy ścigany otworzył do nich ogień. La Villeneuve,dzielnica gangsterów i handlarzy narkotyków, tę wersję wydarzeń ignoruje. Nie przywiązuje też większej wagi do faktu, że  Boudouda odsiedział trzy wyroki za napady z bronią w ręku. Znaczenie ma  co innego: zamordowanie muzułmanina, policyjne represje, najazdy szturmowych oddziałów… I Sarko, który tym wszystkim steruje.

W tym samym czasie (16-17 lipca), kiedy partyzanci miejscy skrzykiwali się u podnóża Alp, zawrzało też w centrum Francji. W miasteczku Saint-Aignan żandarmi śmiertelnie postrzelili Luigiego Duqueneta. Młody człowiek potrącił autem ich kolegę, uciekł z miejsca wypadku, nie zatrzymał się na  wezwanie. Był Romem. Jego rodzina zorganizowała akcję odwetową. Z  obozowiska na posterunek żandarmerii ruszyło 50 ludzi z łomami, siekierami i nożami. Tu też byli ranni i aresztowani.

Oberpolicmajster atakuje

Oba pożary – w La Villeneuve i Saint-Aignan – wybuchły niemal równocześnie. Zapłonem stały się wydarzenia z kroniki kryminalnej, ale  oba przypadki wpisano natychmiast w kontekst etniczny.

Skojarzenie z  buntem imigranckich przedmieść z jesieni 2005 r. zadziałało automatycznie: tak bardzo uwiera on zbiorową pamięć, tak wielka jest obawa przed powtórką. I tak wygodnie za tamto upokorzenie Republiki obwiniać jej ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, a obecnego prezydenta. – Nicolas Sarkozy odpowiada za bezpieczeństwo we Francji od  2002 r. I co? Czujemy się bezpieczniej?

18 lipca 2010 r. Policja w Villeneuve, złej dzielnicy Grenoble. Zamieszki uliczne trwały tu trzy dni Przeciwnie! Rząd traci kontrolę nad sytuacją! – atakuje w Zgromadzeniu Narodowym młody wilk Partii Socjalistycznej Manuel Valls. Jej rzecznik Benoit Hamon wyprowadza jeszcze mocniejszy cios: – Sarkozy obiecywał zero tolerancji dla przestępczych band, wydzieranie im stref bezprawia metr po metrze… A nie tylko nie zaprowadził porządku, ale nawet ledwo sobie radzi z nieporządkiem. To oznacza klęskę jego polityki.

Z prawej flanki uderza Marine Le Pen, która zapewne zastąpi ojca na czele Frontu Narodowego: – Rząd grzęźnie w aferze Woertha [to sprawa domniemanego nielegalnego finansowania rządzącej partii UMP i kampanii prezydenckiej Sarkozy’ego], a Francja jest wydana na łup rabusiów i zbrojnych band.

Prezydent nie mógł nie zareagować. Zrobił to po swojemu: butnie i  impulsywnie. Jak oberpolicmajster. – Wypowiemy przestępcom i handlarzom narkotyków prawdziwą wojnę – zapowiedział na posiedzeniu Rady Gabinetowej.

Sprawę zamieszek na przedmieściach Grenoble Sarkozy potraktował podobnie. Wymienił prefekta departamentu Isere (Grenoble jest jego stolicą), biurokratę Alberta Dupuy, na Erica Le Douarona, zawodowca z policji, byłego szefa bezpieczeństwa publicznego w prefekturze paryskiej. W szefie państwa odezwał się minister siłowego resortu: na problemy najlepsza pałka i  armatka wodna. Sprzyjający Sarkozy’emu „Le Figaro" napisał: „ Prezydent bierze sprawy bezpieczeństwa w swoje ręce”. Tytuł nie brzmiał przekonująco.

Dyskryminacja pozytywna

Ale w debacie na temat tzw. gorących dzielnic żaden argument nie brzmi przekonująco. A polemika kończy się w ślepym zaułku: fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste i najlepiej widoczne właśnie w gettach blokowisk na obrzeżach wielkich miast. Wykluczenie ze  społeczeństwa, rasizm, dyskryminacja, upadek szkoły publicznej, bezrobocie, przemoc, przestępczość, odrzucenie Republiki Francuskiej jako własnego państwa, tożsamość budowana na innych wartościach, zwłaszcza islamskich. – Ale to nie huntingtonowskie zderzenie cywilizacji – twierdzi Michel Wieviorka, profesor paryskiej EHESS, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Socjologów. – Te problemy zrodziły się w łonie społeczeństwa francuskiego, nie zostały importowane z zewnątrz. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji.

Trudno obarczać Sarkozy’ego odpowiedzialnością za dziesięciolecia bezradności Francji wobec problemu kolorowych przedmieść. Problem wziął się, być może, już z  utopijnych, na poły totalitarnych koncepcji urbanistycznych lat 60. Mer Grenoble Michel Destot nazywa rzecz po imieniu: – Tanie mieszkania komunalne miały zastąpić slumsy wyrastające na peryferiach ośrodków przemysłowych. Z czasem same stały się slumsami. Destot radzi, by  przebudowywać francuskie miasta. – Absurd! – odpowiada Laurent Mucchielli, socjolog z Uniwersytetu Wersalskiego. Jego zdaniem (a powołuje się też na wyniki badań) lokatorzy mieszkań komunalnych są generalnie zadowoleni ze swoich bloków. – Nie pakujmy pieniędzy w mury, przeznaczajmy je raczej na działalność lokalnych wspólnot i stowarzyszeń – postuluje Mucchielli.

Na przełomie lat 70. i 80. imigranckie miasteczka i dzielnice określano nie bez powodu mianem „czerwonych przedmieść". Dominujące wpływy miała tam Francuska Partia Komunistyczna, nie dopuszczała do dialogu ludności z innymi ugrupowaniami i z państwem. Kiedy FPK zsunęła się na pobocze polityki, nikt nie kwapił się do  wkraczania na opuszczone pole, a – po prawdzie – spaloną ziemię. Centroprawica przerażona rozmiarami rewolty z 2005 r. zaproponowała młodym ludziom z gett tzw. dyskryminację pozytywną, wzorowaną na modelu amerykańskim. Preferencje w awansie zawodowym i społecznym dla młodzieży z imigranckich rodzin. Pomysł nie zyskał republikańskiego uznania (pewne ułatwienia mimo wszystko wprowadzono), bo przeczył zasadzie równości obywateli – co  z tego, że papierowej? W przekonywanie do dyskryminacji pozytywnej zaangażował się Nicolas Sarkozy; zapewne był to jeden z ważniejszych powodów odrzucenia tej oferty przez czarnych i śniadych Francuzów.

Francuski sen

Sarko stał się dla nich symbolem państwa natrętnego i opresyjnego, którego nie potrzebują na swoim terytorium. Raper Alibi Montana uprzedzał Sarkozy’ego w jednej z piosenek, że jeśli się nie zmieni, „zostanie odstrzelony". Z kolei raper Zona poetycko zamieniał policyjne oddziały CRS w ludzkie pochodnie. Niejaki Mister R. melorecytował zaś, że „Francja jest dziwką / Nie zapomnij, by ją wyp…, aż się wykończy” (w łagodnym przekładzie). Sarkozy wielokrotnie narażał się na śmieszność, nadwerężał autorytet państwa i osłabiał powagę urzędu, kiedy wdawał się w pyskówki z fanami tych artystów. Czy nie zasłużył zarazem na szacunek za odwagę? Nie każdy polityk odwiedza gorące dzielnice, nawet z  ochroniarzami.

Wydaje się, że Nicolas Sarkozy, syn Węgra i greckiej Żydówki, Francuz w pierwszym pokoleniu, żarliwy neofita Republiki, także na imigranckich przedmieściach – a może zwłaszcza tam – chce się pokazać jako prymus. Dać przykład, że nie tylko za Atlantykiem można z dołów wdrapać się na szczyt. Dlatego usiłuje gasić pożary w gettach osobiście. Dlatego też popełnia błędy. Takim błędem było zlikwidowanie we  „wrażliwych strefach" (na mapie Francji wyznaczono ich 750, w tym wszystkie duże miasta) odpowiedników naszych dzielnicowych. Podobnie nierozważne okazało się wycofanie patroli z niebezpiecznych ulic i  zamykanie wielu komisariatów na noc.

Rewolta sprzed pięciu lat, w której dopatrywano się wręcz pełzającej wojny domowej, trwała trzy tygodnie. Ogarnęła kilkaset miast. Udało się ją opanować dopiero za cenę wprowadzenia w wybranych regionach stanu wyjątkowego.

Ostatnie zamieszki nie wydają się początkiem fali, która miałaby zalać Francję. A jednak do  nich doszło. Nicolas Sarkozy okazał się złym policjantem. Niewykluczone, że właśnie dlatego – a nie z powodu skandali finansowych czy  niepopularnych reform – przegra wybory za dwa lata.

Okładka tygodnika WPROST: 31/2010
Więcej możesz przeczytać w 31/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • R.L.   IP
    Zachęcam bardzo do obejrzenia wstrząsającego dokumentu na You Tube pt. \"Niemieccy uczniowie w mniejszości\". http://www.youtube.com/watch?v=PDRga3vykHk Oto, doczego doprowadziła niemiecka polityka multikulti. Porażające
    • Wiktor   IP
      Znowu ta idiotyczna reklama dla idiotów, wyskakuje i przeszkadza czytać i nie można jej usunąć!! Kiedy to się u was nareszcie skończy? Czy szmal jest wam droższy od czytelników? Tym bardziej że ta reklama powtarza treść innych reklam na tej samej stronie - nic nowego!!!!

      Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2010 (1434)

      • Śmierć polityki 25 lip 2010, 12:00 Jak to śmierć polityki? Przecież ona, choć sezon mamy wakacyjny, toczy się w najlepsze. Nie, toczy się jedynie coś, co jest antypolityką, a w swej istocie jest wyłącznie marnym przedstawieniem, pokazem żałosnej błazenady i tandetnej groteski. 4
      • Na skróty 25 lip 2010, 12:00 Zabiła syna, błaga o litość Czy matka, która podała synowi śmiertelną dawkę heroiny, zasługuje na litość? Na to pytanie musi odpowiedzieć brytyjski sąd najwyższy, który właśnie zajął się prośbą londyńskiej pielęgniarki... 7
      • Rydzyk - podejrzany 25 lip 2010, 12:00 Donald Tusk powinien oficjalnie podziękować Palikotowi i Macierewiczowi. Ci dwaj panowie zapewniają rządowi absolutny komfort pracy, nikt nie pyta o reformy, ustawy itp. To się nazywa 500 dni spokoju! Jak co roku trwa wakacyjny horror na... 9
      • Czasem trzeba zdjąć majtki 25 lip 2010, 12:00 Od jakiegoś czasu wiadomo, że powstaje film o znanym celebrycie Przemysławie Salecie. Biograficzne dzieło ma nosić tytuł „Bokser", a samą siebie ma zagrać epizodycznie Jolanta „Uciekający Kurczak” Rutowicz. Do... 10
      • Czas talibanu 25 lip 2010, 12:00 Jeszcze miesiąc temu w pis brylowały gołębie: Paweł Poncyljusz i Joanna Kluzik-Rostkowska. Dziś wrócił taliban. 12
      • Terminator 25 lip 2010, 12:00 – Dawna działalność opozycyjna nie ma już żadnego znaczenia. Dużo ważniejsza walka trwa teraz – powtarza znajomym Antoni Macierewicz. 16
      • Protektorzy Palikota 25 lip 2010, 12:00 Uderzenie w kościół byłoby zwykłą polityczną głupotą. Wszyscy, którzy z nim walczyli, źle na tym wyszli – mówi Tomaszowi Machale poseł PO Jarosław Gowin. 20
      • Fatalne zauroczenie 25 lip 2010, 12:00 Już nawet zwolennicy kościoła dostrzegają, że jego wpływ na państwo jest zbyt duży. A Kościół przez lata przyzwyczaił się, że polska polityka uprawiana jest na klęczkach. 24
      • Infekcja duszy narodowej 25 lip 2010, 12:00 – Jesteś z nami czy przeciwko nam? Bo jak przeciwko, to lejemy. – Spalimy krzyż! I was też! – Dziwki! Pod krzyżem trwa wojna smoleńska. Jedna z wielu. 28
      • Rymkiewicza zemsta na Polakach 25 lip 2010, 12:00 Jarosław Marek Rymkiewicz skończył niedawno 75 lat. Genialny w literaturze, szalony w polityce. W ostatnich tygodniach znów przypomniał o swoim temperamencie. 33
      • Kuba na wojennej ścieżce 25 lip 2010, 12:00 Przewał wawelski i przewał krucyfiksowy pogrzał polskie zombie i człapiąc, podchodzą do kamer autopodnieconych tragedią dziennikarzy. Ale przyjdzie czas wyprowadzki świeżego sarkofagu z Wawelu – twierdzi Kuba Wojewódzki. 36
      • Mój PRL 25 lip 2010, 12:00 Emancypował kobiety, pozwalał na swobodne aborcje, a katolicy musieli chować się po kątach. 41
      • Biurokracja zżera demokrację 25 lip 2010, 12:00 Rząd chodzi na pasku ZUS, KRUS, PRFON, US, tylko jeszcze o tym nie wie. 42
      • Rok z turkusem 25 lip 2010, 12:00 Trendy kolorystyczne w aranżacji wnętrz zmieniają się co roku. Skąd wiadomo, jakie kolory będą modne w danym sezonie? 44
      • Siła koloru 25 lip 2010, 12:00 Błękitny Uspokaja, wycisza, wspomaga pracę twórczą. Sprawdza się więc w sypialniach i pokojach do pracy umysłowej. – Można go z powodzeniem zastosować również w domowej siłowni, bo podczas ćwiczeń nie potrzebujemy kolorów,... 46
      • Otwórz oczy! 25 lip 2010, 12:00 Wakacje sprzyjają temu, zeby spojrzeć na swój dom i jego urzĄdzenie z dystansem i poczuciem humoru. Przestańmy być tacy śmiertelnie poważni – mówią młodzi projektanci. I proponują nam meble i akcesoria, które opierają się schematom. 48
      • Meble spod igły 25 lip 2010, 12:00 Wielcy projektanci mody zajęli się projektowaniem wnętrz. Proponują kolekcje w charakterystycznym dla siebie stylu, sygnując swoim nazwiskiem sofy, stoły i porcelanę. Czy stworzą meble i dodatki na miarę kultowych torebek od Hermesa czy butów od Laboutina? 50
      • Powrót do korzeni 25 lip 2010, 12:00 Ekologiczny, organiczny i łatwy w uprawie, a przy tym niezwykle elegancki. Tak według najnowszych trendów ma wyglądać ogród. 54
      • Prawdziwe historie zmyślone 25 lip 2010, 12:00 Przepis na wydawniczy sukces jest prosty: kilkanaście opowieści o miłości, zdradzie, nieszczęściu, chorobie i seksie pod hasłem „z życia wzięte”. Pisma z kategorii true stories to hit rynku prasy. Z prawdą mają jednak niewiele wspólnego. 58
      • Fucking Polak robi show 25 lip 2010, 12:00 Duńskie dziennikarki nazwał „głupimi blondynkami”, Duńczyków – „tchórzami”. Obraził też tamtejszych gejów. Za bicie żony i grożenie jej śmiercią został skazany. Na piłkarską emeryturę wrócił do Polski i szybko wywołał kolejny skandal. Mimo to... 60
      • Maczeta po polsku 25 lip 2010, 12:00 Ma ponad 50 cm, przypomina tasak albo duży nóż. – W niej jest wszystko: egzotyczna, groźna, poręczna – zachwala 18-letni kibic Cracovii. Maczeta stała się w Polsce bronią kiboli. 62
      • Cesarz 25 lip 2010, 12:00 O sukcesie zdecydowało zdjęcie nagiej Marilyn Monroe. Twórca „playboya” kupił je za 200 dolarów i dał na rozkładówkę w pierwszym numerze. Dziś Hugh Hefner ma 83 lata i walczy o swoje imperium. 64
      • Kawa czy herbata 25 lip 2010, 12:00 Skrajna prawica z tzw. tea parties idzie w USA po władzę. Oficjalnie ich głównym celem jest sprawiedliwy, niemieszający się w sprawy obywateli rząd. Ale tak naprawdę zależy im na tym, żeby rządu nie było w ogóle. 68
      • Zły policjant Sarkozy 25 lip 2010, 12:00 Fiasko francuskiego modelu integracji imigrantów jest oczywiste. Podpalacze aut nauczyli się, że być silnym, to znaczy umieć szkodzić. A od kogo się nauczyli? Od Francji. 70
      • Ucieczka z Afganistanu 25 lip 2010, 12:00 Rozpada się koalicja walcząca z terrorystami w afganistanie. Zmęczenie wojną zadeklarowali Niemcy, potem Kanadyjczycy, Polacy, wreszcie Brytyjczycy. Amerykanie pewnie w Kabulu zostaną, ale nawet oni przyznają: ta kampania jest już przegrana. 72
      • Kamień, który nie zabija od razu 25 lip 2010, 12:00 Dzięki wielkiej międzynarodowej akcji 43-letnia Iranka skazana na ukamienowanie niemal cudem uniknęła śmierci. Na razie. 74
      • Arcymistrz z epoki iPoda 25 lip 2010, 12:00 Ma 20 lat. zarabia miliony. Występuje w jednej kampanii reklamowej z Liv Tyler. I bije szachowe rekordy wszech czasów. 76
      • Zaczarowany empik 25 lip 2010, 12:00 Jeśli empik przejmie internetową księgarnię merlin.pl, to na naszym rynku powstanie nowy, potężny sklep internetowy, który będzie mógł dyktować warunki wydawcom oraz czytelnikom. Czy grozi nam książkowy oligopol? 78
      • Samolot ze snu 25 lip 2010, 12:00 Nie jest największym ani najszybszym samolotem, ale jednym z najbardziej ekologicznych. Boeing 787 Dreamliner po raz pierwszy przeleciał Atlantyk. 80
      • Elektryczny zawrót głowy 25 lip 2010, 12:00 Auta elektryczne są ciche, szybkie i oszczędne. Uznano je już za przyszłość motoryzacji. Powoli pojawiają się również na naszych ulicach. 82
      • Świat to za mało 25 lip 2010, 12:00 To ma być filmowe wydarzenie na miarę „Matrixa”. Reżyser Christopher Nolan, m.in. twórca ostatniego wcielenia Batmana, nie kryje swoich wielkich ambicji. W najbliższy weekend do naszych kin wchodzi „Incepcja”. 84
      • Powstanie przy grillu 25 lip 2010, 12:00 Marsze, akademie ku pamięci, zapalanie zniczy? To dobre dla kombatantów. Młodzież chce świętować rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, ale w wersji pop. Czy to upamiętnianie powstania, czy jego banalizowanie? 88
      • Poczytaj mi w lato 2 25 lip 2010, 12:00 Baśnie o królach i złudzeniach. Thriller o wielkim malarzu, który dotarł do piekieł. Sontag o fotografii, Oz o fanatykach. I owoc zakazany. Książki na wakacje poleca Roman Kurkiewicz. 90
      • Materializm mamy w kiełbasie 25 lip 2010, 12:00 Zgodnie ze stereotypem sztukę lat 80. tworzyli konformiści w państwowych galeriach i nudziarze w kruchtach. Oprócz nich funkcjonowało jednak coś jeszcze. Coś znacznie bardziej krnąbrnego i zwariowanego. 93
      • Interes życia 25 lip 2010, 12:00 Biznesmeni partyjni już chwycili za noże do krojenia medialnego tortu. 95
      • Czarna magia... porzeczkowa 25 lip 2010, 12:00 Czarna porzeczka znika z polskiego krajobrazu. Warto spojrzeć na nią nieco inaczej, szczególnie teraz, szczególnie latem. 96
      • Wpuszczeni w las 25 lip 2010, 12:00 Opis: Leśna polana. Wszystko, co kraj ma najlepszego, pięknie tu wyeksponowano – owoce leśne, umyta wcześniej dziczyzna, która po ostatnich zmianach odetchnęła, i polskie drzewa: sosna, brzoza, dąb (las mieszany). W rogu polanki... 97
      • 146 procent wyborców też ma powody 25 lip 2010, 12:00 Dopiero teraz analitycy z sondażowni złapali się za głowę. Ściśle tajne źródła, których nie mogę zdradzić nikomu (chyba że redaktorowi naczelnemu), informują o badaniach opinii publicznej… Trudnych w interpretacji... 97
      • Lato ruskich agentów 25 lip 2010, 12:00 Latem zwykle zalewały nas tematy ogórkowe. Wakacyjne romanse i miłości, tajemnicze odkrycia naukowców i przygody turystów zagubionych w górach czy lesie. Media pełne były tematów, od których nie bolała głowa. 98

      ZKDP - Nakład kontrolowany