Sami swoi

Sami swoi

PiS i PJN są niczym potiomkinowskie wsie. Nieźle wyglądają oglądane z większej odległości. Jednak w rzeczywistości jedna z tych formacji właśnie została boleśnie upokorzona, a druga dostaje kosza za koszem.
Środowe popołudnie, Dworzec Główny w Katowicach. Joanna Kluzik-Rostkowska, Elżbieta Jakubiak i Paweł Poncyljusz wskakują do pociągu jadącego do Warszawy, my za nimi. Liderzy PJN są wyluzowani. Widać, że zeszło z nich napięcie, właśnie ogłosili deklarację programową stowarzyszenia.

Siadamy w warsie, panie zamawiają po zdrowej sałatce, Poncyljusz włącza internet w swoim iPhonie.

– No, trzeba zobaczyć, co o nas piszą. Ciekawe, na którym miejscu jesteśmy w portalach.

– Ooo, całkiem nieźle – zagląda mu przez ramię Kluzik-Rostkowska.

Informacja o deklaracji PJN znalazła się we wszystkich serwisach. Można było przeczytać, że dokument jest odpowiedzią na trzy pytania: „skąd jesteśmy", „czego chcemy” i „o czym marzymy”. Sporo było o tradycji republikańskiej, o chrześcijańskich korzeniach stowarzyszenia i o programie, który wespół z posłami ma pisać prof. Krzysztof Rybiński. Przebiły się też hasła zakończenia wojny polsko-polskiej i polityki prorodzinnej. Oraz to, że wolność jest najważniejsza – w PJN ma nie być partyjnej dyscypliny, każdy poseł będzie głosować zgodnie ze swoim sumieniem.

Poncyljusza najbardziej zaintrygowały jednak komentarze polityków innych partii.

– Posłuchajcie tego: „Kaczyński zapytany o PJN odpowiedział dziennikarce: Wybaczy pani…".

– Właśnie dostałam SMS-a od księdza Zdziśka – przerywa mu Kluzik-Rostkowska. - Pisze, że za dużo mówiliśmy o wartościach chrześcijańskich. Radzi, by mówić konkretniej, na przykład o rozwiązaniach prorodzinnych.

Ksiądz Zdzisiek ma sporo racji. Deklaracja PJN rzeczywiście jest ogólnikowa. Brakuje jej wyrazistości. Widać, że autorzy z jednej strony próbowali dopiec Donaldowi Tuskowi, a z drugiej – trochę w myśl zasady „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek" – odcinali się od Jarosława Kaczyńskiego. W efekcie wyszło trochę mdławo: „polityka zagraniczna nie może być ani agresywna, lecz nieskuteczna, ani na pozór rozsądna, a w istocie ugodowa”.

Zemsta Dorna

Dzień przed ogłoszeniem deklaracji programowej przez PJN pawi ogon próbował rozłożyć także PiS. Szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak ogłosił na konferencji prasowej, że partia wraca do współpracy z Ludwikiem Dornem. Przekaz miał być jasny – rzeczywiście kilka osób od nas odeszło, ale są też powroty, i to jakie! Dorn to przecież dawny „trzeci bliźniak", a potem człowiek, który jeszcze niedawno mówił o „susłoizacji” PiS i o tym, że Kaczyński jest niczym sułtan otoczony eunuchami. – Skoro ktoś tak krytyczny wraca, to chyba z naszą partią nie jest najgorzej? – zdawał się pytać zadowolony Błaszczak.

Przedstawienie zepsuł jednak Dorn, który od razu przyznał, że jego powrót nie jest wynikiem żadnej politycznej odwilży, ale zwyczajną transakcją. Nie krył też, że cena, którą PiS za niego zapłacił, była wysoka. Po pierwsze, dostał gwarancję startu w najbliższych wyborach z list Prawa i Sprawiedliwości. Po drugie, z góry zastrzegł, że nie zamierza wstępować do klubu parlamentarnego tej partii. I wreszcie – po trzecie – zażądał wyłączenia go z partyjnej dyscypliny.

To zresztą tylko drobne ogniwa łańcuszka upokorzeń, jakich Jarosław Kaczyński zaznał od Dorna. Z ustaleń „Wprost" wynika, że były marszałek Sejmu nie tylko nie zgodził się na spotkanie z prezesem, ale na dodatek zażądał wszystkich gwarancji na piśmie. Z Błaszczakiem zresztą też nie rozmawiał osobiście – negocjacje prowadził za pośrednictwem poczty elektronicznej. PiS na wszystko się zgodził – zwyciężyła potrzeba chwili.

Na ulicy nie ma ciśnienia

Scenka z pociągu wiozącego polityków PJN i sprawa z Dornem idealnie oddają nastroje panujące po obu stronach. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda fantastycznie, ale gdy się dokładniej przyjrzeć, widać, że i u jednych, i u drugich wcale nie jest różowo.

Liderzy PJN ostatnie kilka tygodni poświęcili na przygotowania do swojej pierwszej konwencji planowanej na 12 grudnia. Chcieli, by było symbolicznie – zjazd miał się odbyć w Hotelu Europejskim, gdzie pół roku temu mieścił się sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego. Spóźnili się jednak z rezerwacją i musieli przenieść imprezę do skromniejszej sali warszawskiego kina Kultura. Na pocieszenie pozostaje im zainteresowanie mediów, ale i to paliwo zaczyna się powoli wyczerpywać. Nawet ksiądz Zdzisiek z łatwością dostrzega niedostatki w ich przekazie.

Dla Kluzik-Rostkowskiej, Jakubiak i Poncyljusza ostatnie tygodnie to także mozolne dzierganie partyjnych struktur i objeżdżanie kraju. Sam Poncyljusz szukał ostatnio wsparcia w Poznaniu, we Wrocławiu i w Głuchołazach nad czeską granicą. Liczył między innymi na pomoc prezydentów odwiedzanych miast Ryszarda Grobelnego i Rafała Dutkiewicza, ale dostał od nich kosza. – Nie idę do PJN. Nie czuję na ulicy ciśnienia dla tej inicjatywy – skomentował sytuację Dutkiewicz.

List z Radzionkowa

PJN mimo to nie traci nadziei. – Mamy coraz więcej ludzi w samorządach. Po wyborach sami zaczęli się do nas zgłaszać. Jak się tam dobrze ustawimy, to przez 20 lat nikt nas stamtąd nie ruszy – śmieje się w rozmowie z „Wprost" Poncyljusz. To jednak na razie tylko marzenia, a droga, która do nich prowadzi, jest wyboista. Zamiast prezydentów Poznania i Wrocławia PJN pozyskał ostatnio burmistrza Włoszczowy. Przyszedł też pełen serdeczności list podpisany przez wójta Radzionkowa i przedstawicieli lokalnego stowarzyszenia z gminy Krupski Młyn na Śląsku.

Katowice. Spotkanie liderów PJN ze studentami. Migalski i Poncyljusz odpowiadają na pytania z sali. Głos zabiera członek młodzieżówki PiS, który najwyraźniej rozważa zmianę barw. – Czy podobnie jak partia matka będziecie wykorzystywać partyjną młodzież do mycia aut? – spytał ironicznie.

– Odwołam się do historii. Wojna bursko-brytyjska była starciem dwóch różnych armii. U Burów oficerowie jedli razem z żołnierzami, a u Brytyjczyków były osobne kantyny. I my chcemy być jak Burowie – zaczął pompatycznie Poncyljusz. Ale zakończył już bardziej konkretnie: – Innymi słowy, nie będę miał problemu z tym, by razem z wami rozlepiać plakaty.

Różaniec z moheru

Urzędowy optymizm panuje także w PiS. Politycy tej partii twierdzą, że prezes już przetrawił rozłam i porażkę w wyborach samorządowych. Podobno znów jest w formie. Jeden z jego ostatnich pomysłów to powołanie ruchu społecznego odwołującego się do spuścizny Lecha Kaczyńskiego (prace nad nazwą trwają, jedna z propozycji to Republikanie). Rusza też adresowana do młodych kampania społeczna PiS „Ty jesteś Polską". Mają być telewizyjne spoty i spotkania Kaczyńskiego ze studentami w minimalistycznych scenografiach i wśród twórców graffiti.

Tyle tylko, że politycy partii Jarosława Kaczyńskiego znacznie lepiej niż na imprezach z graffiti czują się na takich uroczystościach jak niedawne urodziny Radia Maryja. Tam scenografia jest tradycyjna: na stołach stoją wazy z grochówką i szklanki z kompotem, a najczęstsze prezenty przywożone przez wiernych słuchaczy to domowe wypieki i miody pitne.

Podczas ostatnich urodzin w Toruniu frekwencja była słabsza niż w poprzednich latach. Tradycyjnie dopisało jednak kilkunastu polityków Prawa i Sprawiedliwości. – Relacje między nami a radiem dawno nie były tak dobre. Ojciec Tadeusz liczy na to, że po odejściu liberałów PiS obejmie kurs jeszcze bliższy rozgłośni – mówi jeden z uczestników imprezy.

To, jak wyglądają dziś stosunki między PiS a Toruniem, dobrze pokazuje przypadek posła Zbigniewa Girzyńskiego. Zaraz po kampanii został przez toruńską rozgłośnię skazany na banicję, bo redemptorysta podejrzewał go o związki z grupą pisowskich liberałów. Okazało się, że niesłusznie, bo Girzyński nie dołączył do rozłamowców i pozostał w PiS. Po tym teście lojalności został szybko przywrócony do łask rozgłośni. Jedna ze słuchaczek podarowała mu nawet własnoręcznie zrobiony różaniec z moheru. O. Tadeusz jednak nie tylko ufa, ale też sprawdza. Kiedy Girzyński wychodził, redemptorysta pogroził mu palcem: – Żeby mi pan tylko do TVN teraz nie pojechał.

PiS potiomkinowski

Znamienne jest także to, co się dzieje w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Na cenzurowanym znalazł się ostatnio Joachim Brudziński, dotąd jeden z najbardziej zaufanych ludzi Kaczyńskiego. Powodem są jego bliskie relacje z dwójką rozłamowców – Adamem Bielanem i Michałem Kamińskim. – Prezes podejrzewa, że Brudziński przekazuje spin doktorom informacje o PiS. Jednym z dowodów jest to, że ostatnio był na grillu u Kamińskiego – twierdzi rozmówca „Wprost" z otoczenia Kaczyńskiego. Ostatnio wzrosły za to notowania Marka Suskiego, najwierniejszego z wiernych żołnierzy prezesa. Jest dziś pierwszy w kolejce do wejścia do ścisłego kierownictwa PiS, czyli komitetu politycznego tej partii.

To wszystko – zbliżenie z Radiem Maryja i nieufność nawet wobec sprawdzonych towarzyszy – pokazuje, że szanse PiS na zmianę wizerunku są dziś bliskie zera. Każda próba odświeżenia szyldu partii będzie dziś jedynie przypominać wznoszenie potiomkinowskiej wsi, aby zamaskować starą, murszejącą zawartość.

Kaczyński zresztą doskonale wie, że jeśli ma jeszcze jakiekolwiek społeczne rezerwy, to na pewno nie w centrum, ale raczej po swej prawej stronie. Po rozpaczliwym pojednaniu z Dornem PiS zamierza teraz kusić dwóch polityków, którzy odeszli z partii pod koniec ubiegłej kadencji – Marka Jurka i Artura Zawiszę. – Rzeczywiście jesteśmy dziś otwarci na rozmowę z tymi osobami – przyznaje poseł PiS Adam Hofman.

Inny z naszych rozmówców twierdzi jednak, że te wszystkie marketingowe i wizerunkowe zabiegi i tak są bez znaczenia: – Ani konwencje, ani transfery nie pomogą. Ale PJN też nam nie zaszkodzi. Bo gdy do Polski przyjdzie prawdziwy kryzys, a przyjdzie na pewno, to ludzie i tak zwrócą się do Kaczyńskiego. Może ma rozklekotane buty, ale przynajmniej jest konsekwentny i od 20 lat mówi to samo.

Okładka tygodnika WPROST: 51/2010
Więcej możesz przeczytać w 51/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
 1
  • skurczybyk IP
    Jeżeli sTOWARZYSZenie PJNpójdzie drogą jaką obierają Polacy od wieków -dlatego przetrwaliśmy, czyli rzetelnego prawa, sprawiedliwości i wolności, to dadzą sobie radę.
    Ogólnie art. specjalnie napisany aby dopiec PiS´owi a przecież nie o to chodzi. Chyba że jest napisany pod publiczkę PO.
    Wesołych Świąt

    Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2010 (1454)

    • Sojusznik czy protegowany 12 gru 2010, 12:00 Na świecie zastanawiają się, jakie będą dalekosiężne skutki przecieków z WikiLeaks. U nas zastanawiać się nie trzeba. Już wiadomo. Wskutek wycieku nastąpiła zmiana filozofii naszej polityki zagranicznej. 4
    • Na skróty 12 gru 2010, 12:00 Prezydent na łowach – Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne – powiedział Bronisław Komorowski po spotkaniu z Barackiem Obamą.... 6
    • Wielkie Polowanie 12 gru 2010, 12:00 Bronisław Komorowski odniósł pierwszy dyplomatyczny sukces. Podczas wizyty w Waszyngtonie umówił się na polowanie z Barackiem Obamą. Polski prezydent postawił warunek. „Jeśli mamy iść na wielkie polowanie, to musimy mieć... 9
    • Breakdance w Ostrołęce 12 gru 2010, 12:00 Gdy zobaczyłem okładkę płyty „Tomasz Szymuś Orkiestra", myślałem, że to projekt charytatywny, a Szymuś to taki studencki Owsiak, który walczy o zniżki w barach mlecznych dla swoich kamratów z uniwerku. Okazało się, ze... 10
    • Bez znieczulenia 12 gru 2010, 12:00 Czas taryfy ulgowej się skończył. Leszek Balcerowicz nie jest już adwokatem rządu. Jest jego wybitnie surowym krytykiem. 16
    • Skok pulsu 12 gru 2010, 12:00 Cztery miesiące letargu i nagłe ożywienie – to najkrótsze podsumowanie prezydentury Bronisława Komorowskiego. Ale niewiele wskazuje na to, że po spotkaniach z Dmitrijem Miedwiediewem i Barackiem Obamą prezydent utrzyma tempo. 22
    • Zachód jest fikcją 12 gru 2010, 12:00 Wojna polsko-polska to okres wymiotów – ocenia wybitny historyk Norman Davies. 26
    • Sami swoi 12 gru 2010, 12:00 PiS i PJN są niczym potiomkinowskie wsie. Nieźle wyglądają oglądane z większej odległości. Jednak w rzeczywistości jedna z tych formacji właśnie została boleśnie upokorzona, a druga dostaje kosza za koszem. 32
    • Oświadczenie 12 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 35
    • Dyzma w mieście Zulusów 12 gru 2010, 12:00 W Wałbrzychu od dawna nikt już nie udaje. Wybory się kupuje, stołki obsadza swoimi. Działacze wymieszali się z lokalnymi mediami tak bardzo, że już nikt nie wie, kto z kim gra. I o co. 36
    • Obywatel Bałtroczyk 12 gru 2010, 12:00 Rolnik z Warmii nagrał się i puścił w radiu apel o niewybieranie skompromitowanego byłego prezydenta Olsztyna. Tak się zdarzyło po raz pierwszy w Polsce. I po raz pierwszy Bałtroczyk nie żartował. 40
    • Prezydencki komiks 12 gru 2010, 12:00 Wizyta pana prezydenta w USA dostarczyła materiału na kolejny rozdział komiksu „Sarmata prezydentem”. 46
    • Słodkie idee PJN 12 gru 2010, 12:00 Deklaracja PJN to dokument nadzwyczaj sympatyczny, tylko kompletnie niemożliwy do zrealizowania w polityce. 48
    • Atak Świętego Mikołaja 12 gru 2010, 12:00 Rozpylany w powietrzu aromat pieczonego ciasta, zapach igliwia oraz nastrojowa muzyka – to triki handlowców, którzy już od listopada starają się przekonać nas, że czas ruszyć na świąteczne zakupy. Siła marketingowej manipulacji jest tak wielka, że nawet połowę... 52
    • Swietłany, Ludmiły, Iriny 12 gru 2010, 12:00 Sprzątają nasze domy od świtu do nocy, nie dojadają i nie dosypiają, każdy uciułany grosz wysyłają do domu na Ukrainę. Choć teraz przed świętami słaniają się ze zmęczenia, nie narzekają na harówkę ani na wygórowane wymagania pracodawców. Socjologom, którzy zbadali, jak żyje im... 56
    • Szczęki 2010 12 gru 2010, 12:00 Po atakach rekinów w Szarm el-Szejk lekka panika. Ale winni są raczej ludzie, a nie rekiny. 60
    • Uśmiech, optymizm, praca, praca, praca 12 gru 2010, 12:00 "Wielki sukces książki Krzysztofa Ibisza! Widać, że jak pisze się z pasji, czytelnicy to doceniają. Oby tak dalej, a będziemy wszyscy zdrowi, szczęśliwi i wysportowani" – ogłosił prezenter na swojej stronie internetowej,... 62
    • Car futbolu 12 gru 2010, 12:00 To będzie opowieść o jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie. O korupcji i wielkich pieniądzach. Szef FIFA Sepp Blatter rządzi futbolem niczym wschodni satrapa – jego wola jest prawem. Organizacja, którą włada, to dziś prawdziwe mocarstwo. 66
    • Baron germański 12 gru 2010, 12:00 Młody, przystojny, bogaty, arystokrata, z piękną żoną. Niemcy za nim szaleją. Jeśli nie nastąpi polityczny kataklizm, baron Karl-Theodor zu Guttenberg będzie kolejnym kanclerzem. 70
    • Murdoch kontra Obama 12 gru 2010, 12:00 Tym razem odpowiedź będzie bez niuansów. Nie przesadziła. Prawda jest bowiem taka, że to nie Biały Dom zdecydował się wypowiedzieć wojnę kanałowi Ruperta Murdocha za to, że kanał ów wykazał się dziennikarską dociekliwością. Nie:... 72
    • Lew podnosi głowę 12 gru 2010, 12:00 Nawet przywódcy państw arabskich namawiali USA na zbombardowanie Iranu, by „uciąć głowę węża”. Świat się boi, że Teheran chce wyprodukować broń nuklearną. 74
    • Euro – stary pieniądz 12 gru 2010, 12:00 Ewentualny upadek euro nie opłaci się nikomu. Ale w czasach, gdy zaczyna o nim mówić nawet kanclerz Angela Merkel, coraz trudniej go wykluczyć. 76
    • Władca długów 12 gru 2010, 12:00 Bill Gross zarządza majątkiem trzykrotnie większym niż roczne PKB polski, a swoją pozycję umacnia, gdy… wybuchają kryzysy. Liczą się z nim nawet w Białym Domu, bo systematycznie pomaga ratować dolara. Czy uratuje go również teraz i czy znów zarobi na tym fortunę? 80
    • Nie drażnić limfocytów! 12 gru 2010, 12:00 Choć nadciśnienie tętnicze dotyka 30 proc. dorosłych ludzi, jego przyczyny wciąż są dla naukowców tajemnicą. Jej rąbka uchyla polski badacz prof. Tomasz Guzik, alergolog. Co alergolog może wiedzieć o nadciśnieniu? Na tyle dużo, by dokonać ważnego odkrycia w tej dziedzinie. 84
    • Dziewięć lat po „Pasji” 12 gru 2010, 12:00 W 2001 roku pokazała „Pasję”, fotografię męskich genitaliów wkomponowanych w krzyż. Później był wielki skandal, wieloletni proces, wreszcie uniewinnienie. Dorota Nieznalska rozlicza się z tym czasem na otwartej właśnie w Gdańsku wystawie „Selekcja”. 86
    • Hajs, hajs, hajs 12 gru 2010, 12:00 Niedawno rapował o katastrofie smoleńskiej. Dla sukcesu zdecyduje się na wszystko? Tede – pierwszy polski raper, który zauważył, że muzyka to biznes – wraca z płytą „Notes 3D”. 90
    • Kicz ponadczasowy 12 gru 2010, 12:00 W czasach PRL Marek Piestrak chciał być polskim Stevenem Spielbergiem. Jednak po latach częściej jest porównywany do Eda Wooda. Jego filmy wciąż się ogląda, bo są tak złe, że aż dobre. 92
    • Instrukcja obsługi człowieka 12 gru 2010, 12:00 Wielu rzeczy mógłbym uniknąć, gdybym w odpowiednim czasie dostał instrukcję obsługi własnego ciała. 98
    • Święta Magdy Gessler - Tradycja 12 gru 2010, 12:00 Polska choinka musi być kolorowa i radosna, wywołująca emocje. Trwa moda na choinki jednokolorowe, która mi się nie podoba. Choinka ma cieszyć, więc musi być trochę kiczowata. 100
    • Święta Magdy Gessler - Kapusta z grzybami 12 gru 2010, 12:00 To danie wyjątkowe. Ja i moje dzieci co roku bardzo na nie czekamy. Kapusta z grzybami była popisową potrawą mojej mamy i chyba w takiej wersji, w jakiej ją pamiętam, jest nie do odtworzenia. Nie mam pojęcia, jakie czary odprawiała nad kapustą moja mama, ale to danie co roku... 102
    • Święta Magdy Gessler - Barszcz i zupa grzybowa 12 gru 2010, 12:00 W moim domu barszcz przyrządza się z pieczonych buraków. Nie ma mięsa, bo nie ma prawa mieć, ale są prawdziwki, które świetnie je zastępują i poza smakiem zmieniają również kolor barszczu. Robi się bardziej brunatny, bardziej wigilijny. 106
    • Święta Magdy Gessler - Ryba? Karp! 12 gru 2010, 12:00 Po podzieleniu się opłatkiem delektujemy się najlepszym śledziem na świecie, od którego w dużej mierze zależy udana wigilia. To bardzo trudne danie, niewiele osób potrafi je dobrze przygotować. Wyręczają nas supermarkety, gdzie można kupić formy filetowe, które zdecydowanie... 108
    • Święta Magdy Gessler - Prezenty! I coś słodkiego... 12 gru 2010, 12:00 Wigilijny deser jest szczególnie wyczekiwany przez dzieci, bo właśnie przed deserem pędzą pod choinkę po prezenty. Każdy podarunek musi być zapakowany ręcznie i z miłością. Stawianie pod choinką prezentów w torbach, w których je kupiliśmy, odziera je z indywidualności.... 110
    • Orła wrona nie pokona 12 gru 2010, 12:00 Zima wydobywa z nas to, co najgorsze? Uważajcie na dziką lustrację zimową. Oto kilka zasad, których trzeba się trzymać: 112
    • 13 grudnia, czyli jak działa Magiczna Zasłona 12 gru 2010, 12:00 Opis: Ten posępny zamek znamy wszyscy. To oczywiście wymarzona szkoła każdego malucha, czyli Hogwart. Trwają wakacje, więc Harry’ego Pottera akurat nie ma. Są natomiast uczniowie z kursów wakacyjnych, którymi szkoła dorabia sobie... 112
    • Świąteczna okazja 12 gru 2010, 12:00 Premier Donald Tusk, gdy ma pustą kasę, zawsze napada na ten zamek w królestwie, który jest najsłabiej broniony. 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany