Władca długów

Władca długów

Bill Gross zarządza majątkiem trzykrotnie większym niż roczne PKB polski, a swoją pozycję umacnia, gdy… wybuchają kryzysy. Liczą się z nim nawet w Białym Domu, bo systematycznie pomaga ratować dolara. Czy uratuje go również teraz i czy znów zarobi na tym fortunę?
O 8.30 każdego ranka William „Bill" Gross przekracza próg hotelu Marriott w kalifornijskim Newport Beach. O tej godzinie rozpoczynają się tam zajęcia jogi. Tradycyjnie joga uznawana jest za ćwiczenie umożliwiające odnalezienie harmonii między ciałem a duchem, ale Gross zamiast skupiać się na medytacji, myśli o pieniądzach. Twierdzi, że w trakcie ćwiczeń tworzy najlepsze strategie inwestycyjne. Realizuje je później w mieszczącej się nieopodal hotelu siedzibie Pimco. To jedna z największych na świecie firm inwestycyjnych, której zgromadzone w różnych subfunduszach aktywa warte są prawie 1,3 bln dolarów. Gross jest jej założycielem i naczelnym strategiem. Nie tylko planuje najważniejsze inwestycje, ale też angażuje się bezpośrednio w zarządzanie najważniejszym funduszem Pimco – Total Return Fund. Total Return Fund jest najważniejszy, bo łączy Pimco ze światem polityki. Tajemnicą poliszynela jest to, że Gross częściej niż z prywatnymi przedsiębiorcami robi interesy z rządem, któremu pomaga chronić Stany Zjednoczone przed bankructwem. Mówiąc prościej – pomaga w tym, aby rząd mógł możliwie tanio zaciągnąć nowe pożyczki na spłatę starych długów. Zarabia na państwowych obligacjach, na działaniach pomocowych dla systemu bankowego czy na pośredniczeniu w państwowych programach pobudzających gospodarkę. Dlatego to właśnie dystyngowani dżentelmeni z Białego Domu i z powiązanych z rządem instytucji finansowych są częstymi gośćmi w jego gabinecie. Dbają o utrzymanie z nim dobrych relacji, bo gdy trzeba awaryjnie wykupić jakieś „toksyczne aktywa", zdarza się, że Gross jest jedynym chętnym.

Viva Las Vegas!

Menedżerowie funduszy inwestycyjnych nie chwalą się wizytami w Las Vegas, odwiedzaniem kasyn i grą w karty. 66-letni obecnie Gross nigdy tego nie ukrywał. Twierdzi wręcz, że grając w blackjacka (popularne oczko), zrozumiał mechanizmy inwestowania. Jego pierwsze wizyty w kasynie w 1965 r. nie miały wiele wspólnego z hazardem. W czasie wakacyjnej przerwy dorabiał do studiów, serwisując maszyny do gry. Zarabiał 5 dolarów za godzinę, a zarobione pieniądze chciał „zainwestować" w gitarę, by ruszyć szlakiem The Rolling Stones. Dla oszczędności spał w samochodzie, mył się w jeziorze i golił na stacji benzynowej. Ponad rok później, po ukończeniu studiów psychologicznych, gdy prysły marzenia o karierze rockmana, ponownie przekroczył próg kasyna. Miał z sobą 200 dolarów, a za sobą lekturę grubych podręczników do gry i setki rozegranych amatorsko partii. Po czterech miesiącach 200 dolarów urosło do 10 tys., lecz Gross bardziej niż z gotówki cieszył się z tego, czego blackjack go nauczył. Z umiejętności zarządzania ryzykiem i alokowania kapitału. Ta kwalifikacja – bardziej niż stanie na głowie na zajęciach jogi – pozwoliła mu w 2000 r., już jako poważnemu inwestorowi, zrozumieć, że powinien kupić krótkoterminowe obligacje skarbowe. Wyczuł wtedy, że rząd zacznie wkrótce spłacać długi z nadwyżki budżetowej. Po kilku miesiącach odebrał 200 mln dolarów zysku. Do dzisiaj zalicza tę transakcję do swoich największych sukcesów, choć bardziej niż jednorazowe duże zyski ceni sobie ich stabilność. Total Return Fund od pięciu lat przynosi średnio prawie 8 proc. zysku rocznie i bije na głowę ogromną większość konkurentów. Jest też „kryzysoodporny”. Gdy w 2008 r. S&P500, indeks pięciuset największych amerykańskich firm, spadł aż o 38 proc., Gross zarobił prawie 5 proc. Zapewnia, że udało mu się to właśnie dzięki jodze. – W trakcie jogi instynktownie poczułem, że muszę unikać konwencjonalnego inwestowania w kredyty hipoteczne, które potem wywołały kryzys – mówi. Teraz wykupuje za bezcen skomplikowane instrumenty finansowe oparte na kredytach hipotecznych. Gwałtownie tracąc na wartości dwa lata temu, spowodowały falę kryzysu. Jednak Gross liczy na to, że działania rządu podciągną ich wartość.

Ta taktyka już przynosi efekty, a aktywa funduszu Total Return Fund regularnie rosną. Dziś wynoszą już ponad 250 mld dolarów, choć w grudniu 2009 r. było to jeszcze „tylko" 202 mld dolarów. Dla porównania – aktywa wszystkich polskich funduszy inwestycyjnych nie przekraczają 40 mld zł.

– Oczywiście zaliczałem też wpadki – przyznaje Gross w jednym z wywiadów. Nie wygląda jednak na zmartwionego, bo chociaż wpadki były spektakularne, to miały miejsce dawno: kilka lat po tym jak Gross w 1971 r. założył Pimco. – Przyszedł do mnie z prośbą o pożyczkę niejaki Warren Buffett z firmy Berkshire Hathaway. Stwierdziłem, że jego pomysły są zbyt ryzykowne, i odprawiłem go z kwitkiem. Rok później Sam Walton ściągnął mnie do Arkansas i pokazał mi swój pierwszy supermarket. Poprosił o 10 mln dolarów na rozbudowę. 10 mln przewyższało wartość całego jego biznesu, więc jego też spławiłem – wspomina Gross.

Nie odkrył w porę potencjału Buffetta, który jest teraz jednym z najbogatszych ludzi na ziemi, ani Waltona, który stworzył Wal-Mart, czyli największą sieć handlową świata. Dał za to pożyczkę firmie Itel z San Francisco, która upadła po sześciu miesiącach. Zgodził się kupić jej obligacje za 5 mld dolarów, bo – jak dzisiaj tłumaczy – naiwnie uwierzył, że firma, która ma wyłożoną perskimi dywanami siedzibę z widokiem na most Golden Gate i zatrudnia urodziwe asystentki, musi być wypłacalna. Od tamtej pory na ścianie jego gabinetu wisi portret Johna Morgana, założyciela banku J.P. Morgan. – Twierdził, że pożyczając komuś pieniądze, powinniśmy oceniać jego charakter, a nie stan posiadania – komentuje Gross.

Nowy standard

Specjaliści twierdzą, że Gross, inwestując na przełomie lat 70. i 80. w papiery dłużne, obudził rynek obligacji z letargu, a nawet zapobiegł jego całkowitemu załamaniu. Ostatnie 30 lat było dla niego złotym okresem. Aktywa, którymi zarządza Pimco, wzrosły aż 800 razy! I to mimo że Gross inwestował także w obligacje skompromitowanych firm, np. koncernu BP, któremu po wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej nikt już nie chciał pożyczać pieniędzy.

Teraz jednak Gross twierdzi, że masowa produkcja dolarów przez amerykański bank centralny zakończy okres prosperity na rynku obligacji, zwłaszcza obligacji skarbowych USA. – Najlepsze dni mają za sobą. 5 proc. rocznie to maksimum, które będzie można z nich wycisnąć – przekonuje Gross, którego zdaniem wszelkie zyski na obligacjach pochłonie wygenerowana przez Rezerwę Federalną inflacja. Inwestowania w lepiej oprocentowane obligacje eurolandu też unika. Jak twierdzi, ryzyko ma swoje granice. Uważa również, że światowa gospodarka po kryzysie finansowym nie będzie wyglądać różowo. Giełdy będą przynosić mniejsze zyski, a przedsiębiorstwa notować mniejsze obroty. Światowe PKB będzie rosło znacznie wolniej niż na początku wieku.

Źródło światowych kłopotów gospodarczych Gross widzi w wydarzeniach z 1971 r., kiedy prezydent Richard Nixon zniósł ostatecznie powiązanie dolara ze złotem. A także w przestawieniu się amerykańskiej gospodarki z produkcji na konsumpcję. – Musimy przestać zadrukowywać papier i zacząć produkować. Zastąpić tanie kredyty i obligacje skarbowe amerykańskimi samochodami, stalą, iPadami, samolotami, kukurydzą. Czymkolwiek, czego zechce świat – przekonuje. Nic jednak nie świadczy o tym, by Gross inwestor wierzył w to, co mówi Gross teoretyk. Ten pierwszy aktywnie wspiera kolejne programy „stymulowania" gospodarki przez państwo – w portfelu samego tylko Total Return Fund papiery rządu USA i jego agend to ponad 150 mld dolarów. Ci, którzy w Pimco trzymają swoje pieniądze, słyszą od Grossa zapewnienia: nasze strategie są bezpieczne, jesteśmy zabezpieczeni nawet przed inflacją!

Piwne rady dla sekretarza skarbu

Na waszyngtońskich salonach Gross uchodzi za szarą eminencję i nieformalnego „doradcę doradców" prezydenta Obamy. – Sukces na rynku państwowych obligacji opiera się na możliwości użycia groźby, że nie kupi się tego, co rząd chce sprzedać. Rząd jest w słabszej pozycji negocjacyjnej, Gross może więc forsować pomysły, które są dobre dla Pimco, ale niekoniecznie dla podatników – twierdzi Peter Cohan, właściciel firmy konsultingowej.

Niektórzy podejrzewają, że to właśnie Gross stał za decyzją, by wspomóc pieniędzmi podatników półprywatne instytucje hipoteczne Fannie Mae i Freddie Mac. Dzięki temu wzrosła wartość ich obligacji, na czym Pimco zarobiło ponad 1,7 mld dolarów. Teraz przekonuje, że państwo powinno je do końca znacjonalizować i pomóc obywatelom w spłacie kredytów hipotecznych. Zapewnia oczywiście, że te rady są całkowicie bezinteresowne, trudno jednak w to uwierzyć. Jak zgodnie twierdzą eksperci, ich realizacja byłaby zbawienna dla interesów Pimco, choć zabójcza dla amerykańskiego budżetu i dla amerykańskich podatników. Być może jednak właśnie je przedstawiał rok temu sekretarzowi skarbu USA Timothy’emu Geithnerowi, gdy ten zadzwonił do niego w trakcie transmisji meczu futbolowego. Gross chętnie opowiada, jak popijając kolejne piwa, udzielał mu przez 30 minut porad telefonicznych. Nigdy nie zdradził jednak, co konkretnie powiedział.

Sytuacja gospodarcza w USA wciąż jest bardzo niepewna. Przyszłość dolara stoi pod znakiem zapytania, bezrobocie mimo pakietów antykryzysowych rośnie, ludzie tracą domy, a banki i tak masowo upadają. W tym roku zamknięto ich już prawie 150 – najwięcej od 18 lat. Paliwem dla ledwo dyszącego rynku, lecz przede wszystkim ratunkiem dla państwowego budżetu są kolejne emisje obligacji, chętnie kupowanych właśnie przez Pimco. Bill Gross dobrze wie, że zdesperowany rząd nieraz jeszcze będzie błagał go o pomoc. – Gdyby Pimco nie istniało, rząd musiałby je wymyślić – podsumował znaczenie firmy jeden z analityków.

Okładka tygodnika WPROST: 51/2010
Więcej możesz przeczytać w 51/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • jola   IP
    a my mamy Balcerowicza i jak to wygląda taki amerykański ekonomista a zadłużył i położył gospodarkę Polski w 20 lat to co dziadowie przez wieki zbierali

    Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2010 (1454)

    • Sojusznik czy protegowany 12 gru 2010, 12:00 Na świecie zastanawiają się, jakie będą dalekosiężne skutki przecieków z WikiLeaks. U nas zastanawiać się nie trzeba. Już wiadomo. Wskutek wycieku nastąpiła zmiana filozofii naszej polityki zagranicznej. 4
    • Na skróty 12 gru 2010, 12:00 Prezydent na łowach – Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne – powiedział Bronisław Komorowski po spotkaniu z Barackiem Obamą.... 6
    • Wielkie Polowanie 12 gru 2010, 12:00 Bronisław Komorowski odniósł pierwszy dyplomatyczny sukces. Podczas wizyty w Waszyngtonie umówił się na polowanie z Barackiem Obamą. Polski prezydent postawił warunek. „Jeśli mamy iść na wielkie polowanie, to musimy mieć... 9
    • Breakdance w Ostrołęce 12 gru 2010, 12:00 Gdy zobaczyłem okładkę płyty „Tomasz Szymuś Orkiestra", myślałem, że to projekt charytatywny, a Szymuś to taki studencki Owsiak, który walczy o zniżki w barach mlecznych dla swoich kamratów z uniwerku. Okazało się, ze... 10
    • Bez znieczulenia 12 gru 2010, 12:00 Czas taryfy ulgowej się skończył. Leszek Balcerowicz nie jest już adwokatem rządu. Jest jego wybitnie surowym krytykiem. 16
    • Skok pulsu 12 gru 2010, 12:00 Cztery miesiące letargu i nagłe ożywienie – to najkrótsze podsumowanie prezydentury Bronisława Komorowskiego. Ale niewiele wskazuje na to, że po spotkaniach z Dmitrijem Miedwiediewem i Barackiem Obamą prezydent utrzyma tempo. 22
    • Zachód jest fikcją 12 gru 2010, 12:00 Wojna polsko-polska to okres wymiotów – ocenia wybitny historyk Norman Davies. 26
    • Sami swoi 12 gru 2010, 12:00 PiS i PJN są niczym potiomkinowskie wsie. Nieźle wyglądają oglądane z większej odległości. Jednak w rzeczywistości jedna z tych formacji właśnie została boleśnie upokorzona, a druga dostaje kosza za koszem. 32
    • Oświadczenie 12 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 35
    • Dyzma w mieście Zulusów 12 gru 2010, 12:00 W Wałbrzychu od dawna nikt już nie udaje. Wybory się kupuje, stołki obsadza swoimi. Działacze wymieszali się z lokalnymi mediami tak bardzo, że już nikt nie wie, kto z kim gra. I o co. 36
    • Obywatel Bałtroczyk 12 gru 2010, 12:00 Rolnik z Warmii nagrał się i puścił w radiu apel o niewybieranie skompromitowanego byłego prezydenta Olsztyna. Tak się zdarzyło po raz pierwszy w Polsce. I po raz pierwszy Bałtroczyk nie żartował. 40
    • Prezydencki komiks 12 gru 2010, 12:00 Wizyta pana prezydenta w USA dostarczyła materiału na kolejny rozdział komiksu „Sarmata prezydentem”. 46
    • Słodkie idee PJN 12 gru 2010, 12:00 Deklaracja PJN to dokument nadzwyczaj sympatyczny, tylko kompletnie niemożliwy do zrealizowania w polityce. 48
    • Atak Świętego Mikołaja 12 gru 2010, 12:00 Rozpylany w powietrzu aromat pieczonego ciasta, zapach igliwia oraz nastrojowa muzyka – to triki handlowców, którzy już od listopada starają się przekonać nas, że czas ruszyć na świąteczne zakupy. Siła marketingowej manipulacji jest tak wielka, że nawet połowę... 52
    • Swietłany, Ludmiły, Iriny 12 gru 2010, 12:00 Sprzątają nasze domy od świtu do nocy, nie dojadają i nie dosypiają, każdy uciułany grosz wysyłają do domu na Ukrainę. Choć teraz przed świętami słaniają się ze zmęczenia, nie narzekają na harówkę ani na wygórowane wymagania pracodawców. Socjologom, którzy zbadali, jak żyje im... 56
    • Szczęki 2010 12 gru 2010, 12:00 Po atakach rekinów w Szarm el-Szejk lekka panika. Ale winni są raczej ludzie, a nie rekiny. 60
    • Uśmiech, optymizm, praca, praca, praca 12 gru 2010, 12:00 "Wielki sukces książki Krzysztofa Ibisza! Widać, że jak pisze się z pasji, czytelnicy to doceniają. Oby tak dalej, a będziemy wszyscy zdrowi, szczęśliwi i wysportowani" – ogłosił prezenter na swojej stronie internetowej,... 62
    • Car futbolu 12 gru 2010, 12:00 To będzie opowieść o jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie. O korupcji i wielkich pieniądzach. Szef FIFA Sepp Blatter rządzi futbolem niczym wschodni satrapa – jego wola jest prawem. Organizacja, którą włada, to dziś prawdziwe mocarstwo. 66
    • Baron germański 12 gru 2010, 12:00 Młody, przystojny, bogaty, arystokrata, z piękną żoną. Niemcy za nim szaleją. Jeśli nie nastąpi polityczny kataklizm, baron Karl-Theodor zu Guttenberg będzie kolejnym kanclerzem. 70
    • Murdoch kontra Obama 12 gru 2010, 12:00 Tym razem odpowiedź będzie bez niuansów. Nie przesadziła. Prawda jest bowiem taka, że to nie Biały Dom zdecydował się wypowiedzieć wojnę kanałowi Ruperta Murdocha za to, że kanał ów wykazał się dziennikarską dociekliwością. Nie:... 72
    • Lew podnosi głowę 12 gru 2010, 12:00 Nawet przywódcy państw arabskich namawiali USA na zbombardowanie Iranu, by „uciąć głowę węża”. Świat się boi, że Teheran chce wyprodukować broń nuklearną. 74
    • Euro – stary pieniądz 12 gru 2010, 12:00 Ewentualny upadek euro nie opłaci się nikomu. Ale w czasach, gdy zaczyna o nim mówić nawet kanclerz Angela Merkel, coraz trudniej go wykluczyć. 76
    • Władca długów 12 gru 2010, 12:00 Bill Gross zarządza majątkiem trzykrotnie większym niż roczne PKB polski, a swoją pozycję umacnia, gdy… wybuchają kryzysy. Liczą się z nim nawet w Białym Domu, bo systematycznie pomaga ratować dolara. Czy uratuje go również teraz i czy znów zarobi na tym fortunę? 80
    • Nie drażnić limfocytów! 12 gru 2010, 12:00 Choć nadciśnienie tętnicze dotyka 30 proc. dorosłych ludzi, jego przyczyny wciąż są dla naukowców tajemnicą. Jej rąbka uchyla polski badacz prof. Tomasz Guzik, alergolog. Co alergolog może wiedzieć o nadciśnieniu? Na tyle dużo, by dokonać ważnego odkrycia w tej dziedzinie. 84
    • Dziewięć lat po „Pasji” 12 gru 2010, 12:00 W 2001 roku pokazała „Pasję”, fotografię męskich genitaliów wkomponowanych w krzyż. Później był wielki skandal, wieloletni proces, wreszcie uniewinnienie. Dorota Nieznalska rozlicza się z tym czasem na otwartej właśnie w Gdańsku wystawie „Selekcja”. 86
    • Hajs, hajs, hajs 12 gru 2010, 12:00 Niedawno rapował o katastrofie smoleńskiej. Dla sukcesu zdecyduje się na wszystko? Tede – pierwszy polski raper, który zauważył, że muzyka to biznes – wraca z płytą „Notes 3D”. 90
    • Kicz ponadczasowy 12 gru 2010, 12:00 W czasach PRL Marek Piestrak chciał być polskim Stevenem Spielbergiem. Jednak po latach częściej jest porównywany do Eda Wooda. Jego filmy wciąż się ogląda, bo są tak złe, że aż dobre. 92
    • Instrukcja obsługi człowieka 12 gru 2010, 12:00 Wielu rzeczy mógłbym uniknąć, gdybym w odpowiednim czasie dostał instrukcję obsługi własnego ciała. 98
    • Święta Magdy Gessler - Tradycja 12 gru 2010, 12:00 Polska choinka musi być kolorowa i radosna, wywołująca emocje. Trwa moda na choinki jednokolorowe, która mi się nie podoba. Choinka ma cieszyć, więc musi być trochę kiczowata. 100
    • Święta Magdy Gessler - Kapusta z grzybami 12 gru 2010, 12:00 To danie wyjątkowe. Ja i moje dzieci co roku bardzo na nie czekamy. Kapusta z grzybami była popisową potrawą mojej mamy i chyba w takiej wersji, w jakiej ją pamiętam, jest nie do odtworzenia. Nie mam pojęcia, jakie czary odprawiała nad kapustą moja mama, ale to danie co roku... 102
    • Święta Magdy Gessler - Barszcz i zupa grzybowa 12 gru 2010, 12:00 W moim domu barszcz przyrządza się z pieczonych buraków. Nie ma mięsa, bo nie ma prawa mieć, ale są prawdziwki, które świetnie je zastępują i poza smakiem zmieniają również kolor barszczu. Robi się bardziej brunatny, bardziej wigilijny. 106
    • Święta Magdy Gessler - Ryba? Karp! 12 gru 2010, 12:00 Po podzieleniu się opłatkiem delektujemy się najlepszym śledziem na świecie, od którego w dużej mierze zależy udana wigilia. To bardzo trudne danie, niewiele osób potrafi je dobrze przygotować. Wyręczają nas supermarkety, gdzie można kupić formy filetowe, które zdecydowanie... 108
    • Święta Magdy Gessler - Prezenty! I coś słodkiego... 12 gru 2010, 12:00 Wigilijny deser jest szczególnie wyczekiwany przez dzieci, bo właśnie przed deserem pędzą pod choinkę po prezenty. Każdy podarunek musi być zapakowany ręcznie i z miłością. Stawianie pod choinką prezentów w torbach, w których je kupiliśmy, odziera je z indywidualności.... 110
    • Orła wrona nie pokona 12 gru 2010, 12:00 Zima wydobywa z nas to, co najgorsze? Uważajcie na dziką lustrację zimową. Oto kilka zasad, których trzeba się trzymać: 112
    • 13 grudnia, czyli jak działa Magiczna Zasłona 12 gru 2010, 12:00 Opis: Ten posępny zamek znamy wszyscy. To oczywiście wymarzona szkoła każdego malucha, czyli Hogwart. Trwają wakacje, więc Harry’ego Pottera akurat nie ma. Są natomiast uczniowie z kursów wakacyjnych, którymi szkoła dorabia sobie... 112
    • Świąteczna okazja 12 gru 2010, 12:00 Premier Donald Tusk, gdy ma pustą kasę, zawsze napada na ten zamek w królestwie, który jest najsłabiej broniony. 114

    ZKDP - Nakład kontrolowany