Hajs, hajs, hajs

Hajs, hajs, hajs

Niedawno rapował o katastrofie smoleńskiej. Dla sukcesu zdecyduje się na wszystko? Tede – pierwszy polski raper, który zauważył, że muzyka to biznes – wraca z płytą „Notes 3D”.
Nikt się nie dziwi, gdy Jay-Z powtarza: „To ja jestem biznesem", 50 Cent tytułuje swoją multiplatynową płytę „Get Rich or Die Trying", a Snoop Dogg przyznaje, że najważniejsze w życiu są drogie kobiety i jeszcze droższe samochody. Amerykańscy raperzy od dawna zarabiają miliony, noszą drogą biżuterię i chwalą się wartymi fortunę rezydencjami w Hollywood. Jednak dla wielu polskich fanów rap wciąż powinien być domeną wykluczonych, pieniądze pozostają w nim tematem tabu. To dlatego w dwudziestoletniej historii gatunku w Polsce trudno znaleźć wykonawcę, który byłby krytykowany równie zajadle jak Tede. Tede, właściwie Jacek Graniecki, sprzedał setki tysięcy płyt, nagrał albumy, które stały się kamieniami milowymi w rozwoju gatunku, jak „Nastukafszy..." (1999) czy „S.P.O.R.T." (2001), współpracował z czołówką polskiej sceny hiphopowej – m.in. Sokołem, Pono i Abradabem. Był na tyle popularny, że stał się jednym z pierwszych raperów, którzy zostali dopuszczeni do mainstreamu, a z czasem stał się częścią muzycznego establishmentu. Jako pierwszy zrozumiał, że muzyka może być dobrym biznesem, założył wytwórnię Wielkie Joł, która odpowiada m.in. za sukces Sistars, zaczął sprzedawać ubrania, pojawił się nawet w reklamie. Pokazuje się w programach telewizyjnych, był jurorem w „Fabryce gwiazd", od paru lat prowadzi w TVN Turbo program „Operacja tuning”, wystąpił w „Zagadkowej blondynce” i zagrał w serialu „Niania”. Reporterzy tabloidów fotografują go na branżowych imprezach, portale plotkarskie ze szczegółami relacjonowały jego romanse z popularnymi aktorkami (m.in. Weroniką Rosati; ostatnio wiązano go także z Dorotą Gardias). Nic dziwnego, że w środowisku ortodoksyjnych raperów uchodzi za zdrajcę.

Chłopak z dobrego domu

Eksplozja popularności rapu w połowie lat 90. dała fanom tej muzyki to, co kiedyś punk rock pokoleniu Jarocina: proste, zaangażowane społecznie teksty i jasne hasła – przede wszystkim żadnych kompromisów. Zwłaszcza w związku z pieniędzmi. – Kiedy zaczynałem, nikt w Polsce nie myślał, że rap może stać się profesją, źródłem dochodów. A ja nie widzę nic złego w tym, że chcę zarabiać na muzyce – mówi Graniecki.

Na początku lat 90. mieszkał na warszawskim Służewcu, chodził do liceum i zajmował tym, czym większość jego kolegów z osiedla – jeździł na deskorolce, wystawał na klatkach schodowych, palił marihuanę i nagrywał swoje pierwsze rymy na magnetofon. – Wracało się ze szkoły, rzucało plecak w kąt i na klatkę na gibona. Na myślenie o nauce nie było czasu – wspomina. A jednak już wtedy odstawał od wizerunku stereotypowego rapera, który w swoich piosenkach opowiada o trudnym dzieciństwie, biedzie. Pod wpływem rodziców (oboje są prawnikami) zdał maturę, poszedł na dziennikarstwo. Między innymi dlatego zdaniem części środowiska od początku pozował na kogoś, kim nie jest, nie pasował do kręgu ludzi wykluczonych, którzy chcieli mieć hip-hop na własność. Takie zarzuty najdosadniej formułował będący w konflikcie z Granieckim Peja. Gdy Tede nagrywał płytę „3H – hajs, hajs, hajs" (2003), Peja wspominał trudne doświadczenia z dzieciństwa, w piosenkach i licznych wywiadach podkreślał, że reprezentuje tych, którym dotąd nie dawano głosu.

– Nigdy nie próbowałem nikogo oszukać. Nie mówiłem, że jestem z biednego domu, że nie miałem na życie – mówi Graniecki. – Ale wielu raperów z patologii robi coś, co ma być przykładem dla innych. Rozumiem i szanuję to, że ktoś miał ciężkie dzieciństwo. Ale chwalenie się innym, że cię ojciec ganiał z siekierą, to już przesada. Chcąc nie chcąc, edukujemy ludzi, którzy nas słuchają, więc pokazujmy im coś pozytywnego – dodaje.

Niech mówią, że się sprzedałem

Im głośniejsza była krytyka, z tym większa przekorą odpowiadał Tede. – Sprzedałem się już tyle razy, że w końcu sam się musiałem kupić i założyłem wytwórnię. Nigdy nie byłem takim idiotą, aby w jakimkolwiek kawałku zadeklarować, że nie wezmę za to pieniędzy. Jeśli wydajesz płytę, ona rozchodzi się w 100 tys. egzemplarzy i mówisz, że nie chcesz za to ani grosza, bo robisz to dla chłopaków z bloku, to jesteś kretynem – mówi Graniecki.

Za jeden koncert bierze nawet 10 tys. zł, wydaje po dwie płyty rocznie, koncertuje i bez przerwy nagrywa. Ma też kolejne propozycje od stacji telewizyjnych. – Moja przygoda z telewizją na pewno będzie trwała. To bardzo fajna sprawa, lubię to i nie rozumiem, dlaczego miałbym z tego rezygnować. Za „Fabrykę gwiazd" kupiłem sobie nowy samochód. Umówiłem się z producentami, żeby zapłacili mi całość po zakończeniu programu, i pod choinkę kupiłem sobie bmw siódemkę – opowiada. – Muzyka to moja największa pasja i główna działalność, ale wokół niej mogę budować także inne rzeczy – dodaje.

Na przykład markę odzieżową PLNY Textylia. To był jeden z pierwszych pomysłów Granieckiego na biznes. – Zacząłem w 1998 r. i oczywiście od razu usłyszałem, że jestem idiota, choć dziś wielu raperów się tym zajmuje i wszystko jest OK – opowiada. Od 2005 r. Graniecki współpracuje z Michałem Rejentem, właścicielem sieci sklepów internetowych z odzieżą. – Jacek nie miał czasu się tym zajmować, więc weszliśmy w spółkę. On daje pomysły, ja zajmuję się produkcją i dystrybucją – mówi Rejent i przyznaje, że na razie PLNY są dostępne przede wszystkim w dystrybucji internetowej.

Tede lubi zarabiać do tego stopnia, że w 2003 r. nagrał płytę pod wiele mówiącym tytułem „3H – hajs, hajs, hajs". Było to alternatywne rozwinięcie skrótu 3H (hardcore hip-hop), kojarzonego dotychczas z formacją Warszafski Deszcz. Rok później rozpoczął się jego słynny konflikt z Onarem, który formułował zarzuty wypowiadane wcześniej przez część środowiska: – Tede to oszust, a jego muzyka pozbawiona jest przekazu, bo zaślepiają go pieniądze.

– Większość kolesi, którzy zarzucają mi, że w mojej muzyce nie ma przekazu, w kółko nawija o tym samym: bądź lojalny wobec kolegów, nie oszukuj, dekalog normalnie. Takie rzeczy są chyba jasne? – mówi Graniecki. Każda kolejna jego aktywność spotyka się z krytyką, zwłaszcza że zajmuje się rzeczami, które są sprzeczne z etosem rodzimego rapera. Współpracuje z gwiazdami pop, wypowiada się na tematy związane z polityką. – Oglądam telewizje informacyjne jak kiedyś MTV – mówi. Kiedy pojawia się w radiu Tok FM, aby komentować wydarzenia polityczne, fani zarzucają mu koniunkturalizm i megalomanię. Jeden z internautów na forum Hip-hop.pl pisał: „Najpierw się sprzedał, a teraz włazi w tyłek politykom". Na poprzedniej płycie „Fuck Tede/Glam Rap" Tede posunął się do tego, że rapował o katastrofie smolenskiej w utworze „Dokąd idziesz, Polsko?". Towarzyszyła mu popowa gwiazdka Natalia Lesz.

Mimo krytyki wciąż chce współpracować z popowymi wykonawcami, również tymi, na których wychowywało się pokolenie jego rodziców. – Moim marzeniem jest nagranie piosenki z Irkiem Dudkiem, chciałem też zrobić płytę z piosenkami Seweryna Krajewskiego, ale nie dał się namówic. Ja jestem przede wszystkim muzykiem i cały czas myślę, co by tu zrobić, co nagrać. Idę własną drogą i niech mówią, że się sprzedałem. Gdybym mieszkał za oceanem, to miałbym biuro na 80. piętrze, a jeszcze pięć pięter wyżej byłby mój apartament. To by dopiero była sprzedaż.

Okładka tygodnika WPROST: 51/2010
Więcej możesz przeczytać w 51/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
 5
  • Kebab IP
    Z większością postu się zgadzam, ale Tede w kawału \"Dokąd idziesz Polsko?\" nie rapuje o katastrofie smoleńskiej, tylko o mentalności Polaków. Na pewno nie można powiedzieć, że zrobił to pod publikę, bo jednak krytykując mentalność ludzi nie wejdzie w ich łaski. Tylko kumaci to zrozumieją i Tede liczy na takich fanów. Post ogólnie sensowny, ale najpierw radzę dokładnie przesłuchać kawałek.
    • ..... IP
      Nie znasz się - nie pisz, prosta zasada. Kawałek Tedego \"Dokąd idziesz Polsko?\", to samo piękno wręcz, a nie to, co pisze autor-idiota tego gniota.
      • The Gamer IP
        \"Ci politycy, żołnierze - to samo było z papieżem...\"
        • Edzio WWA IP
          Co za osioł to pisał?! Tede nie rapował o żadnej katastrofie smoleńskiej! Nie pada tam (w piosence) ani jedna wzmianka o tej tragedii! Piosenka mówi o nas jako o narodzie, że w trudnych sytuacjach umiemy się łączyć i wspierać by po chwili znów się nienawidzić! Jakby szanowny Pan/Pani pisząc ten artykuł przesłuchał choć raz utwór wiedziałby o czym jest!

          Spis treści tygodnika Wprost nr 51/2010 (1454)

          • Sojusznik czy protegowany 12 gru 2010, 12:00 Na świecie zastanawiają się, jakie będą dalekosiężne skutki przecieków z WikiLeaks. U nas zastanawiać się nie trzeba. Już wiadomo. Wskutek wycieku nastąpiła zmiana filozofii naszej polityki zagranicznej. 4
          • Na skróty 12 gru 2010, 12:00 Prezydent na łowach – Jeśli mamy razem iść na wielkie polowanie, to najpierw musimy mieć pewność, że nasz dom, nasze kobiety, nasze dzieci są bezpieczne – powiedział Bronisław Komorowski po spotkaniu z Barackiem Obamą.... 6
          • Wielkie Polowanie 12 gru 2010, 12:00 Bronisław Komorowski odniósł pierwszy dyplomatyczny sukces. Podczas wizyty w Waszyngtonie umówił się na polowanie z Barackiem Obamą. Polski prezydent postawił warunek. „Jeśli mamy iść na wielkie polowanie, to musimy mieć... 9
          • Breakdance w Ostrołęce 12 gru 2010, 12:00 Gdy zobaczyłem okładkę płyty „Tomasz Szymuś Orkiestra", myślałem, że to projekt charytatywny, a Szymuś to taki studencki Owsiak, który walczy o zniżki w barach mlecznych dla swoich kamratów z uniwerku. Okazało się, ze... 10
          • Bez znieczulenia 12 gru 2010, 12:00 Czas taryfy ulgowej się skończył. Leszek Balcerowicz nie jest już adwokatem rządu. Jest jego wybitnie surowym krytykiem. 16
          • Skok pulsu 12 gru 2010, 12:00 Cztery miesiące letargu i nagłe ożywienie – to najkrótsze podsumowanie prezydentury Bronisława Komorowskiego. Ale niewiele wskazuje na to, że po spotkaniach z Dmitrijem Miedwiediewem i Barackiem Obamą prezydent utrzyma tempo. 22
          • Zachód jest fikcją 12 gru 2010, 12:00 Wojna polsko-polska to okres wymiotów – ocenia wybitny historyk Norman Davies. 26
          • Sami swoi 12 gru 2010, 12:00 PiS i PJN są niczym potiomkinowskie wsie. Nieźle wyglądają oglądane z większej odległości. Jednak w rzeczywistości jedna z tych formacji właśnie została boleśnie upokorzona, a druga dostaje kosza za koszem. 32
          • Oświadczenie 12 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 35
          • Dyzma w mieście Zulusów 12 gru 2010, 12:00 W Wałbrzychu od dawna nikt już nie udaje. Wybory się kupuje, stołki obsadza swoimi. Działacze wymieszali się z lokalnymi mediami tak bardzo, że już nikt nie wie, kto z kim gra. I o co. 36
          • Obywatel Bałtroczyk 12 gru 2010, 12:00 Rolnik z Warmii nagrał się i puścił w radiu apel o niewybieranie skompromitowanego byłego prezydenta Olsztyna. Tak się zdarzyło po raz pierwszy w Polsce. I po raz pierwszy Bałtroczyk nie żartował. 40
          • Prezydencki komiks 12 gru 2010, 12:00 Wizyta pana prezydenta w USA dostarczyła materiału na kolejny rozdział komiksu „Sarmata prezydentem”. 46
          • Słodkie idee PJN 12 gru 2010, 12:00 Deklaracja PJN to dokument nadzwyczaj sympatyczny, tylko kompletnie niemożliwy do zrealizowania w polityce. 48
          • Atak Świętego Mikołaja 12 gru 2010, 12:00 Rozpylany w powietrzu aromat pieczonego ciasta, zapach igliwia oraz nastrojowa muzyka – to triki handlowców, którzy już od listopada starają się przekonać nas, że czas ruszyć na świąteczne zakupy. Siła marketingowej manipulacji jest tak wielka, że nawet połowę... 52
          • Swietłany, Ludmiły, Iriny 12 gru 2010, 12:00 Sprzątają nasze domy od świtu do nocy, nie dojadają i nie dosypiają, każdy uciułany grosz wysyłają do domu na Ukrainę. Choć teraz przed świętami słaniają się ze zmęczenia, nie narzekają na harówkę ani na wygórowane wymagania pracodawców. Socjologom, którzy zbadali, jak żyje im... 56
          • Szczęki 2010 12 gru 2010, 12:00 Po atakach rekinów w Szarm el-Szejk lekka panika. Ale winni są raczej ludzie, a nie rekiny. 60
          • Uśmiech, optymizm, praca, praca, praca 12 gru 2010, 12:00 "Wielki sukces książki Krzysztofa Ibisza! Widać, że jak pisze się z pasji, czytelnicy to doceniają. Oby tak dalej, a będziemy wszyscy zdrowi, szczęśliwi i wysportowani" – ogłosił prezenter na swojej stronie internetowej,... 62
          • Car futbolu 12 gru 2010, 12:00 To będzie opowieść o jednym z najpotężniejszych ludzi na świecie. O korupcji i wielkich pieniądzach. Szef FIFA Sepp Blatter rządzi futbolem niczym wschodni satrapa – jego wola jest prawem. Organizacja, którą włada, to dziś prawdziwe mocarstwo. 66
          • Baron germański 12 gru 2010, 12:00 Młody, przystojny, bogaty, arystokrata, z piękną żoną. Niemcy za nim szaleją. Jeśli nie nastąpi polityczny kataklizm, baron Karl-Theodor zu Guttenberg będzie kolejnym kanclerzem. 70
          • Murdoch kontra Obama 12 gru 2010, 12:00 Tym razem odpowiedź będzie bez niuansów. Nie przesadziła. Prawda jest bowiem taka, że to nie Biały Dom zdecydował się wypowiedzieć wojnę kanałowi Ruperta Murdocha za to, że kanał ów wykazał się dziennikarską dociekliwością. Nie:... 72
          • Lew podnosi głowę 12 gru 2010, 12:00 Nawet przywódcy państw arabskich namawiali USA na zbombardowanie Iranu, by „uciąć głowę węża”. Świat się boi, że Teheran chce wyprodukować broń nuklearną. 74
          • Euro – stary pieniądz 12 gru 2010, 12:00 Ewentualny upadek euro nie opłaci się nikomu. Ale w czasach, gdy zaczyna o nim mówić nawet kanclerz Angela Merkel, coraz trudniej go wykluczyć. 76
          • Władca długów 12 gru 2010, 12:00 Bill Gross zarządza majątkiem trzykrotnie większym niż roczne PKB polski, a swoją pozycję umacnia, gdy… wybuchają kryzysy. Liczą się z nim nawet w Białym Domu, bo systematycznie pomaga ratować dolara. Czy uratuje go również teraz i czy znów zarobi na tym fortunę? 80
          • Nie drażnić limfocytów! 12 gru 2010, 12:00 Choć nadciśnienie tętnicze dotyka 30 proc. dorosłych ludzi, jego przyczyny wciąż są dla naukowców tajemnicą. Jej rąbka uchyla polski badacz prof. Tomasz Guzik, alergolog. Co alergolog może wiedzieć o nadciśnieniu? Na tyle dużo, by dokonać ważnego odkrycia w tej dziedzinie. 84
          • Dziewięć lat po „Pasji” 12 gru 2010, 12:00 W 2001 roku pokazała „Pasję”, fotografię męskich genitaliów wkomponowanych w krzyż. Później był wielki skandal, wieloletni proces, wreszcie uniewinnienie. Dorota Nieznalska rozlicza się z tym czasem na otwartej właśnie w Gdańsku wystawie „Selekcja”. 86
          • Hajs, hajs, hajs 12 gru 2010, 12:00 Niedawno rapował o katastrofie smoleńskiej. Dla sukcesu zdecyduje się na wszystko? Tede – pierwszy polski raper, który zauważył, że muzyka to biznes – wraca z płytą „Notes 3D”. 90
          • Kicz ponadczasowy 12 gru 2010, 12:00 W czasach PRL Marek Piestrak chciał być polskim Stevenem Spielbergiem. Jednak po latach częściej jest porównywany do Eda Wooda. Jego filmy wciąż się ogląda, bo są tak złe, że aż dobre. 92
          • Instrukcja obsługi człowieka 12 gru 2010, 12:00 Wielu rzeczy mógłbym uniknąć, gdybym w odpowiednim czasie dostał instrukcję obsługi własnego ciała. 98
          • Święta Magdy Gessler - Tradycja 12 gru 2010, 12:00 Polska choinka musi być kolorowa i radosna, wywołująca emocje. Trwa moda na choinki jednokolorowe, która mi się nie podoba. Choinka ma cieszyć, więc musi być trochę kiczowata. 100
          • Święta Magdy Gessler - Kapusta z grzybami 12 gru 2010, 12:00 To danie wyjątkowe. Ja i moje dzieci co roku bardzo na nie czekamy. Kapusta z grzybami była popisową potrawą mojej mamy i chyba w takiej wersji, w jakiej ją pamiętam, jest nie do odtworzenia. Nie mam pojęcia, jakie czary odprawiała nad kapustą moja mama, ale to danie co roku... 102
          • Święta Magdy Gessler - Barszcz i zupa grzybowa 12 gru 2010, 12:00 W moim domu barszcz przyrządza się z pieczonych buraków. Nie ma mięsa, bo nie ma prawa mieć, ale są prawdziwki, które świetnie je zastępują i poza smakiem zmieniają również kolor barszczu. Robi się bardziej brunatny, bardziej wigilijny. 106
          • Święta Magdy Gessler - Ryba? Karp! 12 gru 2010, 12:00 Po podzieleniu się opłatkiem delektujemy się najlepszym śledziem na świecie, od którego w dużej mierze zależy udana wigilia. To bardzo trudne danie, niewiele osób potrafi je dobrze przygotować. Wyręczają nas supermarkety, gdzie można kupić formy filetowe, które zdecydowanie... 108
          • Święta Magdy Gessler - Prezenty! I coś słodkiego... 12 gru 2010, 12:00 Wigilijny deser jest szczególnie wyczekiwany przez dzieci, bo właśnie przed deserem pędzą pod choinkę po prezenty. Każdy podarunek musi być zapakowany ręcznie i z miłością. Stawianie pod choinką prezentów w torbach, w których je kupiliśmy, odziera je z indywidualności.... 110
          • Orła wrona nie pokona 12 gru 2010, 12:00 Zima wydobywa z nas to, co najgorsze? Uważajcie na dziką lustrację zimową. Oto kilka zasad, których trzeba się trzymać: 112
          • 13 grudnia, czyli jak działa Magiczna Zasłona 12 gru 2010, 12:00 Opis: Ten posępny zamek znamy wszyscy. To oczywiście wymarzona szkoła każdego malucha, czyli Hogwart. Trwają wakacje, więc Harry’ego Pottera akurat nie ma. Są natomiast uczniowie z kursów wakacyjnych, którymi szkoła dorabia sobie... 112
          • Świąteczna okazja 12 gru 2010, 12:00 Premier Donald Tusk, gdy ma pustą kasę, zawsze napada na ten zamek w królestwie, który jest najsłabiej broniony. 114

          ZKDP - Nakład kontrolowany