Tajemnice betlejemskiej nocy

Tajemnice betlejemskiej nocy

Czy Maria rzeczywiście była dziewicą? Czy Gwiazda Betlejemska to była kometa? Czego przestraszył się Herod? Ilu było mędrców – trzech, a może sześciu? I kiedy przyszli do Betlejem?
Ta historia wydarzyła się w pewną chłodną noc, nieco ponad dwa tysiące lat temu. Pastuszek, siedzący pod drzewem nieopodal Betlejem, ujrzał na horyzoncie starszego jegomościa. Cieśla w towarzystwie młodej, oczekującej dziecka żony przemierzają judzkie wzgórza. Nie mają wyjścia – od kilkudziesięciu lat Palestyna znajduje się pod panowaniem Rzymu, a cesarz Oktawian August zarządza spis ludności. Gdy para dociera do Betlejem, okazuje się, że nie ma miejsca, gdzie mogliby się zatrzymać. Gospoda jest przepełniona, ludzie śpią na ulicach. Ale przecież cieśla nie może pozwolić, by oczekująca rozwiązania żona spała na ulicy pod murem. Tuż za miastem znajdują więc pasterską szopę. Młoda matka rodzi w sianie, a noworodek spoczywa w żłobie.Historia o narodzeniu Jezusa Chrystusa to opowieść, która doczekała się niezliczonych artystycznych przedstawień i którą znają wszyscy. Ale jak było naprawdę? Co o tych wydarzeniach wiedzą historycy? Główne źródło – Biblia – nie jest jednoznaczne. O Narodzeniu Pańskim pisze tylko dwóch z czterech ewangelistów: Łukasz i Mateusz, ale nawet ich opowieści znacznie różnią się od siebie.

Anioł i dziewica

Mateusz dokładnie opisuje rodowód Jezusa, wymienia kolejne pokolenia od Abrahama, by zaraz potem przejść do drażliwej sprawy, czyli do cudownej ciąży Marii. Łukasz w swojej narracji dodaje zapowiedź przyjścia na świat Jana, którego matka była w tak podeszłym wieku, że jej ciąża również była cudem.

Łukasz jako jedyny opowiada też historię o zwiastowaniu. Pewnego dnia u „Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef" pojawia się anioł Gabriel, by zapowiedzieć, że urodzi syna, któremu da na imię Jezus. Maria odpowiada: „Jakże się to stanie, skoro nie mam męża?”. Brzmi to nielogicznie, ale wyjaśnienie jest proste. Ówczesne małżeństwa były dwuetapowe. Kobieta była najpierw „ślubowana”, czyli obiecywana mężczyźnie. Dopiero po jakimś czasie, gdy zaczynali mieszkać razem, małżeństwo uznawano za zawarte i dopiero wtedy dochodziło do jego konsumpcji. Ślubowanie, w przeciwieństwie do dzisiejszych zaręczyn, było jednak wiążące.

To dlatego Mateusz opisuje dramatyczne chwile w życiu Józefa, którego przyszła (ślubowana!) żona „znalazła się brzemienną". Dla starego cieśli sprawa wyglądała prosto: dziewczyna zaszła w ciążę, zanim zamieszkała ze swoim prawowitym mężem, nikt nie miałby więc wątpliwości co do jej prowadzenia się. Józef był jednak poczciwym człowiekiem, więc zamiast ukamienować swoją wybrankę, zamierzał „oddalić ją potajemnie”. We śnie przyszedł do niego anioł, by uspokoić go, że „to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego”. Mateusz nie pozostawia wątpliwości: Maria pozostała dziewicą aż do rozwiązania.

W narracji obydwu ewangelistów widać różnice, ale według Kościoła tylko pozornie opowiadają dwie różne historie. – To ta sama opowieść, oparta na wspomnieniach rodzinnych. Łukasz czerpał ze wspomnień rodziny Marii, Mateusz zaś oparł się na rodzinie Józefa – wyjaśnia biblista, prof. Michał Wojciechowski. Trudno dziś przekonać niewierzącego, że tak rzeczywiście było, bo też poza relacjami ewangelistów nie ma żadnych dowodów na niepokalane poczęcie. Jeszcze w czasach Jezusa pojawiały się i takie opinie, że historię o dziewictwie matki opowiadał sam Jezus, by uwiarygodnić swoje posłannictwo.

Człowiek o imieniu Jezus

O dziewictwo Marii trwa zresztą nieustająca wojna. Czy była w ogóle dziewicą i czy pozostała nią także po porodzie, jak wierzą prawosławni? Badacz Pisma Świętego Raymond Brown w swojej książce „The Birth of the Messiah" zwrócił uwagę, że hebrajskie słowo „dziewica” należałoby przełożyć raczej jako „młoda dziewczyna”. Ale kiedy w latach 50. postąpili tak anglojęzyczni tłumacze, dochodziło nawet do palenia nowego wydania Biblii.

Z kolei John Barclay, biblista z Uniwersytetu w Durham, tłumaczy w rozmowie z tygodnikiem „Time", że dziewictwo Marii jest uzasadnione teologicznie: „Jeśli wierni będą bronić czegokolwiek w historiach o Bożym Narodzeniu, to właśnie tego”. Jest to zresztą istotne także z innego powodu. Pozostali ewangeliści jednoznacznie udowadniają, że Jezus był synem Boga dopiero w momencie swojej śmierci na krzyżu i zmartwychwstania. Dla Łukasza i Mateusza boskość Jezusa jest oczywista od momentu narodzin, właśnie dlatego że Maryja była dziewicą. Prof. Deirdre Good, badacz Nowego Testamentu z General Theological Seminary w Nowym Jorku, tłumaczy: – Dzięki interwencji Stwórcy Jezus był zarówno Bogiem, jak i człowiekiem od samego początku.

Gdzie był Józef

Rozwiązanie nastąpiło nie w Nazarecie, ale – tu obydwaj ewangeliści są zgodni – w Betlejem. Para wyruszyła tam, by wziąć udział w spisie ludności. Według tradycyjnych przekazów Maria urodziła w stajence, wśród zwierząt hodowlanych. Nie jest to ścisły opis, była to bowiem prawdopodobnie grota, którą pasterze zaadaptowali na swoje potrzeby, co było dość częste w tamtych czasach. Dziś w Betlejem możemy zresztą oglądać właśnie Grotę Narodzenia.

Nie jest jasne, czy Józef był przy narodzinach. Jego imię nie pada w obu ewangeliach we fragmentach opisujących narodziny. Wśród wielu nowotestamentowych apokryfów znajdziemy wiele tzw. ewangelii dzieciństwa, które starają się wypełnić lukę w życiorysie Jezusa.

Jedna z nich, nazwana Ewangelią Pseudo-Mateusza (powstała w pierwszych wiekach naszej ery), opisuje Józefa, który wybrał się do Betlejem po położną. Tutaj także znajdujemy pierwsze wzmianki o zwierzętach towarzyszących narodzinom. Wbrew obrazowi, jaki utrwalił się w „stajenkowej" kulturze w naszych kościołach, Łukasz nie wspomina ani słowem o obecności zwierząt. Według tego ewangelisty Maryja położyła noworodka w żłobie. W tamtych czasach słowo „żłób” nie oznaczało mebla podobnego do kołyski, ale raczej prymitywny karmnik – kilka poskładanych kawałków drewna.

Historia ze żłobem jest możliwa, bo choć żłób nie był „na wyposażeniu" grot pasterskich, ale jedynie pomieszczeń, w których trzymano większe bydło, „w okolicy Betlejem znaleziono żłób jedynie w tej grocie, którą wcześniej przyjęto za Jezusową” – tak pisze ks. Tomasz Jelonek w książce „36 spotkań z Ziemią Świętą”.

Gwiazda Betlejemska

Narodzinom Jezusa miało towarzyszyć niezwykłe zjawisko astronomiczne. Na niebie pojawił się jasny, świecący obiekt. Dla pasterzy, którzy znajdowali się w pobliżu groty, narodziny „pod kometą" były zjawiskiem na tyle niezwykłym, że uznali nowo narodzonego za wysłannika niebios. Historia Gwiazdy Betlejemskiej obrosła legendami i niezliczonymi opowieściami apokryficznymi, trudno jest więc oddzielić fakty, które możemy potwierdzić w historycznych źródłach, od fantazji średniowiecznych i renesansowych autorów.

Najbardziej rozpowszechnione jest przekonanie o komecie – bodaj jako pierwszy tak przedstawił to zjawisko malarz Giotto. Około roku 1301 mógł zapewne obserwować kometę Halleya, przelatującą w pobliżu Ziemi co 75 lat. „Jednak w 1304 r. na niebie pojawiła się jeszcze bardziej efektowna kometa i fresk Giotta mógł powstać pod wpływem tego widoku" – pisze astronom, dr Stanisław Bajtlik.

Ale czy wiemy, co działo się na niebie w czasach Oktawiana? Astronomowie wskazują na kilka możliwości. Mogła to być supernowa, czyli wybuch gwiazdy, który daje widoczne na niebie silne światło, mocniejsze nawet od Słońca. Chińskie teksty historyczne wspominają o podobnym zjawisku z 5 r. p.n.e.

Dr Bajtlik wskazuje także na inne wyjaśnienie: koniunkcja planet, czyli zbliżenie na niewielką odległość. W 7 r. p.n.e. doszło do koniunkcji Jowisza i Saturna. Pięć lat później Jowisz zbliżył się do Wenus na tyle, że obserwatorom mogło wydawać się, że patrzą na jeden obiekt. Mało prawdopodobne, by Gwiazda Betlejemska była tym ostatnim zjawiskiem – nie zgadza się czas. Jezus Chrystus urodził się bowiem jeszcze za panowania Heroda, oddanego Rzymowi lokalnego władcy, który zmarł w 4 r. p.n.e.

Herod to najbardziej krwawa postać tej opowieści. U Mateusza znajdujemy opis rzezi niewiniątek, czyli dzieci płci męskiej przed drugim rokiem życia. W tych czasach powszechne było przekonanie, że niezwykłe zjawiska, takie jak pojawienie się komety czy koniunkcja planet, towarzyszą wielkim zmianom na Ziemi. Kiedy więc – jak pisze Mateusz – do Jerozolimy przybyło trzech mędrców i zaczęło pytać o nowego króla żydowskiego, który niedawno się narodził, podupadający na zdrowiu Herod mógł wpaść w popłoch. Choć nie był praktykującym żydem, zapewne znał proroctwo ujęte w starotestamentowej Księdze Liczb: „Gwiazda wyjdzie z Jakuba, a berło powstanie z Izraela" – czyli pojawi się gwiazda, a z nią nowy król Żydów. Mógł więc wydać okrutne zarządzenie o zabiciu wszystkich noworodków.

I choć źródła historyczne poza Biblią nie odnotowały podobnego wydarzenia, Herod jest opisywany jako niezwykle okrutny władca. Wątpliwości potęguje jednak fakt, że wzmiankę o ucieczce do Egiptu znajdujemy tylko u Mateusza – ewangelista pisze, że Józef z żoną i synem powrócili do Judei po śmierci Heroda, ok. 4 r. p.n.e. Łukasz ani słowem nie wspomina o Egipcie, ale sugeruje, że Jezus wychowywał się w Jerozolimie, a pierwsza wzmianka o jego działalności dotyczy historii w świątyni, gdy 12-letni Jezus naucza obecnych tam mężczyzn.

Kilku tajemniczych mędrców

Rzeź niewiniątek miała być spowodowana wizytą trzech mędrców, pytających o nowego króla żydowskiego. Biblia nie wyjaśnia, kim byli. Mateusz pisze o przybyszach ze Wschodu, dziś obchodzimy na ich cześć Święto Trzech Króli. Określenie ich mianem „mędrców" nie ułatwia sprawy, bo może oznaczać kapłanów, astrologów albo magów. Mężczyźni ci musieli znać wierzenia żydów – inaczej nie zareagowaliby na pojawienie się gwiazdy czy komety. Obecnie przyjmuje się, że przybysze mogli być Chaldejczykami, pochodziliby więc z ludu zamieszkującego żydowskie ziemie przed najazdem Persów w VI w p.n.e. Ale jak zwracają uwagę niektórzy badacze, zainteresowanie gwiazdami sugerowałoby Babilonię, sławną z rozwoju astrologii.

Nie wiemy nawet, ilu ich naprawdę było! Mateusz nie pisze bowiem dokładnie. Tradycyjnie przedstawia się trzy postacie, które niosą Jezusowi dary: kadzidło, złoto i mirrę. Ale ta tradycja pojawiła się dopiero około III w. n.e., kiedy wyciągnięto prosty wniosek: skoro dary były trzy, to i mędrców musiało być trzech. Tymczasem w początkach chrześcijaństwa przedstawiano dwie lub sześć postaci. Zdarzają się przedstawienia 12 mędrców, co odpowiadałoby 12 apostołom oraz 12 plemionom Izraela.

Możemy być także pewni, że mędrcy nie nosili imion Kacper, Melchior i Baltazar, bo te imiona po raz pierwszy pojawiają się ponad pięć wieków po Chrystusie, na mozaice w Rawennie. To przedstawienie utrwaliło się i trwa do dziś wraz ze zwyczajem rysowania kredą na drzwiach liter C, M i B w Święto Objawienia Pańskiego – 6 stycznia. Litery te nie oznaczają bowiem pierwszych liter imion magów, ale łacińską sentencję „Christus mansionem benedicat", czyli „Chrystus błogosławi ten dom”.

Problem z datą

Niemożliwe wydaje się, by mędrcy dotarli do Betlejem tuż po narodzinach. Jeśli sygnałem do wyruszenia były niezwykłe zjawiska astrologiczne, to dotarcie do Betlejem musiało zająć wiele tygodni, może miesięcy. Do tego dochodzi relacja Mateusza, według którego Herod kazał pozabijać chłopców do lat dwóch, co każe nam przypuszczać, że mędrcy czy też magowie przybyli do biegającego, niemal dwuletniego szkraba, a nie noworodka. Wobec tego na pewno nie odwiedzili go wtedy w grocie.

Z takich obliczeń wynika także, że data, którą uznajemy za początek naszej ery, nie jest wcale datą urodzin Chrystusa. Spis ludności, z którego powodu prawdopodobnie Józef z żoną przybyli do Betlejem, miał miejsce ok. 8 r. p.n.e. Herod zmarł cztery lata później. A zjawiska astronomiczne, które kazały mieszkańcom Wschodu udać się w daleką drogę, miały miejsce około 7 r. p.n.e.

Możemy więc przyjąć, że Jezus Chrystus urodził się między 8 a 6 rokiem „przed Chrystusem". I na pewno nie w grudniu, ale raczej na wiosnę. W Betlejem raczej nie było wtedy śniegu (choć zdarza się on w tej części świata). Na 25 grudnia Boże Narodzenie ustalił papież Juliusz I. Na ten dzień wypadało wtedy przesilenie zimowe, pogańskie święto. Miało to więc swój symboliczny wymiar: po czasie, kiedy nocy było więcej niż dnia, nadszedł Mesjasz i znów dzień króluje nad nocą.

Obliczenia sypią się jednak, jeśli wziąć pod uwagę, że Łukasz wspomina o spisie ludności przeprowadzonym przez Kwiryniusza, który miał miejsce ok. 6 r. „po Chrystusie". Zdaniem prof. Wojciechowskiego przywołanie Kwiryniusza to nie fakt historyczny, ale jedynie przykład mający zilustrować pewne wydarzenia. – Ewangelie przeplatają narrację historyczną z teologią – tłumaczy prof. Wojciechowski. – Kiedy powstawały, kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa, chrześcijanie wiedzieli, że Jezus niedawno żył na ziemi, a świadkowie jego śmierci i zjawień się po zmartwychwstaniu nie potrzebowali potwierdzenia historycznego. Natomiast nie umieli należycie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało. Potrzebowali wyjaśnienia teologicznego, a nie dokładnego opisu wydarzeń. Dzisiaj mamy rozwiniętą teologię, ale rośnie zapotrzebowanie na rekonstrukcję historyczną. Ewangelie tylko po części na nie odpowiadają – mówi prof. Wojciechowski.

Choć nikt nie kwestionuje historyczności Jezusa Chrystusa i nawet islam uznaje go za proroka, nie mamy pewności co do początków jego życia. Nie wiemy, jak przebiegło jego dzieciństwo i wczesna młodość – ewangeliści piszą jedynie o postępach „w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Nie ulega jednak wątpliwości, że to, co wydarzyło się dwa tysiące lat temu, w chłodną noc w grocie nieopodal Betlejem na wieki zmieniło losy świata.

Okładka tygodnika WPROST: 52/2010
Więcej możesz przeczytać w 52/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 6
  • Zby IP
    Nie szopa a jaskinia, w której stały zwierzęta. Miejsce komfortowe jak na zimową noc, ciepłe i czyste. A Józef nie był taki biedny, skoro już nazajutrz znalazł miejsce w w mieście - apartament w którym witał trzech Mędrców.
    • mklunder@vp.pl IP
      Wielce Szanowny Panie, taki specjalista jak Pan nie powinien nazywać poczęcia Jezusa z Ducha Świętego \"niepokalanym poczęciem\". To ostatnie dotyczy Maryi i oznacza, że poczęła się ona bez grzechu pierworodnego. Rozumiem pomyłki w popularnych serialach amerykańskich (\"Lost\" , \"Dr. House\"), ale Pan?!
      • wojtek7280@tlen.pl IP
        maria byla zaplodniona przez obcych,,,PLEJADANIE..otym mowia,gwiazda byl pojazd kosmiczny,tak samo podstawieni trzej krolowie. i pelno niejasnosci w pismie swietym
        • ab IP
          jedna wielka bzdura

          Spis treści tygodnika Wprost nr 52/2010 (1455)

          • Między Smoleńskiem a Big Brotherem 19 gru 2010, 12:00 Co w mijającym roku zrobiło największe wrażenie na zmysłach? Wzrok? Pewnie obraz wraku ze Smoleńska. Dźwięk – chyba wuwuzele w RPA. Dotyk – iPad. Węch – zapach ropy z wycieku BP w Zatoce Meksykańskiej. Smak? Pewnie smak najpopularniejszej u nas potrawy... 6
          • Łamanie opłatkiem i łamanie kołem 19 gru 2010, 12:00 Joachim Brudziński, jeden z frontmanów pis, ogłosił, że Donald Tusk „jest dziadowskim premierem i dlatego dzisiaj państwo polskie jest zarządzane po dziadowsku". Skąd u Brudzińskiego ta fascynacja „Dziadami"?... 10
          • Małaszyński, Rewiński i „brokeback mountain” 19 gru 2010, 12:00 Wszyscy wytykają Paulinie Papierskiej, zwyciężczyni „Tap Madl", że nie zna angielskiego. Chęć zorganizowania superintensywnego kursu dla laureatki wyraził producent Rinke Rooyens. Oj tam, oj tam – dziewczyna ma po prostu... 12
          • Tajemnice betlejemskiej nocy 19 gru 2010, 12:00 Czy Maria rzeczywiście była dziewicą? Czy Gwiazda Betlejemska to była kometa? Czego przestraszył się Herod? Ilu było mędrców – trzech, a może sześciu? I kiedy przyszli do Betlejem? 16
          • Moje najdziwniejsze święta 19 gru 2010, 12:00 Moje najdziwniejsze święta Manuela Gretkowska, Beata Pawlikowska, Artur Barciś, Władysław Bartoszewski, Paweł Althamer, Michał Ogórek, Krzysztof Krawczyk, Andrzej Żuławski, Stefan Chwin i Jan Nowicki opowiadają o swoich strasznych, dziwnych, egzotycznych, zabawnych, pamiętnych... 20
          • Szczęście już mieliśmy 19 gru 2010, 12:00 Właśnie odchodzi w przeszłość pewna epoka w polskiej polityce. Epoka niewiarygodnego wręcz fartu. Zła wiadomość jest taka, że ten fart się kończy. 26
          • Oświadczenie 19 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 33
          • Dobroczyńcy i złoczyńcy 19 gru 2010, 12:00 Jak zabijać na scenie, rozpaść się w życiu, posklejać się na podłodze i po 55 latach zobaczyć hipopotama na wolności – opowiada Anna Dymna. 34
          • Dom drży 19 gru 2010, 12:00 Wigilia u Henryki Krzywonos to małe wesele. Gdy zbiorą się wszystkie dzieci, ich żony i mężowie, wnuki, to do stołu zasiada 31 osób. A i dodatkowe miejsce jest zajęte przez niespodziewanego przybysza. 40
          • Byłeś wspaniały 19 gru 2010, 12:00 Staram się być dzielna, ale czasem się tej swojej dzielności dziwię. I zaczynam się wtedy zastanawiać, dlaczego nie płaczę od rana do wieczora. Może ze mną coś jest nie tak? Z Ewą Komorowską, wdową po wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, który zginął w katastrofie... 44
          • Nowy alfabet Kisiela 19 gru 2010, 12:00 Kisiel. Czyli Tomasz Staliński. Czyli Jerzy Mrugacz. Czyli Julia Hołyńska. Kompozytor, prozaik, a przede wszystkim felietonista. Takim go znaliśmy. A jaki był prywatnie Stefan Kisielewski? Specjalnie dla Wprost „alfabet o Kisielu” przygotował jego syn Jerzy. 50
          • Przez śmierć do życia 19 gru 2010, 12:00 Popchnąć Kościół w przepaść, w którą sam zmierza. Paradoksalnie to dla niego jedyny ratunek – ocenia Tadeusz Bartoś. Bo polski Kościół zasługuje na jeszcze poważniejszą krytykę niż niedawny głośny list ojca Ludwika Wiśniewskiego. 56
          • Dusza jest w mózgu 19 gru 2010, 12:00 Lekarzowi nigdy nie wolno zwątpić. Wybitny neurochirurg Tomasz Trojanowski wie o tym dobrze, bo leczył pacjentów, którym nikt inny nie dawał już szans. 64
          • ABC książąt Podhala 19 gru 2010, 12:00 Komu nazwisko Bachleda-Curuś kojarzy się tylko z piękną Alicją, powinien odwiedzić Zakopane. Tam każdy mu powie, że klan Curusiów liczy ponad sto osób. Jest tak bogaty i potężny, że trzęsie całym Podhalem. 68
          • Justyna z Kasiny 19 gru 2010, 12:00 W zimie życie w Kasinie Wielkiej zamiera. Gdy Justyna Kowalczyk startuje w zawodach, przed telewizorami zasiadają całe rodziny. Nawet wiekowe staruszki, które nigdy sportem się nie interesowały, są teraz specjalistkami od narciarstwa biegowego. 74
          • Maratończyk 19 gru 2010, 12:00 Ta myśl pojawia się zawsze. Czasem na 20., czasem na 30., czasem na 37. kilometrze. Jakim idiotą trzeba być, żeby miesiącami skazywać się na wyrzeczenia i cierpienia tylko po to, żeby teraz móc pocierpieć jeszcze bardziej, tak do absolutnego kresu wytrzymałości. 80
          • Rodzina albo ucieczka 19 gru 2010, 12:00 Udręka, koszmar, nuda – narzeka większość polskich singli i opracowuje wymyślne strategie ucieczki od rodzinnej wigilii. Takich, którzy wigilijne spotkania lubią, jest wśród nich zaledwie garstka. Ale na koniec i jedni, i drudzy grzecznie zasiadają przy suto zastawionym... 86
          • Raz do roku w Ciechocinku 19 gru 2010, 12:00 Sylwester w Ciechocinku to dansingowe klimaty, wódeczka pod bryzola, dewolaj z zestawem surówek. Gusta muzyczne są konserwatywne, więc rock’n’roll nie cieszy się popularnością. 92
          • Straszne święta 19 gru 2010, 12:00 Czas świąt jest czasem okropnym. Zwłaszcza pod względem estetycznym i etycznym. Mówi się, że to czas rodzinny, duchowy, religijny i wspólnotowy. A to przecież czas kiczu i hipokryzji. I trudno powiedzieć – co gorsze? 96
          • Prawica czy bagno 19 gru 2010, 12:00 Nasze dwie główne partie nie są ani na prawicy, ani na centroprawicy. Obie zasiadają w bagnie. 98
          • Era możliwości 19 gru 2010, 12:00 Na naszych oczach rodzi się nowy porządek świata, ale wciąż jeszcze jest czas, by uniknąć gwałtownych wstrząsów, które zwykle towarzyszą podobnym przemianom. 100
          • Pięciu najdziwniejszych 19 gru 2010, 12:00 Może w szaleństwie jest metoda. Kaddafi, Berlusconi czy Zuma to przywódcy malowniczy do przesady. Ale wciąż są przy władzy. Czy ich ekscentryczność tylko przykrywa poważniejsze cele? 106
          • Wojna futbolowa po hiszpańsku 19 gru 2010, 12:00 Miliard ludzi na świecie obejrzał niedawne starcie Barcelony z Realem Madryt na Camp Nou. To potwierdzenie kilku tez. To nie jest wyłącznie mecz. To nie są tylko derby Europy. Tu idzie o piłkę w jej najlepszym i najbardziej globalnym wydaniu. 110
          • Gdy masz na imię Oprah 19 gru 2010, 12:00 Przez lata prowadziła najpopularniejszy program telewizyjny świata, kreowała mody, gusty, książki i gwiazdy. W Nowy Rok zainauguruje własną telewizję – Oprah Winfrey Network. Ma wszystko, chce jeszcze więcej. 114
          • To nie będzie koniec świata 19 gru 2010, 12:00 Ani rozpad strefy euro, ani hiperinflacja w Ameryce nie spowodują katastrofy w światowej gospodarce. No, może upadek Unii Europejskiej – ale ten przecież szalenie trudno sobie wyobrazić. Co nam grozi w przyszłym roku w ekonomii – opowiada prof. Witold Orłowski. 118
          • Złota wojna 19 gru 2010, 12:00 Wiele je łączy: dwie firmy z Poznania, dwie największe sieci jubilerskie w kraju. A jednak W.Kruk i Apart toczą z sobą zażartą walkę. Z wielkimi pieniędzmi w tle. 122
          • Świat w 10 osobach 19 gru 2010, 12:00 Oto subiektywny ranking 10 postaci, które były ważne dla światowej gospodarki w mijającym roku. Jedni byli po jasnej, inni po ciemnej stronie mocy. A kto gdzie był, niech czytelnik sam osądzi. 126
          • Wschód 19 gru 2010, 12:00 Nowa książka Andrzeja Stasiuka 132
          • Roman widmo 19 gru 2010, 12:00 Prawie cały rok spędził w areszcie, a jednocześnie święcił triumfy: na festiwalu w Berlinie, podczas gali Europejskich Nagród Filmowych. Roman Polański nie zostawia wątpliwości: co go nie zabije, to go wzmocni. 136
          • Hity na jeden dzień w roku 19 gru 2010, 12:00 Chwytliwa piosenka świąteczna to dla artysty interes życia, a często przepustka na wcześniejszą emeryturę. 140
          • Kultura 2010 19 gru 2010, 12:00 „Kapuściński non-fiction”, „The social network”, nowa płyta Kanye Westa. Jeśli tego nie czytaliście, nie widzieliście, nie słyszeliście, musicie szybko nadrobić zaległości. Bo zdaniem naszych recenzentów w kulturze w mijającym roku nie zdarzyło się nic... 144
          • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Artystom 19 gru 2010, 12:00 Po moim pierwszym od lat koncercie rozbrzęczały się brzęczyki mojej komórki, przypomnieli sobie o mnie różni ludzie, posypały się gratulacje. Pojawiły się też zachęty, bym zagrał koncerty w całej Polsce. Pierwsze konkretne oferty zasmuciły mnie jednak bardzo. 148
          • Luksus. Ten prawdziwy 19 gru 2010, 12:00 Ubrań i butów z najwyższej półki nie zobaczymy w kolorowych magazynach ani na pokazach mody w Paryżu czy Mediolanie. aby je kupić, trzeba się zapisać na specjalne listy oczekujących, a na wykonanie czekać nawet kilka miesięcy. 150
          • W poszukiwaniu luksusu 19 gru 2010, 12:00 Rynek nieruchomości z segmentu premium jest w Polsce wciąż bardzo mały i poza kilkoma dużymi miastami właściwie nie istnieje. 156
          • Auto do podziwiania 19 gru 2010, 12:00 Do czego służy samochód luksusowy? Przede wszystkim ma dostarczać przyjemności z jazdy, ale także podkreślać prestiż społeczny właściciela. do prozaicznego przemieszczania się z punktu A do punktu B są przeznaczone zwykłe auta. 158
          • Sześć gwiazdek za sześć zer 19 gru 2010, 12:00 Najbardziej kosmiczną propozycję urlopu dla bogaczy przygotowała firma Space Adventures, która organizuje komercyjne loty poza ziemską atmosferę (www.spaceadventures.com). Podróż trwa od siedmiu do kilkunastu dni i jest poprzedzona... 160
          • Tiffany. I wszystko jasne 19 gru 2010, 12:00 Jest symbolem luksusu i elegancji. jego wyroby noszą najsłynniejsze gwiazdy, a przyszłe panny młode marzą o pierścionku zaręczynowym ukrytym w charakterystycznym niebieskim pudełeczku. Od ponad 150 lat firma Tiffany & Co. urzeka jubilerskim kunsztem, przyciągając klientów o... 164
          • Sekundy, godziny, miliony 19 gru 2010, 12:00 Zawieszamy na nich wzrok kilkadziesiąt razy dziennie, tak często, że staje się to odruchem. Dla wielu noszony na reku zegarek jest niczym wierny kompan, który zawsze służy pomocą. zdarza się, że z ulubionym zegarkiem nie rozstajemy się latami, by potem go przekazać następnemu... 168
          • Szampan na Nowy Rok 19 gru 2010, 12:00 Dobrze schłodzony kieliszek szampana potrafi dokonać cudów. Wraz z cudowną lekkością bytu zyskujemy przekonanie, że coś wygraliśmy, że właśnie naprawdę zostaliśmy królami życia. 172
          • Wigilijna historya chwalebna o Bronisławie, co naród w przyszłość prowadził 19 gru 2010, 12:00 Rok miał się już ku końcowi i – jak to zwykle bywa – nadeszła zima. Lecz ta, co przyszła, była inna niż zwykle. Tak zajadła i straszliwa, że wszelkie ptactwo – w tej liczbie i gołębie, i sikory – na kość... 174
          • Są granice, których nie przekroczy"oj tam, oj tam" 19 gru 2010, 12:00 Znajomy profesor opowiadał scenkę wczasową. wyjeżdżą człowiek, nie bardzo wie, kim są sąsiedzi w pokojach, ale proszę, znak za znakiem coś się klaruje. Widzi u sąsiada „tygodnik powszechny", aha… potem niewinny żart... 176
          • Jak bałwan z bałwanem 19 gru 2010, 12:00 Relacja z pierwszego kongresu bałwanów polskich. 178

          ZKDP - Nakład kontrolowany