Raz do roku w Ciechocinku

Raz do roku w Ciechocinku

Sylwester w Ciechocinku to dansingowe klimaty, wódeczka pod bryzola, dewolaj z zestawem surówek. Gusta muzyczne są konserwatywne, więc rock’n’roll nie cieszy się popularnością.
Ciechocinek jeszcze drzemie. Śnieg prószy na park i tężnie. Pani Beata, kelnerka w restauracji Zdrojowa, zabija czas, prasując obrusy. W połowie grudnia sala na 250 osób wygląda absurdalnie pusto i sennie: podest dla orkiestry, ponad czterdzieści stolików i bar. I pani Beata. Czasem jakiś starszy kuracjusz zajrzy z rozpędu, bo w Zdrojowej w lepszych latach działało kasyno. Już nie działa. Po hucznych andrzejkach Zdrojowa ożywa dopiero w sylwestra.

Jacek Zaborowski w 12-tysięcznym Ciechocinku mieszka i tworzy od zawsze. To znaczy od urodzenia. Z pamięci kreśli mapę najlepszych sylwestrowych imprez: – Wszędzie się dzieje. Bristol, Pałacyk, Zdrojowa, Teatralna. Ludzie sobie chwalą. To taki inny styl muzyki. Lokalny. Dansing i disco polo trochę, generalnie do tańczenia.

Marek Wawrzyniak z Włocławka w Ciechocinku bywa jako didżej. Ma więcej dystansu niż miejscowi, więc radzi: – Na dansingi trzeba pochodzić i popróbować w różnych lokalach, bo każdy ma inne wymagania i tutaj jeden adres nic nie daje.

Ciechocinek to ponoć najpopularniejsze polskie uzdrowisko. Ci, którzy pamiętają PRL, pamiętają też widokówki z Ciechocinka z tężniami i koszmarnymi dywanami z kwiatów. Od XIX w. miasteczko obrastało w pensjonaty i restauracje, żeby z czasem stać się ekskluzywnym kurortem, słynnym z kąpieli solankowych. W PRL ekskluzywność zastąpiły wczasy FWP, a zakłady lecznicze upaństwowiono.

Dziś Ciechocinek utrzymują kuracjusze. W sezonie jest tu nawet 5 tys. przyjezdnych, potem miasteczko zapada w drzemkę. Budzi się na sylwestra. Ludzie z całej Polski przyjeżdżają do uzdrowiska, aby popląsać na prawdziwym dansingu. Prawdziwy sylwester w Ciechocinku? Muzyka na żywo, 300-600 zł od pary, z obsługą barmańskokelnerską.

W lecie nad tężniami w Ciechocinku unosi się lekka mgiełka. To rozproszona woda. Lekarze sądzą, że nawet krótki pobyt między ścianami tężni czy przy tryskającej solanką fontannie Grzybek może leczyć drogi oddechowe.

Oprócz solankowej nad Ciechocinkiem unosi się mgiełka obyczajowej dwuznaczności. Przez lata miasteczko w Kujawsko-Pomorskiem znane było jako targowisko miłości i seksu kuracjuszy. I nie tylko kuracjuszy. Na weekendy przyjeżdżali tutaj samotni z Torunia, Włocławka, Inowrocławia.

Socjologowie twierdzą, że Ciechocinek był przez lata jednym z głównych miejsc polskiej turystyki seksualnej – przy czym turystyka miała wymiar romantyczny, niekomercyjny. Znawcy tematu, Grzegorz Godlewski i Maria Wereszczuk, twierdzą, że „rynek turystyki erotycznej w Polsce zawsze będzie niszą ekskluzywną, niewielką i skierowaną do specyficznej grupy odbiorców". Ciechocinek z nawiązką wyczerpuje tę definicję. Sęk w tym, że seksualnie Ciechocinek podupadł. Wiek kuracjuszy oscyluje wokół siedemdziesiątki. Trzy lata temu zamknęła się jedyna w Polsce szkoła orgazmu, w której można się było „wszystkiego przyjemnie i kulturalnie nauczyć”.

Lokal Bristol, zwany też Stodołą (za PRL kawiarnia nie miała ścian, tylko dach i podłogę), ozdoba parku zdrojowego, najbardziej gorący parkiet Ciechocinka. Ponad 50 stolików. Podwieczorek taneczny, fajfa, nie zaczyna się, wbrew nazwie o 17, tylko o 15 (o 18 sanatoria dają kolację kuracjuszom). W lokalu jest już sporo gości. Panie i panowie siedzą przy stolikach. Łatwo rozpoznać, kto jest tu po raz pierwszy, a kto nie: stałym bywalcom kelnerzy nie podają karty. Nowi rozglądają się po sali ukradkiem. Wśród bywalców zwraca uwagę facet w białym, elastycznym golfie, z doszytymi epoletami marynarki handlowej. Panowie zachowują się jak sępy. Robią rundkę dookoła stolików, lustrują siedzące panie. Gdy któraś wpadnie im w oko, podchodzą do stolika, kłaniają się i zapraszają na parkiet.

Po pierwszym kawałku nikt nie wstaje od stolika. Taki zwyczaj. Kiedy muzyk na scenie (klawisze, perkusja z automatu, czerwona koszula) charcze przebój „W Ciechocinku, w Ciechocinku, zapoznałem cię na rynku", pary ruszają na parkiet. Zaczyna się wesoła zabawa.

Pani Beata ze Zdrojowej: – Czasem kuracjusze ledwo mogą wejść na salę, tacy są obłożnie chorzy. Ale ożywia ich muzyka, tańczą nawet ci o kulach i na wózkach.

Jacek Zaborowski jest Elvisem. Od trzech lat z zespołem The King zarabia, pokazując 40-minutowy show, w którym udaje Presleya („głos i podobieństwo do oryginału pozwalają przeżyć niezapomniane chwile"). Własną skłonność w kierunku bycia Elvisem odkrył przypadkowo. Przed lustrem i prowadząc dansingi w Ciechocinku: – Znaczy głos mam podobny i tak tutaj twarz mam zbliżoną – opowiada.

Na początku mocno zainwestował, bo stroje Elvisa sprowadza się ze Stanów, a zakładać byle czego nie wypada. Konkurencja nie śpi i obgaduje – w Polsce jest co najmniej pięciu znanych Elvisów, w tym dwóch naprawdę dobrych. Zaborowski: – Oprawę mamy wypasioną, bo taką limuzyną dziewięć metrów podjeżdżamy, tak że to fajnie wygląda. Nie jest tak, że ja wychodzę z busa czy półciężarówki. Od razu robimy show. Ale na tego sylwestra Elvis w Ciechocinku nie wystąpi. Aż żal, bo za jedną noc zespół kasuje wtedy od sześciu do ośmiu tysięcy. Prawda jest taka, że sylwester dla Elvisa jest spalony, bo w restauracjach króluje muzyka dansingowa i cygańska, a Elvis to wciąż egzotyka. Jeżeli ktoś już zamawia sobie Króla, to raczej jako oprawę imprezy sportowej albo większego grilla. Kokosów z tego nie ma. – Jak to w coverach – wzdycha pan Jacek. – Czy zrobi pan Marylę, czy Abbę, czy co innego. Najczęściej musi być jeszcze jakaś działalność do tego.

Dla konserwatywnej publiki pan Jacek razem z przyjaciółmi prowadzi regularne dansingi. Wtedy zamiast rock’n’rolla śpiewają, jak to się mówi w branży, tomydżonsy (od Toma Jonesa). Sprawdza się jak cholera. Ale nawet wtedy Jacek Zaborowski zakłada skórzany strój Elvisa: – Z sześćdziesiątego ósmego roku dokładnie, nie ten taki biały, galowy, wie pan, z koncertu na Hawajach. Z samego Elvisa wyżyć się nie da, za mało płacą, więc pan Jacek jest właścicielem apteki w Ciechocinku.

Bryzol

Przed sylwestrem miasto oklejone jest kartkami, na których reklamują się lokalne zespoły.

„Gramy na saksofonie akordeonie klawiszach i mamy niepowtarzalną wokalistkę" – to zespół Primavera. „Muzyką zajmujemy się na co dzień, gdyż jesteśmy grupą wykształconych muzyków” – zachwala grupa Agnes. „Tylko my zaskoczymy Ciebie i Twoich gości niepowtarzalnym repertuarem” – to zespół Vegas. „Jesteśmy zespołem młodym spontanicznym. Dysponujemy dobrym markowym sprzętem muzycznym. Posiadamy szeroki repertuar i bogaty wachlarz brzmień” – grupa Martinez. Najczęściej jednak na dansingach przygrywa człowiek orkiestra (perkusja i podkład z komputera, akordeon plus wokal). A styl muzyczny to ciechocińska gibanka: repertuar z lat 70. i 80., melodie cygańskie, sambo-rumbo-disco polo.

Rzeczywistość dansingowa Ciechocinka to kicz, zimne nóżki i wódeczka. W czasie sylwestra coś cieplejszego. – Na sylwestra ludzie przyjeżdżają posłuchać dansingowych klimatów, napić się wódeczki pod bryzola lub dewolaja z zestawem surówek – uważa pani Beata ze Zdrojowej. – Bo zwykły kuracjusz to specyficzny gość. Chce kawy, a jak już dostanie, to po kryjomu dolewa wody. Ale na sylwestra obowiązuje większa kultura. Może dlatego, że przyjeżdżają pełnopłatni?

Pełnopłatni to ci, którzy za swój pobyt płacą pełną stawkę. Na sylwestra pełna stawka to od 300 do 600 zł. Muzyka, a do muzyki żeberka, zestaw surówek, kapusta zasmażana, ziemniaki, flaki, szaszłyk z ryżem i galaretka z drobiu. Szampan na cztery osoby. Napoje oraz alkohol we własnym zakresie.

Okładka tygodnika WPROST: 52/2010
Więcej możesz przeczytać w 52/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 4
  • mieszkaniec Ciechocinka   IP
    nie wszyscy zarabiają tak jak dziennikarskie hieny. Chociaż powinno się wydawać że dziennikarz to człowiek kulturalny i wykształcony to niestety, to duża pomyłka. Dziennikarskie hieny to ludzie odarci z jakikolwiek uczuć i nawet z biednych ludzi za których podatki się wykształcili potrafią jak widać robić sobie z nich jaja. to POmidorfowa POlska rzeczywistość - do bani z takim krajem
    • każdy ma wiek   IP
      I co, chcesz im odebrac trochę radości ,tym,którzy słyszeli,że emeryci z zachodu zwiedzają świat .Może za niedługo,a czas szybko biegnie, też pojedziesz do Ciechocinka leczyć ciało , a może duszę. I będzie Ci miło pogadać z kimś , a moze zatańczyć. Zyczę Ci zdrowia i Twojej mamie też i babci.
      • WPROST to zwykły brukowiec z kolorową okładką.   IP
        Chamstwo redakcyjnych hien sięga zenitu! Są zespoły mniej i bardziej lubiane jak i ich wykonania. Nie chodzi tu o wypominanie, ale o pisanie prawdy ludziom - dla czego nie zostały wymienione hotele tj. Sanatorium pod Tężniami, Villa Park, St. Georg czy Villa Piast ? - bo tam jest zbyt duża klasa dla ludzi z redakcji, którzy nie mają poziomu by tam przebywać. Dalej...koncert podczas pobytu Miss ( Świata, Polski i Nastolatek ) nie był koncertem opartym na perkusji z automatu i \"charczącymi\" czerwonymi koszulami etc. Bo i w Ciechocinku są muzyczne spotkania na poziomie z widownią ponad 5 tys ludzi! I to na koncercie naszego ELVISA ! Przypadek ?! Nie sądzę ! Widzę, że redakcyjny chłam co raz bardziej odnajduje się w rzeczywistości ludzi ( pomijając składnię i tandetę słowną ) przebywających w redakcji i publikujących te beznadziejne artykuły. Powiem tak: WPROST to zwykły brukowiec z kolorową okładką.
        • paulina222@onet.com.pl   IP
          Artykuł beznadziejny.Miał na celu tylko i wyłącznie ośmieszyć mieszkańców i drwić z muzyków.W Ciechocinku panuje specyficzny klimat muzyczny i nie brakuje różnorodności.Każdy znajdzie coś dla siebie.Ciekaw jestem co Pan redaktor ma do cygańskiej muzyki? Widać ,że lubi tylko \"owoce morza\" i słucha muzyki klasycznej.Wyśmiewa się z lokalnego Elvisa,a wcale go nie słyszał.Koncerty ,które grają na żywo są na wysokim poziomie,a wiem również,że słucha ich cała Polska.Jakby Pan redaktor był na balu dyplomatów w Warszawie zapewne zmieniłby zdanie.Tylko zespół Elvisa był tam zaproszony.
          Każdy ma prawo do swojej opinii,ale czy można sugerować innym co mają myśleć na dany temat nie wiedząc wszystkiego?
          Brawo Panie Wojtku,jest Pan przebiegły!

          Spis treści tygodnika Wprost nr 52/2010 (1455)

          • Między Smoleńskiem a Big Brotherem 19 gru 2010, 12:00 Co w mijającym roku zrobiło największe wrażenie na zmysłach? Wzrok? Pewnie obraz wraku ze Smoleńska. Dźwięk – chyba wuwuzele w RPA. Dotyk – iPad. Węch – zapach ropy z wycieku BP w Zatoce Meksykańskiej. Smak? Pewnie smak najpopularniejszej u nas potrawy... 6
          • Łamanie opłatkiem i łamanie kołem 19 gru 2010, 12:00 Joachim Brudziński, jeden z frontmanów pis, ogłosił, że Donald Tusk „jest dziadowskim premierem i dlatego dzisiaj państwo polskie jest zarządzane po dziadowsku". Skąd u Brudzińskiego ta fascynacja „Dziadami"?... 10
          • Małaszyński, Rewiński i „brokeback mountain” 19 gru 2010, 12:00 Wszyscy wytykają Paulinie Papierskiej, zwyciężczyni „Tap Madl", że nie zna angielskiego. Chęć zorganizowania superintensywnego kursu dla laureatki wyraził producent Rinke Rooyens. Oj tam, oj tam – dziewczyna ma po prostu... 12
          • Tajemnice betlejemskiej nocy 19 gru 2010, 12:00 Czy Maria rzeczywiście była dziewicą? Czy Gwiazda Betlejemska to była kometa? Czego przestraszył się Herod? Ilu było mędrców – trzech, a może sześciu? I kiedy przyszli do Betlejem? 16
          • Moje najdziwniejsze święta 19 gru 2010, 12:00 Moje najdziwniejsze święta Manuela Gretkowska, Beata Pawlikowska, Artur Barciś, Władysław Bartoszewski, Paweł Althamer, Michał Ogórek, Krzysztof Krawczyk, Andrzej Żuławski, Stefan Chwin i Jan Nowicki opowiadają o swoich strasznych, dziwnych, egzotycznych, zabawnych, pamiętnych... 20
          • Szczęście już mieliśmy 19 gru 2010, 12:00 Właśnie odchodzi w przeszłość pewna epoka w polskiej polityce. Epoka niewiarygodnego wręcz fartu. Zła wiadomość jest taka, że ten fart się kończy. 26
          • Oświadczenie 19 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 33
          • Dobroczyńcy i złoczyńcy 19 gru 2010, 12:00 Jak zabijać na scenie, rozpaść się w życiu, posklejać się na podłodze i po 55 latach zobaczyć hipopotama na wolności – opowiada Anna Dymna. 34
          • Dom drży 19 gru 2010, 12:00 Wigilia u Henryki Krzywonos to małe wesele. Gdy zbiorą się wszystkie dzieci, ich żony i mężowie, wnuki, to do stołu zasiada 31 osób. A i dodatkowe miejsce jest zajęte przez niespodziewanego przybysza. 40
          • Byłeś wspaniały 19 gru 2010, 12:00 Staram się być dzielna, ale czasem się tej swojej dzielności dziwię. I zaczynam się wtedy zastanawiać, dlaczego nie płaczę od rana do wieczora. Może ze mną coś jest nie tak? Z Ewą Komorowską, wdową po wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, który zginął w katastrofie... 44
          • Nowy alfabet Kisiela 19 gru 2010, 12:00 Kisiel. Czyli Tomasz Staliński. Czyli Jerzy Mrugacz. Czyli Julia Hołyńska. Kompozytor, prozaik, a przede wszystkim felietonista. Takim go znaliśmy. A jaki był prywatnie Stefan Kisielewski? Specjalnie dla Wprost „alfabet o Kisielu” przygotował jego syn Jerzy. 50
          • Przez śmierć do życia 19 gru 2010, 12:00 Popchnąć Kościół w przepaść, w którą sam zmierza. Paradoksalnie to dla niego jedyny ratunek – ocenia Tadeusz Bartoś. Bo polski Kościół zasługuje na jeszcze poważniejszą krytykę niż niedawny głośny list ojca Ludwika Wiśniewskiego. 56
          • Dusza jest w mózgu 19 gru 2010, 12:00 Lekarzowi nigdy nie wolno zwątpić. Wybitny neurochirurg Tomasz Trojanowski wie o tym dobrze, bo leczył pacjentów, którym nikt inny nie dawał już szans. 64
          • ABC książąt Podhala 19 gru 2010, 12:00 Komu nazwisko Bachleda-Curuś kojarzy się tylko z piękną Alicją, powinien odwiedzić Zakopane. Tam każdy mu powie, że klan Curusiów liczy ponad sto osób. Jest tak bogaty i potężny, że trzęsie całym Podhalem. 68
          • Justyna z Kasiny 19 gru 2010, 12:00 W zimie życie w Kasinie Wielkiej zamiera. Gdy Justyna Kowalczyk startuje w zawodach, przed telewizorami zasiadają całe rodziny. Nawet wiekowe staruszki, które nigdy sportem się nie interesowały, są teraz specjalistkami od narciarstwa biegowego. 74
          • Maratończyk 19 gru 2010, 12:00 Ta myśl pojawia się zawsze. Czasem na 20., czasem na 30., czasem na 37. kilometrze. Jakim idiotą trzeba być, żeby miesiącami skazywać się na wyrzeczenia i cierpienia tylko po to, żeby teraz móc pocierpieć jeszcze bardziej, tak do absolutnego kresu wytrzymałości. 80
          • Rodzina albo ucieczka 19 gru 2010, 12:00 Udręka, koszmar, nuda – narzeka większość polskich singli i opracowuje wymyślne strategie ucieczki od rodzinnej wigilii. Takich, którzy wigilijne spotkania lubią, jest wśród nich zaledwie garstka. Ale na koniec i jedni, i drudzy grzecznie zasiadają przy suto zastawionym... 86
          • Raz do roku w Ciechocinku 19 gru 2010, 12:00 Sylwester w Ciechocinku to dansingowe klimaty, wódeczka pod bryzola, dewolaj z zestawem surówek. Gusta muzyczne są konserwatywne, więc rock’n’roll nie cieszy się popularnością. 92
          • Straszne święta 19 gru 2010, 12:00 Czas świąt jest czasem okropnym. Zwłaszcza pod względem estetycznym i etycznym. Mówi się, że to czas rodzinny, duchowy, religijny i wspólnotowy. A to przecież czas kiczu i hipokryzji. I trudno powiedzieć – co gorsze? 96
          • Prawica czy bagno 19 gru 2010, 12:00 Nasze dwie główne partie nie są ani na prawicy, ani na centroprawicy. Obie zasiadają w bagnie. 98
          • Era możliwości 19 gru 2010, 12:00 Na naszych oczach rodzi się nowy porządek świata, ale wciąż jeszcze jest czas, by uniknąć gwałtownych wstrząsów, które zwykle towarzyszą podobnym przemianom. 100
          • Pięciu najdziwniejszych 19 gru 2010, 12:00 Może w szaleństwie jest metoda. Kaddafi, Berlusconi czy Zuma to przywódcy malowniczy do przesady. Ale wciąż są przy władzy. Czy ich ekscentryczność tylko przykrywa poważniejsze cele? 106
          • Wojna futbolowa po hiszpańsku 19 gru 2010, 12:00 Miliard ludzi na świecie obejrzał niedawne starcie Barcelony z Realem Madryt na Camp Nou. To potwierdzenie kilku tez. To nie jest wyłącznie mecz. To nie są tylko derby Europy. Tu idzie o piłkę w jej najlepszym i najbardziej globalnym wydaniu. 110
          • Gdy masz na imię Oprah 19 gru 2010, 12:00 Przez lata prowadziła najpopularniejszy program telewizyjny świata, kreowała mody, gusty, książki i gwiazdy. W Nowy Rok zainauguruje własną telewizję – Oprah Winfrey Network. Ma wszystko, chce jeszcze więcej. 114
          • To nie będzie koniec świata 19 gru 2010, 12:00 Ani rozpad strefy euro, ani hiperinflacja w Ameryce nie spowodują katastrofy w światowej gospodarce. No, może upadek Unii Europejskiej – ale ten przecież szalenie trudno sobie wyobrazić. Co nam grozi w przyszłym roku w ekonomii – opowiada prof. Witold Orłowski. 118
          • Złota wojna 19 gru 2010, 12:00 Wiele je łączy: dwie firmy z Poznania, dwie największe sieci jubilerskie w kraju. A jednak W.Kruk i Apart toczą z sobą zażartą walkę. Z wielkimi pieniędzmi w tle. 122
          • Świat w 10 osobach 19 gru 2010, 12:00 Oto subiektywny ranking 10 postaci, które były ważne dla światowej gospodarki w mijającym roku. Jedni byli po jasnej, inni po ciemnej stronie mocy. A kto gdzie był, niech czytelnik sam osądzi. 126
          • Wschód 19 gru 2010, 12:00 Nowa książka Andrzeja Stasiuka 132
          • Roman widmo 19 gru 2010, 12:00 Prawie cały rok spędził w areszcie, a jednocześnie święcił triumfy: na festiwalu w Berlinie, podczas gali Europejskich Nagród Filmowych. Roman Polański nie zostawia wątpliwości: co go nie zabije, to go wzmocni. 136
          • Hity na jeden dzień w roku 19 gru 2010, 12:00 Chwytliwa piosenka świąteczna to dla artysty interes życia, a często przepustka na wcześniejszą emeryturę. 140
          • Kultura 2010 19 gru 2010, 12:00 „Kapuściński non-fiction”, „The social network”, nowa płyta Kanye Westa. Jeśli tego nie czytaliście, nie widzieliście, nie słyszeliście, musicie szybko nadrobić zaległości. Bo zdaniem naszych recenzentów w kulturze w mijającym roku nie zdarzyło się nic... 144
          • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Artystom 19 gru 2010, 12:00 Po moim pierwszym od lat koncercie rozbrzęczały się brzęczyki mojej komórki, przypomnieli sobie o mnie różni ludzie, posypały się gratulacje. Pojawiły się też zachęty, bym zagrał koncerty w całej Polsce. Pierwsze konkretne oferty zasmuciły mnie jednak bardzo. 148
          • Luksus. Ten prawdziwy 19 gru 2010, 12:00 Ubrań i butów z najwyższej półki nie zobaczymy w kolorowych magazynach ani na pokazach mody w Paryżu czy Mediolanie. aby je kupić, trzeba się zapisać na specjalne listy oczekujących, a na wykonanie czekać nawet kilka miesięcy. 150
          • W poszukiwaniu luksusu 19 gru 2010, 12:00 Rynek nieruchomości z segmentu premium jest w Polsce wciąż bardzo mały i poza kilkoma dużymi miastami właściwie nie istnieje. 156
          • Auto do podziwiania 19 gru 2010, 12:00 Do czego służy samochód luksusowy? Przede wszystkim ma dostarczać przyjemności z jazdy, ale także podkreślać prestiż społeczny właściciela. do prozaicznego przemieszczania się z punktu A do punktu B są przeznaczone zwykłe auta. 158
          • Sześć gwiazdek za sześć zer 19 gru 2010, 12:00 Najbardziej kosmiczną propozycję urlopu dla bogaczy przygotowała firma Space Adventures, która organizuje komercyjne loty poza ziemską atmosferę (www.spaceadventures.com). Podróż trwa od siedmiu do kilkunastu dni i jest poprzedzona... 160
          • Tiffany. I wszystko jasne 19 gru 2010, 12:00 Jest symbolem luksusu i elegancji. jego wyroby noszą najsłynniejsze gwiazdy, a przyszłe panny młode marzą o pierścionku zaręczynowym ukrytym w charakterystycznym niebieskim pudełeczku. Od ponad 150 lat firma Tiffany & Co. urzeka jubilerskim kunsztem, przyciągając klientów o... 164
          • Sekundy, godziny, miliony 19 gru 2010, 12:00 Zawieszamy na nich wzrok kilkadziesiąt razy dziennie, tak często, że staje się to odruchem. Dla wielu noszony na reku zegarek jest niczym wierny kompan, który zawsze służy pomocą. zdarza się, że z ulubionym zegarkiem nie rozstajemy się latami, by potem go przekazać następnemu... 168
          • Szampan na Nowy Rok 19 gru 2010, 12:00 Dobrze schłodzony kieliszek szampana potrafi dokonać cudów. Wraz z cudowną lekkością bytu zyskujemy przekonanie, że coś wygraliśmy, że właśnie naprawdę zostaliśmy królami życia. 172
          • Wigilijna historya chwalebna o Bronisławie, co naród w przyszłość prowadził 19 gru 2010, 12:00 Rok miał się już ku końcowi i – jak to zwykle bywa – nadeszła zima. Lecz ta, co przyszła, była inna niż zwykle. Tak zajadła i straszliwa, że wszelkie ptactwo – w tej liczbie i gołębie, i sikory – na kość... 174
          • Są granice, których nie przekroczy"oj tam, oj tam" 19 gru 2010, 12:00 Znajomy profesor opowiadał scenkę wczasową. wyjeżdżą człowiek, nie bardzo wie, kim są sąsiedzi w pokojach, ale proszę, znak za znakiem coś się klaruje. Widzi u sąsiada „tygodnik powszechny", aha… potem niewinny żart... 176
          • Jak bałwan z bałwanem 19 gru 2010, 12:00 Relacja z pierwszego kongresu bałwanów polskich. 178

          ZKDP - Nakład kontrolowany