Gdy masz na imię Oprah

Gdy masz na imię Oprah

Przez lata prowadziła najpopularniejszy program telewizyjny świata, kreowała mody, gusty, książki i gwiazdy. W Nowy Rok zainauguruje własną telewizję – Oprah Winfrey Network. Ma wszystko, chce jeszcze więcej.
Grudzień 2007. Na trybunach stadionu w mieście Columbia w stanie Karolina Południowa jest 30 tys. ludzi. Przyszli posłuchać Baracka Obamy, jednego z kandydatów na prezydenta USA z Partii Demokratycznej. Ale przyszli też zobaczyć, dlaczego ich ukochana Oprah Winfrey, prowadząca od ponad 20 lat bijący rekordy oglądalności talk-show, postanowiła poprzeć średnio znanego senatora ze stanu Illinois. Zwolenników Obamy i Oprah ludzie zaczynają nazywać „Partią Oprah". I  spekulują, że za sprawą telewizyjnej gwiazdy inna gwiazda, tyle że  polityki – Hillary Clinton, straci szansę na spełnienie swego wielkiego marzenia o prezydenturze.
– Panie i panowie, przed wami pierwsza dama telewizji – zapowiada ją Michelle Obama, żona Baracka. Mówi o gospodyni programu, który ogląda co tydzień 40 mln Amerykanek (to one stanowią 75 proc. widowni).

– Martin Luther King miał sen – zaczyna Oprah. – Ale my  już nie musimy śnić tego snu. Głosując na Obamę, sprawimy, że sen stanie się rzeczywistością. Kilka miesięcy później Obama pokonuje Hillary w  prawyborach. Efekt Oprah znów zadziałał.

To zawsze działa. Jeżeli w  swoim programie Oprah powie, jakie są jej ulubione legginsy, jaki popcorn je przed ekranem, jakich kosmetyków używa, jakie książki czyta, to sprzedaż tych rzeczy wzrasta natychmiast przynajmniej o kilkadziesiąt procent. Jak napisał miesięcznik „Vanity Fair": „Oprah ma większy wpływ na kulturę niż jakikolwiek polityk czy przywódca religijny, może poza papieżem”.

Zabawy z karaluchem
Jej historia to w pewnym sensie historia drogi, jaką przeszli w USA Afroamerykanie od lat 50. do dziś. Oprah urodziła się w 1954 r. w  ubogiej, patologicznej rodzinie na Południu. Jako dziewczynka doświadczyła przemocy i molestowania. Dziś jej fortuna warta jest według „Forbesa" 2,7 mld dol. Jej babka, która była praczką, powtarzała, że  najlepsze, co może spotkać w życiu wnuczkę, to praca u dobrych białych ludzi, którzy pozwalają zabierać resztki ze stołu po obiedzie. Dziś Oprah mówi: – Szkoda, że babcia nie dożyła czasów, kiedy „dobrzy biali ludzie” pracują dla mnie.

Mała Oprah nosiła spodnie ogrodniczki uszyte z  worka na ziemniaki, lalkę zrobiła sobie z wysuszonej kolby kukurydzy, a  zamiast psa czy kota miała… karaluchy, które nazwała Sandy i Melinda. –  Dwa akry, parę kurczaków – wspomina Oprah. – Nie było łazienki ani telewizji. Moja babka zabierała mnie do kościoła, gdzie przemawiałam już jako dziecko. Tata kazał mi czytać książki. Dzięki nim dowiedziałam się, że poza ubogim stanem Missisipi jest inny świat.

W wieku sześciu lat przeniosła się z matką do jej rodziny do Wisconsin. Tam była maltretowana i molestowana przez krewnych, kiedy miała dziewięć lat, została zgwałcona przez kuzyna. Przestała się uczyć, trafiła do  poprawczaka. W wieku 14 lat była w ciąży, ale dziecko urodziło się martwe.

Jej życie odmieniło się, gdy została wysłana do ojca, do  Nashville. Kazał jej czytać jedną książkę tygodniowo i pisać raporty. Jako zdolna uczennica lokalnej szkoły średniej została wysłana na  szkolną wycieczkę do Białego Domu. W wieku 17 lat została lokalną miss i  w nagrodę odwiedziła lokalne radio. Tam dla żartu przeczytała wiadomości i… dostała pracę.

Dwa lata później była już reporterką w lokalnej telewizji. W 1976 r. przeniosła się z Nashville do Baltimore. Tam uznano, że lepiej niż reporterka sprawdzi się jako gospodyni telewizji śniadaniowej. Szefowie stacji zasugerowali też, by zmieniła imię na  Suzie, bo przecież nikt nie zapamięta imienia Oprah. Odmówiła.

Kolejny przełom nastąpił, gdy w 1984 r. stacja telewizyjna w Chicago zaoferowała jej pracę przy porannym programie „AM Chicago". Rok później program miał tak dobrąoglądalność, że został przeniesiony na popołudnie i nazwany „The Oprah Winfrey Show”. W 1986 r. talk-show wyszedł poza Chicago i  trafił do widzów w całych Stanach. Tak zaczęła się historia najpopularniejszego programu telewizyjnego świata.

Michael Jackson i seks oralny
W 2005 r. Tom Cruise daje kolejny popis swojej niestabilności umysłowej. Robi to oczywiście w programie Oprah Winfrey. Chcąc opowiedzieć, jak bardzo kocha swą nową narzeczoną Katie Holmes, wskakuje na kanapę i  zaczyna szaleńczo podskakiwać. „Kanapowy incydent" zostaje wybrany na  Telewizyjny Moment Roku.

Dla Winfrey to nic nowego. W końcu to ona odpowiada za zjawisko, które w Ameryce nazwano „Oprah-fikacją". W  skrócie polega to na tym, że bardziej czy mniej znana osoba idzie do  telewizji i zaczyna ujawniać wszystkie swoje tajemnice, opowiadać o  najskrytszych emocjach i wydarzeniach. Zwykli ludzie i wielkie gwiazdy czują, że Oprah sama tyle przeżyła i na pewno ich zrozumie. Daje gościom poczucie intymności. Wzruszona Winfrey szlocha, gość chlipie, publiczność łka, widzowie przed telewizorami płaczą. Bill Clinton opowiada Oprah o pijaństwie ojczyma. Piosenkarka Whitney Houston spowiada się z uzależnienia od narkotyków. Oprah dorzuca swoje wyznania na temat diety i efektu jo-jo: – Mam ciągłe problemy z wagą. Ważyłam już nawet 108 kilo!

U Oprah goszczą wszyscy: byli i obecni politycy, gwiazdy sportu i rozrywki. Od Laury Bush po Dalajlamę. Odcinek z Michaelem Jacksonem z 1993 r. oglądało 65 mln Amerykanów i dalsze 100 mln ludzi na  świecie, co jest rekordem oglądalności talk-show wszech czasów. Ale  Oprah rozmawia też ze zwykłymi ludźmi. Gdy huragan „Katrina" zniszczył Nowy Orlean, dziennikarka płakała, słuchając opowieści bezdomnych ludzi stłoczonych we wnętrzu hali sportowej Superdome.

W czasie programu o małżeństwach gejowskich, gdy ktoś z publiczności narzeka, że ma już dosyć gejów obnoszących się ze swoją seksualnością, Oprah rzuca: – A wiesz, czego ja mam dosyć? Heteroseksualnych mężczyzn gwałcących dziewczynki!!!

Dostaje wielkie brawa. Na jej program poświęcony seksowi oralnemu i analnemu, emitowany w okolicach godziny 17, widzowie składają 1600 skarg do nadawcy. „Jest obsceniczna i trzeba ją zwolnić" – piszą.

Żyj najlepszym życiem!
W 1985 r., na początku wielkiej kariery w telewizji, Oprah wystąpiła w  roli drugoplanowej w filmie Stevena Spielberga „Kolor purpury", o  czarnych kobietach w latach 30. Za tę rolę dostała nominację do Oscara. Ale pracując ze Spielbergiem, nauczyła się też, jak dbać o swój biznes. Już w 1988 r. została pierwszą kobietą, która nabyła od stacji ABC prawa do posiadania i produkcji własnego talk-show. Założyła firmę Harpo (Oprah czytane wspak) Productions, która poza produkcją programu TV wkrótce zaczęła też produkować filmy. W zeszłym roku Oprah współprodukowała m.in. kontrowersyjny film „Precious” – „Hej, skarbie” –  o 16-letniej analfabetce z Harlemu, która jest w ciąży z własnym ojcem. Film dostał dwa Oscary.

Kolejnym biznesem Oprah jest miesięcznik „O", którego pierwszy numer ukazał się w 2000 r. Co miesiąc na okładce widnieje… Oprah! W środku Oprah ma dla czytelniczek ten sam przekaz, który od lat promuje w swoim programie: bądź sobą, bądź wdzięczna za to, co masz, zmieniaj swoje życie, bądź pozytywna.

Na okładce slogany: Każdy dzień jest magiczny! Życie to podróż! Żyj swoim najlepszym życiem! Miesięcznik sprzedaje się w nakładzie 2,5 mln egzemplarzy. Eksperci krytykują pismo za lansowanie płytkiej duchowości i psychoterapii, ale  ludzie zupełnie tę krytykę ignorują.

Ostatnio w swoim programie Oprah zabrała się do promowania książki „The Secret" niejakiej Rhondy Byrne. Pani Byrne wyjaśnia, jak wyjść z długów, znaleźć świetną pracę i  zakochać się. Na czym polega tytułowy sekret? Otóż zdaniem autorki wszystko, co dzieje się w życiu, to kwestia przyciągania pozytywnych rzeczy, ludzi i doświadczeń. Po prostu nasze myśli jak fale rozchodzą się po wszechświecie i przyciągają to, co wibruje na tym samym poziomie. Prawda, że proste? Nie masz pieniędzy? Bo blokujesz ich przyjście złymi myślami. Złapałeś AIDS? Bo myślałeś, że możesz, i to się stało! Rozpadł się twój związek? Zmień nastawienie na pozytywne.

Krytycy zarzucili Oprah, że swoim prestiżem wspiera te bzdury. „Najpotężniejsza kobieta świata wykorzystuje naiwność ludzi, którzy szukają w życiu sensu, sprzedając im produkt, który wyklucza sensowne życie – pisze krytyk portalu Salon. – Ciekawe, czy jeżdżąc po Afryce, Oprah mówi jej ubogim mieszkańcom, że żyją w nędzy, bo myślami blokują bogactwo, albo ofiarom czystek etnicznych w Darfurze wmawia, że sami są sobie winni, bo ściągnęli na siebie tragedię złymi myślami?".

A przecież wystarczy, że Oprah powie w swoim show, w części zwanej Book Club, że  poleca dany tytuł, aby książka stała się od razu bestsellerem. „The Secret" po kilku dniach był już numerem jeden na Amazonie. Trzeba jednak przyznać gospodyni, że poza bzdurami w stylu „The Secret” czy romansidłami przyczyniła się do wylansowania książek noblistki Toni Morrison czy trudnej literatury Joyce Carol Oates. Ba, wprowadziła na  listę bestsellerów nawet „Annę Kareninę” Lwa Tołstoja i dzieła Faulknera.

Bądź najlepszą sobą!
W 1991 r. Winfrey przed senacką komisją opowiadała o tym, jak była w  dzieciństwie molestowana i gwałcona, domagając się stworzenia ogólnonarodowej bazy danych osób skazanych za molestowanie dzieci. Takie prawo weszło w życie dwa lata później. Winfrey działa charytatywnie, rozdaje co roku miliony dolarów na edukację i mieszkania dla biednych, bo jak mówi, babcia nauczyła ją, że „jeśli dostaniesz coś od życia, musisz dać coś w zamian".

W 2007 r. Oprah otworzyła w RPA szkołę dla ubogich dziewcząt, głównie sierot, zwaną The Oprah Winfrey Leadership Academy. Szkoła kosztowała –  bagatela – 40 mln dol. Rząd RPA zarzucił jej, że za takie pieniądze można by wykształcić o wiele więcej dzieci niż 152 uczennice akademii, gdyby tylko Oprah zrezygnowała z bardzo bogatego wystroju swojej szkoły.

Na otwarciu byli Nelson Mandela, Tina Turner i reżyser Spike Lee. –  Nigdy nie miałam własnych dzieci, ale teraz mam 152 córki – mówiła Oprah. Sama je wybrała. Rozmowy kwalifikacyjne z 12-latkami powtarzającymi: „chcę być liderką", „chcę być najlepszą sobą”, „nie chcę się wtopić w tłum, chcę się wyróżniać”, były oczywiście pokazywane w jej programie.

56-letnia Winfrey otwiera w styczniu swój kanał: OWN TV (programy poradnikowe, podróżnicze, kulinarne. – Promyk światła w twoim życiu – mówi Oprah). Jednocześnie, po 25 sezonach, rezygnuje z  prowadzenia „The Oprah Winfrey Show" ( jej widownia spadła przez lata z  12 do 7 mln dziennie).

Dla jednych Oprah to anioł, który uczy kobiety, jak żyć. Dla innych jest kolejną skupioną na sobie celebrytką. W tym roku ukazała się jej biografia pióra Kitty Kelley. Autorka pisze, że  rodzina i znajomi Oprah mają przykazane milczeć jak grób na temat szczegółów jej życia. Kelley odkryła jednak, że Vernon nie był ojcem, ale ojczymem Oprah, a ona nigdy nie poznała biologicznego ojca. Na  dodatek ciotka Winfrey, Katharine Esters, mówi w książce, że ubóstwo i  molestowanie seksualne, o jakim opowiada prezenterka, jest przesadzone: – Nie wiem, skąd Oprah wzięła te bzdury o brudzie i karaluchach. Wielokrotnie ją pytałam, po co kłamie, a ona mówiła: „Bo ludzie tego chcą, prawda jest nudna". Kelley dodaje, że matka Oprah nie ma do dziś jej numeru telefonu i musi do niej dzwonić przez asystentkę.

Sama Oprah nie komentuje tych rewelacji. Osoba, która żyje z rozmawiania z innymi, sama każe swoim współpracownikom podpisywać klauzule tajności, byle jak najmniej faktów z jej życia wyszło na jaw. Pytana, czy sukces ją zmienił, mówi: – Wierzę, że jestem taka, jak zawsze byłam. Jak jestem w  domu i mam akurat włączony telewizor, myślę: „Hej, to ja! W telewizji! Coś takiego!".

I dodaje: „Martin Luther King powiedział, że nie każdy może być sławny, ale każdy może być wielki. Wierzę w to i pozwalam Bogu, żeby używał mnie do swoich zadań".
Okładka tygodnika WPROST: 52/2010
Więcej możesz przeczytać w 52/2010 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • mpokorowska@wp.pl IP
    Dziennikarz sugeruje mi,że mogę mieć na imię Oprah!
    Nie mogę!
    Nie ma takiego imienia wśród imion katolickich !
    Dlaczego dzisiejsi dziennikarze są tacy niedouczeni ?
    • lolozli@gazeta.pl IP
      Oprah to nie jest imię,ale jakiś pseudonim !
      Imiona katolickie a także imiona anglosaskie są spisane i 
      wystarczy wziąć dobry słownik ,by się o tym przekonać !
      W języku polskim jest słowo \"oprych\",ale jak wiecie, nie jest to imię;tak mówimy o bandziorach co stoją za węgłem domu z porządnym gnypem i czekają na swoją ofiarę !
      Polskie imiona katolickie biorą się od imion naszych katolickich męczenników !
      W językach anglosaskich może jest podobnie ?-Nie zabieram głosu , bo się na tym nie znam !
      • niki IP
        Byłam na jej show w Chicago w 1986 roku.Dzisiaj jej program już się wypalił,ale wypromowała dużo osób i do dzisiejszego dnia, mało znani przedtem teraz są w mediach i prowadzą swoje programy.Obama jest prezydentem dzięki niej.Ona zrobiła mu dobrą kampanię prezydencką.

        Spis treści tygodnika Wprost nr 52/2010 (1455)

        • Między Smoleńskiem a Big Brotherem 19 gru 2010, 12:00 Co w mijającym roku zrobiło największe wrażenie na zmysłach? Wzrok? Pewnie obraz wraku ze Smoleńska. Dźwięk – chyba wuwuzele w RPA. Dotyk – iPad. Węch – zapach ropy z wycieku BP w Zatoce Meksykańskiej. Smak? Pewnie smak najpopularniejszej u nas potrawy... 6
        • Łamanie opłatkiem i łamanie kołem 19 gru 2010, 12:00 Joachim Brudziński, jeden z frontmanów pis, ogłosił, że Donald Tusk „jest dziadowskim premierem i dlatego dzisiaj państwo polskie jest zarządzane po dziadowsku". Skąd u Brudzińskiego ta fascynacja „Dziadami"?... 10
        • Małaszyński, Rewiński i „brokeback mountain” 19 gru 2010, 12:00 Wszyscy wytykają Paulinie Papierskiej, zwyciężczyni „Tap Madl", że nie zna angielskiego. Chęć zorganizowania superintensywnego kursu dla laureatki wyraził producent Rinke Rooyens. Oj tam, oj tam – dziewczyna ma po prostu... 12
        • Tajemnice betlejemskiej nocy 19 gru 2010, 12:00 Czy Maria rzeczywiście była dziewicą? Czy Gwiazda Betlejemska to była kometa? Czego przestraszył się Herod? Ilu było mędrców – trzech, a może sześciu? I kiedy przyszli do Betlejem? 16
        • Moje najdziwniejsze święta 19 gru 2010, 12:00 Moje najdziwniejsze święta Manuela Gretkowska, Beata Pawlikowska, Artur Barciś, Władysław Bartoszewski, Paweł Althamer, Michał Ogórek, Krzysztof Krawczyk, Andrzej Żuławski, Stefan Chwin i Jan Nowicki opowiadają o swoich strasznych, dziwnych, egzotycznych, zabawnych, pamiętnych... 20
        • Szczęście już mieliśmy 19 gru 2010, 12:00 Właśnie odchodzi w przeszłość pewna epoka w polskiej polityce. Epoka niewiarygodnego wręcz fartu. Zła wiadomość jest taka, że ten fart się kończy. 26
        • Oświadczenie 19 gru 2010, 12:00 Agencja Wydawniczo-Reklamowa „Wprost" Spółka z o.o. w Warszawie, wydawca tygodnika „Wprost", oświadcza, że opublikowane w tygodniku „Wprost" w grudniu 2007 r. nr 51/52 w artykule „Taśmy Krauzego"... 33
        • Dobroczyńcy i złoczyńcy 19 gru 2010, 12:00 Jak zabijać na scenie, rozpaść się w życiu, posklejać się na podłodze i po 55 latach zobaczyć hipopotama na wolności – opowiada Anna Dymna. 34
        • Dom drży 19 gru 2010, 12:00 Wigilia u Henryki Krzywonos to małe wesele. Gdy zbiorą się wszystkie dzieci, ich żony i mężowie, wnuki, to do stołu zasiada 31 osób. A i dodatkowe miejsce jest zajęte przez niespodziewanego przybysza. 40
        • Byłeś wspaniały 19 gru 2010, 12:00 Staram się być dzielna, ale czasem się tej swojej dzielności dziwię. I zaczynam się wtedy zastanawiać, dlaczego nie płaczę od rana do wieczora. Może ze mną coś jest nie tak? Z Ewą Komorowską, wdową po wiceministrze obrony Stanisławie Komorowskim, który zginął w katastrofie... 44
        • Nowy alfabet Kisiela 19 gru 2010, 12:00 Kisiel. Czyli Tomasz Staliński. Czyli Jerzy Mrugacz. Czyli Julia Hołyńska. Kompozytor, prozaik, a przede wszystkim felietonista. Takim go znaliśmy. A jaki był prywatnie Stefan Kisielewski? Specjalnie dla Wprost „alfabet o Kisielu” przygotował jego syn Jerzy. 50
        • Przez śmierć do życia 19 gru 2010, 12:00 Popchnąć Kościół w przepaść, w którą sam zmierza. Paradoksalnie to dla niego jedyny ratunek – ocenia Tadeusz Bartoś. Bo polski Kościół zasługuje na jeszcze poważniejszą krytykę niż niedawny głośny list ojca Ludwika Wiśniewskiego. 56
        • Dusza jest w mózgu 19 gru 2010, 12:00 Lekarzowi nigdy nie wolno zwątpić. Wybitny neurochirurg Tomasz Trojanowski wie o tym dobrze, bo leczył pacjentów, którym nikt inny nie dawał już szans. 64
        • ABC książąt Podhala 19 gru 2010, 12:00 Komu nazwisko Bachleda-Curuś kojarzy się tylko z piękną Alicją, powinien odwiedzić Zakopane. Tam każdy mu powie, że klan Curusiów liczy ponad sto osób. Jest tak bogaty i potężny, że trzęsie całym Podhalem. 68
        • Justyna z Kasiny 19 gru 2010, 12:00 W zimie życie w Kasinie Wielkiej zamiera. Gdy Justyna Kowalczyk startuje w zawodach, przed telewizorami zasiadają całe rodziny. Nawet wiekowe staruszki, które nigdy sportem się nie interesowały, są teraz specjalistkami od narciarstwa biegowego. 74
        • Maratończyk 19 gru 2010, 12:00 Ta myśl pojawia się zawsze. Czasem na 20., czasem na 30., czasem na 37. kilometrze. Jakim idiotą trzeba być, żeby miesiącami skazywać się na wyrzeczenia i cierpienia tylko po to, żeby teraz móc pocierpieć jeszcze bardziej, tak do absolutnego kresu wytrzymałości. 80
        • Rodzina albo ucieczka 19 gru 2010, 12:00 Udręka, koszmar, nuda – narzeka większość polskich singli i opracowuje wymyślne strategie ucieczki od rodzinnej wigilii. Takich, którzy wigilijne spotkania lubią, jest wśród nich zaledwie garstka. Ale na koniec i jedni, i drudzy grzecznie zasiadają przy suto zastawionym... 86
        • Raz do roku w Ciechocinku 19 gru 2010, 12:00 Sylwester w Ciechocinku to dansingowe klimaty, wódeczka pod bryzola, dewolaj z zestawem surówek. Gusta muzyczne są konserwatywne, więc rock’n’roll nie cieszy się popularnością. 92
        • Straszne święta 19 gru 2010, 12:00 Czas świąt jest czasem okropnym. Zwłaszcza pod względem estetycznym i etycznym. Mówi się, że to czas rodzinny, duchowy, religijny i wspólnotowy. A to przecież czas kiczu i hipokryzji. I trudno powiedzieć – co gorsze? 96
        • Prawica czy bagno 19 gru 2010, 12:00 Nasze dwie główne partie nie są ani na prawicy, ani na centroprawicy. Obie zasiadają w bagnie. 98
        • Era możliwości 19 gru 2010, 12:00 Na naszych oczach rodzi się nowy porządek świata, ale wciąż jeszcze jest czas, by uniknąć gwałtownych wstrząsów, które zwykle towarzyszą podobnym przemianom. 100
        • Pięciu najdziwniejszych 19 gru 2010, 12:00 Może w szaleństwie jest metoda. Kaddafi, Berlusconi czy Zuma to przywódcy malowniczy do przesady. Ale wciąż są przy władzy. Czy ich ekscentryczność tylko przykrywa poważniejsze cele? 106
        • Wojna futbolowa po hiszpańsku 19 gru 2010, 12:00 Miliard ludzi na świecie obejrzał niedawne starcie Barcelony z Realem Madryt na Camp Nou. To potwierdzenie kilku tez. To nie jest wyłącznie mecz. To nie są tylko derby Europy. Tu idzie o piłkę w jej najlepszym i najbardziej globalnym wydaniu. 110
        • Gdy masz na imię Oprah 19 gru 2010, 12:00 Przez lata prowadziła najpopularniejszy program telewizyjny świata, kreowała mody, gusty, książki i gwiazdy. W Nowy Rok zainauguruje własną telewizję – Oprah Winfrey Network. Ma wszystko, chce jeszcze więcej. 114
        • To nie będzie koniec świata 19 gru 2010, 12:00 Ani rozpad strefy euro, ani hiperinflacja w Ameryce nie spowodują katastrofy w światowej gospodarce. No, może upadek Unii Europejskiej – ale ten przecież szalenie trudno sobie wyobrazić. Co nam grozi w przyszłym roku w ekonomii – opowiada prof. Witold Orłowski. 118
        • Złota wojna 19 gru 2010, 12:00 Wiele je łączy: dwie firmy z Poznania, dwie największe sieci jubilerskie w kraju. A jednak W.Kruk i Apart toczą z sobą zażartą walkę. Z wielkimi pieniędzmi w tle. 122
        • Świat w 10 osobach 19 gru 2010, 12:00 Oto subiektywny ranking 10 postaci, które były ważne dla światowej gospodarki w mijającym roku. Jedni byli po jasnej, inni po ciemnej stronie mocy. A kto gdzie był, niech czytelnik sam osądzi. 126
        • Wschód 19 gru 2010, 12:00 Nowa książka Andrzeja Stasiuka 132
        • Roman widmo 19 gru 2010, 12:00 Prawie cały rok spędził w areszcie, a jednocześnie święcił triumfy: na festiwalu w Berlinie, podczas gali Europejskich Nagród Filmowych. Roman Polański nie zostawia wątpliwości: co go nie zabije, to go wzmocni. 136
        • Hity na jeden dzień w roku 19 gru 2010, 12:00 Chwytliwa piosenka świąteczna to dla artysty interes życia, a często przepustka na wcześniejszą emeryturę. 140
        • Kultura 2010 19 gru 2010, 12:00 „Kapuściński non-fiction”, „The social network”, nowa płyta Kanye Westa. Jeśli tego nie czytaliście, nie widzieliście, nie słyszeliście, musicie szybko nadrobić zaległości. Bo zdaniem naszych recenzentów w kulturze w mijającym roku nie zdarzyło się nic... 144
        • Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Artystom 19 gru 2010, 12:00 Po moim pierwszym od lat koncercie rozbrzęczały się brzęczyki mojej komórki, przypomnieli sobie o mnie różni ludzie, posypały się gratulacje. Pojawiły się też zachęty, bym zagrał koncerty w całej Polsce. Pierwsze konkretne oferty zasmuciły mnie jednak bardzo. 148
        • Luksus. Ten prawdziwy 19 gru 2010, 12:00 Ubrań i butów z najwyższej półki nie zobaczymy w kolorowych magazynach ani na pokazach mody w Paryżu czy Mediolanie. aby je kupić, trzeba się zapisać na specjalne listy oczekujących, a na wykonanie czekać nawet kilka miesięcy. 150
        • W poszukiwaniu luksusu 19 gru 2010, 12:00 Rynek nieruchomości z segmentu premium jest w Polsce wciąż bardzo mały i poza kilkoma dużymi miastami właściwie nie istnieje. 156
        • Auto do podziwiania 19 gru 2010, 12:00 Do czego służy samochód luksusowy? Przede wszystkim ma dostarczać przyjemności z jazdy, ale także podkreślać prestiż społeczny właściciela. do prozaicznego przemieszczania się z punktu A do punktu B są przeznaczone zwykłe auta. 158
        • Sześć gwiazdek za sześć zer 19 gru 2010, 12:00 Najbardziej kosmiczną propozycję urlopu dla bogaczy przygotowała firma Space Adventures, która organizuje komercyjne loty poza ziemską atmosferę (www.spaceadventures.com). Podróż trwa od siedmiu do kilkunastu dni i jest poprzedzona... 160
        • Tiffany. I wszystko jasne 19 gru 2010, 12:00 Jest symbolem luksusu i elegancji. jego wyroby noszą najsłynniejsze gwiazdy, a przyszłe panny młode marzą o pierścionku zaręczynowym ukrytym w charakterystycznym niebieskim pudełeczku. Od ponad 150 lat firma Tiffany & Co. urzeka jubilerskim kunsztem, przyciągając klientów o... 164
        • Sekundy, godziny, miliony 19 gru 2010, 12:00 Zawieszamy na nich wzrok kilkadziesiąt razy dziennie, tak często, że staje się to odruchem. Dla wielu noszony na reku zegarek jest niczym wierny kompan, który zawsze służy pomocą. zdarza się, że z ulubionym zegarkiem nie rozstajemy się latami, by potem go przekazać następnemu... 168
        • Szampan na Nowy Rok 19 gru 2010, 12:00 Dobrze schłodzony kieliszek szampana potrafi dokonać cudów. Wraz z cudowną lekkością bytu zyskujemy przekonanie, że coś wygraliśmy, że właśnie naprawdę zostaliśmy królami życia. 172
        • Wigilijna historya chwalebna o Bronisławie, co naród w przyszłość prowadził 19 gru 2010, 12:00 Rok miał się już ku końcowi i – jak to zwykle bywa – nadeszła zima. Lecz ta, co przyszła, była inna niż zwykle. Tak zajadła i straszliwa, że wszelkie ptactwo – w tej liczbie i gołębie, i sikory – na kość... 174
        • Są granice, których nie przekroczy"oj tam, oj tam" 19 gru 2010, 12:00 Znajomy profesor opowiadał scenkę wczasową. wyjeżdżą człowiek, nie bardzo wie, kim są sąsiedzi w pokojach, ale proszę, znak za znakiem coś się klaruje. Widzi u sąsiada „tygodnik powszechny", aha… potem niewinny żart... 176
        • Jak bałwan z bałwanem 19 gru 2010, 12:00 Relacja z pierwszego kongresu bałwanów polskich. 178

        ZKDP - Nakład kontrolowany