Błysk w oku

Błysk w oku

Żeby zrobić w Polsce coś pozytywnego, moja partia musi wygrać wybory. Czy jest w tym coś złego? – pyta lider SLD Grzegorz Napieralski.
Tomasz Machała: Ma pan kompleksy?
Grzegorz Napieralski: Kompleks to zła cecha. Jeśli jakiś się pojawia, muszę dać sobie z nim radę.

Wydaje się pan zbyt pewny siebie. 36-latek, który mówi, że chce być premierem.
Kiedy mówię „chcę być premierem", nie chodzi mi tylko i wyłącznie o  funkcję. Chodzi o to, żeby dokonać zmiany. Nie tylko zmiany generacyjnej, bo jestem z innego pokolenia. Trzeba posprzątać po IV RP. Polska potrzebuje dzisiaj zmian. Powiem więcej: Polska potrzebuje, aby  ciężko pracować.

Ciężka praca według pana to jest „Gala", „Viva!”, to są grzyby i jabłka?
Pyta mnie pan o wywiady?
Pytam, czy prasa kolorowa, w której pan stale jest, to ta ciężka praca.
Ciężka praca to projekty ustaw. Ciężka praca to modernizacja kraju. A  jeśli pyta mnie pan, czy mam dać wywiad – tak, dam wywiad. Jeżeli pyta mnie pan, czy w wolnym czasie pójdę na grzyby – tak, pójdę.

Dlaczego nie mogę nigdzie usłyszeć pana pomysłów, jak zmienić kraj? Opowiada pan natomiast, jak jedna z córek podczas przewijania ubrudziła pana garnitur.
Ile było wywiadów o moich córkach, które kocham?

Wszystkich nie śledzę, bo rzadko piszę o show-biznesie.
Ale ten o przewijaniu zauważył pan.

Nie tylko o przewijaniu. Było także o tym, że wybiera pan do domu kostki toaletowe i nie wyklucza „Tańca z gwiazdami".
Taki wywiad był jeden. Dziennikarka zapytała mnie o to, więc uczciwie i  szczerze odpowiedziałem. Ja też jestem człowiekiem. Jeżeli pan myśli, że  będę udawał cyborga i mówił: nie, ja w ogóle nie wracam do domu, tylko siedzę do późna w pracy… Ja bym pana oszukał. Miałem tam powiedzieć nieprawdę?

Jest coś, czego pan nie powie? Granica, której pan nie przekroczy, by  przypodobać się opinii publicznej?
Są rzeczy, o których nie powiem. Ale też myślę, że brakuje pokazywania polityków jako zwykłych ludzi. Dlatego opowiadam o swoich córkach.

W Sejmie śmieją się, że chce pan być ministrem od Facebooka.
Niektórzy ludzie byli, są i będą złośliwi. Jeżeli ktoś będzie chciał mnie kopnąć, to mnie zawsze kopnie.

Czuje się pan merytorycznie i intelektualnie zdolny, żeby zostać premierem już w październiku?
Dziwię się, dlaczego takich pytań nie zadawano młodemu Donaldowi Tuskowi, kiedy w 2001 r. budował nową partię i powiedział, że chce rządzić. Żeby zrobić w Polsce coś pozytywnego, moja partia musi wygrać wybory. Czy jest w tym coś złego?

Mówi pan w obcych językach?
Tak. Jak trzeba porozmawiać po rosyjsku, to porozmawiam.

Politycy SLD mówią, że ma pan kłopot z angielskim.
Ja się do tego przyznaję i nie mam kompleksów. Jak chcę z kimś porozmawiać, to rozmawiam z tłumaczem. Jeżeli ktoś mi mówi, że muszę doszlifować język, to proszę bardzo, doszlifuję. Wielu premierów przychodzi na konferencje i po angielsku mówi tylko „dzień dobry", a  potem w swoim języku.

Ile trzeba lat doświadczenia, ile więcej niż pan publicznego doświadczenia, ile politycznej wagi, żeby zostać premierem szóstego największego kraju Unii?
Ja się uczę cały czas. I będę się uczył. Czy będę sprawował funkcję, czy  nie będę.

Nie twierdzę, że musi być pan w wieku Adenauera, żeby zostać premierem.
Nowe pokolenie, które jest w polityce, całkiem inaczej spogląda na świat i inaczej ten świat czuje. I ta nowa generacja daje sobie radę w  polityce. Gdyby tu siedział człowiek 70-letni, który od 15. roku życia interesuje się polityką i zrobił kilka fakultetów, to też nie wie wszystkiego.

Dlatego młodość jest wartością w polityce?
Ważne jest, żeby polityk słuchał ludzi i potrafił budować drużynę. Ważne jest, żeby otaczać się mądrzejszymi. I widzieć w nich szansę dla siebie, swojego środowiska i Polski.

W pana otoczeniu widzę ludzi z pasją, ale nie zawodników najcięższej wagi.
Nie widzi pan wszystkich – to po pierwsze.

Bo pan nie chce pokazać wszystkich.
Nie wszyscy sobie tego życzą. Mają swoje życie, swój zawód, swoją pracę. Oprócz nich jest świetna drużyna młodych ludzi. Ta nowa generacja inaczej podchodzi do polityki. Chce się spierać o coś, a nie personalnie. Ta drużyna to Jędrzej Wijas, Dariusz Joński, Krzysztof Matyjaszczyk, Katarzyna Piekarska, Marek Wikiński.

Zrobiłby go pan ministrem finansów? Porównał jego przygotowanie do  przygotowania Jacka Rostowskiego czy Jana Krzysztofa Bieleckiego?
Dlaczego nikt nie zadaje pytań o wagę ciężką w innych środowiskach politycznych, tylko stara się szukać dziury w całym środowisku SLD? Trzeba dać szansę Markowi Wikińskiemu.

Czyli fotel ministra finansów 40-milionowego kraju z dużymi kłopotami?
Dajmy szansę i wtedy oceńmy. Proszę zwrócić uwagę, jak bogata jest drużyna SLD.

Dla was, młodego pokolenia, być może, nie są ważne spory światopoglądowe, bo ważniejsza jest czysta władza, załatwienie stanowisk.
Nie mogę odpowiadać za młode pokolenie z PO i PiS. Za moją generację odpowiadam z pełną odpowiedzialnością, bo znam tych ludzi.

Nie jesteście pokoleniem cyników, którzy dogadają się z każdym, byleby mieć władzę?
Gdyby tak było, to na przykład młody przewodniczący SLD w Opolu za  wszelką cenę trzymałby koalicję z PO. Ale tego nie robi, bo uważa, że są pewne standardy, których powinno się trzymać.

W TVP dogadywaliście się na zasadzie: nieważne z kim, nieważne, że  pachnie niezbyt ładnie, ważne, że jest deal.
Nie pytam o to, co działo się w Sejmie. Ale o to, z jaką szaloną łatwością SLD dzieliło się telewizją z PiS.
Nie było czegoś takiego. Widzę natomiast łatwość, z jaką PO zawiązuje w  Łodzi koalicję z PiS i zamyka szkoły. Prezesi partii się nienawidzą, ale w Łodzi ich partie zawiązują koalicję. My  uratowaliśmy media publiczne.

Dlatego nie ma Pospieszalskiego, Wildsteina, Ziemkiewicza, Karnowskiego?
Program Jana Pospieszalskiego budził ogromne kontrowersje i był jednostronny.

Użyję poetyki Leszka Millera z jednego z wywiadów. Czy jesienią pójdzie pan do łóżka z Jarosławem Kaczyńskim?
Jeśli odpowiem na tak postawione pytanie, zarzuci mi pan, że przekraczam granicę.

Czy jest możliwa koalicja SLD-PiS?
O koalicjach rozmawiamy po wyborach.

Więc jest teoretycznie możliwa?
Ktoś, kto przed wyborami, nie znając werdyktu Polaków, mówi o  koalicjach, jest arogantem.

To jak nazwać kogoś, kto jednocześnie mówi, że „chce posprzątać po IV RP", i nie wyklucza porozumienia z jej twórcą?
Co ma jedno do drugiego? Kto stworzył IV RP?

Mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński i PiS.
Razem z Platformą. Pierwszy tego stwierdzenia użył poseł PO profesor Śpiewak. Platforma głosowała za fundamentami IV RP. To chcemy posprzątać.

Jest sporo ironii w tym, że nie wyklucza pan sprzątania razem z  Jarosławem Kaczyńskim.
Dlaczego nikt nie rozlicza PO za głosowanie nad fundamentami IV RP? Dlaczego ja się muszę za coś w ogóle tłumaczyć?

Bo po tym, co się działo między 2005 a 2007 r., akurat pana środowisko ma więcej niż inne powodów, by powiedzieć: z Jarosławem Kaczyńskim nie  współpracujemy, ze Zbigniewem Ziobrą nie współpracujemy, z Mariuszem Kamińskim nie współpracujemy.
Czy ja już dzisiaj tworzę koalicję? Nie tworzę z nikim koalicji. I z  nikim nie rozmawiam o tej koalicji. Dziś trzeba rozliczyć koalicję Platformy i PSL. I czekam, co powiedzą Polacy, jakie dadzą nam poparcie. Wtedy może pan zapytać, z kim usiądę do stołu. I wtedy powiem, kogo wykluczam, a kogo nie wykluczam.

Będą tacy partnerzy, których pan wykluczy?
Zapewne tak.

Co będzie pan brał pod uwagę, myśląc o partnerze koalicyjnym?
Modernizację państwa. Polska ma być nowoczesna.

W jakim stopniu pana wizja Polski nowoczesnej jest zbieżna z wizją Jarosława Kaczyńskiego?
Gdzie jest projekt modernizacji Polski według PiS, do którego mógłbym się odnieść?

Akurat prezes PiS jest tak długo w polityce, że jest do czego się odnosić.
Dzisiaj programem PiS jest Smoleńsk. Kiedyś ta partia stroiła się w  lewicowe piórka, ale robiła wszystko to, co robią partie liberalne. Naprawdę nie wiem, jaki jest program PiS.

Osiem miesięcy przed wyborami może czas się zainteresować.
Ja mam analizować pogramy innych partii? Zapożyczać coś, brać od nich? Chcę być poważnym politykiem, to ja muszę mieć swoją niezależną wizję.

Pana wizja, szczerze mówiąc, sprowadza się do stwierdzeń, że będzie lepiej. Trochę mało, jak się chce zdobyć władzę.
Od miesięcy mówię bardzo konkretnie, co trzeba zrobić w Polsce i jakie wprowadzić rozwiązania. Mówię o równych szansach, o dostępie do  edukacji, o systemie stypendialnym, o informatyzacji służby zdrowia, żeby kolejki do lekarzy były znacznie mniejsze, o zwiększeniu liczby miejsc pracy.

Da się to zrobić za obecną składkę zdrowotną, czy trzeba ją podnieść?
Oczywiście, że się da. Możemy też uszczelnić system.

Czy trzeba podnieść składkę zdrowotną?
Na razie zróbmy to, co proponuję.

Z czym SLD idzie na wybory?
Z projektem modernizacji państwa.

Chciałbym go zobaczyć.
Zostanie pokazany w poszczególnych etapach.

Ale nie dziś?
Jeszcze nie. Jesteśmy odpowiedzialni, więc on musi być przygotowany, policzony, muszą być projekty ustaw. Nikt nie może zarzucić SLD, że  blefuje. Przez ostatnie trzy lata złożyliśmy ponad sto projektów ustaw.

Jakie tematy dla Polaków są pana zdaniem najważniejsze?
Gospodarka i finanse publiczne. Służba zdrowia. Edukacja. Rolnictwo. Nowe technologie. Polityka zagraniczna.

Skoro gospodarka jest najważniejsza, to chyba nie jest za wcześnie, by  zapytać: jakie podatki?
Od tego nie zaczynajmy. Jeśli chce pan wiedzieć, co myślę o obniżce podatków przeprowadzonej przez PiS i Platformę, to sądzę, że była niesprawiedliwa.

Po wygraniu wyborów tę niesprawiedliwość pan naprawi?
Gospodarka to nie tylko podatki. Platforma mówiła, że obniży podatki, a  je podniosła. SLD podatki obniżał.

Pytam konkretnie. Jaki VAT? Jaki PIT? Jaki CIT?
Chcę rozmawiać o całym pakiecie gospodarczym, a nie tylko o podatkach. Exposé wygłasza się po wyborach.

Co państwo powinno Polakom gwarantować? W jakim stopniu zabezpieczać?
Na pewno bardziej niż dziś. Na pewno bardziej, niż mówi o tym prawica. Ja sobie nie wyobrażam hasła: jesteś kowalem swego losu, jak ci się uda, to fajnie, ale jak ci się nie uda, to nie jest fajnie. I to nie dlatego, że jesteś leń, tylko dlatego, że na przykład zamknęli ci zakład, jak w  Warszawie FSO.

To jest prywatna firma. Przeniosła produkcję gdzie indziej.
Hipotetyczna sytuacja: wyrzucają pana z pracy. Nie chce mieć pan gwarancji, że państwo panu pomoże?

Nie oczekuję, że wicepremier Napieralski przyjedzie do jakiejś firmy i  powie: Zatrudnijcie tego Machałę. Jest wolny rynek.
Uważam, że państwo musi być obecne. Jak pan szuka pracy, to powinno zrobić wszystko, żeby panu w tym pomóc.

Ja nie chcę, żeby mnie państwo za nogę trzymało. Państwo jest od  policjanta, żołnierza i kilku innych spraw, ale nie mojej pracy.
Tu się różnimy i o to się spieramy. Dlatego SLD mówi o nowej polityce społecznej.

Pana wizji nie da się sfinansować z podatków, jakie mamy teraz w Polsce. Dlaczego pan nie ma odwagi powiedzieć wprost Polakom, że możemy mieć szwedzki system, ale muszą w podatkach słono za to zapłacić.
Pamięta pan rządy SLD w latach 2001- -2005?

Raczej niedobrze. Kilka afer i stawki podatkowe do 40 proc.
Rosła produkcja, malało bezrobocie, był znakomity wzrost gospodarczy, wprowadziliśmy Polskę do Unii. Żeby było lepiej, nie musi być drożej.

Zna pan jakiś cudowny sposób, na który nie wpadli inni politycy?
Nie wpadli na to, bo zajmowali się czymś innym. Zajmowali się propagandą, słupkami.

Pan, mistrz PR-u, zarzuca jego nadmiar Tuskowi i Kaczyńskiemu. Czy  Polsce potrzebna jest rewolucja?
Technologiczna na pewno.

Jeszcze jakaś?
A o jaką pan dopytuje? Może będzie łatwiej.

Obyczajowa? Kulturowa?
W Polsce nie są zachowywane standardy Unii Europejskiej. Czy w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii coś jest postawione na głowie?

I do Polski pasuje ten sam lewicowy szablon co do Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Francji?
Francja jest katolicka, Hiszpania również. I tam europejskie standardy funkcjonują.

Naprawdę nie widzi pan różnic?
Ja nie chcę niszczyć naszej historii. Mówię tylko o modernizacji kraju. Wyznanie jest prywatną sprawą każdego. Mówimy o ustawie o związkach partnerskich. Wskazujemy na wielki problem podziemia aborcyjnego. To nie jest żadne skrajne lewactwo.

Opowiada pan z pasją, jakiej nie widziałem przy innych tematach.
Ten sam błysk w oku miałem, mówiąc o gospodarce, o służbie zdrowia. Może mniej przy rolnictwie. Tu mnie pan złapał.

Tomasz Machała jest dziennikarzem „Wydarzeń" telewizji Polsat

Okładka tygodnika WPROST: 9/2011
Więcej możesz przeczytać w 9/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • Leonidas. IP
    Ktos z Extremy baknol: \"Napieralski jest niebezpieczny...\"
    Ciekawe to. Harcownik, spadkobierca tow. Palikota, wybitna indywidualnosc na platformie PO, jest teraz krytykowana za mozliwosc do fuzji Prawa i SLD? A to moze byc dowodem jak frakcje nieudacznictwa prowadza spory i rozpychowywanie sie o pozycje w nowym ukladzie sil. Miejmy nadzieje ze w tych wyborach oglup nie zwyciezy.
    • Greg IP
      TA PARTIA NIE MA RACJI BYTU..WSZELKIE JEJ \'KORZENIE\" I IDEE WYWODZA SIE Z NEGACJI WOLNOSCI KAPITALIZMU I DEMOKRACJI..DLACZEGO NADAL UTRZYMUJEMY Z NASZYCH PODATKOW LUDZI KTORZY SA ODPOWIEDZIALNI ZA NASZA ZALEZNOSC OD WSCODU?? KTO NA NICH JESZCZE GŁOSUJE NIE JEST PATRIOTA!!!
      • qwe IP
        Napieralski jest niebezpieczny, bo może zawrzeć koalicję PIS-SLD i dopuścić Kaczyńskiego do władzy.
        Już raz w mediach publicznych taką koalicję z Kaczyńskim zrobił.

        Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2011 (1464)

        • O politycznej impotencji 27 lut 2011, 12:00 O politycznej impotencji Wystarczy spojrzeć na Europę, by problemy naszej polityki widzieć w szerszym kontekście i uznać, że nie jest u nas tak źle." Spoglądam więc i szerszy kontekst widzę, ale – co zrobić – wcale mi to nastroju nie poprawia. 4
        • NA SKRÓTY 27 lut 2011, 12:00 PJN zaprasza na listy PJN ma kłopot ze znalezieniem osób gotowych do startu w najbliższych wyborach parlamentarnych. Może go uratować umowa z nieco zapomnianym Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, partią założoną przez byłego ministra... 7
        • Cokolwiek by zrobił, jest źle 27 lut 2011, 12:00 Doszło do kolejnego nocnego spotkania Tusk – Schetyna. Panowie porozmawiali, i to podobno bez inwektyw. Następnego dnia Grzegorz Schetyna ogłosił, że nadal są przyjaciółmi. Jeszcze z pięć takich komunikatów i na pewno uwierzymy. 10
        • Rządy naćpanych Marsjan 27 lut 2011, 12:00 Edyta Górniak udzieliła wywiadu „Sukcesowi". Obwieszcza w nim marzenie o powstaniu filmowej biografii swojej skromnej osoby. „Dużo komedii i trochę sensacji, żadnego science fiction" – opisuje dzieło Edyta. Ja... 12
        • Gdzie prawda, gdzie fałsz 27 lut 2011, 12:00 Zostaliśmy wychowani w micie bezgrzeszności narodu ofiary. Żeby go jakoś przepracować, musimy odrobić lekcję historii. Są sprawy, które muszą zostać opowiedziane, potem przeżyte, przyswojone. Inaczej ciągle będą nas gryźć, straszyć – mówi Henryk Woźniakowski, prezes... 15
        • Minister słońce 27 lut 2011, 12:00 Premierowi się nie odmawia, ale on odmówił. Z człowieka Donalda Tuska stał się człowiekiem Bronisława Komorowskiego. Ale tak naprawdę gra głównie na siebie. 19
        • Błysk w oku 27 lut 2011, 12:00 Żeby zrobić w Polsce coś pozytywnego, moja partia musi wygrać wybory. Czy jest w tym coś złego? – pyta lider SLD Grzegorz Napieralski. 22
        • Łza 27 lut 2011, 12:00 Były szef CBA wymieniał nazwisko neurochirurga prof. Jana Podgórskiego jednym tchem z gangsterami Słowikiem i Batmanem. Właśnie zakończył się proces profesora. Sąd nie miał wątpliwości – jest niewinny. 26
        • Prawda nas zaboli/wyzwoli (niepotrzebne skreślić) 27 lut 2011, 12:00 Premier stanął przed ścianą. niech się odwróci do nas i powie szczerze, co Polskę czeka. I jak chce ścianę rozwalić. Niech nas przekona jak dorosłych, a nie usypia jak dzieci – namawia prof. Aleksander Smolar. 30
        • Platformo! Daj nam szansę! 27 lut 2011, 12:00 Nie jest źle, że powoli, jest źle, kiedy nie wiadomo dokąd. 35
        • Tusku: ko – mu – ni – ka – cja!!! 27 lut 2011, 12:00 Co chce zrobić z Polski Tusk? Tego do końca nie wiemy. A wiedzieć chcielibyśmy. 36
        • Rewolucja kulturalna 27 lut 2011, 12:00 Niszczenie ludzi stało się normą społeczną. W jakimś sensie sposobem na życie. 40
        • Wyższa szkoła lansu 27 lut 2011, 12:00 Wyższa szkoła lansu W polskim show-biznesie nie ma miejsca dla artystów. Jest zapotrzebowanie na celebrytów, którzy będą dostarczać atrakcji serwisom plotkarskim. Wylęgarnią celebrytów są programy typu talent show. Trzy z nich startują w najbliższy weekend. 43
        • Niania na podsłuchu 27 lut 2011, 12:00 Godzinami rozmawiają przez telefon, wyjadają zapasy z lodówki, a nawet upijają się w godzinach pracy. Spora część polskich niań jest zupełnie nieprzygotowana do pracy z dziećmi. I z pewnością nie zmieni tego podpisana właśnie przez prezydenta ustawa żłobkowa. 46
        • Seks, a potem szantaż 27 lut 2011, 12:00 Najpierw galerianki tylko polowały na mężczyzn, którzy za seks kupowali im wymarzony ciuch albo kosmetyk. Teraz nastoletnie prostytutki z centrów handlowych znalazły nową formę zarobku: szantaż. Często pomagają im w tym koledzy, a nawet rodzice. 48
        • Dzieci po chemii 27 lut 2011, 12:00 Lekarze doradzali im aborcję, ale one postanowiły donosić ciążę. Dziś przekonują inne kobiety, że można chorować na raka i urodzić zdrowe dziecko. 51
        • Ekstraklasa: ani ekstra, ani klasa 27 lut 2011, 12:00 Nowe stadiony sprawiły, że piłkarska liga bije u nas rekordy oglądalności. Ale coraz bardziej dominują w niej nieudolni zawodnicy, a czołówka polskich biznesmenów przegrywa z futbolem. 53
        • Libia – Państwo Ludu 27 lut 2011, 12:00 Fala arabskiej rewolty dotarła do Libii. Tym razem dyktator nie oddał władzy bez walki. W izolowanym od świata, sterroryzowanym kraju na manifestantów runęły czołgi. 56
        • Strzeż się marzeń 27 lut 2011, 12:00 Lepiej, by zachodni obserwatorzy i politycy porzucili złudne marzenia, że postępy demokracji na Bliskim Wschodzie oznaczają szerzenie się tam zachodnich wartości. 60
        • Zapaśnik 27 lut 2011, 12:00 Ambicja to jego religia. Wciąż jest twardzielem. Były sekretarz obrony USA właśnie wydał autobiografię. Donald Rumsfeld żałuje słów, ale nie czynów. 62
        • Pralka pani kanclerz 27 lut 2011, 12:00 Kanclerz Angela Merkel staje się ofiarą własnych sukcesów. Jej partia właśnie przegrała lokalne wybory w Hamburgu. Niemiecka gospodarka ma się świetnie, a wyborcy pokazują swoją złość. 64
        • Rosyjski kawałek Facebooka 27 lut 2011, 12:00 Song, Fabregas i Walcott. Bezbłędne strzały tych piłkarzy sprawiły, że 27 grudnia 2010 r. kibicom Chelsea skwaśniały miny. Arsenal wygrał wtedy z ich ukochaną drużyną 3:1 w derbach Londynu i od tej pory jest bliższy zwycięstwa w... 66
        • Chińska autostrada do Europy 27 lut 2011, 12:00 – Zdążymy – zapewnia dyrektor Sun Hang, stojąc w trzaskającym mrozie na skraju lasu. Jego firma buduje 50 kilometrów A2 pod Żyrardowem. Ma to być przepustka do wielkich kontraktów w całej Unii. 70
        • Pożegnanie z Afryką 27 lut 2011, 12:00 W Afryce zamieszki, więc wakacje będziemy musieli spędzić w Polsce? Bynajmniej. Tak przyzwyczailiśmy się do zagranicznych wyjazdów, że raczej dopłacimy kilkaset złotych i wybierzemy południe Europy. Rafał Pisera Mariusz Szaniawski z... 72
        • Jerzego Nowosielskiego światy równoległe 27 lut 2011, 12:00 W Krakowie mówią, że wreszcie jest szczęśliwy. Przecież całe życie malował świat, w którym będzie żył po śmierci. Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska Dom Jerzego Nowosielskiego, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy, autora... 74
        • Starchitekt z Łodzi 27 lut 2011, 12:00 Architektów projektujących obiekty tak niezwykłe, że przypominają gigantyczne rzeźby, nie jest zbyt wielu. Tych, którzy swoje wizje realizują, jest jeszcze mniej. Jednym z nich jest Daniel Libeskind. 78
        • Jak Rubinstein, jak Bernstein 27 lut 2011, 12:00 Prowokator? Chorobliwy perfekcjonista? A może po prostu pasjonat i idealista? Krystian Zimerman znów budzi kontrowersje! Tym razem zapowiedział, że już nigdy nie zagra w Polsce! 80
        • Marky Mark w fabryce snów 27 lut 2011, 12:00 Świat usłyszał o nim w 1991 r., gdy nagrał piosenkę „Good Vibrations", która przez kilka tygodni okupowała pierwsze miejsce listy „Billboardu”. Promowana przez nią płyta „Music for the People” tylko w... 82
        • Biznes marką stoi 27 lut 2011, 12:00 Dobra marka pozwala uzyskać wyższą marżę, więc i wyższe zyski. W przypadku globalnych marek pozornie ulotne sympatie klienta przekładają się na realne miliardy dolarów. Najcenniejsza obecnie marka to Google. 87
        • Egipt: biznes i polityka 27 lut 2011, 12:00 W Egipcie staje przed sądem kilku ważnych biznesmenów, których działalność gospodarcza rozkwitła za czasów reżimu Mubaraka. Są wśród nich także ministrowie, którzy weszli do rządu z sektora prywatnego w ramach akcji mającej... 90
        • Czy Europa ma zapewniony dostęp do żywności? 27 lut 2011, 12:00 Mieszkańcy Unii Europejskiej znają głód już tylko z książek historycznych. Jednak kwestia bezpieczeństwa żywnościowego jest coraz goręcej dyskutowana w europejskiej polityce rolnej. Zapewnienie wystarczających zasobów żywności... 94
        • Nieznośna lekkość smalcu 27 lut 2011, 12:00 Nie chcemy pamiętać o smalcu. Nikt się do smalcu nie przyznaje. Gdy pytam o smalec w domach moich znajomych, ich oburzenie jest tak ogromne, że aż zabawne. Tymczasem to właśnie brak smalcu w kuchni powinien siać kulinarne zgorszenie, nie jego obecność. 96
        • Polaku, nie lecz się sam, czyli psychoterapia 27 lut 2011, 12:00 Opis: Doktor Sigmund Freud notuje coś szybko w małym czarnym notatniku. U szczytu kolejnej kartki starannie zapisuje „Pan Statystyczny Polak". Freud podnosi wzrok i spogląda na obiekt swojej kolejnej analizy, który w tym czasie... 97
        • No i co? Dymków sto 27 lut 2011, 12:00 Co mądrzejsi komentatorzy tzw. sprawy Szopena zauważają trafnie, że należy rozróżniać komiks – dzieło sztuki – od promocji Polski za pomocą komiksu pełnego wulgaryzmów. Pomysł ożenku obu tych zjawisk okazał się raczej nieudany – co daje nam niemal gwarancję,... 97
        • Potrzeba strachu 27 lut 2011, 12:00 Dawno, dawno temu odkryto, że oprócz uprawiania seksu i dobrego jedzenia ludzie uwielbiają się bać. 98

        ZKDP - Nakład kontrolowany