Seks, a potem szantaż

Seks, a potem szantaż

Najpierw galerianki tylko polowały na mężczyzn, którzy za seks kupowali im wymarzony ciuch albo kosmetyk. Teraz nastoletnie prostytutki z centrów handlowych znalazły nową formę zarobku: szantaż. Często pomagają im w tym koledzy, a nawet rodzice.
Iza, lat 16, galerianka ze Szczecina: – Zawsze wyglądałam doroślej. Jak mnie facet brał do auta, to robiłam, co chciał, a jak płacił, to  pytałam: „A wiesz, ile mam lat?". On na to: „No, chyba 18!”. Wyglądałam najwyżej na 16, ale wtedy miałam 13! No to facet zaczynał się trząść i  gadać, że nie wiedział, że to nie jego wina i że może więcej zapłacić. No to ja pytałam: „Ile?”. A oni wtedy: „Stówa wystarczy?”. „Wystarczy” –  mówiłam. Ja wtedy regularnie loda mogłam zrobić za dychę albo dwie, a tu taka przebitka. Opylało się, prawda? To tylko jedna z wielu historii, jakie usłyszał prof. Jacek Kurzępa, socjolog młodzieży z wrocławskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, który zajmuje się badaniem zjawiska prostytucji wśród młodzieży. W ciągu ostatnich czterech lat przeprowadził wywiady z 250 chłopcami i dziewczętami sprzedającymi seks. – Sam szantaż nie jest nowym zjawiskiem, ale nie spodziewałem się, że aż tak częstym – mówi.

Wydoić gacha na maksa
O nastolatkach prostytuujących się w galeriach handlowych zrobiło się głośno, kiedy dwa lata temu na ekrany wszedł film „Galerianki" Katarzyny Rosłaniec. Młoda reżyserka pokazała świat współczesnych gimnazjalistek, które polują na mężczyzn w galeriach handlowych. Bohaterka filmu, 14-letnia Ala, marzy o nowym telefonie komórkowym, a  koleżanki śmieją się – przecież zdobycie go jest bardzo proste. Namawiają, żeby spotkała się ze starszym mężczyzną. To jej pierwszy raz. Za zarobione pieniądze kupuje telefon.

Prawdopodobnie dziś Ala mogłaby wyciągnąć od klienta jeszcze więcej. Bo – jak pokazują badania prof. Kurzępy – nastoletni szantażyści nie mają skrupułów. Uczniowie, z  którymi rozmawiał, bez cienia wstydu przyznawali, że czasami „doją gościa" z nudów, dla zabawy.

Tak robiły dziewczyny z Łodzi, które regularnie odwiedzają centrum handlowe Manufaktura. Pewnego dnia jedna z  nich, 17-letnia Joanna, zobaczyła mężczyznę, z którym kiedyś uprawiała seks za drobny prezent. – Nie chciałam od niego nic nowego, ale jak moja koleżanka zorientowała się, że ja z nim miałam numerek, wpadła na  pomysł, żeby go nastraszyć – opowiada.

Dziewczyny zauważyły, że  mężczyzna jest w centrum z żoną i dziećmi. Kiedy rodzina na chwilę się oddaliła, jedna z nich podeszła i od razu wypaliła: „Rzuć coś, tatuś, dla trzeciej córeczki, bo się żonka zdziwi, że taka biedna". Przerażony mężczyzna od razu wyjął z portfela 50 zł, tłumacząc, że więcej przy sobie nie ma. Nastolatki zabrały banknot, ale nie zamierzały zrezygnować. Dowiedziały się, gdzie mężczyzna mieszka, a potem co jakiś czas pojawiały się przed jego domem, żądając pieniędzy. – Nieźle się przy tym bawiłyśmy. W końcu nam się znudziło. Kasa to kasa, ale facet już miał tak zrytą psyche, że żałość brała – opowiada Joanna.

Jeszcze inną historię opowiedział prof. Kurzępie 19-letni Kamil z Katowic. Tegoroczny maturzysta miał już kontakty seksualne z mężczyznami, również za pieniądze. Tym razem podczas zielonej szkoły uprawiał seks ze swoim nauczycielem. W zamian zażądał pomocy w rozwiązywaniu szkolnych problemów – wagarował i kiepsko się uczył. System działał do czasu, gdy zaległości Kamila w nauce były już tak duże, że wstawiennictwo jednego pedagoga niewiele dawało.

Wtedy chłopak postawił sprawę na ostrzu noża: „Jeśli ja wylecę ze szkoły, ty wylecisz z jeszcze większym hukiem". Nauczyciel sprawę załatwił, ale zaraz potem – jak relacjonuje nastolatek – wyjechał z Polski w obawie przed kompromitacją. Za to Kamil mówi bez ogródek: – Na studiach też sobie poradzę!

Za zgodą mamy
Z badań prof. Jacka Kurzępy wynika, że często w szantażu biorą udział chłopcy prostytuujących się dziewczyn, a nawet ich rodziny. Socjolog ze  swoim zespołem dotarł do pięciu przypadków, gdzie szantażującymi byli rodzice. Schemat zawsze był taki sam: dorośli żądali pieniędzy za to, że  dorosły mężczyzna miał kiedyś kontakt seksualny z ich nastoletnim dzieckiem.

– Najsmutniejsze, że rodzice w żaden sposób nie próbują wpływać na dziecko, żeby zaniechało takich praktyk. W kilku przypadkach było nawet tak, że dziecko dalej utrzymywało kontakty seksualne z  klientem, a jego bliscy czerpali z tego korzyści – mówi Kurzępa. Zaznacza jednak, że były to z reguły rodziny wielodzietne, a często patologiczne.

Historii o szantażujących nastolatkach próżno jednak szukać na policji. – Nie przypominam sobie takiego przypadku – mówią zgodnie policjanci z komisariatów w największych polskich miastach. –  Jeśli już zgłasza się taki mężczyzna, to raczej mówi, że ktoś chce go  wykorzystać, bo jest bogaty, a nie dlatego, że zapłacił nastolatce za  seks i teraz ma z tego powodu problem – mówi Tomasz Oleszczuk z komendy policji Warszawa Śródmieście.

Również wolontariusze z Grupy Edukatorów Seksualnych „Ponton", którzy prowadzą dyżury dla nastolatków, twierdzą, że nie spotkali się jeszcze z przypadkami szantażu. Coraz więcej dzwoniących na infolinię Pontonu dziewcząt opowiada im jednak, że mają sporo starszych od siebie partnerów i że uprawiają z nimi seks niezupełnie bezinteresownie. Edukatorkę Aleksandrę Józefowską wyjątkowo zasmuciła sprawa jednej z nastolatek, która otwarcie wyznała: „Koleżanka namawia mnie do bycia dziwką. Mam 14 lat. Chciałabym być, bo to fajne. Robiłam to już raz z jej kolegą, który ma 37 lat”.

– Już samo użycie słowa „dziwka" przez czternastolatkę pokazuje, jak bardzo to wszystko jest uprzedmiotowione. Jeśli potem rodzina dziewczynki zacznie szantażować klienta, to nastolatka, do tej pory zahukana, z niskim poczuciem własnej wartości, czuje, że jest ważna. A rodzina w jakiś sposób wspiera ją w tym, co robi, bo dzięki niej w domu pojawiają się dodatkowe pieniądze – mówi Józefowska. – 

W rozmowach z nami te  dziewczynki są początkowo pewne siebie, wręcz butne, mówią, że robią to, bo chcą, bo taki sposób na życie same świadomie wybrały – opowiada Józefowska. – Dopiero po dłuższej rozmowie okazuje się, że robi to, bo  potrzebuje akceptacji ze strony otoczenia, czasem pieniędzy, bo tak robią koleżanki, bo tego się od niej oczekuje.

Ostatni raport Pontonu pokazuje, że polskich nastolatków nikt nie uczy asertywności, dlatego nie potrafią odmówić seksu. Wiele dziewczynek pyta na przykład edukatorów, „jak się przemóc" do seksu oralnego, a równocześnie przyznają, że wcale nie mają na to ochoty. Kiedy do tego wszystkiego pojawia się pokusa zarobienia dodatkowych pieniędzy, odmówić jest jeszcze trudniej. Jedna z dziewczynek napisała: „Co zrobić, jeśli odbyłam stosunek seksualny z facetem. Strasznie mnie to boli. Robiłam to  pierwszy raz. Mam 15 lat, a on 35. Chce się spotykać ze mną codziennie i  dawać mi pieniądze. Bardzo bym chciała, bo potrzebuję kasę”.

Lepiej tego nie dotykać
Po emisji filmu Katarzyny Rosłaniec wielu komentatorów twierdziło, że  galerianki to wymysł młodej reżyserki. Na forach internetowych zarzucano jej wręcz, że to właśnie film wylansował wśród dziewczynek modę na  prostytuowanie się w galeriach handlowych.

– Prostytucja młodych ludzi wcale nie jest marginalnym zjawiskiem – uważa jednak Jacek Kurzępa. Socjolog podkreśla, że galerianka wcale nie musi polować na klienta w  wielkomiejskim centrum handlowym. Galerianki działają również w  mniejszych miastach, uprawiając seks w zamian za zakupy czy upominki.

Dorośli, w tym również pedagodzy, wolą jednak problemu nie zauważać. W  połowie lutego o galeriankach głośno było w Miastku na Pomorzu. Zaczęło się od zatrzymania mężczyzn podejrzanych o molestowanie miejscowych nastolatek. Zapytany o to przez dziennikarzy dyrektor miejscowego gimnazjum im. Jana Pawła II, do którego chodzi 700 uczniów, odważnie przyznał, że w jego szkole są dziewczynki, które uprawiają seks w zamian za prezenty. „W naszej szkole są uczennice, które same nawiązują kontakty z dorosłymi mężczyznami. Niektóre dziewczęta w szkole nazywane są wprost przez rówieśników galeriankami. A gdy takie sytuacje są ujawniane, przekonują wówczas, że je do wszystkiego zmuszono" –  opowiadał reporterowi „Dziennika Bałtyckiego”. Dodawał, że wiele razy zdarzyło mu się widzieć zaparkowany przed szkołą samochód, w którym dorosły mężczyzna czekał na uciekającą z lekcji uczennicę. Dziś dyrektor Kazimierz Kowalewski ze wszystkiego się wycofuje: – Lepiej, żeby tego tematu nie dotykać. Problem, o którym pani mówi, nie dotyczy tej szkoły. Jestem pewien na sto procent. U nas nie ma galerianek.
Okładka tygodnika WPROST: 9/2011
Więcej możesz przeczytać w 9/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 1
  • Onaaaa IP
    ja natomiast mam taka sytuacje .. Mam 23 lata raz w zyciu spotkałam sie z facetem typu :sponsoring" i juz załuje.. byl 15 lat starszy, pojechalismy do niego do mieszkania, na pierwszy rzut oka wydawal sie normalnym fajnym kolesiem, ambitnym niby lekarz.. ale po spotkaniu od razu wiedzialam ze cos jes nie tak, zaczał mnie sledzic.. zauwazyłam to i nie pojechałam prosto do domu, Napisalam mu od razu ze wiecej sie nie spotkamy, ze to byl tyylko ten jeden raz, a on zaczał mnie szantazowac ze jesli sie z nim nie spotkam powie mojej rodzinie ze spotkalam sie z nim za pieniadze ( i tak nie dal mi ani grosza), Pisal ze pojdzie na moja uczelnie i tez tam powie moim znajomym.. nie wiem co mam robic?? czy takie pisanie jest dwodem dla policji że jest niebiezpieczny?? jestem pewna ze ten facet nie tylko mnie w ten sposob zrobił w bambuko, pewnie inne dziewczyny przede mna tez tak zrobil...szuka naiwnej która bedzie sie z nim spotykala, a potem bedzie ja szantażowal. Spodziewam sie zlej opinii, ale prosze spróbujcie mnie zrozumiec i pomoc..

    Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2011 (1464)

    • O politycznej impotencji 27 lut 2011, 12:00 O politycznej impotencji Wystarczy spojrzeć na Europę, by problemy naszej polityki widzieć w szerszym kontekście i uznać, że nie jest u nas tak źle." Spoglądam więc i szerszy kontekst widzę, ale – co zrobić – wcale mi to nastroju nie poprawia. 4
    • NA SKRÓTY 27 lut 2011, 12:00 PJN zaprasza na listy PJN ma kłopot ze znalezieniem osób gotowych do startu w najbliższych wyborach parlamentarnych. Może go uratować umowa z nieco zapomnianym Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, partią założoną przez byłego ministra... 7
    • Cokolwiek by zrobił, jest źle 27 lut 2011, 12:00 Doszło do kolejnego nocnego spotkania Tusk – Schetyna. Panowie porozmawiali, i to podobno bez inwektyw. Następnego dnia Grzegorz Schetyna ogłosił, że nadal są przyjaciółmi. Jeszcze z pięć takich komunikatów i na pewno uwierzymy. 10
    • Rządy naćpanych Marsjan 27 lut 2011, 12:00 Edyta Górniak udzieliła wywiadu „Sukcesowi". Obwieszcza w nim marzenie o powstaniu filmowej biografii swojej skromnej osoby. „Dużo komedii i trochę sensacji, żadnego science fiction" – opisuje dzieło Edyta. Ja... 12
    • Gdzie prawda, gdzie fałsz 27 lut 2011, 12:00 Zostaliśmy wychowani w micie bezgrzeszności narodu ofiary. Żeby go jakoś przepracować, musimy odrobić lekcję historii. Są sprawy, które muszą zostać opowiedziane, potem przeżyte, przyswojone. Inaczej ciągle będą nas gryźć, straszyć – mówi Henryk Woźniakowski, prezes... 15
    • Minister słońce 27 lut 2011, 12:00 Premierowi się nie odmawia, ale on odmówił. Z człowieka Donalda Tuska stał się człowiekiem Bronisława Komorowskiego. Ale tak naprawdę gra głównie na siebie. 19
    • Błysk w oku 27 lut 2011, 12:00 Żeby zrobić w Polsce coś pozytywnego, moja partia musi wygrać wybory. Czy jest w tym coś złego? – pyta lider SLD Grzegorz Napieralski. 22
    • Łza 27 lut 2011, 12:00 Były szef CBA wymieniał nazwisko neurochirurga prof. Jana Podgórskiego jednym tchem z gangsterami Słowikiem i Batmanem. Właśnie zakończył się proces profesora. Sąd nie miał wątpliwości – jest niewinny. 26
    • Prawda nas zaboli/wyzwoli (niepotrzebne skreślić) 27 lut 2011, 12:00 Premier stanął przed ścianą. niech się odwróci do nas i powie szczerze, co Polskę czeka. I jak chce ścianę rozwalić. Niech nas przekona jak dorosłych, a nie usypia jak dzieci – namawia prof. Aleksander Smolar. 30
    • Platformo! Daj nam szansę! 27 lut 2011, 12:00 Nie jest źle, że powoli, jest źle, kiedy nie wiadomo dokąd. 35
    • Tusku: ko – mu – ni – ka – cja!!! 27 lut 2011, 12:00 Co chce zrobić z Polski Tusk? Tego do końca nie wiemy. A wiedzieć chcielibyśmy. 36
    • Rewolucja kulturalna 27 lut 2011, 12:00 Niszczenie ludzi stało się normą społeczną. W jakimś sensie sposobem na życie. 40
    • Wyższa szkoła lansu 27 lut 2011, 12:00 Wyższa szkoła lansu W polskim show-biznesie nie ma miejsca dla artystów. Jest zapotrzebowanie na celebrytów, którzy będą dostarczać atrakcji serwisom plotkarskim. Wylęgarnią celebrytów są programy typu talent show. Trzy z nich startują w najbliższy weekend. 43
    • Niania na podsłuchu 27 lut 2011, 12:00 Godzinami rozmawiają przez telefon, wyjadają zapasy z lodówki, a nawet upijają się w godzinach pracy. Spora część polskich niań jest zupełnie nieprzygotowana do pracy z dziećmi. I z pewnością nie zmieni tego podpisana właśnie przez prezydenta ustawa żłobkowa. 46
    • Seks, a potem szantaż 27 lut 2011, 12:00 Najpierw galerianki tylko polowały na mężczyzn, którzy za seks kupowali im wymarzony ciuch albo kosmetyk. Teraz nastoletnie prostytutki z centrów handlowych znalazły nową formę zarobku: szantaż. Często pomagają im w tym koledzy, a nawet rodzice. 48
    • Dzieci po chemii 27 lut 2011, 12:00 Lekarze doradzali im aborcję, ale one postanowiły donosić ciążę. Dziś przekonują inne kobiety, że można chorować na raka i urodzić zdrowe dziecko. 51
    • Ekstraklasa: ani ekstra, ani klasa 27 lut 2011, 12:00 Nowe stadiony sprawiły, że piłkarska liga bije u nas rekordy oglądalności. Ale coraz bardziej dominują w niej nieudolni zawodnicy, a czołówka polskich biznesmenów przegrywa z futbolem. 53
    • Libia – Państwo Ludu 27 lut 2011, 12:00 Fala arabskiej rewolty dotarła do Libii. Tym razem dyktator nie oddał władzy bez walki. W izolowanym od świata, sterroryzowanym kraju na manifestantów runęły czołgi. 56
    • Strzeż się marzeń 27 lut 2011, 12:00 Lepiej, by zachodni obserwatorzy i politycy porzucili złudne marzenia, że postępy demokracji na Bliskim Wschodzie oznaczają szerzenie się tam zachodnich wartości. 60
    • Zapaśnik 27 lut 2011, 12:00 Ambicja to jego religia. Wciąż jest twardzielem. Były sekretarz obrony USA właśnie wydał autobiografię. Donald Rumsfeld żałuje słów, ale nie czynów. 62
    • Pralka pani kanclerz 27 lut 2011, 12:00 Kanclerz Angela Merkel staje się ofiarą własnych sukcesów. Jej partia właśnie przegrała lokalne wybory w Hamburgu. Niemiecka gospodarka ma się świetnie, a wyborcy pokazują swoją złość. 64
    • Rosyjski kawałek Facebooka 27 lut 2011, 12:00 Song, Fabregas i Walcott. Bezbłędne strzały tych piłkarzy sprawiły, że 27 grudnia 2010 r. kibicom Chelsea skwaśniały miny. Arsenal wygrał wtedy z ich ukochaną drużyną 3:1 w derbach Londynu i od tej pory jest bliższy zwycięstwa w... 66
    • Chińska autostrada do Europy 27 lut 2011, 12:00 – Zdążymy – zapewnia dyrektor Sun Hang, stojąc w trzaskającym mrozie na skraju lasu. Jego firma buduje 50 kilometrów A2 pod Żyrardowem. Ma to być przepustka do wielkich kontraktów w całej Unii. 70
    • Pożegnanie z Afryką 27 lut 2011, 12:00 W Afryce zamieszki, więc wakacje będziemy musieli spędzić w Polsce? Bynajmniej. Tak przyzwyczailiśmy się do zagranicznych wyjazdów, że raczej dopłacimy kilkaset złotych i wybierzemy południe Europy. Rafał Pisera Mariusz Szaniawski z... 72
    • Jerzego Nowosielskiego światy równoległe 27 lut 2011, 12:00 W Krakowie mówią, że wreszcie jest szczęśliwy. Przecież całe życie malował świat, w którym będzie żył po śmierci. Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska Dom Jerzego Nowosielskiego, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy, autora... 74
    • Starchitekt z Łodzi 27 lut 2011, 12:00 Architektów projektujących obiekty tak niezwykłe, że przypominają gigantyczne rzeźby, nie jest zbyt wielu. Tych, którzy swoje wizje realizują, jest jeszcze mniej. Jednym z nich jest Daniel Libeskind. 78
    • Jak Rubinstein, jak Bernstein 27 lut 2011, 12:00 Prowokator? Chorobliwy perfekcjonista? A może po prostu pasjonat i idealista? Krystian Zimerman znów budzi kontrowersje! Tym razem zapowiedział, że już nigdy nie zagra w Polsce! 80
    • Marky Mark w fabryce snów 27 lut 2011, 12:00 Świat usłyszał o nim w 1991 r., gdy nagrał piosenkę „Good Vibrations", która przez kilka tygodni okupowała pierwsze miejsce listy „Billboardu”. Promowana przez nią płyta „Music for the People” tylko w... 82
    • Biznes marką stoi 27 lut 2011, 12:00 Dobra marka pozwala uzyskać wyższą marżę, więc i wyższe zyski. W przypadku globalnych marek pozornie ulotne sympatie klienta przekładają się na realne miliardy dolarów. Najcenniejsza obecnie marka to Google. 87
    • Egipt: biznes i polityka 27 lut 2011, 12:00 W Egipcie staje przed sądem kilku ważnych biznesmenów, których działalność gospodarcza rozkwitła za czasów reżimu Mubaraka. Są wśród nich także ministrowie, którzy weszli do rządu z sektora prywatnego w ramach akcji mającej... 90
    • Czy Europa ma zapewniony dostęp do żywności? 27 lut 2011, 12:00 Mieszkańcy Unii Europejskiej znają głód już tylko z książek historycznych. Jednak kwestia bezpieczeństwa żywnościowego jest coraz goręcej dyskutowana w europejskiej polityce rolnej. Zapewnienie wystarczających zasobów żywności... 94
    • Nieznośna lekkość smalcu 27 lut 2011, 12:00 Nie chcemy pamiętać o smalcu. Nikt się do smalcu nie przyznaje. Gdy pytam o smalec w domach moich znajomych, ich oburzenie jest tak ogromne, że aż zabawne. Tymczasem to właśnie brak smalcu w kuchni powinien siać kulinarne zgorszenie, nie jego obecność. 96
    • Polaku, nie lecz się sam, czyli psychoterapia 27 lut 2011, 12:00 Opis: Doktor Sigmund Freud notuje coś szybko w małym czarnym notatniku. U szczytu kolejnej kartki starannie zapisuje „Pan Statystyczny Polak". Freud podnosi wzrok i spogląda na obiekt swojej kolejnej analizy, który w tym czasie... 97
    • No i co? Dymków sto 27 lut 2011, 12:00 Co mądrzejsi komentatorzy tzw. sprawy Szopena zauważają trafnie, że należy rozróżniać komiks – dzieło sztuki – od promocji Polski za pomocą komiksu pełnego wulgaryzmów. Pomysł ożenku obu tych zjawisk okazał się raczej nieudany – co daje nam niemal gwarancję,... 97
    • Potrzeba strachu 27 lut 2011, 12:00 Dawno, dawno temu odkryto, że oprócz uprawiania seksu i dobrego jedzenia ludzie uwielbiają się bać. 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany