Marky Mark w fabryce snów

Marky Mark w fabryce snów

Świat usłyszał o nim w 1991 r., gdy nagrał piosenkę „Good Vibrations", która przez kilka tygodni okupowała pierwsze miejsce listy „Billboardu”. Promowana przez nią płyta „Music for the People” tylko w USA sprzedała się w półtoramilionowym nakładzie, a Wahlberg został gwiazdą MTV i  idolem nastolatków na kilku kontynentach.

Drugiej płyty jego zespołu Marky Mark and the Funky Bunch nie kupił prawie nikt. Mark Wahlberg miał 22 lata, a przed sobą wątpliwe uroki celebryckiej emerytury. Został modelem, reklamował bieliznę, wydał kasetę wideo z ćwiczeniami fitness, nagrał płytę utrzymaną w stylistyce eurodance, dzięki której zdobył chwilową popularność w Europie, ale w USA stał się obiektem kpin.

Wahlberg postanowił skończyć z muzyką i spróbować szczęścia w  aktorstwie. Kilka lat później jest już gwiazdą, a reżyserzy rozpływają się w zachwytach nad jego intuicyjnym aktorstwem. Wahlberg odnosi także sukcesy finansowe: jest współproducentem filmów, w których gra, pracuje m.in. przy znakomitym serialu „Zakazane imperium". Na kinie zarobił fortunę i wszedł na salony, a gangsterskie ciuchy zamienił na garnitury od Armaniego. W tym tygodniu na ekrany kin wchodzi „The Fighter” Davida O. Russella, w którym Wahlbergowi partneruje Christian Bale. Film zdobył siedem nominacji do Oscara i w opinii krytyków jest jedną z  najciekawszych produkcji ubiegłego roku.

Młody gniewny
A wszyscy wróżyli mu, że skończy w więzieniu. Wszedł w konflikt z  prawem, zanim skończył podstawówkę. 12-letni Wahlberg uwielbiał auta, ale nie chciał czekać, aż będzie mógł zrobić prawo jazdy, więc kupił używanego forda od kolegi. Szybko go rozbił i postanowił nigdy więcej nie wydawać pieniędzy na samochody. Przez kolejne lata jeździł tymi, które ukradł. Już wtedy miał problemy z kokainą i wybuchami wściekłości, którymi zasłynął w półświatku nastoletnich przestępców. Przed ukończeniem 16. roku życia miał już tak imponującą kartotekę, że policja podjeżdżała pod jego dom za każdym razem, kiedy w okolicy działo się coś złego. „Kiedyś przekroczysz granicę, Mark" – ostrzegała go matka, która nie umiała poradzić sobie z wybuchowym temperamentem syna.

Te granicę Wahlberg przekroczył 8 kwietnia 1988 r. W biały dzień, na środku ulicy skatował dwudziestoparoletniego Wietnamczyka, którego nigdy wcześniej nie spotkał. Gdy zatrzymała go policja, Wahlberg przyznał się od razu, ale nie wyglądał na skruszonego. „Od razu wam mówię, że to ten skurwysyn, któremu rozwaliłem łeb na pół. Zrobiłbym to jeszcze raz, gdybym mógł". Na pytanie, czy Wietnamczyk czymś go sprowokował, odpowiedział: „Spojrzał na mnie”.

Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Prokurator domagał się wysokiego wyroku, ale  skończyło się na dwóch latach. Jakim cudem Wahlberg opuścił mury więzienia po czterdziestu pięciu dniach, jest tajemnicą. Czas spędzony w  więzieniu wystarczył mu ponoć, by przejść duchową przemianę.

Kariera rapera
Kiedy Mark oswajał się z więzienną rzeczywistością, jego starszy brat Donnie zaczynał karierę w show-biznesie. Zespół, w którym śpiewał od  kilku lat, wydał jedną płytę. Nie spotkała się z przychylnością krytyków ani publiczności, ale pomogła grupie zyskać zainteresowanie producentów. „Please Don’t Go Girl", singiel promujący ich drugi album, trafił do  sklepów tydzień po zatrzymaniu Wahlberga. Grupa nazywała się New Kids on the Block i kilka miesięcy później nie było nastolatka, który by o niej nie słyszał.

Mark miał czego zazdrościć bratu. Kilka lat wcześniej to on był jednym z członków oryginalnego składu grupy, lecz odszedł rozgoryczony brakiem sukcesów. Pierwszy telewizyjny występ New Kids on the Block Wahlberg obejrzał razem ze współwięźniami. „Siedziałem w celi i zastanawiałem się, co zrobić, żeby obronić się przed bandziorami gorszymi ode mnie, w czasie kiedy oni zarabiali miliony. Przecież mogłem być tam razem z nimi" – wspominał w wywiadach.

Po wyjściu z więzienia postanowił zrezygnować z gangsterki, odstawić narkotyki i zająć się muzyką. Z dawnych czasów zostawił sobie tylko pseudonim Marky Mark i  został raperem. Debiutancka płyta jego grupy Marky Mark and the Funky Bunch sprzedawała się świetnie, ale w środowisku mało kto traktował Wahlberga poważnie. Bo „Music for the People" powstała przy pomocy brata Donniego i Danny’ego Wooda, znanych z New Kids on the Block i  uchodzących w świecie gangsta rapu za symbol tandety.

Dziesięć lat po  muzycznym debiucie i serii niepowodzeń Mark Wahlberg przeszedł kolejną przemianę: były raper nosił teraz drogie garnitury, grał w  wysokobudżetowych hollywoodzkich produkcjach i robił wszystko, by fani zapomnieli o Marky Marku, którym był na początku lat 90. Najpierw była drugoplanowa rola w filmie „Przetrwać w Nowym Jorku" z 1995 r., ekranizacji kontrowersyjnej biografii amerykańskiego pisarza Jima Carrolla z Leonardo DiCaprio w roli głównej. Kiedy dwa lata później zagrał w „Boogie Nights” Paula Thomasa Andersona, krytycy ujrzeli w nim wschodzącą gwiazdę Hollywood. Od tej pory pracował przy coraz większych produkcjach i u coraz poważniejszych reżyserów. W 2001 r. wystąpił w „Planecie małp” Tima Burtona, w 2006 u boku Jacka Nicholsona, Leonardo DiCaprio i Matta Damona zagrał w „Infiltracji” Martina Scorsese. Wchodzący w tym tygodniu na ekrany polskich kin „The Fighter” jest prawdopodobnie najważniejszym filmem w jego karierze.

Elita Hollywood
To prawdziwa historia. Micky Ward, którego w filmie gra Wahlberg, to  początkujący bokser, który żyje w cieniu starszego przyrodniego brata Dicky’ego Eklunda (Christian Bale). Ten, choć dawno zakończył karierę, jest lokalną gwiazdą dzięki jednej, stoczonej przed laty walce. Akcja filmu rozpoczyna się w chwili, gdy do miasta przyjeżdża ekipa HBO, żeby nakręcić dokument o Eklundzie i jego powrocie na ring. W tym samym czasie trenowany przez niego Ward przygotowuje się do kolejnej walki za  marne pieniądze. Choć bracia zawsze trzymają się razem, nie ma  wątpliwości, że to Eklund jest gwiazdą zarówno w rodzinie, jak i wśród mieszkańców Lowell. Zupełnie jak Donnie Wahlberg, który zarabiał pierwsze miliony dolarów podczas, kiedy Mark siedział w więzieniu.

Z czasem się okaże, że Eklund wcale nie wraca do boksu, a HBO przyjechało w rzeczywistości do Lowell, by nakręcić film o jego narkotykowym upadku. Ale wszyscy, łącznie z samym Eklundem, żyją złudzeniami, że możliwe są kolejne sukcesy. Te złudzenia pozwalają mu zapomnieć o życiowych porażkach i stromej drodze od obiecującego sportowca na samo dno.

W filmie Davida O. Russella każdy gra na siebie: matka, która jest menedżerką synów, Eklund, próbujący wmówić wszystkim wokół i samemu sobie, że jest kimś innym niż staczającym się na samo dno narkomanem, a  także Ward, który próbuje wyzwolić się z rodzinnej klatki. Na pochwały film zasługuje już za samo to, że jego bohaterowie nie przechodzą oczywistej przemiany, która od dziesięcioleci jest osią większości hollywoodzkich scenariuszy. Nikt tu nie zmienia się do końca, każdy walczy o własne ocalenie rozumiane jako „bycie kimś". W oczach rodziny, znajomych i przede wszystkim własnych.

Markowi Wahlbergowi „The Fighter" otwiera drzwi do świata ambitnego kina. W projekt zaangażował się jako pierwszy, został producentem filmu, namówił do współpracy reżysera Darrena Aronofskiego, przekonał studio Paramount do wyłożenia pieniędzy, a Christiana Bale’a na przyjęcie roli Eklunda. Mark Wahlberg poznał Mickiego Warda osobiście, był zafascynowany jego biografią. Nic dziwnego, przecież historia byłego boksera mogłaby być jego własną.
Okładka tygodnika WPROST: 9/2011
Więcej możesz przeczytać w 9/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 9/2011 (1464)

  • O politycznej impotencji 27 lut 2011, 12:00 O politycznej impotencji Wystarczy spojrzeć na Europę, by problemy naszej polityki widzieć w szerszym kontekście i uznać, że nie jest u nas tak źle." Spoglądam więc i szerszy kontekst widzę, ale – co zrobić – wcale mi to nastroju nie poprawia. 4
  • NA SKRÓTY 27 lut 2011, 12:00 PJN zaprasza na listy PJN ma kłopot ze znalezieniem osób gotowych do startu w najbliższych wyborach parlamentarnych. Może go uratować umowa z nieco zapomnianym Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, partią założoną przez byłego ministra... 7
  • Cokolwiek by zrobił, jest źle 27 lut 2011, 12:00 Doszło do kolejnego nocnego spotkania Tusk – Schetyna. Panowie porozmawiali, i to podobno bez inwektyw. Następnego dnia Grzegorz Schetyna ogłosił, że nadal są przyjaciółmi. Jeszcze z pięć takich komunikatów i na pewno uwierzymy. 10
  • Rządy naćpanych Marsjan 27 lut 2011, 12:00 Edyta Górniak udzieliła wywiadu „Sukcesowi". Obwieszcza w nim marzenie o powstaniu filmowej biografii swojej skromnej osoby. „Dużo komedii i trochę sensacji, żadnego science fiction" – opisuje dzieło Edyta. Ja... 12
  • Gdzie prawda, gdzie fałsz 27 lut 2011, 12:00 Zostaliśmy wychowani w micie bezgrzeszności narodu ofiary. Żeby go jakoś przepracować, musimy odrobić lekcję historii. Są sprawy, które muszą zostać opowiedziane, potem przeżyte, przyswojone. Inaczej ciągle będą nas gryźć, straszyć – mówi Henryk Woźniakowski, prezes... 15
  • Minister słońce 27 lut 2011, 12:00 Premierowi się nie odmawia, ale on odmówił. Z człowieka Donalda Tuska stał się człowiekiem Bronisława Komorowskiego. Ale tak naprawdę gra głównie na siebie. 19
  • Błysk w oku 27 lut 2011, 12:00 Żeby zrobić w Polsce coś pozytywnego, moja partia musi wygrać wybory. Czy jest w tym coś złego? – pyta lider SLD Grzegorz Napieralski. 22
  • Łza 27 lut 2011, 12:00 Były szef CBA wymieniał nazwisko neurochirurga prof. Jana Podgórskiego jednym tchem z gangsterami Słowikiem i Batmanem. Właśnie zakończył się proces profesora. Sąd nie miał wątpliwości – jest niewinny. 26
  • Prawda nas zaboli/wyzwoli (niepotrzebne skreślić) 27 lut 2011, 12:00 Premier stanął przed ścianą. niech się odwróci do nas i powie szczerze, co Polskę czeka. I jak chce ścianę rozwalić. Niech nas przekona jak dorosłych, a nie usypia jak dzieci – namawia prof. Aleksander Smolar. 30
  • Platformo! Daj nam szansę! 27 lut 2011, 12:00 Nie jest źle, że powoli, jest źle, kiedy nie wiadomo dokąd. 35
  • Tusku: ko – mu – ni – ka – cja!!! 27 lut 2011, 12:00 Co chce zrobić z Polski Tusk? Tego do końca nie wiemy. A wiedzieć chcielibyśmy. 36
  • Rewolucja kulturalna 27 lut 2011, 12:00 Niszczenie ludzi stało się normą społeczną. W jakimś sensie sposobem na życie. 40
  • Wyższa szkoła lansu 27 lut 2011, 12:00 Wyższa szkoła lansu W polskim show-biznesie nie ma miejsca dla artystów. Jest zapotrzebowanie na celebrytów, którzy będą dostarczać atrakcji serwisom plotkarskim. Wylęgarnią celebrytów są programy typu talent show. Trzy z nich startują w najbliższy weekend. 43
  • Niania na podsłuchu 27 lut 2011, 12:00 Godzinami rozmawiają przez telefon, wyjadają zapasy z lodówki, a nawet upijają się w godzinach pracy. Spora część polskich niań jest zupełnie nieprzygotowana do pracy z dziećmi. I z pewnością nie zmieni tego podpisana właśnie przez prezydenta ustawa żłobkowa. 46
  • Seks, a potem szantaż 27 lut 2011, 12:00 Najpierw galerianki tylko polowały na mężczyzn, którzy za seks kupowali im wymarzony ciuch albo kosmetyk. Teraz nastoletnie prostytutki z centrów handlowych znalazły nową formę zarobku: szantaż. Często pomagają im w tym koledzy, a nawet rodzice. 48
  • Dzieci po chemii 27 lut 2011, 12:00 Lekarze doradzali im aborcję, ale one postanowiły donosić ciążę. Dziś przekonują inne kobiety, że można chorować na raka i urodzić zdrowe dziecko. 51
  • Ekstraklasa: ani ekstra, ani klasa 27 lut 2011, 12:00 Nowe stadiony sprawiły, że piłkarska liga bije u nas rekordy oglądalności. Ale coraz bardziej dominują w niej nieudolni zawodnicy, a czołówka polskich biznesmenów przegrywa z futbolem. 53
  • Libia – Państwo Ludu 27 lut 2011, 12:00 Fala arabskiej rewolty dotarła do Libii. Tym razem dyktator nie oddał władzy bez walki. W izolowanym od świata, sterroryzowanym kraju na manifestantów runęły czołgi. 56
  • Strzeż się marzeń 27 lut 2011, 12:00 Lepiej, by zachodni obserwatorzy i politycy porzucili złudne marzenia, że postępy demokracji na Bliskim Wschodzie oznaczają szerzenie się tam zachodnich wartości. 60
  • Zapaśnik 27 lut 2011, 12:00 Ambicja to jego religia. Wciąż jest twardzielem. Były sekretarz obrony USA właśnie wydał autobiografię. Donald Rumsfeld żałuje słów, ale nie czynów. 62
  • Pralka pani kanclerz 27 lut 2011, 12:00 Kanclerz Angela Merkel staje się ofiarą własnych sukcesów. Jej partia właśnie przegrała lokalne wybory w Hamburgu. Niemiecka gospodarka ma się świetnie, a wyborcy pokazują swoją złość. 64
  • Rosyjski kawałek Facebooka 27 lut 2011, 12:00 Song, Fabregas i Walcott. Bezbłędne strzały tych piłkarzy sprawiły, że 27 grudnia 2010 r. kibicom Chelsea skwaśniały miny. Arsenal wygrał wtedy z ich ukochaną drużyną 3:1 w derbach Londynu i od tej pory jest bliższy zwycięstwa w... 66
  • Chińska autostrada do Europy 27 lut 2011, 12:00 – Zdążymy – zapewnia dyrektor Sun Hang, stojąc w trzaskającym mrozie na skraju lasu. Jego firma buduje 50 kilometrów A2 pod Żyrardowem. Ma to być przepustka do wielkich kontraktów w całej Unii. 70
  • Pożegnanie z Afryką 27 lut 2011, 12:00 W Afryce zamieszki, więc wakacje będziemy musieli spędzić w Polsce? Bynajmniej. Tak przyzwyczailiśmy się do zagranicznych wyjazdów, że raczej dopłacimy kilkaset złotych i wybierzemy południe Europy. Rafał Pisera Mariusz Szaniawski z... 72
  • Jerzego Nowosielskiego światy równoległe 27 lut 2011, 12:00 W Krakowie mówią, że wreszcie jest szczęśliwy. Przecież całe życie malował świat, w którym będzie żył po śmierci. Aleksandra Krzyżaniak-Gumowska Dom Jerzego Nowosielskiego, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy, autora... 74
  • Starchitekt z Łodzi 27 lut 2011, 12:00 Architektów projektujących obiekty tak niezwykłe, że przypominają gigantyczne rzeźby, nie jest zbyt wielu. Tych, którzy swoje wizje realizują, jest jeszcze mniej. Jednym z nich jest Daniel Libeskind. 78
  • Jak Rubinstein, jak Bernstein 27 lut 2011, 12:00 Prowokator? Chorobliwy perfekcjonista? A może po prostu pasjonat i idealista? Krystian Zimerman znów budzi kontrowersje! Tym razem zapowiedział, że już nigdy nie zagra w Polsce! 80
  • Marky Mark w fabryce snów 27 lut 2011, 12:00 Świat usłyszał o nim w 1991 r., gdy nagrał piosenkę „Good Vibrations", która przez kilka tygodni okupowała pierwsze miejsce listy „Billboardu”. Promowana przez nią płyta „Music for the People” tylko w... 82
  • Biznes marką stoi 27 lut 2011, 12:00 Dobra marka pozwala uzyskać wyższą marżę, więc i wyższe zyski. W przypadku globalnych marek pozornie ulotne sympatie klienta przekładają się na realne miliardy dolarów. Najcenniejsza obecnie marka to Google. 87
  • Egipt: biznes i polityka 27 lut 2011, 12:00 W Egipcie staje przed sądem kilku ważnych biznesmenów, których działalność gospodarcza rozkwitła za czasów reżimu Mubaraka. Są wśród nich także ministrowie, którzy weszli do rządu z sektora prywatnego w ramach akcji mającej... 90
  • Czy Europa ma zapewniony dostęp do żywności? 27 lut 2011, 12:00 Mieszkańcy Unii Europejskiej znają głód już tylko z książek historycznych. Jednak kwestia bezpieczeństwa żywnościowego jest coraz goręcej dyskutowana w europejskiej polityce rolnej. Zapewnienie wystarczających zasobów żywności... 94
  • Nieznośna lekkość smalcu 27 lut 2011, 12:00 Nie chcemy pamiętać o smalcu. Nikt się do smalcu nie przyznaje. Gdy pytam o smalec w domach moich znajomych, ich oburzenie jest tak ogromne, że aż zabawne. Tymczasem to właśnie brak smalcu w kuchni powinien siać kulinarne zgorszenie, nie jego obecność. 96
  • Polaku, nie lecz się sam, czyli psychoterapia 27 lut 2011, 12:00 Opis: Doktor Sigmund Freud notuje coś szybko w małym czarnym notatniku. U szczytu kolejnej kartki starannie zapisuje „Pan Statystyczny Polak". Freud podnosi wzrok i spogląda na obiekt swojej kolejnej analizy, który w tym czasie... 97
  • No i co? Dymków sto 27 lut 2011, 12:00 Co mądrzejsi komentatorzy tzw. sprawy Szopena zauważają trafnie, że należy rozróżniać komiks – dzieło sztuki – od promocji Polski za pomocą komiksu pełnego wulgaryzmów. Pomysł ożenku obu tych zjawisk okazał się raczej nieudany – co daje nam niemal gwarancję,... 97
  • Potrzeba strachu 27 lut 2011, 12:00 Dawno, dawno temu odkryto, że oprócz uprawiania seksu i dobrego jedzenia ludzie uwielbiają się bać. 98

ZKDP - Nakład kontrolowany