Nie chcę odwetu

Nie chcę odwetu

Chcę tylko, by ktoś, kto ponosi winę, poniósł też konsekwencje. I polityczne, i karne. Doprowadza mnie do szału ta nasza bylejakość. Katastrofa, bez precedensu w dziejach świata, zdarzyła się przez słabość naszego państwa – mówi wdowa po Jerzym Szmajdzińskim.
Tomasz Machała: Oglądała pani?
Małgorzata Szmajdzińska: Tak. W domu.

Dlaczego nie w kancelarii premiera, razem z innymi rodzinami?
Nie podobało mi się, że rodziny tak na chybcika zostały zaproszone. Zaproszenie przyszło mailem dwa dni temu, a nie każdy przecież ma mail, zresztą są wakacje. Podejrzewam, że nie planowano zapraszać rodzin. Ale potem media się zajęły sprawą i tak to wyszło.

To jedyny powód, dla którego została pani w domu?
To jest wszystko bardzo trudne. Mimo że już przez ten rok i trzy miesiące siłą rzeczy się przyzwyczaiłam do tego, że co drugi dzień widzę w telewizji rozbity samolot, to jestem pod takim wrażeniem tej konferencji, że głos mi drży.
Jak pani wytrzymała przed telewizorem?
Początek był bardzo trudny.

Bo...
Po raz pierwszy usłyszałam w sposób tak jednoznaczny i dla mnie zrozumiały o przyczynach tej katastrofy. Choć to było przedstawione z dużo większą kulturą niż na konferencji pani Anodiny, to mimo wszystko było straszne.

Szokujący obraz sił zbrojnych, lekceważenia zasad, nastawienia, że „jakoś to będzie"...
Było widać, że członkowie komisji starają się zrobić to w ten sposób, by nie sprawiać niepotrzebnych przykrości osobom bezpośrednio dotkniętym tą tragedią. Na przykład całe szczęście, że nie odtworzono głosów z kabiny.

Zrobiła to w styczniu komisja MAK w Moskwie.
Czułam się wtedy, jakbym była w tym samolocie. To było nie do zniesienia. Dobrze, że komisja Millera nam tego zaoszczędziła. Druga uwaga jest taka, że było to mówione takim językiem i podzielone na segmenty, że byliśmy w stanie to zrozumieć. Nawet pytania dziennikarzy były takie, że ja bym sama chciała o to zapytać.

Uznała pani prezentację za wiarygodną? Za rzetelną?
Zdecydowanie tak. I Jerzego Millera za człowieka kompetentnego, mówiącego prawdę... Uważam, że raport jest rzetelny. Że ci, którzy go przedstawili, odpowiadają za to, co mówią. Dużo się dowiedziałam. Wszystko jest zrozumiałe dla zwykłego zjadacza chleba.

Ułożyła sobie pani już to wszystko?
Ułożyłam sobie.

W jaką historię?
W bardzo smutną. Bardzo mi trudno o tym mówić. Potwierdziło się to, co zawsze podświadomie myślałam o tej naszej bylejakości. Zwłaszcza w strukturach państwowych. Bo takie rzeczy są nie do pomyślenia w lotnictwie cywilnym. Widać niestety, jaka w państwie postępowała degrengolada.

I teraz trzeba to podzielić na ludzi – kto za co...
Muszą być konsekwencje dwojakiego rodzaju. I personalne – bo nie wyobrażam sobie, żeby to nie nastąpiło – i organizacyjne.

Pani mąż był wysokim urzędnikiem państwowym. Zastanawia się pani nad tym, że gdyby jako szef MON kupił nowe samoloty, to nie zginąłby w tym starym gracie?
Gdyby ileś lat temu zdecydowano się na wymianę samolotów dla VIP-ów, to wymusiłoby to stosowanie zupełnie innych procedur. Musielibyśmy dostosować się do procedur na przykład Boeinga. A tak mieliśmy samoloty rosyjskie i wszyscy latali według rosyjskich procedur, często lekceważonych i nieegzekwowanych, i według zasady „jakoś to będzie". Samolotów nie wymienił żaden rząd przez 20 lat – z politycznych względów. Bo byłoby to bardzo źle odebrane przez społeczeństwo jako nieuzasadniony wydatek.

Myśli pani, że mógł to zrobić pani mąż?
Był w takiej samej sytuacji jak jego poprzednicy i następcy. Powtarzam: byłaby to decyzja polityczna, źle odbierana społecznie. Nastawienie Polaków zmieniło się dopiero po katastrofie smoleńskiej. Zresztą gdyby to tylko od niego zależało. Gdyby on miał taki wpływ. On i tak parę odważnych rzeczy zrobił, za które później zbierał cięgi.

Jak ważne jest dla pani ukaranie winnych?
Nie chcę odwetu. Nie będzie dla mnie satysfakcją, że ktoś poniesie karę. Natomiast z punktu widzenia państwa absolutnie konieczne jest spersonalizowanie tej odpowiedzialności. Konsekwencje personalne zawsze powodują ostrzejsze reakcje. One są w tym wypadku konieczne.

Nie utraciła pani wiary w państwo?
Nie, jeszcze nie. Chociaż doprowadza mnie do szału ta nasza bylejakość w różnych dziedzinach. Katastrofa, bez precedensu w dziejach świata, zdarzyła się przez słabość naszego państwa.

Skąd pani bierze więc wiarę w to państwo?
Pan mnie pyta o trudną rzecz, o osobiste emocje. Myślę, że mam prawo mówić, iż jestem prawdziwą patriotką.

Jest długa kolejka tych, którzy uważają, że są prawdziwsi.
Nie mam sobie nic do zarzucenia jako patriotka. Mam nadzieję, że z katastrofy zostaną wyciągnięte wnioski konstruktywne dla funkcjonowania państwa. Dotyczące nie tylko lotów wojskowych, ale w ogóle tego, jak Polska działa. Dlaczego u nas tyle rzeczy się nie udaje. Dlaczego Chińczycy budują bez problemu autostradę w Chinach, a u nas im nie wychodzi. Ja tej wiary w państwo jeszcze nie straciłam. Może to się zmieni, jeżeli żadne wnioski z raportu komisji Millera nie wypłyną. Ale jest jeszcze śledztwo prokuratury.

Chce pani widzieć ludzi w kajdankach?
Chcę tylko, by ktoś, kto ponosi winę, poniósł też konsekwencje. I polityczne, i karne. Bo same konsekwencje polityczne to za mało, same konsekwencje karne to też za mało. Nie kieruję tego personalnie do pana Iksa czy Igreka. Musi być jakaś skuteczność państwa. Prokuratorzy mówią, że szykują zarzuty. Słuchając konferencji Millera, pomyślałam, że te dwie instytucje i te dwa stanowiska muszą się gdzieś spotkać.

Minister obrony podał się do dymisji. Stał się kozłem ofiarnym?
To wszystko podlegało ministrowi Klichowi, więc tu mamy czystą odpowiedzialność polityczną.

Słyszę u pani rozczarowanie, że dymisja Bogdana Klicha następuje tak późno?
Myślę, że minister aż do dzisiaj nie dostrzegał u siebie żadnych zaniedbań. Natomiast raport sporo zmienił.

Premier przyjął jego rezygnację.
Trwa kampania wyborcza, myślę, że Platforma kalkuluje, co się bardziej opłaca.

Oburza to panią?
Trochę się znieczuliłam przez lata obserwowania tego, co się dzieje w polityce. Polityka to jest dochodzenie do celu. Czasem jest to cel szczytny i fantastyczny, a czasem chodzi tylko o załatwienie swojej sprawy. A to drugie zdecydowanie mi się nie podoba. Byłabym bardzo zadowolona, gdyby standardy zachowań w życiu politycznym się poprawiły. Donald Tusk dziś kalkuluje i podejmuje decyzje, które z punktu widzenia interesu politycznego Platformy Obywatelskiej są najkorzystniejsze.

Słuchała pani raportu sporządzonego przez PiS?
Mam do tego duży dystans. Komisja Millera to jest kilkudziesięciu zawodowców. Nie mam żadnej wątpliwości, że wykonali swoją pracę profesjonalnie. Trudno jest zespołowi posła Macierewicza zmierzyć się z tą merytoryczną zawartością raportu Millera.

Więc zostaje czysta polityka.
Więc zostaje wyłącznie czysta polityka. Każdy chce coś ugrać. Jesteśmy w okresie kampanii wyborczej, więc nie wyobrażam sobie, żeby poseł Macierewicz i pan prezes Kaczyński tego nie wykorzystywali.

A potem?
Będę czekała na wnioski prokuratury, ponieważ dla mnie to będzie decydujące, czy służby państwa uznają, że są osoby, którym można postawić zarzuty, czy też to się znowu rozmyje. Jeśli śledztwo prokuratorskie doprowadzi do społecznie zaakceptowanych rozstrzygnięć, to poczucie sprawiedliwości zostanie zaspokojone. I to – wydaje mi się – skończy ten ciężki okres bezsensownego „naparzania się". Albo – mówiąc poprawnie – tej wojny polsko-polskiej.

Nigdy się nie skończy. Jeżeli jedna strona odrzuca raport, to odrzuci też prokuraturę.
Zawsze będzie ta mniejszość. A większość będzie usatysfakcjonowana i się wyciszy. Oczywiście ataki polityczne będą trwały jeszcze bardzo długo.

Boi się pani, że pamięć o katastrofie smoleńskiej się zatrze?
Nie chciałabym, żeby się zatarła. Uważam, że Platforma popełniła błąd z pomnikiem. Powinna była wziąć inicjatywę w swoje ręce. Przyznam, że boli mnie, że pani prezydent Gronkiewicz-Waltz zrobiła na temat pomnika sondaż w Warszawie. To nie jest temat do sondowania, tym bardziej gdy się formułuje pytanie w tendencyjny sposób. Ci, którzy polecieli, to byli ludzie, którzy bardzo dużo dobrego wnosili do naszego życia. Więc o tym pamiętajmy. Nie sądzę, żeby ta pamięć została zatarta. Taką mam nadzieję.

Tomasz Machała jest dziennikarzem „Wydarzeń" telewizji Polsat
Okładka tygodnika WPROST: 31/2011
Więcej możesz przeczytać w 31/2011 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 2
  • leonidas@amorki.pl   IP
    Pani Gosiewska też jest oburzona! To ja tylko przypomnę że to pani mąż krzyczał i zbierał podpisy na wotum nieufności dla rządu Tuska gdy chciał kupić nowe samoloty. Bez hipokryzji proszę!

    Spis treści tygodnika Wprost nr 31/2011 (1486)

    • Zamach pożyteczny 31 lip 2011, 12:00 Nie ma znaczenia, że żadnego zamachu na tupolewa nie było. Dla wielu zamach albo przynajmniej przypisywanie Rosjanom odpowiedzialności za katastrofę są obiektywnie użyteczne. Obiektywnie więc zamach był. 4
    • Na skróty 31 lip 2011, 12:00 Apple ma więcej gotówki niż rząd USA Jedni zbierają znaczki, inni motyle, a koncern Apple zbiera pieniądze. Najświeższe wyniki finansowe informatycznego giganta pokazują, że dysponuje on gigantycznymi rezerwami finansowymi, większymi... 7
    • Wewnętrzne piękno 31 lip 2011, 12:00 Znany i sławny atonom (tak o tej specjalności mówią fachowcy), autorytet w dziedzinie wewnętrznej budowy człowieka, profesor Ryszard Aleksandrowicz zwykł mawiać do studentów medycyny, że nawet człowiek brzydki może mieć piękne organy... 9
    • Witaj w krainie, gdzie obcy ginie 31 lip 2011, 12:00 Jest człowiek, który wie, jak uczynić z polskich gwiazdek artystki pokroju Madonny i Lady Gagi. Nazywa się Brian Allan, jest Szkotem, pracuje przy projekcie „Poland... Why Not?" i udzielił wywiadu portalowi Interia, w którym... 10
    • Raport smoleński 31 lip 2011, 12:00 Nie poznaliśmy jeszcze całej prawdy o katastrofie smoleńskiej – tak odpowiedziała zdecydowana większość Polaków w sondażu przeprowadzonym na zamówienie "Wprost" w połowie zeszłego tygodnia. Czy ogłoszenie raportu komisji Millera może cokolwiek w tej kwestii zmienić? 12
    • Ostatnia wersja prawdy 31 lip 2011, 12:00 Najbardziej oczekiwany dokument ostatnich lat. Czy po 475 dniach od katastrofy uznamy go za ostateczne wytłumaczenie przyczyn wypadku? Czy jedno z trzech istniejących? 16
    • Nie chcę odwetu 31 lip 2011, 12:00 Chcę tylko, by ktoś, kto ponosi winę, poniósł też konsekwencje. I polityczne, i karne. Doprowadza mnie do szału ta nasza bylejakość. Katastrofa, bez precedensu w dziejach świata, zdarzyła się przez słabość naszego państwa – mówi wdowa po Jerzym Szmajdzińskim. 18
    • Niech uderzą się w piersi 31 lip 2011, 12:00 Oczekuję, że politycy, którzy mówili, że Lech Kaczyński wywierał naciski, by lądować, a pijany generał zmusił do tego pilotów, będą teraz mieli odwagę powiedzieć „przepraszam” – mówi córka posła PiS Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej. 20
    • Zderzeni 31 lip 2011, 12:00 Jeden uchodzi za twardego, drugi za miękkiego. Jeden przygotował raport, który doprowadził do dymisji drugiego. Jerzego Millera i Bogdana Klicha łączy więcej – obaj pochodzą z Krakowa i obaj są bez szans na rządową posadę po wyborach. 22
    • Katastrofy po katastrofie nie było 31 lip 2011, 12:00 Smoleńsk i po-smoleńsk pokazał, że Tusk nie mówi, tylko odpowiada, Kaczyński nie ma o czym mówić, a Palikot tylko gada – uważa politolog Aleksander Smolar. I tłumaczy, że nasz sondaż na temat katastrofy pokazuje Polskę normalnych ludzi. 26
    • Wojna na billboardy 31 lip 2011, 12:00 Plakaty wyborcze – 3000 zł. Wynajęcie billboardu na miesiąc – 500 zł. Sesja fotograficzna z retuszem zmarszczek, wybieleniem zębów i oprawieniem „psich oczu” – 500 zł. Cztery lata spokojnej pracy na Wiejskiej – bezcenne. 32
    • Mam skłonność do bycia sobą 31 lip 2011, 12:00 Nieznośna lekkość politycznego bycia Ryszarda Kalisza potrwa kolejne cztery lata. Ale tym razem na warunkach ściśle określonych przez szefa SLD Grzegorza Napieralskiego. 35
    • Dwa wyroki, dwie Polski 31 lip 2011, 12:00 W obronie wolności słowa liczy się zapewne nie tylko, co się mówi, ale kto mówi. Prawdziwy patriota może więcej. Nieprawdziwy – znacznie mniej. 38
    • Jak bronić demokracji? 31 lip 2011, 12:00 Demokracja jest zbudowana na tak niepewnych podstawach, jak zaufanie, solidarność i kompromisy, więc nie można ustawać w jej obronie. 39
    • Emocje, emocje, emocje 31 lip 2011, 12:00 Gwiazdy tańczą i cierpią. A przy okazji nawiązują romanse, czasem nawet zakładają rodziny. Tak wyglądają kulisy „Tańca z gwiazdami”. Właśnie trwają przygotowania do kolejnej edycji programu – mocno odmienionej. 40
    • Zastaw się, a ożeń się 31 lip 2011, 12:00 Śmigłowiec zrzuca na nowożeńców pół tony płatków róż, na scenie wita gości sobowtór Dody, Maryli Rodowicz albo Michaela Jacksona. Pożegnaliśmy przaśne zabawy typu „poznaj żonę po kolanku”. Nie tylko pod względem budżetów polskie wesela zaczynają przypominać... 44
    • Nolajfy zarywają nocki 31 lip 2011, 12:00 Na zdobywanie itemów i goldu, by przechodziĆ kolejne levele, poświęcają coraz więcej czasu. Gry online to ulubiona rozrywka rosnącej grupy Polaków. 47
    • Pedofil pokazowy 31 lip 2011, 12:00 Premier chce dokończyć wojnę, którą wypowiedział pedofilom. Kilkanaście dni temu z pompą otworzył dla nich specjalny oddział psychiatryczny w Choroszczy. Na razie jest tam jeden pacjent, ale on i tak leży na innym oddziale. 50
    • Diabeł w krainie tabloidów 31 lip 2011, 12:00 Jedyny dzisiaj w Polsce mistrz świata w boksie Krzysztof „Diablo” Włodarczyk znokautował samego siebie: po awanturze z żoną zażył proszki, trafił do szpitala, otarł się o śmierć. Przeżył, ale z desek nie pozwalają mu się podnieść romanse. Zwłaszcza ten najgorętszy,... 52
    • Breivik nie jest sam 31 lip 2011, 12:00 Czy naśladowcy i sympatycy zbrodniarza z wyspy Utoya są większym zagrożeniem dla Europy niż brodaci mułłowie, których tak się obawialiśmy po 11 września 2001 r.? 54
    • Milicja obywatelska atakuje 31 lip 2011, 12:00 Zamach w Oslo przypomniał Amerykanom o zagrożeniu ze strony rodzimych radykałów. Od czasu ataku terrorystycznego z 11 września 2001 r. władze obawiają się głównie ekstremistów muzułmańskich. A niebezpieczeństwo może być bliżej, niż się zdaje. 57
    • Granice tolerancji 31 lip 2011, 12:00 Społeczeństwo wielokulturowe jest potężnym blefem. To absolutne kłamstwo we wszystkich krajach europejskich – mówi jeden z najwybitniejszych francuskich intelektualistów Alain Finkielkraut. 60
    • Blade Runner jedzie na igrzyska 31 lip 2011, 12:00 Oscar Pistorius biegający na protezach z włókien węglowych zakwalifikował się na igrzyska w Londynie! Wywołał zachwyt nad sukcesem człowieka w walce z przeciwnościami. Ale i strach, że to furtka do technologicznego wyścigu zbrojeń. 64
    • Kubuś i jego pan 31 lip 2011, 12:00 Kim jest człowiek, który zapomnianą przez boga i konsumentów markę Kubuś wykreował na rynkowy hit, a ostatnio jednym kiwnięciem palca uratował Dariusza Michalczewskiego przed biznesowym nokautem? 68
    • Szwajcarska moc franka 31 lip 2011, 12:00 Szwajcarzy korzystają z uroków mocnego franka – zwiedzają świat, robią zakupy za granicą i ani myślą, żeby osłabiać swoją walutę. 71
    • W pogoni za Amy 31 lip 2011, 12:00 Dlaczego Amy Winehouse, jedna z najlepszych wokalistek naszych czasów, zmarła 23 lipca? Bo poza muzyką uwielbiała alkohol, narkotyki i najbardziej ponure ulice Londynu. 74
    • Śmierć, która niczego nas nie nauczy 31 lip 2011, 12:00 Już po wszystkim. Ciało zostało skremowane, prochy wsypane do kilku urn, otrzymali je członkowie rodziny i przyjaciele. Grobu nie ma i nie wiadomo, czy będzie. Amy Winehouse znikła. 77
    • Herosi w służbie Ameryce 31 lip 2011, 12:00 W latach 40. ubiegłego wieku Kapitan Ameryka zagrzewał młodych marines do walki z Hitlerem, później nakazywał czujność wobec moskiewskich intryg, a dziś dostarcza jedynie czystej rozrywki. Film o amerykańskim herosie wchodzi właśnie do kin. 80
    • O miłości i innych demonach 31 lip 2011, 12:00 Niepotrzebnie boicie się zapytać: wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie, już… wiecie. W filmach seks od dawna nie jest wstydliwą tajemnicą. Ale zakończony właśnie festiwal Nowe Horyzonty dowiódł, że wciąż jest wiele tabu, o których może opowiedzieć kino dla... 82
    • Zaszumienie 31 lip 2011, 12:00 Z sondażu SMG/KRC przeprowadzonego dla „Wprost" przed ogłoszeniem raportu Millera: Czy opinia publiczna zna już prawdę o przyczynach katastrofy smoleńskiej? Tak, wszystkie istotne fakty zostały już ujawnione – 20 proc. Nie,... 95
    • Na bezrybiu i rak ryba 31 lip 2011, 12:00 Tytuł przewrotny, bo o raka trudniej dziś w Polsce niż o rybę, co nie znaczy, że z rybami na polskich stołach jest świetnie. Nie jest. Nie rozumiem braku morskich ryb w nadmorskich restauracjach. Odwiedziłam niedawno targ rybny w Gdyni,... 96
    • Spryciarze i Frajerzy 31 lip 2011, 12:00 TO NA POCZĄTEK O SOBIE. Teren zabudowany, ograniczenie do 50, a ja 90, bo przecież budynki dosyć daleko od drogi i nikogo w pobliżu. Jadę więc tak jak większość polskich kierowców – szybko i bezpiecznie. I dostaję w nagrodę osiem... 97
    • Od POPiS-u do narodu nienawiści 31 lip 2011, 12:00 „Naród kolaborantów" (@ J.M. Rymkiewicz) czy „Gniazdo nienawiści” (@D. Tusk)? Główne listy wyborcze wyglądają tak smacznie, że chciałoby się zagłosować na obie. Pamiętacie POPiS? Teraz byłoby pewno... 97
    • Mądra rodzina 31 lip 2011, 12:00 To była bardzo mądra rodzina. Ludzie oczytani, wykształceni i na poziomie. „Pełna kultura" – jak mówi młodzież, choć to niezbyt zgrabne określenie, bo pełna to może być lodówka lub szafa. To byli niezwykle mili i... 98

    ZKDP - Nakład kontrolowany