Pytania Niepolityczne - Jadwiga Kaczyńska uratuje Gombrowicza

Pytania Niepolityczne - Jadwiga Kaczyńska uratuje Gombrowicza

Rozmowa z Julią Piterą, posłanką PO
Jest pani z wykształcenia polonistką. Podoba się pani kanon lektur według Romana Giertycha?
A co tu ma się podobać?! Roman Giertych chce kształcić bezmyślnych nieuków! Niedługo cofnie nas do czasu, gdy w szkołach kazano czytać "Pokój na poddaszu" Wandy Wasilewskiej i "Łyska z pokładu Idy" Gustawa Morcinka.
Pani lubi Gombrowicza?
Szczerze mówiąc, nigdy nie byłam jego gorącą wielbicielką.
To tak jak Giertych!
No nie, u niego to niechęć ideologiczna. W dodatku się przyznał, że go nie czytał. Mam nadzieję, że nienawiść mu przejdzie, gdy coś przeczyta. Mnie ideowo Gombrowicz nie przeszkadza. Po prostu zawsze wolałam na przykład "Sklepy cynamonowe" Brunona Schulza.
Powinien zostać w spisie lektur?
Oczywiście. Do głowy by mi nie przyszło, żeby kogoś takiego wykluczyć z listy, a umieścić Jana Dobraczyńskiego. Tyle że ten ostatni był narodowcem i dlatego zapewne jest bliski sercu Giertycha.
Mama premiera i prezydenta jest polonistką. Może powinna interweniować?
Dobrze znam panią Jadwigę Kaczyńską, bo w pierwszej połowie lat 80. pracowałam z nią w Instytucie Badań Literackich PAN. Zawsze była przeciwna ideologicznemu selekcjonowaniu literatury. Musi być oburzona tym, co robi z lekturami Giertych. Może ona przekona premiera, żeby zostawił młodzieży Gombrowicza?

Rozmawiała Anita Blinkiewicz
Więcej możesz przeczytać w 28/2007 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 28/2007 (1281)