Strzały w raju

Strzały w raju

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dzieci amiszów nie znają przemocy i nie wiedzą, do czego służy broń
 Strzelanina, do której doszło w jednej z wiejskich szkół w Pensylwanii, zwróciła uwagę całego świata - głównie dlatego że zakładnikami i ofiarami szaleńca okazały się dzieci mieszkających tam rodzin amiszów, które na co dzień nie tylko nie mają nic wspólnego z przemocą, ale prawdopodobnie nawet nie wiedzą, jak wygląda i do czego służy broń. 32-letni napastnik sterroryzował je i zastrzelił pięć dziewczynek w wieku od 7 do 13 lat.

Szwajcarskie korzenie
Tragedia wydarzyła się we wsi Paradise (raj), w zamieszkanym przez amiszów okręgu Lancaster, odwiedzanym co roku przez tysiące turystów chcących zobaczyć, jak w XXI wieku żyje się bez prądu, samochodów i telefonów komórkowych. Szkoły amiszów nie są wielkie, w tej uczyło się zaledwie 27 dzieci. Choć cała społeczność amiszów liczy w USA około 180 tys. osób, zdecydowana większość, bo ponad 80 proc., mieszka na terenie stanów Ohio, Indiana, Nowy Jork i właśnie w Pensylwanii. Są bardzo konserwatywną grupą chrześcijańską - odłamem szwajcarskich menonitów, którzy w XVIII wieku zaczęli migrować do Ameryki, kraju jawiącego się jako prawdziwa ziemia obiecana, gdzie wolność religijna i wielkie, nadające się znakomicie do rolniczego kolonizowania tereny zachęcały do osiedlenia. Przodkowie zamordowanych dziewczynek osiedlili się w okręgu Lancaster jeszcze w latach 20. XVIII wieku. Przez ponad dwa stulecia żyli tam spokojnie, pracując ciężko na roli, studiując Biblię (którą interpretują dosłownie) i prowadząc bogobojne życie, wolne od problemów Englischers (Anglików) - jak nazywają wszystkich innych ludzi, niezależnie od tego, czy są to znajomi z sąsiedztwa, czy przygodnie spotkane osoby.

Społecznośćbezpaństwowa
Filozof i socjolog Stephen Brownenazwał ich dziwnymi ludami (peculiar peoples). "Nie są to zwykłe grupy etniczne, wykazujące sentymentalne przywiązanie do kultur krajów swego pochodzenia, ale grupy, które zdecydowały się zachować całkowicie odmienną kulturę i język" - dowodził. Zdaniem uczonego, amisze potrafili stworzyć "wewnątrz nowoczesnego państwa bezpaństwowe społeczności, zachowujące od niego praktyczną niezależność". Najlepszym przykładem tej niezależności jest utrzymywanie własnego systemu szkolnego (nauka obowiązuje dzieci między 6. a 14. rokiem życia); mają także zapewnione wyłączenie z uczestnictwa w systemie ubezpieczeń społecznych, choć od końca lat 50. państwo gwarantuje amiszom podstawową opiekę medyczną.
Dosłowna interpretacja Biblii nakazuje amiszom odrzucenie służby wojskowej (co zostało im zagwarantowane nawet podczas przymusowego poboru w czasie wojny) i zdystansowanie się wobec działań politycznych. Jako że amisze używają wyłącznie XIX-wiecznej technologii, nie są nawet związani z lokalną infrastrukturą techniczną: sieciami gazowymi, wodociągowymi i elektrycznymi. Na dodatek, porozumiewając się między sobą, używają starego niemieckiego dialektu, choć znają angielski. Najbardziej charakterystycznym widokiem na terenach zamieszkanych przez amiszów są jeżdżące po drogach dwukołowe bryczki, powożone często przez kobiety, które zazwyczaj można zobaczyć jedynie podczas prac polowych czy porządkowych wokół domów. Wydawać by się mogło, że ich los jest trudny, a życie wyjątkowo ciężkie - nic bardziej mylnego. Jak się okazuje, przy swej XIX-wiecznej technologii amisze mają najbardziej produktywne farmy w Ameryce i choć nigdy nie włączyli się w rządowe programy agrarne, produkują warzywa, mleko, masło i sery zarówno na własne potrzeby, jak i na sprzedaż.

Hamburger amisza
Ameryka odkryła świat amiszów na długo zanim Peter Weir nakręcił nagrodzony Oscarem film "Świadek", którego akcja rozgrywała się w osadzie amiszów. Jednak to dzięki filmowi, a także towarzyszącym realizacji perypetiom świat amiszów został "przetłumaczony" na język amerykańskiej popkultury. Szybko na tereny Pensylwania Dutch, jak popularnie nazywa się obszary zamieszkane przez amiszów w okręgu Lancaster, zaczęli przybywać turyści. Część społeczności postanowiła wykorzystać to zainteresowanie, oferując gościom jedzenie i możliwość pobytu na niektórych farmach. Co bardziej odważni otworzyli gospody i sklepy sprzedające miejscowe specjały. Naturalna żywność zdobyła uznanie nie tylko ekologów. Amisze stosują tradycyjne sposoby przygotowania i przechowywania jedzenia. W ich kuchniach zamiast piekarników znajdują się piece na drewno i naftę, a funkcję lodówki pełnią "zamrażarki" na sztaby lodu lub lodówki turystyczne. Podczas wiosennych spotkań (tradycyjne amish auc-tion) w Cherry Creek - kiedy mężczyźni zajmowali się licytowaniem sprzedawanych na aukcji koni, domowych mebli, uprzęży czy bryczek - kobiety oferowały przygotowywane w miedzianych lub stalowych naczyniach mleczne lody bądź znakomite hamburgery, w niczym nie przypominające amerykańskich fast foo-dów. Dziś niemal w każdym regionie, gdzie żyją amisze, można kupić przygotowywane przez nich marynowane czy wekowane owoce i warzywa, które cieszą się wśród Amerykanów dużą popularnością, podobnie jak mięso z ich farm. Synonimem dobrej jakości jest znaczek z czarną bryczką. Jeśli pojawia się na danym produkcie, oznacza to, że jest on zdrowy i bez konserwantów, ale trzeba też więcej za niego zapłacić.

Anty-American Way of Life
Amerykanie w amiszach widzą swoistą antytezę własnego społeczeństwa - nowoczesnego i egoistycznego. Różnice najlepiej można zauważyć, obserwując, jak traktują rodzinę i wychowują dzieci. Rodzina jest nie tylko podstawą filozofii życia amiszów, ale i jej najlepszą egzemplifikacją. Zamężne kobiety muszą nosić stroje i nakrycia głowy o stonowanej kolorystyce i kroju, często pozbawione nawet guzików, a mężczyźni golą się jedynie do chwili ożenku, a po ślubie zapuszczają długą brodę. Noszą jednolite stroje i charakterystyczne wielkie kapelusze. Normą są rodziny dziesięcioosobowe lub większe, a dzieci pozbawione zabawek i telewizorów, równie skromnie i jednolicie ubrane, wcale nie wyglądają na nieszczęśliwe. Wokół rodziny tworzy się także naturalna struktura społeczności amiszów, w tym coś na kształt "parafii" czy raczej okręgu kościelnego, będącego podstawową komórką lokalnej społeczności. Na jego czele stoi lokalny "starszy" (zwany zgodnie z ewangeliczną tradycją biskupem), któremu pomagają diakoni. Biskup jest wybierany przez wiernych, a jego zadaniem jest przewodniczenie chrztom, ślubom i pogrzebom, a także niedzielnym spotkaniom członków wspólnoty, podczas których czyta się i rozważa Biblię.

Modlitwy za papieża
Kiedy wiosną tego roku przez kilka miesięcy miałem możliwość odwiedzania zamieszkanego przez amiszów regionu Catarragus w zachodniej części stanu Nowy Jork, byłem przekonany, że świat tych ostatnich wieśniaków Ameryki - wykreowany przez film "Świadek" czy wydaną ostatnio także w Polsce powieść Jodi Picoult "Świadectwo prawdy" - jest w swej stateczności raczej nudny i zamknięty. Po kilku spotkaniach okazało się, że to jedna z najbardziej interesujących społeczności współczesnej Ameryki. Co ciekawe, Englischers nigdy nie pozwalają sobie na żarty ani słowa pogardy wobec tej wyglądającej na pierwszy rzut oka na prowincjonalną i dziwaczną mniejszości. Proboszcz miejscowej parafii katolickiej Bill Frankhauser na amiszów nie powie złego słowa - nie tylko dlatego że tanio i szybko wyremontowali wieże jego kościoła. Uważa ich za ludzi niezwykle rzetelnych. Dlatego kupując meble czy robiąc remont, szuka wykonawców wśród 300 mieszkających w pobliżu rodzin, bo "amisze to gwarancja uczciwości i solidności". Zdaniem katolickiego duchownego, są także niezwykle odpowiedzialni i wrażliwi. Kiedy dowiedzieli się o zamachach z 11 września, ogłosili specjalne modlitwy. Podobnie było po śmierci papieża. Ojciec Bill zauważa: "Choć dla nich był to ktoś nieznany, to kiedy zobaczyli w kościele zasmuconych ludzi, niespodziewanie przyszli do mnie powiedzieć, że oni też modlą się za 'tego dobrego człowieka'".

Wybrani przez Boga
Amisze uznają, że prawdziwy chrześcijanin musi żyć oddzielony od zła, czyli od świata. Są przekonani, że właśnie oni należą do ludzi wybranych przez Boga, dlatego żadna praca misyjna wśród nich nie ma sensu. Co więcej, nie przyjmują także konwertytów, żyjąc w przekonaniu, że człowiek wybrany przez Boga po prostu rodzi się w ich społeczności. Dużą rolę przywiązują do pobożnego i sprawiedliwego życia, które jest potwierdzeniem tego, że zostali wybrani.
Dlatego każdy, kto nie stosuje się do zasad życia wspólnoty, jest z niej usuwany, a członkowie wspólnoty - nawet rodzice - nie mają prawa się z nim kontaktować. Wprawdzie młodzi ludzie samodzielnie wybierają swoje przyszłe życie podczas tzw. okresu wyboru chrztu (Rumschpring), dającego czasem okazję do poznania świata poza gminą, ale ponad 90 proc. z nich wraca do wspólnoty.
Zderzenie kulturowe, które jest nieuniknione w tych sytuacjach, znalazło swoje odbicie na ekranie. Najpierw powstał dokument pod znaczącym tytułem "DevilŐs Playground" ("Plac zabaw diabła"), a dwa lata temu reality show "Amisz w wielkim mieście". Piątka młodych amiszów zamieszkała w domu na wzgórzach Hollywood wraz z sześciorgiem ekscentrycznych rówieśników. Dla młodych ludzi, którzy nie mają w domu nawet prądu, życie w nowoczesnej Kalifornii było szokiem, ale jeden z bohaterów powiedział: zgodziłem się, bo jeśli mam wyjść z domu i odkrywać nowe rzeczy, to zrobię to na całego. Show wzbudził liczne protesty. 51 członków Kongresu wysłało do nadającej program stacji UPN list, domagając się rezygnacji z pomysłu. Mimo wielkiej dyskusji, czy program nie poniża ogólnie szanowanej społeczności amiszów, stacja nie zaprzestała emisji.

W poszukiwaniu ziemi obiecanej
Amisze swojego miejsca na ziemi szukają też poza USA. Od lat można ich spotkać w Kanadzie, gdzie upodobali sobie zwłaszcza stan Ontario (mieszka tam kilkanaście tysięcy osób), a także w Ameryce Południowej, do której - przed cywilizacją - jeszcze w latach 50. wyjechało kilkaset rodzin. Od kilkunastu lat pojedynczy amisze przyjeżdżają także do Europy. W 1993 r. kilkunastu z nich przybyło na rekonesans do Polski. Do dziś została jedna rodzina - Anity i Jakuba Martinów, która prowadzi spokojne, typowo rolnicze życie we wsi Cięciwa koło Dęby Wielkiej. Ściągnęli ich tu rodzice Jakuba, którzy chcieli w Polsce założyć wspólnotę amiszów. Razem z Anitą i Jakubem przyjechało jeszcze jedno młode małżeństwo i kilku kawalerów, ale zamiast nowej wspólnoty przyszły trudności (m.in. z prawem stałego pobytu) i po jakimś czasie znajomi wyjechali. Życie "polskich" amiszów nie należy do łatwych - choć są nieco bardziej liberalni od swoich amerykańskich pobratymców (w Polsce korzystają m.in. z elektryczności), to nie brakuje kłopotów z pracą i utrzymaniem. Dlatego Jakub zajął się pracą na roli, a Anita - rodziną. Ich pierwsze dzieci noszą jeszcze tradycyjne, biblijne imiona - Ruben i Joshua. Kolejne dostały już polskie - dziewczynki to Ilona i Zosia, a chłopcy Waldek i Krzyś. Zgodnie z tradycją nie pójdą do szkoły, nie mają też radia i telewizji. Uczą się i pomagają rodzicom, żyjąc w zgodzie z naturą. Matka zapytana, czy jej dzieci nie zazdroszczą rówieśnikom, odpowiada zdziwiona: a czego miałyby zazdrościć? Mają wszystko, czego potrzebują. A najważniejsze, że mają rodzinę. I nowy, ciekawy kraj, o którym ich rówieśnicy z Pensylwanii pewnie nigdy nie słyszeli.
Więcej możesz przeczytać w 41/2006 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 41/2006 (1243)

  • Playback 15 gru 2006, 15:00 14
  • Ryba po polsku - Cała Polska śpiewa z nami 15 gru 2006, 15:00 Na wyszydzenie głupot, które powiedziano podczassobotnich wieców, cały numer "Wprost" to za mało 15
  • Z życia koalicji 15 gru 2006, 15:00 ANTEK MACIEREWICZ WYPUŚCIŁ BĄCZKA i teraz wszyscy ekscytują się tym, że Milan Subotić był agentem WSI czy jak to się tam kiedyś nazywało. A lipiec jest w lecie. A to ci nowiny.POPULARNE WŚRÓD PISMAKÓW: Ulubiony klub piłkarski... 16
  • Z życia opozycji 15 gru 2006, 15:00 - TO SIĘ NIE ZDARZA W DEMOKRACJI,żeby jedna partia wyciągała drugiej członka! - zagrzmiała z wiktoriańskim oburzeniem w telewizji Janina Paradowska. Dorosła kobieta, a trzeba ją uświadamiać. Owszem, zdarza się i to nie tylko w... 17
  • Wprost przeciwnie - Uśmiech Ławrowa 15 gru 2006, 15:00 Rosja chce stworzyć wrażenie odprężenia 18
  • Fotoplastykon 15 gru 2006, 15:00 Henryk Sawka (www.przyssawka.pl) 19
  • Salony na ulicy 15 gru 2006, 15:00 W demokratycznych krajach wyprowadzaniem ludzi na ulice zajmuje się opozycja pozaparlamentarna 20
  • Nie epatuję wybitymi zębami 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa z Donaldem Tuskiem, liderem Platformy Obywatelskiej 24
  • Wojskowe Służby Imperium 15 gru 2006, 15:00 Oficerowie WSI do końca "budzili przerażenie" 28
  • Gdzie leży Polska 15 gru 2006, 15:00 Między królem Ubu a Edwardem Gierkiem 32
  • Gazpol kontra Gazprom 15 gru 2006, 15:00 Okazuje się, że w Polsce możemy mieć gazu nawet na 50 lat! 36
  • Giełda 15 gru 2006, 15:00 Hossa Świat Gazowa górka Po raz pierwszy w historii w ubiegły wtorek hurtowe ceny gazu ziemnego osiągnęły na brytyjskim rynku ujemne wartości (nabywcy płacą klientowi). Stało się tak za sprawą uruchomienia norweskiego gazociągu... 40
  • Żelazna teledama 15 gru 2006, 15:00 Anna Streżyńska rozbija "układ" w telekomunikacji 42
  • Hipermarket w komputerze 15 gru 2006, 15:00 II ranking sklepów internetowych "Wprost" i Money.pl: tanio, taniej, Internet 46
  • CK Orlen 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa z Igorem Chalupcem, prezesem PKN Orlen 56
  • Kulisy transformacji 15 gru 2006, 15:00 "Walka z nierównością materialną grozi zahamowaniem postępu i rozwoju. Zwalczanie nierówności uniemożliwia sukces w walce z nędzą" Najlepsza książka o polskich reformach gospodarczych 60
  • Supersam 15 gru 2006, 15:00 62
  • Prostota ekscentryka 15 gru 2006, 15:00 Futrzany kapelusz jest ozdobą nowej kolekcji marki Hugo Boss, zaprojektowanej i promowanej przez lidera brytyjskiej grupy Jamiroquai - Jaya Kaya. Wokalista - znany z upodobania do barwnych strojów (często inspirowanych południowoamerykańskim... 62
  • Nebbiolodo borowików 15 gru 2006, 15:00 Lirano 2004, DOC nebbiolo d'alba, Rivetto Importer: Galicyjskie Piwnice Win Cena: 49 zł Lirano to nazwa przysiółka na górskim grzbiecie, na samej granicy regionu Barolo. Rodzina Rivetto robi tu wina od 1902 r. Wina szczere, prawdziwe jak... 62
  • Kawa na stojąco 15 gru 2006, 15:00 Filiżanka do espresso ze spodkiem z serii NewWave Caffe Fashionista (marka Villeroy & Boch) to dobre rozwiązanie na cocktail party. Komplet został zaprojektowany tak, by łatwo trzymało się go podczas stojącego przyjęcia - spodek jest... 62
  • Elektroniczne cacka 15 gru 2006, 15:00 Czytelnicy brytyjskiego miesięcznika "T3", największego na świecie czasopisma prezentującego nowości elektroniczne, wybrali najlepsze ich zdaniem gadżety. Obchodzący właśnie swoje dziesięciolecie "T3" został uznany... 62
  • Atlas ciekawostek 15 gru 2006, 15:00 Najwięcej papierosów na świecie (3620 sztuk na osobę rocznie) kupują Polacy. W Nigrze na ślubnym kobiercu stają dziesięciolatki, USA mają najwyższy odsetek więźniów, a najbogatszym krajem Afryki nie jest już RPA, lecz Botswana. Te i... 62
  • Kombatanci IV RP 15 gru 2006, 15:00 Showmani całkiem poważnie kreują się na prześladowanych bojownikówo demokrację i wolność słowa 64
  • Ucieczka przed klientem 15 gru 2006, 15:00 Mandaryna przysporzyła klientów Orsay, ale nie takich, jakich ta firma sobie życzyła 70
  • Strzały w raju 15 gru 2006, 15:00 Dzieci amiszów nie znają przemocy i nie wiedzą, do czego służy broń 74
  • @Seniorzy 15 gru 2006, 15:00 Ludziom starszym korzystającym z Internetu lepiej wiedzie się w życiu niż tym, którzy tego nie robią 78
  • Pazurem - Hurtownia edukacyjna 15 gru 2006, 15:00 Studenci na wykładzie jedzą, piją, wspominają imprezy. Kiedy podpiszą się na liście obecności - znikają 80
  • Tajemnica generała Olszyny 15 gru 2006, 15:00 Sowieci wymordowali wszystkich generałów, którzy odnieśli sukcesy w wojnie z bolszewikami w 1920 r. 82
  • Know-how 15 gru 2006, 15:00 Starożytne nanocząstki Starożytni Grecy i Rzymianie pewnie o tym nie wiedzieli, ale barwili swoje włosy na czarno nanocząsteczkami - uważają francuscy naukowcy z Narodowego Centrum Badań Muzealnych. Liczący ponad dwa tysiące lat i... 86
  • Tabletka Pana Boga 15 gru 2006, 15:00 Już wkrótce inteligencję i charakter będzie można poprawić równie łatwo jak urodę 88
  • Fabryka Nobla 15 gru 2006, 15:00 Komitet Noblowski przyznaje nagrody w takim stylu, w jakim Hitchcock kręcił thrillery - potęguje napięcie i zaskakuje 94
  • Bez granic 15 gru 2006, 15:00 Bóg feministek "Przypisywanie Bogu męskich cech zachęca do stosowania przemocy wobec kobiet" - uznała Rada Arcybiskupów Kościoła Anglikańskiego. W oświadczeniu zaaprobowanym przez Rowana Williama, arcybiskupa Canterbury, rada... 98
  • Lekcja gruzińskiego 15 gru 2006, 15:00 Kreml nie chce się pogodzić z tym, że wolna Gruzja jedzie na Zachód 100
  • Wnuki Adolfa 15 gru 2006, 15:00 Ponad 38 proc. mieszkańców meklemburskiej gminy Postlow głosowało na neonazistów 104
  • Piekło Zachodu 15 gru 2006, 15:00 Rozmowa z Bassamem Tibim, niemieckim politologiem pochodzenia syryjskiego 108
  • Klub outsiderów 15 gru 2006, 15:00 Ruch państw niezaangażowanych to miejsce, w którym dyktatorzy czują się dobrze 110
  • Ekspres Hungaria 15 gru 2006, 15:00 Europa Środkowa nie ma pomysłu na swoją rolę w świecie i Europie 112
  • Recenzor 15 gru 2006, 15:00 114
  • Trabanty z Las Vegas 15 gru 2006, 15:00 Sporo wody upłynęło w Sprewie, zanim panowie z U2 zrozumieli, że są częścią popkultury, a nie rockowymi mesjaszami. Kiedy jednak zdobyli się na autoironię i znaleźli nowe źródło natchnienia w świeżo zjednoczonym Berlinie, efekt... 114
  • Krew na papierze 15 gru 2006, 15:00 "Wyłączyłem go, jak w telewizorze, i tak to się zaczęło" - tak wspomina swoje pierwsze morderstwo bezrobotny inżynier. Bruno nie zabija dla przyjemności. Po prostu doszedł do wniosku, że jedynym sposobem na odzyskanie pracy,... 114
  • Rockowy kotlet mielony 15 gru 2006, 15:00 Przesłuchanie każdego z trzech albumów Mars Volty to doświadczenie na miarę przerobienia za jednym posiedzeniem całych dyskografii King Crimson, Led Zeppelin, Yes, Tool, a na dokładkę Queen. Za dużo tego dobrego jak na jeden raz. W... 114
  • Jak modli się cynik 15 gru 2006, 15:00 Reputacja Maleńczuka nie miała dotąd zbyt wiele wspólnego z kultem maryjnym. "Cantigas De Santa Maria" - muzyczna wersja spektaklu, opartego na średniowiecznych pieśniach religijnych króla Kastylii Alfonsa X , wskazuje na to, że... 114
  • Jezioro osobliwości 15 gru 2006, 15:00 W Ameryce już dawno doceniono komercyjny potencjał psychoanalizy, Hollywood nurza się w niej aż po czubek nosa. A w naszym kinie, nie wiedzieć czemu, tak atrakcyjny temat leży odłogiem. "Pod powierzchnią", opowieść o pokusach... 114
  • Szczęście po chińsku 15 gru 2006, 15:00 Jeśli ktoś spodziewa się, że ten film opowiada o produkcji błękitnego chińskiego jedwabiu, to srodze się zawiedzie. Nakręcono go w jednej z tysięcy fabryk tekstylnych, jakie znajdują się w Kantonie. Chińskie władze konfiskowały... 114
  • Naga trąbka 15 gru 2006, 15:00 Gil Evans na sesje nagraniowe przychodził z torbą rzodkiewek i zajadał je z solą. Charlie Bird Parker po koncercie, zdenerwowany rasistowskimi zaczepkami, dwa razy obsikał budkę telefoniczną. Autobiografia Milesa Davisa jest nafaszerowana... 114
  • Motyle pióro 15 gru 2006, 15:00 Vladimir Nabokov to dla wielu głównie autor skandalizującej "Lolity". Nowa biografia pisarza uświadamia nam, że osławiona powieść o fascynacji dojrzałego mężczyzny prymitywnym podlotkiem była jedynie przystankiem na długiej... 114
  • W kotka i myszkę 15 gru 2006, 15:00 Andy Warhol był najbardziej obleganym przez prasę artystą XX wieku, ale wyjątkowo trudnym rozmówcą. To on ustalał zasady gry. Zakładał ciemne okulary, mamrotał i starał się, żeby jego odpowiedzi były jak najbardziej chaotyczne.... 114
  • Rydwany Mahometa 15 gru 2006, 15:00 Współcześni twórcy widzą w chrześcijaństwie jedynie rekwizytornię, z której na chybił trafił wyciąga się fabuły, epizody lub postaci 118
  • Diabeł w wielkim mieście 15 gru 2006, 15:00 Filmowa baśń o naiwnym dziewczęciu i paskudnej szefowej to epitafium dla feministycznej rewolucji 122
  • Paw Berezy 15 gru 2006, 15:00 Druga runda pojedynku między Dorotą Masłowską a Eustachym Rylskim rozegra się w kinie 124
  • Wencel gordyjski - Między wersetami 15 gru 2006, 15:00 Adam Michnik schodzi do piwnicy odkurzyć swój powielacz 126
  • Ueorgan Ludu 15 gru 2006, 15:00 Nr 41 (207) Rok wyd. 5 WARSZAWA, poniedziałek 9 października 2006 r. Cena + VAT + ZUS + akcyza WARSZAWA - miastem pochodów Ma Berlin swoją Love Parade, Nicea - swoje corso kwiatowe, Rio de Janeiro - sambę. Warszawa oferuje turystom z całego... 128
  • Skibą w mur - Nowe plany 15 gru 2006, 15:00 8.30 - nauka wierszy patriotycznych z tomu poetyckiego "Od Orła Białego do Wierzejskiego" 130