Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Ostrygi albo bób

Makłowicz do Bikonta, Bikont do Makłowicza - Ostrygi albo bób

Dodano:   /  Zmieniono: 
Piotrusiu! Kiedy ktoś Ci będzie wmawiał, że cudownie jest na Lazurowym Wybrzeżu, a jeszcze ładniej na Costa Brava lub Balearach, wzrusz pogardliwie ramionami i skieruj go do Dalmacji.
Te słowa ślę do Ciebie z najpiękniejszego środziemnomorskiego wybrzeża, jakie widziałem, wybrzeża nie skażonego betonowymi cielskami wielkich hoteli, naturalnego w swym boskim, południowym majestacie. Żywności nie kupuje się tu w supermarketach, a na targach, oliwę i wino bezpośrednio u producentów, a rakiję prawie u wszystkich, bo niemal wszyscy pędzą ten szlachetny trunek. Odżywiamy się zdrowo i przeważnie morsko. W niezbyt odległej od naszej siedziby miejscowości, co zowie się Ston (niech jej nazwa zostanie wpisana złotymi zgłoskami w historię ludzkości), hodują ostrygi. W restauracjach podają je po 2,5 zł za sztukę, sam więc rozumiesz, że na jedno posiedzenie zamawiam minimum dwa tuzinki.
Ryby oczywiście też się jada, szczególnie dwa gatunki, mianowicie doradę i branzino, zrobione najprościej, z rusztu, polane obficie oliwą i posypane czosnkiem oraz pietruszką. Wszechobecne są kalmary, lecz nie panierowane krążki, jakie znajdziesz i u nas w każdej supermarketowej zamrażarce, lecz pieczone w całości na ruszcie, nadziewane krewetkami.
Gdy nam się znudzą płody morskie, a wierz mi, takie chwile następują, rzucamy się na jagnięcinę. Jest w każdym sklepie i w każdej knajpie, znacznie tańsza niż u nas. Krzaki rozmarynu rosną dziko, więc sam widzisz, że ze zrobieniem wybornych kotlecików czy udźca nie ma żadnego problemu.
Spędzimy u braci Krobatow jeszcze kilka dni, a potem na Węgry. Też skreślę do Cię słów kilka, sum w papryce również godzien jest uwagi. Pisz mi jednak, co w kraju, czy Lepper został premierem i mam nie wracać, czy może przeciwnie, jest on aresztowan, a grzyby wyjątkowo obrodziły i trzeba wracać natychmiast. Czekam na wieści.
Twój RM

Roberciku drogi!
Cieszę się, że Wasza decyzja o wakacjach w Chorwacji okazała się trafna i spieszę z serwisem wiadomości krajowych. Za najsmakowitsze wydarzenie wypada uznać bramkę, jaką Frankowski strzelił Cypryjczykom - przewrotką z woleja po podaniu głową Żurawskiego. Było to nie mniej piękne - jak mniemam - niż mlaśnięcie dalmackiej ostrygi skropionej cytryną. Niesmak z kolei budzą kolejne afery korupcyjne w eseldowskim aparacie, który przypomina pleśniejącą szarlotkę z robaczywych jabłek. Co do Leppera, opuścił go poseł Witaszek, główny karczmarz Samoobrony, co mieć będzie niewątpliwy wpływ na życie biesiadne tego ugrupowania.
Zapytasz pewnie, co w Krakowie? Oczywiście, po staremu. Nie zanotowano żadnego wzrostu spożycia sushi po tym, jak Krzysztof Penderecki (z małżonką) niespodziewanie okazał się Japończykiem.
W dziedzinie grilla przebojem sezonu jest lokomotywa, zabawne monstrum kulinarne - piec w kształcie lokomotywy, mniej więcej wysokości człowieka, na kółkach. Kombajn ten mieści w sobie osobno ruszt do grillowania, piekarnik do kartofli i wędzarnię do ryb. Podpatrzył to za granicą pan Tadeusz Matysiak, znany kucharz (prowadził kilka dobrych restauracji, a teraz ma własną w warszawskim hotelu Reytan), zamówił sobie taką lokomotywę i włączył do repertuaru cateringowego. Od tego czasu lokomotywki się mnożą.
Poza tym słyszałem, że na Kaszubach był wysyp prawdziwków, ale już minął, bo mimo okazjonalnych burz jest cholernie sucho. Liczę na to, że jeszcze nic straconego i za miesiąc-dwa będzie można ruszyć z koszami do lasu. Na razie jest tak gorąco i duszno, że i tak nie chce mi się ruszać. Żywimy się dobrze, ostatnio najchętniej trafnie skomponowaną sałatką z łuskanego bobu w winegrecie.
Łączę wyrazy

Bikont Przewrotką z Woleja
Bób w winegrecie
Podaje Piotr Bikont
  • 1 kg bobu,
  • 1 duża cebula,
  • 4 ząbki czosnku,
  • koperek,
  • 100 ml oliwy,
  • 50-80 ml octu balsamicznego,
  • sól i pieprz
    Bób ugotować do miękkości w osolonej wodzie. Gdy przestygnie, obrać ze skórki. Cebulę posiekać jak najdrobniej. W misce wymieszać bób z cebulą i posiekanym koperkiem, posolić i popieprzyć do smaku. Osobno wymieszać oliwę z octem balsamicznym i wyciśniętym czosnkiem. Tym sosem polać sałatkę i wymieszać.
Więcej możesz przeczytać w 33/2003 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 33/2003 (1081)