Starzy rewolwerowcy

Starzy rewolwerowcy

Rozmowa z Leszkiem Millerem, byłym premierem
Anita Werner, Paweł Siennicki: - Jest pan żulem?
Leszek Miller: - Staram się nie być.
- Dupkiem?
- Tak samo.
- To da pan w mordę Oleksemu za te słowa?
- Zasługuje, ale dziś jestem bardziej delikatny niż kiedyś.
- Porozmawiajmy po męsku. Jest pan podsłuchiwany?
- Byłbym zdziwiony, gdybym nie był. Ale jest mi to obojętne. Przez telefon mówię: "mów wolniej, bo pan, który nas słucha, nie zrozumie".
- Aleksander Kwaśniewski mówi, że jest podsłuchiwany. Ma manię prześladowczą?
- Pewnie coś wie, czego jeszcze nie chce powiedzieć.
- Co?
- Zna przeciek ze służb, które go podsłuchują.
- I kto za tym stoi?
- Instytucje związane z obecną władzą.- Tylko tyle pan powie?
- Tyle. W dzisiejszej Polsce instytucje mające ochraniać państwo służą do walki politycznej tym, którzy rządzą.
- Jesteśmy wzruszeni. To samo można było powiedzieć o waszych rządach.
- Ale nigdy to nie było na taką skalę.
- A były prezydent jest w dobrej formie?
- Jest ostatnio poirytowany i zdenerwowany, ale nie dziwię mu się.
- Sam pan mówił, że ma kłopoty z utrzymaniem równowagi. Popija?
- Jeśli popija, to tak jak wszyscy.
- Dziś Kwaśniewski dla pana to kto?
- Jesteśmy nie praktykującymi znajomymi. Kartek na święta sobie nie wysyłamy.
- Kwaśniewski wróci do polityki?
- Po co ma wracać, skoro nigdzie nie wyszedł. Na razie będzie obserwował sondaże i od nich będzie zależało, co zrobi.
- Jak zadmie w czerwoną trąbkę, pobiegnie pan za nim?
- Kwaśniewski mówi: wszystkie ręce na pokład. Słusznie. Tylko czy pokład jest na tyle szeroki, że wszyscy się zmieszczą? Jeden pokład to zresztą za mało. Potrzebna jest cała armada. Jeżeli powstanie wspólny front przeciwko praktykom tzw. IV Rzeczypospolitej, to pobiegnę.
- Pan jest uczuciowy?
- Starałem się zawsze to ukrywać, bo uważam, że to niemęskie.
- I dlatego ukrywa pan przed nami prawdziwe uczucia do Kwaśniewskiego?
- Chcecie, żebym mu się rzucał na szyję? To dopiero byłby powód do podejrzeń dla ludzi Giertycha. Myślę, że on się waha, co dalej zrobić z naszymi relacjami.
- Pan pierwszy ręki nie wyciągnie?
- Jest nieustannie wyciągnięta.
- Był układ Prezia?
- Trudno mi go zidentyfikować. Te sformułowania "Prezio", "mały i duży pałac", "Kierownik", "Pierwszy" wymyślało otoczenie Aleksandra Kwaśniewskiego. Oni mieli taki studencki luz.
- Władca był dobry, a otoczenie złe?
- Stara prawda głosi, że "nikczemność doradców jest o wiele większa niż nikczemność władcy". Nasze problemy w jakiejś części były stwarzane przez rywalizację naszych współpracowników.
- Gudzowaty twierdzi, że ludzie Kwaśniewskiego upaprali się gazem.
- Niech przedstawi dowody.
- Przecież sam Kwaśniewski grał w gospodarce. Pokłócił się z panem o powołanie Kaczmarka.
- Miałem z tym problemy, ale to, co mnie później spotkało ze strony Kaczmarka, skłania mnie do refleksji, że Kwaśniewski miał proroczą wizję.
- I naprawdę powiedział mu pan: "Oluś, ty nie masz tutaj nic do powiedzenia"?
- Coś podobnego, ale w bardziej eleganckiej formie.
- Oleksy poszedł do Gudzowatego z misją przekonania go, by nie ujawniał afer wśród ludzi lewicy?
- Nie znam nikogo, kto wysyłałby Oleksego z jakąkolwiek misją. Ze względu na charakter i język, który kończy się w okolicach kolan. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę naszemu przyjacielowi, że to się smutno dla niego skończy. I bardzo pokaleczył się tą brzytwą.
- Rzeczywiście, Oleksy jest jak brzytwa. A Olejniczak jest ładny?
- Wolę dojrzałych mężczyzn, na przykład Eastwooda. Jak przypominam sobie "Bez przebaczenia", to nasuwa mi się analogia: oto starzy rewolwerowcy wracają, żeby zrobić porządek i oddać lepszy świat młodym.
- Ma pan jeszcze pistolet Taurus od Milczanowskiego?
- Oczywiście. To atrakcyjna pamiątka.
- Ustrzeliłby pan kogoś?
- Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Ale nieźle strzelam.
- Szare jest życie byłego premiera?
- Życie wszystkich "byłych" jest szare.
- A koleżanka Werner ma wilgotne oczy sarny?
- Koleżanka Werner zasługuje na coś bardziej oryginalnego.
- Dalej jest pan wielbicielem Kurosawy? Czuje się pan jak bohater filmu "Ci, którzy nadepnęli tygrysowi na ogon"?
- Wolę "Siedmiu samurajów". 

Rozmawiali: Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki (Polskapresse)


Fot: Z. Furman
Okładka tygodnika WPROST: 14/2007
Więcej możesz przeczytać w 14/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2007 (1267)


ZKDP - Nakład kontrolowany