Plus ujemny - Dynamiczna niemoc

Plus ujemny - Dynamiczna niemoc

Rocznicowe euroględzenie wywołuje taką duchotę, że ciepełko rozkłada mózg
Kilka lat temu - wyznała Sharon Stone - wolałam spędzać czas, uprawiając seks. Teraz go po prostu uprawiam". Ta piękna i mądra kobieta jest w wieku Unii Europejskiej, a więc wie, co mówi, czego nie można powiedzieć o unijnych politykach. Akademie ku czci pięćdziesięciolatki w Berlinie były żałosnym spektaklem dynamicznej niemocy Europy. Należy podjąć takie działania, które umocnią konieczne zmiany oczekiwane przez całą Europę - pletli mistrzowie nowomowy z licencją na polityka europejskiego. Deklaracja berlińska powinna być wpisana jako kara dodatkowa obowiązkowo odczytywana na głos przed rozpoczęciem tzw. pracy przez eurokratów. To zaiste jeden z największych pomników pustosłowia.
Wieńce pod tym pomnikiem pierwszy złożył europoseł Janusz Lewandowski, pytając w "Gazecie Wyborczej", kiedy nauczymy się Europy. Niestety, nieuki żyjące pod okupacją braci Kaczyńskich nie są się w stanie nauczyć Europy mimo ogromnego wysiłku postępowych dziennikarzy. Nawet samogwałt umysłowy, który od lat uprawia Janusz Lewandowski, nic nie pomaga. Rządzący nie skandują haseł chwalących eurokonstytucję i po chamsku domagają się uwzględnienia polskich interesów. Trwonimy potencjał dobrej woli, który w relacjach z Niemcami uosabia Angela Merkel - lamentuje europoseł Lewandowski. Cała nadzieja w "Gazecie Wyborczej", która wraz z kilkoma odpowiedzialnymi tytułami polskiej prasy europejskiej broni nas przed okupacją nacjonalistów. Polska dla Europejczyków, Europa nie dla Polaków - skandują dzielne szwadrony publicystów. Dlaczego jeszcze wybitny autor książki "Polska, głupcze!" Tomasz Lis ociąga się z wydaniem następnej pt. "Europa, głupcze!", trudno zrozumieć. Podobno obawia się, że musiałby napisać trzecią książkę pt. "Głupota, głupcze!" i byłaby to autobiografia.
W "Europie, głupcze!" można by zaprezentować odkrycie Angeli Merkel, czyli system dwudziestek. Otóż kanclerz Niemiec, dowiedziawszy się od chorwackich przyjaciół, że musieli nadesłać do Brukseli 20 tys. stron dokumentów akcesyjnych, postanowiła zredukować biurokrację brukselską o 20 proc. Żałuję, że Chorwaci nie musieli nadesłać 100 tys. stron dokumentów, bo znając żelazną logikę pani kanclerz, doprowadziłaby ona do aborcji tej biurokratycznej hydry. Kto pierwszy zgadnie, gdzie Angela Merkel ogłosiła system dwudziestek, otrzyma w nagrodę dożywotnią prenumeratę "Wprost". Podpowiem, że słuchaczami wykładu była elita umys-łowa pewnego okupowanego kraju w środku Europy. I nikt spośród wybitnych mężów płci obojga nie dostrzegł tej bzdury. Im potencja nie zagraża. I tak trzymać, Europejczycy!
Rocznicowe eurogadanie, a właściwie euroględzenie, wywołuje taką duchotę, że ciepełko rozkłada mózg. Wówczas trzeba włączyć air condition, a więc poczytać choćby Benjamina Barbera w ostatnim wydaniu "Playboya". Europejczycy - przypomina Barber - przez dziewięć lat przyglądali się ludobójstwu i wojnie domowej w byłej Jugosławii. I co? Trzeba było zaangażować Amerykanów i NATO, by zakończyć rzeź. "Często amerykańska pycha jest rezultatem europejskiej impotencji" - stwierdza Benjamin Barber. Pokój w Europie od pięćdziesięciu lat mamy nie dzięki Unii Europejskiej, której politycy tak się tym chwalą. Otóż pokój na kontynencie europejskim gwarantuje Ramstein, największa baza amerykańska w Niemczech, a dobrobyt Europejczyków nie byłby możliwy, gdyby nie parasol obronny USA. Dzięki potędze (USA) możliwy jest raj (Europy), o czym pisał Robert Kagan. Możliwa jest też dynamiczna niemoc rocznicowych zobowiązań i apelokracja wybitnych - a jakże - Europejczyków.
Okładka tygodnika WPROST: 14/2007
Więcej możesz przeczytać w 14/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2007 (1267)


ZKDP - Nakład kontrolowany