Upierdliwy dziadek

Upierdliwy dziadek

Nikt nie czeka na powrót Kwaśniewskiego do polityki
Kiedy w 1991 r. współtworzyłem komitet wyborczy SLD, czułem się jego ojcem. Teraz czuję się dziadkiem partii SLD, a każdy dziadek bywa upierdliwy" - mówił w 2000 r. Aleksander Kwaśniewski. Po siedmiu latach upierdliwy dziadek doszedł do wniosku, że wyrósł z wieku dziadka. Że emeryci to Janik i Miller, a on - Kwaśniewski - ma dość młodzieńczego wigoru, aby rozpędzić ciemnogród IV RP i wcielić się w rolę zbawcy lewicy. Co gorsza, wydaje mu się, że wszyscy tylko na to czekają.
Nie czekają. I być może z tego powodu były prezydent przeżywa ostatnio okres emocjonalnego rozchwiania. Jako dr Jekyll gotów jest przepraszać za SLD, "budować programy, spotykać się z ludźmi i słuchać ich", a jako Mr Hyde wzywa wszystkich na pokład, zagrzewa do walki, a Oleksemu grozi, że go udusi. Ciekawie się to wszystko komponuje z europejskim zadęciem Kwaśniewskiego z jednej strony, i opisami, jakich dostarczyły taśmy Oleksego, z drugiej strony.
W tych okolicznościach trudno marzyć o triumfalnym powrocie do polityki. Nie oczekują tego zresztą nawet polityczni wnukowie byłego prezydenta. Od dawna traktowany jest przez nich właśnie jak upierdliwy dziadek. Z takim miło jest od czasu do czasu pokazać się na rodzinnej imprezie, dać się sfotografować, posłuchać opowieści, jak to dawniej bywało. Ale traktować serio jego recepty na sukces, a tym bardziej oddać mu władzę? Co to, to nie. Nie chcą go młode wilki SLD, nie chcą poobrażani starzy liderzy sojuszu, nie chcą też partyjne doły, które uważają go za liberała. Do nowych partii Kwaśniewski, mówiąc delikatnie, nie ma szczęśliwej ręki (patronował nieudanym projektom łączenia postkomunistów z Unią Wolności), a mówiąc językiem Oleksego - za co się wziął, to sp... Mocno wątpliwe więc, aby znalazło się wystarczająco dużo rąk na pokładzie, by kapitan Kwaśniewski mógł wypłynąć na szerokie wody.
Okładka tygodnika WPROST: 14/2007
Więcej możesz przeczytać w 14/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 14/2007 (1267)


ZKDP - Nakład kontrolowany