Słodkie dla wytrawnych

Słodkie dla wytrawnych

Dziesięć mitów związanych z piciem wina
Jan Bernard Porowski
Winiarz, właściciel sieci sklepów "La Passion du Vin", doradca prezydenta RP ds. doboru win na przyjęcia dyplomatyczne


Polska kultura winna pełna jest stereotypów. Ale tak to bywa, gdy tradycja picia wina jest krótka, a aspiracje wielkie. Oto 10 najczęstszych stereotypów wina w Polsce.

Mit 1.
- picie wina wymaga gruntownego wtajemniczenia
Winiarstwo to żadna wiedza tajemna. Rządzi nim kilka podstawowych zasad. Najważniejsze jest wyczucie i fantazja, a nie skomplikowane teorie dotyczące produkcji, roczników, gatunków.

Mit 2.
- winem należy się delektować
Nie całkiem, a przynajmniej nie samym winem. Wino nie nadaje się na samotne wieczorki przy kominku. W takich sytuacjach dużo lepiej sprawdzają się koniak lub whisky. Wino pije się w towarzystwie oraz do jedzenia. To dlatego kultura winiarska najlepiej rozwinęła się we Francji i Włoszech - tamtejsza kuchnia powstawała w towarzystwie wina i kucharze komponujący nowe dania zawsze traktowali ten trunek jako jeden ze składników jedzenia.

Mit 3.
- wina dzielą się na wytrawne i słodkie
Bzdura. Każde dobre wino "stoi" na trzech nogach: słodkiej, cierpkiej i kwaśnej. To, który z tych smaków dominuje, decyduje o charakterze trunku. Dlatego próba definiowania win czterema terminami (wina wytrawne, półwytrawne, półsłodkie i słodkie) z góry skazana jest na niepowodzenie - świat winiarski jest zbyt duży, aby dał się tak łatwo zaszufladkować. Chyba że do tych połówek dorzucimy jeszcze całki i różniczki.

Mit 4.
- do ryby pije się tylko wino białe
Tę zasadę należy traktować co najwyżej jako sugestię, a nie dogmat. Podstawowa zasada komponowania wina i posiłku brzmi: trunek dobiera się do jedzenia na zasadzie podobieństwa, a nie kontrastu. Czyli do lekkiego dania wybiera się lekki trunek. Wina białe są przeważnie lżejsze, dlatego częściej pije się je do ryb. Ale do tłustego halibuta bez problemu uda się dobrać wino czerwone.

Mit 5.
- wino można pić do każdego posiłku
Nieprawda. Jest cała gama składników, do których nie da się dobrać wina: jajka, ogórki, szczaw, szpinak, mocne, aromatyczne przyprawy. Niektóre dania, na przykład polski schabowy z kapustą, także wykluczają wino. Są to potrawy "kompletne" i nie ma w nich miejsca na trunek. Win nie pije się do dań kuchni hinduskiej. Na subkontynencie indyjskim właściwie nie znano tego alkoholu, więc tamtejsze potrawy komponowano w sposób nie uwzględniający go w ogóle.

Mit 6.
- nie ma znaczenia, w jakiej kolejności pije się wina
Nieprawda. Wina do posiłków powinno się komponować tak samo jak zestawia się menu. Należy zaczynać od dań (i win) najlżejszych, a kończyć na najcięższych. To dlatego szampan świetnie nadaje się na aperitif - jest po prostu najlżejszym winem. Dobierając wino do posiłku, należy pamiętać o tym, że smaki kwaśne są najlżejsze, a słodkie - najcięższe.

Mit 7.
- im wino starsze, tym lepsze
Nie do końca. Wino jest tym lepsze, im dłużej dojrzewa. W tych trunkach nie liczy się bowiem ich biologiczny wiek, lecz czas dojrzewania. Leżakujące wino zyskuje na wartości - ale tylko do określonego momentu, potem jego jakość spada. Niektóre wina swój szczyt osiągają po 10 latach, inne po 20. Wszystko zależy od rocznika, w którym powstało. Dlatego warto się skonsultować z winiarzem - oni wiedzą, które wina są długowieczne, a które dojrzewają szybko.

Mit 8.
- przy zakupie wina należy zwracać uwagę na szczep, z jakiego powstało
Prosta informacja o nazwie szczepu nic nie znaczy, bowiem pinot noir z Włoch i pinot noir z Chile będą smakować zupełnie inaczej. Równie istotne jest miejsce, gdzie dana winorośl była hodowana. Informacje o nazwie szczepu, z którego powstało wino, oraz o nazwie winiarni produkującej je zawsze trzeba podawać razem - osobno nie znaczą praktycznie nic.

Mit 9.
- jakość wina można ocenić po wyglądzie butelki
Smaku wina nie da się wyczytać z etykietki. Jedynym sposobem znalezienia właściwego trunku jest próbowanie i zapamiętywanie kolejnych smaków. I nie jest to takie trudne. Jemy całe życie i z pamięci potrafimy odtworzyć smak różnych potraw. A skoro pamiętamy jedzenie, to nie ma przeszkód, by z winem było podobnie.

Mit 10.
- dobre wino może być tanie
To mit rozpowszechniany przez samych winiarzy. Już lepiej pić wina mniej lub rzadziej i mieć z tego przyjemność, niż katować się cierpkim "kwasem". W cenie do 20 zł jest wszystko jedno, co pijemy - możemy trafić na wino złe lub jeszcze gorsze. Ceny trunków, które warto wlać do kieliszka, przekraczają 30 zł. Wina o niebanalnym smaku zaczynają się od 50 zł. Generalnie - wino trochę droższe jest przeważnie dużo lepsze. Trochę tańsze - dużo gorsze.


Fot: Z. Furman
Okładka tygodnika WPROST: 22/2007
Więcej możesz przeczytać w 22/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2007 (1275)


ZKDP - Nakład kontrolowany