Ueorgan ludu

Ueorgan ludu

"Ueorgan Ludu" na tropie afery

PROWOKATORZY WŚRÓD GEJÓW

"UeoL" wykrył, że ruch gejowski opanowany jest przez prowokatorów nasłanych tam zapewne przez reżim giertychowsko-kaczystowski. Pierwsi publikujemy zdjęcia (zrobione ukrytą kamerą, choć nie możemy ujawnić, gdzie red. Klawe ukrył kamerę).
Czy gest Ryszarda Kalisza ma związek z pobytem w naszej stolicy dzień wcześniej osławionego Davida Irvinga? W każdym razie gesty takie mogą się stać podstawą do zakazania parady w przyszłym roku! Kaliszem winny się zająć nie tylko Otwarta Rzeczpospolita, Nigdy Więcej czy "Gazeta Wyborcza", ale też prokurator, najlepiej na wniosek samych organizatorów parady.
Zdjęcie nr 2 całkowicie demaskuje Kalisza jako prowokatora. Widać, że to wilk w owczej skórze, który niby, owszem, oficjalnie pokazuje się z chłopcami, lecz swoją prawdziwą orientację seksualną ukrywa. Jednym słowem, Kalisz to łże-gej. Ale czegóż się nie robi dla powodzenia akcji?Domagamy się też, by Ryszarda Kalisza nie wpuszczać do klubów gejowskich oraz zabronić mu udziału w przyszłorocznej paradzie. O ile w ogóle się odbędzie, gdyż nasza redakcja wykryła kolejnych prowokatorów.
Oto znany bojownik w walce z homofobią Robert Biedroń jest oskarżany przez współtowarzyszy z Niemiec o przewalenie (sic!) dotacji, którą ci w ramach gejowskiego Kominternu przeznaczyli na walkę o słuszne prawa.
Teraz skrupulatni Niemcy wstrzymali braterską (i siostrzaną) pomoc i przyszłoroczna parada staje (sic!) pod wielkim (sic!) znakiem zapytania!
Przypomina się inna niedawna prowokacja szefa pamiętnego klubu Le Madame Krystiana Legierskiego, który tak długo nie płacił czynszu, aż władze zamknęły ten zasłużony dla czynnej i biernej (sic!) walki o prawa gejów (szczególnie jasnym punktem była tu działalność dark-roomu) klub. Ba
- co najmniej gejowskie Termopile lub Stalingrad.


Wolność słowa w Warszawie

Usunięcie jakiegokolwiek autora z warszawskich targów książki mogłoby dać pretekst do kolejnych oskarżeń pod adresem braci Kaczyńskich o ograniczanie demokracji. Na szczęście, nie dało, bo trafiło na Davida Irvinga.
Na targach pojawiło się wydawnictwo Ahriman (czyli bóg ciemności), którego logo to wizerunek szatana ze wszystkimi atrybutami, jak się patrzy - łącznie z fallusem w stanie wzwodu. Wydawnictwo nie kryje przesłania - ,,bezkompromisowa krytyka religii, orientacja radykalno-lewicowa i faszyzująca".
W stoisku Ahrimana pojawił się autor książki o Janie Pawle II. Już przeglądając ją pobieżnie, można zauważyć, że jest to bezpardonowy atak na nieżyjącego papieża i religię katolicką. W innej książce pojawia się określenie ,,polsko-niemiecki obóz koncentracyjny".
Obecność tego wydawnictwa i jego czołowego pisarza na targach oddala zupełnie oskarżenia, że w Polsce nie ma wolności słowa.


W OPOLU CENZURA

Wielu satyryków nie wystąpi na opolskim kabaretonie, gdzie, według mediów, mają być poddani bezlitosnej cenzurze. Wykonawcy, m.in. Krzysztof Daukszewicz czy Ani Mru Mru, tłumaczą się, że nie mają wolnych terminów. To oczywiste. W IV RP nawet terminy nie są wolne.


Fot: A. Jagielak
Okładka tygodnika WPROST: 22/2007
Więcej możesz przeczytać w 22/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2007 (1275)


ZKDP - Nakład kontrolowany