Horror do lat 12

Horror do lat 12

Życie jest krótkie i bolesne. A potem się umiera - piszą autorzy książek dla dzieci
Prawdziwi agenci. Tylko mniejsi" - ten slogan z komedii familijnej "Mali agenci" idealnie opisuje rynek rozrywki dla dzieci. Książki czy filmy dla najmłodszych pokazują teraz to samo co ich "dorosłe" odpowiedniki - obrazy akcji albo horrory, ale w dziecięcej skali. To gwarantuje skok na kasę. Przykładem miliardowych zysków z produkowania horrorów dla dzieciaków jest pisarska działalność Joanne K. Rowling. Autorka cyklu o Harrym Potterze to najbogatsza pisarka w dziejach literatury.Do księgarń trafia właśnie powieść Matthew Skeltona "Endymion Spring", reklamowana jako "Kod Leonarda da Vinci dla młodzieży". A przecież na półkach księgarskich mamy już Jamesa Bonda dla młodzieży (cykl o Aleksie Riderze) oraz dziecięce horrory - np. "Wampiraci" czy "Wampirek". Skoro starsi oglądają "Noc żywych trupów", to dzieciakom należy się "Noc żywych straszydeł" (jedna z powieści z serii "Siedem pieczęci" Kaia Meyera).
Specjalistą od literackich mutacji jest irlandzki pisarz Eoin Colfer. Najpierw wykreował serię o nastoletnim geniuszu zbrodni Artemisie Fowlu, a niedawno zaprezentował klasyczny czarny kryminał, w którym w Philipa Marlowe'a wciela się 12-letni mądrala ("Fletcher Moon - prywatny detektyw"). W większości tych opowieści akcja naśladuje hity dla dorosłych. Zmieniła się też problematyka - głośno mówi się o utracie rodziców, śmierci, rozwodach, przemocy wobec dzieci itd. "Słowo rozwód jest straszniejsze od słowa śmierć" - oznajmia zrozpaczony bohater książki "Endymion Spring". Literatura dla dzieci ostatnio bardzo wydoroślała. Jej autorzy starają się uświadomić młodym czytelnikom, że życie jest krótkie i bolesne. A potem się umiera.
Okładka tygodnika WPROST: 22/2007
Więcej możesz przeczytać w 22/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 22/2007 (1275)


ZKDP - Nakład kontrolowany