Wprost przeciwnie - Sieroty po internacjonalizmie

Wprost przeciwnie - Sieroty po internacjonalizmie

Znaczna część naszych elit uważa, że okazywanie patriotyzmu jest wyrazem zaściankowości
Kiedy w 1789 r. lud Paryża szturmował Bastylię, w środku znajdowało się dwóch więźniów: markiz de Sade skazany za perwersję i pewien fałszerz weksli. A twierdzy pilnowało kilku inwalidów wojennych. Dla Francuzów zdobycie Bastylii jest symbolem oświecenia i humanizmu. Co roku 14 lipca dla upamiętnienia szturmu na Bastylię odbywają się  parady wojskowe. Francuzi znani są  ze swojego, mocno podbudowanego poczuciem wyższości kulturalnej patriotyzmu. Mają najlepsze wina i  wierzą, że Paryż jest stolicą światowej kultury. I nikomu to nie przeszkadza, nawet kiedy Chirac protestował przeciwko nauczaniu języka angielskiego w szkołach podstawowych.
Problemy z patriotyzmem mają natomiast Niemcy. Boją się, że ich patriotyzm przyjmie formę nacjonalizmu. I choć francuski patriotyzm zatrąca nacjonalizmem, Francuzom wolno, a Niemcom nie. Przez dziesięciolecia wywieszanie flagi w Niemczech stanowiło tabu. Okazało się jednak, że brak uczuć patriotycznych zubaża społeczeństwo. Zaczęto, z początku nieśmiało, zachęcać ludzi do manifestowania przywiązania do ojczyzny. Brakowało tylko wzorców, bohaterów z przeszłości. Patriotyzmem zajmowali się kolejni prezydenci RFN. Jego wybuch nastąpił podczas niedawnych mistrzostw świata w piłce nożnej. Ludzie przestali się wstydzić niemieckiej flagi.
Można zrozumieć niemieckie lęki przed nacjonalistyczną czkawką, ale nie można zrozumieć lęków Polaków przed narażeniem się na śmieszność z powodu demonstrowania uczuć patriotycznych. Jestem patriotą - to takie proste. Tymczasem część naszych elit uważa, że okazywanie patriotyzmu jest wyrazem zaściankowości. Po 1990 r. patriotyzm był przez nich źle widziany. Jako sprzeczny z duchem europejskim. Byli tacy, którzy zachęcali nas do patriotyzmu konstytucyjnego, tego europejskiego, na razie bez konstytucji. Ci sami ludzie za wzór do naśladowania uważają Francję - pytam więc, czy cierpią na rozdwojenie jaźni, czy są sierotami po internacjonalizmie proletariackim? Dziś swoje idee realizują w ramach międzynarodówki europejskiej. A narody Europy czczą swoją historię i swoje narodowe, nawet wyimaginowane cnoty, nie oglądając się na nadwiślańskich liberałów.
Okładka tygodnika WPROST: 19/2007
Więcej możesz przeczytać w 19/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2007 (1272)


ZKDP - Nakład kontrolowany