Krótko po Wolsku - Klinika chorego społeczeństwa

Krótko po Wolsku - Klinika chorego społeczeństwa

Coraz sprawniejsze działania resortu sprawiedliwości niosą z sobą pewne istotne zagrożenia, na które do tej pory nikt nie zwrócił uwagi. Otóż, jeśli skala korupcji, powiedzmy, w dziedzinie służby zdrowia jest w naszym kraju tak duża, jak myślą obywatele, a aparat ścigania tak sprawny, jak zapewnia minister Ziobro, już niedługo znakomita część specjalistów znajdzie się za kratkami. I kto nas będzie wtedy leczyć?
Nie należy łudzić się rezerwową armią medyczną, czasowo przebywającą za granicą. Zarobki musiałyby wzrosnąć u nas astronomicznie, a powracający i tak żądaliby "listów żelaznych" i abolicji in blanco. Niewykluczone zresztą, że dzięki podpisaniu europejskiego nakazu aresztowania "aniołki Wassermanna" będą mogły dopaść każdego, nawet w Edynburgu, Dublinie czy Rejkiawiku. I co wówczas? Jedynym rozsądnym wyjściem jest, moim zdaniem, urządzenie przychodni i szpitali w zakładach karnych. Fachowcy pod czujnym okiem klawiszy dokonywaliby tam diagnoz, przeprowadzali operacje - za równowartość paczki papierosów. Oczywiście taki system Zamkniętej Służby Zdrowia wymagałby śmiałych rozwiązań organizacyjnych. Na zabieg kierowaliby sędziowie pierwszego kontaktu, obradujący przez 24 godziny także wewnątrz obiektu, jako że korupcja w ich środowisku jest podobno nie mniejsza niż wśród lekarzy. Obiektu, również od wewnątrz, pilnowaliby skazani za łapówki policjanci, a nieliczni ludzie pozostali na wolności broniliby się sami, korzystając z prawa do posiadania broni i obrony koniecznej.
Okładka tygodnika WPROST: 19/2007
Więcej możesz przeczytać w 19/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2007 (1272)


ZKDP - Nakład kontrolowany