Misja narkotykowa

Misja narkotykowa

Czy polscy żołnierze w Afganistanie zostaną wykorzystani do przemytu narkotyków?
Od stycznia Żandarmeria Wojskowa dysponuje kupionymi od Amerykanów detektorami pozwalającymi wykryć nawet śladowe ilości wszystkich popularnych narkotyków
Międzynarodowe gangi narkotykowe chcą wykorzystać polskich żołnierzy w Afganistanie do gigantycznego przemytu heroiny do Europy. Takie są wyniki analiz przeprowadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sprzedaż opium i heroiny to jedno z głównych źródeł finansowania talibów i al-Kaidy. Informacje, że polscy żołnierze są kluczowym elementem w planowanej przez międzynarodowe gangi ekspansji na rynki europejskie, przekazały Polakom m.in. amerykańskie służby antynarkotykowe. - Zdajemy sobie sprawę z zagrożeń, zwłaszcza że w całej Europie zwiększa się popyt na heroinę - przyznaje Grzegorz Ocieczek, wiceszef ABW.

Klęska urodzaju
Do szczególnego zainteresowania się rynkami europejskimi zmusiła narkotykowych bossów swoista klęska urodzaju. Ubiegły rok był rekordowy pod względem zbiorów opium w Afganistanie. Według danych Biura ds. Narkotyków i Przestępstw ONZ, jego produkcja wyniosła 6100 ton. - Oznacza to, że Afganistan produkuje więcej opium, niż zużywa się dziś na świecie - twierdzi Antonio Maria Costa, dyrektor Biura ds. Narkotyków i Przestępstw ONZ. Wytwarzana z opium heroina to najsilniej uzależniający narkotyk, z powodu jej przedawkowania umiera nawet 100 tys. osób rocznie.
- Wracający z misji żołnierze mogą mieć wiele możliwości ukrycia heroiny, na przykład w sprzęcie wojskowym albo w rzeczach osobistych - mówi oficer ABW. Nie można też wykluczyć, że wojskowi zwiedzeni możliwością zarobienia dużych pieniędzy w Afganistanie będą próbowali przemytu
na własną rękę. Tak było już z trzema żołnierzami 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa, którzy korzystając ze statusu przysługującego transportom wojskowym, przewozili do Polski marihuanę ukrytą w wojskowej koparce. - Nie powtórzy się sytuacja z Kosowa [narkotyki przemycano wtedy ukryte w sprzęcie wojskowym] - zapewnia "Wprost" major Norbert Chabior z Oddziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej. - Będziemy dokładnie sprawdzać żołnierzy, ich ekwipunek oraz sprzęt wojskowy.
Narkotyków mają szukać szkolone psy. Od stycznia żandarmeria dysponuje też kupionymi od Amerykanów detektorami, pozwalającymi wykryć nawet śladowe ilości wszystkich popularnych narkotyków i materiałów wybuchowych. Jedno urządzenie kosztuje ponad 100 tys. zł. - Detektor pozwala sprawdzić, czy ktoś miał jakikolwiek kontakt z narkotykami. Wystarcza, by podał rękę sprzedawcy narkotyku, a urządzenie wykryje cząsteczki na jego skórze - mówi kpt. Marcin Wiącek z Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej.

Narkotyki w trumnach
Przemycanie narkotyków przez żołnierzy nie jest niczym nowym. Już w czasie II wojny włoscy i amerykańscy mafiosi wykorzystywali transporty wojskowe do szmuglu morfiny i opium. Pod koniec wojny w Wietnamie opłacani przez mafię żołnierze sprowadzali heroinę z krajów tzw. złotego trójkąta (Birmy, Laosu i Tajlandii) do USA. Niektórzy przemytnicy ukrywali narkotyki w ciałach zabitych, wysyłanych do ojczyzny w zaplombowanych trumnach.
Żołnierze nie tylko trudnią się przemytem, ale często sami sięgają po narkotyki. Teraz zagrożenie będzie tym większe, że w Afganistanie gram opium czy haszyszu kosztuje tyle, ile w Polsce butelka piwa. - Dlatego przed wyjazdem do Afganistanu przebadaliśmy wszystkich żołnierzy na obecność narkotyków. Takie testy będziemy robić także w Afganistanie i gdy wrócą do Polski - mówi mjr Norbert Chabior.
Czy powtórzy się sytuacja z połowy lat 90.? Policja i UOP przekonywały wtedy, że nie musimy się obawiać zagrożenia heroinowego, bo Polska jest tylko krajem tranzytowym. Skończyło się lawinowym wzrostem nie tylko przemytu, ale i liczby uzależnionych. Teraz zagrożona mogłaby być także sojusznicza wiarygodność Polski. Uczestnicząc w przemycie polscy żołnierze pomagaliby bowiem finansować Al-Kaidę i talibów.


Fot: Z. Furman
Okładka tygodnika WPROST: 19/2007
Więcej możesz przeczytać w 19/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 19/2007 (1272)


ZKDP - Nakład kontrolowany