Wprost przeciwnie - Rada postępu

Wprost przeciwnie - Rada postępu

Hasło "chrześcijaństwo albo Europa" nie umarło wraz z komunizmem. Odżyło i ma się dobrze
W1798 r. Novalis, saksoński poeta romantyczny, napisał słowa, które przeszły do historii, ale przypisywane są Karolowi Marksowi: "Religia jest opium dla ludu". Rok później Novalis napisał esej o znamiennym tytule "Chrześcijaństwo albo Europa", w którym oskarżał Kościół rzymskokatolicki o dezintegrację kontynentu. Jego słowa wcielił w czyn system komunistyczny, zastępując religię innym opium dla ludu - wódką. Słowa mało komu znanego Novalisa wcielano systematycznie w czyn. Chrześcijańskie świątynie zamieniano na magazyny, sale gimnastyczne i muzea ateizmu.
Hasło "chrześcijaństwo albo Europa" nie umarło wraz z komunizmem. Najzagorzalszym wrogiem chrześcijańskiej Europy jest Rada Europy, aktualnie kierowana przez fanatycznych ideologów lewicy. Nic zatem dziwnego, że Polska jako kraj katolicki jest atakowana ze szczególną zaciekłością. W specjalnym memorandum rada gani Polskę za łamanie Konwencji Praw Człowieka. A właściwie za wszystko: za działania policji, stan więzień, nietolerancję, antysemityzm, przemoc domową, brak prawa do aborcji i lustrację.
Ambicje tego gremium, które na szczęście nie ma żadnych uprawnień decyzyjnych, idą dużo dalej. Chce ono mianowicie zakazać nauczania w szkołach teorii kreacjonizmu, czyli mówiąc wprost - upowszechniania wiary, że twórcą wszechświata jest Bóg. Gdyby im dać prawo do podejmowania decyzji, to tak jak w Sowietach zamknięto by kościoły, zakazano modlitwy i posiadania Biblii. Teoria kreacjonizmu jest zagrożeniem dla teorii Darwina. Ale teoria Darwina jest przez lewicę traktowana nie jak teoria naukowa, lecz jak nowa wiara.
Rada Europy ma się zajmować ponoć przestrzeganiem praw człowieka. Skupia 41 krajów, w tym Federację Rosyjską, która za notoryczne łamanie praw ludzkich powinna zostać już dawno wyrzucona z tej organizacji. Ale lewicowi ekstremiści z Rady Europy mają swoją własną interpretację praw człowieka. To nie ofiary zamachów na World Trade Center, ale odpowiedzialni za tę zbrodnię terroryści są przedmiotem troski, a wyznawanie wiary w Boga zagraża europejskiej tożsamości laickiej, jaką udało się wmontować w głowy lewicowych szaleńców.
Jestem obywatelką jednego z krajów należących do Rady Europy i dziękuję za takie rozumienie praw człowieka. Ja się wypisuję. To oczywiście nic nie znaczy dla tego towarzystwa, ale znaczy dla mnie. Nie zamierzam ulegać ani lewicowemu, ani prawicowemu ekstremizmowi. Jestem wolnym człowiekiem. Mimo działalności Rady Europy.
Okładka tygodnika WPROST: 26/2007
Więcej możesz przeczytać w 26/2007 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 26/2007 (1279)


ZKDP - Nakład kontrolowany